czwartek, 15 listopada 2018

Czy KOD się skończył?


To pytanie usłyszałam niedawno od znajomego z Ełku, który brał udział w wielu początkowych demonstracjach organizowanych przez późniejszych członków naszego Stowarzyszenia. Postanowiłam sobie i jemu na to pytanie wyczerpująco odpowiedzieć.


Wiele osób traktuje naszą organizację z rezerwą, a nawet nie chce mieć z nią nic wspólnego. Ale, na szczęście, nie przeszkadza im wspólne działanie z członkami KOD-u, o ile mają do tych osób zaufanie, czy zwyczajnie je lubią, wtedy łatwiej im zrozumieć, że cele naszego Stowarzyszenia są jak najbardziej ich celami, a gęba awanturnika jaką przyprawiają nam media rządowe niekoniecznie jest prawdziwa.
Członkowie KOD-u są aktywnymi uczestnikami, a często nieformalnymi liderami aktywnych społecznie grup mieszkańców w różnych miejscowościach naszego województwa. Początki wszystkich tych lokalnych grup, które działają obecnie pod wieloma różnymi nazwami, mają przecież swoje źródło w wydarzeniach organizowanych przez członków i sympatyków Stowarzyszenia Komitetu Obrony Demokracji. I nawet nie wiem, czy to źle, że nie wyłoniły się z nich formalne, lokalne grupy KOD-u. Najcenniejsza wydaje się tutaj niegasnąca obywatelska aktywność i o niej, z moim wielkim podziwem, postanowiłam tutaj opowiedzieć.
Chciałbym przypomnieć kilka takich prężnie działających grup i pokazać, że nie jest dla nich ważne, kto skąd jest, z jakiej partii, czy stowarzyszenia, ale ważne jest jaki cel mu nadrzędny przyświeca. A tym celem, który wydaje się, przede wszystkim spaja te grupy, jest poszanowanie prawa i walka o jego przestrzeganie przez obecnie urzędującą władzę.

Mrągowo- My, Obywatele. 
Od czerwca tego roku grupa mieszkańców Mrągowa w liczbie kilkunastu osób spotyka się ze zmienną częstotliwością, ale nie rzadziej niż raz w tygodniu, pod Sądem Rejonowym w Mrągowie. Raz postanowili zawiesić swój protest, ale po decyzji Unii Europejskiej w sprawie reformy sądów w Polsce szybko go wznowili. Koderzy, sympatycy KODu, ale także ludzie, którzy nie identyfikują się z naszą organizacją, a często są nawet wobec niej nieufni przychodzą pod sąd aby zademonstrować swój sprzeciw wobec przeprowadzonej przez PiS reformy sądownictwa w Polsce. Cała grupa zgadza się co do tego, że Konstytucja nie jest przez obecny rząd przestrzegana.
Nieformalną grupę My, Obywatele i jej fanpage`a na Facebooku założył w lipcu 2017 roku należący do KODu Wojtek Glinka z Mrągowa, kiedy pod sądami w całym kraju trwała akcja Łańcuch Światła. Rok później dołączyła do grupy Teresa Wilkaniec (także z KOD-u) i mocno zaangażowała się w jej działania. Wcześniej Teresa Wilkaniec rozruszała mieszkańców Kętrzyna, którzy razem z nią demonstrowali pod sądem w tym mieście.
Mieszkańcy Mrągowa kontynuują swoją działalność pod Sądem Rejonowym w każdy czwartek o godz. 19:00. "Jeśli się z nami zgadzasz to zatrąb" głosi jedno z haseł na transparencie. Co chwila słychać dźwięki klaksonów przejeżdżających pojazdów. "Trzeba pokazywać ludziom co się dzieje, ludzie muszą nas widzieć. Staramy się dotrzeć z tą informacją do ludzi w małych miejscowościach, bo duża ich liczba na co dzień nie interesuje się wydarzeniami w naszym kraju. Mają pracę, dom i rozrywki, i zdarza się, że całkowicie nie orientują się w temacie. Nie zdają sobie sprawy z zagrożenia. Pytają: Co się stało? Co tu jest?; Czasami uda się z nimi porozmawiać." - wyjaśnia w rozmowie ze mną Teresa Wilkaniec.

Morąg - Podwórko Demokracji
Podwórko Demokracji to nieformalna grupa obywateli z Morąga obecna pod tą samą nazwą na Facebook’u. Udało się Annie Szymajdzie zebrać tych mieszkańców Morąga, którzy przyłączyli się do akcji Łańcuch Światła w lipcu 2017 roku. Teraz wiedzą jak się odnaleźć i potrafią szybko się zorganizować. 
Nieformalnym liderem tej grupy jest Anna Szymajda- członkini KOD-u. "Większość osób tej grupy nie należy i nawet nie identyfikuje się z naszą organizacją. Dlatego rzadko w naszych akcjach obecne jest logo KOD-u. " - stwierdza Anna w rozmowie ze mną.
Grupa „Podwórko Demokracji” długo spotykała się pod sądami, aby wyrazić swój sprzeciw wobec łamania prawa przez sprzeczne z nim ustawy serwowane przez PiS. Ich zgromadzenia pod sądem są zawsze spokojne i pokojowe, bez wykrzykiwania haseł, bez przemawiania i bez zbędnego patosu. Transparenty informują przechodniów o celu ich demonstracji. Obecnie Podwórko Demokracji zawiesiło spotkania pod sądem. Nie jest to jednak ich jedyna aktywność. Razem rozwinęli zapoczątkowaną przez Annę Szymajdę akcję malowania kamieni. Niewielkie kamienie z namalowanymi hasłami przypominające o wartościach ważnych nie tylko dla tej grupy, ale i dla całego demokratycznego społeczeństwa, można było znaleźć na trawnikach całego Morąga. Akcja trwała ponad rok od czerwca 2017.
Duża liczba osób z ich "Podwórka" włączyła się bardzo aktywnie w wybory samorządowe. Na spotkaniach analizowano sylwetki kandydatów i ich programy. "Pocztą pantoflową" , ale także w oficjalnych wystąpieniach wspierano najbardziej pro-demokratycznych kandydatów. Jeszcze jedna forma działalności to "akcja wlepkowa". Małe naklejki z logo KOD-u pojawiły się w wielu miejscach w przestrzeni publicznej dzięki osobom z tej grupy, które aktywnie działają w naszym Stowarzyszeniu.
Grupa zamierza w najbliższym czasie wznowić akcję pod sądem, aby przypomnieć, że zagrożenie związane z niszczeniem trójpodziału władzy w Polsce nie minęło, a oni dalej czuwają.

Elbląg - Rozmawiajmy o Demokracji
Chyba najliczniejsza i najbardziej prężna grupa nieformalna składająca się z członków KOD-u, sympatyków, ale także osób, które podobnie jak we wcześniej omówionych grupach, nie identyfikują się ze Stowarzyszeniem, choć mają takie same cele i formy działania. Grupa ma stałe miejsce spotkań dzięki zaprzyjaźnionemu senatorowi Jerzemu Wciśle. Członkowie grupy angażują się nie tylko w wydarzenia lokalne, których są organizatorami, ale uczestniczą w wydarzeniach ogólnopolskich. Liderem grupy jest Tadeusz Kawa. "Róbmy swoje" to jego dewiza. Na przekór nieprzekonanym, wątpiącym, nie przejmując się krytyką, niezrozumieniem, a nierzadko wrogością i to czasem we własnym gronie, róbmy swoje.
I robią. Spotykają się i dyskutują o demokracji, zapraszają mieszkańców na spotkania z ciekawymi ludźmi np. z Henryką Krzywonos, z Borysem Budką, z księdzem Wojciechem Lemańskim. Poszczególne osoby - członkowie KOD-u biorą indywidualnie udział w rozmaitych inicjatywach obywatelskich mających na celu wspólne działanie na rzecz społeczeństwa obywatelskiego takie jak inicjatywa Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych.
Inne działania to pikiety pod sądami w obronie ich niezawisłości, pikiety z okazji wizyt polityków PiS w Elblągu, udział w marszach i PIKOD-ach. Ostatnio udział w Obywatelskiej Kontroli Wyborów i wiele innych. 
Trzeba dodać, że istnieje także grupa KOD Elbląg, która skupia licznych członków Stowarzyszenia w tym mieście. 

Olsztyn
Inną lokalną, bardzo aktywną grupą naszego Stowarzyszenia jest KOD Warmia, do której należą głównie osoby zamieszkałe w Olsztynie i która wraz z Zarządem organizuje większość centralnych akcji KOD w tym mieście. Ponieważ są to akcje centralne o nich napiszę przy innej okazji.

