wtorek, 31 stycznia 2017

Człowiek wolności


Lech Wałęsa wybrany został prezydentem Polski w drugiej turze wyborów w dniu 22 grudnia 1990 roku uzyskując 74,25% poparcia społecznego. Wałęsa oprócz "pokojowej nagrody Nobla" w tzw. międzyczasie uhonorowany został:

  • 1989: wenezuelski Krzyż Wielki Orderu Francisco de Miranda 
  • 1989: amerykański Prezydencki Medal Wolności 
  • 1989: filadelfijski Medal Wolności 
  • 1991: papieski Złoty Łańcuch Orderu Piusa IX
  • 1991: belgijska Wielka Wstęga Orderu Leopolda 
  • 1991: brytyjski Krzyż Wielki Orderu Łaźni 
  • 1991: francuski Krzyż Wielki Orderu Legii Honorowej
  • 1991: włoski Krzyż Wielki Orderu Zasługi Republiki  
  • 1993: szwedzki Order Serafinów 
  • 1993: duński Order Słonia
  •  1993: fiński Krzyż Wielki Orderu Białej Róży
  •  1993: portugalski Wielki Łańcuch Orderu Wolności
  • 1994: portugalski Wielki Łańcuch Orderu Infanta Henryka
  • 1994: węgierski Krzyż Wielki Orderu Zasługi Republiki 
  • 1994: turecki Order Republiki  
  • 1995: brazylijski Krzyż Wielki Orderu Krzyża Południa 
  • 1995: norweski Krzyż Wielki Orderu Św. Olafa 
  • 1999: amerykański Medal Wolności od National Endowment for Democracy 
  • 1999: Międzynarodowa Nagroda Wolności 
  • 1999: czeski Order Lwa Białego I Klasy
  • 2001: dominikański Krzyż Wielki ze Złotą Gwiazdą Orderu Krzysztofa Kolumba 
  • 2005: ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego II stopnia
  • 2006: estoński Krzyż Wielki Orderu Krzyża Ziemi Maryjnej
  • 2008: odznaka honorowa Gwiazda Millenium Litwy
  • 2010: portugalski Krzyż Wielki Orderu Skrzydła św. Michała,holenderski Order Lwa Niderlandzkiego,  niemiecki Order Zasługi,  chilijski Krzyż Wielki Orderu Zasługi,  Medal UNESCO,  Medal Republiki Urugwaju (zebrane przez Piotra Bieńka)

Krystyna Kacprzak, Robert Lewandowski

Napisali o KODzie w Debacie - aktywiści anarchizującej organizacji



Zadzwonił do mnie znajomy:
- Czy wiesz, że napisali o Tobie w Debacie?
- Nie, nic nie wiem.
- Napisali, że jesteś aktywistą KODu. Gratuluję, dobrze że nie jesteś prawicowcem.

W pracy nie są ważne poglądy. Niezwykle rzadko o tym się rozmawia. Przynajmniej w moim otoczeniu. Ale każdy jakieś poglądy ma. To sprawa prywatna. Niemniej, za sprawą tekstu w Debacie zyskałem uznanie w oczach znajomego. Zaciekawiony odszukałem wspomniany numer. Zgodnie z przewidywaniami, były to raczej mało pochlebne (w intencji piszącego) opisy, na dodatek z licznymi błędami. Ale stosunkowo kulturalnie (w porównaniu do innych przykładów prawicowego hejtu), choć z błędami.

Po pierwsze przekręcili mi nazwisko, nazywam się Czachorowski a nie Czacharowski. To drugie, to odmiana nazwiska, występująca w dawnych Prusach Wschodnich. Ślad po wczesnej migracji Czachorowskich z Czachorowa na Prusy, możliwe że już  gdzieś w XV lub XVI wieku. Współcześni Czacharowscy (dawniej von Czacharowski) mieszkają obecnie w Olsztynie, Ostródzie, Giżycku. Jeden publikuje czasem wiersze w Debacie, stąd może przekręcenie nazwiska. A przykładowo z okolic Grudziądza wywodzą się Ciachorowscy (zapisane kiedyś fonetycznie z typowym mazurzeniem, i tak już zostało).

Sam KOD tajemniczy Skryba określa jako organizację anarchizującą. Skąd takie określenie, w pełni oderwane od rzeczywistości? Przecież wszystkie protesty KOD (przynajmniej te w Olsztynie) są zgodne z prawem. Żadnej anarchii tylko wykorzystywanie przewidzianych prawem i swobodą obywatelską manifestacje i zgromadzenia. Takie drobne mijanie się z faktami, zapewne ma pełnić funkcję lekko dyskredytującą. Czyżby sam brak poparcia dla PiS jest już obrazoburczy i wołający o pomstę do nieba? Wymienieni "aktywiści" KOD też nie w pełni odpowiadają prawdzie. Widać dla piszącego KOD to synonim antypisowskiego "zła" i wszelkiej opozycji. Takie pomieszanie z poplątaniem. A przecież tak łatwo znaleźć w mediach (innych niż pisowskie) kto jest kim i jaką ma przynależność organizacyjną czy partyjną. Inny przykład, przy moim nazwisku Skryba napisał "prof." natomiast przy pani Teresie Astramowicz-Leyk "dr hab." mimo, że mamy taki sam stopień naukowy i takie samo stanowisko na UWM.

Chyba w intencji piszącego w Debacie, wymienianie nazwisk ma mieć charakter pogróżki, bo na przykład Skryba wspomina o "niektórych urzędnikach ratusza" ale jednocześnie nie wymienia nazwiska tylko zapowiada "nazwisko też być może podamy". Drżyjcie więc ludzie przed "dobrą" zmianą, listy proskrypcyjne już piszą.

Piszcie, piszcie, aktywnych osób nie pomijajcie (bardzo wielu tam zabrakło), tylko nazwisk nie przekręcajcie!

Stanisław Czachorowski




Subiektywny przegląd prasy - 31.01.2017

Dużo się dzieje, więc powstrzymam się od wszelkich dywagacji i zapraszam na prasówkę.

1. Gdzie się nie obejrzę tam trwa handelek tytułami roku. Gala goni galę, a laureaci pławią się w samozachwycie. Oczywiście są to tylko ludzie z kręgu posła K., bo przecież w PiSlandii nie może być ktoś lepszy od PiSiątek. Nagrodzona Szydło, Morawiecki, Cenckiewicz jak ci najwybitniejsi, najwspanialsi, najmądrzejsi. Kolejny też tytuł wpadł w łapki posła K., który został uznany za najbardziej wpływowego prawnika. Ale jazda. I o co my się czepiamy, jak takie „orły” nami rządzą?

2. Wreszcie dyrektor Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego podsumował wynik wielkiego pikniku, który miał stać się konkurencją dla WOŚP. Ojjj, pewnie ciężko mu było przyznać, ze to właściwie całkowita klapa. Zebrano nieco ponad 14 tysięcy złotych. Podejrzewam, że więcej kosztowało przygotowanie i przeprowadzenie imprezy. Mam nadzieję, że starczy im na pokrycie wszystkich rachunków.

3. A to dopiero news. Lech Wałęsa to tajemniczy Bolek, co IPN udowodnił ponad wszelką, swoją wątpliwość. Mam nieco problem z tym faktem, bo moje zaufanie do instytucji związanych z posłem K. są równe zeru. Już tyle razy, przez miniony rok, PiS zaplątał się w kłamstwa, że teraz nagle mówi prawdę? Jakoś mi to śmierdzi. Za chwilę wyskoczy nam z odkrytych przez PiS dokumentów jakaś Tola, Lolek, Reksio czy Rumcajs i wtedy oczyści się historię najnowszą z tzw. elementu zbędnego, by wreszcie pisowscy bohaterowie zajęli zasłużone miejsce. Wychodzi na to, że zamienimy historię Polski w zbiór podań i mitów, bo w tym kierunku wszystko zmierza.

4. Kiepska informacja nas dzisiaj dopadła. Polska spowolniła gospodarczo ostro. Od trzech lat nie mieliśmy tak słabych wyników jak obecnie. Nie wiem, co tu można powiedzieć. Człowiek nawet nie czuje się usatysfakcjonowany, bo będzie ostro bulił za tak „mądrą” politykę rządzących, więc z czego tu się cieszyć. Jak znam życie usłyszymy za chwilę, że GUS się myli, że to bujda na resorach, propaganda wroga państwu itp. itd. Kolejny dowód na to, że za przyznawanymi tytułami człowieka roku w każdej dziedzinie toczy się jedno, wielkie i okrągłe zero.

5. Misiewicz, wymęczony ciężką pracą w ostatnich tygodniach udał się na krótki wypoczynek. Chłopak nabierze sił, energii i wróci w glorii chwały na swoje stanowisko, bo jest przecież niezastąpiony. Powiem szczerze, że patrzę na niego z coraz większym podziwem. Nie ma pojęcia o wojsku, nie ma żadnej wiedzy z zakresu obronności, strategia to zapewne dla niego pojęcie z Marsa, a jednak twardo trwa w MON, paraduje w przyciasnym mundurze i widać, że wojsko to jego hobby. Powiedzcie mi więc, po co się latami uczyć, po co zdobywać umiejętności w praktyce bojowej, jeśli ma się po prostu talent i to wystarczy?Może mamy więcej takich geniuszy? Może za chwilę będą nas operować gimnazjaliści, finansami zajmą się przedszkolaki, a przemysł ogarnie kolega spod budki z piwem, szczęśliwy, że wreszcie ma pracę zgodną ze swoim wykształceniem….życiowym.

6. Nie wiem, czy to marzenie Siemoniaka czy rzeczywiście jest coś na rzeczy i PiS przymierza się do wcześniejszych wyborów. Nie ukrywam, byłaby to wspaniała wiadomość, pod warunkiem, że PiS by się przejechał w rachubach wyborczych na całego. Jednak mam w sobie maleńki niepokój. Czy jest ktoś, kto byłby w stanie wyprowadzić nas z tego kanału? Czy opozycja byłaby w stanie stanąć ponad kłótnią o stołek lidera i wspólnie zadziałać? Czy mamy liczący się bardzo ruch obywatelski, który mógłby być motorem napędowym dla narodu? Odpowiedzcie sobie sami, ja pomilczę.

*
No i jak nastój? Pewnie marzą nam się jakieś Wyspy Szczęśliwe, byle jak najdalej od tego bagna. Hm… nie ma lekko. Musimy to przetrwać. Ważne, aby potem okazało się, że jesteśmy znacznie mądrzejsi. Do jutra :)

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/szydlo-uhonorowana-nagroda-klubow-gazety-polskiej-morawiecki-z-tytulem-czlowiek-roku/8fhrx1s
2. http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,21314823,caritas-polowy-podsumowal-zbiorke-pieniedzy-na-piknikach.html
3. http://www.newsweek.pl/polska/polityka/dokumenty-z-szafy-kiszczaka-autentyczne-walesa-byl-bolkiem-,artykuly,404477,1.html?src=HP_Left_Section_2
4. http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21314453,polska-gospodarka-rosla-w-2016-najwolniej-od-trzech-lat-gus.html#MT
5. https://www.wprost.pl/kraj/10040928/Misiewicz-na-urlopie-Mam-nadzieje-ze-wroci-bo-jednak-byl-wzmocnieniem.html
6. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Tomasz-Siemoniak-cos-jest-na-rzeczy-PiS-i-Jaroslaw-Kaczynski-dziwnie-sie-zachowuja,wid,18689559,wiadomosc.html

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Znowu był zamach? Tym razem na Macierewicza?


