środa, 30 listopada 2016

Czego życzę Andrzejowi Dudzie?


Życzę mu, żeby obudził się w środku nocy i nie mógł zasnąć przez myśli, które nim zawładną. Żeby zbudziła się w nim refleksja: kim jest i jaką rolę pełni w Polsce. Niech odpowiedzi nie będą płaskie i nazbyt oczywiste: jestem prezydentem, jestem katolikiem, jestem amatorem narciarstwa itd. Niech pojawią się w jego umyśle pytania...

Jak to jest, że cała chmara prawników, polskich i europejskich, mówi co innego, niż prezes? Czy to możliwe, żeby oni wszyscy byli w zmowie i bronili "układu"? A czym innym, niż ów układ, jest obecnie tworząca się nasza, partyjna nomenklatura? Dlaczego tak wspaniały program prezesa wyciągnął na ulice dziesiątki tysięcy Polaków w różnych konfiguracjach? Dlaczego nazywają mnie "marionetką" i "notariuszem"? Czy dobrze mi żyć w sytuacji, gdy co chwila jestem poniżany przez prezesa, ośmieszany przez media, nad którymi nie panujemy (więc wolne), a żona stoi na uboczu, jakby się mnie wstydziła? Czy na prawdę, jak twierdzi prezes, ten Macierewicz jest odpowiedzialnym politykiem? Co ze mną będzie jeśli suweren nie wytrzyma i odmówi posłuszeństwa? I - jeśli istnieje taki maleńki margines prawdopodobieństwa, że może ja się mylę a nie opozycja, czy nie będę żył w dozgonnym wstydzie, jako kiepski prawnik, beznadziejny prezydent, śmieszna kukła, jak mówią?

I niech go te myśli potrzymają do rana. Niech stanie w otwartym oknie, wciągnie pełną piersią świeże powietrze i powie sobie: dość. Od dziś dość. Chcę rozmawiać i poznawać ICH racje... Audiatur et altera pars.

Maria Borkowska

Sukces minister edukacji. Zjednoczyła pod wspólnymi szyldami i wyprowadziła na ulice ok. 50 tys. nauczycieli

Anna Zalewska, forsując swoją ustawę reformującą system oświatowy, odniosła na razie jeden sukces. Zjednoczyła pod wspólnymi szyldami i wyprowadziła na ulice ok. 50 tys. nauczycieli, którzy w ubiegłą sobotę przyjechali protestować do Warszawy przeciwko szykowanym przez nią zmianom. Do związkowców dołączyli samorządowcy i rodzice.

czytaj cały materiał

Subiektywny przegląd prasy - 30.11.2016

Hi, nudy nie ma. PiSiątka wychylają się z każdego kątka, niecierpliwie przebierają odnóżami, by już, natychmiast zająć nam sobą trochę czasu. No to chodźcie Władcy Kłamstwa i Manipulacji, zaczynamy, do prasówki zapraszamy.

1. „Reforma czy deforma”. Rodzice jednej ze szkół w Krakowie zorganizowali debatę na temat reformy oświaty. Przyświecał im jeden cel. Wielki niepokój o rzetelne, wiarygodne nauczanie ich dzieci. Ależ się Kuratorium wkurzyło. Natychmiast wysłało kontrolę do szkoły, by znaleźć jak najwięcej haków na dyrektora, który dopuścił się takiej antypisowskiej zbrodni. Debata uznana została za polityczną, co złamało zasadę neutralności szkoły, a to karygodne przewinienie. W końcu co jak co, ale PiS stoi na straży prawa i nie pozwoli, by szkoły stały się elementem walki politycznej. No, chyba że dotyczy to krzewienia wiary i poglądów z kieszeni posła K. To już jest dopuszczalne i zgodne z prawem.

2. Rządy Pinokia i jego kumpli w Polsce. Świetny artykuł w Newsweeku, polecam. Autor punktuje „dokonania” obecnej władzy w kontekście manipulowania faktami, przeinaczania i wręcz zaklinania rzeczywistości. Morawiecki pieje z zachwytu nad poprawą życia Polaków, Radziwiłł piętnuje nastolatki, używające pigułki „po” w oparciu o dane wzięte z kapelusza, Waszczykowski upaja się silną pozycją Polski na arenie międzynarodowej, Zalewska kłamie jak z nut, Duda cierpi na amnezję. Fakt, mamy nową jakość w polskiej polityce. Kłamstwo kłamstwem pogania i staje się użyteczną prawdą, ku chwale PiSu.

3. Zgodnie z zasadą, że każdemu podług stołków, co nie znaczy równo, najkorzystniej na kwocie wolnej od podatku wychodzą posłowie. Według nowych ustaleń, ci, którzy zarabiają ponad 127 tys. zł rocznie stracą prawo do odliczeń, ale dla posłów ten próg wynosi i będzie wynosił 30 tys. zł. Dlaczego? Bo to elita narodu, bo oni ciężko pracują, bo im się to należy jak psu zupa. Pamiętajcie, że w dzisiejszych czasach prawo i sprawiedliwość dotyczy tylko władzy, dla całej reszty to populistyczna papka, którą nas się karmi, w którą mamy uwierzyć.

4. Projekt 500 Plus okazał się puszką Pandory. Nagle do polskich rodzin dotarło, że spokojnie mogą korzystać ze wszystkiego, co państwo im oferuje, że nie jest to już powód do jakiegoś wstydu, więc spokojnie wyciągają rączki po inne świadczenia, które im się należą. Tym bardziej, że 500 Plus nie liczy się do dochodu, więc oblegane są teraz ośrodki MOPS-, bo do budżetu rodzinnego śmiało można dorzucić zasiłki rodzinne. Takiego obrotu sprawy PiS zapewne nie przewidywał. Między kwietniem a majem o ponad 100 tysięcy wzrosła liczba beneficjentów pozostałych świadczeń rodzinnych, co rozwala budżet na amen. Życie to nie piosenka - „Bo trzeba mieć nadzieję, że biznes się opłaci, że będzie z niego zysk, a firma nic nie straci. Bo to co nas podnieca, to się nazywa kasa, a kiedy w kasie forsa, to sukces pierwsza klasa”. Sama nadzieja to tyćko za mało.

5. Dosłownie przed chwilą sejm uchwalił kolejną już ustawę o TK. Zmienia ona m.in. zasady wyłaniania kandydatów na prezesa Trybunału i wprowadza jego sześcioletnią kadencję. To kolejny krok PiSu, by całkowicie podporządkować sobie Trybunał i wreszcie uprawiać samowolkę zgodnie z literą pisowskiego prawa. Teraz ustawa pójdzie sobie do Senatu, który padnie z podziwu nad proponowanymi rozwiązaniami i oczywiście ją poprze, a Duda już trzyma długopis w ręce, by biegiem ją podpisać i wreszcie pisowskie słowo ciałem się stało. Gdyby ktoś mi powiedział kilka lat temu, że Polskę jakaś grupka szaleńców zamieni w taki chłam, nie uwierzyłabym. Zdecydowanie przeceniłam naszą dojrzałość obywatelską, naszą mądrość. Zdecydowanie…

*
Ryszard Przymus napisał, że „Polska - to taka kraina, która się w sercu zaczyna”. Co jednak zrobić, gdy PiS ma w sercu tylko posła K., stołki, butę, arogancję i bezkrytyczną miłość tylko do siebie? Nic, możemy czekać tylko na zawał, chociaż…. Możemy też do tego zawału lekko się przyczynić. Do jutra.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,21049271,debata-o-reformie-oswiaty-polityczna-jest-kontrola-w-szkole.html
2. http://www.newsweek.pl/polska/polityka/klamstwa-pis-i-rzadu-dobrej-zmiany-beaty-szydlo-pis-oszukuje-polakow,artykuly,401330,1.html?src=HP_Section_1
3. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21049708,wyzsza-kwota-wolna-od-podatku-dla-najbiedniejszych-i-poslow.html#MTstream
4. http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/996913,pomoc-spoleczna-2016-jakie-zasilki-pobieraja-polacy.html
5. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sejm-uchwalil-ustawe-o-TK-Wczesniej-odrzucono-wnioski-PO-i-Nowoczesnej-o-jej-odrzucenie,wid,18613450,wiadomosc.html?ticaid=1182dc&_ticrsn=3

Krótka relacja z pikiety przed sejmem


Kochani! W imieniu NIE dla chaosu w szkole chciałbym Wam serdecznie podziękować za dzisiejszą (29 listopada) obecność na pikiecie NIE dla chaosu w szkole. Naszą liczną obecnością pokazaliśmy, iż zależy nam na losach polskiej szkoły, że jesteśmy zdeterminowani i tak łatwo nie odpuścimy! Było nas dziś widać i słychać!!!
Dziękujemy.

‎Artur Sierawski‎ 
NIE dla chaosu w szkole



wtorek, 29 listopada 2016

Subiektywny przegląd prasy - 29.11.2016

Na Polaka z popielnika poseł K wciąż mruga. Chodźmy, opowie nam bajeczkę, byle nie była ona za długa. Zapraszam na prasówkę.

1. Jaka ta władza dobra. Jak kocha swoich obywateli. Nawet obniżyła im wiek emerytalny, bo obiecała. Wszyscy szczęśliwi, tylko mało kto zwraca uwagę na pewien haczyk. Wcześniej na emeryturę, owszem, ale coś za coś. Jeśli będziesz chciał sobie dorobić to nie ma sprawy, ale tylko tyle, na ile Ministerstwo Pracy tobie pozwoli. Przekroczysz limit, to ZUS odbierze ci część lub całą emeryturę. I o na to wielbiciele PiSu?

2. Ale jazda. Nie wiadomo już czy się śmiać, czy płakać. Senat poświęcił kawał nocy, by debatować nad ustawą o zwiększeniu kwoty wolnej od podatku. Tak więc dyskutowali, gadali sobie, radzili, komentowali tylko jakoś nikomu nie wpadło do głowy, że debatują nad projektem, którego do godziny 17 nie widzieli na oczy. A gdzie czas na wczytanie się, dostrzeżenie błędów, zgłaszanie poprawek? Jeśli Senat ma w taki sposób pracować to szkoda naszej kasy. Jakiś dziwny abstrakcjonizm polityczny nam się zagnieździł w parlamencie, no ale nic – PiS rządzi, PiS radzi, PiS zawsze swoje przeprowadzi.

3. Szydło szaleje w Wielkiej Brytanii. Już ogłoszono, ze jej wizyta to sukces na miarę lądowania człowieka na Księżycu. Huraaaa, mamy wreszcie prawdziwego przyjaciela. A jednak nie o tym chciałam napisać. Bardziej mnie poruszyły, pełne ciepła i miłości, słowa zwrócone do Polonii na Wyspach. Roztaczając swój wdzięk i powab pisowska premier przekonuje naszych rodaków, by wrócili do Polski. Ojczyzna czeka na nich z otwartymi ramionami, najniższą krajową, kolejkami do lekarza, obroną terytorialną i kościołem, który chętnie przygarnie zbłąkane na obczyźnie owieczki, bo kasy nigdy nie za wiele. Przyjeżdżajcie kochani, bo gdzie wam będzie tak dobrze jak w Polsce?Czeka na was 500 plus, niebawem Mieszkanie Plus, co niektórzy będą mogli się załapać na 4 tys. zł. Raj po prostu, prawdziwy raj.

