wtorek, 31 maja 2016

Paraliżując Trybunał Konstytucyjny PiS może czynić bezprawie, poza konstytucją i wolą obywateli

Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 9 marca 2016 roku stwierdził, że ustawa z 22 grudnia 2015 roku, tzw. „naprawcza” uchwalona przez PiS, jest niezgodna z Konstytucją. Potwierdziła to Komisja Wenecka. PiS nie uznaje wyroków TK i podważa jego legalność. Konstytucja, określa Rzeczpospolitą Polską jako państwo demokratyczne.

Spór o TK nie jest li tylko polityczny. Jeśli nie ma Trybunału Konstytucyjnego, a dziś jest sparaliżowany, to znaczy, że nie ma konstytucji. Dla rządzących to stan idealny – mogą uchwalać co chcą, bezprawnie, poza konstytucją, wbrew prawom i woli obywateli.

Bez naiwności, Jarosław Kaczyński jest szefem państwa i ma do dyspozycji premiera, rząd, większość parlamentarną i prezydenta. Czwartym filarem rządu PiS jest propaganda. To genialna machina. Wizja państwa J. Kaczyńskiego i całkowicie mu uległej partii, kłóci się z demokracją, idzie w kierunku jego osobistej dyktatury. To wizja głęboko skłócona ze standardami Unii Europejskiej, sprzeczna z podstawami polskiej racji stanu. "To się nazywa totalitaryzm. Mam nadzieję, że społeczeństwo się ocknie. (..) to jest bardzo poważne zagrożenie dla Polski" - przekonuje prof. Andrzej Zoll.

Grazyna Binek‎

Subiektywny przegląd prasy - 31.05.2016

Mijają godziny, tygodnie, miesiące, a PiS wciąż nam się po życiu plącze. To co, hop szklanka piwa i na prasówkę zapraszam :)

1. Wreszcie doczekał się Macierewicz wielkiego sukcesu. Dogadał się z NATO i będziemy mieć aż cały jeden batalion, który będzie nas chronił przed brzydkim Putinem. Teraz to nie straszna nam żadna inwazja ze Wschodu. Kiedy dołożymy do tego nasze wojsko, które od pewnego czasu intensywnie ćwiczy marsze pielgrzymkowe i trafne strzały modlitewne oraz gwardię złożoną z prawdziwych patriotów to możemy spać bezpiecznie. Rozbawiła mnie argumentacja Macierewicza, który powołuje się na rosnący ekstremizm i przemoc na świecie, nie dostrzegając, że sam ze swoją ekipą przyklaskuje takim postawom w Polsce.

2. Co jakiś czas wybucha w Poznaniu afera pomnikowa. Wyznawcy Polskiej Instytucji Kościelnej usiłują na siłę wcisnąć miastu pomnik Chrystusa, który, nie dość, że olbrzymiasty, to jeszcze paskudny po prostu. Jakoś udawało się miastu wybronić wcześniej przed postawieniem w centrum Poznania tego dzieła, no, ale zmieniło się w Polsce sporo, i nagle Ohydztwo straszy Poznaniaków. Okazuje się, że to wojsko przywiozło figurę, postawiło i szybko zwiało, obawiając się zapewne reakcji władz miasta i tej normalniejszej części mieszkańców. Plotka głosi, że sam Macierewicz przyjedzie na uroczystości poświęcenia. Jak znam życie, to wykorzysta się rocznicę Poznańskiego Czerwca, by poświęcić pomnik Chrystusa, ogłosić apel poległych w zamachu smoleńskim, a jak starczy czasu, to się powie kilka zdań o Czerwcu 1956 i po ptakach. Potem władza sobie wyjedzie, a paskudztwo będzie stało i straszyło ku chwale grupki oszołomów.

3. Biedny ten Duda. Czego się nie ruszy to schrzani, popsuje. Zupełnie niechcący i nieświadomie, podczas wizyty w Norwegii uhonorował Orderem Odrodzenia Polski znanego antysemitę, skrajnego narodowca, niejakiego Kulasa. Sprawę próbuje tłumaczyć Kancelaria Prezydenta, mówiąc, że Kulas dostał odznaczenie za zasługi dla Polski, a nie poglądy. Większego idiotyzmu nie słyszałam. Mogę tylko pogratulować Dudzie współpracowników, bo nie pierwszy raz stawiają swego szefa pod ścianą. Nie dość, że marionetka w rękach prezesa, to jeszcze z idiotami musi pracować. No, ale jak mówi stare porzekadło – każdemu według zasług.

4. Bernadetta Krynicka, ta kobieta od klauzuli sumienia dla fizjoterapeutów i wieszania zdrajców poszła po rozum do głowy. Może prezes wytłumaczył jej, ze limit idiotyzmów posłowie PiSu wyczerpali już na najbliższe 100 lat, bo ukazało się tzw. dementi. Benia broni się, że ktoś wredny wyrwał jej słowa z kontekstu, bo ona tylko odniosła się do aspektu historyczno – kulturowego. Mało tego, skarży się biedulka, że jest ofiarą politycznej nagonki, a ja tak sobie na nią patrzę i myślę, że ona to nawet do dojenia krów by się nie nadawała, a proszę – jest posłem. Wnioski z tego niech każdy sam sobie wyciągnie.

5. Mała zagadka, uwaga. Z jakiej partii jest polityk, który udzielał się dzisiaj aktywnie u Moniki Olejnik, głosząc wpływ klauzuli sumienia na podejście do Kobie w ciąży? Jeśli ktoś zgadł, że z PiS to gratuluję poprawnej odpowiedzi. Nie pomógłby kobiecie, która zaszła w ciąże w wyniku gwałtu, nawet gdyby to była 12 letnia dziewczynka, bo psim obowiązkiem jest rodzić, rodzić, rodzić . Któż to taki elokwentny? Marszałek Senatu Karczewski. Nie muszę Wam mówić, czego bym mu życzyła, gdyby mężczyźni zachodzili w ciążę, prawda?

6. Sporo ostatnio mówi się, by 4 czerwca był świętem narodowym. Oczywiście nie zgadza się z tym Sasin podkreślając, że mamy tych świąt od groma i trochę (3 maja i 11 listopada). Jedynym dniem, który zasługuje, by je święcić to 10 kwietnia, jednak jest elastyczny i nie upiera się, by był to dzień wolny. W pełni się z nim zgadzam. 4 czerwca 1989 roku to pikuś w porównaniu z dniem zbrodni smoleńskiej. Bo co tam znaczy, jakaś demokracja?
*
Uważam, ze powinien powstać nowy kierunek studiów – PiSologia stosowana, nie wydumana. Trzeba naprawdę, wielkiej wiedzy, empatii , by zrozumieć pseudologię myślenia dominanta politycznego, jakim jest PiS. Ciekawe, co jutro wymyślą :)

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1.http://wyborcza.pl/1,75398,20159796,macierewicz-po-spotkaniu-ze-stoltenbergiem-batalion-nato-bedzie.html
2.http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,20158671,jakby-malo-figur-chrystusa-bylo-w-poznaniu-ostro-o-najbrzydszym.html#BoxNewsImg
3. http://wyborcza.pl/1,75398,20158573,msz-prowadzi-sledztwo-w-sprawie-odznaczenia-przez-prezydenta.html
4.http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20157421,zdrajca-powinien-wisiec-na-stryczku-z-takich-slow-trudno.html#BoxNewsLink
5.http://www.rp.pl/Prawo-i-Sprawiedliwosc/160539860-Karczewski-Nie-pomoglbym-zgwalconej-12-latce.html
6.http://www.rp.pl/Prawo-i-Sprawiedliwosc/160539875-RZECZoPOLITYCE--Jacek-Sasin-10-kwietnia-powinien-byc-dniem-pamieci.html

Rozpoczynają się strajki...


Marsze uliczne i manifestacje to był wczesny sygnał ostrzegawczy, że coś źle się dzieje. PiS zlekceważył te sygnały. Teraz rozpoczynają sie strajku. Bo kolejne grupy zawodowe mocniej odczują negatywne skutki nieprzemyślanych działań. Tandetna propaganda rodem z komunizmu nie pomogą.
Od kilku dni trwa strajk pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka. Nie dowiecie się jednak o nim zbyt wiele z tzw. mediów narodowych, gdyż milczą o proteście jak zaklęte. Jak zawsze przy protestach pielęgniarskich idzie o to, że pielęgniarki mają za dużo pracy, a zarobki otrzymują marne.

Roch Protazy

poniedziałek, 30 maja 2016

Poznańska Pyra i Trzej Muszkieterowie

Najpierw pojawił się Norbert Nowacki. Któregoś dnia postanowił zrealizować jedną ze swoich pasji i uruchomić radio internetowe. Była niezła muzyka, dobre komentarze polityczne i wywiad dla Newsweeka (nr 42/2015). To wtedy zadeklarował, że jeśli wybory parlamentarne wygra PiS to nie zamierza biernie się temu przyglądać. PiS wygrał i w odpowiedzi na pierwsze szaleństwa powstał KOD. Norbert staje się jednym z KODków i rozwija swoje radiowe skrzydła. Nawiązując do elementu, który był noszony w stanie wojennym, radio przyjmuje nazwę Opornik i 1.12. 2015 rusza na podbój naszych serc.