Gołdap
To miasto powiatowe ma niewielu stałych członków Stowarzyszenia Komitetu Obrony Demokracji i kilku zadeklarowanych sympatyków, ale w akcjach takich jak pikiety i demonstracje protestacyjne biorą dodatkowo udział bardzo zróżnicowani pod względem liczby i składu mieszkańcy. Wszystko zależy od tego z jakim problemem kto się bardziej identyfikuje. Dla przykładu, w czarnym marszu, a potem w demonstracji przeciwko zaostrzeniu ustawy "O planowaniu rodziny" potocznie zwanej "antyaborcyjną" wzięło udział około 30-40 osób, głównie kobiety. Natomiast w akcji "Łańcuch światła" w lipcu 2017 roku w obronie niezawisłości sądownictwa tylko połowa tej liczby. Demonstrującymi byli, oprócz członków i sympatyków KOD-u, także członkowie PO i Nowoczesnej. Niewielu jednak wsparło nas obywateli niezrzeszonych. Udało nam się przenieść swój protest pod sąd do Olecka (w Gołdapi nie ma sądu) gdzie wsparli nas nie tylko tamtejsi członkowie KOD-u, ale także dość licznie, zwykli mieszkańcy Olecka.

Olecko
Stała i zdeterminowana grupa mieszkańców miasta i okolic, która wytrwale demonstruje pod Sądem Rejonowym w Olecku i którą mieszkańcy Gołdapi, w tym członkowie naszego Stowarzyszenia wspierają czasami swoją obecnością.

Ełk
Jedno z pierwszych miast w województwie warmińsko -mazurskim, które za sprawą Jarosława Franczuka - z KOD-u, organizowało demonstracje w grudniu 2015 roku w proteście przeciwko braku publikacji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Jarosław Franczuk organizował także wyjazdy na marsze protestacyjne do Warszawy w 2016 roku i nie były to jedyne jego działania. Później pałeczkę przejęła w grupie Ewa Nowicka, która organizowała zarówno marsze jak i demonstracje protestacyjne przeciwko restrykcyjnym i niekonstytucyjnym ustawom, o których tu była już mowa.
Węgorzewo, Giżycko - tam także znajdziemy wiele wartościowych inicjatyw obywatelskich, których nie sposób przecenić, a w których uczestniczyli członkowie KOD-u. My członkowie Stowarzyszenia Komitet Obrony Demokracji staramy się, indywidualnie, jako mieszkańcy, włączać w każde lokalne wydarzenie organizowane przez inne grupy lokalne i stowarzyszenia, takie wydarzenie, którego cel jest zbieżny
z wartościami uznawanymi przez nasze Stowarzyszenie.
Artykuł jest długi, a nie udało mi się wymienić wszystkich działań podejmowanych przez obywatelskie grupy lokalne, których członkowie KOD są liderami lud aktywnymi uczestnikami. Ale to chyba dość by móc odpowiedzieć sobie na postawione we wstępie pytanie.

KOD się nie skończył i daleko mu do tego! Obrońcą demokracji i praworządności jest i będzie każdy rozsądnie myślący Polak! Niezależnie od tego ilu jest formalnych członków naszego Stowarzyszenia, duch demokratycznej wolności jest i żył będzie w każdym kto nie zgadza się z destrukcyjną polityką prowadzoną przez PiS i nie boi się o tym mówić głośno, nie boi się demonstrować swojego niezadowolenia, dezaprobaty i sprzeciwu. 
Jak mówi Tadeusz Kawa z Elbląga - Róbmy swoje!
                                                                                  Mariola Zamojska

Aby ułatwić mieszkańcom województwa warmińsko-mazurskiego włączanie się w działania lokalnych grup, o których wyżej mowa, będę informować czytelników Obywatela Warmińsko-Mazurskiego na bieżąco o inicjatywach tych grup.
Poszukaj etykiety "Wieści z rubieży".











Margines (refleksje na temat Marszu)

[fot. Ada Zielińska] 
Wymagało czasu bym przetrawił to, czego doświadczyłem w niedzielę, 11.11.2018 w Warszawie, na ulicy Smolnej. Margines – to słowo przewija się w komentarzach dotyczących uroczystego marszu, czy też marszów. Margines stanowili ponoć palący race, margines stanowiły zakazane symbole, margines stanowiły nienawistne hasła, margines stanowiło łamanie prawa. Było bowiem radośnie, uroczyście, podniośle nawet. A na pewno masowo i patriotycznie.

Margines z pewnością stanowili czołowi politycy obozu rządzącego z Jarosławem Kaczyńskim, Mateuszem Morawieckim, Andrzejem Dudą, Joachimem Brudzińskim na czele. To fakt. Oni i grupka kilkunastu tysięcy (maksymalnie) osób z polskimi flagami poprzedzonych paradą wojskową. Przeszli bardzo szybko, prawie nie zwracając uwagi na wielki napis „Konstytucja”, z którym staliśmy. Generalnie byli przyjaźni, choć niezbyt radośni. Wyglądało jakby uciekali przed tym, co nadciągało za nimi. A osoby odpowiedzialne za komunikację w PiS zrobiły wiele by podkreślić, że gdy główny marsz ruszył, to czołowi politycy byli już w innym miejscu, daleko od wydarzeń i nie mieli z nimi nic wspólnego.

Margines stanowiły jawnie faszystowskie i zakazane symbole, margines stanowiły race, petardy i butelki rzucone bezpośrednio w nas. Margines stanowili ci, którzy inicjowali nienawistne okrzyki – antysemickie, homofoniczne, szowinistyczne, nacjonalistyczne. Mimo tego, że był to margines nikt spoza niego nie zareagował. Nie zrobili nic organizatorzy, nie zrobiła nic policja. Nie sprzeciwił się w widoczny sposób nikt z tysięcy kroczących obok.

Niestety ludzie w większości podążają za siłą, są pełni konformizmu i bardzo potrzebują przynależności, akceptacji, poczucia wspólnoty. To właśnie stało się 11.11.2018, margines narzucił swoją wolę najwyższym władzom państwowym, a następnie całkowicie zdominował marsz około 200 000 ludzi. Niestety nie ma tu jednak mowy o przypadku, dawanie przyzwolenia przez lata skutkuje tym, czego byliśmy świadkami.

Zapalonych rac było setki, nienawistne hasła wykrzykiwane były przez dziesiątki tysięcy, tak margines spod znaku falangi i FN stał się biało-czerwony, polski, narodowy.

Milczenie jest przyzwoleniem, bierność jest akceptacją, odwrócenie głowy rezygnacją, ustąpieniem pola. Historia przynosi setki przykładów. Dlatego staliśmy tam, gdzie trzeba, w imię wartości, których bronimy od lat. Staliśmy jak wyrzut sumienia. I niech nikt nie mówi, że prowokowaliśmy, że nie mieliśmy prawa lub nie było sensu. Staniemy tam znów, zawsze, gdy będzie trzeba. Alternatywą jest siedzenie w ciemnym pokoju ze zdjęcia Ady Zielińskiej

Jędrzej Ochremiak 
13 listopada

sobota, 10 listopada 2018

Światełko dla sądów nadal płonie


17 września 2018 roku Europejska Sieć Rad Sadownictwa zawiesiła polską KRS w prawach członka

19 października 2018 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zdecydował o zastosowaniu tzw. środków tymczasowych i zawieszeniu stosowania przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym dotyczących przechodzenia sędziów, którzy ukończyli 65. rok życia w stan spoczynku

9 listopada 2018 roku KRS skrytykowała decyzję Prezes Izby Karnej SN sędziego Stanisław Zabłockiego, który z uwagi na postanowienie zabezpieczające Naczelnego Sadu Administracyjnego wstrzymujące wykonanie uchwały KRS w sprawie pozytywnego zaopiniowania kandydaturę sędziego Wojciecha Sycha na sędziego Izby Karnej Sądu Najwyższego, wstrzymał się z wyznaczaniem sędziego Spycha do składów orzekających SN

Losy nie tylko Sądu Najwyższego, ale i całego wymiaru sprawiedliwości, w dalszym ciągu się ważą

Walka o wolne sądy jeszcze się nie skończyła

Zapraszamy wszystkich 25 listopada o godzinie 17.00 przed Sąd Rejonowy w Olsztynie. Raz jeszcze zapalmy światełko dla wolnych sądów.

KOD Region Wrmińsko- Mazurski



wtorek, 6 listopada 2018

80 rocznica Nocy Kryształowej


Noc Kryształowa - dokładnie 80 lat temu, w nocy z 9 na 10 listopada 1938 roku bojówki hitlerowskie uderzyły w żydowskich obywateli. Zamordowano 91 Żydów, spalono 171 synagog, splądrowano i zniszczono 7,5 tys. sklepów i zakładów 26 tys. Żydów deportowano do obozów koncentracyjnych; „noc kryształowa” rozpoczęła okres zaostrzonych prześladowań Żydów w hitlerowskich Niemczech.
Spotkajmy się w miejscu prześladowań Olsztyńskich mieszkańców narodowości Żydowskiej przy ulicy Grunwaldzkiej 7A.
W miejscu tym znajdował się Żydowski Domu Starców, w którym ich zgromadzono i przetrzymywano, a następnie wywożono i mordowano w nieznanych dotąd miejscach.
Przybądźmy licznie, zapalmy znicze, aby uczcić pamięć dawnych mieszkańców Olsztyna i wyraźmy sprzeciw odradzającemu się nazizmowi.