4. Powiedzcie,proszę, jak tu się nie rozczulać na widok Macierewicza, który tryska pomysłami jak wulkan podczas erupcji? Wpadł właśnie na nowy pomysł i za niebawem nasze wojsko, zwiększy swój stan liczebny o tych, którzy z racji choroby czy pewnego defektu raczej nie mieli co liczyć, by oddać się w całości swojej Ojczyźnie. Teraz więc, możesz mieć zeza, ostrą nadwagę, wybrane starannie choroby serca, a i tak mundur na Ciebie czeka. Czeka też na ciebie atrakcyjna praca w Służbie Wywiadu Wojskowego i Służbie Kontrwywiadu Wojskowego. Facet jest genialny i tyle w temacie.

5. Kuchciński wybrał się na IV Forum Polsko – Szwedzkie i nawet raczył zabrać na nim głos. Polski autorytet w każdej prawie dziedzinie zwrócił uwagę Szwedom, że ciężka praca przed nami, bo UE potrzebuje odnowy. Całkowicie się z nim zgadzam. Nic tak dobrze europejskiej wspólnocie nie zrobi jak pisowska „odnowa”. Jest szansa, że Europa tego nie udźwignie, ale co tam martwić się na zapas.

*
Bezkrytycznie, bezrefleksyjnie i wręcz bezczelnie gna PiS jak rozpędzony taran do przodu, a ja coraz mocniej czuję, że ten ich przód to dla nas niezły koniec. Powoli przypomina mi to grę w rosyjską ruletkę. Pytanie tylko, kto przetrwa? Do jutra.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://wyborcza.biz/biznes/1,147880,21045914,rzad-chce-zniechecic-polakow-do-wczesniejszej-emerytury-beda.html
2. http://www.newsweek.pl/biznes/kwota-wolna-od-podatku-zmiany-w-przepisach-,artykuly,401276,1.html?src=HP_Section_1
3. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21044149,szydlo-do-polakow-na-wyspach-wracajcie-polska-przyjmie-was.html#BoxNewsLink
4. https://www.wprost.pl/kraj/10032614/Otylosc-i-choroby-serca-nie-przeszkodza-kandydatom-do-wojskowych-sluzb-specjalnych-Nowy-projekt-Macierewicza.html
5. http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/997051,kuchcinski-ue-potrzebuje-odnowy.html


List do świata


Jestem Polką. Urodziłam się w połowie XX wieku. Jestem emerytką. Z przerażeniem patrzę na to, co Kaczyński ze swoimi znajomymi zrobił z Polski przez rok.
Wyrwał z korzeniami moje poczucie bezpieczeństwa. Wielokrotnie mnie zelżył. Pousuwał fachowców z najważniejszych stanowisk w państwie i posadził na ich miejsca swoich - wielu niekompetentnych, miernych, szkodzących interesowi państwa, niczym nie wyróżniających się: kolegów, znajomych i członków ich rodzin. Zalał wiernych i zdezorientowanych ludzi publicznymi pieniędzmi nawet nie usiłując tworzyć jakichś systemów gospodarczych, po prostu rozdał pieniądze z naszych, więc i moich podatków. Zrewanżował się kościołowi katolickiemu w Polsce za wkład w swoją wygraną, dając mu przeróżne dotacje i prawo do nieskrepowanego powiększania obszarów ziemi za bezcen, a właścicielom odebrał możność dysponowania swoją ziemią. Na ministra obrony narodowej wysunął człowieka, co do którego nikt nie jest pewien, jak przedstawia się jego zdrowie psychiczne oraz intencje, a wcześniejsza działalność budzi wiele obaw. Zniszczył Trybunał Konstytucyjny - ostatni bastion chroniący prawa obywateli zapisane w Konstytucji.
Świecie, piszę do ciebie, żebyś wiedział, że nie wszyscy w Polsce oszaleli, że jest nas tu wielu godnych, niegłupich, ale przerażonych ludzi. Żebyś wiedział, że nie wystarczy napisać na sztandarach "demokracja"; trzeba jeszcze tak skonstruować prawo, żeby wybrana przez kilkanaście procent elektoratu klika nie mogła, pozornie w zgodzie z prawem, obrócić prężnego i wolnego kraju w orwellowski świński folwark...

Maria Borkowska

poniedziałek, 28 listopada 2016

Likwidacja gimnazjów czyli "zmieścisz się, śmiało"


Buta i arogancja zawsze doprowadzają do katastrofy. Upór pani minister Zalewskiej w forsowaniu swojego stanowiska i dziwacznej reformy edukacji jest trudny do zrozumienia. Wbrew międzynarodowym ocenom efektów kształcenia, wbrew opiniom naukowców i nauczycieli, wbrew głosom samorządów. Nawet wbrew opinii społecznej. Jak podaje RMF FM 30 proc. ankietowanych jest zdecydowanie przeciw reformie, a 24 proc. zdecydowanie ją popiera. "Raczej przeciw" jest 12 proc. ankietowanych, a "raczej za" - 15 proc. Pozostali respondenci nie mają zdania w tej kwestii. Jeśli chodzi o sympatie partyjne respondentów to najczęściej reformę popierają wyborcy PiS - 76 proc. z nich daje jej zielone światło.

Skoro tyle wątpliwości (nawet w środowisku rządowym i PiSowskim) to po co? Edukacja jest tylko mięsem armatnim w wyborach samorządowych? Zdaniem prezesa ZNP Sławomira Broniarza ukryty cel reformy edukacji to przygotowania do wyborów samorządowych w 2018 roku. Jak mówił, złość rodziców i nauczycieli skupi się przede wszystkim na władzach lokalnych i to one poniosą największe konsekwencje.

Im bliżej tej nieszczęsnej reformy tym bardziej widać negatywne konsekwencje i brak przygotowania. Kolejne środowiska i grupy społeczne zaczynają to dostrzegać i ujawniają swój niepokój. Prezydent Lech Kaczyński także poleciał do Katynia z powodów wyborczych. Na silę, wbrew warunkom atmosferycznym, musiał wylądować. "Zmieścisz się śmiało? zakończyło się wielkim nieszczęściem. Należy przypuszczać, że wprowadzanie na silę reformy edukacji minister Zalewskiej również zakończy się nieszczęściem... także dla PiS. Gniew rodziców wcale nie musi się skierować przeciw samorządom. Nie pomoże telewizyjna propaganda. Ludzie nie są tacy głupi jak pan Kurski twierdzi ("ciemny lud to kupi").

Czego można spodziewać się po reformie minister Zalewskiej? "Tymczasem z analiz demograficznych wynika, że z konsekwencjami reform wprowadzanych przez nią i jej poprzedników będą musieli radzić sobie politycy nie tylko w najbliższych, ale w trzech kolejnych kampaniach wyborczych. Przez polską oświatę przez kolejnych 13 lat będzie przetaczać się fala uderzeniowa uczniów – wynika z symulacji przeprowadzonej przez portal Strefa Edukacji. Najpierw przez cały system przejdą dwie klasy, gdzie uczyć się będzie ponad 500 tys. dzieci, a później kolejna, gdzie będzie tylko 200 tys. (dotychczas standardowa liczba dzieci w roku to ok. 340 tys.). Na problemy wygenerowane przez te wahania nałożą się następne – związane z reformą likwidującą gimnazja.
Fala uczniów to efekt zamieszania z sześciolatkami. Demograficzna górka w szkole pojawiła się, kiedy PO obniżyła wiek startu szkolnego. W dwa lata poszły do szkoły trzy roczniki uczniów. W tej chwili ponad 500 tys. osób uczy się w drugich i trzecich klasach szkoły podstawowej. Następująca po górce depresja to z kolei efekt pierwszych miesięcy rządów PiS. Partia cofnęła obowiązek szkolny dla sześciolatków – większość z nich została w przedszkolach".

Buta i arogancja obecnej władzy szykuje narodowi kolejną katastrofę....

Stanisław Czachorowski



Wiec przyzwoitości, 4 grudnia, Warszawa


WIEC PRZYZWOITOŚCI, Warszawa, 04.12.2016, ul. Ogrodowa.

Komitet Obrony Demokracji zaprasza Warszawiaków i wszystkich oddanych hasłu Pana Profesora "Warto być przyzwoitym" do wzięcia udziału w uroczystej ceremonii nadania skwerowi imienia naszego patrona.

KOD

Więcej informacji: https://www.facebook.com/events/239686239784768/

Subiektywny przegląd prasy - 28.11.2016

Za oknem biało i zimno, brrrrrrr…. Warto się nieco rozgrzać, więc zapraszam na prasówkę 😂.

1. Ministerstwo Rodziny wiąż przekonuje nas, że program 500 Plus spowoduje wielki przyrost naturalny. Polki będą rodziły na potęgę, a gwarantem tego są słowa profesora Janusza Witkowskiego. Co ciekawe, profesor jest bardzo zdziwiony manipulacją jego wypowiedzi. Przyznaje, że na Konferencji Rządowej Rady Ludnościowej przeprowadził pewną symulację, ale to tylko symulacja i nie może być ona podstawą wyciągania tak optymistycznych wniosków. Kolejny dowód na to, że władza słyszy tylko to, co chce, a potem wciska nam ciemnotę i liczy, że na to polecimy.

2. Panie z przedszkola w Chrzanowie przeszły same siebie. Okazały się niesamowicie chłonne na głoszone „prawdy” o imigrantach, na hasełka rasistowskie, na uwarunkowanie, że kto ma ciemniejszą karnację, ten gorszy, niechlujny, brudny. Ofiarą ich myślenia stał się jeden z podopiecznych, odbiegający zdecydowanie urodą od klasycznego Słowianina. Dzieciak został zaszczuty, matka jest wykończona, dyrektorka węszy same kłamstwa, bo przecież placówka jest idealna. Idealna, ale dla kogo?
3. Gliński nieźle podkopuje ostatnio autorytet PiSu. Ciekawe, skąd to jego przebudzenie? Co się stało, że nagle pokazuje twarz przyzwoitego człowieka? W kuluarach szepce się cichutko, że bardzo rozczarował posła K. Jest zbyt łagodny, nie potrafi ostro ustawić niepokornej kultury i czeka go wylot. Możliwe, że czuje to w kościach i teraz chce biegiem odbudować swoją wiarygodność socjologiczną. Pytanie tylko, czy mu się uda? Czy jego środowisko daruje mu dotychczasowe wtopy?

