niedziela, 27 stycznia 2019

Prasówka tygodniówka (21.01 – 27.01.2019)

„Wojna domowa, od wielu wieków trwa/ Wojna na gesty, wojna na słowa/ To każdy z domu na wyrywki zna/ Co dzień od nowa, łubudubumbum gruch/ Wybucha nowa, wojna domowa/ O byle co się robi ruch”….
……………………………………………………………………
1.Ziobro to ma ciężkie życie. Choć dwoi się i troi, to jednak wciąż są prokuratorzy, którzy nie rozumieją sensu jego genialnej reformy sądownictwa i rzucają mu kłody pod nogi. Praworządni prokuratorzy mają już dosyć. Ile można znieść szykan, postępowań dyscyplinarnych wobec każdego, niepokornego prokuratora, upolitycznienia, prywaty, koneksji? Kilka dni temu więc Stowarzyszenie Prokuratorów „Lex super omnia” zażądało dymisji Ziobry i Święczkowskiego. Panie Ziobro, czas się przygotować do obrony przed TS.

2. Fatalna wiadomość dla eurosceptyków. Oni tak bardzo chcą wykazać, że UE pasożytuje na zdrowej, polskiej tkance. Tak nas doi, gnębi i w ogóle, a tu…okazuje się, ze od czasu jak weszliśmy do wspólnoty europejskiej, załapaliśmy się na 159,5 mld euro, a sami wpłaciliśmy do unijnego budżetu 51,8 mld euro. Przeliczając na złotówki unia dała nam 442 mld zł. Tylko w 2018 roku dostaliśmy 15,8 mld euro, a dołożyliśmy 4,5 mld euro. I jak to teraz wytłumaczyć narodowi, który już uwierzył, że UE to złodziej, jedno wielkie „be”, a za rozwój Polski i poprawę warunków życia obywateli, buli tylko PiS?

3. Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigi Emilewicz świetnie wie, że jak się już człowiek dorwie do koryta, to trzeba czerpać z niego pełnymi garściami, dopóki się da. Bez skrępowania więc daje mężusiowi kluczyki do służbowej limuzyny, by pozałatwiał on spokojnie ich sprawy domowe. A co ma się facet męczyć, wydawać kasę na taksówki, wozić dzieci ze szkoły środkami miejskiej komunikacji. Po to ma się żonę na odpowiednim stanowisku, by korzystać z tego na maksa, prawda?

4.Jak widać Polska Instytucja Kościelna wciąż idzie w zaparte w sprawie pedofilii. Nie tylko nie chce uznać tego faktu, ale i pokazuje, że ma w nosie, co ludzie widzą i słyszą. Swoich duchownych pedofilów otacza troskliwą opieką, przenosi na inne parafie i kocha ich, zgodnie z wyznawaną zasadą miłosierdzia. Ostatnio pozwoliła nawet pedofilowi Paetzowi koncelebrować mszę. I słusznie. A co Watykan będzie się wcinał w polski Kościół? A co tam oburzenie jakieś? PIK to państwo w państwie i niech wszyscy się od niego odczepią. Tyle w temacie.

5.KNF dba, by pisowskim SKOK-om nikt nie zagroził. Wprawdzie w Komisji istnieje departament zajmujący się SKOK-ami, ale ma działać tak, by pupilkowi nie zaszkodzić. W czerwcu 2018 roku uwalono na posiedzeniu komisji sprawę wprowadzenia komisarza do SKOK-u Stefczyka, a za nadgorliwość w działaniu usunięto Piotra Nowaka, który szefował departamentowi i okazał się nieco nadgorliwy. Na jego miejsce zatrudniono Filipa Czuchwickiego, byłego pracownika m. in. Krajowej SKOK. Teraz aferzyści związani ze SKOK-ami mogą spać spokojnie.

6.No proszę, PiS bardzo ceni sobie lojalność. Taki Maciej Sawicki, który uraczył nas bredniami o mowie nienawiści w swoim materiale dla „Wiadomości” po zabójstwie Pawła Adamowicza, w nagrodę za „rzetelny” przekaz (pokazano w nim m.in. wycięte z kontekstu słowa Jerzego Owsiaka, a za przykład mowy nienawiści podano wyłącznie wypowiedzi polityków związanych z PO i krytykujących obecną władz) poleciał do Panamy, by relacjonować Światowe Dni Młodzieży. Warto było się tak zeszmacić? Warto.

7.Dzisiaj do Auschwitz, na uroczystości związane z 74 rocznicą wyzwolenia obozu, wybiera się znany wszystkim antysemita, niejaki Rybak Piotr. Facet zaplanował „Marsz Pamięci Polskich Ofiar KL Auschwitz”, bo oburza go mówienie o pomordowanych tam Żydach, a pomijaniu Polaków. Myślę, że w ramach walki z językiem nienawiści, przedstawiciele pisowskiego nieRządu powinni Rybaka posadzić w loży honorowej, oddać hołd maszerującym narodowcom, może nawet zezwolić na jakąś patriotyczną rekonstrukcję historyczną i przede wszystkim odciąć się barierkami oraz kordonem policji od żydowskich współuczestników obchodów tejże uroczystości. W końcu hasło „Polska dla Polaków” zobowiązuje…

8.KRS zorganizowała sobie imprezkę z okazji 100-lecia niezawisłego wymiaru sprawiedliwości, której głównym punktem było spotkanie z Andrzejem Dudą. Do Belwederu zaproszono 123 osoby, pomijając I prezes SN i innych niepokornych. Nie ma to jak taplać się we własnym kółeczku wzajemnej adoracji i wciąż wierzyć, że jest super, jest praworządnie, jest sprawiedliwie i ku chwale Ojczyzny…

…………………………………………………………………………………….
Już czwarty rok PiS nam doskwiera, a niech to weźmie jasna cholera. Nie wiem jak Wy, lecz ja mam dosyć. Już czas najwyższy to zło wykosić… Czekam na wybory jak na zmiłowanie, choć na dwoje babka wróżyła. Cokolwiek i jakkolwiek, życie będzie toczyło się dalej, a PiS-owi i tak się nie odpuści.

Źródło informacji
1.http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24404136,prokuratorzy-chca-odwolania-zbigniewa-ziobry-pisza-o-szykanach.html#s=BoxOpLink
2. https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/od-poczatku-wejscia-do-ue-polska-dostala-na-czysto-ok-442-mld-zl/kmme262
3. https://wiadomosci.wp.pl/maz-minister-jadwigi-emilewicz-jezdzil-rzadowa-limuzyna-tabloid-podliczyl-koszty-6342219254437505a
4. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/poznan-abp-paetz-mimo-zakazu-koncelebrowal-msze/gw3yrkg
5. https://businessinsider.com.pl/finanse/knf-trzymala-parasol-ochronny-nad-kasa-stefczyka/fpjry4q
6. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/autor-materialu-wiadomosci-o-mowie-nienawisci-dostal-etat-i-polecial-do-panamy/wkkmld6
7. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/piotr-rybak-chce-zorganizowac-w-oswiecimiu-marsz-narodowcow/7z8zd6p
8. https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/wizyta-u-prezydenta-tylko-dla-zwolennikow-dobrej-zmiany/pxb622t

Tamara Olszewska

sobota, 26 stycznia 2019

WNIOSEK o odwołanie Pani Anny Zalewskiej z funkcji Ministra Edukacji Narodowej oraz o podjęcie natychmiastowych działań naprawczych w systemie edukacji

Szanowny Pan 
Mateusz Morawiecki 
Prezes Rady Ministrów

WNIOSEK
o odwołanie Pani Anny Zalewskiej 
z funkcji Ministra Edukacji Narodowej oraz 
o podjęcie natychmiastowych działań naprawczych 
w systemie edukacji

      Szanowny Panie Premierze! 