KOD Region Wrmińsko- Mazurski


środa, 31 października 2018

Parada partaczy czyli PiS zepsuje nawet święto narodowe


Stulecie odzyskania niepodległości zdarza się raz na 100 lat. Nie pojawia się nagle. Wiadomym było od dawna. PiS od trzech lat przygotowuje wielkie obchody stulecia niepodległości. Wydali już chyba 250 mln złotych na ten cel. Prezyden zapraszał na marsz niepodległości. Ale teraz sam nie wieźmie w tym udziału. Marsz niepodleglości będzie nacjonalistyczny....To efekt złego prawa jakie funduje nam PiS. Na przykład dostosowanego pod smoleńskie miesięcznice. I znowu ulicami Warszawy przejdą nacjonaliści z symbolami nawiązyjącymi do faszyzmu....

PiS to partia partaczy, którzy zespsują wszystko, z nadętymi słowami o patriotyzmie na ustach. Samokanonizujący się nieudacznicy. Od czasów okupacji nic gorszego Polsce się nie przytrafiło...

Roch Protazy

Skuteczni tylko w burzeniu i destrukcji "Ponadpartyjny Marsz Niepodległości, film o Józefie Piłsudskim, ważni goście z całego świata. Rządowe zapowiedzi obchodów stulecia niepodległości były huczne, ale ostatecznie niewiele z tego wyszło. „Dobra zmiana” tak naprawdę nigdy nie miała dobrego planu na setną rocznicę odzyskania niepodległości." (czytaj więcej)

niedziela, 28 października 2018

Prasówka tygodniówka (22.10 – 28.10.2018)

Minął tydzień od wyborów. Partie zajęte są lizaniem ran, choć każda twierdzi, że odniosła sukces, a my? My przygotowujemy się psychicznie do kolejnej kampanii, tym razem do Europarlamentu. Potem do kolejnej, tej do polskiego parlamentu i kolejnej, prezydenckiej. Będzie się działo, więc musimy się wspierać, by przetrwać ten szał politycznych ciał. Tak więc, w ramach terapii grupowej, zapraszam na prasówkę tygodniówkę :)

1. Za nami „tęczowy piątek” w szkołach. Ponad 200 placówek edukacyjnych znalazło w sobie dość odwagi i determinacji, by pokazać, że szkoła jest miejscem dla każdego. Ojjjj, nie spodobało się to naszym biskupom. Komisja Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski uznała, że to niezgodne z prawem, że to sprawa rodziców i takie sobie ble ble ble. Teraz zapewne Zalewska będzie musiała na klęczkach błagać o wybaczenie, że pozwoliła sprofanować państwowe świątynie edukacji.

2. Godło Polski, wprowadzone w 1927 roku, a zmienione nieco w 1990 roku, nie podoba się panującej elicie. Uznała ona, że ten orzeł taki mało piastowski,mało pisowski, mało godny, więc...teraz trzeba go nieco naprawić. Nowy orzeł będzie miał całe nóżki złote, koronę z prześwitami i trójliście na skrzydełkach. Może w takiej wersji pozwoli Polsce pisowskiej dalej polecieć?

3. Prezydent specjalnej troski błysnął w Berlinie żarówkami, a na jaw wychodzą kolejne wpadki pisowskiej dyplomacji, przygotowującej to sławetne spotkanie. Najbardziej spodobało mi się żądanie, by przed rozmową z publiką, przekazać stronie polskiej dane osoby pytającej i jej miejsce zatrudnienia. Jakoś mało kreatywni ci nasi polscy dyplomaci, bo powinni też zażądać informacji o pochodzeniu społecznym i etnicznym pytającego, jego poglądach, typie wyznania, stosunku do gender itp. itd. Gdyby strona niemiecka na to poszła, to spotkanie byłoby wielkim sukcesem Dudy, a tak? Totalna klapa.

4. Europarlament przyjął rezolucję, w której wezwał państwa członkowskie UE do wprowadzenia zakazu działalności grup neofaszystowskich i neonazistowskich oraz wszelkich innych fundacji lub stowarzyszeń, które gloryfikują nazizm i faszyzm. Za głosowało 355 europosłów, a przeciwko było 90, w tym oczywiście europosłowie PiS. Ktoś jest zdziwiony?

5. Trybunał Sprawiedliwości UE ostrzega, że dalszy upór nieRządu związany z demolką sądownictwa grozi Polsce nie tyko wysokimi karami, ale i może być traktowane jak nasze wyjście z Unii. I w tym momencie Duda doznał jakiegoś olśnienia. Uznał, że trzeba znowelizować nowelizowaną już kilkakrotnie ustawę o sądownictwie. Czy to nie oznacza, iż chcąc nie chcąc, przyznał, że złożył swój podpis pod czymś, co z obowiązującym prawem ma niewiele wspólnego? Ech ten Duda...ależ się Polsce udał.

6. I znowu nam wyskoczył z szafy Antek Macierewicz. Widocznie nudno mu było, smutno. Widocznie zabrakło mu błysku fleszy, więc objawił się w mediach, by zaskoczyć naród obietnicą, że tym razem, w ciągu najbliższego roku, prawda smoleńska wreszcie wyjdzie na jaw. Czekamy na tę prawdę już 8 lat, to i spokojnie poczekamy kolejny rok. Wiadomo przecież, że oświeci się lud w tym temacie podczas kampanii parlamentarnej, bo a nuż zdziała cuda i da PiS-owi zwycięstwo na poziomie 200 procent?

7. Tragedia straszna się stała. Zaginął gdzieś słynny słupek, wkopany przez prezesa na odcinku przekopu Mierzei Wiślanej Był słupek i szlag go trafił. Trzeba powołać komisję śledczą w sprawie. Trzeba ruszyć CBŚ. Bez tego słupka nie rozpocznie się jedna ze sztandarowych inwestycji PiS Olaboga, co za tragedia! Olaboga, co za nieszczęście! Apeluję do złodzieja – oddaj draniu słupek prezesa, bo bez słupka będzie „d...pka”

*
Stare przysłowie mówi, że „kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje”, a nowe przysłowie kracze - „ Dla kogo PiS jak ojciec i matka, tego czeka niezła jatka” Do poczytania za tydzień :)

Źródło informacji
1. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24090031,teczowy-piatek-w-szkolach-glos-zabrali-biskupi.html#a=167&c=154&s=BoxNewsLink
2. http://wyborcza.pl/7,75398,24094116,rzeczpospolita-ministerstwo-kultury-pracuje-nad-nowymi-wersjami.html
3. https://koduj24.pl/kompromitacja-dudy-w-berlinie-polscy-dyplomaci-zazadali-ustalenia-kto-z-publicznosci-ma-zadawac-pytania/
4. https://koduj24.pl/europoslowie-pis-przeciw-rezolucji-zakazujacej-dzialalnosci-grup-neofaszystowskich-w-ue/
5. https://www.wprost.pl/kraj/10164153/prezydent-duda-trzeba-znowelizowac-ustawe-o-sadzie-najwyzszym.html
6. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/kiedy-raport-o-smolensku-macierewicz-podal-kolejny-termin/e4484xp
7. https://businessinsider.com.pl/polityka/slupek-jaroslawa-kaczynskiego-zniknal-przekop-mierzei-wislanej/twv1vgm

Tamara Olszewska


sobota, 27 października 2018

Jak to z 12. listopada było


Centrum Dowodzenia PiSu

<dryń, dryń>

- Halo, Heniek? Tu Staszek
- Jaki Staszek?
- No Staszek Fistaszek, radny z Racibórza, poznaliśmy się kiedyś na afterze po miesięcznicy, pamiętasz?
- Aaaa Staszek, co tam u ciebie byku?