Parę dni temu doszło do wypadku z udziałem limuzyny, którą pędził minister Antoni Macierewicz. Opozycja zarzuca szefowi MON ucieczkę z miejsca wypadku, w którym rannych zostało kilka osób. W Radio Zet doradca prezydenta Andrzej Zybertowicz tłumaczył, że to była słuszna decyzja. "Kiedy ma miejsce sytuacja nadzwyczajna nie wiadomo czy to jest wypadek, splot nieszczęśliwych okoliczności czy próba zamachu" .

Zdaniem Zybertowicza minister Macierewicz bardzo dobrze zrobił przesiadając się z rozbitego auta do innego pojazdu z rządowej kolumny. Zaledwie 105 minut później minister był już w centrum Warszawy - w tym czasie błyskawicznie pokonał 210 km. Natomiast ludzie, którzy brali udział w karambolu mogą być rozgoryczeni. Oni na przyjazd policji i biegłych żandarmerii wojskowej (limuzyny należały do MON) czekali kilka godzin.

Opozycja zarzuca ministrowi ucieczkę z miejsca wypadku i brak elementarnych, ludzkich odruchów – Antoni Macierewicz nie znalazł nawet chwili, żeby podejść do poszkodowanych, upewnić się, że nikomu nic się nie stało i przeprosić za to, że jego kolumna pędziła z taką prędkością w miejscu, gdzie wolno jechać tylko 50 km/h.

Podobnie było w przypadku katastrofy samolotowej w Smoleńsku - pan Macierewicz zjadł obiad i pociągiem odjechał do Polski (uciekł z miejsca katastrofy). Przy okazji można zapytać o ustalenia specjalnej komisji: obiecywali dużo, zapowiedzi sensacji było jeszcze więcej, a oprócz wydania dużej kasy na pseudo fachowców od parówek w tejże komisji nic nie uzyskano. Więcej mówi karambol ministerialnych limuzyn: lekceważenie przepisów i ludzi doprowadza do katastrofy. I wtedy i teraz środowiska pisowskie głośno krzyczą o zamachu. I tylko teraz mamy kilka wraków od razu....

Buta i arogancja połączona z głupotą.

Roch Protazy


Subiektywny przegląd prasy - 30.01.2017

Poniedziałek zaczął się miło. Najpierw mocna kawa, potem radość na widok słońca za oknem, aż wreszcie przyszedł czas na newsy. Przeglądam, czytam i sama nie wiem, śmiać się czy płakać. Chyba jednak wolę prześmiać, bo płakać nad idiotyzmem to jakoś tak głupio, prawda? Zapraszam.

1. Człowiek Wolności, niejaki poseł K. wspominał coś tam o państwie narodowym. Nowy metropolita krakowski, Marek Jędraszewski poszedł troszkę dalej. W liście, który był odczytywany podczas mszy głosi program narodowo katolicki, który ma stać się podwaliną Państwa Polskiego, takiego wreszcie w pełni demokratycznego. Teokratyczna demokracja to jest to, o czym każdy Polak marzy, bez czego nie wyobraża sobie życia. Jak wiemy diabeł zawsze tkwi w szczegółach, więc poczekajmy, co nam z tego badylka wyrośnie.

2. Nudzi się ostatnio poseł K. ojjjj, nudzi. Tyle już pozamiatał pod dywan, tyle już zdemolował. Siedzi więc zapewne w zaciszu domowym i kombinuje jak łysy pod górkę, co by tu jeszcze rozwalić. Teraz pada na media, które obowiązkowo należy spolonizować. Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz i prasę nam germanił, bo prasa ma być polska, pisowsko niezależna, pisowsko wolna i pisowsko obiektywna. A naród ma być pisowsko głupi, pisowsko niedouczony, pisowsko niedoinformowany.

3. Ostatnio z Miłosierdziem Bożym i umiłowaniem człowieka w wersji katolickiej wyskoczył ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz, członek Narodowej Rady Rozwoju przy Dudzie. Zacytuję fragment jego felietonu dla TRWAM, uwaga- „Wielu z nas zapamięta tych pseudobojowników, powstańców walczących, jak mówili, o wolność, o demokrację, o Polskę, wielu z nas zapamięta tych ludzi - przepraszam za określenie - jako bandę przygłupów”. Tak mówi ksiądz i idzie jeszcze dalej, wskazując, że miejsce opozycji jest w więzieniach. Jeszcze trochę, a wirus ZGG czyli zaćmy, głuchoty i głupoty rozłoży Polską Instytucję Kościelną na obie łopatki. Skażeni są nim już ostro, czas chyba wreszcie na skuteczne antidotum.

4. Ojczulek Rydzyk na wszystko patrzy przez pryzmat kasy. Nie ma zmiłuj, bo zarobić trzeba, zarobić się to Boża powinność, zarobiona kasa nie śmierdzi. Wykorzystując fakt, jaką popularnością cieszą się spotkania z Macierewiczem, piewcą „prawdy” smoleńskiej i geniuszem militarnym, Ojczulek sprzedaje bilety na tę imprezkę, bo „to co nas podnieca, to się nazywa kasa, a kiedy w kasie forsa,to sukces pierwsza klasa”. Ciekawe, czy odpala Macierewiczowi jego działkę.

5. Jak widać, poseł K. nie ma jakoś zaufania do lotności intelektualnej PiSiątek. Stąd co jakiś czas wyskakują nam z ukrycia tajne instrukcje, w których zawarte są komentarze do bieżących wydarzeń. Polityk PiS ma obowiązek zapoznać się z nimi dokładnie, wykuć na pamięć i cytować na każdym kroku w taki sposób, by wyglądało to na jego osobiste i bardzo głębokie przemyślenia. I tak imprezka Misiewicza to „błaha wrzutka medialna”,kotary w Sejmie to prawo kancelarii Sejmu do wystroju według własnych upodobań, a dwukadencyjność jest szansą na ograniczenie układów. PiSiatka dostają instrukcję do łapki, uczą się jej i niech no który pozwoli sobie na jakieś własne interpretacje. Dywanik u posła K. czeka na delikwenta, a kara będzie sroga, na przykład dwugodzinne klęczenie na grochu.

*
Polskie miasta walczą ze smogiem, a my walczymy ze smogiem w newsach. I jedno i drugie zagraża naszemu życiu, ale przetrwamy, bo oporni jesteśmy, zwłaszcza na ten smog pisowski. Do jutra.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,21309171,po-ingresie-arcybiskup-gra-w-obronie-komentarz.html
2. http://www.newsweek.pl/polska/polityka/plany-repolonizacji-mediow-od-czego-chce-zaczac-kaczynski-,artykuly,404401,1.html?src=HP_Section_1
3. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21307940,ksiadz-i-doradca-prezydenta-o-opozycji-wielu-z-nas-zapamieta.html#BoxNewsLinkZ21
4. http://wiadomosci.wp.pl/kat,143598,title,Antoni-Macierewicz-superstar,wid,18688318,wiadomosc.html?ticaid=118895
5. https://www.wprost.pl/kraj/10040748/Wyciekla-partyjna-instrukcja-dla-poslow-PiS-Wskazowki-min-jak-komentowac-sprawe-imprez-Misiewicza-wypadku-z-udzialem-szefa-MON-czy-sledztw-Nitrasa.html


niedziela, 29 stycznia 2017

Jarosław Kaczyński uciekł przed KODem


Przed chwilą (niedziela, 29 stycznia 2017) J.Kaczyński uciekł przed KOD-em. Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas swojej niedzielnej wizyty w Kielcach przemknął się tylnym wejściem do KCK, aby uniknąć spotkania z pikietą KOD. Czekały na niego m.in. transparenty „KOD Świętokrzyskie — SUWEREN" i „Smog truje, PiS rujnuje".

Więcej: https://kielcekod.pl/2017/01/kaczynski-uciekl-przed-kod-em/

Rafał Chęciński

sobota, 28 stycznia 2017

Pierwsze zebranie Zarządu Regionu Warmińsko Mazurskiego Stowarzyszenia Komitetu Obrony Demokracji


W dniu 25.01.2017 r. odbyło się pierwsze zebranie nowo wybranego Zarządu Regionu Warmińsko Mazurskiego Stowarzyszenia Komitetu Obrony Demokracji, na którym to uchwałą nr 1/01/2017 Zarząd Warmińsko-Mazurskiego Regionalnego Oddziału Stowarzyszenia Obrony Demokracji powołał następujące osoby na na stanowiska
1. Wiceprzewodniczącego - Jerzego Wądołowskiego
2. Skarbnika - Ryszarda Bałczyńskiego
3. Sekretarza - Mirosławę Wajzer

Uchwałą nr 3/01/2017 Zarząd Warmińsko-Mazurskiego Regionalnego Oddziału Stowarzyszenia Obrony Demokracji powołał na stanowisko rzecznika prasowego Martę Kamińską.

Uchwały weszły w życie z dniem ich podjęcia.

Jerzy Wądołowski

Adoracja Jarosława - wazelina na szkle


Suweren, „Adoracja św. Jarosława”, wazelina na szkle, 500x500

Marcin O.  

Reforma oświaty według PiS takie przyniesie skutki


Reforma oświaty wg PIS: pośpiech, brak przygotowania, łamanie prawa, nonszalancja wynikająca z przekonania o swojej wyższości intelektualnej i moralnej - zostanie po niej pobojowisko.

Lidia Ż.
NIE dla chaosu w szkole

piątek, 27 stycznia 2017

Ale to już było... czyli reforma sądownictwa w wykonaniu PiS

Ostatnio doszłam do wniosku że PiS przypomina mi wegetarianina. Takiego, który często i głośno deklaruje swoje oburzenie jedzeniem mięsa, atakuje każdego kto w jego obecności ośmieli się jeść kanapkę z szynką, a potem wraca do domu i szykuje sobie na obiad schabowego (żeby nie było wątpliwości, nie mam nic przeciwko wegetarianom, a po prostu nie lubię hipokryzji).

PiS jest partią antykomunistyczną. PiS zrobi porządek z postkomunistycznym układem. Prezes wraz z bratem właściwie samodzielnie obalili komunizm w Polsce. Tyle można się dowiedzieć słuchają wypowiedzi polityków Jedynej Słusznej Partii.

To tak jeśli chodzi o deklaracje. Bo jak się przyjrzeć działaniom, to sprawa wygląda jak z tym schabowym.