W dniu urodzin Norberta dołącza do niego Andrzej Niemczuk, którego głos ma już swoje fanki, bo ależ elektryzujący i męski  Panowie świetnie współpracują, potrafią się dogadać i efekty tego stają się widoczne. Oferta publicystyczna się rozszerza. Coraz więcej rewelacyjnych pomysłów, felietony, wywiady. Kolejny wywiad dla Newsweeka. Zaczynają garnąć się ludzie, by pomóc, dorzucić coś od siebie. Zaczyna się dziać.

W lutym pojawia się trzeci Muszkieter, Leszek Konieczny. Szalona głowa, olbrzymia pasja. To on jeździ w teren przywożąc ze sobą wywiady m.in. ze S. Niesiołowskim, R. Giertychem, R. Kaliszem czy R. Petru. Wywiad z Bogdanem Borusewiczem jest na wyłączność, a to powód do dum dla ekipy Opornika. Leszek nie spoczywa na laurach. Wciąż na przyspieszonych obrotach tylko patrzy, kogo jeszcze dopaść, z kim porozmawiać, by nam, KODkom zrobić przyjemność.

Chłopaki działają zgodnie z zasadą Muszkieterów – wszyscy za jednego, jeden za wszystkich. Są jednym mózgiem, motorem napędowym. Tworzą, animują, prezentują, istne szaleństwo. A wszystko to dla Nas, dla KODu. KOD bez Opornika? Niemożliwe. To nasze radio, pierwsze, tak bardzo KODowskie. Jestem pewna, że jak już raz tam zajrzycie to żadna siła Was nie wyciągnie. KODki Kochane, zapraszam w imieniu Chłopaków :) www.radioopornik.eu

Tamara Olszewska



Subiektywny przegląd prasy - 30.05.2016


Kochaj PiSowca swego jak siebie samego. To powinien być punkt nr 1 polskiego Dekalogu, bo PiS rządzi, PiS radzi, PiS nikomu nie wadzi. No to popatrzmy, jak im to rządzenie wychodzi. Zapraszam :)
1. Hazardujesz sobie w Internecie? To korzystaj z okazji, bo niedługo będzie szlaban. W ramach troski o dobro narodu rząd chce utworzyć Rejestr Niedozwolonych Stron, by nielegalny hazard nie ogarniał umysłów i nie drążył kieszeni naiwnych Polaków. W rzeczywistości chodzi o coś zupełnie innego. Kasa, ta kasa, która ma wpływać do budżetu państwa, by wspomóc program 500 plus. Jestem ciekawa, gdzie jeszcze sięgną macki rządowe, by tylko utrzymać płynny przepływ gotówki z budżetu do kieszeni rodziców ukochanych przez PiS dzieciaczków. A może nas opodatkować? Taka złotówka od każdego powinna pomóc.
2. Czyżby rzeczywiście nadchodził czas kolejnej schizmy? Coraz wyraźniej widać, że Polska Instytucja Kościelna odchodzi od Kościoła Rzymsko Katolickiego, podważa autorytet papieża i coraz mocniej ulega demagogii, politykierstwu oraz mowie nienawiści. Jej wyznawcy przechodzą samych siebie, byle tylko zaistnieć w sferze publicznej, przekonując, udowadniając swoje racje. Racje, które dla każdego myślącego są stekiem bzdur. Prezes skupia po cichu już tyle funkcji w swoich niedużych rączkach, że warto byłoby mu dowalić kolejną fuchę. Papież Polskiej Instytucji Kościelnej, jak to pięknie brzmi, prawda? Franciszek nie będzie mógł się już przywalać i żądać posłuszeństwa, duchowni będą mogli brać udział w wyborach i spokojnie zgarniać tyle kasy, ile tylko głupia władza da, wierni wreszcie poczują się docenieni i cierpliwie poczekają na nagrodę Pana za prezentowany system nowych „wartości moralnych”. Cześć wam i chwała. Alleluja i do przodu.
3. Prezydent Duda może się wreszcie wykazać. Jako jednoosobowa kapituła może nadać Order Orła Białego Joannie Strzemiecznej – Rozen, szefowej TVP3 w Gdańsku. Kobieta zasłużyła na najwyższe odznaczenie wieszając Krzyż w swoim gabinecie. Tę „perłę roku 2016” wsparł swoją godnością arcybiskup Głódź, a jego rangę podniósł obszerny artykuł, relacjonujący punkt po punkcie owe wiekopomne wydarzenie. No dalej Duda, nie ociągaj się, przypinaj Order na błogosławioną pierś , a polski kościół niech już występuje o beatyfikację. Tylko do kogo????
4. Podkomisja smoleńska ma pełne ręce roboty. Właśnie buduje sobie model Tupolewa, a wiadomo, że to praca na długie tygodnie. Ileż modeliny, patyczków i drucików trzeba będzie zakupić. Podziwiam tę determinację. Ekspert podkomisji, pan Binienda już ogłosił, że NASA przebada samolocik, by pomóc rozwiązać tajemnicę stulecia. NASA odżegnuje się od tego pomysłu, ale pewnie kłamie jak z nut, bo nasi geniusze wiedzą, co mówią. Jestem pewna, że w opracowaniu końcowym znajdzie się oświadczenie NASA, potwierdzające tę zbrodnię niesłychaną i wskazujące winnych zamachu. Może tylko na samym dole znajdzie się informacja, że pod skrótem NASA ukrywa się Nasza Agencja Słusznej Akceptacji, czyli po cichutku utworzona kolejna instytucja pisowska. A że Polak nie czyta tego, co maleńkim drukiem zapisane, to w świat pójdzie informacja jak to amerykańska NASA pomogła odkryć spisek i zamach. I tak trzymać.
5. Przed chwilą w telewizji produkował się minister Radziwiłł, wyraźnie zdegustowany strajkiem brzydkich pielęgniarek w CZD. Wredne baby po prostu. Chce im się dużej kasy i komfortu w pracy, a tutaj zagrożone jest zdrowie i bezpieczeństwo dzieci. Jakaż piękna manipulacja sumieniem społecznym. Skąd ja znam te techniki rozgrywania jednymi przeciwko drugim. Jakby nie było musimy pamiętać jedno. Wszystkiemu winne jest PO, a pielęgniarki siedzą na kasie i w głowach im się po prostu przewraca. I tyle w temacie.
6. Bój o przejęcie władzy sądowniczej we własne łapki trwa. Sędziów stawia się pod ścianą, wymuszając wręcz na nich przyjęcie określonych postaw. Można to ująć krótko – chcesz mieć pracę to stań po właściwej stronie. W kancelarii Dudy zalegają wnioski o nominacje sędziowskie, trwają prace nad rozwiązaniem Krajowej Rady Sądowniczej, manipuluje się wiekiem emerytalnym, by wywalić niewygodnych sędziów z Sądu Najwyższego. O uzależnieniu od PiSu TK już nie wspominam. Ziobro czuje się jak ryba w wodzie, choć nie dostrzega, że bardziej przypomina jakiegoś glona niż rekina. Oj przyjdzie czas, a niezłą czkawką odbiją mu się te jego pomysły. Oby tylko ten czas przyszedł jak najszybciej.
*
I co? Po długim weekendzie leniuchowania wracamy wreszcie do życia? Adrenalinka rośnie, krew płynie żwawiej? Bardzo dba o nas władza, byśmy byli bardziej aktywni emocjonalnie, prawda? Ja im za to nie podziękuję, a Wy? Do jutra :)
Tamara Olszewska
Źródło informacji
1.http://wyborcza.pl/1,75398,20152436,rzad-chce-utworzyc-rejestr-niedozwolonych-stron-i-zmusic-dostawcow.html
2.http://opinie.newsweek.pl/biedny-katolik-patrzy-na-franciszka,artykuly,386485,1.html
3.http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35636,20150356,arcybiskup-glodz-poswiecil-krzyz-w-gabinecie-dyrektor-tvg-przelomowe.html
4.http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,20151947,nasa-pomoze-zbadac-katastrofe-smolenska-mamy-odpowiedz-komisji.html#MT
5.http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/294693-minister-radziwill-mz-i-obecny-rzad-nie-ma-nic-wspolnego-z-sytuacja-cdz-za-rzadow-po-dlug-centrum-urosl-trzykrotnie
6.http://wyborcza.pl/1,75398,20151637,sedzia-zurek-sadny-dzien-dla-sadow-coraz-blizej.html

niedziela, 29 maja 2016

sobota, 28 maja 2016

Marsze, pikniki i koncerty odbędą się w kilkudziesięciu polskich miastach.


W Weekend Wolności, czyli 4 i 5 czerwca, Komitet Obrony Demokracji organizuje w całej Polsce święto z okazji rocznicy pierwszych wolnych wyborów. Marsze, pikniki i koncerty odbędą się w kilkudziesięciu polskich miastach. Byli polscy prezydenci - Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski - pójdą na czele marszu w Warszawie.


Pikniki Wolności zorganizują m.in. Bielsko-Biała, Częstochowa, Kielce, Koszalin, Kraków, Legnica, Łódź, Opole, Oświęcim, Wrocław, Szczecin, Toruń, Bydgoszcz, Włocławek, Gdańsk, Leszno i Rzeszów, Człuchów i Puszczykowo.

