piątek, 20 stycznia 2017

List do członków i sympatyków KOD

Szanowni Państwo,

Kończmy tę wojnę na górze, która nas wszystkich niszczy, a lepkie kacze łapki się cieszą, i zajmijmy się wojną z tym, co robi PiS.

16 stycznia zostałem dokooptowany do zarządu głównego KOD z jasnym zadaniem wyprowadzenia nas z tego bagna. Zaproponowałem program naprawczy, który obecnie postaram się doprecyzować.
1. Porządek w rachunkowości KOD. To już się robi. W zarządzie został wyłoniony zespół 3 osób, który ma znaleźć nowe biuro rachunkowe (złożyć kilka propozycji zarządowi do wyboru). Wypowiedziano umowę dotychczasowemu biuru rachunkowemu, z powodu utraty zaufania. Jednocześnie dwie inne osoby z KOD, o kwalifikacjach księgowych, zrobią porządek w dotychczasowych dokumentach. Zostanie ustanowiony prawidłowy obieg dokumentów finansowych.

2. Wprowadzimy prawidłową organizację biura zarządu. Musi być prawidłowy obieg dokumentów (dziennik podawczy, reguły kierowania i archiwizacji dokumentów, podział kompetencji). Muszą być publikowane na stronie KOD wszystkie uchwały i zwięzłe protokoły z zebrań zarządu.

3. Jasne reguły płatności dla osób z KOD (zatrudnienie, zwroty kosztów, sprzęty służbowe, itp.). Rozwińmy troszkę ten temat. Do całej afery „faktura gate” w ogóle by nie doszło, gdyby na samym początku można było Mateusza Kijowskiego i ew. inne osoby normalnie zatrudnić i normalnie im płacić. Niestety nie było to wówczas możliwe i zaczęło się kombinowanie. Jak się skończyło, wiemy. Teraz trzeba postawić sprawy z głowy na nogi. Osoby pracujące dla KOD w dużym wymiarze godzin muszą otrzymywać normalne uczciwe wynagrodzenie (co zresztą jest przewidziane w statucie). Dotyczy to członków zarządu (nie koniecznie wszystkich) i innych osób, których stała praca jest konieczna. Oczywiście w proporcji do możliwości finansowych stowarzyszenia, bo mamy jeszcze inne wydatki.
To samo dotyczy różnych fantów służbowych, od telefonu przez komputer po samochód. Te osoby, którym te fanty służbowe są NAPRAWDĘ potrzebne, powinny je mieć. Oczywiście znowu w granicach rozsądku i umiaru. Komputer lub samochód służbowy (jeśli będzie, na razie nie ma żadnego), musi być taki, jaki jest potrzebny do pracy, a nie do szpanu. Nie musimy kupować komputera jak dla studia graficznego, ani jakiejś „wypasionej bryki” prosto z salonu. Samochód może być kilkuletni, używany, byle w dobrym stanie. Oczywiście te sprzęty służbowe będą własnością stowarzyszenia KOD, a nie użytkownika i na czas pełnienia funkcji. Oczywiście takie sprzęty służbowe (komputer, samochód) mogą otrzymać tylko ci, który:
  • a. naprawdę ich potrzebują do pełnienia swoich funkcji w KOD;
  • b. nie mają ich, i nie mają możliwości finansowych, by je sobie kupić (choćby ma kredyt).
Oczywiście zaraz się odezwie polskie piekiełko nisko-mózgowe: „uwłaszczają się na KOD, zbijają kasiorę, dorabiają się”, itp. Rozumiem, że typowy nasz rodak sam chciałby zarabiać jak najwięcej, ale by inni zarabiali jak najmniej, najlepiej wcale. Trzeba jednak zrozumieć, że jeśli tych spraw nie załatwia się w podany powyżej sposób, to jest to sytuacja patologiczna i korupcjogenna. Prowadzi do kolejnej „faktura gate”, bo generuje kombinowanie. Szybko może znaleźć się „usłużny” biznes, który nam coś zaoferuje, oczywiści za coś, albo samochodu komuś użyczy jakiś pan Tomek, który w odpowiednim czasie okaże się agentem Tomkiem z nowej SB-cji (która przecież kwitnie). Rozumiem, z poglądy typowego rodaka są takie, jakie są, i że podniesie się krzyk, ale lepszy ten krzyk, niż kolejna „faktura gate”.