Ot chociażby taki stosuneczek do prawa, z Konstytucją na czele. Konstytucja jest, ale zamiast  "najwyższym prawem Rzeczpospolitej" to w mniemaniu Prezesa i Spółki jest chyba tylko jakąś tam polityczną deklaracją, na którą niekoniecznie trzeba zwracać uwagę. A już w żadnym razie nie może być- ani Konstytucja, ani prawo w ogóle- ważniejsza od woli ludu pracującego..., wróć, woli suwerena. Woli którą tylko prezes zna i rozumie. I którą się kieruje nawet wtedy, kiedy suwerenowi się wydaje że chce czegoś innego niż Prezes i kiedy- bezskutecznie- stara się prezesowi to zakomunikować. Ale jak swojego czasu PZPR ignorowała robotników (którzy najwyraźniej "woli ludu pracującego" nie znali), tak teraz prezes ignoruje obywateli którzy przecież o "woli suwerena" nie mogą mieć pojęcia.

Stosunek do prawa.
Politycznie sterowana prokuratura.
Partyjne media.
Powrót do komunistycznego systemu oświaty.
Ograniczenia własności prywatnej- reforma rolna.
Czy to nie pachnie powrotem do słusznie minionego systemu?

Ale ja nie o tym. Przynajmniej nie ty razem. Tym razem chciałam napisać słów kilka o planowanej reformie sądownictwa. Bo przyznać muszę, że co prawda na razie są to tylko plany, ale plany zaiste przerażające.

W Polskiej Konstytucji została zapisana zasada trójpodziału władzy. Art. 10 ust. 1 wskazuje że: "Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej." Zasada ta ma na celu przeciwdziałać skupieniu całości władzy w państwie w jednym ręku, a tym samym zapobiegać nadużywaniu władzy i w konsekwencji ograniczaniu wolności obywatelskich. Pozwolę sobie zacytować w tym miejscu twórcę tej, uznawanej za jedną z podstawowych dla demokratycznego państwa prawa, zasady: "Kiedy w jednej i tej samej osobie lub w jednym i tym samym ciele władza prawodawcza zespolona jest z wykonawczą, nie ma wolności, ponieważ można się lękać, aby ten sam monarcha albo ten sam senat nie stanowił tyrańskich praw, które będzie tyrańsko wykonywał. Nie ma również wolności, jeśli władza sądowa nie jest oddzielona od władzy prawodawczej i wykonawczej. Gdyby była połączona z władzą prawodawczą, władza nad życiem i wolnością obywateli byłaby dowolną, sędzia bowiem byłby prawodawcą. Gdyby była połączona z władzą wykonawczą, sędzia mógłby mieć siłę ciemiężyciela" ( Karol Ludwik Monteskiusz "O duchu praw")

Zasada trójpodziału władzy jest fundamentem demokratycznego państwa. Jednocześnie jest tą zasadą, którą zdecydowanie odrzucał system komunistyczny. Zgodnie z art. 15 Konstytucji PRL Sejm był najwyższym organem władzy państwowej, jako najwyższy wyraziciel woli ludu pracującego miast i wsi urzeczywistniał  suwerenne prawa narodu oraz sprawował kontrolę nad działalnością innych organów władzy i administracji państwowej. 

Istnieje w Polsce taki organ jak Krajowa Rada Sądownictwa. Organ ten, zgodnie z Konstytucją, ma za zadanie stać na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Jednym z najważniejszych zadań Rady jest ocena kandydatów na sędziów i przedstawianie prezydentowi wniosków o ich powołanie. KRS składa się z Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, Ministra Sprawiedliwości, Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego i osoby powołanej przez Prezydenta Rzeczypospolitej, piętnastu członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych, czterech członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz dwóch członków wybranych przez Senat spośród senatorów. Jak łatwo policzyć organ ten został tak pomyślany, aby zasiadali w nim przedstawiciele wszystkich władz, jednocześnie jednak tak aby większość w nim mieli sędziowie. 

Do tej pory tych 15 sędziów powoływanych było przez zgromadzenia ogólne poszczególnych sądów: dwóch członków wybierało Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego, dwóch Zgromadzenie Ogólne Sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego wspólnie z przedstawicielami zgromadzeń ogólnych wojewódzkich sądów administracyjnych, dwóch zebranie przedstawicieli zebrań sędziów sądów apelacyjnych, ośmiu zebranie przedstawicieli zgromadzeń ogólnych sędziów okręgów oraz jednego Zgromadzenie Sędziów Sądów Wojskowych. Po wprowadzeniu zapowiadanych przez PiS zmian 15 członków Rady spośród sędziów miałby wybierać Sejm. Tym samym PiS zyskałby w KRS zdecydowaną większość.

Słuchając wypowiedzi ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro możemy się dowiedzieć, że po wprowadzeniu reformy: "Krajowa Rada Sądownictwa będzie stać na straży praworządności i niezawisłości ponieważ będą się tam znajdować sędziowie którzy będą wybierani mocą i z mandatu demokratycznego suwerena" Mówiąc inaczej Sejm urzeczywistniający suwerenne prawa narodu będzie sprawował kontrolę (poprzez wybieranie większości członków) organu władzy sądowniczej. A ponieważ to KRS  przedstawianie Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej wniosków o powołanie sędziów to łatwo się domyśleć że już niedługo szansę na nominacje sędziowską będą miały tylko te osoby, które nie podpadły niczym Jarosławowi Kaczyńskiemu.

I bardzo słusznie, w końcu nie może być tak, że "wola suwerena" napotyka na jakiekolwiek przeszkody w pełnym urzeczywistnieniu, a zwłaszcza z powodów tak błahych, jak wymyślona kiedyś przez jakiegoś francuskiego filozofia koncepcja trójpodziału władzy. 

Ale to już było i nie wróci więcej- chciałoby się tak zaśpiewać.
Niestety- wraca.

Marta Kamińska

Subiektywny przegląd prasy - 27.01.2017

Tak jakoś dzisiaj te słowa Bertranda Russella za mną chodzą - „W demokracji wolno głupcom głosować, w dyktaturze wolno głupcom rządzić". Komentarz chyba zbędny, prawda? Zapraszam na prasówkę.

1. Marek Gralik, ściśle związany z PiSem i obecny kurator kujawsko – pomorski też się wziął za pisanie listów, podobnie jak Zalewska. Tym razem adresatami są dyrektorzy szkół, a pan kurator poucza ich, jak się mają zachować w sprawie ewentualnego sporu zbiorowego ZNP. No proszę, pan kurator rządzi, czuwa, radzi, by wszystko było zgodne z pisowskimi dyrektywami, bo nic jest ważniejsze. Co tam nauczyciele, uczniowie, szkoły. To tylko mało istotne podmioty w wielkiej polityce posła K. i spółki. A Człowiek Wolności wie najlepiej, jak z ludem rozmawiać i jak go ustawiać.

2. Wszystkie dzieci nasze są i nie oddamy ich do adopcji zagranicznej. Lepiej niech siedzą u nas, w Domach Dziecka niż miałyby się szwendać po świecie i na dodatek całkiem nieźle żyć. W tej trosce o polskie dziecko jakoś nie słychać o tym, ze adopcje zagraniczne z reguły dotyczyły dzieci chorych czy też w takim wieku, które stawiają je poza zainteresowaniem polskich rodzin. Nie wspomina się, że polski rząd wytyczył do prowadzenia takich adopcji dwa ośrodki: katolicki i diecezjalny, co wyraźnie pokazuje, w czyje ręce będą mogły trafiać nasze dzieci. Za chwilę okaże się, że i w Polsce adoptować będą mogły tylko rodziny z udokumentowaną przynależnością do kościoła katolickiego. Oczywiście Szydło stworzy kolejny pakiet, który zachęci polskie rodziny do adopcji polskich dzieci, więc może będzie dobrze, a rodziny niekatolickie niech sobie szukają dzieci za granicą, bo za chwilę od naszych, w dobrej wierze urodzonych, im wara.

3. Już drugi raz w swojej kadencji PiS podniósł ryczałty na utrzymanie biur poselskich. Tak sobie po cichutku skoczyła kwota, najpierw z 12.150 na 13.200, a teraz o kolejny tysiąc. Do tego zwiększony limit wydatków na remont biur poselskich i środki dla klubów na pokrycie funkcjonowania posłów w sejmie. Nie bardzo rozumiem, skąd te większe sumy. Przecież nic nie drożeje, państwo jest coraz tańsze, w sklepach ceny się trzymają na stałym poziomie, inflacji nie ma, finansowo państwo stabilne jak nigdy dotąd, więc po co posłom dawać więcej kasy? Ktoś mi to wyjaśni?

4. No proszę, Ziobro na widelcu Trybunału w Strasburgu. 50 prokuratorów zaskarżyło jego decyzję o przeniesieniach, co jest formą ich degradacji bez prawa do odwołania się. Prokuratorzy wyraźnie wskazują, że to rodzaj utajnionej reformy, a Ziobro naruszył w ten sposób wytyczne Rady Europy z Karty Rzymskiej i zalecenia Unii Europejskiej dotyczące roli prokuratury w wymiarze sprawiedliwości. Oczywiście Ziobro i ten jakiś Jaki bronią się rękami i nogami, a ja trzymam kciuki za prokuratorów i korzystny dla nich wyrok. Najwyższy już czas, by PiSiątka poznali na własnej skórze, że nie są tak bezkarni jak im się wydaje, że nie mogą robić z Polską, co im się zechce. Jak do tej pory, jakoś im demolka uchodzi płazem. Może wreszcie się to odwróci?

5. Czy osobiści ochroniarze posła K. mają prawo przebywać w Sejmie o to jest pytanie. Kręci się taki facet po kuluarach sejmowych, zagląda to tu, to tam, może nawet ma przy sobie broń i to według marszałka Kuchcińskiego jest w porządku. Dziennikarze przeryli dokładnie przepisy i nie znaleźli niczego, co usprawiedliwiałoby prawnie obecność „goryla” prezesa na terenie polskiego parlamentu. Co by się stało, gdyby i inni posłowie chcieli mieć swoich ochroniarzy pod ręką? Wyobrażacie sobie sytuację, gdy po korytarzach sejmowych snuło się kilkudziesięciu smutnych panów, każdy z bronią w ręce, świdrującym spojrzeniem, gotowy w każdej chwili zaatakować w obronie swego obiektu? Wyrasta nam nowa siła w Sejmie, ciekawe czy też będzie pełniła funkcję zastraszania czy nacisku na niepokornych parlamentarzystów czy tylko będzie sobie tak spacerowała i spacerowała…

*
Niewiele mi trzeba do szczęścia. Polska wolna od PiSu, poseł K. dożywotnio gdzieś na Kanarach, odrobina normalności i uśmiechnięci ludzie wokół. Niby nic, niby niewiele, a jednak wciąż jeszcze poza zasięgiem ręki. No nic, trzeba uzbroić się w cierpliwość i robić swoje. Przyjdzie w końcu czas na ten dobry czas. Do jutra.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/1,48722,21298001,kurator-wysyla-pismo-do-dyrektorow-szkol-maja-nie-negocjowac.html
2. http://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/adopcje-tylko-dla-katolikow-rzad-o-rodzinach-zastepczych,artykuly,404182,1.html?src=HP_Left_Opinions
3. http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,145400,21298053,pis-nadzwyczaj-hojny-dla-poslow-mialo-byc-mniej-ale-skonczylo.html#Czolka3Img
4. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1339,title,Trybunal-w-Strasburgu-przyjal-skargi-na-Zbigniewa-Ziobro,wid,18686667,wiadomosc.html
5. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/zdemaskowany-ochroniarz-prezesa-pis/ph2lplx

czwartek, 26 stycznia 2017

Wyprzedaż czyli w drodze na śmietnik historii


Za kordonem policji odbywają się wazeliniarskie gale z buńczucznymi przemowami. A tymczasem w księgarni widać, co sobie suweren myśli. Najpierw wyprzedaż a niebawem na makulaturę i przysłowiowy śmietnik historii.