 - Przy Okrągłym Stole Polacy rozmontowali komunizm, a 4 czerwca 1989 przeprowadzili wybory. Powołali pierwszy niekomunistyczny rząd, wyznaczyli drogę do wolności i demokracji w tej części Europy. Data ta budzi dumę wszystkich polskich demokratów. To nasze święto - pisze Jarosław Kurski, pierwszy zastępca redaktora naczelnego 'Gazety Wyborczej', która patronuje uroczystościom. Chcemy, żeby 4 czerwca był świętem państwowym. Świętem wszystkich Polaków, tak ceniących wolność i demokrację.

Dlaczego ten dzień jest dla Ciebie ważny? Jakie wartości uosabia? A może sam głosowałeś 4 czerwca 1989? Kto był Twoim kandydatem? Jak zareagowałeś na wyniki? Napisz do nas. Wasze listy, podpisane imieniem i nazwiskiem opublikujemy na wyborcza.pl. Czekamy na Wasze wspomnienia: listy@wyborcza.pl

 Cały tekst: http://wyborcza.pl/10,82983,20147017.html#ixzz49xt0MFCR

Zapraszamy także z wypowiedziami na nasz blog

Stanisław Czachorowski

Teraz za wszystko winien jest KOD ?

Media sympatyzujące z PiS i narodowcami rozpoczęły kampanię pod hasłem: próby zamachów terrorystycznych to efekt działalności KOD, "Gazety Wyborczej", opozycji, TVN oraz mediów Axela Springera.

Czwartkowe "Wiadomości" powiązały próby zamachu na jeden z warszawskich komisariatów z Komitetem Obrony Demokracji i opozycją. Punktem wyjścia była nieoficjalna informacja Radia RMF FM, że trzej mężczyźni działali z pobudek politycznych.

Informacje na temat tych młodych chłopaków są jednak takie, że czują się raczej anarchistami. Ta sama stacja radiowa podała, że z kolei bomber z Wrocławia - wedle sąsiadów - był spokojnym obywatelem o prawicowych poglądach, który regularnie chodził do Kościoła. I tego już "Wiadomości" nie podały.

Portal Fronda.pl też wiąże próby zamachów z KOD, podobnie jak publicysta tygodnika "Do Rzeczy" Rafał Ziemkiewicz, który na Twitterze napisał do KOD i mediów krytycznych wobec PiS: "Wasze szczucie nie idzie marne".

Jednym słowem machina propagandowa PiS buduje taką oto opowieść: kto krytykuje PiS, ten wzywa do przemocy. Głoszenie tego typu poglądów ma w sobie subtelność walenia cepem. To tak jakby za czyn wrocławskiego bombera obarczać Kościół: tak jest to głupie.

Po stronie krytyków PiS zdarzają się niemądre wypowiedzi, zdarzają się skandaliczne wpisy internautów przeciwko PiS. Ale KOD konsekwentnie się od nich odcina, nawołuje do spokoju. I tępi radykalne hasła na swoich demonstracjach.

Tymczasem po drugiej stronie to nie anonimowi internauci, lecz sam Jarosław Kaczyński razem z Joachimem Brudzińskim krzyczą na demonstracji, że uczestnicy marszu KOD to "komuniści i złodzieje". I w ogóle nie przychodzi im do głowy sumitować się, tak jak to robią liderzy KOD.

Na demonstracji PiS jej uczestnicy nieśli zdechłego lisa, sugerując, że życzą śmierci Tomaszowi Lisowi. Kibole wywiesili transparent z napisem " KOD, Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik i inne ladacznice - dla was nie będzie gwizdów, będą szubienice!".

(...)

Warto dostrzec te proporcje. Warto wiedzieć, do czego zmierza ta ofensywa medialna: do uciszenia tych wszystkich, którzy krytykują PiS. I do zwalenia winy na opozycję, w razie gdyby doszło do jakiegoś nieszczęścia. Aby nikt przypadkiem nie rozliczał służb z ich nieudolności, bo wiadomo: kiedyś mieliśmy przysłowiową "winę Tuska", teraz wszystko jest "winą KOD".


Dominika Wielowieyska



Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,20142664,kto-podklada-bomby-to-oczywiste-kod-media-i-opozycja.html#ixzz49wIGpju3

piątek, 27 maja 2016

Beata Szydło i krótka historia "Targowicy"


Obłuda PiS jest porażająca. Wystarczy posłuchać co mówili i mówią.

Roch Protazy

Subiektywny przegląd prasy - 27.05.2016

Jak PiS się spisuje, każdy widzi. Zapraszam więc na prasówkę, pokazującą utrwalające się w Polsce zmiany na gorsze, które aż tylu się podobają. Sama już nie wiem, czy to wynik zaćmienia umysłu czy bezkrytycznego kochania, czas pokaże. No to lecimy

1. Władza dopieszcza na każdym kroku ksenofobów, co przynosi bardzo wymierne efekty. Zerowa reakcja na język nienawiści, przyklaskiwanie wrzaskom nawołującym do Polski dla Polaków staje się powoli normą. Trudno więc dziwić się grupie przedszkolaków, które w poznańskim barze przeżyły chwile grozy na widok człowieka o nieco innym wyglądzie. Był strach, był płacz i jakże słuszna postawa przedszkolanki, która poprosiła „arabopodobnego” do opuszczenia lokalu. Może warto zaprosić dzieciaki wraz z opiekunkami na spotkanie z parlamentarzystami PiSu, wręczyć im jakąś nagrodę za reakcję na inność, machnąć pamiątkowe zdjęcie i objąć specjalną troską, co by się materiał na „prawdziwych Polaków” nie zmarnował?

2. Biedni polscy narodowcy. Na gwałt potrzebują autorytetu historycznego, który wesprze ich poglądy i rację bytu. Wybór padł na rotmistrza Pileckiego, którego pamięć zaczyna nurzać się teraz w odmętach polskiego nacjonalizmu. Władza go kocha, narodowcy maszerują z jego imieniem na ustach, a rodzina Pileckiego powoli dostaje szału. Panowie spod znaku łysej pały, może warto zapoznać się z życiorysem rotmistrza, ale tak dokładnie?

3. „Wiadomości” niechlubnej stacji telewizyjnej dwoją się i troją, pokazując narodowi, że wróg się czai. Ustawa antyterrorystyczna przebiera niecierpliwie nóżkami, by wreszcie wkroczyć w życie, by ogarnąć całą Polskę pisowskim rozumieniem bezpieczeństwa, spokoju i pokoju. Trzeba tylko przekonać Polaków, że zagrożenie jest realne, ciemna twarz nadchodzi, a i w kraju wielu takich, co to są niebezpieczni. No i popatrzcie, nagle bomba we wrocławskim autobusie, jakaś próba zamachu na warszawski komisariat. Trzeba jeszcze tylko niedowiarkom pokazać paluchem, kto za tym stoi i już będzie można zyskać aprobatę dla wypieszczonej ustawy. Ars fantastica dziennikarzy „Wiadomości” ścięła mnie z nóg. To KOD, KOD za tym stoi. Wychodzi na to, że Mateusz Kijowski osobiście pewnie prowadzi szkolenia z zakresu konstrukcji bombek, a wszystkie KODki to członkowie organizacji anty. Ciesz się więc narodzie z nowej ustawy, Bóg i PiS nas ochronią przed nadciągającym złem (patrz – KODem).

4. Nieźle musi się nakombinować rząd, by znaleźć kasę na program 500 plus. Plotka głosi, że ratunkiem może okazać się przejęcie OFE, położenie łapy na wszystkich funduszach emerytalnych i już można doić. Pieniądze dla dzieci się znajdą, rodzice będą nadal kochać PiS, a że się nieco uszczknie przyszłym emerytom to żaden problem. Emerytury będą i tak głodowe, więc nieco w tę, nieco w drugą stronę to już bez różnicy. Najlepiej byłoby, gdyby przyszli emeryci zaczęli ostro wymierać, nawet już teraz. W końcu umarłym pieniądze niepotrzebne, a te maluszki to przyszłość pisowskiego narodu. Może jakiś projekt eutanazji ludzi po 60tce?

5. Czarne chmury wciąż kłębią się nad głowami przywódców narodu. Nie dość, że UE męczy ich jakimś „wydumanym” problemem z TK to teraz czepia się jeszcze o nieprawidłowości związane z biopaliwami i depozytami bankowymi. A mnie się gębusia śmieje, bo znowu dostanę na tacy jakiś „rewelacyjny” pomysł rozwiązania problemu, który wpłynie pozytywnie na wielkość moich oczu, usprawni porządki domowe, bo wiadomo, że nerwy to najlepszy motor działania, no i będę miała o czym pisać. Idźcie dalej tą drogą pisowscy przyjaciele, bo nuda by była, kochani, nuda straszna.
*
Powiedz mi, kto Polską rządzi, a ja Tobie powiem, kim jesteś. Uczyliśmy się o bohaterach Romantyzmu, Oświecenia czy Pozytywizmu, a teraz mamy Człowieka PiSizmu. I fujjjjj, on mi się nie podoba. Do poniedziałku .