4. Ministerstwo Rolnictwa walczy o polską wieś. Polski chłop głupi to wszystko kupi – taka zapewne dewiza przyświeca ministrowi, bo stanął przed kamera i z promiennym uśmiechem informuje, ileż to wspaniałości obecny rząd dał rolnikom. Jest dobrze, a nawet wręcz cudownie. Polscy rolnicy są radośni, dopieszczeni, a będą jeszcze bardziej, bo PiS rozkłada program szczęśliwego rolnika na całe cztery lata. Rozumiem, że pierwszy rzut reform nastąpi przed wyborami samorządowymi, a drugi przed parlamentarnymi. Przyjemności trzeba odpowiednio dawkować, by przyniosły one namacalny efekt w postaci wygranej. W tym szaleństwie jest jakaś metoda, fakt.

5. Jestem zauroczona wręcz najnowszym pomysłem Szydło. Geniusz z niej po prostu. Właśnie wymyśliła sobie, że Polska będzie sojusznikiem Wielkiej Brytanii w negocjacjach z UE. Kochamy Wielką Brytanię, nikogo tak jak nas nie zmartwił brexit, tyle wspaniałości nas łączy z Anglikami, będziemy pilnować, by brzydka UE nie skrzywdziła naszego przyjaciela, bo my tak chcemy i już. Oczywiście UE przyjmie bez słowa wszystkie postulaty Szydło, bo wiadomo, że bez nas wspólnota europejska leży na obie łopatki. Wielka Brytania pokocha nas jeszcze bardziej i będzie git. No cóż, pomarzyć zawsze można.

6. Federacja Związków Mundurowych wkurzyła się ostro na Błaszczaka. Okazało się, że projekt ustawy, konsultowanej z nimi, znacznie różni się od tego, który Błaszczak złożył w Sejmie. Wiadomo jedno, gdy nie wiadomo o co chodzi to znaczy, że chodzi o kasę. Według projektu znanego FZM państwo zyskałoby 120 mln zł rocznie, ale według tego, który ostatecznie trafił pod obrady, zysk sięgnie 500 mln zł. Wszystko już jasne, prawda?

*
No to dobiliśmy do końca prasówki. Wiele się dzieje, co nas nie powinno zaskakiwać, ale może coś weselszego na podsumowanie? Uwaga - Jaki jest pani ulubiony kolor? - Żółty! Wie pan, żółte słoneczko, żółte kwiatuszki, żółte motylki, żółte, małe kacz... Wie pan co, jednak wolę niebieski.
I to byłoby na tyle. Do jutra.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://wyborcza.biz/biznes/1,150689,21040638,ministerstwo-rodziny-zapewnia-ze-polki-beda-rodzic-na-potege.html?disableRedirects=true
2. http://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/dyskryminacja-rasowa-w-w-chrzanowskim-przedszkolu-,artykuly,401177,1.html?src=HP_Right_List_most_read
3. http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,145400,21039828,glinski-leci-kaczynski-potrzebuje-kogos-innego-do-pacyfikowania.html#BoxNewsLink#BoxNewsImg
4. http://agrobiznes.money.pl/artykul/rolnictwo-w-polsce-jurgiel-do-psl,56,0,2207800.html
5. https://www.wprost.pl/kraj/10032502/Szydlo-w-Daily-Telegraph-Polska-bedzie-sojusznikiem-Wielkiej-Brytanii-w-negocjacjach.html
6. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/blaszczak-oklamal-zwiazkowcow/gkxzjzc

Światła awaryjne - w obronie praw obywatelskich


29.11, godz. 20.45 - Pierwsze czytanie poselskiego projektu nowelizacji ustawy Prawo o zgromadzeniach (druk nr 1044).
30.11 - Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych będzie ją rozpatrywać, jeśli Sejm ją tam skieruje.
28.11. - 01.12 - Obrady Senatu.
A potem już tylko podpis Prezydenta RP...

Propozycja nowelizacji stwarza hierarchię zgromadzeń. Wygląda ona następująco:
1. Zgromadzenia organizowane przez organy władzy publicznej;
2. Zgromadzenia w ramach działalności kościołów;
3. Zgromadzenia cykliczne;
4. Zgromadzenia standardowe i zgromadzenia w trybie uproszczonym;
5. Zgromadzenia spontaniczne.

Nowością, która pojawia się wraz z propozycją posłów, jest więc wprowadzenie zasady, że o pierwszeństwie decyduje to, kto jest organizatorem (władze publiczne i kościoły są tu faworyzowane), a następnie rodzaj zgromadzenia – tu na czele stawiane są nowe zgromadzenia cykliczne, o których decydować będą wojewodowie. Niecykliczne zgromadzenie organizowane przez obywateli, o jakim decyduje samorząd (obecnie bazowa forma organizowania manifestacji), wypadają "poza podium". Projektodawcy w ogóle nie dopuszczają możliwości organizacji jakichkolwiek kontrmanifestacji wobec manifestacji władz publicznych.

Wiecie, co to wszystko oznacza?

Koniec legalnych demonstracji, koniec możliwości sprzeciwu wobec brutalnych dla kobiet ustaw, koniec możliwości sprzeciwu nauczycieli i rodziców uczniów, koniec możliwości żądań przez pielęgniarki, górników, rolników itd. Koniec pikników, marszów i pikiet. Koniec legalnego sprzeciwu. Koniec społeczeństwa obywatelskiego.

Jeśli rozumiesz o czym mowa - przyjdź na pikietę organizowaną przez Protest kobiet pod Sejmem - we wtorek 29 listopada 2016 r., o godz. 20. Zapalmy latarki, lampki, rozświetlmy telefony. Włączmy ŚWIATŁA AWARYJNE.

Jeśli nie potrafią nas usłyszeć - niech nas zobaczą! To może być jedna z ostatnich legalnych demonstracji.


Światła awaryjne - w obronie praw obywatelskich
https://www.facebook.com/events/1179795572073453/


niedziela, 27 listopada 2016

Obserwatorium Wyborcze

JUŻ CZAS …
Tak, już przyszedł czas, żeby się wziąć porządnie do roboty, jeśli chcemy by Polska wyglądała inaczej.
Po 19-tym grudnia, kiedy prezesem Trybunału Konstytucyjnego zostanie osoba reprezentująca partię rządzącą, ta będzie miała „wolną rękę”, by zmienić wszystko, łącznie z Kodeksem Wyborczym i wszelkimi ustawami związanymi z wyborami. Może też uchwalić zupełnie nowe prawo wyborcze.
PiS powołała Korpus Ochrony Wyborów, my zaczęliśmy tworzyć Obserwatorium Wyborcze, tyle, że oni mają już wprawę i doświadczenie, a my … Zaczynamy.

To nie są żarty, to sprawa fundamentalna. Potrzebne są osoby zaangażowane w prace Obserwatorium Wyborczego. Osoby, które będą chciały zostać mężami zaufania. Muszą nas być tysiące, żeby niemal w każdej komisji wyborczej był ktoś, kto będzie „patrzył na ręce” członkom komisji i sprawdzał prawidłowość wyborów.


Brzmi to optymistycznie: będą wybory. Miejmy nadzieję, że te wybory będą, może nawet wcześniej niż się spodziewamy, przynajmniej te samorządowe. Nie bez powodu prezes partii rozpoczął wizytacje wszystkich regionów. Nie bez powodu rozpoczął wymianę lokalnych władz. Nie bez powodu rozpoczęła się nagonka na samorządowców. O tych spektakularnych wiemy, ale toczą się też „małe wojenki”, o których głośno nie jest.


To jest świetny czas. Samorządy są oporne we wprowadzaniu „dobrej zmiany” w szkołach, niektóre mają problemy z wypłacaniem 500+, mniej inwestują, bo … Nikt nie będzie wnikał dlaczego. Wystarczy, że mniej.


Znów użyje się języka propagandy i przekazywania prostych obrazów: dobry – zły. Nie chcę już tu nawiązywać do idei społeczeństwa masowego, czy psychologii tłumu. Pisałam o tym wielokrotnie i dla mnie sprawa jest oczywista. Rozpoczęła się kampania wyborcza. Cichutko, ale zdecydowanie. Walec „dobrej zmiany” jedzie dalej.


Po tych, samorządowych, może przyśpieszonych wyborach, kiedy już wszystko, albo prawie wszystko będzie w rękach PiS-u rozpocznie się kolejny etap. Może wyborów nie będzie? Może wybory będą? Retoryczne pytania, ale … Już czas, żeby działać, już czas, żeby chociaż obserwować to, co dzieje się teraz i gdy przyjdzie właściwy moment - krzyczeć, że jest coś nie tak. Już czas, żeby w razie sytuacji krytycznej pisać do instytucji międzynarodowych.


CHĘTNI DO PEŁNIENIA FUNKCJI MĘŻÓW ZAUFANIA, CHĘTNI DO WSPÓŁPRACY !!!
ZGŁASZAJCIE SIĘ DO OBSERWATORIUM WYBORCZEGO !!!
Zgłoszenia: mailto:info@ow.org.pl


https://www.facebook.com/groups/1254349914615169/?hc_location=ufi

Grażyna Olweniczak

Już od roku maszerujemy razem


Europo, nie zapominaj o nas. Wrócimy do normalności. Wartości europejskich i demokratycznych nam nie odbiorą. Jesteśmy wytrwali i zdeterminowani.

St.Cz.

Tygodniowy przegląd memów


Tommy Eastwood napisał: "Nie ma problemu. Jeden z lepszych blogów satyrycznych w Polsce." Jak widać kodowy blog ma swoich wiernych czytelników. Specjalnie dla nich tygodniowy przegląd memów- ulicznej satyry. czyli to, co Suweren myśli o partii rządzącej.

Roch Protazy






Co coś specjalnego dla pisowskich fejsbukowiczów:





sobota, 26 listopada 2016

I od nowa, Polsko Ludowa

Wnioski jakie wyciągnęłam w ostatnim czasie, po wielu rozmowach z różnymi ludźmi, oraz czytając i słuchając wypowiedzi Polaków.
Większość twierdzi, że te tysiące na ulicach nic nie zdziała, bo trzeba milionów.
Czyli miliony Polaków leży na kanapach lub siedzi w miękkich fotelach przed telewizorami i czekają, kiedy te miliony wyjdą na ulice.
Można tak czekać do us...nej śmierci.
W końcu tym tysiącom, które teraz demonstrują, kiedyś też się odechce. Chyba Polak musi co kilkadziesiąt lat zebrać baty, zniknąć z mapy świata i rozpocząć walkę o odzyskanie wolności.
Wniosek taki, że Polakom łatwiej walczyć o to, co stracą, niż bronić tego, co już mają.
A potem odrabianie tego, co się straciło, gonienie za państwami zachodnimi i narzekanie na rządy, na wszystkich i w ogóle, jak to w Polsce jest źle.
I od nowa, Polsko Ludowa

Teresa Wilkaniec

Nie odbierzecie nam nadziei!



MegaPikody - Warszawa. Cała Polska.