- A dobrze, nie narzekam. Zdrowie jest, wybory tez pozytywnie, generalnie coco jumbo i do przodu... ale słuchaj, bo sprawa jest. Własnie wertowałem kalendarz i okazało się, że wyszła chryja z 11 listopada. Jakoś sobie wkręciłem, ze to sobota, tymczasem patrzę w kalendarz, a to jednak niedziela

- No to co? Niedziela tak samo dobry dzień żeby się zrobić, jak sobota hehe
- Jak sobota to tylko do Lilda, do Lidla hehe, niestety problemem jest poniedziałek, bo muszę się stawić na uber ważne spotkanie
- Eee tam spotkanie. W Warszawie to będzie spotkanie... na szczycie hehe. Hotele już porezerwowane, szkoło się mrozi, dj grzeje decki, wiesz jak jest. I nie bój żaby, bo wszystkim zapakujemy cię w jakąś audiole i w obstawie borowików, odstawimy na sygnale do domu. W sam raz, żebyś wziął prysznic, strzelił tajgerka i wbił na spotkanie

- Taaa, o ile dzwona nie zaliczymy, ja już wiem jak oni prowadzą. Ale tak poważnie, to serio nie dam rady, bo to nie jest zwykłe spotkanie, tylko ostateczne przyklepanie fuzji CPNu z tą stacją, kurła nazwa wypadła mi z głowy... no wiesz, z tą, co ją Kubica reklamuje. Wiele miesięcy przygotowań, miliardy na stole, generalnie nie w kij dmuchał temat. Poza tym ja wiem, jak się z wami kończą imprezy, tymczasem na spotkaniu będą dziennikarze, więc nie ma opcji, żebym wparował "wczorajszy". A i Jest mobilizacja na cały region, więc chłopaki z Kato i Wrocka też odpadają

- Staszek weź nie odpieralaj, ile razy zdarza się 100-lecie?

- No co ja ci Heniek poradzę? Wiesz, że jestem pierwszy na takie zloty, ale akurat teraz mam związane ręce
- Z deczka lipton, ale czekaj, pójdę pogadać ze starymi i dam Ci znać

<15 minut później>
- Halo, Staszek? Tu Heniek
- No i co tam?
- Ty, jest taka akcja, że robimy 12 listopada dniem wolnym od pracy
- Co Ty bredzisz? Jak wolne? To tak można? 3 tygodnie przed terminem?
- No a kto nam zabroni hehe?
- Fakt hehe, ale będą się burzyć
- Kto? Ludzie? Daj spokój, jeden dzień wolny extra tylko nam dodatkowy pijar zrobi
- A przedsiębiorcy? Pewnie mają już terminy zaklepane, zamówienia, dostawy, etc

- E tam, przesuną

- A jak ktoś ma operacje zaplanowaną? Protezę będą mu wstawiać czy coś?

- Jak do tej pory jakoś dawał radę, to ten dodatkowy rok czy dwa, różnicy mu nie zrobią. Zresztą Staszek, po cholerę drążysz temat? Zamiast się cieszyć, że masz wolny poniedziałek, to jojczysz jak Petru. Ogarnij się i zacznij zbierać chłopaków z Kato i Wrocka, bo w czwartek robimy biforek

- Już dzwonię.... ej Heniek, a skoro ogarniecie wolnego dnia, to taka błahostka, to może byś jeszcze 15 grudnia załatwił, co? Szwagier 14 ma imieniny, a łeb skubany ma taki, że później trzy dni się respawnuje

- Zobaczymy

- Ty, i 21 stycznia przy okazji. 20 jest święto bigosu, a wiadomo, że jak bigos, to tylko z przepojką

- Hehe i jak cie tu nie lubić ryju. Dobra kończę i dogadamy na miejscu. Strzałeczka

PigOut 
25 października o 00:32 ·

wtorek, 23 października 2018

Wzruszająca samokrytyka olsztyńskiego działacza PiS


Wzruszająca samokrytyka lidera olsztyńskiego PiS. Zawarł ją na swoim plakacie reklamowym wyborczym. Najwyraźniej dotarło, że to co robią to coś niegodnego i od tego traci się twarz. Policznych protestach, ekspertyzach i dyskusjach w PiSie przynajmniej niektórzy uświadomili sobie, że agresywnie niszczą konstytucje i demokrację.  Pojawiła się więc refleksja nad destrukcją państwa i złych skutków dojnej zmiany. Konstatacja właściwa - to bez wątpienia utrata twarzy czyli wizerunku. Wzrusza jednak ta publiczna samokrytyka. Pełen szacun. Wyborcy uszanowali i nie zagłosowali.



Roch Protazy

poniedziałek, 22 października 2018

Warto było tu stać !


Dziś pod Sądem zdecydowaliśmy o zawieszeniu protestu. Przełomowa decyzja TSUE jest dowodem, że "Warto było tu stać".

Wojciech Glinka

Poznańska Pyra już tak spokojniej

No, emocje już opadły i można już bardziej spokojnie podsumować to, co wiemy na teraz. Na bardziej sensowną, szczegółową, analizę przyjdzie czas, gdy poznamy już oficjalne wyniki. Dzisiaj więc tylko tyle…
Zacznijmy od „wielkiego zwycięstwa” PiS. Czy rzeczywiście takie ono wielkie? Choćby nie wiem jak PiS zaklinało rzeczywistość, to jednak powodów do euforii nie ma. Od początku politycy tej partii głosili, ze wybory samorządowe to dla nich sprawdzian. To sprawdzenie, czego będą mogli spodziewać się za rok, w wyborach parlamentarnych. Sprawdzenie, jak społeczeństwo odbiera ich rządy, w jakim stopniu popiera ich działania. Mało tego, sondażownie dawały PiS-owi poparcie rzędu 40% a nawet i więcej. Hm...wyszło to dość cienko. Wprawdzie dzisiaj prezes mówi już nieco inaczej, podkreśla, że wybory samorządowe kierują się innymi mechanizmami niż te, parlamentarne i w żaden sposób nie przekładają się na faktyczne poparcie, ale wszyscy wiemy, że to bujda. Taki wynik to powód do załamki, pokazujący, że Polacy jednak nie kupują pisowskiej propagandy.
Wzrost poparcia w porównaniu z wyborami z 2014 raptem o ok 5 – 6% to dla partii, która od trzech lat sprawuje samodzielnie władzę w Polsce raczej porażka niż sukces. Od trzech lat PiS posiłkuje się telewizją publiczną, która działa bezbłędnie jako ta tuba propagandowa partii Kaczyńskiego. Miesza ludziom w głowach, manipuluje faktami, kłamie na potęgę. „Dobrą” robotę odwala też kościół, który stoi murem za partią rządzącą i wręcz nachalnie prowadziło i prowadzi agitację partyjną z ambony. Do tego Telewizja TRWAM, Republika, Radio Maryja, media prawicowe, o wsparciu NSZZ „Solidarność” to już nawet nie wspomnę. Prawie 40% mieszkańców wsi poparło PiS, co mnie nie dziwi. To właśnie w tym środowisku, co powie kościół to rzecz święta. To właśnie tutaj media związane z PiS-em rozwijają skrzydła, bo są o wiele łatwiej dostępne niż te, opozycyjne. Mając takie narzędzia w łapach, PiS waśnie tutaj, wśród mieszkańców wsi, może poszaleć z manipulacją i matactwem i efekty tego są widoczne. Tyle możliwości, tyle wysiłku i tylko taki maleńki wzrost???
Wynik Komitetu Obywatelskiego również nie powala na kolana. Fakt, wynik z 2014 został teraz praktycznie powtórzony, tyle, że wówczas PO startowało samodzielnie. Teraz wystartowało w koalicji z Nowoczesną i ugrupowaniem Barbary Nowackiej. Trzeba pamiętać również o tym, że jednak wielu wyborców zagłosowało na tzw. mniejsze zło. Nie ukrywam, że zżera mnie ciekawość, jak wyglądałyby wyniki, gdyby każdy zagłosował zgodnie ze swoimi przekonaniami i sumieniem. A co to będzie, gdy za rok, w wyborach parlamentarnych wyborcy pójdą jednak głosować zgodnie ze swoimi preferencjami politycznymi? Tak więc, myślę, że liderzy partii koalicyjnych, zamiast głosić sukces, muszą z pokorą pochylić się nad tym wynikiem i zrozumieć, że to jednak zwycięstwo chwili i potrzeby, co niekoniecznie będzie trendem w kolejnych wyborach.
Wielkim przegranym jest zdecydowanie SLD. No cóż, niechęć do budowania koalicji, wewnętrzne tarcia i kłótnie, decyzja wyborców, by postawić na to mniejsze zło czyli KO, zrobiło swoje.

Jedno jest pewne. Chcąc powalczyć o Parlament, partie opozycyjne nie mogą spocząć na laurach. Nie mogą popaść w samozachwyt. Dzisiejsze wyniki, mimo wszystko, muszą pobudzić do głębszej refleksji i przygotowania takiej strategii, która pozwoli na zwycięstwo za rok. Wygrana w wyborach samorządowych sukcesu nie gwarantuje.
Mamy powód do radości, ale bądźmy bardziej pokorni i pamiętajmy o uwarunkowaniach, które miały duży wpływ na takie a nie inne wyniki.