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1.http://wyborcza.pl/1,75398,20141264,przedszkolaki-przestraszyly-sie-polaka-o-ciemnej-skorze-prosze.html
2.http://polska.newsweek.pl/wnuczka-rotmistrza-pileckiego-przeciwko-marszowi-onr,artykuly,386326,1.html
3.http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20141644,wiadomosci-polaczyly-proby-zamachow-z-kod-em-i-opozycja-nawiazano.html#BoxNewsLink
4.http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,20142354,rzad-pieniadze-na-500-plus-wezmie-z-ofe-wielowieyska-jest.html#BoxNewsImg
5.http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/polska-pozwana-do-trybunalu-ue-ws-importu,216,0,2090712.html

Już 10 nieopublikowanych orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego

Od 9 marca, kiedy to sędziowie orzekli o niezgodności z konstytucją nowelizacji ustawy o Trybunale, odbyło się jeszcze dziewięć innych rozpraw. We wszystkich zapadły wyroki. Rząd ich jednak nie publikuje.

- Obywatele nie są bezpieczni, bo Trybunał eliminuje z obiegu prawnego jakiś przepis, a rząd tego nie publikuje – mówi Onetowi konstytucjonalista prof. Marek Chmaj. (czytaj całość)

środa, 25 maja 2016

Wolne miasto Olsztyn !


Nie zagłosuję na Jarka


Nie jestem już żaden smarkacz,
Łeb mam pokryty siwizną.
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo zbyt cię kocham, Ojczyzno!

Niejeden ciężar na barkach
Dźwigałem, znosiłem trudy.
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo dość mam kłamstw i obłudy.

Gdy spytasz mnie, niedowiarka,
Dlaczego? Wyznam ci szczerze:
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo w żadną zmianę nie wierzę.

Skąd wiem, że wybór niedobry?
Nie wierzę w zmiany oblicza,
Bo nie chcę powrotu Ziobry
I teczek Macierewicza.

Bo nie chcę mieć prezydenta,
Co straszy gejem i Żydem,
Co w każdym widzi agenta,
I może zaszczuć jak Blidę.

Na Jarka nie oddam głosu
Za czasy, gdy był premierem,
Za ten upadek etosu,
I koalicję z Lepperem.

Za to, co wciska ludowi,
Na co pozwala i sprzyja,
Za to, co pisze Sakowicz
I głosi Radio Maryja.

Za sieć podsłuchów i haków,
Wydanie walki elitom,
Za to, że skłócił Polaków,
Za IV Rzeczpospolitą.

Dziś w duszy mej zakamarkach
Odkrywam decyzji sedno:
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo nie jest mi wszystko jedno.

Wybaczcie drwinę i sarkazm,
Odporność z wiekiem się zmniejsza.
Nie zagłosuję na Jarka,
Ojczyzna jest najważniejsza.

Wojciech Młynarski


Chcieliście PiSu?


Dwa pierwsze zdjęcia (od lewej) sa autentyczne, trzecie to wizja futurystyczna, pokazująca obecny kierunek dworskiego wazeliniarstwa i kultu jednostki.

Narodzie - sam żeś zgotował sobie ten los. "Polska w ruinie" to nie było hasło wyborcze , to jest program PiSu. I program ten systematycznie wdrażają, co widać, słychać i czuć.

Roch Protazy

wtorek, 24 maja 2016

Już kumam te straszenia Szczerskiego i Kempy...

Aha... Już kumam te straszenia Szczerskiego i Kempy... Czyli jak Unia nie będzie grzeczna i uprze się przy postępowaniu i sankcjach wobec rządzonej przez PiS Polski (a z pewnością to właśnie zrobi jeśli rozmowy z rządem p. Szydło nie przyniosą pożądanych efektów - a nie przyniosą), to pan Kaczyński uzna to publicznie za niebywały chaos, a nasze pokojowe KOD-owskie demonstracje za niebywałe ataki i zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Teraz na chwilę na plan pierwszy wyjdzie prezydent Duda, który rozwiąże parlament i ogłosi stan wyjątkowy (np. w związku z terroryzmem), a potem nie rozpisze wyborów, bo coś tam. To, co się zacznie wtedy dziać, mogę sobie jedynie wyobrażać. Inwigilacja, prokuratorzy, policja i wojsko... rozmowy kontrolowane... 1981 rok jak żywy, dobra, dobra zmiana... I co im kto zrobi? Europa wojska wyśle?!

Pora chyba reaktywować Radio Wolna Europa, prawda? Halo, Monachium, jesteście tam?