12.12 - na patelni przy stacji metra Centrum, pod Rotundą i przy wejściach do stacji metra Świętokrzyska, Mazowiecki KOD będzie protestował przeciw wprowadzanej dyktaturze. Zapraszamy też serdecznie chętnych do wstąpienia do Komitetu Obrony Demokracji.
Zapraszamy inne regiony do dołączenia do MegaPikodu. Niech nas zobaczą i usłyszą w całej Polsce!

Polska potrzebuje rozwoju, budowy społeczeństwa obywatelskiego, nowoczesnej edukacji, otwartości światopoglądowej, wolności słowa, stabilnej demokracji, zdrowych zasad ekonomicznych, przewidywalności.

35 lat temu reżim Jaruzelskiego zdusił wolnościowe i demokratyczne ambicje Polaków wyrażone przez ruch Solidarności. Zerwano relacje z wolnym światem, wzmocniono cenzurę, ideologia stała się ważniejsza niż gospodarka, nagradzano posłuszeństwo i ograniczano innowacyjność, walczono z „elementami antysocjalistycznymi”. Stan beznadziei trwał do czerwca 1989 roku.

Dziś, rządy Kaczyńskiego znów pogrążają Polskę w beznadziei. Dramatycznie pogarsza się pozycja Polski w Unii Europejskiej, naruszana jest Konstytucja i traktaty europejskie, w mediach publicznych zapanował totalitarny ton jednego słusznego poglądu, szalone koncepcje ideologiczne szkodzą edukacji i gospodarce, część narodu nazywana jest pogardliwie „gorszym sortem”.

Obywatelu, przyłącz się do walki o demokrację.
Wstąp do Komitetu Obrony Demokracji, protestuj, organizuj się, przekazuj wolną europejską myśl.
Kaczyński nie odbierze nam nadziei.
Kaczyński musi odejść.

- https://www.facebook.com/events/1841453899506046/

Beata Machocka

Klub Obywatelski z Giżycka zaprasza


Zapraszamy na spotkanie z Jerzym Stępniem i posłem Jackiem Protasem 8 grudnia do Giżycka. Hotel Masovia.

Klub Obywatelski - Powiat Giżycki

Apel do wszystkich rodziców:


Zwracamy się z prośbą o wsparcie 29 listopada 2016 o godz. 17-ej. Wiemy, że nie każdy może być w tym dniu pod Sejmem i wyrazić swój sprzeciw przeciwko reformie edukacji. Dlatego zwracamy się do innych miast, jeżeli macie miejsca, w których moglibyście wesprzeć nas protestujących pod Sejmem, byłoby wspaniale. Pokażmy że potrafimy być jednością i mówimy jednym głosem. W jedności siła. Pokażmy na co nas stać - rodziców dzieci i nie tylko.Powiedzmy stanowcze NIE dla reformy Pani Minister Zalewskiej.

Nie dla chaosu w szkole
https://www.facebook.com/groups/306818916317568/

piątek, 25 listopada 2016

Bajka o pewnej wspólnocie

W pewnej wspólnocie mieszkaniowej odbyły się wybory. O stanowisko przewodniczącego ubiegało się trzech mieszkańców. Przedstawili swoje programy.

Józek powiedział, że stan budynku jest nie najlepszy, trzeba będzie zrobić remont dachu, pilnie odremontować klatki schodowe, bo poręcze rozhuśtały się i grożą wypadkiem, nieodzowna będzie też wymiana wszystkich okien piwnicznych. Zajmie się tym, jeśli go wybiorą.

Waldek powiedział, że chciałby w piwnicy zrobić klub dla mieszkańców, będzie tam piwko i muzyczka, bo najważniejsza jest dobra zabawa. Na pokrycie kosztów przedsięwzięcia znajdzie sponsorów.

Wincenty powiedział, że budynek jest w doskonałej kondycji, a Józek kłamie i straszy. Jeśli on zostanie przewodniczącym, to zmniejszy składkę na remonty, wszystkim mieszkańcom zainstaluje się darmową telewizję i jeszcze starczy na porządną popijawę raz w roku. I tak zrobi, bo ma pomysł, że wartość wszystkich mieszkań znacznie wzrośnie.

Nie przedłużajmy. Wybrali Wincentego.

Z dachu lało się coraz bardziej, piwnice porosły grzybem, Malinowski oparł się o poręcz, spadł i złamał kręgosłup. Telewizja nie staniała i był w niej tylko jeden program (hip-hop, horrory i reklamy), raz odbyła się biesiada piwna - a potem, jak oświadczył Wincenty, zabrakło pieniędzy bo jego poprzednik wszystko przeputał.

Po roku chcieli odwołać Wincentego, ale okazało się że statut wspólnoty tego nie przewiduje. Wincenty zażądał większych składek, szemrali, ale płacili. W drugim roku zawaliła się klatka schodowa i trzeba było wchodzić po drabinach. W trzecim roku wiatr zerwał resztki dachu i lokatorzy ostatniego piętra poszli na tułaczkę. W czwartym...

No dobra, dosyć tej opowieści. Morał jest taki: z początkiem drugiego roku można było jeszcze Wincentego wywalić na zbity pysk, nawet gdyby płakał, złorzeczył i biegał po adwokatach. Dłużej żaden dom nie wytrzyma.

Maria Borkowska

Subiektywny przegląd prasy - 25.11.2016

Nasi specjaliści od „zamków na piasku” rozwijają kacze skrzydełka i organizują nam Polskę po ichniemu, lepszemu, pisowskiemu. Ech, rozlazły się te żyjątka i męczą na każdym kroku. Popatrzmy, czym nas dzisiejsze newsy uraczą. Zapraszam.

1. Zabawa smoleńska trwa w najlepsze, a kasa leci i leci. Trudno uzyskać informację, jaki jest koszt jednej ekshumacji. Wielka tajemnica? Ponoć za te pieniądze można by kupić bardzo dobry samochód. Jeśli postawić na kwotę 200 tysięcy to w sumie zapłacimy za kaprys Macierewicza 16 600 000 zł. PO audycie Szydło grzmiała z ambony, że zespół Macieja Laska w poprzedniej kadencji kosztował skarb państwa aż 265 tysięcy zł. Oburzenie wielkie na takie marnotrawstwo ogarnęło pisowską Polskę. Co więc powiedzieć o 32 milionach zł, które wciągnęła sprawa smoleńska przez rok rządów PiSu? Jak twierdzą co niektórzy, ta kwota może urosnąć nawet do 100 mln zł. Macierewicza nie odpuszcza. W końcu jak się bawić to za dobre pieniądze.

2. Pazerność niektórych z rodzin smoleńskich przekracza wszelkie granice przyzwoitości. Żądają odszkodowania za odszkodowaniem i końca nie widać. Elżbieta Wąs, działaczka z Lubartowa postanowiła nie być gorsza i też złożyła pozew o odszkodowanie. Uznała, że wieczne roszczenia finansowe, wieczne kręcenie katastrofą smoleńską tworzą chaos, konflikty i podział społeczeństwa, co odbija się i na niej osobiście. Niewiele żąda za swój spokój psychiczny i powrót do równowagi emocjonalnej, bo tylko pół miliona złotych. Jeśli wygra to przeznaczy te pieniądze na cele charytatywne. To co, bierzemy przykład z kobiety?

3. Jakoś tak mi się zakręciło dzisiaj wokół Smoleńska i Macierewicza, ale warto wspomnieć jeszcze o artykule w Polityce, którego autor zastanawia się, czemu w takim tempie szef MON-u zwijał się ze Smoleńska po katastrofie. Chodziło ponoć o błyskawiczne przejęcie kopii archiwów Służby Kontrwywiadu Wojskowego, które leżały sobie spokojnie w kancelarii Lecha Kaczyńskiego. Kiedy w Pałacu Prezydenckim pojawił się Bronisław Komorowski i jego ludzie po dokumentach nie było już śladu. Macierewicz położył łapę na materiałach niezwykle istotnych z punktu widzenia
bezpieczeństwa Polski i ponoć część z nich się nie odnalazła. Ciekawe, co Macierewicz chciał ukryć.

4. Konstytucja biznesu, oczko w głowie Morawieckiego jest jak plaster żółtego sera, gdzie dziura
goni dziurę. Przedsiębiorcy wytykają błędy i luki, a superman polskiej gospodarki wycofuje się z co niektórych zapisów. Jak twierdzi, to efekt jego otwartości na głosy ludzi, ale mnie się wydaje, że tak nie do końca. Zabrakło mu zapewne profesjonalizmu, zrozumienia mechanizmów, rządzących gospodarką i podstawowej wiedzy. Stworzył gniota, ale się do tego nie przyzna, bo o ileż ładniej brzmi, że poprawki są wynikiem „szerokich konsultacji społecznych”.

5. Ależ piękna akcja w Kaliszu. Dzieciaki i młodzież piszą kartki świąteczne dla żyjących jeszcze kombatantów w państwach za naszą wschodnią granicą. Kartki będą piękne, kolorowe, będą darem małych polskich serduszek. Wraz ze świątecznymi paczkami trafią w odpowiednie ręce i na pewno u niejednego spowodują wielkie wzruszenie. Fakt, podkreślam, akcja wspaniała, tylko jest jedno ale… Jednym z jej organizatorów jest ONR i Młodzież Wszechpolska. Oficjalnie więc oswajamy uczniów z chłopcami narodowcami, pokazując ich ludzką twarz? Nie dziwmy się potem, że nasze dzieciaki chętnie wesprą łysolków w ich marszach, ochoczo wspólnie wyrażą antysemityzm, rasizm i homofobię, bo przecież oni są tacy dobrzy. Jeśli są współorganizatorami takich szczytnych akcji to muszą być godni naśladowania, prawda?

6. Sprawa kwoty wolnej od podatku spędza rządzącym sen z oczu. Obiecał Duda, obiecywała Szydło, obiecywał poseł K. I co tu zrobić, by wilk był syty a owca cała? Ano trzeba zróżnicować kwotę wolną od podatku w zależności od dochodu. Kto zarabia mniej ten będzie miał większe zwolnienie, a najbogatsi w ogóle nie mają na co liczyć. Jedni się ucieszą, inni wkurzą. Ważne, że władza uzna obietnicę za spełnioną i poziom samozachwytu nad swoją wiarygodnością wzrośnie niebotycznie. A przy okazji będzie jeszcze kasa na 500 plus, więc wszyscy powinni uszanować wolę rządu i mu błogosławić za wszystko, czego się dotknie. Pamiętajcie, to przecież rząd prawa i sprawiedliwości, więc nie krytykować, ale chwalić, chwalić, chwalić …

*
Właśnie słucham Radia Zet GOLD. Kombi raczy mnie „Królami życia”, a ja tak sobie myślę, że dzisiaj to raczej błazny życia nami rządzą, nie królowie. Ciekawe… Do poniedziałku :)

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://www.tvn24.pl/olbrzymie-koszty-sledztwa-ws-katastrofy-smolenskiej,694667,s.html
2. https://www.wprost.pl/kraj/10032107/Nie-stracila-nikogo-bliskiego-pod-Smolenskiem-ale-domaga-sie-500-tys-zlotych-Zlozyla-pozew-o-odszkodowanie.html
3. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/antoni-macierewicz-uciekl-ze-smolenska-bo-spieszyl-sie-do-bbn/1fbtpvs
4. http://msp.money.pl/wiadomosci/prawo/artykul/konstytucja-biznesu-morawiecki-podatki,67,0,2206275.html
5. http://www.newsweek.pl/polska/onr-mlodziez-wszechpolska-kresy-konkurs,artykuly,401062,1.html?src=HP_Left_Section_2
6. http://wyborcza.biz/biznes/1,147768,21026555,kwota-wolna-od-podatku-morawiecki-6-6-tys-zl-dla-biednych.html

czwartek, 24 listopada 2016

300 tysięcy odsłon naszego bloga w ciągu roku

Dzisiaj rano, tak poło piątej, nasz blog przekroczył 300 tysięcy odsłon. W imieniu piszących dziękuję za wsparcie.

