czwartek, 31 grudnia 2015

Tworzymy przestrzeń do dyskusji

Kultury demokracji nie da się zadekretować i wprowadzić nakazem. Raczej trzeba tworzyć warunki, w której demokracja dojrzewa. Demokracja to szacunek dla drugiego człowieka, uznanie jego wartości. A skoro liczy się człowiek to w sporze trzeba go przekonać. Dyskusja to nie walka na pokonanie przeciwnika czy wroga, to wspólne odkrywania szeroko rozumianej prawdy. Konsensus wynika z wzajemnego przekonywania się i poznawania argumentów. System autorytarny uprzedmiotawia człowieka, dla autokraty człowiek jest rzeczą. Ma słuchać poleceń i rozkazów, a jak nie chce, to się go zmusza (przemocą, manipulacją). Autorytaryzm niczego nie uzasadnia i nie przekonuje, on pokonuje w walce. Różnica między demokracją a autorytarną dyktaturą wynika z różnicy w traktowaniu człowieka: przedmiotowo lub podmiotowo.

Demokracji nie da się wprowadzić dekretem ani metodami autorytarnymi. Twórzmy więc warunki, w których będziemy powoli przesiąkali adekwatnymi wartościami. Trawa nie rośnie dlatego, ze ją się ciągnie do góry za źdźbła, ale dlatego, że się podlewa i nawozi, czyli tworzy dogodne warunki. W dobrych warunkach trawa sama rośnie. Uczmy się więc na co dzień przekonywać a nie pokonywać. Dyskusja i dialog jest kwintesencją kultury demokracji. To nie jest czcze gadanie czy jałowe pisanie. 

Niniejszy blog w zamyśle ma być dobrą przestrzenią do dyskusji (nie wszyscy mają konta na Facebooku). Nie jesteśmy organem partyjnym. Wolne media teraz będą nam bardzo potrzebne. Internet jest alternatywą dla ocenzurowanych i zakneblowanych mediów tradycyjnych.

Przede wszystkim internet jest rozproszony, bez jednego centrum dowodzenia. Jest to cecha charakterystyczna dla trzeciej rewolucji technologicznej. Społeczność internetowa jest jak ławica ryb – nie ma jednego przywódcy stada, którego można wyeliminować aby stado się rozproszyło. Jest jak hologram – przełamiesz na pół a tam i tak cały obraz widać. To nasza siła. Dobrze to ujął Jerzy Walasek w swoim artykule.

Ja nazywam to zarządzaniem rozproszonym. Wyobraź sobie taką sytuację: samochód z wycieczką, jeden kierowca, reszta pasażerowie. A co się stanie, gdy kierowca zasłabnie? Koniec wycieczki i podróży. Inne opcja? Każdy jest kierowcą z prawem jazdy, w dowolnym momencie następuje zamiana roli, nie tylko w przypadku choroby i zasłabnięcia, ale zwykłego zmęczenia. . Zamiast jednego kierownika jest zarządzanie rozproszone. To daje Facebook i inne media społecznościowe. I z tego uczmy się korzystać.

Piszcie i dyskutujcie (a granicach standardowej netykiety), zakładajcie własne blogi (możemy je zagregować z tym). Dyskutujmy nie tylko na Facebooku. W zakładce „redakcja” znajdziecie krótki poradnik jak założyć i jak pisać blog na koncie gogle.

Zalety zarządzania rozporoszonego w sieci typu Facebook (znakomicie działa bez zarządzania i jednego kierownika): wymaga budowania więzi i zaufania, świadomość celów i misji (wspólnej). Wystarczą tylko proste zasady: instrukcja dla redaktorów i komunikacja w redakcji (zespół).

Stanisław Czachorowski

środa, 30 grudnia 2015

Jeszcze jedna relacja z koncertu "Artyści dla demokracji"

Lidia Kamińska Potępa pisze: Nie mogłam sama pojechać, ale z chęcią skorzystały z zaproszenia moje dzieci. 

A oto ich relacja:

Trudno opisać uczucia, jakie wywołał we mnie koncert zorganizowany przez KOD pod hasłem "Artyści dla demokracji". Serce rośnie, gdy widzi się taki ogrom ludzi, którzy mają podobne do naszego podejście do otaczającej nas rzeczywistości. Każda pieśń, każdy wiersz czy też inna forma wyrażenia pokazała nam, w jakich „dziwnych” czasach przyszło nam żyć. W dobie wolności walczyć o demokrację, o nie zawisłość sądów, o godność naszą, taką obywatelską, o nasze prawo jako narodu do wolnych wyborów. Przyznaję się przed sobą, że zaczynam się bać „człowieka, którego imienia nie warto wymawiać”.

I jeszcze jeden cytat, który zrobił na mnie ogromne wrażenie: „W Wigilię podzielono się nie opłatkiem, ale naszą konstytucją…”

Koncert świetny, a właściwie nie tylko koncert, bo była spora różnorodność stylów i form ekspresji.
Reżyserem całości był Marek Majewski (również występował).


Relacje zebrała Radosława Górska

KOD, czyli chmura demokracji

Z sympatią przyglądam się rozwojowi Komitetu Obrony Demokracji. Wobec poczynań PiS, jawnie zmierzających do tworzenia w Polsce państwa autorytarnego, uważam, że tego typu ruch jest niezbędny, jeśli nie chcemy za moment obudzić się w kraju, którego ustrój wzorowany jest na tym panującym w Rosji czy w Chinach. Jednocześnie niepokoi mnie sposób, w jaki ruch KOD a raczej jego lokalni działacze-koordynatorzy zarządzają internetowym pospolitym ruszeniem. Są to metody, które w żaden sposób z demokracją się nie kojarzą a przez to zniechęcają do siebie i samej idei KOD-u znaczną liczbę potencjalnych sympatyków, sprzymierzeńców czy nawet członków przyszłego stowarzyszenia, którzy właśnie demokracji chcą bronić. Obawiam się, że świeżo upieczeni działacze w jakiś sposób usiłują realizować własne ambicje polityczne w nadziei, że KOD przekształci się prędzej czy później w partię polityczną a to wydaje mi się kardynalnym błędem, który spontaniczny ruch wielu Polaków doprowadzi do upadku.

Siłą tego ruchu jest różnorodność. Łączy w sobie wszystkich, dla których ta rozmaitość jest wartością i niezależnie od tego, z jakimi sympatiami politycznymi przyszli do ruchu, łączy ich wiara w demokratyczne państwo prawa, społeczeństwo obywatelskie i szacunek dla swobód obywatelskich, a przede wszystkim umiłowanie WOLNOŚCI. Oczywiście, mogę zrozumieć syndrom otoczonej twierdzy ze względu na bezprecedensowy propagandowy atak na KOD, przypuszczony przez różnych „patriotycznych” trolli internetowych czy tzw. niepokornych dziennikarzy oraz obecne władze. Z tego wynika wiele nierozważnych ruchów, w rodzaju wycinania z forów „niepoprawnych” postów czy podejrzanych Internautów, tylko i wyłącznie na podstawie widzimisię lokalnego koordynatora lub rzekomej niezgodności z linią partii …. (samo się niestety ciśnie na klawiaturę) …… z linią komitetu. Jednak każdy, kto potrafi zdobyć się w tej sytuacji na dystans i obiektywizm widzi, że dla ruchu takiego jak KOD są to działania samobójcze. Jeśli różnego rodzaju ciotki rewolucji czy nadgorliwi „bojownicy o wolność i demokrację” uważają, że na czas walki tę demokrację można traktować jedynie jako piękne hasło i czasowo jej zasady zawiesić, to obawiam się, że powinni zmienić strony barykady, bo dokładnie to samo twierdzą nasi adwersarze.

Cel nie uświęca środków. Dlatego uważam, że nasz ruch (czuje się również jego częścią) powinien działać przede wszystkim jako coś, co roboczo nazwałem chmurą demokracji – jest to wielka agora społeczna, gdzie w przestrzeni Internetu, ale również i innych mediów, odbywają się otwarte dyskusje, ucierają się poglądy, powstają stowarzyszenia czy organizuje się konkretne akcje, takie jak marsze, koncerty, wykłady. Wszystkie te działania mają wspólny mianownik - odwołanie do zasadniczych idei, które nas łączą, a które wymieniłem wyżej. KOD jako organizacja (stowarzyszenie) zarejestrowana w sądzie powinna działać raczej jako twórca idei, arbiter, rada starszych, nadająca kierunek dyskusji i działań i udzielająca (lub nie) swojej autoryzacji, jeśli uzna, że działania te są zgodne z programem wynikającym z samej nazwy stowarzyszenia. KOD-chmura to ciągle zmieniające się, żywe forum, w którym nie ma miejsca na sztywne struktury i dyrektywy płynące z góry, a ciągły przepływ idei i konkretnych działań, także ludzi, którzy tu wejdą lub zdecydują się grupę opuścić służą rozwijaniu i umacnianiu postaw obywatelskich w przyszłości. W związku z tym moderowanie dyskusji powinno odbywać się w możliwie najbardziej liberalny sposób, przez co unikniemy niepotrzebnych sporów oraz żenujących sytuacji, kiedy wyrzuca się z nieistniejącej jeszcze organizacji wartościowe osoby i robi się z nich przeciwników. W tak rozumianym KODZie - chmurze odbierze się władzę osobom, które niekoniecznie zasłużyły na nasze zaufanie, bo chmurą się nie dowodzi. Jednocześnie naszym przeciwnikom wytrącimy z ręki argumenty i propagandowe pałki w rodzaju zaległości alimentacyjnych naszych liderów czy co tam jeszcze w najbliższym czasie wyciągną.