Maria Borkowska

4 czerwca - wszyscy dla wolności




O przyczynach katastrofy smoleńskiej oczami pilota

Doczekałem się pięknej, wolnej Polski. Nie chcę jej stracić, o katastrofie smoleńskiej mam prawo mówić. Poświęciłem lotnictwu niemal 50 lat, z czego jako kapitan w liniach lotniczych ponad 30. Przewiozłem bezpiecznie miliony pasażerów od Alaski po Australię, od Tokio i wyspę Guam na środku Pacyfiku po Amerykę Północną i Południową.
W cywilizowanym świecie do kokpitu samolotu wiozącego VIP-ów nikt nie ma wstępu. Dam przykład: w 2013 roku pani kanclerz Merkel leciała ze swą świtą do Indii. Samolotu nie wpuszczono w przestrzeń powietrzną Iranu. Kapitan prawie dwie godziny krążył po stronie tureckiej, po uzyskaniu zgody poleciał dalej. Pani kanclerz dowiedziała się o tym siedem godzin po wylądowaniu. Proszę sobie wyobrazić naszą polityczną gawiedź. Pewnie kapitana wyrzucono by za burtę, a politycy sami wiedzieliby najlepiej co robić.
Od momentu katastrofy pojawia się podejrzenia o spisek na życie prezydenta i zdradę stanu z obcym państwem. O bredniach głoszonych na temat katastrofy można napisać książkę lub nawet kilka. Wspomnę tylko wybrane. Pan minister Macierewicz zaraz po katastrofie twierdził, że Rosjanie na lądowanie premiera Tuska przywieźli w teczce ILS (Instrument Landing System), a na lądowanie prezydenta już nie przywieźli. Dalej Rosjanie nie odpędzili, powtarzam kuriozalne określenie „nie odpędzili”, naszego kapitana i nie zamknęli lotniska. Odpowiem panu ministrowi: ILS waży kilkaset kilogramów. Na lotnisku Okęcie był montowany 4 lata. Specjalnie wyposażony samolot kalibrował go, stabilizował ścieżkę schodzenia i centralną oś pasa. Na lotnisku Modlin instalowano ILS przez 3 lata. Koszt wyniósł 62 mln złotych. Panie Ministrze - kapitana nie odpędza się. To komary lub muchę z czoła można odpędzać. Lotniska nigdy nie zamyka się kapitanom, wyjątkiem jest sytuacja jeśli na pasie stoi inny, uszkodzony samolot.
O lądowaniu lub nie decyduje tylko i wyłącznie kapitan. Pani poseł Kempa biegała po stacjach TV z rewelacją, że przyczyną katastrofy było niezabranie rosyjskiego nawigatora. Kosmiczna bzdura i kompromitacja pani poseł. Ma się to tak, jakby chirurgowi tuż przed operacją przyprowadzono salową i powiedziano, że jeśli pan doktor nie podoła, to ona pomoże przy operacji.
Katastrofę smoleńską mozolnie, przez głupotę, brak wiedzy, chciwość i cynizm, przygotowywała polityczna czołówka PIS. Zaczęło się w 2006 roku za rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego. W czasie publicznego wystąpienia minister obrony z PIS-u zapytany został przez oficerów-pilotów samolotu Tu 154 za Specpułku dlaczego nie ćwiczą na symulatorach. Odpowiedź była następująca i niebywale skandaliczna: „Nie, bo to ruskie symulatory”. Dla mnie powiało grozą i jęknąłem: „będziemy mieli katastrofy”. Nomen omen ten minister zginął w katastrofie smoleńskiej.
Ćwiczenia na symulatorach są niebywale ważne, uratowały wiele istnień i nie do pomyślenia jest, aby z nich rezygnować. Cały świat lotniczy z nich korzysta. Prezesi nawet najbiedniejszych linii lotniczych klną, ale płacą za ćwiczenia swoich załóg. Ogrom głupoty i braku odpowiedzialności powala tu na ziemię. Mogę dać dziesiątki przykładów, ale pozostanę przy swoim doświadczeniu. W mozolnych ćwiczeniach na symulatorze wielokrotnie wraz z załogą zabiłem się. Ale przyszła jeden raz okrutna rzeczywistość. Po 10-cio godzinnym locie, niewiele minut przed lądowaniem na moim lotnisku zrobiło się tragicznie. Mgła do samej ziemi, chmury, widzialność 50 m. Do zapasowego lotniska 800 km a paliwa resztki. Panie Ministrze Macierewicz, nikt mnie nie odpędzał, nikt mi nie zamykał lotniska ale widziałem śmierć w oczach i warunki ponad moje uprawnienia i siły. Myślałem już o straży pożarnej i karetkach. Pierwszy kontakt wzrokowy z ziemią miałem na dziesięciu metrach wysokości, błysnęła zielona lampa progu pasa i centralnej linii. Do portu samodzielnie bez pomocy „Follow me” nie mogłem pokołować. Nie było cudu, tylko wyszkolona załoga po wielu godzinach treningu na symulatorze. Wracający z urlopu w Singapurze, kolega kapitan i mój instruktor, wszedł przed lądowaniem do mojego kokpitu. Natychmiast został wyproszony. Nikt w takiej sytuacji nie może być w kabinie, w odróżnieniu od tego, co nasi politycy urządzili temu biednemu pilotowi pełniącemu funkcję kapitanaTU154. Żałość i rozpacz. Kiedy uderzycie się w piersi? Polityka PIS w imię idiotycznych i partykularnych fobii pozbawiła pilotów Specpułku ćwiczeń w symulatorze, obniżając bezpieczeństwo lotów w tym lotów z najważniejszymi osobami w Polsce. To był wstęp do katastrofy.
Rok 2008. Prezydent Lech Kaczyński wraz z zaproszonymi gośćmi, prezydentami i premierami lecieli do Gruzji przez Azerbejdżan. Gruzja była w stanie wojny z Rosją. Dlatego Pan Prezydent akceptuje taką trasę. W trakcie lotu Pan Prezydent zmienia swoją decyzję i poleca kapitanowi zmianę trasy lotu wprost do Tbilisi. Kapitan odmawia, bo nie zezwalają na to przepisy, ponadto gdyby niezidentyfikowany obiekt pojawił się w strefie działań wojennych mógłby być zestrzelony przez Gruzinów lub Rosjan. Mielibyśmy przez głupotę niebywały skandal międzynarodowy i na sumieniu prezydentów i premierów. Kapitan został obrażony przez Pana Prezydenta, nazwany tchórzem. Po przylocie do Warszawy straszony konsekwencjami. A wystarczyło polecić jednemu z licznych doradców-prawników zajrzeć do prawa lotniczego i naszego AIP. Wtedy kapitan zostałby przeproszony. Nie posądzam o samodzielny, nierozsądny pomysł samego Prezydenta. W samolocie był odcięty od światowych informacji, a newsy podały, że prezydenci Francji i Rosji lecą aktualnie z Moskwy do Tbilisi w asyście myśliwców. Pewnie jakiś usłużny poddał więc panu Prezydentowi przez telefon przednią myśl zmiany trasy lotu. Po tym zdarzeniu pozostało już w Specpułku niewielu doświadczonych pilotów, którzy chcieli latać z prezydentem. Kapitan nie może odmówić lotu, ale może, np. zachorować. To była kolejna cegła przyłożona do katastrofy.
Na lot do Smoleńska w fotelu kapitańskim zasiadł więc pilot nieposiadający w pełni uprawnień kapitańskich jak stwierdziła komisja. Opowiem jak to jest w liniach lotniczych. Na przykład jeśli ważność ćwiczeń w symulatorze przeciągnie się nawet o jeden dzień kapitan odmawia lotu. Kapitan odmówił lotu rano w słoneczny dzień do Wrocławia i z powrotem, bo zapomniano wyposażyć kokpit w ręczną, wymaganą instrukcją, latarkę. Ten młody kapitan miał rację. W tym locie mogło np. nastąpić zadymienie kabiny i ta latarka ratowałaby wszystko – odczyty przyrządów. Składam Jego Magnificencji Rektorowi Politechniki Rzeszowskiej gratulacje. Ten młody pilot od Pana wyszedł, tak jak wielu innych. Dziś latają oni jako kapitanowie w najlepszych liniach świata. Uważam, że gdyby tego młodego pilota Tu154 potraktowano jak w cywilizowanych społeczeństwach, to znaczy uszanowano jego kwalifikacje i decyzje oraz pozostawiono kokpit zamknięty, to po otrzymaniu standardowej informacji o pogodzie z wieży kontrolnej smoleńskiego lotniska i jeszcze bardziej nadzwyczajnej i dodatkowej informacji o godz. 08.24 że „warunków do przyjęcia nie ma”, to kapitan po stwierdzeniu, że na wysokości 100m nie widzi ziemi i pasa, odleciałby ma lotnisko zapasowe lub postawił samolot w krąg. Zgodnie z instrukcją wykonywania lotów. I to jest cała wiedza. Jednak chciwość, zarozumialstwo i cynizm możnych polityków zwyciężyły.
Przed wejściem pasażerów na pokład, honorem i przywilejem kapitana jest witanie najważniejszej osoby wraz z małżonką, czyli pana Prezydenta. Odebrał ten przywilej kapitanowi Dowódca Wojsk Lotniczych – generał Błasik. Po prostu pokazał mu jego miejsce i to, że jest tu nikim – poniżające i podłe. Ja w takiej sytuacji odmówiłbym lotu. Niby niewyobrażalne, ale nie dla tych którzy wiedzą o co idzie, zwłaszcza dla pilotów. Jest to kolejna cegła budująca to nieszczęście. Na 11 minut przed katastrofą kapitan otrzymuje wiadomość że "Pan Prezydent jeszcze nie podjął decyzji co robimy dalej”. To oburzające i paraliżujące oświadczenie. To kapitan ma wiedzieć, co robić i on decyduje! To on odpowiada za życie wszystkich na pokładzie, a nie pasażer, nawet najważniejszy! Kokpit winien być absolutnie sterylny i tylko kapitan może wydawać polecenia. Tam był po prostu bałagan. Nie wiadomo było kto dowodził, kapitan nie był w stanie pozbyć się gości (intruzów) z kokpitu, samolot pędził do ziemi, nic nie było widać poniżej nieprzekraczalnych 100 m. Generał, Dowódca Wojsk Lotniczych zamiast wrzasnąć w tym momencie „do góry!” nawet nie wyrzucił i nie uciszył intruzów – horror.
Pan minister Macierewicz z uporem twierdzi, że załoga zamierzała odejść na drugi krąg. Panie Ministrze, już byli tak nisko że zadziałała instalacja TAWS „Pull up, terrain ahead”. To paraliżująca informacja, każdy pilot natychmiast ucieka do góry, jeśli zdąży. A co robi załoga? Kapitan wycisza sygnalizację zmieniając nastawy wysokościomierza barycznego, tym samym pozbawiając się wskazania wysokości progu pasa – czyste samobójstwo. Robi to po to, aby sygnalizacja przy dalszym zniżaniu mu nie przeszkadzała! Chciał zobaczyć ziemię jak najszybciej przed minięciem radiolatarni. Po prostu na siłę chciał lądować. Naciski na niego, niekoniecznie słowne, były niewyobrażalnie mocne, tak aż uderzyli w ziemię 900 m od progu pasa. Dokładnie jak przez kalkę w Mirosławcu gdzie samolot CASA także uderzył 900 m przed progiem, taka sama pogoda.
Jednak informacja od Prezydenta nie była ostatnim ani najmocniejszym ciosem dla kapitana. Najboleśniej ugodził go kolega-kapitan samolotu JAK40, który kilkanaście minut wcześniej „spadł” na pas w odległości 700 m od progu. Dlaczego spadł? Bo pogoda była już fatalna i zniżając się poniżej dopuszczalnej wysokości 100 m ujrzał ziemię będąc już nad pasem. Nie zgłosił obowiązującej formuły, że widzi pas i prosi o zgodę na lądowanie. Zrobił to bez zgody wieży. Czym to się kończy dam przykład: podczas identycznej pogody na Teneryfie kapitan B747 otrzymał zgodę z wieży na start i gdy się rozpędzał kapitan drugiego B747 bez zgody wieży w kołował na środek pasa. Wynik – 862 osoby spłonęły. Pasażerowie rejsu JAK40 winni wygrać ogromne odszkodowania za narażenie ich życia. Otóż kapitan Tu154 zapytał przez radio kolegę-kapitana JAK40 o pogodę. Ten odpowiedział, cytuję: „Pizdowata, widać 200400 m, podstawa chmur 50 m, mnie się udało, możesz próbować”. To jest haniebne. Życie Prezydenta i ponad 90 innych osób to nie rosyjska ruletka, albo się uda albo nie. Winien krzyknąć „Uciekaj jak najszybciej”. Ten kapitan bryluje teraz na salonach pana ministra Macierewicza i jest jego pupilem.
Panie Ministrze, różnimy się, ja też mam swojego guru. Jest nim dr nauk technicznych, emerytowany pułkownik pilot doświadczalny Antoni Milkiewicz. Jako młody oficer-inżynier brał udział w komisji badającej katastrofy naszych IŁ62. Mimo nacisków potężnego ZSRR udowodnił winę producenta silników, narażając tym samym przyszłość swoją i swojej rodziny. Gratuluję Panie Ministrze pupila. Tak rodziła się katastrofa smoleńska, w której wybitny udział mieli politycy karmiący nas kłamstwami.
Pomaga im kler, a szczególnie episkopat.
Od sześciu lat słyszę z ambon: „Żądamy prawdy”. A ta prawda jest znana. Nasza znakomicie wykształcona (pozazdrościć może nam wiele państw) komisja badania wypadków lotniczych ogłosiła wyniki. Zapewniam wszystkich, gdyby rozpatrywałaby to najlepsza amerykańska komisja NTSB, to wynik byłby identyczny. Jedynie zdjęto by jakąkolwiek odpowiedzialność z pracowników wieży , tak jak zrobił to nasz sąd po katastrofie w Mirosławcu. Ponadto dowiedzielibyśmy się o treści rozmów braci tak przed katastrofą jak i w locie do Azerbejdżanu.
Z rozgłośni toruńskiej leje się rzeka bzdur o katastrofie, a „Najważniejszy” orzekł, że jej uczestnicy byli „prowadzeni na specjalne zamordowanie”. To jest rozpaczliwie chore. Biskup zamyka z błahych powodów nie wiadomo na jak długo nam, wiernym świątynię a nie potrafi zareagować, gdy na drugi dzień po tragedii, w środku metropolii, najbardziej katoliccy dziennikarze ogłaszają światu, że Rosjanie dobijali pasażerów. Do dziś nie ma nagany kościoła ani sprostowania i przeprosin.
Ja to teraz robię – przepraszam Rosjan. Każdego 10-tego dnia miesiąca na czele z duchownym, z wizerunkiem Chrystusa i Matki Bożej, z flagami narodowymi o napisach niewybrednych i ubliżających Prezydentowi Państwa i Premierowi odbywają się partyjne wiece i modły o wolną Polskę. Żadnego biskupa to nie boli. Dzisiaj upominają nas i nazywają Targowiczanami. Już zrozumiałem nauki Kościoła. Służy temu, który więcej da lub więcej obieca. Gdzie jest biskup, który mówił „Największą mądrością jest umieć jednoczyć – nie rozbijać”. Tego dzisiejsi pasterze katoliccy nawet nie wspominają. Był to prymas Wyszyński.
Największym naszym wstydem jest zespół pana Macierewicza wraz z jego "profesorami". Otóż wszystkie komisje świata badające katastrofy lotnicze zaczynają od analizy wyszkolenia i przygotowania załogi, ostatniego wypoczynku, posiłku, sytuacji w pracy, w domu i lotu od samego przygotowania do startu. Panowie w zespole zaczynali od kolejnego wybuchu wskazanego przez guru, tak jakby samolot sam leciał. Prof. Nowaczyk oświadczył, że samolot był wprowadzony na zły pas. Panie profesorze to nie Frankfurt lub Amsterdam, w Smoleńsku jest tylko jeden pas! Dziwi się Pan, że zwolniono go z Uniwersytetu Maryland, ja dziwię się, że Pana wogóle przyjęto. Nie wspomnę już o parówkach i różnych puszkach. Proponuję profesorom przed następnymi dociekaniami kupić godzinę lotu na symulatorze z instruktorem. Zapytać instruktora jak zachowują się piloci po sygnale „Pull up”. Podpowiem natychmiast: pełen gaz i do góry. A co robiła nasza załoga? Gnała do ziemi nadal, wyłączając sygnalizację.
Żal mi bardzo rodzin ofiar po dwakroć. Za stratę bliskich i za drwiny ze strony polityków. Radziłbym, a szczególnie Pani poseł-mecenas, zapytać pana Prezydenta, pana Sasina, pana Łozińskiego i innych, którzy byli najbliższymi doradcami Prezydenta: jaki dureń z ich otoczenia wymyślił lotnisko Smoleńsk, stare, zdewastowane, nieczynne od dawna lotnisko wojskowe mając w pobliżu dwa międzynarodowe, cywilne, czynne i sprawne porty lotnicze! Jaki skończony dureń wsadził do jednego samolotu tyle ważnych osobistości, zamiast rozlokować w trzech środkach transportu. I nie ubezpieczył ich. Czy to też wina Tuska?
Głosowałem z wielką nadzieją na mojego idola pana Lecha Kaczyńskiego – spokojnego, średniej klasy urzędnika. Zimny prysznic otrzymałem wieczorem jak prezydent elekt zameldował swojemu pierwszemu sekretarzowi wykonanie zadania. Wiedziałem, że będziemy mieli dwóch prezydentów: de jure i de facto . I tak pozostało. Było wiele zamachów na carów, bojarów, książąt, króli, papieży i prezydentów mocarstw. Pojedynczo, nie zbiorowo. Nasz Prezydent nie zagrażał nikomu, nie miał armii z bronią nuklearną. Nie był wybitnym mężem stanu, tylko mężem wspaniałej Pierwszej Damy. Nie bywał zapraszany na salony polityczne świata, ani sam nie zapraszał. Zginął przez cynizm najbliższych, ich chciwość i głupotę. Stąd dzisiaj ta żądza wynagrodzenia mu przez stawianie pomników, nazwy placów i ulic, a może wkrótce i miast. Piszę to w wielkim żalu i smutku, bo miałem sentyment do tego człowieka.
Jerzy Grzędzielski
Emerytowany kapitan linii lotniczych
Pilot doświadczalny samolotowy i szybowcowy
Instruktor samolotowy i szybowcowy
Inspektor Wyszkolenia Lotniczego
Oficer rezerwy Wojsk Lotniczych
Nalot w powietrzu ponad 25.000 godzin