Roch Protazy

Subiektywny przegląd prasy - 26.01.2017

Rozłożyły się newsy pokotem u drzwi moich, aż trudno było się przez nie przedrzeć. Wszystkie takie nachalne, głupotą naznaczone, wredne i mało sympatyczne. Ale co tam, damy radę i tym newsom i PiSiątkom, bo anormalność zawsze w końcu musi przegrać. Zapraszam na prasówkę.

1. Przestroga „obyś cudze dzieci uczył” dzisiaj nabiera jeszcze głębszego znaczenia. Uczyć cudze dzieci wPiSlandii to już apogeum koszmaru. Zalewska nie próżnuje i na gwałt chce nam wmówić, że dotychczasowa edukacja była błędem, co to błędem poganiał, nauczyciele byli do niczego, a dzieciaki niedouczone i po prostu tępe. Napisała więc list do rodziców, nakazując nauczycielom, by odczytali go na zebraniach, w którym zawarła całe credo pisowskiej edukacji. Ręce opadają, włos się jeży, rodzice w szoku, a ja tylko zastanawiam się, z jakich szkół takie gwiazdy wyszły. Jestem pewna, że nie z tych, które znam. Może to były szkoły dla tych z bardzo ostrym deficytem? Nikt normalny nie wpadłby na takie pomysły. Nikt...

2. Błaszczak czyli tzw. płaski Płaszczak Intelektualny trąbi wszem i wobec, jak to będzie uszczelniał granice przed uchodźcami, jak to będzie deportował, a wszystko to w imię bezpieczeństwa i miłości do pisowskiego narodu. Szkoda, że nie zauważył, iż imigranci jakoś się do nas nie pchają. Jedyne, co spowodował swoją „troską” i humanitaryzmem to wzrost niechęci do cudzoziemców, nienawiści i agresji. Rzeczywiście nadaje się on tylko do walki z wiatrakami. Błaszczak, kończ pan, wstydu oszczędź, bo tych głupot nie da się już słuchać.

3. Poseł K. produkował się wczoraj na gali z okazji przyznania mu tytułu człowieka wolności 2016 (specjalnie małą literą). Znowu padały wielkie słowa o silnym państwie, o wolności, Polsce narodowej. Wiecie, odnoszę wrażenie, że facet nie ma zielonego pojęcia, o czym mówi. Jakby go tak lekko przycisnąć, to pewnie wybałuszyłby oczka, zaniemówił ze strachu, może nawet posiusiał się w majtaski i zwiał. Wychodzi na to, że jedyne, co potrafi to gadać, gadać, gadać, totalnie bez zrozumienia tego, o czym mówi. Ciekawe, że tylu go wielbi, tylu udaje, że wie, o co chodzi, a nikt nie widzi, że ten król jest totalnie nagi.

4. PiSiątka myślą sobie w swych ciasnych łepetynkach, że naród już się wykrzyczał w Czarnym Proteście, więc będą mogli po cichutku, boczkiem wprowadzić całkowity zakaz aborcji. Szydło jest jak najbardziej za, podobnie Duda i reszta „elity na poziomie jednokomórkowca”. Do rąk Szydło trafił dzisiaj w formie dezyderatu całkowity zakaz przerywania ciąży oraz sprzedaży tzw. pigułek "dzień po" (projekt ustawy Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia). „Nie chcem ale muszem” to powiedzieć. Czas narodowego wypowiedzenia posłuszeństwa tej władzy zbliża się wielkimi krokami. Ojjjj zbliża…

5. Staje sobie przed nami taka kobietka. Mikrego wzrostu, w wielkich okularach, które zapewne mają nadać jej wyraz intelektualnego przesilenia. Staje i opowiada, jak to wspaniale uczyć się życia od posła K. Wazelina spływa jej z ust,chwali, zachwyca się, podziwia i ta miłość unosi ją na skrzydłach wiernopoddaństwa. I tak sobie leci, leci między obłoki aż przyjdzie moment, że jak nie gruchnie, jak się nie roztrzaska o kamienne wyboje pisowskiego absurdu to potem nie będzie już nawet co zbierać. Pani Witek, ojjjjj pani Witek, tak to już jest, gdy po drodze do serca byle jakiego posła gubi się resztki rozumu.

*
Idą sobie PiSiątka przez Polskę w podskokach, ale intuicja mi podpowiada, że już niedługo. Do jutra.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/1,48722,21293682,list-od-zalewskiej-na-wywiadowkach-nauczyciele-oburzeni.html
2. http://www.newsweek.pl/polska/polityka/blaszczak-straszy-uchodzcami-ktorych-w-polsce-nie-ma-ustawa-o-cudzoziemcach,artykuly,404178,1.html?src=HP_Section_1
3. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21292587,kaczynski-zapowiedzial-budowe-panstwa-narodowego-a-dalej.html#BoxNewsLinkZ21
4. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Projekt-ustawy-calkowicie-zakazujacy-aborcji-trafi-do-premier-Szydlo,wid,18685627,wiadomosc.html?ticaid=118835
5. https://www.wprost.pl/kraj/10040286/Witek-Jestem-dumna-ze-ucze-sie-od-Kaczynskiego-Mozna-mu-zaufac.html

Niezgodna…..

Nie lubię polityki. Kojarzy mi się z przedstawieniem, machlojkami, nieuczciwością,… To moje pierwsze skojarzenia z tym słowem. Ponieważ jej nie lubię, jestem zła na polityków, że swoim zachowaniem, słowami, decyzjami zmuszają mnie, abym śledziła to, co robią. Sprawiają, że coraz bardziej boję się o przyszłość moją i moich dzieci ….

Przestałam ich słuchać, bo odnoszę wrażenie, że nami manipulują. Interesują ich tylko słupki sondażowe, co już nie raz udowodnili. Mam wrażenie, że cały czas trwają wybory. Jestem już tym przedstawieniem zmęczona. Nie wierzę w ich zapewnienia, dobre intencje. Nie słucham wywiadów, których udzielają, ani rozmów w żadnej ze stacji telewizyjnych. I tak wiem, co powiedzą i jak się zakończy dyskusja. Opozycja jest słaba i rozczarowała zapewne nie tylko mnie. Nie będę ich popierać tylko dlatego, że są w opozycji do PiS. Sami się pogrążają. Brak im uporu, konsekwencji, pomysłowości, szczerości i ….planu. Partie opozycyjne robią to, co chce PiS. Bardzo rozczarowała mnie .Nowoczesna, która nowoczesność ma chyba tylko w kropce przed nazwą. Dlaczego żadna partia z opozycji nie zajmie się tym, co miała w programie? Dlaczego nawet nie próbują forsować swoich pomysłów? Dlaczego dają się wciągnąć beznadziejne dyskusje? A może myślą, że wystarczy wyśmiewać PIS, rząd, krytykować ich decyzje i ….to wystarczy? Że takim postępowaniem przyciągną do siebie zwolenników? Mnie tym nie kupią. Dlatego zamiast rozmów z politykami, słucham wypowiedzi specjalistów-politologów, socjologów, naukowców, profesorów,…. Polecam. Zmienia się obraz rzeczywistości, a przy okazji wraca nam trzeźwość myślenia.

Patrzę na to, co się dzieje w Polsce i jestem coraz bardziej przerażona. Nieudolnością i brakiem wyobraźni ludzi, którzy nasze losy mają w swoich rękach. Ich niekompetencją, zacofaniem, brakiem refleksji i wiarą w to, że są nieomylni. Skąd w nich tyle pychy? Czy to nasza wina? To my ich stworzyliśmy? Pewnie tak. Większość polityków zamieniła się w celebrytów, brylujących po wszystkich stacjach TV i radiowych.

Przeraża mnie nienawiść, która rozlewa się po kraju. Łatwość z jaką oceniamy innych ludzi i krytykujemy tylko dlatego, że mają odmienne od nas zdanie. Byłam w wielu grupach na Facebooku. Z większości wyszłam, bo nie mogłam już czytać wyzwisk, obrażania ludzi, którzy myśleli inaczej. Ktoś jest za aborcją- trzeba go „nawrócić”, a przy okazji obrzucić wyzwiskami, ktoś jest przeciwny - obrzućmy go obelgami. Ktoś jest niewierzący – wyśmiewa wierzących, wierzący rzuca „mięsem” i groźbami w kierunku ateisty, ktoś, kto popiera KOD jest wrogiem, kłamcą, złodziejem, kto PiS- to samo, …… Czy to się kiedyś skończy? Zapominamy, że w tym kraju jest miejsce dla wszystkich. I każdy ma prawo żyć tak, jak chce, wierzyć w co chce, popierać partię, którą chce, słuchać muzyki, która mu się podoba, ….Dlatego opuściłam wiele grup. Zdaje się, że nigdzie nie pasuję.

Jeszcze niedawno należałam do KOD. Tak, to czas przeszły. Odeszłam. Decyzję podjęłam jeszcze przed „aferą” z Kijowskim. Dlaczego to zrobiłam? Z kilku powodów. Bo nie chcę być ograniczana, bo lubię mieć swoje zdanie, bo nie podobało mi się sporo „inicjatyw”, które lider KODu zainicjował, zbliżenie do partii politycznych,…. Odeszłam, aby być w zgodzie ze sobą, ze swoimi poglądami. Po moim odejściu okazało się, że lider trochę nabroił. Nie podoba mi się jego tłumaczenie. Uczciwość jest ważna. KODowcy podzieli się w swoich poglądach na ten temat. Osoby, które odważyły się skrytykować postępowanie Kijowskiego nagle stali się PiSowcami, wichrzycielami i działają na szkodę stowarzyszenia. Nam wolno mieć podwójne standardy, bo my działamy w dobrej sprawie. Naprawdę wolno? Ludziom którzy walczą o równość, patrzą politykom na ręce, mówią o przyzwoitości, demokracji, łamaniu prawa? Czy zarząd KOD jest nietykalny? Im wolno więcej? Moim zdaniem nie, wręcz przeciwnie - wolno im mniej. KOD miał być przykładem praworządności, demokracji, przyzwoitości. Zarząd powinien świecić przykładem, być krystalicznie czysty, aby nikt nigdy nie miał możliwości zarzucić tym ludziom nieuczciwości. Bo zaufały im tysiące ludzi…. Jeszcze się na dobre nie połączyliśmy, a już się dzielimy na lepszych i gorszych. Zdaje się, nie potrzebujemy do tego PiSu. Sami doskonale dajemy sobie z tym radę. Czy uciszanie ludzi, aby o tym nie pisali jest dobre? Czy to służy KOD? Czy zamiatanie pod dywan śmieci sprawi, że w domu będzie czysto? Każdy niech sam odpowie na to pytanie. Ktoś powie, że jeśli odeszłam z KOD, to nie powinnam się tym przejmować, interesować i że nie mam prawa o tym pisać. Mam. Do KOD należałam od pierwszych dni. Kiedy ludzie dopiero zaczynali się zbierać w grupach. Popieram działalność KOD i chcę, żeby mu się udało.