Stanisław Czachorowski

Demokracja czy deportacja

Przyznacie że oba słowa brzmią odrobinę podobnie. I tak się ostatnio zaczęłam zastanawiać, czy niektórzy członkowie Jedynej Słusznej Partii ze względu na to językowe podobieństwo nie pomyli pojęć. Bo może kiedy pani premier Szydło przekonuje że demokracja w Polsce nie jest zagrożona  to tak naprawdę ma na myśli deportację i jakieś tajne plany rządu w tej sprawie. Przyznam że taka ogólna pomyłka co do tych dwóch pojęć wyjaśniałaby przynajmniej część poczynań Prezesa i Spółki, w szczególności ostatnią wypowiedź posłanki Beaty Mateusiak-Pieluchy, która z rzeczywistością państwa demokratycznego niewiele ma wspólnego, za to z deportacjami jak najbardziej.

Pozwolę sobie zacytować tę słynną już wypowiedź: "Ale także, powinniśmy wymagać od ateistów, prawosławnych czy muzułmanów oświadczeń, że znają i zobowiązują się w pełni respektować polską Konstytucję i wartości uznawane w Polsce za ważne. Niespełnianie tych wymogów powinno być jednoznacznym powodem do deportacji"

Tyle posłanka. No może i nie tyle, bo przy okazji dostało się też mieszkającym w Polsce Ukraińcom („Jak dotąd nie czytałam i nie słyszałam w polskich mediach pytania: kim są ci ludzie z Ukrainy, których w Polsce pracuje już ponad milion? Potomkami morderców? A jeśli tak, to czy uważają ludobójstwo, jakiego dopuścili się ich krewni na Polakach, za zło, które ich dzisiaj boli? A może są tymi, którzy za zarobione u nas pieniądze fundują na Ukrainie pomniki Bandery?”) O ile jednak wypowiedź na temat Ukraińców jest niesmaczna i nietaktowna, to pomysł deportowania obywateli własnego państwa ze względu na wyznawaną religię bądź jej brak można określić tylko jako powrót do czasów II wojny światowej i okupacji Polski przez hitlerowskie Niemcy czy stalinowski ZSRR.

Na nieszczęście dla pani posłanki, a na szczęście dla wszystkich obywateli naszego pięknego państwa (zwłaszcza tych którym posłanka Mateusiak-Pielucha chciałaby zafundować przymusowa wycieczkę poza jego granice) na drodze do realizacji tej jakże śmiałej, czerpiącej z tradycji systemów totalitarnych inicjatywy stoi Konstytucja. Ta sama, o której to znajomości ateiści, muzułmanie i prawosławni powinni podpisywać oświadczenia. I tu nie sposób nie zaproponować: pani poseł, może z tą znajomością Konstytucji to warto zacząć od siebie? Od art. 52 i 53 na początek.  Chociaż pozostałą część Konstytucji też warto przeczytać. Zwłaszcza biorąc pod uwagę że składała pani ślubowanie iż będzie „przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej” Myślę, że dobrze byłoby w końcu zapoznać się z treścią tej Konstytucji, którą ślubowało się przestrzegać.

Na szczęście dla pani posłanki i jej inicjatywy, a na nieszczęście dla wszystkich obywateli naszego pięknego państwa, podobną znajomością Konstytucji co pani poseł wykazuje się zdecydowana większość polityków PiSu. Albo podobnym poszanowaniem zapisanych w niej zasad, tak do końca nie jestem pewna kiedy działania Prezesa i Spółki świadczą tylko o całkowitej nieznajomości Ustawy Zasadniczej, a kiedy o jej świadomym łamaniu. Efekt końcowy jest taki sam, czyli brak poszanowania dla tego najważniejszego w naszym systemie prawa aktu normatywnego.  Co w kontekście wypowiedzi pani poseł nie nastraja optymistycznie.

Skoro już ustaliliśmy że PiS z posłanką Mateusiak-Pieluchą na czele  zamierza dbać o deportacje (nie mylić z demokracją) to warto przyjrzeć się bliżej kto  będzie w pierwszym rzędzie grzecznie (albo i nie) poproszony o opuszczenie naszego kraju. I tak pani posłanka proponuje zacząć od ateistów, prawosławnych i muzułmanów. Muszę powiedzieć że ten katalog trochę mnie zaskoczył i zastanawiam się według jakiego klucza pani poseł typowała grupy do deportacji. Założenie że chodzi o niekatolików wydaje się być zbytnim uproszczeniem, w końcu nie wspomniała pani poseł nic o Żydach, świadkach Jehowy, protestantach czy innych odłamach chrześcijaństwa. Gdyby nie ci prawosławni co to mają opuścić Polskę zakładałabym, że pani poseł chce się pozbyć z kraju wszystkich niechrześcijan, ale tak to mam wrażenie że pani poseł rzucała monetą i wymienione przez nią grupy miały po prostu pecha. Cóż, na loterii czasem tak bywa.

No to skoro wiemy kogo z kraju deportować, warto byłoby też się zastanowić gdzie. I tu z pomocą pani poseł postanowili przyjść użytkownicy portalu społecznościowego Facebook. Utworzyli oni wydarzenie o nazwie „Lista pasażerów pierwszej deportacji Beaty Mateusiak” *, w ramach którego określają gdzie chcieliby być deportowani. Tak żeby pani poseł nie musiała już sama się o to martwić. Muszę przyznać że taka chęć bezinteresownej pomocy jest rzeczą piękną i miło widzieć, że tyle osób stara się z własnej inicjatywy i nie oczekując niczego w zamian pomóc zapewne bardzo obciążonej pracą pani poseł.

W ramach tej pomocy także postanowiłam wziąć udział w wydarzeniu. Mimo iż katalog osób do deportacji mnie nie obejmuje. Ale pani poseł bardzo proszę, w momencie kiedy szykować będzie pani pociągi wywożące ludzi gdzieś wbrew ich woli, niech mnie pani uwzględni w swoich planach. Bo w sytuacji takiej jak ta, o której wspomniała pani w zacytowanej na początku tego artykułu wypowiedzi, są tylko dwie strony: represjonowani i ci którzy dopuszczają się represji. I wiem że mając wybór chcę stać po stronie tych pierwszych. Wobec pewnych zdarzeń nie można bowiem przejść obojętnie, a brak protestu oznacza wtedy ciche przyzwolenie na łamanie podstawowych praw człowieka.

I tak na sam koniec możemy sobie zaśpiewać: Wsiąść do pociągu deportacyjnego…
O bilet zadba pani poseł Mateusiak- Pielucha.

Marta Kamińska


*Gdyby ktoś chciał wziąć udział w wydarzeniu „Lista pasażerów pierwszej deportacji Beaty Mateusiak” to służę linkiem do strony https://www.facebook.com/events/109397099544392/

Subiektywny przegląd prasy - 24.11.2016

Wena twórcza rozsadza posła K. i jego gwardię. Jakoś nie potrafią zrozumieć, że życie to nie powieść fantasy, więc i nie da się tak na dłuższą metę ujechać. No nic, oni swoje, a my robimy swoje i tego się trzymamy. Zapraszam na prasówkę.

1. Niezwykle elokwentny, wyszczekany, błyskotliwy Ziobro nagle nabrał wody w usta i milczy jak zaklęty. Czyżby przekręt z unijnymi pieniędzmi aż tak go zawstydził? A może chodzi nie tylko o wyłudzoną kasę na szczyt klimatyczny, którego nie było? Może też problem w 400 tys. zł, które rodzina prawicowego prawiczka przekazała jego partii w formie darowizny? Jedno jest pewne. Nagle Ziobro trzyma ostro język za zębami, nie odpowiada na pytania dziennikarzy i snuje się nieco boczkiem. Kolejny raz prawo i sprawiedliwość dzisiejszej władzy poszło się bujać.

2. Jakże rozczarowany musi się czuć poseł K. i jego świta. Miał być taki piękny zamach, miał być hak na KOD albo innych terrorystów, a tu nic z tego. Owszem, miał facet nóż i strzykawkę, a w niej wodę z solą. Miał też przy sobie petycję do prezydenta, w której domagał się całkowitego zakazu aborcji. Jak widać, to zdecydowanie nie liga opozycji. Ot, po prostu obrońca życia poczętego się wkurzył i lekko zaszalał. Ciekawe, czy Błaszczak nie dopatrzy się tu jakiejś prowokacji. Jak znam życie to już kombinuje, jak to gościa z KODem powiązać.

3. Wiceminister Jaki jeszcze nie tak dawno trąbił na całą Polskę z oburzenia, że nepotyzm szaleje wśród polityków, że liczą się układy, że kumpel kumplowi rączkę myje. No i co? Wystarczyło dorwać się do władzy i już zupełnie inna śpiewka. Wszystkie zasady przyzwoitości wywalił do śmieci i zadbał, by jego ojciec obstawił swoją wiedzą i profesjonalizmem spółkę Wodociągów i Kanalizacji w Opolu. Stanowisko prezesa zarządu wręcz stworzone dla tatusia. Mało tego, dzięki Jakiemu zawrotną karierę robi jego kumpel, 26-latek, który jest wiceprezydentem Opola. Amnezja dopadła Jakiego, czy co?

4. Coś tam pęka w strukturach PiSu. Działacze partii z Nowego Sącza zlekceważyli dyrektywę posła K. i odrzucili jego kandydata na lokalnego szefa. Czyżby bunt maluczkich? Ojjj, będzie im to zapamiętane. Ojjj, zapłacą słono za nieposłuszeństwo, a poseł K. i tak postawi na swoim. Tak to właśnie wygląda demokracja w szeregach PiSu.