      W obliczu kryzysu, w którym polska szkoła znalazła się po wprowadzeniu reformy systemu edukacji, wobec impasu w negocjacjach prowadzonych przez reprezentujące pracowników oświaty związki zawodowe z Ministerstwem Edukacji Narodowej, w trosce o dobro uczniów i uczennic wnioskujemy o odwołanie Pani Anny Zalewskiej z funkcji Ministra Edukacji Narodowej oraz o podjęcie natychmiastowych działań naprawczych w systemie edukacji.

UZASADNIENIE WNIOSKU

      Minister Anna Zalewska odpowiada za nieprzemyślaną i źle przeprowadzoną reformę systemu edukacji. Kiedy w 2015 r. Prawo i Sprawiedliwość szło do wyborów z hasłem likwidacji gimnazjów i przywrócenia ośmioletniej szkoły podstawowej, pewna część nauczycieli popierała ten postulat. Dziś, kiedy reforma została wprowadzona i skutki pośpiechu, chaosu i nieliczenia się z opiniami ekspertów są boleśnie widoczne, przeciwna jej jest ogromna większość nauczycieli wszystkich typów szkół oraz niemal wszyscy rodzice uczniów, których dotyczą te zmiany. Skutkami sposobu wdrażania reformy są przemęczenie i stres siódmo- i ósmoklasistów, pospiesznie pisane, przeładowane i nieprzystające do XXI w. podstawy programowe, ideologiczne skrzywienie, chaos nadchodzącego podwójnego rocznika i pogarszające się warunki pracy nauczycieli. Przed tymi skutkami przestrzega Rzecznik Praw Obywatelskich, podkreślając, że wprowadzane zmiany w znacznym stopniu przyczyniają się zarówno do zwiększenia różnic edukacyjnych, jak i wpływają negatywnie na realizację prawa do nauki, wyrażonego w art. 70 Konstytucji RP.[1] 

      Szkoły podstawowe zmagają się z problemami organizacyjnymi: przepełnieniem budynków, koniecznością wydłużenia czasu trwania zajęć lekcyjnych, brakami kadrowymi wynikającymi z zatrudnienia nauczycieli niektórych przedmiotów w niepełnym wymiarze godzin. Te trudności – chociaż uciążliwe i rzutujące na jakość kształcenia – można zapewne z czasem przezwyciężyć. Natomiast zasadniczym problemem jest pośpiesznie napisana i wprowadzona wbrew negatywnym opiniom naukowców[2] podstawa programowa. Nie sposób wymienić wszystkich zarzutów formułowanych pod adresem dokumentu, który definiuje treści i umiejętności przekazywane w procesie kształcenia. W największym skrócie można stwierdzić, że kładzie ona nacisk na pamięciowe opanowanie materiału w ramach wydzielonych dyscyplin zamiast uczyć samodzielnego, krytycznego myślenia. Za największą wadę należy uznać przeładowanie programu nadmiarem treści nauczania. Uderzyło to najmocniej w uczniów klas siódmych i ósmych. W ich obronie występował kilkakrotnie Rzecznik Praw Dziecka, zwracając uwagę na przeciążenie dzieci nauką, brak czasu na wypoczynek, życie rodzinne i rozwijanie zainteresowań[3].  Ta sytuacja stanowi potencjalne źródło konfliktu pomiędzy rodzicami uczniów a nauczycielami, którzy często obwiniani są o nadmiar pracy zadawanej do domu. Co więcej, Minister Zalewska obarczała nauczycieli pełną odpowiedzialnością za sprawne przeprowadzenie procesu kształcenia według zapisanych w podstawie programowej, a nieadekwatnych do potrzeb rozwojowych dzieci założeń. Tymczasem nauczyciele pracują w warunkach permanentnego stresu, pod presją czasu, starając się jak najlepiej przygotować uczniów do egzaminu, który dla wszystkich jest wielką niewiadomą. Niestety, przeprowadzone w grudniu próbne egzaminy wykazały, że czasu na opanowanie ogromu wiadomości i wyćwiczenie potrzebnych umiejętności było za mało. Wśród ósmoklasistów oraz ich rodziców narasta obawa o przyszłość, frustracja i przygnębienie. Nie słyszeliśmy, aby Minister Zalewska odniosła się konstruktywnie do tych niepokojów. Wręcz przeciwnie, konsekwentnie ignorowała liczne apele rodziców uczniów, wśród nich wręczoną 15 listopada 2018 r. petycję z wnioskiem o rewizję podstawy programowej dla szkół podstawowych, podpisaną przez blisko 16 tys. osób.
     Nie można też pominąć karygodnego przerwania cyklu kształcenia trzech roczników uczniów i wrzucenia ich na dwa ostatnie lata szkoły podstawowej w całkowicie odmienny system edukacji. Skutkuje to nauczaniem w ramach dwóch niespójnych podstaw programowych, pominięciem wielu zagadnień i powielaniem innych, zwłaszcza z przedmiotów przyrodniczych i historii. Powstanie luk programowych potwierdza nawet MEN, odraczając wprowadzenie egzaminów końcowych z tych przedmiotów. Jak widać, państwo nie bierze odpowiedzialności za efekty kształcenia i rezygnuje ze sprawdzania wiedzy uczniów kończących szkołę podstawową, aby ukryć własne niedociągnięcia.  Ale przecież uczniowie ci będą kontynuować naukę. Czy te braki w cudowny sposób znikną samoistnie? Takie przekonanie głosi Minister Anna Zalewska – jej zdaniem uczniowie w wystarczającym stopniu czerpią wiedzę z rzeczywistości pozaszkolnej. Podobne wypowiedzi w naszym odczuciu są skrajnym przejawem braku odpowiedzialności za prowadzoną przez MEN politykę oświatową.
      Reforma wprowadzona przez Minister Zalewską oznacza również niepokojące zmiany w programie wychowawczym szkoły. Dobitnym tego przykładem jest wykreślenie z wymagań wobec szkół i placówek oświatowych obowiązku prowadzenia edukacji antydyskryminacyjnej. 
     Obawiamy się, że kulminację chaosu przyniesie rekrutacja do szkół ponadpodstawowych uczniów z tzw. podwójnego rocznika, czyli absolwentów ośmioletniej szkoły podstawowej  i wygaszanego gimnazjum. Wyzwaniem dla samorządów – bo już nie dla MEN – jest zapewnienie wszystkim uczniom właściwych warunków kształcenia. A kolejnym dowodem braku odpowiedzialności Minister Zalewskiej za podejmowane decyzje są jej liczne wypowiedzi o tym, że nie ma problemu podwójnego rocznika, bo uczniowie konkurują do dwóch różnych szkół. Już samo zawarte w tych słowach lekceważenie realnych problemów uczniów i uczennic oraz obaw ich rodziców powinno być powodem dymisji Minister Zalewskiej. Przecież ci młodzi ludzie znajdują się w sytuacji, która zaważy na ich przyszłym życiu. Wybór szkoły i kierunku kształcenia poprzedza proces oceny predyspozycji, zdolności, mocnych i słabych stron. To czas budowania motywacji i marzeń. Tymczasem zmniejszenie o połowę szansy na sukces skaże wielu ósmoklasistów i gimnazjalistów klas trzecich na porażkę i podetnie im skrzydła tuż przed startem w dorosłość.
     Sposób wprowadzenia reformy generuje liczne problemy świadczące o braku rozeznania jej autorów w specyficznej sytuacji np. szkół artystycznych czy klas dwujęzycznych. Kolejnym tego przykładem jest rozporządzenie o nauczaniu indywidualnym ignorujące zróżnicowane potrzeby uczniów i nakazujące prowadzenie zajęć tego typu wyłącznie poza szkołą. We wszystkich wskazanych sytuacjach, gdy pojawiały się apele o wycofanie się ze szkodliwych rozwiązań, pani Minister Zalewska prezentowała nonszalancję, samozadowolenie i niechęć do uwzględnienia głosów krytyki, jakkolwiek by one nie były zasadne.
       Równolegle rozgrywa się dramat nauczycieli i nauczycielek, którzy przeżywają postępującą degradację i pauperyzację swego zawodu. Zmiany w strukturze zarobków innych grup zawodowych spowodowały, że stali się najgorzej opłacanymi specjalistami. Pracują w niedoinwestowanych szkołach, w których często finansują konieczne pomoce dydaktyczne. Nieustannie podnoszą swoje kompetencje, opłacając kursy i studia podyplomowe. Wypełniają coraz liczniejsze biurokratyczne obowiązki. W poczuciu braku wpływu na rzeczywistość edukacyjną realizują założenia reformy. Zmuszani są do zmiany miejsca pracy w związku z likwidacja gimnazjów i muszą godzić się z zaprzepaszczeniem ich dorobku zawodowego. Często łączą pracę w kilku szkołach, bo jedna placówka nie zapewnia im pełnego etatu. Prowadzą bez wynagrodzenia zajęcia dodatkowe, często z potrzeby towarzyszenia młodym ludziom w rozwijaniu zainteresowań lub przezwyciężaniu trudności edukacyjnych, ale często też  przymuszani do tego przez dyrektorów szkół. W końcu podjęli walkę o należne prawa – godne wynagrodzenie za pracę. Postulaty płacowe pracowników oświaty nie zostały w najmniejszym stopniu spełnione. Zapowiedziana przez MEN podwyżka wynagrodzeń dramatycznie rozmija się z oczekiwaniami środowiska oraz sytuacją rynkową, i stąd pojawiło się roszczenie zwiększenia o 1000 zł netto wynagrodzenia zasadniczego, które w pewnym tylko stopniu zbliży zarobki nauczycieli do zarobków innych osób na podobnym poziomie wykształcenia. Tymczasem Minister Zalewska swoimi działaniami prowadzi do eskalacji konfliktu: prezentuje uśrednione dane o wysokich zarobkach, które nie odpowiadają doświadczeniu nauczycieli, różnicuje przedstawicieli związków zawodowych, podejmując negocjacje tylko z jednym z nich, manipuluje informacjami. Z całą mocą należy stwierdzić, że Pani Minister Zalewska utraciła zaufanie środowisk związanych z edukacją i jako osoba niewiarygodna powinna zostać odwołana ze stanowiska.
     Odpowiedzialna polityka państwa w sferze edukacji oznacza również zapewnienie właściwych warunków pracy. Nauczyciele uznali, że obecnie są one dalece niesatysfakcjonujące. Może to przynieść katastrofalne skutki – powszechną rezygnację z pracy w zawodzie nauczyciela. Ten proces już się zaczął. Wielu nauczycieli skorzystało ze świadczeń kompensacyjnych. Część znalazła lepiej płatną pracę poza oświatą. Wielu głośno mówi o poczuciu wypalenia zawodowego i braku perspektyw. Grozi nam luka pokoleniowa, bo odchodzą z zawodu przede wszystkim ludzie młodzi, a na ich miejsce nie pojawiają się nowi. Już teraz w wielu miastach brakuje nauczycieli matematyki czy języka polskiego. Kryzys kadr dotyka technika i szkoły branżowe. W konsekwencji prowadzonej polityki można obawiać się zjawiska negatywnej selekcji do zawodu nauczyciela, kojarzonego jednoznacznie z niskim statusem materialnym i równie niskim prestiżem.
    Szanowny Panie Premierze! W Pana wystąpieniach słyszymy często, że kluczem rozwoju cywilizacyjnego naszego kraju jest innowacyjność. Roztacza Pan wizje Polski jako lidera innowacji, zapowiada wspieranie start-upów i nowych technologii. Realizacja tych celów nie będzie możliwa, jeżeli państwo nie zadba o wysoką jakość edukacji. Wielu skutków reformy nie da się już cofnąć, należy jednak dołożyć wszelkich starań, by zminimalizować ich negatywny wpływ na życie młodych ludzi i zapobiec obniżeniu ogólnego poziomu wykształcenia Polaków. Zatem apelujemy do Pana Premiera o pilne szukanie wyjścia z kryzysowej sytuacji i rzucenie koła ratunkowego polskiej edukacji. Naszym zdaniem należy przede wszystkim podjąć następujące kroki:
  •  Zmodyfikować podstawę programową zgodnie z potrzebami rozwojowymi dzieci i młodzieży oraz wyzwaniami współczesności, a w pierwszej kolejności jak najszybciej zredukować treści nauczania;
  • Spełnić postulaty płacowe pracowników oświaty, czyli zwiększyć wynagrodzenie zasadnicze o 1000 zł netto. 
W naszym przekonaniu wprowadzenie pożądanych zmian nie jest możliwe pod kierownictwem Minister Anny Zalewskiej, dlatego domagamy się również jej dymisji.
Z wyrazami szacunku,