Czy muszę gdzieś należeć? Czy to jest takie ważne? Nie wiem. Na pewno fajnie jest być w grupie ludzi, którzy myślą podobnie, którzy cię rozumieją. Ale co robić, gdy następuje zgrzyt? Gdy cele zaczynają się zmieniać, a jeszcze bardziej sposób ich osiągnięcia? Zapomnieć o swoich przekonaniach? O wartościach, które są dla nas ważne, ideałach? Nie potrafię. Dlatego jestem …niezgodna.

Czy to znaczy, że gorsza? Nie, nie czuję się gorsza. Może …inna, ale na pewno nie gorsza. I nigdy nie byłam żadnym „gorszym sortem”. Nie dam się nikomu zaszufladkować. Panu Kaczyńskiemu również. Nie ma czegoś takiego, jak „gorszy sort”. Nie można tak mówić o ludziach. Nikt nie jest ani gorszy, ani lepszy. Każdy z nas ma prawo tutaj być – tutaj, czyli w Polsce.

Na koniec słowa Richarda Nixona z 20 stycznia 1969 roku, które idealnie pasują do naszej rzeczywistości:

"Ściszmy głosy - to nie powinno być trudne. W tych niełatwych czasach, Ameryce dolega gorączka słów; rozbuchana retoryka obietnic bez pokrycia; gniewna retoryka, która niezadowolenie przekuwa w nienawiść; bombastyczna retoryka, która narzuca, zamiast przekonywać. Nie nauczymy się od siebie niczego, jeśli nie przestaniemy na siebie krzyczeć - jeśli nie zaczniemy mówić tak cicho, by oprócz naszego głosu dało się usłyszeć także słowa, które wypowiadamy".

NIEZGODNA

Od Redakcji:
"Partiom ufa 16% Polek i Polaków. To pokazuje o jak skromny kęs zaufania biją się politycy. Czy w takich warunkach państwo może jeszcze funkcjonować?"  - cały tekst Jakuba Dymka w najnowszym Tygodniku Powszechnym.

Zachęcamy do dyskusji

Jak można się tak poniżać?



Panie kapitanie! Jak Pan może tak dawać się poniżać. Przypomnę Panu, że przysięgał Pan "...strzec honoru żołnierza polskiego..." Niech się Pan otrząśnie. Kapitan trzyma parasolkę nad technikiem farmacji? Niech Pan zdejmie ten mundur i go nie plami. To dumny symbol naszej ojczyzny, a nie mundurek lokaja. Żenada!

Adam Mazguła

Studenci protestowali przeciwko rządom PiS


"W 11 polskich miastach i Brukseli na ulice wyszli w środę studenci. Protestowali przeciwko rządom PiS. W sumie w manifestacjach wzięło udział ok. 2 tys. osób."

źródło Gazeta Wyborcza (czytaj całość), czytaj także materiał PAP Nauka w Polsce .

Były także pikiety potępiające protesty studentów:


Internauci szybko jednak przypomnieli te antystudenckie i prorządowe demonstracje sprzed wielu lat (czasy Polski Ludowej i komunizmu):


środa, 25 stycznia 2017

Olsztyńskie spotkanie robocze KODu

Jako że Giżycko zapoczątkowało dobrą tradycję informowania o spotkaniach naszych grup lokalnych (na razie nieformalne to są grupy, ale...), to i ja poinformuję o spotkaniu w Olsztynie grupy KOD Warmia.

Wczoraj, 24 stycznia 2017 r., w Olsztynie odbyło się robocze i otwarte spotkanie grupy KOD_Warmia. Bardzo owocne, dyskutowaliśmy m.in.

  • o uzgodnienie stanowiska dla delegatów w/s wyborów na przewodniczącego i skład Zarządu Głównego (to początek tej regionalnej dyskusji)
  • o zmianach w statucie KOD – odnośnie kandydowania do władz, w tej chwili są ograniczenia w statucie
  • o komentarzach na FB – nie reagujemy na złośliwe bądź drażliwe, nie podgrzewamy dyskusji, inne zadania są przed nami!

Halina Bumbul‎

Subiektywny przegląd prasy - 25.01.2017

Zdaje się,że stuknął mi roczek. Mało chwalebna rocznica, bo łudziłam się, że to krócej potrwa, że dość szybko prasówki staną się zbędne. Ot mała pomyłka w rachunkach. Tak więc jestem, trzymam garść newsów w ręce i do dzieła. Bez szampana, bez kawałka dobrego ciasta, bo nie ma czego obchodzić. Zapraszam.

1. Samorządy szykują się do wdrażania reformy Zalewskiej w życie. Oczywiście najważniejsze są sprawy finansowe, więc trzeba tak wszystko pozałatwiać, by kasy styknęło. No więc lecą pod lupę szkoły i okazuje się, że sporo ich do likwidacji. Nie tylko gimnazja, ale i technika, licea, szkoły zawodowe, a nawet małe wiejskie podstawówki. Robi się totalny bajzel, samorządy nie mogą dogadać się z pisowskimi kuratorami, którzy za wszelką cenę chcą utrzymać w mocy opinię Zalewskiej, że żadnych likwidacji szkół, żadnych zwolnień nauczycieli, idylla po prostu. Idylla i sielanka. Tylko dzieciaków żal…

2. Jakoś tak, ze dwa miesiące temu, wybuchła bomba. Ponoć partia Ziobry zgarnęła kasę unijną na konferencję klimatyczną, która okazała się zlotem partyjniaków. Do tego doszły jakieś szemrane wpłaty od emerytów i bliskich członków Solidarnej Polski i to na spore pieniądze. Aż dwa miesiące potrzebował Ziobro, by odpowiedzieć na te zarzuty, no i wymyślił. Powołał się na audyt firmy Ernst& Young z 2014 r i już uważa, że jest w porządku. Tylko jakoś przeoczył, że najświeższy raport unijny nie owija w bawełnę i mówi o defraudacji. Ciekawe, jak teraz sobie nasz „prawnik nad prawnikami” i mistrz sprawiedliwości z tym poradzi. Wymyśli pewnie kolejną bajkę, w którą uwierzą jego wielbiciele i całe PiS.

3. Wraca na tapetę afera Stonogi i ośmiorniczek. Rewelacją ma być fakt, że to Jacek Kurski podsunął Stonodze materiały z podsłuchów, a do tego ktoś z kręgu Dudy w zamian za wsparcie obiecał mu ułaskawienie. Facet dał się nabrać, zrobił co mu kazali, a teraz czuje się osamotniony, okłamany, zmanipulowany i po prostu nieszczęśliwy, więc gada, o może i chce. Nie będę wnikała w szczegóły, ale wiem jedno. Za aferą podsłuchową stoją ci, którym na tym najbardziej zależało i dzięki niej zyskali sporo. Spójrzcie na radosną minę posła K., więcej tłumaczyć nie trzeba.

4. Kolejne kłamstwo Szydło wpadło na krótkich nóżkach. Chodzi o podatek od kopalin, który miał być zlikwidowany, ale trzyma się dobrze. To olbrzymie kwoty, zasilające zapewne rozdawnictwo rządowe, więc jakoś Szydło zapomniała, ze miała coś tu zmienić, zmniejszyć, poprawić. Ważne, że dzięki bujaniu ludzi zdobyli PiSiątka władzę, a za 3 lata coś wymyślą, by znowu znaleźć głupich i naiwnych.

5. Nadprodukcja Kempy w Polskim Radio to dobry czas tylko dla koneserów i miłośników pozorowanego intelektualizmu w wersji mini czyli Kempy spod kępy. Słowotok popłynął dziarsko, ślinotok samozachwytu zalał mikrofony, a w Polskę poszła bardzo ważna informacja, że sercach rządzących zamontowana jest taka niewielka busola, która ustawia pracowitość i pokorę PiSiątek na maksa, stąd sukces goni sukces i tak pędzą, że się dogonić nie mogą. Słuchaj narodzie i ucz się, jak zamienić pustkę w wielkość. Jak przekonać, że nicość jest głębią, sensem i dobrobytem narodowym. Kempa na prezydenta!

*
Wiem jedno, ktoś tu zwariował, ale to nie jesteśmy my. A może to nie wariactwo? Może to my jesteśmy ślepi i głusi, bo przecież dlaczego nie wierzyć w krąglutkie, pełne miodu słówka? Po co nam włączać intelekt, czyż nie lepiej udawać tępotę obywatelską? Tak może prościej, wygodniej, łatwiej? Jednak nie. Jednak wolę, byśmy pozostali sobą i dotrwali wspólnie do tej chwili, gdy normalność zastuka do drzwi. Do jutra.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://wyborcza.pl/7,75398,21287860,leci-szkolne-domino-samorzady-zamykaja-szkoly-nie-tylko-gimnazja.html
2. http://www.newsweek.pl/polska/polityka/zbigniew-ziobro-i-finanse-solidarnej-polski-na-czym-polega-afera-meld,artykuly,404084,1.html?src=HP_Left_Section_2
3. http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103454,21288338,schetyna-sprawa-stonogi-wymaga-odpowiedzi-zwlaszcza-ze-pada.html#BoxNewsImgZ21
4. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/beata-szydlo-nie-mowila-prawdy-w-sprawie-podatku-miedziowego/yq4wj7g
5. https://www.wprost.pl/kraj/10040143/Kempa-o-pracy-rzadu-Praca-i-pokora-to-jest-ta-busola-ktora-jest-w-naszych-sercach.html

wtorek, 24 stycznia 2017

Dezintegracja pozytywna czyli po pierwsze nie być jak PiS


W Komitecie Obrony Demokracji trwa bardzo ożywiona dyskusja. Niektórych ona niepokoi, bo nie chcą "kłótni". Moim zdaniem ta dyskusja jest potrzebna i przyniesie dobre skutki. Bo jest to debata o wartościach i jest elementem dojrzewania społecznego ruchu: od spontanicznego zrywu i pospolitego ruszenia ku sprawnie działającej organizacji pozarządowej. Po wielu miesiącach działań potrzebna jest głęboka refleksja. Był pełen spontan i prowizorka. Czas najwyższy na uporządkowaną organizację.

Rozpad KODu jak niektórzy prognozują? Raczej ewolucja ruchu obywatelskiego, pączkowanie i klarowanie się różnych pomysłów działania i stylu pracy. Przyszłość i kształt Polski a także metody dochodzenia do sformułowanych wizji są dla dyskutujących bardzo ważne. Stąd czasami gorąca emocjonalnie dyskusja. Że są różnice w poglądach? To normalne i oczywiste. Ważne jest jednak jak dyskusja się toczy. Dyskutować trzeba się nauczyć, i się uczymy. W demokracji chodzi to by się przekonywać a nie pokonywać.