5. Zdarza się Dudzie od czasu do czasu, że nagle doznaje jakiegoś objawienia i samodzielnie próbuje coś powiedzieć. Tym razem spotkał się ze związkowcami kopalni Makoszowy w Zabrzu. To pewnie osobiste polecenie szefa, bo sam to by chyba nie wpadł na pomysł, by łagodzić sytuację. Uświadomił więc górników, że świetnie wie, co się dzieje i z promiennym uśmiechem zagwarantował pomoc. O święta naiwności.

6. Polacy z Białorusi piszą list do Waszczykowskiego z prośbą o pomoc. Chodzi o przekłamania w podręcznikach do historii na temat żołnierzy AK. Są oni oskarżani o akt ludobójstwa i przedstawiani w bardzo negatywnym świetle. Waszczykowski na pewno pomoże. Wyśle notę protestacyjną, a może zagrozi elitarnymi jednostkami gwardii narodowej? Łukaszenko pewnie już trzęsie się ze strachu.

*
Marsz ku peerelowskiej rzeczywistości w wersji PiS trwa w najlepsze. Idą sobie PiSiątka, maszerują równym krokiem i wciąż są zachwyceni sobą. Daleko nie zajdą, jestem tego pewna. Do jutra.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://www.newsweek.pl/polska/polityka/zbigniew-ziobro-i-solidarna-polska-afera-z-wydawaniem-unijnych-pieniedzy,artykuly,400918,1.html?src=HP_Section_1
2. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Aleksander-Cz-zatrzymany-tuz-przed-wizyta-Andrzeja-Dudy-w-Piekarach-Slaskich-Mial-list-do-prezydenta,wid,18605462,wiadomosc.html
3. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21022245,robert-mazurek-zmiotl-patryka-jakiego-w-porannej-rozmowie-rmf.html#ge_related=1
4. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/bunt-w-pis-na-sadecczyznie-dzialacze-splatali-prezesowi-figla/kvy87yd
5. https://www.wprost.pl/gospodarka/10031965/Andrzej-Duda-zabral-glos-w-sprawie-polskiego-gornictwa.html
6. http://reporters.pl/3712/polacy-na-bialorusi-protestuja-przeciwko-plugawieniu-historii-ak-prosza-waszczykowskiego-o-obrone/

środa, 23 listopada 2016

Subiektywny przegląd prasy - 23.11.2016

Im bardziej PiS szaleje, tym większą mam nadzieję, że przyjdzie taki czas, gdy PiS opuści nas. Czego sobie i nam życzę najszczerzej jak się da. Zapraszam na prasówkę.

1. Stopniowo stajemy się państwem, które gwardią narodową, latającymi nad głową dronami i wzmożoną kontrolą władzy nad każdym już prawie obszarem życia, stoi. I tak trzymać. Polak to manipulant, z wrodzoną niechęcią do rządzących, szukający okazji, by oszukać, wyciągnąć kasę, oszwabić uczciwą władzę. Stąd kolejny pomysł, który ma nauczyć naród porządku, uczciwości i uległości. Narodowe Centrum Społeczeństwa Obywatelskiego. To ono uratuje nas przed nami samymi. Rząd będzie czuwał, by nic głupiego nie wpadło ludziom do głowy, będzie prostował nam kręgosłupy moralne i trzymał ostro pod lupą organizacje pozarządowe. A konkretnie pieniądze, przepływające przez nie z budżetu. Tyle jeśli chodzi o tłumaczenie PiSiątek, ale ja wiem jedno. Organizacje pozarządowe są tak mocnym akcentem obywatelskim społeczeństwa, że musi to mocno gryźć tych, co mają zapędy autorytarne. To kolejny krok ku inwigilacji i ostrej kontroli. Wszystko, byle tylko te swobody obywatelskie ograniczyć do zera i pozoru. Wrrrrrrrrrrrrr

2. Radziwiłł właśnie ogłosił, że będzie wspaniale w Służbie Zdrowia. Koniec z kolejkami do specjalistów, koniec z nerwówką i walką o numerek. Teraz, wychodząc ze szpitala, będzie człowiek zaopatrzony w pakiet specjalistyczny, który otworzy mu drzwi do każdej poradni. Co za ulga, co za radość. Jest tylko mały problem. A co z tymi, którzy nie przeszli przez szpital?

(Doda, Duda i prawie goła d...  niezbyt gustowne klimaty.
Obywatele RP nie za bardzo chcieliby oglądać głowę państwa w takich zestawieniach.
Może to kwestia smaku?)
3. Od czasu do czasu warto przypomnieć narodowi, że Polska ma swoją Pierwszą Damę. Przypominam, że to taka blondynka, szczupła, gustownie ubrana, stojąca u boku męża zawsze z tą samą, lekko znudzoną miną i nieobecnym spojrzeniem. Tu coś poczyta, tam wpadnie na spotkanie z Kołem Gospodyń Wiejskich, spotka się z rodzicami wcześniaków, napisze list do szachistów. Jak widać, zapracowana kobieta bardzo, stąd brak czasu, by zabrać głos w sprawach dla Polski i Polek ważnych. No cóż, jaki prezydent, taka i Pierwsza Dama. Bezbarwna, mdła, sztywna, zimna i zupełnie pozbawiona charyzmy. A tyle miała do powiedzenia w kampanii swego męża. Tyle obiecywała...tyle nakłamała?

4. Czy to plotka czy to prawda? Łysolki obraziły się na fb i zakładają własny portal społecznościowy Nasze Gniazdo. Wreszcie będą mogli spokojnie wymieniać się poglądami o mocnym zabarwieniu patriotycznym, nawoływać do maszerowania w obronie polskości i lżyć wrogów. Proponuję im umieścić w godle strony łysego orła, który jednym skrzydłem utrzymuje pozycję „heil” a w drugim trzyma kij bejsbolowy z symbolem Polski Walczącej w widocznym miejscu. I dla władzy taka strona będzie bardzo pożyteczna. Chłopcy narodowcy w kupie, łatwiej więc się do ich dotrze, pogada, utuli. Same plusy.

5. Górnicy ostro główkują, jak tu utrzymać miejsca pracy. Wpadli więc na kolejny „genialny” pomysł. Właśnie wyliczyli sobie, że uda im się obniżyć koszty, jeśli przerzucą na nas, podatników, wypłatę deputatu węglowego dla górników emerytów. Jeśli budżet państwa weźmie na siebie to zobowiązanie, to jest szansa, że kopalnie się obronią. Z kolei Ministerstwo Finansów ma jakieś swoje propozycje. Coś tam o wykupie uprawnień do deputatów, coś tam o kasie za zrzeczenie się prawa do deputatu. Cokolwiek zadecydują, to już wiadomo, że znowu będziemy się składać na ratowanie kopalni. A może by tak ktoś zrzucił się na ratowanie stanu psychicznego tych, którzy wciąż próbują zachować normalność w tej PiSowskiej rzeczywistości?

6. Niejaki Rybak we Wrocławiu podczas jednej z manifestacji łysolków tak się zagalopował w swej miłości do ludzi, że podpalił kukłę, przedstawiającą Żyda. Ot, taki tam wybryczek emocjonalny i tyle. Jednak sędzia potraktował to poważnie i skazał faceta na 10 miesięcy więzienia. I się zaczęło. Chłopcy narodowcy oburzeni. Wzywają do ukarania wrednego sędziego, nawołują do postawienia go pod TS ( zero wiedzy, kogo i za co stawia się pod TS), do wyrzucenia z palestry. Hejt jest tak ostry, że można obawiać się o zdrowie i życie sędziego. Brak odpowiedzi na pytanie, czy Sąd Okręgowy we Wrocławiu zamierza w jakiś sposób chronić sędziego. Co oznacza to milczenie?

*
Gospodarka leży. Kłamstwa władzy szerzą się jak wirus. Poseł K. wciąż niezłomny w swym poczuciu krzywdy i chęci zemsty, a lud ciągle to kupuje. Ciągle wierzy, ciągle kocha. Ktoś tu ostro zwariował i coraz mocniej czuję, że to nie ja, nie My. I tym optymistycznym akcentem kończę na dzisiaj i zapraszam jutro na dalszy ciąg przygód małego rycerza i jego gwardii.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. https://www.wprost.pl/kraj/10031788/Blaszczak-Czerpanie-korzysci-z-dzialalnosci-fundacji-jest-czyms-zlym-70-proc-kosztow-zwiazanych-jest-z-wynagrodzeniami.html
2. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/tak-chca-zlikwidowac-kolejki-do-lekarzy/8edrff3
3. http://kobieta.wp.pl/msze-listy-do-szachistow-dedykacje-w-ksiazkach-czym-zajmuje-sie-agata-duda-6061343750280321a
4. http://next.gazeta.pl/next/7,151243,21011748,rusza-nasze-gniazdo-czyli-suwerenne-miejsce-spotkan-polakow.html#MT2
5. http://www.newsweek.pl/opinie/deputat-weglowy-dla-gornictwa-nie-ma-pieniedzy-na-wyplaty,artykuly,400945,1.html?src=HP_Left_Additional_3
6. http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,21015694,sedzia-na-celowniku-narodowcow-wydal-wyrok-za-spalenie-kukly.html


wtorek, 22 listopada 2016

Subiektywny przegląd prasy - 22.11.2016

Kiedy tak sobie obserwuję działania PiSu, krąży mi po głowie powiedzenie, że nigdy nie jest tak źle, by nie mogło być gorzej. Ciekawe więc, kiedy uznamy, że gorzej to już po prostu się nie da i zrobimy malutki porządek? Zapraszam na prasówkę.

1. W Austrii za niebawem powtórka wyborów prezydenckich. Atmosfera gorąca, a jednak wszyscy bacznie pilnują, by nie zostały przekroczone pewne granice. Dwóm księżom zachciało się uprawiać agitację w kościele i długo nie musieli czekać na karę. Jak tłumaczy biskup Severin Lederhilger, ze względu na jedność społeczności kościelnej wymagane jest przestrzeganie wstrzemięźliwości w zakresie działań o charakterze politycznym. Nie wiem, jakie konsekwencje poniosą ci księża, ale mogę tylko pozazdrościć. Wyobrażacie sobie u nas karanie duchownych za agitację polityczną? Nie miałby kto pracować zapewne.

Protest nauczycieli i rodziców, 19 listopada
2. Plotka głosi, że Waszczykowski może zamelinować się w Brukseli, stając na czele Stałego Przedstawicielstwa RP przy NATO. Świetnie podsumował to europoseł Czarnecki, twierdząc, że nowym ambasadorem ma zostać doświadczony dyplomata, z długim stażem i bardzo dobrze ocenianym czyli nie będzie to nasz geniusz dyplomacji. Świetnie podsumował Waszczykowskiego, choć zapewne zrobił to niechcący. Jednak na miejscu ministra już bym się na Czarneckiego obraziła i zaczęła szukać haka.