Wkra i Narew zostały oKODowane


Pierwszy KOD Kajak za nami. KOD Wawer i KOD Praga-Płd wzięli udział w integracyjnym, rodzinnym spływie kajakowym. Wkra i Narew zostały oKODowane. Zakończenie sp...ływu nastąpiło w Twierdzy Modlin. Jak było? Co tu pisać. Zobaczcie sami. Ogromne podziękowania dla Agnieszka Leonczuk - pomysłodawczyni i organizatorki spływu. Wszystko było przygotowane perfekcyjnie.

Piotr Olczak






Subiektywny przegląd prasy 0 24.05.2016

Przyczajony tygrys, ukryty smok. Siedzi prezes gdzieś w ukryciu i przegryza rozmowę Szydło z panem Timmermansem, a my wpadamy w gąszcz newsów. Zapraszam :)

1. Było to tak. Zbliżały się wybory prezydenckie roku pańskiego 2015. Szef największego Związku Zawodowego postanowił oderwać się od apolityczności i całym swym jestestwem, całym autorytetem poprzeć Andrzeja Dudę, z którym zawarł nawet dżentelmeńskie porozumienie. A jest tak. Minął rok, a szef Duda wciąż czeka na obniżenie wieku emerytalnego, płacę minimalną, likwidację umów śmieciowych, wprowadzenie "sprawiedliwego systemu podatkowego", rozwiązanie kwestii związanych ze świadczeniami dla osób niepełnosprawnych. Andrzej Duda sprawia wrażenie, jakby zapomniał o obietnicy, PiS ma ciekawsze zajęcia niż sensowne rządzenie Polską, a szef Solidarności świetnie odgrywa rolę pierwszego naiwniaka obecnej Rzeczpospolitej. Nol i oczywiście wciąż wierzy.

2. Na górze róże, na dole fiołki, kochajmy się jak dwa aniołki. Ta zasada idealni sprawdza się w relacjach PiS i Polska Instytucja Kościelna. Szczebioczą do siebie, łapki całują i kombinują jak mogą, by w symbiozie żyło im się wspaniale. Nie może więc nikogo dziwić, ze trwają przymiarki do nobilitacji lekcji religii, która stanie się przedmiotem maturalnym. Jeśli już tak ma być, ze maturzysta może zdawać przedmiot oparty tylko na dogmatach, to może dorzucić do tego demonologię i ezoterykę? Niech dzieciaki uczą się, ze czucie i wiara bardziej popłaca w pisowskiej Polsce niż mędrca szkiełko i oko.

3. Od kilku dni cała Polska żyje tematem nr 1 czyli, kto to jest Marysia, dlaczego siedział na niej policjant i kto ponosi winę za atak na bezbronną, delikatną dziewczynkę. SzefMSWiA nie kryje oburzenia. Co to za kraj, gdzie Marysie nie mogą spokojnie walić policjantów czym popadnie, wyzywać uczestników Marszu Równości, demolować mienie publiczne. Jeśli sprawa nie zostanie wyjaśniona i winni ukarani to na zawsze zmieni się oblicze polskiej ziemi. Nie ma zgody na to, by policyjny motłoch unicestwił Marysie i im podobnych, co to są jedyną i słuszna przyszłością narodu. Już Błaszczak tego dopilnuje.

4.Brawo, niech żyje program 500 plus. Jak się okazuje, aż 7 województw ma problem z ogarnięciem pieniędzy na ten cel. Mało tego, wojewodowie nabrali wody w usta i j nikt do końca nie wie, gdzie ta kasa i skąd ją wziąć. Rodziny chcą swoje pieniądze, budżet państwa jakoś zapomniał je podesłać do województw, bądź przesłał zbyt mało i jedyne, co wyraźnie widać to totalny bałagan. Zastanawiam się, w jaki sposób PiS przerzuci odpowiedzialność za tą sytuację na PO? Zapewne Schetyna jak szpieg z Krainy Dreszczowców przekradł się tam, gdzie trzeba, zwinął kasę i ukrył ją w sobie tylko znanym miejscu. Dorwać się go nie da, bo uciekł gdzież za Koło Podbiegunowe, by z naszych pieniędzy wspomóc renifery. Oczywiście prawdziwy naród w to uwierzy.