Jest to w jakimś stopniu dyskusja o tym, jaka będzie Polska po PiS? Bo, że odejdzie w niesławie i to szybko, to na to wskazują wszystkie znaki na niebie i ziemi. Nie chodzi tylko o odsunięcie PiS od władzy (bo sukcesywnie niszczy Polskę i Polaków w wielu płaszczyznach). Już teraz mniej lub bardziej świadomie dyskutujemy o tym, jaka ma być Polska po PiSie. Bardziej wodzowska czy bardziej demokratyczna i oparta o wartościach?

Duża różnorodność Polaków owocuje różnymi aspiracjami i oczekiwaniami. Ta ożywiona, nawet emocjonalna, dyskusja jest dobra i potrzebna. Ona w jakimś stopniu odzwierciedla ewolucję i rozwój ruchu obywatelskiego, obudzenie poczucia europejskiej obywatelskości.

Po pierwsze nie być jak PiS. Przykład z internetowej dyskusji:

"I w tym miejscu chciałbym poruszyć moim zdaniem poważną sprawę. Od dawna zastanawiałem się, w czym tkwi moc pisowców. Chyba zrozumiałem. Członkowie tej partii czy rządu nigdy się nawzajem nie krytykują, bez względu na to co powie lub zrobi ich kolega, nawet jak walnie największą głupotę, nawet jak gdzieś się pojawi oficjalna informacja o zatrudnieniu swojego krewniaka czy kolegę kolegi itd. Wtedy wszyscy pisowicze stają murem za swoim, nikt publicznie nie pierze swoich brudów, są jednością. Może warto to przemyśleć i w tym jednym punkcie brać przykład."

Nie podzielam takiego zdania. Kłamstwo ma krótkie nogi. Cel uświęca środki? Bynajmniej, nawet szlachetny cel splugawią plugawe środki. Nie chodzi tylko o odsunięcie szkodliwego dla ojczyzny PiSu ale i o odsunięcie złych metod rządzenia (korupcja, nepotyzm, kłamstwa, buta, arogancja). Przede wszystkim więc zlikwidować grzech (a nie grzesznika) - że użyję takiego porównania. Ta "solidarność" pisowska jest "sztamą" typową dla żulerki i przestępców, dla klanu a nie państwa obywatelskiego.

Moim zdaniem to coś więcej niż konflikt, to wizja działania: partia wodzowska (lojalność i nawet bezmyślne podporządkowanie) czy stowarzyszenie od podstaw demokratyczne, czyli oparte na wartościach. Ten konflikt personalny to tylko powierzchowność, mało istotna.

Wokół wodza by być w walce skutecznym, czy wokół wartości? Wartości są trwalsze. Ja się opowiadam za wartościami przede wszystkim.

Stanisław Czachorowski

Subiektywny przegląd prasy - 24.01.2017

„Lustereczko powiedz mi przecie, czym ja specjalnej troski dziecię? Uspokój się kobieto, to nie twoja półka, zajmuje ją w całości poseł K. i spółka”. I tym optymistycznym akcentem zaczynamy przegląd prasy. Zapraszam.

1. Macierewicz ze swoim Miśkiem bawią się w gry militarne, kombinując, wymyślając, reorganizując. Patrząc na ich buzie widać samą szczęśliwość i radość. Szkoda tylko, że tak droga jest ta zabawa. Jednak 1,1 mld zł piechotą nie chodzi, ale pewnie stać pisowskie państwo na takie koszty. Wszystko, byle Macierewicz mógł poczuć się spełniony i dopieszczony, prawda?

2. PiSiątka bardzo potrzebują jakiegoś spektakularnego sukcesu, by im przypadkiem elektorat nie odpłynął. No to teraz mają „wielką sensację” czyli odtajnione dokumenty IPN, które wykażą czarno na białym, jak fatalny był poprzedni rząd, jak cudowny i prawy jest obecny. Która to już „perełka”, mająca uświadomić nam, Polakom, że było strasznie? Już nawet nie liczę, bo każda z dotychczasowych rewelacji nie przetrwała próby czasu. Były audyty, było szperanie gdzie się da i co? Klapa…

3. Waszczykowski z wielkim bólem przyznał wreszcie, że szanse na sprowadzenie tupolewa do Polski są minimalne. Oczywiście to wina poprzedniej ekipy rządzącej. Teraz biedaki dwoją się i troją i nic nie mogą zrobić. Tupolewa jak nie było, tak nie ma, ale spokojnie. Naród im wybaczy, bo naród wierzy we wszystko co powiedzą. Jedno jest pewne, poseł K. trzyma rękę na pulsie, nogę na drabince, ducha na uwięzi i tak odwróci kota ogonem, że tłumy niebawem ruszą jako to pospolite ruszenie wzmocnione obroną terytorialną na Rosję, wrak odbiją i będzie git.

4. Błaszczak znowu bajdurzy o wyborach samorządowych, o zasadzie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz o wrednym RPO, który nie chce bronić biednej posłanki Pawłowicz przed atakiem tych gorszych obywateli. No patrzcie państwo, co za wredota z tego rzecznika. Kobieta jest szkalowana, a on nic. To ja już wiem, jaki będzie następny krok. Likwidacja stanowiska RPO, bo po co nam ktoś taki, kto nie broni honoru i czci gwiazdy Pawłowicz?

5. Coś sobie za długo poleżał Lech Kaczyński w krypcie wawelskiej. Trzeba go znowu wyciągnąć, bo lud potrzebuje igrzysk, bo może ktoś się pomylił i znajdzie w trumnie chociaż maleńki kawałeczek obcego ciała? Odnoszę wrażenie, że gdy PiS nie wie już, co powiedzieć i zrobić, natychmiast wyciąga ciało prezydenta, by podtrzymać atmosferę zagrożenia i spisku. A może w ogóle go nie chować? Niech tak sobie leży pod szklaną kopułką, tu się kawałek uszczknie, tam kawałek, resztę przerobi się na relikwie i wreszcie będzie tak, jak powinno być czyli zwycięstwo idiotyzmu nad resztkami rozumu.

*
Szaro i buro za oknami czyli aura idealnie wpisuje się w pisowski klimat. Ciekawe, czym nas jutro poseł K. i spółka zaskoczą.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://wyborcza.pl/7,155287,21284633,ile-kosztuja-nas-wojska-obrony-terytorialnej.html
2. http://www.newsweek.pl/historia/ipn-ujawnia-zbior-zastrzezony-czeka-nas-polityczne-trzesienie-ziemi-,artykuly,404052,1.html?src=HP_Left_Section_2
3. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21284575,pis-obiecywal-ze-sprowadzi-wrak-tupolewa-do-polski-waszczykowski.html#Czolka3Img
4. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,PiS-przesunie-termin-wyborow-samorzadowych-Mariusz-Blaszczak-zabral-glos,wid,18683533,wiadomosc.html?ticaid=118805

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Głos w dyskusji nad przyszłością KOD

Komunikat Zarządu Głównego Komitetu Obrony Demokracji nr.1. z dnia 30.03.2017

Szanowni Członkowie Komitetu Obrony Demokracji

Dziękujemy za wybór nas na Członków Zarządu KOD.
Szczególnie po ostatnim okresie naszych wewnętrznych problemów.

Mamy poczucie odpowiedzialności nie tylko działania KOD ale również za rolę jaką KOD ma pełnić w naszym Kraju, w sytuacji rzeczywistego zagrożenia demokracji.

Deklarujemy wolę prawdziwego działania zarówno z Kołami jak i Regionami KOD oraz wolę harmonijnej pracy wśród nas, Członków Zarządu KOD.

Uważamy że Zarząd Główny ma mieć rolę koordynatora działań KOD i jednocześnie musi odpowiadać za zgodność z obowiązującym prawem wszystkich działań pod nazwą KOD.

W Zarządzie KOD decyzje będą podejmowane wspólnie a w przypadku różnicy zdań poprzez głosowanie.

Wszystkie protokoły z Zebrań ZG będą publikowane bezzwłocznie.

Dalej, w miarę szczegółowo :

1. Uważamy że KOD nie ma monopolu na wszelkie działania sprzeciwiające się anty demokratycznym działaniom władzy. Władzy dzisiejszej jak następnym władzom, wybranym w demokratycznych wyborach.

2. Jesteśmy przekonani że KOD jest najsilniejszym i sprawdzonym przez ostatni rok czynnikiem sprawczym i katalizatorem zdarzeń w obronie Demokracji. To bardziej niż odpowiedzialność. Na przyszłość dla naszych działań i myślenia.

3. Uważamy że KOD powinien popierać każde działania sprzeciwiające się łamaniu demokracji. Nie uważamy aby nasza obecność na działaniach innych ugrupowań zawsze musiała być oficjalna. Wystarczy aby każda/każdy z nas zgodnie z własnym sumieniem i możliwościami był na takich działaniach ( a znaczek KOD na ubraniu wystarczy).

4. Uważamy że wszelkie akcje publiczne KOD powinny być otwarte dla wszystkich ugrupowań pro demokratycznych. W ramach obowiązującego prawa.

5. Uważamy że KOD powinien wszelkie pro demokratyczne działania promować. Nie oczekując niczego w zamian.

6. Uważamy że w przypadku akcji centralnych ( w Warszawie ) musimy skupić się na kilku datach. Aby nie rozdrabniać się. Prosimy o propozycje tych dat ( z uwzględnieniem realiów czyli np. pogody). 3-5 akcji w Warszawie rocznie? Oczywiście mogą być akcje w Warszawie wymuszone w innych terminach przez anty demokratyczne działania władzy.

7. Decyzje o akcjach regionalnych podejmą Zarządy Regionów.

8. Uważamy że istota sensu i działań KOD opiera się na Regionach.

9. Regiony i Koła w Regionach działają wspaniale. Od ich działań zależy dotarcie do Obywateli naszego Kraju. Dosłownie i praktycznie. PIKOD-y, spotkania z ciekawymi osobami, otwarte dyskusje, nasze manifestacje w najmniejszych i najtrudniejszych miejscach . To nasz sposób na dotarcie do współobywateli. Trudny i mozolny. Ale zadziała. Dla nas, Członków Zarządu to jest niebywale ważne.

10. Z przyjemnością informujemy że wszystkie dotychczasowe wnioski Regionów o uzyskanie osobowości prawnych zostały zaakceptowane. To dobry kierunek w strukturach KOD i zarówno poważna odpowiedzialność.

11. Będziemy czynnie działać z Radą Koordynatorów Regionalnych, jako bardzo ważnym elementem naszej pracy.

12. Otwieramy, na wiele miesięcy, dyskusje nad ewentualnym biernym lub czynnym zaangażowaniem się KOD w zbliżające się wybory samorządowe.

13. Podobnie dyskusję o przyszłości działań KOD do najbliższych wyborów parlamentarnych i po nich.

14. Zaproponujemy do dyskusji zmiany w statucie KOD aby zlikwidować istniejące w nim niedoskonałości.

15. Podejmiemy pilne działania nad utworzeniem realnie działającej Rady Programowej KOD.

16. W trybie pilnym powołamy Rzecznika Prasowego KOD. Liczymy że podobnie swoich Rzeczników powołają Zarządy Regionów.

17. Prosimy o zgłaszanie pytań, uwag i propozycji na nasz adres . Postaramy się na nie odpowiedzieć indywidualnie lub na stronie ruchkod.pl . Również w następnych komunikatach Zarządu.