Nie da się okładać pałką chmury ani jej aresztować. Jeśli mimo to wrogowie będą tego próbowali, narażą się wyłącznie na śmieszność, tak jak śmieszni są ci, którzy oczekują, że za chwilę KOD jako nowa siła polityczna, będzie zdolna odsunąć PiS od władzy. Przede wszystkim na taką zmianę potrzeba będzie jeszcze minimum dwóch lat, czyli czasu, kiedy wyborcy PiS rozczarują się do swoich wybrańców. Oczywiście, nie dotyczy to tzw. twardego jądra tego elektoratu, ale tych umiarkowanych, którzy dali się nabrać na nową twarz prezesa i spółki. W ich przypadku trzeba wziąć pod uwagę typowe etapy przeżywania żałoby, znane w psychologii - ludzie ze swoimi złudzeniami żegnają się jak z bliskimi, potrzeba na to czasu, a póki co są oni na etapie zaprzeczania („nie, to nie może być prawda”). Potem będą się gniewać a swój gniew w tym wypadku przeniosą na politycznych adwersarzy, udowadniając im, że PiS musi robić to, co robi, bo PO, KOD czy kto tam jeszcze mu przeszkadza wywiązywać się z obietnic. Do depresji i przyznania się do pomyłki jeszcze droga daleka.

Czas, o którym wspominam wyżej, jest też potrzebny, aby mogły powstać i okrzepnąć ruchy polityczne, które będą bardziej odpowiadały potrzebom społecznym niż obecnie działające lub te dotychczasowe powinny się w istotnym stopniu zmienić. Będzie to jednak możliwe tylko i wyłącznie w toku społecznej aktywizacji politycznej, bo również my jako społeczeństwo musimy się zmienić. Zmiana powinna przede wszystkim dotyczyć tych, którzy do tej pory nie głosowali i do tego właśnie potrzebna jest chmura demokratyczna, która pozwoli im zrozumieć, jak bardzo ważne są dla nich wartości, które promuje. I to jest według mnie wielkie zadanie KOD-u. Jeśli chcemy tych zmian, rozpocznijmy tworzyć tę przestrzeń Wolności, pamiętajmy jednak, że to robota na całe lata.

Jerzy Walasek

W telegraficznym skrócie o tym, czego chce KOD


Ulotki z Łodzi.

Spotkanie w Szczytnie

Kilkanaście dni temu pojawił się post Barbary Łady: "Bardzo się cieszę, że w naszym KODzie jest coraz więcej ludzi ze Szczytna". Zaczęła się dyskusja, że dobrze byłoby się spotkać i poznać. Utworzyliśmy Wydarzenie. Czekaliśmy na chętnych. W restauracji zamówiłyśmy kilkanaście miejsc...
W dniu 29 grudnia około szesnastej, wchodzimy razem z Anką Grzybowską - warmińsko-mazurskim koordynatorem do "Mazuriany" i oczom nie wierzymy. Przy stolikach siedzi już sporo osób, a ciągle zjawiają się nowi. Dociera do nas również członek sztabu KOD_ WM Dariusz Woźniak. Po kilku minutach jest nas tak dużo, że nie możemy się zmieścić. Uprzejmi goście restauracji oferują własny stolik, mówiąc: "Skoro Państwo z KODu, to bardzo chętnie". Ale i tak jest ciasno, tłoczno, nie da się rozmawiać. Na szczęście lokal dysponuje również salą weselną, którą po chwili zajmujemy. Jest nas prawie 40 osób. Mamy miejsce, możemy spokojnie rozmawiać.

A dyskusja toczy się wartko. O Polsce, o demokracji, o drodze KODu, o możliwych do podjęcia nowych działaniach, o najbliższych planach.  Wymieniamy poglądy, spieramy się, a jednocześnie jest przyjaźnie i serdecznie. Mądra, rzeczowa refleksja nad o tym, co najważniejsze. Naprawdę, umiemy się pięknie różnić.

Uczestnicy spotkania to wspaniali, uroczy ludzie, którzy serce ojczyźnie gotowi oddać. To bardzo budujące. Serdecznie dziękuję. Jestem dumna, że Was poznałam.





Radosława Górska

wtorek, 29 grudnia 2015

Nie oderwano mnie od koryta, nie utraciłam wpływów i nie jestem idiotką


Od początku kadencji obecnych władz obserwuję z niepokojem to, co się dzieje w życiu publicznym. Nowy rząd i parlament zafundowały nam ekspresowe wprowadzenie kilku ustaw, a kolejne są już w drodze. Pierwsza i chyba najważniejsza, bo umożliwiająca PiS dalsze nieskrępowane już niczym działania, dotyczy Trybunału Konstytucyjnego. W praktyce wraz z wejściem w życie nowej ustawy Trybunał przestaje mieć jakiekolwiek realne możliwości działania i stania na straży ustawy zasadniczej, czyli Konstytucji.

Partia rządząca z racji posiadania miażdżącej większość oraz własnego prezydenta, może teraz przeforsować dowolną regulację. Za chwilę będziemy mieli nową ustawę medialną, która wolne media zmieni w media narodowe. Wejdzie także w życie ustawa antyterrorystyczna, która umożliwi nieograniczoną inwigilację obywateli. PiS zafundował nam nową listę leków refundowanych, zakładającą gigantyczne podwyżki cen leków niezbędnych osobom po przeszczepach. Podatek bankowy może i zwiększy wpływy do budżetu państwa, ale skądś te pieniądze będzie trzeba wziąć i chyba nie trudno zgadnąć, kto się do tego dołoży. Nowe prawo łowieckie stoi w całkowitej sprzeczności z ideą ochrony środowiska, co nie dziwi, biorąc pod uwagę osobę ministra i jego zamiłowanie do mordu. To nie jedyna regulacja, która ekologię i dbałość o środowisko ma w poważaniu. Projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii ogranicza wsparcie dla energetyki obywatelskiej i korzystania z odnawialnych źródeł energii.

W trakcie kampanii wyborczej PiS "jechał" na 500 zł na dziecko i obniżeniu kwoty wolnej od podatku. Niestety o tych sprawach, które przeciętnego Polaka interesują zapewne najbardziej, jakoś dziwnie cicho, a jeśli już coś słychać, to w kontekście, że z tą dobrą zmianą trzeba trochę poczekać, bo ktoś jednak źle policzył i nie wiadomo, kiedy uda się te obietnice zrealizować.

W obliczu powyższych informacji trudno się dziwić, że rośnie grupa osób głośno wyrażających swoje wątpliwości, co do słuszności decyzji podejmowanych przez władze. Takie wątpliwości mają nawet osoby do tej pory PiS wspierające, jak choćby profesor Staniszkis. Sama mam poważne zastrzeżenia i dlatego wzięłam udział w demonstracji KOD w Elblągu i jestem z tego dumna. Nie jestem gorszym sortem, nie jestem zdrajcą narodu, nie jestem potomkiem komuchów, nigdy nie byłam związana z żadną partią, nie utraciłam wpływów i nie oderwało mnie od koryta. Nie jestem też zmanipulowaną idiotką, która daje sobą sterować ku uciesze politycznych demiurgów. Wyrażam po prostu swój sprzeciw i niezadowolenie w ramach legalnych możliwości, jakie daje życie w demokratycznym kraju i społeczeństwie obywatelskim.

Drodzy rządzący, opamiętajcie się, bo już teraz hasło "Dobra zmiana" ma wydźwięk mocno negatywny, jeśli dalej będziecie iść w tym kierunku, to po tych 4 latach wstyd Wam będzie rodakom spojrzeć w oczy.

Kamila Górecka

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Relacja z olsztyńskiego spotkania KODerów

27 grudnia w Starym Zaułku w Olsztynie odbyło się nieformalne, towarzyskie spotkanie olsztyńskich KODerów. Zjawiło się na nim 18 osób. Mieliśmy okazję poznać się osobiście, co jest niezwykle ważne dla naszej przyszłej współpracy – łatwiej komunikować się z ludźmi, których znamy realnie, a nie jedynie wirtualnie.