Protest z Wykrzyknikiem
#protestzwykrzyknikiem 
nauczyciele i nauczycielki
pracownicy i pracownice oświaty 
rodzice uczniów i uczennic
świadomi obywatele i obywatelki, 
którym leży na sercu dobro polskiej edukacji

środa, 23 stycznia 2019

Gdyby PiS był partią odpowiedzialną


Gdyby PiS był partią odpowiedzialną, to premierem rządu byłby Jarosław Kaczyński, a Andrzej Duda nigdy by nie był prezydentem. Gdyby PiS był partią polskich interesów, nigdy by nie dążył do osłabienia Unii Europejskiej i NATO. Gdyby PiS nie popierał faszyzmu, to ONR, MW i inne rasistowskie organizacje byłyby dawno zdelegalizowane, a nie ochraniane przez aparat państwa. Gdyby PiS nie popierał zdrady narodowej, to Antoni Macierewicz byłby dawno osądzony, a nie byłby wiceprezesem partii rządzącej.

Gdyby PiS nie popierał mowy nienawiści, to K. Pawłowicz, B. Mazurek i wielu innych nie byłoby posłami tej partii. Gdyby PiS popierałby demokrację, to marszałkiem sejmu nigdy nie zostałby M. Kuchciński, a senatu S. Karczewski. Gdyby PiS był partią uczciwą, to nie zatrudniałoby tysięcy hejterów internetowych do odwracania narracji wizerunkowej tej partii i nie zatrudniałby Jacka Kurskiego, M. Rachonia, K. Ziemca i innych krzewicieli nienawiści w telewizji, braci Karnowskich w prasie i A. Glapińskiego na stanowisku szefa NBP.

Gdyby PiS miał dobre intencje, to nie robiłby zamachu na Konstytucję RP, na sądownictwo, prokuraturę i policję. Gdyby PiS dbał o wykształcenie naszych obywateli, to by nie dewastował edukacyjnej i nie wprowadzał pełnych kłamstw w nowych podręcznikach szkolnych, a religia by nie była wiodącym przedmiotem w szkole.

Gdyby PiS szanował wszystkich obywateli, to nie podnosiłby podatków po to, by sobie przyznawać milionowe premie i nagrody oraz nie przekazywałby bez kontroli środków publicznych na T. Rydzyka, Caritas, fundusz kościelny... Gdyby PiS szanował historię naszego narodu, nigdy nikt by się nie odważył negować dokonania każdego okresu naszej 100- letniej niepodległości. Gdyby PiS miał dobre intencje, to nie zmieniałby ordynacji wyborczej.

Gdyby PiS.... Czy można jaśniej przedstawić PiS? Jeśli tak, to dalej dopiszcie sami.

Adam Mazguła

wtorek, 15 stycznia 2019

Elblążanie za usunięciem pomnika księdza prałata Henryka Jankowskiego.