5. Andrzej Duda z małżonką przebywają w Norwegii. Norweską parę królewską spotkał wielki zaszczyt. Otrzymała ona w prezencie coś niezwykle cennego i gustownego czyli zdjęcie pięknej pary z Pałacu Prezydenckiego. Fotka prześliczna, choć zastanawia mnie jedno. Co takiego wisi na Dudzie? Widzę, że są to ośmioramienne gwiazdy, które przynależą się każdemu prezydentowi tak z marszu? A może są one z odzysku, a Duda sobie je przywiesił, by poczuć się bardziej wartościowym? Trzeba przyznać, ze w porównaniu z postacią prezydenta gwiazdki prezentują się super.
*
Jeśli nie chcesz moje zguby inne newsy daj mi luby. Może jutro? Do poczytania :)

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1.http://wyborcza.pl/10,152484,20126029,nie-ma-paralizu-konstytucyjnego-szef-solidarnosci-solidarny.html
2.http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,20128125,bp-mendyk-potwierdza-kosciol-dogadal-sie-z-rzadem-religia.html#Czolka3Img
3.http://polska.newsweek.pl/maria-kolakowska-gdansk-zatrzymanie-narodowcy-gdansk-lgbt-,artykuly,386146,1.html
4.http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20126732,problemy-z-wyplatami-500-plus-w-kolejnych-wojewodztwach-brakuje.html#BoxNewsLink
5.http://www.tvn24.pl/andrzej-duda-w-norwegii-oficjalne-zdjecie-prezydenckiej-pary,646460,s.html

Co dalej z tym bałaganem ?


W imieniu Tetesy Astramowicz Leyk zapraszam wszystkich ciekawskich na spotkanie. Będzie można dowiedzieć się "co dalej z tym bałaganem". Będę również.

Robert Krzysztofiak

Sprzedać swoją wolność za 500 zł?


Wolność nie jest dana raz na zawsze. O wolność trzeba zabiegać każdego dnia. Łatwo ją stracić czy przehandlować za marne pieniądze. W nawiązaniu do aktualnej sytuacji w kraju, do arogancji i buty obecnej, pisowskiej władzy, warto przypomnieć słowa autorytetu. Przyszło nam znowu o wolność walczyć....

Stanisław Czachorowski

poniedziałek, 23 maja 2016

Subiektywny przegląd prasy - 23.05.2016

Naród swoje, a PiS swoje. Grozi palcem, czyści zbroję. Do wojenki się szykuje, z całym światem, co nas psuje. Zapraszam na prasówkę :)

1. Ojejka, jejka, źle się dzieje w Państwie Polskim. Jakoś kurczy się prezesowi ten naród, co to stoi za nim murem i zgadza się na wszystko. Kolejny sondaż pokazuje PiSowi środkowy palec. 44% respondentów nie widzi potrzeby zmiany obecnej konstytucji. I co z tym fantem zrobić? Prezes coraz bardziej ślepy, coraz bardziej głuchy, ale i coraz mocniej przekonany, że najlepiej wie, co dobre dla nas, Polaków. Idol kółek różańcowych i inaczej myślących powoli tonie w świecie absurdu, choć wydaje mu się, że wciąż jest kapitanem statku. A płyń sobie człowieku, płyń, byle jak najdalej od nas.

2. Ustawieni na piedestale nieomylności i jedynej słusznej racji ,politycy PiS udają, że mają w nosie jakieś tam bajdurzenie KE, która dzisiaj ma ogłosić swoją opinię o przestrzeganiu zasad praworządności w Polsce. Idą w zaparte jak osiołki ,głosząc wszem i wobec, że nie dadzą się ogólnoświatowej wrogości. To przecież nic innego jak zwykła zazdrość, bo nigdzie nie ma tak dobrej władzy, bo nikt nie jest takim geniuszem politycznym, bo nikomu tak nie zależy na dobru swego państwa jak właśnie naszym, miłującym każdego, kolesiom spod znaku prezesa. Pod dobrym przewodem idą na rzeź, zabierając po drodze cały naród, który nieźle zapłaci za to zadufanie garstki oszołomów.

3. W Nysie wielkie oburzenie. Urząd miejski zadecydował, że to parafie będą ponosiły całkowitą odpowiedzialność za bezpieczeństwo, wypadki oraz szkody podczas precesji z okazji Bożego Ciała, a potem sami będą musieli posprzątać. Ależ zatelepało Ciałem Duchownym. Jak twierdzą, to nawet za Komuny władza nie była tak bezczelna. Skąd oni, biedacy, wezmą ludzi do ochrony, straż jakąś. No i jak mają przekonać zmęczonych po procesji wiernych, by wrócili na trasę przemarszu i posprzątali po sobie? Widziałam na miesięcznicach prezesa kupę ludzi w takich czerwonych pelerynach z wizerunkiem Chrystusa, może to ich wykorzystać do obstawy? Tacy śliczni, jakby pięknie prezentowali się na procesji. A do sprzątania panie z kółek różańcowych. Przynajmniej będą miały szansę wreszcie zrobić coś na chwałę Bożą, a nie prezesową.

4. Chamstwo policji oburzyło szefa MSWiA Błaszczaka. Chodzi o zatrzymanie córki gdańskiej radnej PiSu, która aktywnie uczestniczyła w ataku na Marsz Równości. Policjanci powinni wiedzieć, że dziewuchy nie wolno tknąć, bo to dziecko specjalnej troski i ochrony. Wolno jej było rzucać kamieniami w ludzi, wydawać z siebie nieartykułowane dźwięki, podjudzać kumpli i ujeżdżać nienawiścią wobec tych gorszych Polaków. Ona niewinna, ona jak lilija czysta i dziewicza w swej polskości. No i teraz będzie śledztwo, winni zatrzymania ukarani i sprawiedliwości stanie się zadość. Proponuję na miejscu zatrzymania bachora zamontować tablicę upamiętniającą akt pogwałcenia prawa przez policjantów ze zdjęciem ofiary i miejscem na stawianie zniczy oraz kwiatów. No i zakazać wszelkich marszów, które zniesmaczają pisowską młodzież. I tako rzekłam ja, p.o. Polka.

5. Waszczykowski, jeden z bohaterów najpopularniejszego w Polsce reality show znowu dorwał się do głosu. Ministerstwo Spraw Zagranicznych powinno zmienić swoją nazwę na Ministerstwo Głupoty Stosowanej, bo to, co facet gada przekracza wszelkie granice absurdu i nonsensu. „Nie na taką Unię się zgadzaliśmy” oznajmił dzisiaj wszem i wobec. Rozumiem, że UE powinna tkwić w podziwie i pełnej aprobacie dla działań polskiej władzy. Mało tego, powinna się rozwiązać i przekazać przywództwo prezesowi, bo jak już objawił się jego geniusz to trzeba z tego skorzystać. Panie Waszczykowski nawet lizodupstwo ma swoje granice. Naprawdę wierzy pan, że nagroda będzie wielka, wiekopomna i pomnikowa? Gratuluję optymizmu.
*
Fajnie jest. PiS lewituje coraz bardziej, zbliżając się do stacji kosmicznej PARANOJA, naród, ten p.o. nabiera coraz więcej mocy, a ja idę na spacer. Do poczytania jutro :)

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1.http://polska.newsweek.pl/czy-potrzebujemy-zmian-w-konstytucji-sondaz-,artykuly,386132,1.html
2.http://polska.newsweek.pl/opinia-komisji-europejskiej-o-praworzadnosci-w-polsce,artykuly,386137,1.html
3.http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20120909,koscioly-w-nysie-same-zadbaja-o-porzadek-na-procesjach-ksieza.html#MTstream_Z9
4.http://www.tvn24.pl/blaszczak-o-zatrzymaniu-corki-radnej-pis-w-gdansku,646075,s.html
5.http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/witold-waszczykowski-przed-opinia-komisji-europejskiej-ws-tk,646094.html

Kawałek po kawałku, systematycznie i po cichu...


Zabierają nam.
Każdego dnia, kawałek po kawałku, piędź po piędzi.
Konsekwentnie.
Zabrali historię. Wygląda inaczej niż wczoraj.
Zabrali pamięć. Zabrali dumę z... tego, czego dokonaliśmy. Okazało się, że zrobili to zupełnie inni ludzie.
Zabrali autorytety. Wielcy, na których się wzorowaliśmy okazali się – z dnia na dzień – sprzedawczykami lub w najlepszym wypadku zdziecinniałymi starcami.
Zabrali nam dumę. Okazało się, że jesteśmy potomkami zdrajców i zbrodniarzy.
Zabrali nam prawdę.
Potem zabrali nam państwo.
Niedługo zabiorą nam nas.
Niebawem okaże się, że nas nie ma. I nigdy nie było.