Każdy miał możliwość przedstawienia się i opowiedzenia czegoś o sobie – o tym, czym się zajmuje na co dzień, dlaczego działa w KOD i w jaki sposób może wesprzeć ruch. Nie obyło się również bez dyskusji o najbardziej interesujących wszystkich problemach – losie Trybunału Konstytucyjnego, Konstytucji, przyszłości Polski pod rządami obecnych władz. Jedna z uczestniczek, zawodowo zajmując a się prawem, wyjaśniła nam realne implikacje zmian w ustawie o TK wprowadzonych przez PiS. Oceniła też z punktu widzenia prawnego możliwe do podjęcia przez nas działania mające na celu ratowanie demokracji w Polsce.

Inny uczestnik opowiedział nam historię swojego ojca – osoby odznaczonej przez rząd na uchodźstwie orderem Virtuti Militari, jednego z niewielu żyjących powstańców AK, który obserwując obecną sytuację w kraju powiedział: „Czas umierać, gdy na to co się dzieje patrzę”.

Spotkanie trwało prawie dwie godziny. Wierzę, że wszyscy wyszliśmy z niego podniesieni na duchu i w poczuci przynależności do szerszej wspólnoty. Wspólnoty ludzi, którzy pragną żyć w wolnym, demokratycznym i praworządnym kraju.

Kamila Górecka

Koncert "Artyści dla demokracji" w Teatrze Roma

28.12.2015 
Warszawa, Teatr Roma, koncert "Artyści dla Demokracji" 
godzina 18:00. 

Na scenie: Mateusz Kijowski, Marek Majewski, Marian Opania, Marcin Januszkiewicz, Elżbieta Wojnowska, Wiktor Zborowski, Tomasz Szwed, Małgorzata Duda, Kuba Sienkiewicz, Jacek Kleyff, Gdańska Formacja Szantowa, Freestylowy Teatr Tańca DOWCIPLĄS, Jacek Fedorowicz, Konrad Materna.

Informacja ze strony: 

http://www.kubasienkiewicz.com.pl/wystepy-aktualnosci/

(Tuż przed koncertem, fot. Jerzy Nowicki)
(fot. Jerzy Nowicki)
Podziękowania Mateusza Kijowskiego

Wspaniały koncert! Mam nadzieję, że uda się nam to powtórzyć. Może jeszcze nie raz?
Dziękuję wszystkim artystom, dziękuję wszystkim, którzy koncert organizowali. Dziękuje tym, którzy przyszli i żywo reagowali.

Relacja Pawła Deresza

To był piękny koncert. Śpiewająca pani Małgorzata Duda powiedziała, że z takim nazwiskiem nikt.nie zrobi kariery, dlatego wychodzi za mąż. Pan Skoczylas śpiewał o sezonowym,wynajętym pracowniku,co się musiało.jednoznacznie kojarzyć z prezydentem. Wspólnie śpiewaliśmy "Precz z nienawiścią", Mieliśmy poczucie wspólnoty, Czuliśmy niesamowitą siłę. To było bardzo budujące.
(fot. Paweł Deresz)


Inne zdjęcia można znaleźć pod adresem: Beata Machocka

A w "Newsweeku" piszą tak:
Pełna sala na koncercie „Artyści dla demokracji”. Trwa zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o Trybunale Konstytucyjnym


N.N. Zaczyna zadawać sobie pytania

Parafraza wiersza Stanisława Barańczaka

”N.N. ZACZYNA ZADAWAĆ SOBIE PYTANIA” autor Stanisław Barańczak 

”N.N. ZACZYNA ZADAWAĆ SOBIE PYTANIA”
Mówić językiem, w którym słowa „prawo i sprawiedliwość”
budzi dreszcz grozy, słowa „nasz czas” są
tytułem gazety, słowa „demokracja” i
„komitet” podlegają służbowo
generałowi policji; 
jak to się stało, żeśmy się zaczęli 
w to bawić? W te igraszki słów? W te kalambury,
przejęzyczenia, odwrócenia sensu,
w tę lingwistyczną poezję?
(N. N. zaczyna
zadawać sobie pytania) Daję ci słowo

Autor Anonimowy (R.Cz.)

(nazwisko i imię do wiadomości Redakcji)

niedziela, 27 grudnia 2015

Strzegę honoru żołnierza, stoję na straży Konstytucji

Z poczucia potrzeby demokratycznej wolności i patriotyzmu, szanując wynik wyborów jako "żołnierz emeryt" przypomnę to na co przysięgałem:
 "Ja żołnierz Wojska Polskiego przysięgam służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, bronić jej niepodległości i granic. Stać na straży Konstytucji, strzec honoru żołnierza polskiego, sztandaru wojskowego bronić. Za sprawę mojej Ojczyzny, w potrzebie krwi własnej ani życia nie szczędzić"... 

Żołnierzem jest się do końca życia dlatego strzegę honoru żołnierza, stoję na straży Konstytucji...

Serce boli gdy widzę co się dzieje w mojej Ojczyźnie, gdzie pod osłoną nocy powoli zakładane są nam okowy. Chcę by moje dzieci i może za jakiś czas wnuki żyły w wolnej, demokratycznej Polsce - dlatego jestem w KOD !

Maciej Dzimidowicz

Jestem w KOD bo jest to ruch typowo obywatelski


Jestem w KOD bo jest to ruch typowo obywatelski. Uważam, że nikt nie może zniszczyć tego, co udało się nam osiągnąć przez ostatnie 26 lat. Zdaję sobie sprawę, iż nie wszystko potoczyło się w tym czasie idealnie. Oddałem swój głos na Konstytucję w 1997 roku, byłem za przystąpieniem do EU i NATO. Korzystałem i korzystam z praw mi przyznanych, wypełniałem i nadal wypełniam swoje obywatelskie obowiązki oraz stosuję się do obowiązującego prawa. No w miarę możliwości, z drogowym nie zawsze jest mi po drodze.

Jestem zwolennikiem demokracji bezpośredniej, ale akceptuję tę, którą mamy. Jestem w KOD bo dostrzegam zagrożenia jakie z sobą niesie zmiana, która miała być dobrą zmianą. Nie ma mojego przyzwolenia na demontowanie Trybunału Konstytucyjnego i podważania Konstytucji. Jestem wreszcie w KOD by nie słyszeć więcej stwierdzenia mojego Starszego (tak nazywam biologicznego ojca), że „czas umierać, gdy na to co się dzieje patrzę”. Mój Starszy odznaczony przez Rząd na uchodźstwie Orderem Virtuti Militari, jeden z niewielu żyjących powstańców AK, ranny w nim kilkukrotnie, własną krwią kreślił drogę do Polski ostatniego ćwierćwiecza. Nie zasłużył, tak jak my wszyscy, obywatele, na epitety jakimi jesteśmy obrażani. Jestem tu w dwójnasób, dla siebie i dla niego.

Tadeusz Szczęśniewicz

czwartek, 24 grudnia 2015

Oświadczenie Komitetu Obrony Demokracji regionu warmińsko-mazurskiego, przesłane do Prezydenta RP Andrzeja Dudy


Anka Grzybowska: Zachęcam do wysyłania podobnych oświadczeń na adres listy@prezydent.pl
Szanowny Pan
Andrzej Duda
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Szanowny Panie Prezydencie,
występując w imieniu obywateli polskich, mieszkańców Warmii i Mazur, zjednoczonych w ruchu Komitet Obrony Demokracji regionu warmińsko-mazurskiego oświadczam, iż wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec sposobu uchwalenia oraz treści nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, przyjętej przez większość parlamentarną w dniu 22.12.2015 r.
Podstawową zasadą obowiązującej Konstytucji RP, będącej dobrem nas wszystkich i wprowadzonej na mocy referendum ogólnokrajowego, jest określona w art. 2 Konstytucji zasada demokratycznego państwa prawa.
Instytucją gwarantującą tę zasadę jest przede wszystkim Trybunał Konstytucyjny. Jego sędziowie winni orzekać, będąc niezawisłymi i niezależnymi, między innymi w odniesieniu do ustaw uchwalonych przez polski Parlament, pod kątem ich zgodności z Konstytucją. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z art. 190 Konstytucji RP, mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne.
Przedwczoraj Sejm większością parlamentarną - nie przestrzegając uznanych we wszystkich dojrzałych demokracjach procedur stanowienia prawa - przyjął nowelę ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Nowela ta w praktyce paraliżuje działalność organu niezbędnego dla prawidłowego funkcjonowania państwa prawa. Powoduje stan, w którym naruszony jest określony w Konstytucji – i przyjęty we wszystkich cywilizowanych demokracjach - trójpodział władzy. Stanowczo sprzeciwiamy się takiej działalności legislacyjnej w Polsce, jako że otwiera ona drogę do rządów autorytarnych.
Zadaniem Prezydenta RP jest dbanie o przestrzeganie Konstytucji, ale również o ład demokratyczny w Państwie. Zwracamy się więc do Pana Prezydenta o podjęcie kroków uniemożliwiających wejście życie tak złej ustawy, uderzającej w konstytucyjne zasady państwa prawa i instytucje państwa demokratycznego.
Oświadczamy jednocześnie, że nie stanowimy grupy wsparcia dla jakiejkolwiek partii politycznej. Naszym celem nie jest występowanie przeciwko jakiemukolwiek ugrupowaniu, ale jako obywatelki i obywatele chcemy żyć w normalnym, demokratycznym, europejskim państwie i w obronie zasad takiego państwa będziemy występowali z użyciem wszelkich dostępnych nam w granicach prawa środków.