Kilku członków i sympatyków KOD z Elbląga pojechało 12 stycznia 2019 do Gdańska aby wziąć udział w manifestacji zorganizowanej przez Michała Wojciechowicza (inicjatora powołania "Komisji prawdy i zadośćuczynienia" ) na rzecz usunięciu pomnika księdza prałata Henryka Jankowskiego z przestrzeni miejskiej. Jedna z uczestniczek wydarzenia, Magdalena Adamowska tak relacjonuje jego przebieg -




Pod pomnikiem zebrało się około 50 osób łącznie z nami i przedstawicielami mediów. Jeden z organizatorów zaczął zgromadzenie od wyjaśnienia przyczyny, dla której zebraliśmy się przy pomniku i w geście protestu zasłonił głowę prałata białą płachtą. Pozostali mówcy opowiadali o ofiarach pedofilii ks. Jankowskiego, wspomnieli też o dziewczynie wykorzystanej przez prałata, która odebrała sobie życie wyskakując z okna. Głos zabrali także przedstawiciele różnych ugrupowań partyjnych: PSL, SLD i partia Biedronia? Nie było - jak należało się spodziewać - przedstawiciela PiS, ale również nie było nikogo z PO. Pomnik stoi tuż przy kościele Św. Brygidy, ale także nikt z kościoła nie pojawił się między manifestantami, aby zabrać głos w sprawie księdza prałata.
Członkowie obecnych ugrupowań oskarżali księdza prałata i kościół katolicki o brak reakcji na krzywdę ofiar. Manifestacji towarzyszyły bębny, które nadawały rytm wykrzykiwanym hasłom. Zebrani skandowali: "Hańba", "Księża nie są ponad prawem" .

Wypowiadali się także zwykli mieszkańcy Gdańska, wśród nich także obecni członkowie Komitetu Obrony Demokracji, potępiający czyny księdza i zmowę milczenia. Największe wrażenie zrobiło na zgromadzonych ostatnie wystąpienie - Gdańszczanina, który przyniósł ze sobą Biblię i oskarżając prałata Jankowskiego o nieprzestrzeganie "kodeksu" chrześcijan, podpierał się cytatami z Pisma Świętego. To był najmocniejszy głos, który trafił do serc wszystkich zebranych.”

Na styczniowej sesji Rada Miasta Gdańska podejmie prawdopodobnie apel ws. pomnika ks. Jankowskiego.

Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/polska/news-manifestacja-pod-pomnikiem-ks-jankowskiego-w-gdansku

Jerzy Owsiak - dziękuję Ci za każdą chwilę z moim synem, za każdy uśmiech i płacz

Nie pamiętam dokładnie, ale jakoś 70-80% sprzętu na intensywnej terapii, którym lekarze ratowali mojego synka, miało naklejone serduszko. To znienawidzone, czerwone serduszko WOŚP. Mam nawet w domu urządzenie z serduszkiem. I co? Nie jestem czcicielem szatana, nie składam w ofierze dziewic. Jestem normalnym człowiekiem, który prowadzi normalne życie, tylko ma troszkę inne problemy. Każdy ma swoje. Nieistotne. Staram się używać szarości mej pofałdowanej, żeby jakoś funkcjonować, mieć własne zdanie, po prostu żyć. Normalnie żyć. I znowu. I co? Nie da się. Człowiek, który potrafi wyciągnąć z Nas Polaków to co najpiękniejsze. Człowiek, który od 27 lat udowadnia, że można być razem, rezygnuje. Ja osobiście odbieram to w takich kategoriach, jakby nagle skończyło się zasilanie. Puf! Nie ma srajfonów, twarzoksiążki, kamień łupany. Nieprawdopodobne, niewyobrażalne, ale możliwe. Możliwe, ale nikt nie traktuje tego poważnie, aż się stanie. I stało się. Oj i to jak bardzo się stało. Jakiś pierd......ny degenerat, morduje cieszącego się życiem człowieka, którego jedyną winą była chęć niesienia pomocy. I co? Pani Poseł od sałatki, profesor przecież, wypisuje jakieś farmazony, że to wina Owsiaka, że to przez jego mowę nienawiści, że szczuje ludzi przeciw sobie. Rządówka puszcza jakąś dziwną animację, obrażającą kogo się da. Staram się z całych sił zaprząc mózg do pracy, ale nie wyrabia. Grzeje się i wywala error.. Może dlatego, że tytułu profesorskiego nie posiadam i po prostu za głupi jestem. A może to od tego biegania. Uklepał się biedaczek pod czaszką i wygląda jak rozmoczona bułka poznańska. Nie wiem.

Wiem za to jedno. Człowiek, który poświęcił 27 lat życia dla ratowania życia drugiego człowieka, został postawiony pod ścianą. Nienawiść i szczujnia, ta cholerna zawiść nawet Jerzemu Owsiakowi postawiła mur. Może w tej chwili zbyt wysoki, może trzeba chwilę odpocząć, złapać oddech, nabrać sił.

Teraz będzie osobistycznie. Jerzy Owsiaku. Nie mogę spać, bo jestem sam. Żona moja Anna z naszym synkiem Kubą jest na turnusie rehabilitacyjnym, a samemu w domu jakoś tak dziwnie. Ale cieszę się, że tam są, bo będę mógł po nich pojechać. Będę się cieszy ze spotkania. Mam po kogo jechać. Dzięki Tobie. Dzięki temu, że Ci się chciało, był sprzęt, który pomógł Kubie na starcie. Może to banalnie brzmi, ale nie dla mnie. Jesteś członkiem mojej rodziny i zawsze znajdziesz miejsce w moim domu. Jesteś członkiem bardzo wielu rodzin, które tak jak ja mają u Ciebie dług. I jeżeli to choć troszkę ten dług zmniejszy to napiszę Ci - Dziękuję. Dziękuję za każdą chwilę z moim synem, za każdy uśmiech i płacz. Dziękuję, bo mogę po niego pojechać i z nim być. I pamiętaj proszę, że nie jesteś sam i nie będziesz. Odpocznij, zdystansuj się i wróć. Wróć z tarczą i dalej drzyj się w mikrofon. Kto jak nie Ty?

Cezary Siepioła 

Największe Serce Świata- ku pamięci prezydenta Pawła Adamowicza

Dla nas wszystkich nastały trudne dni. To bardzo trudny czas dla Polek i Polaków.
Wszyscy boleśnie przeżywamy tragiczną śmierć prezydenta Pawła Adamowicza.
Pojawiają się różne emocje, z którymi nie zawsze potrafimy sobie poradzić.

Mając w pamięci ostatnie słowa Pana prezydenta, które dla nas stały się testamentem, chcielibyśmy, by ten czas mimo bólu w sercach i poczucia ogromnej straty był czasem dzielenia się dobrem.

Spotkajmy się w całej Polsce w środę (16.01 o godz. 20.00) na placach naszych miast i miasteczek. Przynieśmy ze sobą świece. Dużo świec.
Ułożymy z nich Najgorętsze Serca Świata.
Z Największym Światełkiem do Nieba.
Dla Pawła Adamowicza. Dla Jego bliskich.

W Olsztynie spotykamy się na Starym Mieście przy Scenie Staromiejskiej.

Bądźmy razem i dzielmy się dobrem.
W solidarności i bliskości szukajmy siły i oparcia w tym trudnym czasie.
Niech dobro zwycięża...