3. Przedstawiciele Polonii z Filadelfii napisali list do czołowego eksperta od katastrof lotniczych, Wacława Berczyńskiego, zasiadającego w wybitnej komisji Macierewicza. Autor list, Mariusz Wąsik, profesor patologii i medycyny laboratoryjnej z Uniwersytetu Pensylwania, nie przebiera w słowach. Pisze o kompromitacji, o sumieniu, ale pan Berczyński ma to w nosie. Liczy się kasa i miłość posła K. Cała reszta nie jest ważna, bo jakież znaczenie ma prawda?

4. Minister Zalewska obraziła się na nauczycieli wyróżnionych nagrodą Nauczyciela Roku. W najbliższy czwartek miało się odbyć spotkanie, imała być feta, wspólne świętowanie, a będzie klapa. Oczywiście to wina tych właśnie pedagogów, bo zachciało im się skrytykować reformę edukacji. Pani minister uznała więc, że ma na ten dzień inne plany, nauczycieli wystawiła do wiatru i zapewne będzie już kombinować, jak im odebrać nagrodę i wywalić z zawodu. Tak to już bywa, gdy wybiera się na ministra osobę o lotności i inteligencji na poziomie kilkulatka. Jak widać, nie odbiega ona od reszty.

5. Straszne wieści dotarły do nas z Izraela. Doszło do kolizji podczas przejazdu polskiej delegacji z lotniska w Tel- Awiwie do Jerozolimy. Pani premier nic się nie stało, jednak czekam, kiedy oficjalnie zostanie ogłoszony zamach na elitę intelektualną naszego narodu. Przecież nie może być tak, by to był tylko nieszczęśliwy splot okoliczności. Proponuję powołać komisję śledczą, podkomisję kontrolującą prace komisji i zespół ekspertów, który będzie czuwał nad udowodnieniem jedynej słusznej tezy. To znaczy, że był to zamach, inicjatorem był Donald Tusk, a wykonawcą sam osobiście Władimir Putin. Sprawa będzie się toczyła latami, znowu co niektórzy zarobią kupę kasy, a ciemny lud chętnie taką wersję kupi.

*
I to byłoby dzisiaj na tyle. Oczywista oczywistość mówi nam, że atrakcje mamy wciąż zapewnione, poseł K. ma wciąż głowę pełną pomysłów, a PiS, jak to zwykle bywa, bryluje sobie po Polsce, wciąż udając, że jest prawem i sprawiedliwością, jedyną, na jaką nas stać. Do jutra.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. https://www.wprost.pl/swiat/10031697/Ksieza-ukarani-za-prowadzenie-agitacji-politycznej-w-kosciele.html
2. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/waszczykowski-pojdzie-do-nato/x9fge3m
3. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Polonia-odcina-sie-od-glownego-eksperta-MON-ws-katastrofy-smolenskiej,wid,18602436,wiadomosc.html?ticaid=11821d
4. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21012737,minister-zalewska-umowila-sie-na-rozmowe-z-nauczycielami-roku.html#ge_related=1
5. http://www.newsweek.pl/polska/izrael-kolizja-pojazdow-z-kolumny-premier-beaty-szydlo-,artykuly,400915,1.html?src=HP_Left_Section_2

poniedziałek, 21 listopada 2016

Subiektywny przegląd prasy - 21.11.2016

Słońce za oknem nastraja tak pozytywnie, że nawet dzisiejsze newsy nie są w stanie wyprowadzić mnie z równowagi. Tym bardziej, że im więcej ich, im gorsze, tym mocniej czuję taki opór wewnętrzny, tym bardziej jestem przekonana, że poseł K. nie ma co liczyć na marazm i apatię obywatelską. Facet zupełnie nie rozumie, że każdy jego krok nakręca nas coraz bardziej i w końcu po prostu przegra. Czego sobie i Wam życzę jak najprędzej. Zapraszam.

1. Rzecznik kancelarii Dudy zachwycił dzisiaj swoją wypowiedzią o reformie edukacji. Zdaje się, że na nic protesty w całej Polsce, na nic glosy autorytetów. Tej zmiany oczekują miliony Polaków, a ich wola to rzecz święta. Te MILIONY to głos, którego Duda nie może zlekceważyć. Tak więc, co? Zgodnie z tradycją, długopis w łapkę i pisowska ustawa wejdzie w życie. Czy ktoś spodziewał się samodzielnej decyzji Dudy? Czy ktoś spodziewał się, że pan Długi Nos nagle dostrzeże światełko prawdy i pójdzie za nim?

2. Pazerność jednej z wdów smoleńskich przejdzie do historii. Eurodeputowana Gosiewska nie odpuszcza i doi państwo, ile wlezie. Właśnie dogadała się z MON i wyciąga koleją kasę. Troszkę spuściła z tonu, bo już nie chce 5 mln. Wystarczy jej 750 tys. zł. Teraz pewnie czeka, pełna zniecierpliwienia, że może znowu wezmą pod lupę szczątki jej męża, bo wtedy hop… i wystąpi o odszkodowanie za szkody moralne i emocjonalne, związane z ekshumacją. A to sobie kobieta znalazła sposób a życie. Pozazdrościć zaradności.

3. Uwaga!!! 1. stycznia 2018 roku nastąpi koniec NFZ. Zastrzeżeń, co do funkcjonowania tej instytucji mamy sporo, jednak nasza wiara w mądrość ministra Radziwiłła maleńka, ojjjjj malusieńka. Włos mi się jeży, gdy pomyślę, co pisowski minister wymyśli w zamian. Jedno jest pewne, nie mamy się z czego cieszyć, a wręcz odwrotnie. Będą zapewne radosne okrzyki, będzie samozachwyt, a skończy się jak to w PiSlandii bywa. Totalną klapą.

4. Czyżby Jarosław Gowin zachował szczątkowe poczucie przyzwoitości? Ośmielił się skrytykować obniżenie wieku emerytalnego, twierdząc, że polska gospodarka tego nie udźwignie. Mało tego, przyznał, że nawet jego dzieci nie wierzą, iż załapią się na jakąkolwiek emeryturę z ZUS-u. No to ma facet przerąbane. Poseł K. słucha i w odpowiednim czasie rozliczy. A może Gowin wie o czymś, czego my nie wiemy i dlatego nagle pokazuje swoją samodzielność myślową? Może dzieje się powolutku coś, co nakazuje ministrowi pokazać swoje przyzwoite oblicze?

5. Wiadomo było, że jednym z podstawowych działań PiSu będzie zniszczenie wiarygodności samorządów, szczególnie tych, gdzie to nie ludzie posła K. są u władzy. To głównie samorządy ponoszą i będą ponosiły koszty związane z genialnymi reformami. Teraz dochodzi kolejna „perełka”. Nowe, pisowskie prawo stanowi, że w placówkach dla bezdomnych będą mogły przebywać wyłącznie osoby "zdolne do samoobsługi". Co to oznacza? Chorych bezdomnych trzeba kierować do Domów Opieki Społecznej. A co władzę obchodzi, że nie ma w nich miejsc. To już problem samorządów. W końcu w 2018 roku wybory, to niech lud widzi, jak fatalnie zarządzają „wrogowie” i dokona słusznego wyboru za niecałe dwa lata. A to cwaniaczki, prawda? Najgorsze, że może im się udać, bo lud kupi tą bajeczkę bez zagrychy.

*
„W demokracji wolno głupcom głosować, w dyktaturze wolno głupcom rządzić” (Bertrand Russell). Myślę,ze to dzisiaj wystarczy za komentarz wydarzeń dnia. Do jutra :)

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. https://www.wprost.pl/kraj/10031599/Rzecznik-prezydenta-Dudy-Reforma-edukacji-jest-wazna-i-oczekiwana-przez-miliony-Polakow.html
2. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/andrzej-celinski-ostro-do-gosiewskiej/3mmr0b7
3. http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/likwidacja-nfz-konstanty-radziwill-sluzba,7,0,2204167.html
4. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21007249,niepokojace-slowa-wicepremiera-gowina-jest-az-tak-zle-zadne.html#BoxNewsImg
5. http://wyborcza.pl/7,75398,21007294,idzie-zima-a-bezdomni-niezdolni-do-samoobslugi-maja-zniknac.html

niedziela, 20 listopada 2016

Ja też jestem imigrantem

(happening w Łodzi)
Gdy dzieje się niegodziwość (tu i teraz) milczenie byłoby podłością. Przestrzeganie prawa i polskiej konstytucji obowiązuje wszystkich a nie tylko cudzoziemców, imigrantów, ateistów, prawosławnych, muzułmanów czy „gorszy sort”. Mnie, jako Polaka i katolika, słowa pani poseł Beaty Mateusiak-Pieluchy po prostu obrażają (bo niby w moim imieniu, jako poseł, to mówi). I bardzo niepokoją, bo kojarzą się z niemiłą przeszłością. Wtedy też miłe były bardzo złego początki.

Chcę być solidarnym z tymi, których miałoby się deportować. Więc jestem imigrantem. W swojej drodze do pracy mijam budowę, słyszę ukraińską mowę. Sezonowi pracownicy, imigranci albo po prostu ludzie. Boję się, że przy narastającej atmosferze nacjonalizmu rozpocznie się podpisywaniem absurdalnych deklaracji, a zakończy się zakładaniem opasek i „deportowaniem” w bydlęcych wagonach.

Jestem imigrantem do szpiku kości. A wszystko zaczęło się jakieś 4 miliardy lat temu. Może troszkę później. Wtedy pojawiło się życie biologiczne na Ziemi. Wcześniej go nie było, więc jest bez wątpienia imigrantem. Przybyszem, czymś nowym. I na dodatek owo życie diametralnie zmieniło planetę w skali globalnej a nie tylko lokalnej. Spytajcie geologów. Ja jestem istotą żywą.

Człowiek ewolucyjnie ukształtował się w Afryce. Tam wyewoluowały hominidy i rozdaj Homo. Najpierw do Europy przybył jako imigrant Homo erectus. Dotarł do Azji i być może jeszcze dalej. Potem w Europie byli Neandertalczycy, może tu powstali może przybyli jako imigranci. Być może dotarli także Denisowianie. W każdym razie po Neandertalczykach mamy jakieś 1,9% genów.

Homo sapiens sapiens dotarł do Europy jako imigrant, chyba 40-50 tys. lat temu. I wyparł Neandertalczyków. Szczegółów nie znamy. Jako Homo sapiens sapiens bez wątpienia jestem imigrantem w Europie. Gdy ustąpił lodowiec z terenów współczesnej Polski, najpierw pojawili się tu łowcy reniferów. Gdy klimat jeszcze bardziej się ocieplił powędrowali za swoimi reniferami na północ. Może niektórzy tu zostali. Ale raczej niewielu. Przywędrowali rolnicy, najpewniej z Azji Mniejszej. Jak zawsze ludzie wędrowali, kultury się mieszały a cywilizacje rozwijały. Dzięki różnorodności i współpracy. Mimo wojen.