środa, 23 grudnia 2015


Manifestacja pod Sejmem Obywatele dla demokracji 19.12.2015


Obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym


W trosce o ustrój Rzeczypospolitej i normalne funkcjonowanie państwa realizującego ideał demokratycznego państwa prawa, my – Komitet Obrony Demokracji – proponujemy obywatelski projekt ustawy o zmianie przepisów ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Ma on za zadanie zażegnać konflikt, jaki zaistniał obecnie w Parlamencie i uchronić ustrój Rzeczypospolitej Polskiej, którego gwarantem jest między innymi Trybunał Konstytucyjny. Przeprowadzone w ostatnim czasie zmiany w przepisach ustrojowych i proceduralnych Trybunału stanowią poważne zagrożenie dla jego niezależności i niezawisłości jego sędziów, a w konsekwencji dla prawidłowego funkcjonowania tego organu kluczowego dla realizacji w naszym państwie zasady demokratycznego państwa prawa, trójpodziału władzy, a także ochrony wolności i praw człowieka. Apelujemy o to, by partie polityczne reprezentowane w Sejmie wysłuchały głosu obywateli i pochyliły się nad składanym przez nas projektem.

Projekt, który przedkładamy obywatelom do podpisu, realizuje ostatnie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i dąży do pogodzenia rozwiązań postulowanych przez wszystkie partie obecne w parlamencie.

Nasz projekt wprowadza m.in.: zasadę głosowania zwykłą większością głosów w Zgromadzeniu Ogólnym, przy zachowaniu kworum wynoszącego 10 sędziów. Co więcej, projekt doprecyzuje procedury wyboru Prezesa i Wiceprezesa Trybunału, którzy będą cieszyć się podwójną legitymacją – pochodzącą od Prezydenta i sędziów Trybunału. Projekt wprowadza również zasadę sześcioletniej kadencji Prezesa i Wiceprezesa Trybunału.

Najważniejszą zmianą, którą wprowadza projekt jest zracjonalizowanie procedury wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Po pierwsze, krąg podmiotów mogących zgłaszać kandydatów poszerzono o Prezydenta Rzeczypospolitej, Krajową Radę Sądownictwa oraz Zgromadzenia Ogólne sędziów Sądu Najwyższego Naczelnego Sądu Administracyjnego, co umożliwi Sejmowi wybór sędziego spośród kandydatów o najwyższych kompetencjach. Przewidziano, że Sejm podejmował będzie decyzję w sprawie wyboru większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, co wymusi szeroki konsensus polityczny. Sędzia będzie składał przysięgę przed Marszałkiem Sejmu na tym samym posiedzeniu Sejmu, na którym został na to stanowisko wybrany. Projekt przewiduje również powierzenie sędziemu dalszego pełnienia obowiązków – tj. do czasu wybrania następcy sędziego przez Sejm, co uchroni Trybunał przed paraliżem w razie przedłużającego się sporu politycznego o wybór sędziów. Ostatnią zmianą postulowaną w projekcie jest zachowanie składów Trybunału, które umożliwią sprawne wypełnianie obowiązków orzeczniczych

Przedstawiając nasz projekt, jednocześnie apelujemy do Pana Prezydenta, który składał przysięgę na dochowanie wierności przepisom Konstytucji, aby przyjętą wczoraj ustawę, która budzi istotne wątpliwości konstytucyjne, przed jej podpisaniem, skierował w całości do Trybunału Konstytucyjnego celem zbadania konstytucyjności.

W przypadku, gdyby Prezydent podpisał przyjętą wczoraj przez Sejm ustawę, my – obywatele skupieni wokół Komitetu Obrony Demokracji – dostosujemy projekt dziś prezentowany do 
obowiązującego stanu prawnego.


Aktualizacja (28.12.2015 r.)
Co zakłada nasza ustawa?
  • Powrót do pierwotnej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym
    z czerwca 2015 roku, z następującymi zmianami:
  • Wybór sędziów Trybunału będzie dokonywany większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
    • Zwiększy się krąg podmiotów, które mogą zgłaszać kandydatów: Prezydent Rzeczypospolitej, Krajowa Rada Sądownictwa, Zgromadzenia Ogólne sędziów Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego.
  • Powierzy się dalsze sprawowanie obowiązków sędziemu Trybunału, którego kadencja upłynęła – aby uniknąć paraliżu Trybunału w przypadku, gdy Sejm nie jest w stanie podjąć decyzji o wyborze.
  • Wprowadza się kadencyjność Prezesa i Wiceprezesa Trybunału (6 lat).
  • Sędzia będzie składał ślubowanie przed Marszałkiem Sejmu na tym samym posiedzeniu, na którym sędzia został wybrany.
  • Utrzymanie – jak dotychczas – składów orzekających i zwykłej większości głosów w orzekaniu:
    • Pełny Skład: 15 sędziów, przy kworum 9 sędziów
    • Skład Pięcioosobowy (dla większości spraw)
    • Skład Trzyosobowy
  • Zgromadzenie Ogólne sędziów będzie podejmowało decyzje bezwzględną większością głosów w obecności przynajmniej 10 sędziów TK (decyzje dotyczące wewnętrznych spraw Trybunału).
  • Usuwa się utrudnienia proceduralne wprowadzone przez ostatnie ustawy nowelizujące: terminy 3 i 6 miesięcy od zawiadomienia o rozprawie, w których nie można przeprowadzić rozprawy i konieczność wyznaczania rozpraw w kolejności wpływu wniosków.
Celem projektu jest przywrócenie stanu prawnego, który pozwoli na normalnie działanie Trybunału Konstytucyjnego. Projekt uwzględnia postulaty leżące u podstaw ostatnich zmian dokonanych w ustawie przez Sejm oraz inne postulaty, zgłaszane w trakcie debaty publicznej. Chcemy jednak je zrealizować tylko w takim stopniu, na jaki zezwalają zasady demokratycznego państwa prawa. Proponowane przez nas zmiany nie doprowadzą zatem do paraliżu orzeczniczego Trybunału, ani do naruszenia jego niezależności proceduralnej, niezależności ustrojowej i niezawisłości jego sędziów. W tym sensie, przedstawione przez nas rozwiązania są rozwiązaniami kompromisowymi.

Pobierz projekt ustawy w formacie PDF

A jednak rozmawiać trzeba, ale rozmawiać z zachowaniem zasad gwarantujących każdej stronie poszanowanie godności

(Szopka miejska, Gliwice, 2015)
Święta Bożego Narodzenia to dla jednych wydarzenie i przeżycie religijne, dla innych wydarzenie kulturalne i spotkanie rodzinne. Niezależnie od sposobu przeżywania, zasiadamy do stołu w rodzinnym lub towarzyskim gronie. By cieszyć się sobą i rozmawiać. Niezależnie od intencji, bądźmy razem, ponad wszelkimi podziałami i różnicami.

W imieniu Redakcji niniejszego bloga, na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia przesyłamy życzenia, abyśmy podzielili się się opłatkiem i dobrym słowem. Nie dajmy się podzielić mową nienawiści, mową agresji.

Jednocześnie zachęcamy do spokojnej dyskusji. Nie zamykajmy się w okopanych twierdzach, rozmawiajmy ze sobą, przekonujmy a nie pokonujmy. A niżej kilka zdań z bloga Andrzeja Blikle.

Stanisław Czachorowski 
i Redakcja bloga


"W ciągu ostatnich tygodni Polska została podzielona silniej niż kiedykolwiek i cokolwiek byśmy nie postanowili, znajdziemy się po jednej stronie tego podziału. Niezabieranie głosu nie zapewnia dziś pozycji neutralnej. Podziały biegną w poprzek organizacji branżowych, naukowych i obywatelskich, dzielą rodziny. W tej sytuacji wiele osób ucieka w milczenie lub w pozorną neutralność: mnie polityka nie interesuje. Takie słowa słyszałem ostatnio wiele razy. To niedobrze i chyba też nie do końca prawda. Bo polityka może mnie nie interesować, ale jej skutki… Często jednak nie zdajemy sobie z nich sprawy. (…)

A jednak rozmawiać trzeba, ale rozmawiać z zachowaniem zasad gwarantujących każdej stronie poszanowanie godności. Bo agresja i arogancja rodzi agresję i arogancję i zaczyna nakręcać spiralę niechęci. Wtedy przestajemy słuchać argumentów. "

(cały artykuł)

Andrzej Blikle 

Polak prawy i myślący czyli demokratyczny

(Grafika -  A. i P. Sucheccy)
Jesteśmy narodem doświadczonym przez różne zawirowania historii, rozbiory, wojny oraz wewnętrzne animozje. Czynniki te sprawiły, że Polak jako istota myślącą postrzega świat na swój często irracjonalny sposób. Każdy dąży do tego by było mu lepiej a nie gorzej a to sprawia że nasz umysł nie pracuje jasno i dążąc do celu popadamy w różnego rodzaju skrajności. Chcąc zmian mamieni obietnicami nie bierzemy wielu istotnych spraw pod uwagę. Poprzedni rząd zaoferował nam osiem lat pewnego rodzaju stabilizacji bez fajerwerków i wyraźnych zmian, a drzemiąca w obywatelu przekora sprawiła, że niektórzy zapragnęli czegoś innego i stało się, pojawił się nowy rząd i daleko idące zmiany. Bolesne jest to, że duża grupa ludzi została w domach i nie idąc na wybory sprawiła, że ich wynik był dla wielu zaskoczeniem. Jako naród, który był zniewolony i w swej historii doznał wielu krzywd, umiłowaliśmy sobie wolność i demokrację jako najważniejsze i święte atrybuty władzy.