Tamara Olszewska

niedziela, 14 października 2018

Prasówka tygodniówka (08.10 – 14.10.2018)

„Karuzela z prasówkami nam się kręci co niedziela, PiS szaleje, ja się śmieję, patrząc, co się wokół dzieje. A niech tam prezes wrzeszczy, złorzeczy i tak wraz z partią do śmieci poleci”. Zapraszam na prasówkę tygodniówkę :)
1. Wszyscy pamiętamy uroczyste obchody urodzin Hitlera, prawda? Oburzenie było wielkie, nawet sam Jaki coś mówił o delegalizacji, Morawiecki groził, a tu...wyskakuje nam „kwiatek”. Duma i Nowoczesność, które zorganizowało imprezę ku czci Hitlera wciąż figuruje w rejestrze stowarzyszeń otrzymujących wpływy z odpisu podatkowego. Normalka, chłopcy wciąż pod ochroną rządową, bo jeszcze mogą się przydać w walce z opozycją.
2. Gwiazda polskiej dyplomacji, pisowski ambasador w Berlinie, stawał na uszach, by zablokować Nagrodę Wolności i Przyszłości Mediów dla Tomasza Piątka. Facet uznał, że ta nagroda „ma służyć krytyce polskiego rządu i kwestionować demokrację w Polsce”. Na szczęście nikt go w Niemczech nie traktuje serio. Tomasz Piątek nagrodę dostał, a pan Przyłębski kolejny raz się ośmieszył.
3. I wyszło jak zwykle. Wysłanniczka ONZ Karima Bennoune wpadła do Polski, by napisać sprawozdanie o sytuacji w naszym kraju. Nieopatrznie wspomniała o "serii wydarzeń" noszących znamiona mowy nienawiści, więc natychmiast zarzucono jej, że obraża polski naród. Polskie władze nie darują jej zapewne tej krytyki, zarzutów o nieprzestrzeganiu praw człowieka. Jak ona śmie!!! Przecież u nas demokracja kwitnie i jest tak cudownie. To jakiś spisek przeciwko Polsce i tyle w temacie.
4. Prezes Kaczyński w Sejmie pojawia się bardzo rzadko. Od stycznia wpadał „do pracy” sporadycznie, a od maja to już w ogóle zniknął. Wszyscy wiemy, że chorował, więc ta nieobecność wydaje się usprawiedliwiona. Ano tylko „wydaje się”, bo normalnie powinien prezes przedstawić L-4 i mieć wypłacany 70% pensji i byłoby ok… a tu nikt nie chce udzielić informacji w tej sprawie. Wiadomo tylko jedno. Podczas swej wielkiej nieobecności w Sejmie (styczeń – do wrzesień) prezes zarobił 71 804,64. Za co?
5. U naszych biskupów mechanizm wyparcia pedofilii w kościele działa bez zarzutu. Jan Wątroba, wbrew wyrokowi sądowemu, uznał, że jego podwładny pedofil może wcale pedofilem nie jest, więc przywrócił go do pracy. Warto przypomnieć, że ksiądz R.J. z Małej sam przyznał się do winy, ale biskup wie najlepiej, co i jak. Papież ustala zasady usuwania biskupów za zaniedbania ws. przypadków pedofilii, ale nasi dostojnicy kościelni wciąż idą w zaparte. Co tam papież Franciszek, polski biskup ma zawsze rację…
6. Mamy znowu wielki „sukces” polskiej dyplomacji w RE. I znowu w stosunku 27:1. Wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak próbował zablokować w Radzie UE przyjęcie rocznego raportu w kwestii praw człowieka. Dlaczego? Bo mówił on o obronie praw mniejszości seksualnych, ale nie wspomniał nic o prawach chrześcijan i Żydów. Nasz rząd uważa, że świat zalewa nienawiść, nietolerancja i dyskryminacja wobec chrześcijan i właśnie Żydów (ale numer. Nasi Żydów bronią????) i Polska stawia ostre weto w tej sprawie. Koniec i kropka. Raport został jednak przyjęty, a zachowanie polskiej delegacji nazwano „haniebnym”. To co, były kwiatki i uściski prezesa za ten „sukces”?
7. Ech, ten Kornel Morawiecki. Gada bzdury, stara się brylować w blasku fleszy i zalicza wpadkę za wpadką. W kwietniu był na tyle niefrasobliwy, że obiecał prezesowi spółki GetBacku pożyczkę państwową w wysokości 200 mln zł, co miało uratować firmę przed upadkiem. Człowiek miał pecha, bo rozmowa została nagrana. Jak widać, obaj panowie, tatuś i synek, nie wypadli sroce spod ogona i wiele ich łączy.
8. Brudziński pochwalił działania policji podczas ochrony Marszu Równości w Lublinie i tego prawicowcy mu chyba nie darują. No jak to? Z pałkami na łysolków, gazem i grantami hukowymi? Skandal po prostu! Przecież kontrmanifestanci byli tacy grzeczni? Wściekli wręcz, zarzucają Brudzińskiemu, że „ agresywni członkowie KOD czy Obywateli RP zakłócający prawicowe demonstracje są przez policję "noszeni na rękach". "(...) tresuje cię kto chce, Owsiak, Ruda z KOD, byle 'gej'. Sklepałeś, bucu, paru zadymiarzy wozem bojowym, żeby ładnie w TVN24 wyglądało. Drugi Dziewulski”. Nie powiem, ależ mnie raduje sytuacja, gdy dotychczasowi sprzymierzeńcy, zaczynają atakować się wzajemnie :)
*
Cisza wyborcza za tydzień, więc prasóweczki nie będzie. Za to w poniedziałek, 22 października pogadamy sobie o Polsce, w jakiej po wyborach samorządowych wylądujemy. Trzymam kciuki za nas, za Polskę i wstrzymam się chwilowo od gadania o mądrości Polaków. Kochani...do urn!!!!
Źródło informacji
1. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/neonazisci-ktorzy-w-lesie-swietowali-urodziny-hitlera-wciaz-otrzymuja-pieniadze-z-1/ccy04hm
2. http://wyborcza.pl/7,75399,24022875,ambasador-rp-w-berlinie-probowal-nie-dopuscic-do-przyznania.html#nowaZajawkaGlownaMT
3. http://wyborcza.pl/7,75398,24022762,ekspertka-onz-po-wizycie-w-polsce-nalezy-pociagac-do-odpowiedzialnosci.html
4. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/71-tys-zl-dla-jaroslawa-kaczynskiego-tylko-za-co/dfj140w
5. http://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,24032659,biskup-jan-watroba-wina-ksiedza-jest-watpliwa.html#s=BoxOpCzol6
6. https://wiadomosci.onet.pl/swiat/polska-znow-przegrywa-27-1-tym-razem-w-kwestii-praw-czlowieka/gw8p8c2
7. http://wyborcza.pl/7,75398,24037093,jak-getback-nagral-ojca-premiera-kornel-morawiecki-obiecal.html#nowaZajawkaGlownaMT
8. https://wiadomosci.wp.pl/joachim-brudzinski-podpadl-prawicy-jestes-skonczony-63056137898410

Tamara Olszewska

niedziela, 7 października 2018

Prasówka tygodniówka (01.10 – 07.10.2018)