Gdzieś w dolinie Dunaju powstali Indoeuropejczycy (ściślej Praindoeuropejczycy). Moi przodkowie. Zasiedlili całą Europę, duże części Azji i dotarli aż do Indii. Po pierwotnych Europejczykach niewiele zostało. Chyba bezpośrednimi potomkami są Baskowie. W epoce brązu na ziemiach polskich mieszkały ludy kultury łużyckiej. Potem przywędrowali tu germańscy Wandalowie, zasiedlając tereny między Odrą a Wisłą. Byli też Goci, którzy wywędrowali aż nad Morze Czarne. Słowianie przyszli jako imigranci gdzieś koło szóstego wieku naszej ery (gdy Wandalowie poszli na zachód i dotarli aż do Afryki - więc może migranci z północnej Afryki to po prostu potomkowie Wandalów, wracający do swojej ojcowizny?). Zapewne imigranci-Słowianie w części zasymilowali pozostałą ludność tu mieszkającą (w tym i Wandalów). Ale w większości byliśmy imigrantami znad Dniestru - miejscowych, jeśli zostali, to zeslawizowaliśmy. Także i na tym etapie moi przodkowie byli imigrantami.

W linii męskiej dobrze w metrykach i księgach mam udokumentowane przebywanie moich bezpośrednich przodków na północnym Mazowszu. W Czachorowie. Od tej wsi wzięło się notabene nazwisko, które umożliwiło śledzenie genealogii w księgach metrykalnych. Zasiedziali imigranci, tak co najmniej od początku XIV wieku. Na Prusy dotarli najpóźniej w XV wieku. Ale moja bezpośrednia linia siedziała cały czas na północnym Mazowszu. Inni rozeszli się po całym świecie, dotarli do obu Ameryk i jeszcze dalej.

Ma Warmię i Mazury przyjechał mój ojciec (z Mazowsza). Za starszym bratem. Ten przyjechał tu nie z własnej woli, bo na roboty w czasie wojny. Był deportowanym imigrantem i człowiekiem gorszego sortu III Rzeszy Niemieckiej. Co prawda urodziłem się w Lidzbarku Warmińskim, ale z pokolenia imigrantów.

W linii żeńskiej płynie we mnie domieszka krwi litewskiej i białoruskiej, możliwe że i tatarskiej. Wszystko w ramach tolerancyjnej i wielokulturowej, wielonarodowej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Tak jak we współczesnej Unii Europejskiej. Dziadkowie z mamą przyjechali po 1945. Byli tak zwanymi repatriantami. Czyli imigrantami. Przyjechali z własnej woli, w bydlęcych wagonach. Tak jak i inni, zamieszkali w cudzych domach. Mieszkali w jednej wsi Niemcy, Mazurzy (autochtoni, jeden nawet był Szwajcarem), Kresowiacy, ci z Centrali no i Łemkowie oraz Ukraińcy. Ci ostatni zostali tu deportowani. Przymusowi imigranci.

Na studia do Olsztyna przyjechałem z Płocka (w międzyczasie rodzina wróciła na Mazowsze). Zostałem na Warmii, więc jestem imigrantem. Studiowałem z potomkami imigrantów, w tym z Ukraińcami.

Kiedy pani poseł pisze o składaniu deklaracji i grozi deportacjami, to przypominają mi się losy mojej rodziny. Ojciec jako dziecko był w obozie w Działdowie, cudem przeżył. Rodzinę deportowano z ich gospodarstwa. Po wojnie wrócili na swoje. Z kolei rodzina mamy tułała się po gułagach na wschodzie, a dziadek uciekł z więzienia w Połocku (nie chciał się zrzec obywatelstwa polskiego). Część została na zawsze, część wróciła lub przez Iran powędrowała dalej. Rodzina rozsiana po całym świecie. Mówimy różnymi językami, choć wszyscy pochodzimy z jednej wsi na północnym Mazowszu.

Wydawało mi się, że żyję w szczęśliwych, spokojnych czasach. Ale już od roku słyszę ciągle o lepszym i gorszym sorcie, a teraz pani poseł z PiSu apeluje o podpisywanie deklaracji i „obiecuje” deportacje. Jako Polak i praktykujący katolik, gdy słyszę to dzielenie na lepszych i gorszych, mówię głośno: ja też jestem imigrantem! Jeśli ich to i mnie. Deportujcie i mnie. Milczenie byłoby podłością. Moją ojczyzną odziedziczoną w kulturze była Rzeczypospolita Tolerancyjna, Republika Trojga Narodów. Tę ideę współcześnie o wiele bardziej realizuje Unia Europejska niż zaściankowa ksenofobia zagubionych intelektualnie i duchowo ludzi.

Stanisław Czachorowski
(happening w Poznaniu)

(pani poseł Beata Mateusiak-Pielucha z fragmentem wypowiedzi)
(happening w Poznaniu)

Mamy roczek

Bez KOD-u chyba bym zwariował w samotności i bezradności , patrząc na działania PiS. Z KOD-em jest łatwiej, bo poznałem setki, tysiące niesamowitych ludzi myślących podobnie do mnie. Oni uświadomili mi, że nie jestem samotnym wariatem i idealistą. Że takich jak my są setki tysięcy. 
Do KOD wstąpiłem odruchowo. Tego samego dnia, jak Mateusz (po artykule Krzysztofa Łozińskiego) założył stronę na FB. To był taki odruch jak oddychanie. Oddychasz i nie myślisz o tym że oddychasz. Czułem, że w KOD jest moje powietrze, pozwalające po prostu normalnie oddychać. 
Oddycham tym KOD-owskim powietrzem do dzisiaj. Cały czas. Słucham mądrzejszych ode mnie z pokorą. Wściekam się na niektóre głupoty, jakie KOD czasem robi.„Bo oczywiście tylko ja mam zawsze rację". Czasem mam ochotę dosłownie udusić niektóre osoby w KOD, zajmujące się gównianymi wojenkami personalnymi. Czasem Zarząd wpienia mnie niejasnością działań. 
Lecz patrzę na saldo działań KOD i jest OK. Staram się przekazywać KOD-erkom i KOD-erom moją cierpliwość i wytrwałość w pokojowej drodze do zmiany władzy. Uczę się w zamian od nich wszystkiego. Codziennie.
Boję się? Tak.

Boję się, że możemy nie wytrzymać. Boję się tych, którzy pod pozorem pięknych słów „o demokracji” robią wszystko aby rozwalić KOD od wewnątrz. Dla swoich ambicji. Boję się swojego własnego narastającego radykalizmu. Szczególnie że nie jestem w tym osamotniony w KOD.

Wytrzymam.
Musimy wytrzymać.
No pasaran.
KMO.

Walter Chełstowski‎ 

sobota, 19 listopada 2016

Bum, bum bum - protest przeciw reformie edukacji z perspektywy werblistki


Znów deszcz, prawie jak na czarnym proteście, znów morze parasolek, trąbki i determinacja. Do Warszawy przyjechali związkowcy ZNP z różnych stron Polski, nauczyciele gimnazjów z miejscowości, których nazw nigdy nie słyszałam, nauczyciele szkół podstawowych i liceów zatrwożeni pomysłami minister Zalewskiej. Przyszli rodzice z malutkimi dziećmi, dziadkowie, uczniowie… Gęsty tłum.

Bum, bum, bum…
„Polska szkoła potrzebuje wsparcia, różnorodnej pomocy, ale na pewno nie potrzebuje pomocy w postaci koparek, spychaczy i dźwigów (…). Apelujemy do pani premier Beaty Szydło: nie burzcie tego, co mamy.” - nawoływał prezes ZNP Sławomir Broniarz. MEN pewnie i tak go nie usłucha, przecież na Placyku Piłsudskiego zmieściła się po raz kolejny tylko garstka ludzi.

Bum, bum, bum...
„Dzieciom należy się od nas dorosłych spokój i rozsądek. Tego spokoju i rozsądku nie mamy przy tej reformie (…). Nie wolno eksperymentować na dzieciach (..) Minister Zalewska całą reformę opiera na kłamstwie. Nie wolno bazować na kłamstwie. Kłamstwo jest złe, kłamstwo nie buduje niczego dobrego.” - Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej.

Bum, bum, bum...
I słuchamy przedstawicielki partii Razem – „Nie ma naszej zgody dla wprowadzania zabójczych dla edukacji zmian w zabójczym dla demokracji tempie. Bez konsultacji, bez wysłuchania głosu rodziców, bez wysłuchania nauczycieli, bez wysłuchania uczniów, pracowników szkół i ekspertów oświatowych.”

Bum, bum, bum...
„Jak długo można mówić, że polska szkoła jest zła, że polski uczeń nie jest mądry. To wszystko jest oparte na kłamstwie. Nam się wmawia, jako samorządom, że my tylko liczymy pieniądze. Tak, bo my chcemy dać środki finansowe na dodatkowe lekcje, na dodatkowe zajęcia pozalekcyjne, na dokształcanie nauczycieli, a nie na kolejne przemeblowanie w szkołach.” – samorządowiec
Bum, bum, bum.. ruszamy przez ulice, przez Krakowskie, Nowy Świat i Aleje Ujazdowskie, aż pod sejm. Z perspektywy bębna najlepsze miejsca to odcinek między pomnikiem Kopernika, a Nowym Światem i Aleje Ujazdowskie (taka mądra to jestem od dziś). Tam dźwięk się niesie najbardziej, więc wystukujemy samby, aż do poobcieranych paluchów.

Nauczycielki kręcą parasolkami, belfrzy rytmicznie tupią omijając kałuże, a na co dzień surowe wychowawczynie, dmuchają ile sił w wuwuzele. W rękach parasolki, ale również transparenty, a na nich hasła: "Dokąd zmierzasz, Polsko”, "Szczerzyć zęby prosta sprawa, a reforma nie zabawa", "Jesteśmy za ewolucją, nie za egzekucją", "Nie niszczcie naszego gimnazjum", "Chcę iść do gimnazjum”, „Cyrk Zalewska. Salto mortale polskich szkół”. Spotykamy koderów, mijamy się, wymieniamy uśmiechy. Jesteśmy – przecież my też jesteśmy wściekłymi matkami, wkurzonymi ojcami, wnerwionymi dziadkami, a nawet jeśli nie mamy własnych pociech, to przecież nie oddamy dzieciaków na rzeź, ot tak.

Pod sejmem powstał spory kopiec z kredy, która miała symbolizować złamane kariery uczniów i nauczycieli.

W trakcie marszu do Pałacu Prezydenckiego udała się delegacja, złożona z członków ZNP, nauczycieli, rodziców, organizacji oświatowych oraz samorządowców, która chciała wręczyć prezydentowi petycję ws. zawetowania ustawy likwidującej gimnazja oraz "Księgę osiągnięć gimnazjów". Niestety nie udało się dostarczyć tych materiałów do rąk własnych - Prezydent Duda w tym czasie brał udział w intronizacji Jezusa na Króla Polski.

Bum, bum, bum…

Agnieszka Leonczuk