Za kilka dni święta i tu pojawia się refleksja, Polacy są podzieleni na tych gorszego sortu i tych lepszych, którzy zaufali nowej władzy, władzy, która postanowiła zagarnąć wszystko to, co dla myślącego Polaka jest najważniejsze i święte.

Zamach na Trybunał Konstytucyjny czyli instytucję broniącą praw obywateli to zamach na demokrację a większość nowej władzy w sejmie i senacie nie nastraja optymistycznie, odpowiedzią na to co się stało było powstanie społecznego ruchu KOD. Ruch zawiązał się spontanicznie i urósł w ciągu kilkunastu dni do kilkudziesięciu tysięcy osób jako sprzeciw przeciwko działaniu rządu.  Polak myślący i demokratyczny powstał z kolan i wyraził swoje oburzenie. Komitet Obrony Demokracji i jego cele popierają ludzie prości oraz wielkie nazwiska kultury, sztuki i polityki. To odpowiedź na autorytarne zapędy pana prezesa Jarosław Kaczyńskiego i ludzi z PiSu.

Zasiadając do wigilijnego stołu zdobądźmy się na chwilę refleksji i w głębokiej zadumie pochylmy głowy nad naszą Ojczyzną, my ludzie "gorszego sortu" i zarazem ci wszyscy, którym leży na sercu dobro naszego kraju,  powiedzmy sobie głośno łamiąc się opłatkiem i składając życzenia, wszystkiego demokratycznego dla ciebie Polaku, Jeszcze Polska nie zginęła póki my myślimy, obronimy demokrację, my ludzie Komitetu Obrony Demokracji.

Tadeusz Piotrowski 
 KOD-Elblag

wtorek, 22 grudnia 2015

Komunikat z 21 grudnia 2015 r - przydział zadań w Zarządzie KOD

Szanowni Państwo!

Dzisiaj odbyło się posiedzenie Zarządu, na którym ustalono kto z Zarządu za co odpowiada. Zatem uprzejmie informuję, żeby wszyscy wiedzieli. I żeby było wiadomo, że ogarniamy wszystkie tematy, do kogo się zgłaszać z czym i kogo o czym informować. Wskazane osoby koordynują i odpowiadają za poszczególne obszary, niekoniecznie osobiście wykonują prace.

Kwestie prawne:
- pomoc prawna,
- analiza,
- obsługa prawna bieżącej działalności
- kwestie prawne – KOD akcja
koordynuje z upoważnienia Zarządu Magdalena Ostrowska.

Koordynacją wszelkich akcji zajmują się Jarek Marciniak i Radosław Szumełda.

Biurem prasowym (koordynacja naszej komunikacji zewnętrznej) kieruje Beata Kolis.

Za dział mediów do czasu szczegółowych ustaleń odpowiada Dorota Guenther.

Prace administratorów naszych grup, fanpage'ów i stron internetowych koordynują Jacek Parol i Joanna Roqueblave.

Za kontakt z działem dokumentacji:
- zbieranie i archiwizowanie bieżących informacji
- zbieranie i publikowanie doniesień o łamaniu demokracji
odpowiada Jacek Parol.

Działania edukacyjne będzie koordynował Paweł Wimmer we współpracy z Joanna Roqueblave.

Biuro Zarządu - organizacja, finanse, IT, bezpieczeństwo - będzie koordynowane przez Jacka Parola oraz Piotra Cykowskiego.

Sprawami członkowskimi - deklaracje, zbieranie informacji, koordynacja oraz rozwiązywanie wszelkich problemów i wątpliwości czy konfliktów - zajmować się będzie Joanna Roqueblave przy wsparciu Piotra Cykowskiego.

Reprezentacja na zewnątrz - współpraca z zewnętrznymi podmiotami, organizacjami czy firmami - to odpowiedzialność Jacka Parola i Mateusza Kijowskiego.

Biuro Programowe, które zorganizuje prace Rady Programowej oraz Komitetu Honorowego będzie działać pod kierunkiem Jarka Marciniaka, Joanny Roqueblave i Piotra Cykowskiego.


Koordynacja Krajowa - czyli wsparcie dla struktur regionalnych - będzie działać pod kierunkiem Radosława Szumełdy, Doroty Guether i Jarka Marciniaka.

Wiceprzewodniczącymi Zarządu Głównego zostaną Joanna Roqueblave oraz Piotr Cykowski.

Przewodniczącym Zarządu Głównego będzie Mateusz Kijowski.

To tyle. mam nadzieję, że teraz będzie nam wszystkim łatwiej się komunikować i efektywnie współpracować.

Mateusz Kijowski

Dowcip kontra „zaplute karły reakcji – reaktywacja”

Zdjęcie z manifestacji w Krakowie)
Młodszemu pokoleniu należy się wyjaśnienie, co to są tytułowe "zaplute karły reakcji". To zwrot komunistycznych propagandzistów na określenie żołnierzy Armii Krajowej i antykomunistycznej opozycji w socjalistycznej Polsce. Takich poniżających, obraźliwych zwrotów dawni politrucy mieli wiele. I ciągle ich używali w dyskredytowaniu ludzi oraz uzasadnianiu represji, Starsi pamiętają propagandę czasów Stalina i Gomułki. Młodsi pamiętają podobny język w odniesieniu do KORu (Komitet Obrony Robotników) i Solidarności. Współczesny język PiS bardzo przypomina dawną socjalistyczna propagandę. Skojarzenia nasuwają się same (zobacz np. ten tekst: Zapluty karzeł reakcji czyli propagandowa grupa rekonstrukcyjna z Jezioran).

Skąd się bierze wzburzenie ludzi, zwykłych, przeciętnych ludzi? Bo są publicznie określani jako  „otumanieni, głupi, źli, opłacani żydowskimi pieniędzmi", bo według słów pana Kaczyńskiego „nie są to ludzie, którzy mają sprawne głowy” (że przytoczę tylko te łagodniejsze). Panie prezesie, jest zupełnie odwrotnie - a najlepszym przykładem jest dowcip, widoczny chociażby na transparentach w czasie demonstracji.

Wzburzenie objawia się manifestacjami i satyrą. Dowcip jest oznaką inteligencji. Dlatego łatwo wykazać, że manifestujący na ulicach w obronie konstytucji nie są manipulowanymi głupkami (przykładem niech będzie i ta wypowiedź: Nie pochodzę z bogatej rodziny, nie odziedziczyłam majątku i nie jestem idiotką,)



I jeszcze kilka ilustracji odczuć zwykłych obywateli, wybranych tylko z jednej internetowej dyskusji pod artykułem (czytaj całość) w gazecie.

magdallena-one :
To wszystko jest nierealne, tak jakbyśmy żyli w dwóch różnych światach. Kaczyński z PiSem w innym, a kto nie z nimi jeszcze innym. Byłam na marszu z rodziną i przyjaciółmi, nie jestem głupkiem ani komuchem, czuję się obrażona obelgami jakimi rzucają Pisowcy. Ogarnia mnie tak po ludzku coraz większa wściekłość na Kaczyńskiego i cały PiS, naprawdę zaczynam im źle życzyć. Po raz kolejny zwracam się do Pisowców - wygraliście wybory, nikt nie zabrania wam sprawować władzy, róbcie to co obiecaliście, ale na litość boską nie łamcie prawa, nie oszukujecie ludzi wmawiając im , że trybunał blokuje wasze decyzje bo to jest podłość. Bardzo się boję, że taką wściekłość jak ja zacznie odczuwać coraz więcej ludzi bo wtedy naprawdę może dojść do tragedii. 

porucznik_hans_kloss
@magdallena-one Czuję to samo - im bardziej oni są Hutu tym mocniej ja staję się Tutsi. A z tego może być tylko nieszczęście. 

 romcom
Propagandziści Prezesa posługują się taką samą retoryką, jakiej używali komuniści dla dyskredytowania swoich przeciwników. Nimi też manipulowali: rewizjoniści, wrogie siły, rewanżyści, syjoniści, Wolna Europa, określone ośrodki na Zachodzie itp.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Ciekawe zestawienie w Studio Opinii - od KOD-u: kupa mięci

Tempo życia politycznego w naszym kraju od czasu objęcia władzy przez PiS nabrało niesamowitego przyspieszenia. Co dzień (co noc) zaskakiwani jesteśmy kolejnymi działaniami. A każda sprawa ważna i bulwersująca. Każda wywołująca mnóstwo emocji i dyskusji.  Jak się  w tym nie pogubić? Studio Opinii zainicjowało mądrą akcję: 



Na ogólne życzenie publiczności uruchamiamy niniejszym aktualizowany na bieżąco spis wiekopomnych dokonań partii rządzącej i jej akolitów. Spis jest otwarty; bardzo prosimy o ewentualne (a przecież nieuniknione) uzupełnienia w komentarzach; my ze swej strony też nie będziemy spali. Niniejszy artykuł będzie przypięty na stałe w „Studiu Opinii” w dziale PAŃSTWO. Prosimy o upowszechnianie.