KOD Warmińsko- Mazurski

Marsz przeciwko agresji i przemocy w Olsztynie



Filmowa relacja gazety internetowej Olsztyn24 (czytaj cały artykuł)

Morąg, tak jak w wielu miastach i miasteczkach - bez słów...







poniedziałek, 14 stycznia 2019

Nie musicie się ze mną zgadzać, ale uszanujcie dzisiaj moje prawo do własnego zdania i …po prostu zamilczcie


Październik 2010 roku zabójstwo polityka PiS w Łodzi. Lipiec 2017 atak na biuro posła PO i grożenie śmiercią Borysowi Budce. Grudzień 2017 e maile do członków PiS, w których ktoś grozi, że „będzie gwałcił kobiety z PiS, podrzynał nam gardła i rozcinał brzuchy”. Próba podpalenia biura poselskiego Beaty Kempy, podpalenie mieszkania posła Brejzy… to tylko przykłady, bo takich aktów jest coraz więcej i więcej. No i ta tragedia, która wydarzyła się wczoraj. Atak na prezydenta Pawła Adamowicza, który w ciężkim stanie, wciąż walczy o życie.
Pewnie, najprościej teraz stanąć i wskazać tego, którego oskarżamy o to, co się stało. Przerzucanka winy trwa w najlepsze. Opozycja na PiS, PiS na opozycje… i tak lecą słowa za słowami, które nakręcają spiralę agresji, nienawiści i wręcz chamstwa.
A może już najwyższy czas powiedzieć głośno DOŚĆ? Dość języka pełnego brutalności. Dość tych wiecznych ataków, licytowania się, kto mocniej dowali, kto bardziej uderzy w przeciwnika? Może warto wreszcie zatrzymać się, zrobić nawet kilka kroków do tyłu, poddać się pewnej refleksji? Czy naprawdę zamach na prezydenta Gdańska trzeba wykorzystać do dalszego judzenia Polaka przeciwko Polakowi, dalszego dzielenia?
Wszyscy jesteś my ofiarami polityków, którzy w pewnym momencie uznali, że wprowadzenie właśnie chamstwa, pomówień, agresji w swoją retorykę i działania, da im zwycięstwo i władzę, więc ostro wzięli się do roboty i ani się nie obejrzeliśmy, a już zaczęliśmy tańczyć tak, jak oni nam zagrali. To oni ponoszą odpowiedzialność, że osoby z problemami emocjonalnymi, psychicznymi czy też wielkim poczuciem krzywdy, coraz częściej podnoszą głowy i stanowią coraz większe zagrożenie. To oni dzisiaj muszą pochylić głowy w zadumie, spojrzeć w lustro, by dostrzec, że są współwinni brutalizacji życia publicznego, nie tylko ci inni. To oni muszą się wreszcie opamiętać.
A co mogę ja? Ostro i na każdym kroku żądać od polityków, by wreszcie stali się politykami, bazującymi na kulturze i pewnej etyce zawodowej. Mogę ostro piętnować każdy przejaw nienawiści i chamski sposób dzielenia nas, Polaków i to niezależnie od tego, którą stronę konfliktu ten polityk reprezentuje. Żądać, by wreszcie ci, którzy teoretycznie są jakimiś tam autorytetami i mają moc decyzyjną, przestali swoją postawą wspierać patologię w życiu publicznym. By wreszcie odeszli od akceptacji zachowań narodowców, które aż kipią od fobii, antysemityzmu, nienawiści do każdego, kto innej rasy, innego wyznania, innej orientacji seksualnej. By nie milczeli, gdy ich zwolennicy przekraczają granicę, za którą już tylko niezgoda i ruina. By wreszcie duchowni przestali wygłaszać z ambon kazania, wskazując w nich „wrogów”, a poświęcili się budowaniu zgody narodowej.
Proszę, bardzo proszę, wstrzymajmy się dzisiaj od obrzucania się błotem, chęci odwetu za wczorajszy zamach. Nie tędy droga… Proszę, niech ta tragedia walnie nas jak obuchem w łeb i przekujmy ją w działania, których celem odnowa moralna narodu, nas i ich. Zróbmy to dla prezydenta Adamowicza…proszęęęęę
……………………………………………………………..
Uprzedzam, że będę usuwała wszystkie komentarze, jeśli w ogóle się pojawią, które będą stały w sprzeczności z przekazem mojego tekstu. Nie chcę dzisiaj żadnego bicia piany, nie chcę dzisiaj hejtu, ostrych słów skierowanych w stronę jednej czy drugiej strony. Za dużo we mnie bólu, bym dała radę znieść niezrozumienie i upierdliwe wręcz stanie na stanowisku, że „oko za oko”. Orkiestro graj, a my…my zacznijmy walkę o normalność od siebie…

Tamara Olszewska

niedziela, 13 stycznia 2019

Wiec Przeciwko Nienawiści i Przemocy

Spotkajmy się jutro (poniedziałek), o godz. 18.00 pod Ratuszem w Olsztynie , żeby wyrazić swój sprzeciw wobec nienawiści i przemocy, żeby okazać swoją solidarność z Prezydentem Pawłem Adamowiczem i mieszkańcami Gdańska.

Wszyscy, bez względu na poglądy. Bądźmy razem.



KOD Warmińsko- Mazurskie


Prasówka tygodniówka (07.01.2019 – 13.01.2019)