Podpisy pełnego składu Zarządu KOD.
10 podpisów.

Uwaga: wszystko powyższe jest całkowicie zmyślone i nie ma pokrycia w faktach.

Walter Chełstowski

niedziela, 22 stycznia 2017

Cenzura ExpresOlsztyn w walce z "wrogiem klasowym"


Express Olsztyn od dawna ostro walczy z "wrogami klasowymi". Ostatnio wykryte "rosyjskie serwery" (czytaj Jak Express Olsztyn wykrył w KOD rosyjskie wpływy) są tylko logiczną kontynuacją prewencyjnego wykreślania nazwisk "elementów wrogich ustrojowo" (czy jak tam teraz to się określa). Na przykład w sierpniu ubiegłego roku, na swoich łamach zamieścili ogłoszenie Forum Rozwoju Olsztyna o pikniku miejskim. Wiadomość opublikowali metodą kopiuj-wklej (z otrzymanej informacji od organizatorów), czyli bez żadnego wysiłku. Za jednym wyjątkiem - usunęli jedno zdanie z moim nazwiskiem 😃 (zdjęcie jest także chyba mojego autorstwa). Coraz mniej mediów, nawet tych lokalnych, coraz więcej partyjnej propagandy.

Niżej oryginalna wiadomość, opublikowana m.in. w Kurierze Olsztyńskim (wytłuszczone zdanie, ocenzurowane przez ExpressOlsztyn).

"Stowarzyszenie Forum Rozwoju Olsztyna zaprasza wszystkich olsztynian na piknik miejski, który odbędzie się w najbliższą niedzielę, 21 sierpnia, o godz. 17:00 na skwerze przy ul. Starej Warszawskiej 29. 

Mieszkańcy działający w stowarzyszeniu zachęcają, aby zabrać ze sobą koc, koszyk i przyjaciół. Na pierwszych uczestników pikniku będzie czekać domowa babka ziemniaczana i ciasto. Ponadto Forum Rozwoju Olsztyna przeprowadzi darmowe warsztaty twórcze dla dzieci prowadzone przez Annę Mikitę (pedagog i pisarkę książek dla dzieci), w trakcie których najmłodsi będą mogli stworzyć sowy – przytulanki. 

Z kolei każdy, kto będzie chciał odkryć talenty malarskie będzie miał możliwość namalowania dzieła na kamieniach otaczających skwer. Wszystko odbędzie się pod czujnym okiem prof. Stanisława Czachorowskiego, którego malunek zdobi już jeden z kamieni. Organizatorzy zapewniają wszelkie materiały potrzebne do uszycia przytulanek, jak i do malowania. 

Jak podkreślają członkowie stowarzyszenia, atrakcji może być jeszcze więcej – wszystko zależy od pomysłowości uczestników. 

Przypominamy, że skwer, na którym odbędzie się piknik został stworzony w tym roku przez Forum Rozwoju Olsztyna w miejsce dzikiego parkingu. Aktywni mieszkańcy z FRO sami nawieźli ziemię, zasiali trawę oraz zasadzili rośliny."

Emocjom ulegają także czytelnicy (chyba, że są to sami "autorzy" na fikcyjnych profilach facebookowych), którzy po umieszczaniu różnych paszkwili czują się w obowiązku włączyć do ideologicznego piętnowania wrogiego elementu:


Genealogię swoją znam dość dobrze, ze źródeł archiwalnych aż od XV wieku. W UB nie byłem (nie było mnie wtedy nawet na świecie), w SB nie służyłem (nawet jako TW), lewakiem nie jestem, tym bardziej znanym. Propagandzista PRL? Nie jestem także potomkiem Stalina czy Breżniewa. I nie mam wiedzy aby Stalin i Breżniew byli spokrewnieni (skoro miałbym być jednocześnie potomkiem jednego i drugiego). Absurdalność tych wyzwisk po prostu śmieszy. I przypomina propagandę czasów Gomułki i Bieruta. Prymitywna, toporna, nachalna.

Z tym moim związkiem z SB, to wszystkiego nie napisałem. Bo związek jest - mam teczkę (teraz w IPN). Wtedy również ktoś szkalował i starał się mi zaszkodzić, wykorzystując donosy do SB. I w taki sposób wracamy do przeszłości, jakieś 30 lat do tyłu. Ten sam klimat walki z "wrogami ustroju", preparowania informacji i podburzania ludzi.

Stanisław Czachorowski

Studenci zapraszają... na protest !



https://www.facebook.com/events/233765517058562/

sobota, 21 stycznia 2017

PAN przeciw reformie Zalewskiej



Członkowie Komitetu Nauk o Literaturze PAN, zgromadzeni na zebraniu plenarnym 17 stycznia 2017 roku w Warszawie, jednomyślnie wyrażają sprzeciw wobec lekceważenia przez Ministerstwo Edukacji Narodowej opinii środowiska naukowego w sprawie reformy edukacji i tworzenia nowych podstaw programowych, szczególnie dotyczących kształcenia polonistycznego.






Stawianie diagnoz nie jest tym samym co zło-życzenie

Pisane w dniu 17.  stycznia 2017 r.:  "[Wpis]  sprzed dwóch miesięcy. Nic się nie pomyliłem. Uzupełniłbym prognozę tylko o stwierdzenie, że KOD rozpadnie się na trzy zasadnicze części. Przypominam, że stawianie diagnoz nie jest tym samym co zło-życzenie. Nie rzucam uroków, przewiduje tylko."

18 listopad 2016 · Wiem że wielu moich znajomych się z tym nie zgodzi. Przypominam oponentom, że diagnoza nie jest sama w sobie działaniem. Szczególne pozdrowienia dla gościa który ma traumę, bo nie zakładał KOd-u, ale wtedy jeszcze siedział i tego drugiego, co usiłował wejść w d.... wielu liderom i wreszcie mu się prawie udało. Wiem że czytacie 😂.  KOD się rozpadnie lada moment. Jako maszyna społeczna właśnie się wyczerpał i mimo starań, płaczów i lamentów, już nie pojedzie w dotychczasowej formie. Czy życzę mu żeby się skończył w formule, w której działał przez rok? Tak. KOD skutecznie zabetonował scenę opozycyjną. Dając ułudę działania i poczucie wspólnoty skutecznie sparaliżował, a chwilami zwalczał, inne formy opozycji. Z zarządu KOD odeszła większość założycieli. Pozostali, według obrazu wynikającego z publicznej polemiki, utracili całkowicie wpływ na działania i wypowiedzi składane w imieniu KOD.

Dla jednych KOD to obecny lider, dla innych absolutnie nie. Jedni i drudzy będą coraz brutalniej bronić swoich racji. napięcia będą rosły. Czym dłużej będzie rosło ciśnienie, tym gwałtowniejszy będzie proces zmian.

Z punktu widzenia dobra KOD i Polski lepiej byłoby to zrobić już teraz, ale oczywiście nikt się na to nie zdecyduje. Dlatego potrwa to jeszcze miesiąc, może dłużej. Potem powstaną KODy regionalne, skupione wokół lokalnych liderów. Może nawet nie będą nazywać się KODem, na przykład Ruchem 13 grudnia. KOD zostanie. Coraz mniejszy i coraz bardziej przypominający koło gospodyń wiejskich, śniących o byłej potędze i świetności. Druga rocznica będzie bardzo smutna. KOD kończąc się w tej formule otwiera drogę nowym opcjom, inicjatywom i liderom. Jak Feniks odrodzi się silniejszy, chociaż inny 😂.

Jacek Parol

Inne spojrzenie na tę sytuację, Katarzyna Mortoń:
"Reakcje na aferę Kijowskiego pokazują bowiem następujące trendy: część KODerów przyłączyła się do ruchu, aby bronić demokracji, kolejna część, aby obalić PiS, następna chce przywrócenia establishmentu '' polskich liberałów'', są jeszcze tacy, którzy chcą gdzieś przynależeć. Niektórzy z nas, może nawet i ja, mamy trochę cech z każdej grupy. (...) 

Moim zdaniem zrozumienie tego stanu rzeczy jest kluczowe. Należy mieć duży szacunek dla mobilizacji społecznej, jaką wspaniale poprowadził KOD, jak również Czarny Protest, Ogólnopolski Strajk Kobiet, nauczyciele, rodzice, środowiska skupione wokół Strajku Obywatelskiego, Obywateli RP itd. Jest to sukces imponujący pod każdym względem, któremu Polakom nie można odebrać. Nie sposób jednak nie zauważyć, iż wielu spraw nie udało nam się obronić. Co najważniejsze jednak — według mojej oceny — największym problemem w Polsce jest brak solidnej alternatywy. Tylko zupełnie nowa jakość, może zawrócić bieg rzeki. Jakość, która odpowie, chociaż w części na brak zaufania między światem A i światem B. Pomijam fanatyzm i radykalizm, bo tam raczej nic się nie zmieni. Jakość, która nie tylko obroni demokrację, ale również ją utrzyma poprzez podniesie standardów życia publicznego. Jakość ta musi zainspirować ludzi i sprawić, że będą się czuli chociaż trochę bezpieczniej. Standardy muszą być podniesione na obu końcach sceny politycznej, mimo iż dysproporcja w nadużyciach jest oczywista i na niekorzyść PiS (prawego skrzydła)."

Czytaj całość wypowiedzi


Od Redakcji:

Dyskusja jest istotą demokracji. Zapraszamy do szerokiej dyskusji i nadsyłania swoich przemyśleń, wypowiedzi (lub zamieszczanie krótkich wypowiedzi w komentarzach - spam oraz wpisy łamiące dobre zasady etykiety, będą usuwane).

KOD jest elementem obudzonego poczucia obywatelskiej odpowiedzialności za Polskę i poczucia zagrożenia dla demokracji i naszej wolności. Moim zdaniem obecna, gorąca dyskusja jest przejawem dojrzewania i ewolucji, swoistą dezintegracją pozytywną. I skupiania się wokół wartości. Jesteśmy różni w swoich poglądach, temperamentach, pomysłach działania. Ale łączą nas konkretne wartości. Dyskusji nigdy nie jest za wiele. W otwartym dialogu lepiej będzie zrozumieć złożoną rzeczywistość wokół nas. 

Stanisław Czachorowski

''Zdradziłabym'' każdy ruch dla ideałów


TAK. ''Zdradziłabym'' ruch dla ideałów. Nie dla logo czy poczucia tożsamości zdecydowałam się bowiem do Komitetu Obrony Demokracji przystąpić. Nie dla KOD przyszłam do KOD. Nie aplikowałam po legitymację, wybierać czy kandydować mogą inni. Interesuje mnie praca. Zaangażowanie mierzę czasem i spożytą energią. Szukałam miejsca, tak jak wielu z Was, w którym mogę skutecznie naciskać na władzę, aby egzekwowała zasady demokracji, praworządność, a nawet prawa człowieka. Przestrzeni, w której, można chwilę odetchnąć od dezinformacji, propagandy, spotkać ludzi myślących podobnie, wyznających zbliżone wartości. Dla żadnej twarzy nie przyszłam też do KOD. Nie porwał mnie żaden człowiek. Nikt mnie nie musiał do niczego przekonywać. Zmusiła mnie do działania polityczno-społeczna rzeczywistość.