Motto od Czesława Miłosza:

Który skrzywdziłeś człowieka prostego
Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
Gromadę błaznów koło siebie mając
Na pomieszanie dobrego i złego,

Choćby przed tobą wszyscy się kłonili
Cnotę i mądrość tobie przypisując,
Złote medale na twoją cześć kując,
Radzi że jeszcze dzień jeden przeżyli,

Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta.
Możesz go zabić - narodzi się nowy.
Spisane będą czyny i rozmowy.

Lepszy dla ciebie byłby świat zimowy
I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.

  1. Mianowanie Antoniego Macierewicza Ministrem Obrony zamiast Jarosława Gowina, jak wcześniej zapowiedziała wiceprezes PiS Beata Szydło, na konferencji prasowej („To nie media, to nie PO będzie decydowała o tym, kto będzie tworzył mój rząd. Najbardziej prawdopodobnym kandydatem na szefa MON w moim rządzie jest Jarosław Gowin”). Już wtedy PO prorokowało, że stanowisko Ministra Obrony obejmie Antoni Macierewicz.
  2. Ułaskawienie Mariusza Kamińskiego zanim jego wyrok się uprawomocnił. Mianowanie Mariusza Kamińskiego koordynatorem służb specjalnych.
  3. Nocne gwałtowne zmiany w służbach specjalnych i ustanowienie nowego szefostwa speckomisji, z całkowitym pominięciem przedstawicieli partii opozycyjnych.
  4. Zmiany w składzie Trybunału Konstytucyjnego. 19 października 2015 została przegłosowana w sejmie nowelizacja Ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, która dała prawo sejmowi do wybrania pięciu nowych członków TK. Prezydent do chwili obecnej nie zaprzysiągł pięciu sędziów Trybunału wybranych przez sejm poprzedniej kadencji. Nowo wybrani sędziowie TK będą stanowić 1/3 jego składu. 2 grudnia 2015 podczas niezwykle burzliwego posiedzenia sejmu zostało wybranych pięciu nowych sędziów TK. To sytuacja bezprecedensowa, bo aktualnie Trybunał liczy 20 sędziów, zamiast 15. W tym pięciu wybranych przez sejm poprzedniej kadencji, którzy nie zostali zaprzysiężeni przez prezydenta Dudę.
  5. Wyborcze obietnice 500 zł na dziecko, które po zrealizowaniu mogą sprawić, że rodziny o najniższych dochodach stracą świadczenia socjalne, ponieważ przekroczą próg dochodowy. Rząd zamierza wprowadzić je w życie w początkach 2016.
  6. 29 listopada w sejmie większość parlamentarna w osobach klubu PiS i wspierającego ją Kukiz’15, unieważniła wybór pięciu sędziów TK wybranych przed poprzedni parlament.
  7. Obsadzenie stanowisk ministerialnych kontrowersyjnymi politykami PiS
    1. Profesor Jan Szyszko, minister środowiska w rządzie Jerzego Buzka, Jarosława Kaczyńskiego i Beaty Szydło, optujący w czasach IV RP za zniszczeniem unikatowej Doliny Rospudy zasłynął między innymi tym, że chcąc zdeprecjonować wartość przyrodniczą unikalnych, na skalę światową torfowisk Doliny Rospudy, twierdził, że zostały one ukształtowane przez ludzką działalność i jako antropogeniczne, nie mają wartości przyrodniczej, co przeczy doniesieniom naukowym. Ten sam minister planował wycinkę wpisane na listę Światowego Dziedzictwa Puszczy Białowieskiej, twierdząc, że przyczyną obumierania Puszczy jest brak gospodarki leśnej, co również przeczy doniesieniom naukowym i aktualnemu stanowi wiedzy na temat ochrony przyrody.
    2. Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, Jarosława Kaczyńskiego i Beaty Szydło, były prokurator generalny. Z jego nazwiskiem wiążą się niejasne okoliczności śmierci Barbary Blidy, która popełniła samobójstwo, strzelając sobie w klatkę piersiową w czasie zatrzymania jej i przeszukania jej domu przez ABW. Ani funkcjonariusze ABW, ani policja nie zabezpieczyły wówczas śladów na miejscu zdarzenia, a agentka obecna przy śmierci Barbary Blidy umyła ręce, co uniemożliwiło stwierdzenie ewentualnej obecności na nich prochu. W związku z wieloma niejasnościami dotyczącymi sprawowania urzędu przez Zbigniewa Ziobrę do sejmu poprzedniej kadencji wpłynął wniosek o postawienie go przed Trybunałem Stanu za związek z tzw. „aferą gruntową”. Zbigniew Ziobro jako prokurator nadzorował śledztwo, a jednocześnie był przesłuchiwany w tej sprawie jako świadek – bezprawne, zdaniem prokuratury, odsunięcie od śledztwa w sprawie przecieków z CBA Marzeny Kowalskiej z Prokuratury Apelacyjnej, oraz wydanie zgody na działania operacyjne CBA dotyczące byłych polityków Samoobrony, między innymi Andrzeja Leppera. Został on przyjęty, jednak do przegłosowania go zabrakło pięciu głosów, w tym nieobecnej na posiedzeniu, ówczesnej premier Ewy Kopacz, która tę informację skwitowała krótkim „Nawet gdybym była to i tak czerech by zabrakło”.
  8. Zniesienie obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Specjaliści przewidują poważne obciążenie budżetu w związku z tą decyzją.
  9. Jedną z pierwszych decyzji Ministra Kultury Piotra Glińskiego, była próba wstrzymania premiery sztuki „Śmierć i Dziewczyna”. Minister przyznał, że sztuki nie oglądał, ani nie czytał scenariusza i oparł się jedynie na plotkach. Premiera się odbyła, oprotestowana przez grono kilkudziesięciu osób z „Krucjaty Różańcowej” manifestujących przed teatrem. W odpowiedzi na próbę wstrzymania premiery, poseł Nowoczesnej i zarazem dyrektor teatru Krzysztof Mieszkowski złożył w sejmie interpelację, w której napisał m in: „”W imieniu swoim, zespołu Teatru Polskiego we Wrocławiu i środowisk twórczych pytam, czy zamierzacie państwo karać artystów za uprawianie sztuki, która reprezentuje odmienny od konserwatywnego pogląd” . Mieszkowski twierdzi, że to pierwszy w wolnej Polsce, przypadek cenzury prewencyjnej. Profesor Gliński tłumaczył swoją decyzję zakazem finansowania pornografii z publicznych pieniędzy.
  10. Andrzej Duda w ciągu pierwszych sześciu miesięcy swojej prezydentury przyznał 47 Orderów Odrodzenia Polski, pomimo że z dziesięcioosobowej Kapituły Orderu obsadzone były tylko dwa stanowiska. Pozostali jej członkowie ustąpili po przegranej Bronisława Komorowskiego. Pośród odznaczonych znalazł się, m in. kontrowersyjny abp. Henryk Hoser, oraz troje twórców filmu „Smoleńsk”.
  11. Skrócenie programu refundacji in vitro do czerwca 2016. Miał trwać do 2019 roku. Do końca roku 2015 dzięki temu programowi urodziło się ponad 3600 dzieci, a kolejne 17 000 par jest w trakcie leczenia. Zgodnie z Konstytucją każdy ma prawo do leczenia. Bezpłodność jest uznana za chorobę i umieszczona w rejestrze pod ICD 10-N.46 i N.97 Cierpi na nią 10 do 15% ludzi.
  12. 2 grudnia 2015. podczas posiedzenia sejmu marszałek Kuchciński kilkakrotnie wyłącza mikrofon w czasie wypowiedzi członków opozycji. Przerwane wypowiedzi nie dotyczyły partii rządzącej. PiS i Kukiz’15 przegłosowali wybór pięciu nowych sędziów TK. Wszyscy są czynnymi parlamentarzystami PiS (vide p.4) i wszyscy byli zasłużeni w śledztwie w sprawie katastrofy smoleńskiej, prowadzonym przez zespół Antoniego Macierewicza. W nocy z 2 na 3 grudnia 2015 Andrzej Duda odebrał ślubowanie od nowo wybranych sędziów Trybunału.
  13. Według wyroku Trybunału Konstytucyjnego z  3 grudnia 2015 październikowy wybór trzech sędziów TK był zgodny z Konstytucją, natomiast dwóch kolejnych w grudniu, niezgodny z nią. Ponadto Trybunał uznał, że Prezydent ma obowiązek natychmiastowego zaprzysiężenia wybranych sędziów. Prezydent Duda w wygłoszonym wieczorem orędziu przekonywał, że wszystkie jego decyzje służą dobru publicznemu, a wybranie sędziów przez sejm poprzedniej kadencji było niezgodne z literą prawa, czym zaprzeczył wyrokowi TK.