Orkiestra nam dzisiaj gra, serca nam dzisiaj rosną miłością, a PiS? PiS tego przeżyć nie może i kombinuje jak łysy pod górkę, jak tego Owsiaka załatwić. Przy okazji przeżywa też kolejne sukcesy swej pisowskiej polityki, kolejne wtopy i zalicza kolejne kłamstwa. Zapraszam…
1.NieRząd może ogłosić kolejny wielki sukces. W rankingu Democracy Index 2018 Polska zajęła 54. miejsce (ex aequo z Gujaną) spośród 167 krajów uszeregowanych pod względem stanu demokracji. I jakie tu łamanie zasad demokracji, gdy uznano nas za kraj, w którym ta demokracja jest tylko „wadliwa”? Z państw UE za nami tylko Węgry, Rumunia i Chorwacja. Ależ powód do radości, prawda?
2. Rydzyk, facet, który dostaje dużą kasę od nieRządu na każdą swoją zachciankę, właśnie pokazał, gdzie ma Żydów. W Telewizji „Trwam” wyraził swoje oburzenie, że dostaje za mało pieniędzy na swoje wspaniałe pomysły i od razu wyjaśnił, co jest tego przyczyną. To rządy, których członkami wciąż jest pokolenie Marca 1968. Nieźle walnął swoim antysemityzmem. I ktoś taki bierze się za pokazanie relacji polsko – żydowskich w swoim muzeum „Pamięć i Tożsamość”?
3.Prokuraturze Ziobry to już naprawdę pomieszało się w głowach. Zamiast rozliczyć wreszcie odpowiedzialnych za śmierć Igora Stachowiaka, gnębi 29-letniego chłopaka, bo śmiał on nagrać komórką przebieg policyjnej interwencji i zatrzymanie Igora. Kaci mają się świetnie, a niewygodni świadkowie zapłacą za psucie dobrego samopoczucia tej władzy. Ech…
4. W Zyndranowej zamknięto Muzeum Kultury Łemkowskiej. Powodem zbyt mało pieniędzy przyznanych przez MSWiA na utrzymanie i funkcjonowanie placówki. Gdyby to była jakaś instytucja kościelna, to nie byłoby tego problemu, a tak? Po co w pisowskiej Polsce dbałość o kulturę jakiejś tam mniejszości narodowej? To się nie mieści w dzisiejszym rozumieniu „Wielkiej Polski”.
5.Stargard Szczeciński rezygnuje z udziału w programie Mieszkanie Plus. Założenia oferty nieRrządu są jak wyciągnięte z kapelusza. Koszt budowy nierealny, odpowiednio niski czynsz również. PiS chce realizować swoje obietnice, nie bacząc zupełnie na realia, a potem będą za to płaciły samorządy. Stargard mówi zdecydowanie NIE, a nieRząd niech wreszcie włączy myślenie.
6.Aferka w NBP rozwija skrzydła, a politycy PiS na głowie stają, by udowodnić, że to żadna wtopa, żadna kompromitacja i w ogóle nic istotnego. Do dyskusji włączył się również Andrzej Duda, który puścił w lud wieść, jakoby to przecież za PO ustalono taką wysokość zarobków. No i jak zwykle, okazało się, że mija się z prawdą. Za Marka Belki pensja dyrektora departamentu komunikacji była trzykrotnie niższa. I co panie Duda? Jak wytłumaczysz swoje kolejne kłamstwo?
7.Najpierw nauczycielka biologii w jednym z liceów w Kielcach zamieściła na Facebooku ostro homofobiczny wpis, który oburzył internautów. Wprawdzie szkoła się od jej wypowiedzi odcięła, a ona sama przeprosiła, jednak uczniowie uznali, że to za mało i zorganizowali w szkole Tęczowy Piątek. Było super. Rozmowy o tolerancji, kolorowe naklejki, aż tu nagle dyrektorka postanowiła przerwać te bezeceństwa. Ogłosiła, że tego dnia odbędzie się ważna rada pedagogiczna, więc lekcje zostają zawieszone, a uczniowie mają iść do domu. Dla młodych ludzi przekaz jest jasny. Szkoła popiera biolożkę i tyle. A co na taką sytuację inni nauczyciele?
8.W Warszawie już wiadomo, że w nowym roku szkolnym, gdy podstawówkę i wymierające gimnazjum opuszczą absolwenci, zabraknie dla nich 15 tys. miejsc w liceach i zawodówkach. Zalewska nie widzi problemu, bo dzieciaki mogą się uczyć i poza Warszawą, można też zwiększyć liczebność klas nawet do 38 uczniów. Ministerstwo ostro więc główkuje, jak to rozwiązać, ale jedno jest pewne. To nie jedyny efekt tej genialnej, pisowskiej reformy. Poczekajmy jeszcze kilka lat, a przekonamy się, jakie będą te Rzeczpospolite, przy ich synów pisowskim wychowaniu.
……………………………………………………………………
Jakoś mnie te newsy minionego tygodnia nie ruszają. Może dlatego, że widzę coraz wyraźniej, iż PiS popada w coraz większy chaos, coraz bardziej gubi się, pokazując, że nie dorosło ani do rządzenia ani do polityki. Choćby nie wiem jak się zaparło, jak wbiło pazurami w koryto, nie uda im się przy nim utrzymać zbyt długo. To obżarstwo władzą odbije się mu ostrą czkawką i wywoła niezła zgagę…
Źródło informacji
1.https://wiadomosci.onet.pl/swiat/the-economist-publikuje-ranking-stanu-demokracji-w-krajach-swiata-niektore-panstwa/6n8yzy6
2. https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/czy-ojciec-rydzyk-dopuscil-sie-antysemickiej-wypowiedzi/g7c9gev
3. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/wroclaw/nagral-zatrzymanie-igora-stachowiaka-sciga-go-prokurator/b9hvg0m
4.http://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,24316124,muzeum-kultury-lemkowskiej-w-zyndranowej-zamkniete-od-1-stycznia.html
5. https://e-stargard.pl/wiadomosci/pokaz/16663,stargard-wycofuje-sie-z-programu-mieszkanie-plus?fbclid=IwAR1fELmaMcalvzpm63fC5xYjk7XNYoWLo-IMqF9rnivslYcnRwylP6afdf8
6. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/andrzej-duda-minal-sie-z-prawda-zarobki-w-nbp-za-czasow-marka-belki-byly-nizsze-niz/j2hb9wd
7. http://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262,24340192,teczowy-piatek-w-szkole-przerwany-uczniowie-chcieli-sie-odciac.html#s=BoxOpCzol9
8.http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24347223,reforma-edukacji-ratusz-policzyl-w-warszawie-brakuje-15-tys.html

Tamara Olszewska

Zaorać i zbudować na nowo system edukacji ?

Okropnie długi i chaotyczny tekst, pisany w stanie wzburzenia emocjonalnego na widok rozkładającego się truchła, które z braku lepszej nazwy określamy "polskim systemem edukacji".

Rozmawiałam dziś z młodą nauczycielką biologii... Tyle, że biologii nie uczy, bo od kilku lat zajmuje się klasami "0". Jakiś czas temu zrobiła podyplomówkę z chemii, ale jak twierdzi, jest trudniej niż sobie wyobrażała, zapał a możliwości to dwie różne sprawy... Niedługo kończy podyplomówkę z fizyki... Ja już wiem, że nie będzie ani dobrze uczyła, ani dobrze się z tym czuła, ona dowie się niedługo... Nie odejdzie ze szkoły, bo nie wie dokąd, a ja nie wiem, po co ma tam zostawać. Jej szkoła jest 3 km od mojego domu, ja mam 11 lat doświadczenia jako nauczyciel chemii i trochę mniej jako nauczyciel fizyki. Te przedmioty to moja pasja, poparta studiami z prawdziwego zdarzenia. W czerwcu 2018 roku porzuciłam zawód i już wiem, że nigdy do szkoły nie wrócę. A gdyby polska szkoła była normalna, to ta młoda dziewczyna uczyłaby biologii i wierzę, że robiłaby to dobrze, ja chemii i fizyki i obie byłybyśmy zadowolone, a uczniowie mieliby z tego pożytek. Ale polska szkoła nie jest normalna...

Po co o tym piszę? Po to by pokazać jak chory jest nasz system edukacji, jak bezsensowne jest zmuszanie (mniej lub bardziej bezpośrednie) nauczycieli do uczenia przedmiotów, o których pojęcia nie mają i jak debilne są istoty, które wprowadziły najbardziej chorą reformę jaką sobie można wyobrazić, która sprawiła, że nauka w klasach 7-8 jest katorgą dla nauczycieli i uczniów, że nauczyciele odchodzą ze szkół sami, albo co gorsze tracą pracę, a młodzi są przerażeni i stłamszeni. Nie mówię, że wcześniej było idealnie, ale twierdzę, że teraz jest gorzej niż kiedykolwiek. Ja po roku eksperymentu pt.: "klasa 7" na chemii i na fizyce, miałam serdecznie dość szkoły, chemii, fizyki i wszystkiego. Zmierzam do tego, że żadne podwyżki, żadne strajki nie dadzą nic, jeśli nie zaorze się i nie wybuduje na nowo porządnego systemu edukacji, z porządnym, mądrym, nowoczesnym programem nauczania, jeśli nauczyciel będzie nadal niewolnikiem systemu, łatającym dziury w godzinach nauczaniem przedmiotów, których być może nawet nie lubi, a o których często nie ma pojęcia, bo czy na podyplmówce można nauczyć się od zera i rzetelnie matematyki, fizyki, chemii, czegokolwiek, tak by stać się ekspertem zdolnym do dzielenia się tą wiedza z uczniami?

