wtorek, 31 stycznia 2017

Napisali o KODzie w Debacie - aktywiści anarchizującej organizacji



Zadzwonił do mnie znajomy:
- Czy wiesz, że napisali o Tobie w Debacie?
- Nie, nic nie wiem.
- Napisali, że jesteś aktywistą KODu. Gratuluję, dobrze że nie jesteś prawicowcem.

W pracy nie są ważne poglądy. Niezwykle rzadko o tym się rozmawia. Przynajmniej w moim otoczeniu. Ale każdy jakieś poglądy ma. To sprawa prywatna. Niemniej, za sprawą tekstu w Debacie zyskałem uznanie w oczach znajomego. Zaciekawiony odszukałem wspomniany numer. Zgodnie z przewidywaniami, były to raczej mało pochlebne (w intencji piszącego) opisy, na dodatek z licznymi błędami. Ale stosunkowo kulturalnie (w porównaniu do innych przykładów prawicowego hejtu), choć z błędami.

Po pierwsze przekręcili mi nazwisko, nazywam się Czachorowski a nie Czacharowski. To drugie, to odmiana nazwiska, występująca w dawnych Prusach Wschodnich. Ślad po wczesnej migracji Czachorowskich z Czachorowa na Prusy, możliwe że już  gdzieś w XV lub XVI wieku. Współcześni Czacharowscy (dawniej von Czacharowski) mieszkają obecnie w Olsztynie, Ostródzie, Giżycku. Jeden publikuje czasem wiersze w Debacie, stąd może przekręcenie nazwiska. A przykładowo z okolic Grudziądza wywodzą się Ciachorowscy (zapisane kiedyś fonetycznie z typowym mazurzeniem, i tak już zostało).

Sam KOD tajemniczy Skryba określa jako organizację anarchizującą. Skąd takie określenie, w pełni oderwane od rzeczywistości? Przecież wszystkie protesty KOD (przynajmniej te w Olsztynie) są zgodne z prawem. Żadnej anarchii tylko wykorzystywanie przewidzianych prawem i swobodą obywatelską manifestacje i zgromadzenia. Takie drobne mijanie się z faktami, zapewne ma pełnić funkcję lekko dyskredytującą. Czyżby sam brak poparcia dla PiS jest już obrazoburczy i wołający o pomstę do nieba? Wymienieni "aktywiści" KOD też nie w pełni odpowiadają prawdzie. Widać dla piszącego KOD to synonim antypisowskiego "zła" i wszelkiej opozycji. Takie pomieszanie z poplątaniem. A przecież tak łatwo znaleźć w mediach (innych niż pisowskie) kto jest kim i jaką ma przynależność organizacyjną czy partyjną. Inny przykład, przy moim nazwisku Skryba napisał "prof." natomiast przy pani Teresie Astramowicz-Leyk "dr hab." mimo, że mamy taki sam stopień naukowy i takie samo stanowisko na UWM.

Chyba w intencji piszącego w Debacie, wymienianie nazwisk ma mieć charakter pogróżki, bo na przykład Skryba wspomina o "niektórych urzędnikach ratusza" ale jednocześnie nie wymienia nazwiska tylko zapowiada "nazwisko też być może podamy". Drżyjcie więc ludzie przed "dobrą" zmianą, listy proskrypcyjne już piszą.

Piszcie, piszcie, aktywnych osób nie pomijajcie (bardzo wielu tam zabrakło), tylko nazwisk nie przekręcajcie!

Stanisław Czachorowski




4 komentarze:

Jerzy Dramowicz pisze...

Bla, bla, bla ... treść nie warta komentarza.
Nie można z tego tekstu wycisnąć kropli wartej trawienia, ot! cos musial autor napisać i tyle.

Stanisław Czachorowski pisze...

Tak rzadko piszą... trzeba odnotować :).

Tommy Eastwood pisze...

Prosze sie nie zalamywac. Za kazdym razem chyle czola przed Panskim intelektem. Brawo Panie Stanislawie!

Stanisław Czachorowski pisze...

@ Tommy Eastwood - ale to nie ja pisałem w Debacie, to Skryba. Taki sam tajemniczy jak TY :). I oczywiście dziękuję za ciepłe słowa (mimo, że nieszczere :) )