Głupota władzy w Polsce ma się świetnie. Fakty idą do lamusa, kłamstwa stają się jedyną prawdą, a ja dostałam swoją szansę, by wrodzoną wredotą i naturalną chęcią dowalania, uatrakcyjnić swoje szare i nudne życie. Dlaczego jednak ten stan mnie nie raduje? Zapraszam na prasówkę...
1. Duduś z Solidarności nie odpuszcza. Właśnie wpadł na pomysł, by sklepy były zamknięte od soboty, godziny 22 do poniedziałku, godziny 5 rano. A wszystko to w trosce o dobro pracowników. Muszą być przecież wypoczęci, by niedzielę jako dzień święty święcić, mieć siły polecieć do kościoła i dać coś na tacę. Fakt, nie zazdroszczę zatrudnionym w handlu zasuwania po nocach, ale kto ponosi za to winę? Dalsze ograniczenia godzin pracy to i szansa na upadek palcówek handlowych, a co za tym idzie, zmniejszenie zatrudnienia. O to chodzi? To już rozumiem, dlaczego podwyższono zasiłki dla bezrobotnych.
2. No proszę. Kierowcy mieli się czuć bezpieczni, a tymczasem PiS odchodzi od kolejnej swojej obietnicy i jednak wprowadzi ustawę o Funduszu Dróg Samorządowych, dzięki której kierowcy dorzucą się do budowy i utrzymania dróg. No co, chcą jeździć to niech bulą. Obiecanki cacanki, a głupiemu radość...
3. Anna Morawiecka, siostra Kłamczucha, startująca na burmistrza Obornik Śląskich wkurzyła się na radnego z PO, który zarzucił jej przyjęcie kasy pod stołem od pisowskiego starosty na na organizację pikniku(1720 zł). W trybie wyborczym Sąd Okręgowy we Wrocławiu rozpatrzył jej skargę, przyznając jej rację, ale sąd II instancji stanął po stronie radnego PO. No co za pech, że ci sędziowie tacy uparci i wciąż nie chcą założyć pisowskiego kagańca.
4. Kaczyńskiemu już zupełnie odwaliło. W Krośnie oświadczył, że będzie eliminował grzeszników. Niesamowite! Nowy Bóg nam się objawił i to zapewne ważniejszy od tego, chrześcijańskiego. Teraz prezes będzie mówił, kto grzeszy, czym grzeszy i gdzie grzeszy. Ciekawe, jaką za to grzeszenie wyznaczy pokutę?
5. Sąd przyznał milion zł zadośćuczynienia dla ofiary księdza pedofila. Stanisław Michalkiewicz, publicysta m.in. Radia Maryja, prawnik, niegdyś polityk zasiadający w Trybunale Stanu, odniósł się do tego wyroku z pełnym taktem i kulturą, taką typową dla polskiego katolika. Jego słowa „ Miliona złotych to taka panienka jedna z drugą przez całe życie może nie zarobić, a tutaj za jednego sztosa. No to żadne k*** nie są tak wynagradzane na całym świecie” mówią wszystko o poziomie zidiocenia.
6. Kolejne państwo ma problem z naszą praworządnością. Irlandia, Hiszpania, a teraz Holandia. Wstrzymuje ona ekstradycję trzech Polaków, w tym jednego oskarżonego o handel narkotykami, obawiając się, że polskie sądy są już zbyt polityczne, a ich niezawisłość stoi pod dużym znakiem zapytania. No ale PiS wie swoje. Cały świat się myli, bo taka demokracja jak u nas to wzór i ideał po prostu.
7. Markowi Jakubiakowi z Kukiz’15 bardzo spodobały się słowa Morawieckiego z taśmy podsłuchowej o strzelaniu do uchodźców. Wprawdzie potem się zmitygował i nieco zmienił ton, ale fakt pozostaje faktem. Takich mamy właśnie polityków. Zaściankowych hipokrytów, prawdziwych Polaków z piekła rodem. Fujjjj
8. Od ponad roku obowiązuje ustawa dezubekizacyjna. Ponad 4 700 antyterrorystów i policjantów pracujących na ulicach z przestępczością, groźnymi gangami, złożyło odwołanie do MSWiA od decyzji o drastycznym zmniejszeniu emerytury. I jaka reakcja? Ministerstwo wydało 500 decyzji, oczywiście odmownych, a ponad 4 tysiące odwołań wciąż czeka. No cóż, Brudziński jest tak zajęty organizacją ochrony pomników, Sejmu czy dowaleniem opozycji ulicznej, że nie ma czasu na bzdury. Ta grupa zawodowa podlega całkowitemu wykluczeniu, bo miała pecha. Kształciła się w nieodpowiednich czasach, na nieodpowiednich uczelniach, więc dowalić jej trzeba i nie ma ona żadnych praw. Koszmar...
*
No i to byłoby na tyle….
Źródło informacji
1. http://next.gazeta.pl/next/7,151003,23988186,zakaz-handlu-rowniez-w-sobote-wieczorem-i-w-poniedzialek-rano.html#s=BoxOpImg3
2. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/kierowcy-dorzuca-sie-na-budowe-drog-slono-zaplacimy/cpqxrxm
3.http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,24011901,siostra-premiera-morawieckiego-przegrala-proces-w-trybie-wyborczym.html
4. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/jaroslaw-kaczynski-w-krosnie-adam-skiba-kandydatem-zjednoczonej-prawicy/360rpmg
5.http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24011773,sad-przyznal-milion-ofierze-ksiedza-publicysta-radia-maryja.html#s=BoxOpCzol9
6. https://wiadomosci.onet.pl/swiat/holenderski-sad-wstrzymal-ekstradycje-trzech-polakow-chodzi-o-praworzadnosc/xqhy2b3
7. https://wiadomosci.wp.pl/marek-jakubiak-strzelac-do-uchodzcow-premier-mi-zaimponowal-6302281281190017a
8. http://wyborcza.pl/7,155287,23986790,ustawa-dezubekizacyjna-obowiazuje-juz-od-roku-ponad-cztery.html

Tamara Olszewska

środa, 3 października 2018

Tajemnicza wizyta Karczewskiego w Morągu


W strugach deszczu oczekiwaliśmy na przybycie marszałka Karczewskiego, który w swoim uwielbieniu i szacunku dla suwerena spóźnił się ponad godzinę.
Spotkanie z suwerenem odbyło się w MDK w Morągu, w którym mieści się również kino. Piszę o tym, gdyż w tym dniu o godz. 18:00 i 20:15 odbywa się seans filmu „Kler”.
Spotkanie zaplanowane było na godzinę 19:00. Z powodu spóźnienie marszałka zbiegło się z początkiem drugiego seansu. Jestem pewny, że Karczewski nie spodziewał się tego powitania. Nigdzie w necie nie można było znaleźć informacji, że będzie w Morągu. Tylko plakaty na słupach informowały o spotkaniu, na dodatek rozklejane nocą.

Zdumienie przybywających do kina było wielkie, gdyż praktycznie nikt nie wiedział o wizycie tak „szacownego gościa” i w pierwszym odruchu myśleli, że protestujemy przeciw filmowi. Ze względu na sytuację, jaka się wytworzyła, musieliśmy głośno informować, dlaczego protestujemy. Reakcje przybywających na film były pozytywne i spotkaliśmy się ze słowami uznania.

Zapewne telewizja TVPiS pokaże te tłumy oczekujące na seans filmu wyjaśniając, że to suweren czeka na Karczewskiego, który przybył o godz. 20:05.

Pomimo tak podłej pogody, podobnej do „panującej zmiany”, humor nas nie opuszczał. Znalazła się kawa i nawet pizza od nieznanego mi osobiście człowieka. Przemokliśmy, ale to nie było ważne. Ważne było to, że pokazaliśmy, że PiS w Morągu nie jest mile widziany.

Podwórko Demokracji Morąg jak zwykle stanęło na wysokości zadania, za co serdecznie dziękuję.

Jerzy Wądołowski



niedziela, 30 września 2018

Prasówka tygodniówka (24.09 – 30.09.2018)

„W tygodniu to jesteśmy cisi jak ta ćma, W tygodniu to nam wszystko wisi aż do dna. A jak się człowiek przejmie rolą, sam pan wisz, To zaraz plecy go rozbolą albo krzyż”, a potem przychodzi niedziela, a wraz z nią prasówka tygodniówka i już człowiekowi nieco lepiej, radośniej, nie ma czasu na nudę, adrenalinka sobie miło buzuje i jest super, prawda?

1. Duda nieźle wszedł w pewną część ciała Trumpa. Zapewnił mu grubą kasę za stałe bazy NATO w Polsce, bo przecież przyjaźń nie ma ceny. W końcu przy takim marnotrawieniu pieniędzy, wywalenie kolejnych milionów to pryszcz. Jednak coś za coś. My będziemy ostro bulić za te bazy, więc musimy zaoszczędzić na polskiej armii. Stąd pomysł przywrócenia do służby starych czołgów T-72. A może jeszcze warto pomyśleć o mieczach, kosach i kijach? Toż to nasza broń narodowa i powinna wystarczyć, by odeprzeć Rosję, jak ta wreszcie nas zaatakuje.

2. Po transformacji 1989 roku pracownicy dawnego Dolickiego Kombinatu Rolnego w zachodniopomorskim, zamiast narzekać, że im się PGR likwiduje, utworzyli spółkę pracowniczą Agro-War w Warszynie. Całkiem dobrze im się działało, gdy najpierw, w 2011 roku weszła w życie ustawa nakazująca dzierżawcom ziemi popegeerowskiej dobrowolne oddanie Agencji Rolnej 30 proc. areału, a teraz zawiadomiono ją, że jej działalność na ziemiach skarbu państwa się skończyła i pisowska Agencja nie przedłuży z nią umowy. To koniec spółki. Ludzie pójdą na bruk, ale co tam...PiS wie, co robi. PiS służy „dobrej zmianie” i swoim obywatelom.