Katarzyna Mortoń

czytaj cały tekst na blogu Autorki

piątek, 20 stycznia 2017

List do członków i sympatyków KOD

Szanowni Państwo,

Kończmy tę wojnę na górze, która nas wszystkich niszczy, a lepkie kacze łapki się cieszą, i zajmijmy się wojną z tym, co robi PiS.

16 stycznia zostałem dokooptowany do zarządu głównego KOD z jasnym zadaniem wyprowadzenia nas z tego bagna. Zaproponowałem program naprawczy, który obecnie postaram się doprecyzować.
1. Porządek w rachunkowości KOD. To już się robi. W zarządzie został wyłoniony zespół 3 osób, który ma znaleźć nowe biuro rachunkowe (złożyć kilka propozycji zarządowi do wyboru). Wypowiedziano umowę dotychczasowemu biuru rachunkowemu, z powodu utraty zaufania. Jednocześnie dwie inne osoby z KOD, o kwalifikacjach księgowych, zrobią porządek w dotychczasowych dokumentach. Zostanie ustanowiony prawidłowy obieg dokumentów finansowych.

2. Wprowadzimy prawidłową organizację biura zarządu. Musi być prawidłowy obieg dokumentów (dziennik podawczy, reguły kierowania i archiwizacji dokumentów, podział kompetencji). Muszą być publikowane na stronie KOD wszystkie uchwały i zwięzłe protokoły z zebrań zarządu.

3. Jasne reguły płatności dla osób z KOD (zatrudnienie, zwroty kosztów, sprzęty służbowe, itp.). Rozwińmy troszkę ten temat. Do całej afery „faktura gate” w ogóle by nie doszło, gdyby na samym początku można było Mateusza Kijowskiego i ew. inne osoby normalnie zatrudnić i normalnie im płacić. Niestety nie było to wówczas możliwe i zaczęło się kombinowanie. Jak się skończyło, wiemy. Teraz trzeba postawić sprawy z głowy na nogi. Osoby pracujące dla KOD w dużym wymiarze godzin muszą otrzymywać normalne uczciwe wynagrodzenie (co zresztą jest przewidziane w statucie). Dotyczy to członków zarządu (nie koniecznie wszystkich) i innych osób, których stała praca jest konieczna. Oczywiście w proporcji do możliwości finansowych stowarzyszenia, bo mamy jeszcze inne wydatki.
To samo dotyczy różnych fantów służbowych, od telefonu przez komputer po samochód. Te osoby, którym te fanty służbowe są NAPRAWDĘ potrzebne, powinny je mieć. Oczywiście znowu w granicach rozsądku i umiaru. Komputer lub samochód służbowy (jeśli będzie, na razie nie ma żadnego), musi być taki, jaki jest potrzebny do pracy, a nie do szpanu. Nie musimy kupować komputera jak dla studia graficznego, ani jakiejś „wypasionej bryki” prosto z salonu. Samochód może być kilkuletni, używany, byle w dobrym stanie. Oczywiście te sprzęty służbowe będą własnością stowarzyszenia KOD, a nie użytkownika i na czas pełnienia funkcji. Oczywiście takie sprzęty służbowe (komputer, samochód) mogą otrzymać tylko ci, który:
  • a. naprawdę ich potrzebują do pełnienia swoich funkcji w KOD;
  • b. nie mają ich, i nie mają możliwości finansowych, by je sobie kupić (choćby ma kredyt).
Oczywiście zaraz się odezwie polskie piekiełko nisko-mózgowe: „uwłaszczają się na KOD, zbijają kasiorę, dorabiają się”, itp. Rozumiem, że typowy nasz rodak sam chciałby zarabiać jak najwięcej, ale by inni zarabiali jak najmniej, najlepiej wcale. Trzeba jednak zrozumieć, że jeśli tych spraw nie załatwia się w podany powyżej sposób, to jest to sytuacja patologiczna i korupcjogenna. Prowadzi do kolejnej „faktura gate”, bo generuje kombinowanie. Szybko może znaleźć się „usłużny” biznes, który nam coś zaoferuje, oczywiści za coś, albo samochodu komuś użyczy jakiś pan Tomek, który w odpowiednim czasie okaże się agentem Tomkiem z nowej SB-cji (która przecież kwitnie). Rozumiem, z poglądy typowego rodaka są takie, jakie są, i że podniesie się krzyk, ale lepszy ten krzyk, niż kolejna „faktura gate”.

Przypomnę, że gdyby Mateusz Kijowski od początku dostawał normalną pensję za pracę ¾ doby na okrągło, to obecnej afery by nie było.

Kolejna sprawa w tym wątku, to jasne reguły zwrotu kosztów (np. za dojazdy, hotele, itp.). Np.: przesyłamy faktury na KOD do zwrotu kosztów biletów lub paliwa, gdy:
  • a. jedziemy na spotkanie z nami związane z KOD, lub gdy prowadzimy spotkanie z kim innym (np. z Bronisławem Komorowskim w Poznaniu);
  • b. na demonstrację lub wiec, gdy występujemy na scenie lub coś organizujemy. Gdy jesteśmy tylko uczestnikami marszu lub wiecu, gdzieś w tłumie, to koszt dojazdu i noclegu jest nasz prywatny, z własnej kieszeni;
  • c. wniosek o zwrot kosztów musi być dokładnie opisany, ile kilometrów, czym i dlaczego tyle.
4. Zmiany w strukturze zarządu. Musi je oczywiście wprowadzić walny zjazd delegatów, bo wymagają zmian w statucie. A więc zarząd powinien być liczniejszy. Już widać, że 7 osób wielu spraw nie ogarnia. W zarządzie powinno być kilkuosobowe prezydium pracujące na co dzień, na etatach. Zmienić się powinna rola przewodniczącego. Prowadzi zebrania i reprezentuje, ale zarząd decyduje kolegialnie. Musi tez być jakaś procedura odwołania przewodniczącego, gdy zawiedzie, ale z drugiej strony, nie może być tak, żeby go można było odwołać ot tak, bez powodu, bo po prostu większość zarządu tak chce i już.

Te wszystkie przedstawione powyżej rozwiązania powinny zapobiec powtórce kłopotów podobnych do obecnych.

A teraz, Szanowni Państwo, trzeba zabrać się do tego, co się dzieje w kraju, a dzieje się źle. Zabrano się za majstrowanie przy ordynacji wyborczej. I wiadomo po co. Jak lis majstruje przy zamku do kurnika, to na pewno nie che go naprawić. Minister Radziwił już zgłasza program kompletnej dewastacji służby zdrowia. Macierewicz rozwala armię i buduje nowe ORMO. Trwa dewastacja edukacji.
I dlatego musimy czym prędzej skończyć te wojny i spory, zająć się tym co ważne, bo za pół roku może być pozamiatane.
Pamiętajmy o co walczymy. Nie o Mateusza, nie o mnie, nie innych funkcyjnych. Walczymy o Polskę i nie możemy jej przeoczyć wpatrzeni w małe interesiki.

Krzysztof Łoziński

Ile jest KOD-u w KOD-zie ?

Ile jest jeszcze KOD-u w KOD-zie?
Kiedy ponad rok temu powstał KOD jako spontaniczny ruch obywatelski przeciwko łamaniom zasad demokracji w Polsce wiadomo było, że nie wszystko będzie szło jak z płatka, że same chęci, wiara nie wystarczą, by poprowadzić nas w dobrym kierunku, ku naprawie „dobrej zmiany” rozwalającej co się da. No i przyszedł moment, gdy bańka mydlana pękła. Niewyjaśnione faktury, jakieś kolejne, pojawiające się informacje o zaginięciu pewnych dokumentów et cetera, et cetera. I co się dzieje? My, strażnicy polskiej demokracji, predestynowani do jej obrony, walki o nią, gryziemy się teraz jak szczury. Z ostrą zajadłością, nienawiścią, byle mocniej dowalić, byle bardziej przygrzać. Ten, kto niedawno był idolem, teraz ma leżeć i zbierać kopniaki. Ten, kto niedawno zasuwał dla dobra KODu ma teraz siedzieć w domu i bać się, bo ktoś do niego zapuka i go załatwi.
Nie mogę na to patrzeć, nie mogę tego słuchać!!!! I żądam!!! Tak, żądam!!!!

Żądam jako szeregowy członek KOD-u od Mateusza Kijowskiego powstrzymania swoich zwolenników od straszenia, atakowania oponentów , przekraczania wszelkich granic uczciwej rzetelnej dyskusji do czasu aż wreszcie wszelkie niejasności zostaną spokojnie wyjaśnione.

Żądam jako szeregowy członek KODu od członków ZG wyciszenia nastrojów swoich zwolenników, zaprzestania agresywnych ataków i pyskówek.

Żądam jako szary członek KOD-u zaprzestania hejtu przeciwko Krzysztofowi Łozińskiemu, którego jedyną winą jest to, że chce uspokoić nastroje, wyciszyć emocje.

Żądam jako szary członek KODu aby wszyscy ci, którzy są pełni poczucia krzywdy, bo kiedyś ktoś im coś złego, przestali wylewać pomyje na każdego, kto im podpadł i wykorzystują obecną sytuację, by jeszcze więcej namieszać, zniszczyć, by się znowu wypromować.

Żądam jako szary członek KOD-u zaprzestania wszelkich działań, które mają zmusić mnie i podobnie jak ja myślących do zajęcia stanowiska w sprawie. Mamy swój rozum, przyjęliśmy najbardziej słuszne stanowisko, by poczekać na ostateczne rozwiązanie i wyjaśnienie. Nie próbujcie więc nami manipulować, wkręcać, wmawiać, że nie idąc z Wami idziemy przeciwko Wam.

Żądam jako szary członek KOD-u zdecydowanej reakcji adminów na wszelkie przekraczanie granic przez rozjątrzony „tłum”, nie kierując się sympatią czy antypatią, nie kierując się wybraną przez siebie stroną w konflikcie.

Żądam jako szary członek KOD-u wstrzymania się od wygwizdania kogoś na spotkaniu w regionach, od grożenia komuś pobiciem, od wyszydzania kogoś w chamski sposób.

Halo, czy w naszym KODzie jest jeszcze KOD? Wasz KOD może przetrwa te jazdy, ale czy nasz da radę?

Tamara Olszewska

czwartek, 19 stycznia 2017

Sąd: suwalscy działacze KOD nie zakłócili porządku publicznego


"W Suwałkach zakończył się proces pięciu działaczy KOD oskarżonych o zakłócenie porządku publicznego na otwarciu wystawy poświęconej generałowi Władysławowi Andersowi w Archiwum Państwowym. Brała w nim udział Anna Anders, córka generała, wówczas kandydatka PiS-u na senatora województwa podlaskiego. Sąd uniewinnił wszystkich działaczy."

Czytaj całość