Polska szkoła (w większości przypadków) odbiera kreatywność, zabija pasję, zniechęca, wkurza i niszczy nie tylko uczniów, ale również nauczycieli. Prymitywna, zacofana, wiecznie "w przebudowie", pozwalająca wodzić się za nos rozpasanym, roszczeniowym, nie rozumiejącym wagi edukacji rodzicom (z wyjątkami). Kierowana prze dyrektorów uwiązanych do słupków z excela, do statystyk, które pokazują... nic. Uczniowie powciskani w kratki, które trzeba wypełniać tylko czarnym długopisem i tylko na komendę, bez zawracania sobie głowy tym, co te czarne kratki mają udowodnić, nauczyć, czy wnieść. Są rzeczy których nigdy nie pojmę, jak choćby to, dlaczego w większości szkół (a znam ich wiele) dzieci najwięcej czasu poświęcają na naukę historii, choć ta historia nikogo niczego nie uczy, bo to nie nasza najczęściej historia, w zamian uczniowie w klasach maturalnych nie mają pojęcia kim był Mazowiecki, czy Frasyniuk (wiem, bo pytałam wielu), ale recytują daty bez znaczenia z czasów Rewolucji Francuskiej. Albo dlaczego polska edukacja zatrzymała się w XIX wieku, jakby nic już potem nie było, dlaczego nie wspomina się o polskich naukowcach i prócz Skłodowskiej ani uczniowie (ani ci nauczyciele po podyplomówkach) żadnego innego Polaka - naukowca wymienić nie potrafią. Dlaczego na matematyce milczy się o funkcjach w podstawówce, po czym na fizyce czy na chemii używamy funkcji, tylko udajmy, że takie pojęcie nie istnieje, a te szlaczki, to wcale nie wykresy funkcji właśnie... Dlaczego uparcie rozdzielamy nauki przyrodnicze, choć jedynie sensowna metoda ich nauczania to całościowa, gdzie fizyka, chemia, biologia, to cudowny system naczyń połączonych... No tak, ale jak wtedy upchać w tym systemie nieśmiertelne wakuole pantofelka, bez których kolejne pokolenia Polaków nie mogłyby istnieć? Tym czasem nauczyciele biologii "nie wierzący w ewolucję", czy fizycy nie potrafiący wytłumaczyć dzieciom teorii powstania wszechświata są według tego zwyrodniałego systemu całkowicie w porządku. Podobnie jak anglistka, która mówi ze śmiesznym akcentem, bo skąd ma mieć inny, skoro w anglojęzycznym kraju była może raz, na studiach i to na zmywaku. Przecież i tak zarabia tyle samo, co koleżanka będąca pasjonatką języków obcych i mówiąca płynnie trzema czy czterema, więc co za różnica. Przyjęli do szkoły, bo ma papiery jakie trzeba i już.

Który informatyk z prawdziwego zdarzenia pójdzie za te psie pieniądze uczyć w szkole? Żaden, wiem, bo sprawdziłam. Dlatego, ten niezwykle istotny w cywilizowanym świecie przedmiot, jest marginalizowany, dzieciaki przez cały okres edukacji męczą "pałerpojta" albo "graja w gry", bo pan od polskiego, albo pani katechetka po podyplomówce, , niestety nie mają szans nauczyć postaw programowania, przecież nawet pojęcia nie mają co to pętla... No chyba, że ta na szyję, którą ktoś zaciska na gardle polskiego szkolnictwa.

Absurdy można mnożyć, aż serce boli, że z czegoś tak pięknego jak nauka, zrobiono coś tak pokracznego jak polska edukacja. A w tym nieznośnym systemie miotają się rzesze cudownych, mądrych, kompetentnych, wspaniałych nauczycieli, którzy za dobre słowo zrobią więcej niż za pieniądze, którzy chcą dawać to co mają najcenniejszego - wiedzę, czas i wsparcie. Byle tylko nikt im nie przeszkadzał, byle tylko mogli spokojnie pracować, byle tylko starczało na chleb i książki.

"Cały tydzień siedzę w szkole d 8:00 - 18:30, bo wywiadówki, konsultacje, bal karnawałowy itd" - mówi młoda nauczycielka. "Na szczęście niedługo ferie" - próbuję pocieszyć. "Ferie spędzam w szkole, mam dyżury". Jej mąż już wie, że 18h tygodniowo to mit, od dawna nie mieli czasu dla siebie, bo ona przynosi sterty prac do sprawdzenia, albo nocowanie w szkole, albo musi przygotować przedstawienie na "Dzień Czegośtam", albo musi się uczyć do egzaminu, albo pojechać na kurs, na szkolenie, na wycieczkę, na radę pedagogiczną, albo... Koniec końców, to on znowu gotuje obiad, bo po powrocie z pracy jest panem swojego czasu. Czasami jest ciężko, bo rodzice mówili, że żona nauczycielka, to dobra żona, bo wraca w południe z pracy i ma cały dzień na ogarnięcie domu i nigdy nie jest zmęczona... A dzisiaj znowu płakała, bo ktoś nazwał ją k..
i darmozjadem... No możne nie bezpośrednio ją, ale w kolejce w przychodni, jakieś matki rozmawiały na temat nauczycieli... W internecie roi się od chamskich komentarz, ale to internet, ludziom się wydaje, że są bezkarni, wylewając wiadrami swoje frustracje... Ale żeby tak w realu... No po prostu nie było miło, szkoda tylko, że tak niecenzuralnie i przy dzieciach.

Uczennica 3 klasy gimnazjum mówi wychowawcy, że pragnie zostać psychiatrą, "eee, to słabo płatny zawód" słyszy w odpowiedzi. Kiedy opowiada, że uczy się koreańskiego, dowiaduje się od tegoż nauczyciela, że Korea jest bez sensu , bo tam mężczyźni włosy farbują... W tej samej szkole nastoletni uczniowie uczą się, na opłacanej z pieniędzy podatników religii, że kobiety są płodne tylko jeden dzień w miesiącu, antykoncepcja to śmiertelny grzech, a homoseksualizm to najgorsza choroba, bo nie ma na nią lekarstwa.... Nie ma też chyba lekarstwa na chorobę toczącą polskie szkolnictwo, które od niepamiętnych czasów nie miało dobrego planu działania, a obecnie jest w totalnym rozkładzie.

Tym czasem wspaniały polonista, uwielbiany przez uczniów, niezwykły i utalentowany człowiek, z miłością do książek i z pasją do nauczania, sprytnie przemycający wartościową wiedzę wśród zakurzonych przedpotopowych lektur, a jednak sfrustrowany, z poczuciem porażki i pustym portfelem, myśli o odejściu ze szkoły i w końcu to zrobi.... Wbrew sobie, ze szkodą dla uczniów, z bólem i żalem.... Ale ideałami nie nakarmi nawet chomika, a co dopiero rodziny, którą pewnie już by miał, gdyby było go na nią stać....

A ja zdaję sobie sprawę, że jestem n-tą osobą piszącą o tym co się dzieje, a dziać się nie powinno i że to pisanie zmieni mniej niż nic, bo ani społecznego poparcia, ani zawodowej solidarności, ani ekonomicznego zysku (według miłościwie nam okupujących kraj władz)... We Francji nauczyciele dziś rozpoczęli strajk "czerwonych długopisów", stawiają wszystkim uczniom celujące oceny, bez względu na zasługi... A przecież w Polsce większość rodziców właśnie tego oczekuje od nauczycieli... A kiedy nie dostają tego co chcą, to znaczy że "kretynka się uwzięła na mojego Brajanka".

Nauczyciele nie ugrają nic, jak zwykle, polska szkoła dogorywa, prywatne szkoły nie są żadnym panaceum, bo polskie społeczeństwo, w większości, nie dorosło do tego typu edukacji, uważa czesne za oręż w walce z nauczycielami...

Zaorać i zbudować na nowo program i system edukacji... Tylko mądrze i z głową, a nie tak bestialsko i bezsensownie jak ostatnio.

Magdalena Witt
8 stycznia (Facebook)

piątek, 11 stycznia 2019

Olsztyn dla Ziemi

Światowa społeczność klimatologiczna udowodniła ponad wszelką wątpliwość, że klimat na naszej planecie się zmienia, i to działalność człowieka jest podstawową przyczyną tych przemian. Tendencje te są w oczywisty sposób widoczne w globalnych pomiarach klimatu. Prestiżowe organizacje naukowe opublikowały prace i analizy, które pokazują, że jeśli nie podejmiemy działań teraz, nie tylko zaakceptujemy widoczne już dziś przemiany, ale także skażemy każdego człowieka i każde zwierzę na naszej planecie na katastrofę klimatyczną.