I jeszcze coś.

Obecny rząd PiS próbuje zmieniać historię, miedzy innymi poprzez usuwanie stron internetowych. Ale w Internecie nic nie znika na 100%. Ta strona będzie gromadziła zarówno dokumenty usuwane przez obecne (2015-?) władze Polski jak i usuwane przez zwolenników tych rządów.

Przyglądajmy się, rejestrujmy, dyskutujmy i z uporem brońmy demokratycznego państwa, a jeśli będzie trzeba, walczmy o powrót demokratycznego ładu.

Materiał wyszukała


Ogromnie cieszę się z powstania KOD


Ogromnie cieszę się z powstania KOD.

Myślę, że obecnie organizujące się grupy społeczeństwa obywatelskiego są jedyną siłą zdolną nie tylko powstrzymać realizację antydemokratycznych pomysłów PIS, lecz również w przyszłości uważniej przypatrywać się działaniom wszelkich władz. W tym tych lokalnych.

Beata Kurowicka

Musimy zacząć rozmawiać i słuchać

rys. Tomasz Sikora (źródło)
Jeśli nie zaczniemy słuchać siebie (a nie tylko wykrzykiwać komunikaty), jeśli nie zaczniemy ze sobą rozmawiać, to alternatywa jest smutna. Tak jak na obrazku. Potrzeba otwartości z obu stron fundamentalnego sporu, potrzeba chęci wysłuchania, wysiłku zrozumienia i trudu dialogowania. Trudne, to fakt. Ale najpierw słuchamy emocjami i swoim wyobrażeniem o świcie, swoim obrazem "wroga". Te emocje bywają murem, zza którego nic nie widać. Ale przecież po drugiej stronie są swoi.....

Stanisław Czachorowski

niedziela, 20 grudnia 2015

Oficjalna ulotka KOD Warmia i Mazury

Krzysztof Wałczyk opracował ulotkę KODu Warmii i Mazur



Serdecznie dziękujemy

Jestem dziadkiem Marysi. Dla niej walczę o sprawiedliwą Polskę.


Jestem członkiem grupy Razem Przeciw PiS. Tu dowiedziałem się o powstaniu KOD. Z domu wyniosłem prostą definicję dobra i zła. Sprawiedliwości i podłości. Ojciec mój - adwokat bronił opozycjonistów. Jestem dziadkiem Marysi. Dla niej walczę o sprawiedliwą Polskę. Moja córka Kasia też jest z nami. W tej grupie są ludzie, z którymi jest mi po drodze do celu! Chwilowo jestem ograniczony stanem po dwóch operacjach tętniaka aorty brzusznej. Zaznaczam - chwilowo! Kocham motocykle oraz tatara.

Witold Grygiel

Co myślisz, że nie wiem?


O matko, jestem w szoku, dowiedziałam się dzisiaj, że moja mama jest również ,,obywatelem gorszego sortu, komuchem i złodziejem”. Ale może zacznę od początku.

Odwiedziłam dzisiaj mamę, 92 letnią staruszkę. Kiedy zdjęłam kurtkę od razu rzucił jej się w oczy przypięty na swetrze znaczek KOD-u, pyta się:  skąd go masz bo też chcę taki. Zdumiona zadaję pytanie a wiesz co to jest ? - Co myślisz, że nie wiem? - odpowiedziała i zrobiła mi wykład na temat idei powołania Komitetu Obrony Demokracji. Stałam i słuchałam, zdębiałam.

Na koniec oświadczyła mi, że też chciałaby zapisać się do KOD-u. I taka myśl mi się nasunęła, kiedy nastąpi prawne usankcjonowanie KOD-u, powstaną struktury, czy nie powinniśmy zarezerwować pulę miejsc z nr 1 dla honorowych członków? Bo takich babć jak moja mama i dziadków w naszym społeczeństwie jest zapewne więcej. Kochamy was,

 Danuta Śliwa

Walcząc o demokrację, walczymy o najważniejsze, co mamy i co nas wszystkich łączy: o naszą WOLNOŚĆ !!!



Po raz drugi byliśmy dzisiaj na demonstracji w Warszawie. W zeszłym tygodniu pojechał ze mną tylko mój ojciec, mąż pracował, córcia Juna została z babcią. Trochę obawialiśmy się zamieszek, a że było jak było, w dobrym nastroju, kulturalnie i z uśmiechem na twarzach, tym razem wybraliśmy się całym składem. I ponownie więcej ludzi niż myśleliśmy, bardzo ciepła atmosfera i uśmiechnięte twarze miłych osób (co mogłoby zaskoczyć, patrząc na dzieje polityczne zeszłego tygodnia...). Słuchaliśmy mądrych ludzi, skandowaliśmy, podskakiwaliśmy.

Nagle komunikat o zakończeniu oficjalnej części pikiety. Wielkie zaskoczenie i zero informacji o powodach. A że się tak dobrze bawiliśmy, organizatorzy zaproponowali przejść do drugiej artystycznej części naszego spotkania . Więc śpiewaliśmy Hymn, kolędy, "Mury", "Imagine" Joanna Lennona, kto chciał podzielił się opłatkiem z sąsiadami...

I tak zleciała kolejna godzina wolnego rozejścia się ☺Wyjazd był absolutnie udany! Jak będzie taka potrzeba, a obawiam się, że będzie, to pojedziemy i trzeci, czwarty i piąty raz bo walcząc o demokrację, walczymy o najważniejsze, co mamy i co nas wszystkich łączy : naszą WOLNOŚĆ !!!


Zobacz filmy z demonstracji:
https://www.facebook.com/anna.tausend.79/videos/774919345969084/?theater

https://www.facebook.com/anna.tausend.79/videos/774941145966904/?theater


A w Hamburgu było tak:


Anna Tausend

Goście KODu


Karol Modzelewski



Agnieszka Holland

https://www.facebook.com/elzbieta.rucinska.1/videos/778967632208558/?theater

Maja Komorowska
https://www.facebook.com/elzbieta.rucinska.1/videos/778965865542068/?theater

Pięć dni Mariana Szołuchy

(...) choć poszanowanie dla tożsamości narodowej wpisane jest raczej w prawicowy system wartości, to jeśli jakaś lewica musi istnieć, niech to będzie lewica narodowa (...)”

Tak napisał Marian Szołucha w recenzji książki Jarosława Tomasiewicza pt. Rewolucja narodowa. Nacjonalistyczne koncepcje rewolucji społecznej w Drugiej Rzeczypospolitej. Dlaczego w ogóle przytaczam ten cytat? Żeby w jakiś sposób określić tego człowieka. Na wstępie chcę podkreślić, że są to moje obserwacje, poczynione na podstawie lektury stron internetowych - głównie portali informacyjnych, ale także tych określanych jako „lewicujące” oraz „prawicujące”. Starałem się być obiektywny, ale ocenę artykułu pozostawię do otwartej dyskusji.

Skąd wziął się temat Mariana Szołuchy? Dzięki notce Pana Jerzego Walaska dotyczącej Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych, Mateusza Piskorskiego, szefa proputinowskiej partii „Zmiana”, powiązanej ze wspomnianym ECAG oraz bliskich relacji jego członków z PiSem. Jedną z takich osób jest właśnie Marian Szołucha. Niektórym mogła umknąć wiadomość, że 8 grudnia b.r. został on powołany do rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. 13 grudnia b.r. poinformował o swojej rezygnacji w ECAG: „Informuję, że byłem zaangażowany w Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych w czasie, gdy portal będący osią działalności tego stowarzyszenia, stanowił realną platformę wymiany poglądów na temat stosunków międzynarodowych.(...)” - to fragment jego oświadczenia.