Przypomnę, że gdyby Mateusz Kijowski od początku dostawał normalną pensję za pracę ¾ doby na okrągło, to obecnej afery by nie było.

Kolejna sprawa w tym wątku, to jasne reguły zwrotu kosztów (np. za dojazdy, hotele, itp.). Np.: przesyłamy faktury na KOD do zwrotu kosztów biletów lub paliwa, gdy:
  • a. jedziemy na spotkanie z nami związane z KOD, lub gdy prowadzimy spotkanie z kim innym (np. z Bronisławem Komorowskim w Poznaniu);
  • b. na demonstrację lub wiec, gdy występujemy na scenie lub coś organizujemy. Gdy jesteśmy tylko uczestnikami marszu lub wiecu, gdzieś w tłumie, to koszt dojazdu i noclegu jest nasz prywatny, z własnej kieszeni;
  • c. wniosek o zwrot kosztów musi być dokładnie opisany, ile kilometrów, czym i dlaczego tyle.
4. Zmiany w strukturze zarządu. Musi je oczywiście wprowadzić walny zjazd delegatów, bo wymagają zmian w statucie. A więc zarząd powinien być liczniejszy. Już widać, że 7 osób wielu spraw nie ogarnia. W zarządzie powinno być kilkuosobowe prezydium pracujące na co dzień, na etatach. Zmienić się powinna rola przewodniczącego. Prowadzi zebrania i reprezentuje, ale zarząd decyduje kolegialnie. Musi tez być jakaś procedura odwołania przewodniczącego, gdy zawiedzie, ale z drugiej strony, nie może być tak, żeby go można było odwołać ot tak, bez powodu, bo po prostu większość zarządu tak chce i już.

Te wszystkie przedstawione powyżej rozwiązania powinny zapobiec powtórce kłopotów podobnych do obecnych.

A teraz, Szanowni Państwo, trzeba zabrać się do tego, co się dzieje w kraju, a dzieje się źle. Zabrano się za majstrowanie przy ordynacji wyborczej. I wiadomo po co. Jak lis majstruje przy zamku do kurnika, to na pewno nie che go naprawić. Minister Radziwił już zgłasza program kompletnej dewastacji służby zdrowia. Macierewicz rozwala armię i buduje nowe ORMO. Trwa dewastacja edukacji.
I dlatego musimy czym prędzej skończyć te wojny i spory, zająć się tym co ważne, bo za pół roku może być pozamiatane.
Pamiętajmy o co walczymy. Nie o Mateusza, nie o mnie, nie innych funkcyjnych. Walczymy o Polskę i nie możemy jej przeoczyć wpatrzeni w małe interesiki.

Krzysztof Łoziński

6 komentarzy:

Grace pisze...

No to do roboty

Sabina Malina pisze...

, Wreszcie słyszę konkretną propozycję jak uzdrowić tę sytuację.Uważam że Pan Kijowski powinien dalej pełnić swoją funkcję, gdyby nie On nie byłoby KODu.

Jerzy Dramowicz pisze...

Popieram.
Mała uwaga - należy również opracować budżet, zatwierdzić go na ZG przy obecności rady regionalnej i trzymać się jego założeń.

Barbara pisze...

Popieram! PIS-owcy już cieszyli się , ze namieszali wśród KOD-ców

Gosia Bednarowicz pisze...

Popieram zmiany, ale nie przekreślajmy Mateusza Kijowskiego, bo on dużo dla KODu zrobił i dla wielu osób jest jedyną rozpoznawalną twarzą KOD.

Maria pisze...

Afery są efektowne i nośne, a działania porządkujące są nudne. Ale to właśnie dzięki nim możemy wrócić na dobry tor. Ogromnie się cieszę, że pomysłodawca, "ojciec duchowy" KOD-u, Krzysztof Łoziński, podjął się uporządkowania spraw i relacji. To z pewnością osoba, która chce dla KOD-u dobrze. Ufam, że ostudzi rozgorączkowane konfliktem głowy, a przede wszystkim wprowadzi ład w bieżącą administrację stowarzyszenia. Myślę, że wszyscy zainteresowani wiele nauczyli się na błędach i że ten etap mamy za sobą.