3. Polscy patrioci nie kryją swojego oburzenia. W czwartek, w Lublinie w Bazylice oo. Dominikanów, odbyła się debata, w której udział wzięli arcybiskup Grzegorz Ryś i rabin Boaz Pash z Jerozolimy. Jakim prawem wpuszczać takich za progi katolickiej świątyni – grzmi portal gazetawarszawska.com i nawołuje do „spałowania tych dwóch bandziorów”. Sprawą ma się zająć prokuratura, ale na pewno możemy liczyć się z jej umorzeniem. A niech się dzieciaczki pobawią, wygadają…. Władza ich za to pogłaszcze po główce i kolejny raz uda, że nic się nie dzieje…

4. Rejon krakowskiego Zakrzówka objęty jest ochroną ekologiczną. Jednak radni PiS zadbali o to, by wyłączyć z tego obszaru 92 ary gruntów należących do Księży Salwatorianów. Toż to jakiś cud a nie zwykły prezent. Cena działki błyskawicznie podskoczyła w górę, a księża będą mogli sobie tu budować, co tylko zechcą. Pislandia to raj dla panów w sukienkach.

5. Dla wojewody lubelskiego, Marsz Równości, który ma przejść ulicami Lublina, to „zboczenia, dewiacje i wynaturzenia” i żąda od prezydenta wycofania zgody. Po raz pierwszy Lublin organizuje u siebie takie wydarzenie, wspierane przez wiele organizacji (poza KOD-em, który się ponoć wycofał). PiSowcom nie pasuje sam marsz, nie pasuje i jego data, bo 13 października to rocznica objawień fatimskich a tu taka ohyda. A mnie coraz bardziej nie pasuje ta pisowska retoryka i próby ustawienia nas na wzór i podobieństwo ...no właśnie...kogo?

6. NieRzad próbuje wszelkimi metodami dorwać się do naszej kasy z Funduszu Pracy i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. To stąd weźmie się gotówkę na zasypanie luki , jaka powstała w pracowniczych planach kapitałowych. Stąd też będą pochodzić pieniądze na wsparcie daniny solidarnościowej dla najbogatszych. Stąd też popłynie 2, 2 mld zł na obiecane lekarzom i pielęgniarkom podwyżki. Cwaniaczki z tych rządzących. Zgarną kasę z takiego źródła, które nie wlicza się do deficytu budżetowego czyli...wciąż będą na plusie i będą nas bujać, że jest cudownie.

7. Sędziowie nie zamierzają przyjmować z pokorą deformy sądownictwa i tych wszystkich głupot, jakie wygaduje prezes i jego kumple. Oburzeni słowami wodza o nienawiści wręcz do własnego narodu, zażądali od KRS stanowiska potępiającego taką postawę. No to pisowska KRS ma teraz problem. Co tu zrobić, by nie urazić prezesa? Daje więc sobie aż kilkanaście dni na rozwiązanie sprawy, a my poczekamy i zobaczymy, co wymyśli…

8. Tatuś Dudy skomentował rozmowę synka z Donaldem Tuskiem i trzeba przyznać, ze naprawdę „błysnął” kulturą oraz inteligencją. Powiedział, że Tusk też jest człowiekiem więc trzeba go szanować. TEŻ jest człowiekiem??? Słowo daje, gdyby mi facet tego nie powiedział, to nie wpadłabym na to. A ja głupia myślałam, że „człowiekami” są tylko pisolubni. Ech...całe życie trzeba się uczyć od mądrzejszych.

*
Czeka nas kolejny tydzień pełen ble ble ble, bo wybory samorządowe, bo licytacja, kto da więcej, bo PiS aż nóżkami przebiera, by łyknąć wszystkie województwa i rządzić, rządzić, rządzić. Ciekawe, co jeszcze wymyślą, by kupić sobie głosy. No nic, poobserwujemy i za tydzień podsumujemy :)
Źródło informacji
1. https://wiadomosci.wp.pl/stare-czolgi-t-72-wroca-na-pole-bitwy-brejza-nie-kryje-zdumienia-6299111148857473a
2. http://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,23952672,ludzie-z-tego-pgr-u-dali-rade-po-1989-zalozyli-spolke.html
3. http://lublin.wyborcza.pl/lublin/7,48724,23967179,antysemicki-atak-na-biskupa-i-rabina-wypalowac-tych-dwoch.html
4. http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,23981276,zakrzowek-92-ary-salwatorianow-wsrod-dzialek-wylaczonych-z.html
5. http://lublin.wyborcza.pl/lublin/7,48724,23980484,wojewoda-o-marszu-rownosci-to-zboczenia-dewiacje-i-wynaturzenia.html
6. https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/drenaz-budzetu-skladki-od-firm-pojda-na,208,0,2416848.html
7. https://lubuskie.onet.pl/sedziowie-z-gorzowa-skarza-do-krs-slowa-kaczynskiego-o-ojkofobii/308tytx
8. https://www.wprost.pl/kraj/10157064/ojciec-prezydenta-skomentowal-rozmowe-andrzeja-dudy-z-donaldem-tuskiem.html


Tamara Olszewska

piątek, 28 września 2018

GMO, gender i zgroza w Wydminach.

"Promieniowanie ciemnej materii". Fot. KŁ.
Niedaleko od wsi, w której mieszkam, w gminie Wydminy na Mazurach ma powstać elektrownia słoneczna oparta na fotowoltanice, czyli używając popularnej nazwy na ogniwach słonecznych. No i co? Tylko się cieszyć, będzie prąd z elektrowni, która nie kopci, nie dymi, nie hałasuje. Najbardziej czysta energia, jaka może być.

Ale nie. Związanie ze środowiskiem miejscowego PiS-u aktywiści zbierają podpisy pod protestem. Podobno zgroza, zniszczenie środowiska i uciążliwość dla wszystkich.

A oto list a bzdur, które są głoszone (w nawiasach moje wyjaśnienia):

1. Promieniowanie wnika do ziemi (ogniwo fotowoltaniczne nie emituje żadnego promieniowania).

2. Wykorzystywane w ogniach płyny są toksyczne i zatrują środowisko (w ogniwach fotowoltanicznych nie ma żadnych płynów. Są one zbudowane z półprzewodników, czyli kryształów ciała stałego, np. krzemu lub selenu. Krzem jest podstawowym składnikiem piasku, kamieni i szkła).

3. Płyny, którymi się myje ogniwa zatrują środowisko (myje się takimi samymi płynami jak okna w domu lub samochodzie. Nie są one szkodliwe. Nie myje się tych ogniw codziennie, tylko co jakiś czas).

4. Od powierzchni wielu ogniw będzie "straszny odblask", wręcz oślepiający (powierzchnia ogniwa jest czarna, nie odbija światła - dlatego, że nie odbija jest czarna).

Nie wiem jakie jeszcze bzdury wymyślą. W poprzednich latach przeżyliśmy już kampanię przeciw elektrowni wiatrowej. Wiatraki miały "strasznie szumieć" i "powodować raka mózgu". Nie szumią (chyba, że jest potężny wiatr, ale wtedy szumią nawet drzewa), a o przyczynę raka mózgu podejrzewałbym bardziej niemyślenie (oczywiście żartuję).

Czekam na teorię, że fotowoltanika powoduje gender, GMO i ptasią grypę. Poziom głupoty i nieuctwa sporej części naszego społeczeństwa czasami zdumiewa. Pamiętam demonstrację przeciw GMO w Warszawie, na której w roli ekspertów od genetyki wystąpili Edyta Herbuś, Michał Piróg i Doda. Tutaj ekspertami od fizyki i energetyki są działacze PiS-u.

Ręce opadają z szelestem.

Krzysztof Łoziński

czwartek, 27 września 2018

Jechałam rowerem po gliwickim rynku - a tu pan Gowin

Jechałam rowerem po gliwickim rynku - a tu pan Gowin popiera lokalnych kandydatów. Podeszłam, posłuchałam. Było o imigrantach. Porozmawiałam. A teraz piszę list :). I zapraszam na wspólne wakacje...

Kochany Panie Jarosławie Gowinie.

Nie ukrywam, z wielką przyjemnością słuchało mi się na gliwickim rynku Pana słów o Polsce Jagiellonów, która była wielokulturowa i wielowyznaniowa. Świetny punkt wyjścia do rozmowy o tym, jak samorządy mogą otworzyć się na uchodźców (vide Jacek Jaśkowiak w Poznaniu).

Po konferencji zagadnął mnie Pan (bo przy kamerach nie dopuszczono mnie do zadania pytania) więc pociągnęłam wątek wielokulturowej tradycji Polski w kontekście obecnego kryzysu migracyjnego, ale mam niedosyt po naszej krótkiej rozmowie. Bardzo mi smutno, że nie przyjął Pan zaproszenia na kawę, by kontynuować tak mile rozpoczęty temat i uzgodnić pewne FAKTY na temat uchodźców. Może następnym razem? :)

Tymczasem - zbierzmy to, co sobie powiedzieliśmy podczas krótkiej tej naszej rozmowy i co udało mi się wyjaśnić i skorygować Pana błędne dane. Dopiszę też kilka faktów, których już nie dał mi Pan okazji rozwinąć, ucinając naszą - merytoryczną i opartą na faktach niestety tylko z mojej strony - rozmowę.