Nie chcę brnąć w jakieś życiorysy typu „Marian Szołucha urodził się w tym i tym roku, w tej i tej miejscowości”. Kogo to tak naprawdę obchodzi? Ważne, że ma doktorat z ekonomii na SGH i interesuje nas jego działalność polityczna. Podstawą jest to, że Marian Szołucha był (jest) Wszechpolakiem – należał do Młodzieży Wszechpolskiej, a nawet szkolił ją. Później czynnie wspierał Ruch Narodowy – jak wiadomo, skrajnie prawicowe ugrupowanie w Polsce. Często występował w TV Trwam i TV Republika jako ekspert. Chociaż widać go było w środowisku narodowców, nigdy nie przyznał się otwarcie do politycznego działania na ich rzecz. Nawet będąc dyrektorem Związku Pracodawców Mediów Publicznych (tego, który lobbował za abonamentem RTV), mówił, cytuję „(...)Nie zgadzam się na klasyfikowanie mnie jako działacza politycznego, jeśli pan rozumie politykę jako działalność partyjną. Jeśli rozumie pan politykę klasycznie - jako działalność społeczną, dla dobra publicznego, to proszę bardzo.(...)”. Powstaje pytanie: Szołucha chciał przedstawić się jako pozornie bezstronny, czy faktycznie nie widział związku z Ruchem Narodowym?

Antoni Macierewicz, Minister Obrony Narodowej, zaakceptował Mariana Szołuchę na członka rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Grupa ta „buduje siłę krajowej gospodarki i nauki zdolnej do realizacji innowacyjnych rozwiązań w dziedzinie obronności, a jako główny partner biznesowy w procesie modernizacji polskiego wojska stanowi ważny element systemu bezpieczeństwa narodowego”. Wszyscy wiedzą, jaki jest Antoni Macierewicz. Delikatnie mówiąc, jest bardzo wnikliwy i restrykcyjny. Jednak nie zauważył jednego faktu. Nie zauważył, czy nie chciał zauważyć? Roli Mariana Szołuchy jako skarbnika w Europejskim Centrum Analiz Geopolitycznych wspieranym przez Rosjan.

Czy Marian Szołucha ma związki z Federacją Rosyjską lub jej wywiadem, jak sugerowało wiele źródeł? Niekoniecznie. Powiedziałbym, że bardziej z ruchem nacjonalistycznym, wręcz ogólnoeuropejskim ruchem nacjonalistycznym. Czy może coś takiego istnieć? Brzmi zabawnie, ale może. Rosyjska organizacja CIS-EMO, założona w celu obserwacji wyborów, która z założenia miała stanowić przeciwwagę dla OBWE, dziwnie publikowała zawsze raporty korzystne dla skrajnie prawicowych partii typu węgierski Jobbik, czy grecki Złoty Świt.

(...) Doktor Szołucha jest ekspertem oraz wybranym w 2012 roku, skarbnikiem Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych – najbardziej proputinowskiego think tanku działającego w Polsce (...)” - cytat z serwisu natemat.pl. ECAG koncentruje się głównie na geopolityce, stosunkach międzynarodowych i obserwacji procesów wyborczych. Nie pomija też polityki wewnętrznej niektórych państw. Jest natomiast wspierany przez telewizję Russia Today – tę jedyną prawdziwą w Rosji, czyli można twierdzić, że jest to największy proputinowski think tank w Polsce.
Z ECAG ściśle wiąże się nazwisko Mateusza Piskorskiego, które na zawsze już chyba będzie przywiązane do partii Zmiana. To członkowie tej partii stworzyli alternatywną stronę KOD, tworząc fałszywe wpisy, oni też prawdopodobnie próbowali wmieszać Mateusza Kijowskiego w „planowanie zabójstwa Jarosława Kaczyńskiego”. ECAG w Polsce powstał w 2007 roku, właśnie z inicjatywy Piskorskiego w porozumieniu z Aleksiejem Koczetkowem – założycielem organizacji CIS-EMO.

Piskorski wykorzystał załamanie koalicji PiS – Samoobrona – LPR i skorzystał z zachwiania politycznego niektórych znaczących osób. „(...) Z Sejmu właśnie wypadły Samoobrona i LPR. Kilkudziesięciu polityków nagle zostaje bez pracy. Do wzięcia są byli posłowie, ministrowie, urzędnicy. Piskorski ruszył na łowy. Były współpracownik ECAG: „Centrum wysłało mnie na Forum Ekonomiczne w Krynicy, miałem zrobić kilka wywiadów dla portalu. Pomyślałem, czemu nie? Opłacili mi pociąg i hotel. Na miejscu spotkałem Piskorskiego, który powiedział, że od wywiadów ważniejsze jest rekrutowanie ludzi na misje: „Najlepiej zagranicznych polityków, ale mogą być też Polacy” (...)”. Kogo wyłowił? Nigdy się nie dowiemy, choć niektóre nazwiska wychodzą na jaw.

Pojawienie się nazwiska Mariana Szołuchy w otoczeniu ministra obrony uświadomiło mi, że faktycznie podejrzenia dotyczące ECAG są zasadne. Przytoczę jeszcze raz napisaną przez niego recenzję książki Jarosława Tomasiewicza (autora pisującego na portalu o znamiennej nazwie nacjonalista.pl): „sam Dmowski, krytykując liberalny i antyklerykalny wymiar Rewolucji Francuskiej, dostrzegał jej narodowotwórczą rolę. A w ramach komunizmu, który zwykliśmy postrzegać jako ideologię internacjonalistyczną, ma przecież swoją długą historię nurt nacjonalbolszewicki”. Nacjonalbolszewicki, narodowo-bolszewicki (w delikatniejszym wydźwięku) – pięknie brzmi. A jak brzmi narodowo-socjalistyczny? Nie podobnie? Dokładnie! Lewica narodowa! Mieliśmy to już w latach 30-tych w Europie. Może to takie banalne, ale kiedy w sobotę oglądałem w kinie „Gwiezdne Wojny”, usłyszałem słowa jednego z bohaterów: „to jest ostatni dzień republiki”. Sytuacja, w jakiej padła ta kwestia, pasowałaby do walk kosmicznych, jak i nieodległej historii Niemiec, ale, niestety ciarki mnie przeszły, bo zobaczyłem niedaleką przyszłość, jaka może spotkać Polskę.

Marian Szołucha zdobył zaufanie Ministra Macierewicza zapewne zasłużenie. Nie możemy dalej ukrywać, że w Polsce rząd dąży do wprowadzenia narodowego socjalizmu. Może nie w tym „hardcore'owym” wydaniu, kiedy dochodzi do palenia Żydów, homoseksualistów i wszystkich przeciw, ale jednak. Nowa władza zawsze potrzebuje wsparcia zewnętrznego. Czy kiedy tworzyła się III RP, tak nie było? Zapytajcie Wałęsę – powie, że sami nie dalibyśmy sobie rady. Zapytajcie Morawieckiego – odpowie, że to my zrobiliśmy. Sami pomyślcie, kto mówi słusznie.

Zapewne gdy jakieś „lewackie” media wyciągnęły, że Szołucha ma związek z Europejskim Centrum Analiz Geopolitycznych, kierowanym przez naczelnego rusofila RP, prawicowa partia rządząca, aby się nie dyskredytować, stwierdziła, iż musi być przesunięty na drugi plan. Wydało się. Chcieli mieć ciche wsparcie na wschodzie w razie kłótni z Brukselą. Spokojnie, załatwią to inaczej, mniej oficjalnie. Przecież od dawna wiadomo, że PiS ma bardzo „zdystansowane podejście” do polityki europejskiej.

W poniedziałek 21 grudnia b.r. Kancelaria Prezydenta RP organizuje konferencję prasową na temat polityki zagranicznej Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zobaczymy, jak zostanie ona zinterpretowana.

Na koniec dołączam fragment notki Pana Jerzego Walaska wraz z linkami:
Tu (1:40) pojawia się Piskorskiego, którego dla nadania mu ważności tytułuje się szefem ECAG https://www.youtube.com/watch?v=mAKg2gd_SGs
Tu (1:20) pojawia się pan Rękas nomen omen prawa ręka Piskorskiego w "Zmianie" i szef założonej przez działaczy tej partii organizacji o nazwie - "Restytucja Kresów".
https://www.youtube.com/watch?v=hH8JcoWYU2Q
Jeśli znacie rosyjski, obejrzyjcie te programy i wyciągnijcie wnioski, a przede wszystkim zastanówcie się, dlaczego Macierewiczowi nie przeszkadzają związki jego protegowanego z Piskorskim?”

Łukasz Słotwiński

Źródła:
http://swiat.newsweek.pl/euroazjaci-w-warszawie,100369,1,1.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Europejskie_Centrum_Analiz_Geopolitycznych
http://wiadomosci.onet.pl/macierewicz-lekcewazy-reke-kremla/ltllxn
http://sebastiangojdz.natemat.pl/165063,wtf
http://www.wprost.pl/ar/527467/Wiceszef-rady-nadzorczej-Polskiej-Grupy-Zbrojeniowej-zlozyl-rezygnacje/
http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,134715,15113156,W_czasie_wolnym_od_polityki__czyli_przyczolek_narodowcow.html
http://pgzsa.pl/
http://mysl24.pl/polityka/1497-lewa-strona-nacjonalizmu.html
http://wyborcza.pl/1,75248,19369931,trolle-z-proputinowskiej-partii-mateusza-piskorskiego-podszywaja.html

W cytatach został zachowany oryginalny styl i pisownia.