Ruch Earth Strike stworzył plan działania na rok 2019, obejmujący cztery główne wydarzenia na całym świecie. Nasi działacze powinni wykorzystać wszelkie okazje do wyjścia z protestem na ulice, aby zwrócić większą uwagę na nasz ruch.

Strajk – protest w styczniu będzie początkiem wielkiej kampanii klimatycznej. Planujemy kolejne akcje i masowe demonstracje, a także inne działania, które mają na celu powstrzymanie katastrofy klimatycznej.

Dołączcie do nas! Nadal możemy ten problem rozwiązać, jeśli zjednoczymy siły w obronie naszej planety.

KOD Warmińsko- Mazurskie i Razem Warmińsko- Mazurskie, we współpracy z inicjatywą Strajk dla Ziemi- Earthstrike PL organizuje w dniu 15 stycznia 2019 roku o godzinie 17.00 protest pod Olsztyńskim Ratuszem. Protesty te odbywać się będą w wielu miastach w całej Polsce. Pokażmy że Olsztyn także troszczy się o przyszłość Ziemi.


czwartek, 10 stycznia 2019

niedziela, 6 stycznia 2019

Prasówka tygodniówka (31.12.2018 – 06.01.2019)

Dzień bez rewelacji PiS-u dniem straconym, a co dopiero cały tydzień. Zapraszam więc do poczytania…
1.Czarując nas demokracją w rozkwicie, PiS na każdym kroku pokazuje, że ma z tego niezły ubaw i obsypuje dowodami, na nacjonalizację, czego tylko się da. Zgodnie zresztą z pisowską taktyką, że dobre państwo to tylko takie, w którym władza trzyma wszystko w swoich łapach, Gliński zamierza właśnie rozwalić całkowicie niezależność polskich wytwórni filmowych i stworzyć moloch na wzór putinowskiego Mosfilmu. Jeden, narodowy instytut filmowy, jedno jedyne słuszne kino, jeden jedyny słuszny przekaz…
2. Każdy kawałek ziemi na wagę złota, by realizować program Mieszkanie Plus. Czy może więc dziwić zakup działki w Krakowie za niebotyczną cenę 62 mln zł? Według co niektórych, jej wartość prawdziwa oscyluje między 21 a 40 mln zł, a do tego jest tu kilkanaście miejsc nie do ruszenia, bo są zbyt cenne przyrodniczo. Tak więc znowu kasa została wywalona w błoto, ale co tam…ważne że poszedł pod strzechy przekaz, iż PiS jak obiecało tak budować będzie. A że mniej, gorzej, bez zaplecza to już nieistotne. Na to wielbiciele PiS-u nawet nie zwrócą uwagi.
3. Rafalska puchnie z dumy, bo według GUS-u program 500 Plus zaaktywizował zawodowo polskie kobiety. Tralalala…według ekspertów to pic na wodę. Z badania Aktywności Ekonomicznej Ludności prowadzonego przez Główny Urząd Statystyczny co kwartał, wynika, że jest wręcz odwrotnie. Między III kwartałem 2016 roku a II kwartałem 2017 roku 91-103 tys. kobiet zrezygnowało z pracy z powodu pieniędzy z programu Rodzina 500+. No i kto tu buja?
4. Kolejny gniot prawny PiS-u czyli triumfalnie ogłoszony program dofinansowania dla osób wymieniających piece w swoich domach na bardziej przyjazne środowisku źródła ciepła, który właśnie został na jakiś czas zawieszony. Dlaczego? Zgodnie z nieprzemyśleniem pewnych kwestii, dotacja stanowi dochód, więc osoba, którą ją dostała, powinna zapłacić od niej podatek. Politycy PiS zauważyli to niedopatrzenie, zmienili więc biegiem co nieco, ale nie dostosowali do tych zmian warunków programu. Trzeba więc teraz czekać, by poprawili gniota na tyle skutecznie, by program znowu ruszył. Ech, kolejny przykład, że za co ta władza się nie weźmie to schrzani, bo takie ma kompetencje, taką wiedzę i jest taka świetna…
5. PiS na kilka miesięcy przed wyborami do europarlamentu znowu zaczęło kochać Unię Europejską. Znowu przemawia na tle flagi unijnej, przestało ostro po niej jechać, czuje się Europejczykiem. A tu Macierewicz zrobił swojej partii małego psikusa, bo wyskoczył z szafy i walnął tekst o tym, jaka ta Unia fatalna. Według niego „dziś rozstrzyga się, czy Polska stanie się fragmentem innej międzynarodowej struktury o liberalno-antychrześcijańskiej ideologii, czy też wywalczy na arenie międzynarodowej status niepodległego państwa, samodzielnego aktora sceny politycznej”. Słowo daję, Macierewicz skarbem narodowym specjalnej troski jest i chwała mu za to.
6.Wciąż czcimy rocznicę 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Czcimy tak bardzo po pisowskiemu, tak bardzo włażąc w pewną część ciała tej partii, więc nikogo nie może zdziwić zdjęcie braci Kaczyńskich, które pojawiło się na wystawie w Zamku Królewskim, pod hasłem „Znaki wolności. O trwaniu polskiej tożsamości”. Ponoć to zwiedzający zażądali, by bracia zostali na wystawie uwidocznieni, bo przecież bez nich Polska nigdy nie stałaby się wolna. Nie ma co, historia ryczy ze śmiechu…
7. Od półtora roku czekam na prom, który miał stać się symbolem odrodzenia Polskiej Żeglugi Bałtyckiej i państwowości polskiej. Czekam i czekam i …doczekać się nie mogę. Umowa na budowę jest, ale nic dalej się nie dzieje, bo zdaje się, że nie ma kto się za to wziąć. I jak to teraz wytłumaczy Morawiecki, który z taką dumą położył stępkę i obiecał reaktywację Stoczni Szczecińskiej? Pewnie powie, że to wina PO, bo jakże inaczej.
8. A było to tak… prezes Kaczyński się zapewne bardzo spieszył na konwencję swej partii w Bydgoszczy, więc jego kierowca postanowił skrócić sobie drogę i wjechał na ulicę jednokierunkową, oczywiście pod prąd. Został wówczas zatrzymany przez policjanta, którego potraktował bardzo opryskliwie i nawet zagroził mu zwolnieniem z pracy za tę nadgorliwość i czepianie się. Jak się ta sprawa zakończyła? Kierowca prezesa okazał się w porządku, policjanta prześwietlono na wszystkie strony i to on sam złożył rezygnację z pracy. Bez komentarza.
……………………………………………………………
Naprawdę nie mam pojęcia, jak dam radę żyć, gdy dożyję tego dnia, że PiS mi zniknie. Ciężko będzie, jakoś smutno…. Hahahahaha…żartuję :)
Źródło informacji
1.http://wyborcza.pl/7,101707,24318939,minister-glinski-powola-panstwowego-molocha-do-produkcji-filmow.html
2. http://wyborcza.pl/7,75398,24319321,mieszkanie-plus-w-krakowie-czyli-laka-za-ponad-60-mln-zl.html
3. https://www.fakt.pl/pieniadze/biznes/polacy-garna-sie-do-pracy-ale-wyniki-gus-sa-zupelnie-inne/5g71qmq
4. http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24326606,wpadka-w-programie-czyste-powietrze-nabor-wnioskow-wstrzymany.html#a=339&c=145&s=BoxBizLink
5. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/antoni-macierewicz-znow-atakuje-unie-europejska-pawel-zalewski-chce-polexitu/rmstb0v
6. http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24324618,tak-w-panstwie-pis-falszuja-historie-dyrektor-zamku-kazal.html#s=BoxOpCzol8
7. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/rafal-zahorski-o-budowie-polskich-promow/xdxejkg
8. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/afera-z-kierowca-kaczynskiego-policja-nic-takiego-nie-mialo-miejsca/w3dl9hk


Tamara Olszewska