No to tak:

1. Powiedział Pan, że "przecież" nie możemy przyjąć tych milionów uchodźców - z naciskiem na to, że to są jakieś naprawdę przygniatające miliony.

FAKTY. Spokojnie. Tych milionów nie ma tyle, ile Pan sobie wyobraża. W poszukiwaniu azylu w 2015 przybyło JEDEN milion osób, kiedy był najwyższy "pik" migracyjny. Przez kolejne lata do dziś - nie doszliśmy jeszcze do drugiego miliona:

2014 - 216 054 osób
2015 - 1 015 078
2016 - 362 753
2017 - 172 301
2018 do 26 września (świeżutkie dane) - 85 454 osób.
Źródło - dane UNHCR: https://data2.unhcr.org/en/situations/mediterranean

Jak Pan widzi, tendencja jest spadkowa. Liczby nie kłamią.

Po drugie - nie mówię, że mamy w Polsce przyjąć dwa miliony. Zacznijmy od tych 7 tysięcy, co do których zadeklarowaliśmy sie DOBROWOLNIE (wbrew kłamstwom Pana kolegów z rządu) w 2015 r. Wychodzi JEDNA czteroosobowa rodzina na gminę. Serio przerasta nas to? To słaba ta Polska, oj słaba... Nas na Bliskim Wschodzie podczas II wojny przyjmowano, mojego pradziadka na przykład. Pewnie i kogoś z Pana rodziny. Mówię o blisko 120 tysiącach osób. Przy kawie mogę rozwinąć temat, bo to ciekawa historia, tylko niech Pan ode mnie następnym razem nie ucieka, kiedy zacznę mówić o liczbach i faktach.

DWA MILIONY na Europę - mówimy o migrantach z wielu krajów Afryki i Azji.

Czy to dużo? Ile to jest - 2 miliony? Hmmm... Czas teraz na refleksję porównawczą: czymże jest ta liczba 2 mln z wielu krajów wobec liczby 2,5 mln migrantów z jednego kraju? O czym mówię? O emigrantach z Polski . Stan na 2016 rok - z kraju wyjechało ok. 2,5 mln (GUS - https://bit.ly/2ObllYB). I co, "zalali" oni Europę? Bo 2 miliony w skali Europy to naprawdę niedużo, panie Jarku. A te 7 tys, które miały trafić do Polski, to jest liczba śmieszna.


2. Rzekł Pan, że ucieczki z Bliskiego Wschodu to jeszcze da się uzasadnić, ale w Afryce nie ma wojen "przecież" i jest bezpiecznie, więc to nie uchodźcy. ZONK

Rozumiem, że nie jest Pan ministrem spraw zagranicznych, ale jednak błagam! Jako człowiek na takim stanowisku powinien Pan wiedzieć o świecie więcej niż pierwsza lepsza aktorka z prowincji spotkana przypadkiem na gliwickim rynku!

Popełnił Pan w tym stwierdzeniu dwa błędy.

Błąd 1:. SĄ WOJNY W AFRYCE. Proszę pogooglać np., Kamerun (dać Panu numer do Franka? Zamordowali mu rodziców i 6-letniego brata, a jego wcielili siłą do armii. Chrześcijanin. Uciekł), Somalia (Fatima, muzułmanka, nie ma telefonu komórkowego, sorry.)...

Błąd 2: DEFINICJA UCHODŹCY NIE ZAWIERA SŁOWA "WOJNA".

Dzięki temu też i Polacy za komuny przyjmowani byli w Europie JAKO UCHODŹCY .

Nie musi być wojny. "Wystarczy" np. organizacja terrorystyczna, jak Boko Haram (m.in. w Nigerii. Mój kolega może Panu opowiedzieć, jak siłą wcielają chłopców do armii terrorystycznej) lub jakiekolwiek inne prześladowanie z powodów religijnych, politycznych czy z przynależności do określonej grupy społecznej (np. bycie homoseksualistą. Przy okazji - pozdrowienia od kolegi z Maroka).

W Iranie też nie ma wojny, a uchodźcy są. Dlaczego? Opowiem przy kawie . Albo Pan sobie sam wygoogla i nie będzie więcej rozpleniał bzdur. Wybór pozostawiam Panu .

3. Jak zaczęłam Panu wymieniać kraje, w których JEST wojna, i skąd uciekają ci ludzie, zaskoczył mnie Pan argumentem, którym posługują się licealiści, że młodzi mężczyźni nie powinni stamtąd uciekać, tylko walczyć o swój kraj. Licealistom wybaczam ignorancję, ale Panu? Panie Jarosławie! Litości!

OK, wytłumaczę Panu, jak tłumaczę licealistom:

My w Polsce mamy w pamięci doświadczenie wojny, w której wrogami byli "ci z zewnątrz" - Niemcy i ZSRR. Wróg jest z zewnątrz, "bij wroga". Natomiast to, co jest w Kamerunie czy w Syrii, Jemenie, to WOJNA DOMOWA. A oznacza to, że władze kraju zabijają SWOICH WŁASNYCH obywateli.

Więc mój kolega, Omran, drobny przedsiębiorca, miał do wyboru: wstąpić (lub być siłą wcielonym) do armii rządowej, by zabijać swoich sąsiadów, lub wstąpić do jednej z grup rebelianckich lub być wcielonym przez terrorystów, by... również zabijać swoich sąsiadów. Dać Panu numer do Omrana, żeby Pan mu doradził, do której armii miałby wstąpić?

Oczywiście, miał jeszcze trzecie i czwarte wyjście: mógł pod byle zarzutem trafić do więzienia Asada, gdzie "znikają" ludzie, jak np. młodszy brat Palestynki Amal - polecam video: (proszę nie oglądać przy wnuku https://www.youtube.com/watch?v=-QM9iDFrNEY, albo to - generalnie pełno tego w arabskim youtubie: https://www.youtube.com/watch?v=DNv62w7ZdOQ) lub być bohaterem jednego z poglądowych filmików, jakie uwielbiają kręcić terroryści na temat "co Cię spotka, jeśli będziesz współpracować z rządem". Zdradzę Panu tajemnicę. Jednej z tych 4 opcji Omran doświadczył...

Ale mogę też dać Panu numer do Jonatana z Kongo. Myślę że z chęcią wysłucha Pana rady, jak miałby skutecznie walczyć o swój kraj. Tam od 18 już lat rządzi prezydent Kabila. Konstytucja nie pozwala mu więcej kandydować. Ale rozstać się z władzą jest trudno. Wiec co robi taki prezydent, który ma pod sobą wszystko - policję, wojsko? Nie nie, wcale nie będzie zmieniał Konstytucji. Za dużo zachodu. Po prostu nie ogłasza wyborów. Od 2 lat. I co mu zrobisz?

Tata Jonatana zginął podczas demonstracji w stolicy. Kabila otworzył ogień do protestujących, a biura partii opozycji otoczył i podpalił. Konkurs: Gdzie zginął tata Jonatana?

Tata był działaczem opozycji. Spłonął żywcem.Za co? Aaaa, walczył o swój kraj.

3 miesiące później znów odbyły się demonstracje - wziął w nich udział Jonatan i dwóch młodszych braci (18 i 19 lat). Aresztowani, więzieni, torturowani. Jakie rady ma Pan dla Jonatana? Jak walczyć o swój kraj? Dam Panu numer, przekaże Mu Pan?

Tyyyle wątków nam się urodziło, a Pan uciekł do limuzyny...

Mam chociaż nadzieję, że spełni Pan moją prośbę i nie będzie więcej mówił nieprawdziwych rzeczy, OK?
I koniecznie zapraszam na kawę - jest tyyyyle do wyjaśnienia. Bo bardzo jest mi wstyd, gdy przedstawiciel naszego polskiego rządu ma takie braki informacyjne i bazuje na tak nieprawdziwych danych. Ajajaj.

A właściwie Panie Jarosławie to darujmy sobie kawę. Mam inną propozycję.ZAPRASZAM PANA OFICJALNIE NA WSPÓLNY WYJAZD NA KILKA DNI NA LESVOS. Po wyborach oczywiście. Pozna Pan osobiście uchodźców z obozu Moria, będzie Pan mógł udzielić im dobrych rad, posłuchamy ich historii, dowiemy się o świecie, o sytuacji politycznej, zrozumiemy jakieś mechanizmy geopolityczne. Zobaczymy czy są straszni i oceni Pan, czy powody ich przybycia do Europy są zadowalające i wystarczające. Proooooszę!

Proszę się nie obawiać, ja stawiam! Serio. To nie żart. To poważna propozycja.

Pozdrawiam,

Dziewczyna w kaszkiecie.

Alina Czyżewska