(Tak w celu wyjaśnienia – to nie jest wiersz)

Antoni Pawlak

Wszyscy dla wolności - 4 czerwca 2016 r.



piątek, 20 maja 2016

Subiektywny przegląd prasy - 20.05.2016


Mam dla Was propozycję. Macie już dosyć moich prasówek to musicie zrobić jakieś czary mary i unicestwić pokojowo prezesa. Dopóki to się nie stanie, musicie się ze mną męczyć. Zapraszam na dzisiejszy zbiorek idiotyzmów polskich
1. Wspominałam wczoraj o konsekracji świątyni, wybudowanej rękami dwiema Ojczulka Rydzyka. Niesamowite, przez 12 godzin byliśmy państwem, które z okazji uroczystości kościelnej zawiesiło swoją działalność. Dwoma autokarami parlamentarzyści PiS wybrali się do Torunia, by pokazać Rydzykowi swoje przywiązanie, priorytetowe dla niech miejsce kościoła i miłość wszechogarniającą. Przesunięto nawet prace sejmowej komisji finansów nad zaopiniowaniem kandydata na nowego szefa NBP. Już teraz rozumiem, jak będzie funkcjonowało nasze państwo. Między jedną uroczystością kościelną a drugą. Zapewne trzeba będzie zatrudnić człowieka do pilnowania kalendarza świąt kościelnych, aby, Broń Boże, czegoś nie pomylić i nie wyznaczyć prac państwowych w nieodpowiednim terminie. Nieśmiało się zgłaszam, bo dobra jestem w bajdurzeniu, prowizorce i wariackich działaniach.
2. Cierpliwość Komisji Europejskiej już się kończy. Prezes ma raptem 3 dni, by wreszcie zakończyć problem wokół TK, zgodnie za demokratycznymi zasadami, a Szydło właśnie szaleje w Sejmie. Z pianą na ustach, furią w oczach oburza się na opozycję, zarzucając jej radość z zaistniałej sytuacji. Podziwiam karność PiSu. Jarosław macha rączką, rząd wychodzi. Jarosław kiwa główką, rząd wraca z powrotem i leci dalej waląc kalumniami, oskarżając, wściekając się. W Sejmie szaleństwo, a wystarczyłoby wysłać na obrady KE Kempę. Wiadomo w końcu, że jak się kobieta rozkręci, to przegada każdego, nawet Timmermansa. I to chyba jedyna szansa, by KE urobić.
3. Prezes kocha dzieci, podobnie jak kocha historię w swojej osobistej interpretacji. Ministerstwo Rolnictwa robi więc ukłon w stronę szefa i postanawia zorganizować kilkudniowe wyjazdy dla dzieci rolników śladami żołnierzy wyklętych. Same zalety tego pomysłu. Trzeba rolnikom jakoś osłodzić Ustawę o ziemi, dzieciakom przyda się wyrwanie z pieleszy domowych, rozpropaguje się jedyną słuszną prawdę o żołnierzach wyklętych. Po prostu Nobel temu, kto wpadł na taki pomysł. A dla mnie to tylko kolejne ponad ćwierć miliona złotych w ramach rozdawnictwa kasy, której nie ma i kolejny krok do ostrej indoktrynacji młodych ludzi. Rozumiem, trzeba sobie dobrze wypracować i ustawić młode pokolenie, bo za parę lat zastąpi ono wykruszający się z racji wieku elektorat PiSu.
4. Władza powoli acz konsekwentnie usiłuje wściubić nochala w każdą dziedziną naszego życia. Ministerstwu Środowiska podpadli biegacze. Nie przejęzyczyłam się, słowo daję. Jak to jest możliwe, by wszystkie imprezy związane z bieganiem organizować właśnie w niedzielę? Tego dnia każdy Polak powinien posadzić swoją niewymowną w kościele i celebrować duchową boskość, płynącą z mszy, a nie biegać. Usiłowano już storpedować Bieg Rzeźnika w Bieszczadach, wymyślono jakieś takie zło pod nazwą „jogging ezoteryczny”, porównano bieganie do kultu religijnego (patrz – sekta). Wszystko to w jedynie słusznym celu. Zamiast biegać pielgrzymuj, siedź na mszach, dbaj o swojego duchownego parafialnego, bo to ważniejsze od wszystkiego innego.
5. Dzień bez Ziobry to dzień stracony. Nasz Ultra Doux wybrał właśnie nowego zastępcę prokuratora okręgowego w Zielonej Górze. Kolejny „ekspert”, który do tej pory zajmował się drobnymi kradzieżami, oszustwami i sam miał jakąś dyscyplinarkę. Dobre zdanie o Jarosławie Kijowskim ma tylko Ziobro i prokurator okręgowy, reszta jest lekko zszokowana tą decyzją. Wiadomo jednak, że nie profesjonalizm się liczy a przynależność do „przydupasów” ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w jednym. I tak trzymać panie Ziobro, w końcu liczą się narkotyczne opary władzy a nie dobro Państwa.
*
No dobrze. Teraz czas na kawę, potem spacer, dobra książka i daję Wam wolne od prasówek do poniedziałku. Wytrwajcie w zdrowiu psychicznym i dobrym samopoczuciu, mimo wszystko :)
Tamara Olszewska

Źródło informacji
1.http://polska.newsweek.pl/poslowie-pis-na-konsekracji-kosciola-ojca-tadeusza-rydzyka-wybor-szefa-nbp,artykuly,385965,1.html
2.http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/14,114884,20106782.html#MT_Z9
3.http://wyborcza.pl/1,75398,20105697,ministerstwo-organizuje-wakacje-z-wykletymi-dla-dzieci-rolnikow.html
4.http://stylzycia.newsweek.pl/ministerstwo-srodowiska-chcialo-odwolac-bieg-rzeznika,artykuly,385963,1.html
5.http://zielonagora.wyborcza.pl/zielonagora/1,90220,20104708,prokurator-awansuje-koledzy-oburzeni.html

środa, 18 maja 2016

Subiektywny przegląd prasy - 18.05.2016


Dzisiaj chciałam odejść troszkę od gotującej się sceny politycznej i pokazać inne strony władzy PiSu. Te, jeszcze bardziej absurdalne i zakłamane. Zapraszam :)
1. Fizjoterapeuci mogą odmówić wykonania zabiegu w sytuacji, gdy np. kobieta ma założoną wkładkę wewnątrzmaciczną. Tak uznała Bernadetta Krynicka, oczywiście z PiS, na spotkaniu sejmowej komisji zdrowia, proponując, by i ta grupa zawodowa podpisywała klauzulę sumienia, która będzie ich chronić przed działaniami niezgodnymi z wolą bożą. Za chwilę mogłoby się okazać, że dostępu do zabiegów nie mają rozwodnicy, żyjący na tzw. kocią łapę, rodzicie dzieci z in vitro, homoseksualiści i w ogóle wszyscy, którzy nie podpisali swojej, ważnej na własny użytek, klauzuli sumienia. Wprawdzie ten genialny pomysł upadł, ale warto już lecieć do kościoła i zaopatrzyć się w odpowiednie zaświadczenie od proboszcza, że w naszym ciele nie ma niczego, co by przeszkadzało fizjoterapeucie nas usprawniać, że żyjemy zgodnie z duchem Bożym, dajemy na tacę, dbamy o naszego proboszcza, wikarego i ich gospodynię. Załatwcie to już teraz, bo potem, gdy jednak ten idiotyzm wejdzie w życie bocznymi drzwiami, mogą być straszne kolejki.
2. Na scenie politycznej pojawiło się nowe określenie – „pełniący obowiązki Polaka”. Wymyśliła je gwiazda światowego kina i aktywna działaczka Solidarni 2010, reżyser Ewa Stankiewicz. Zdaje się, że chodzi tutaj o każdego, kto ma w korzeniach jakąś mieszankę etniczną nie przystającą do chrześcijańskiej i katolickiej Polski. Jeszcze trochę, a każdy z nas będzie musiał przedstawić swoje drzewo genealogiczne, obejmujące 10 pokoleń wstecz, by udowodnić swoją polskość. A może te słowa to przygotowania do obłożenia nas podatkiem obcości, który ma zasilić budżet państwa, by PiS mogło realizować swoje wariacje? Hi, ależ byłoby zaskoczenie, że co niektórzy, tak ważni dla PiSu są pochodzeniowo skażeni i nieczyści. A jeszcze narodowcy z korzeniami żydowskimi? Ale jazda hahahaha
3. Kancelaria Sejmu, w trosce o zasady moralne, etyczne i wszystkie inne, wystosowała pismo do redakcji, w którym wskazała zasady ubioru dziennikarzy zgodnie z obowiązującymi normami partii rządzącej. Dziennikarki tylko w długich spódnicach lub sukienkach (czyli spodnie wykluczone, nawet eleganckie?), dziennikarze w długich spodniach, koszulach z krótkim lub długim rękawkiem, buty tzw. pełne. Kolory ubrań stonowane, żadnych nakryć głowy i broń Boże strój zbyt nonszalancki czy sportowy. Poszłabym dalej. Habity, kornet, zero makijażu, długopis z wizerunkiem Chrystusa, słownik pojęć, jak zwracać się do parlamentarzystów PiS (obowiązkowo Amen, Bóg z Wami itp.) pas przepasany różańcem, w kieszeni buteleczka z wodą święconą, a dyktafony poświęcone wcześniej w kapliczce sejmowej. I tak właśnie powinno być.
4. Wielka akcja zmian nazw ulic w Warszawie niedługo stanie się faktem. Podejrzewam, że niedługo ten szał ogarnie całą Polskę. W końcu jak można żyć na ulicy Armii Ludowej, Bruna czy Modzelewskiego. Kolejny pomysł, który pociąga za sobą ogromne koszty. Pada nam gospodarka, finanse nie takie, jak powinny, ale co tam. Ważne, by dobra zmiana objęła wszystko i to już , natychmiast, a przyjdzie czas, to się będzie myśleć nad dziurą budżetową.
5. Już wiem, dlaczego prezes nie uznaje autorytetu profesora Rzeplińskiego. To proste, według wodza narodu, pan profesor ma niewiele wspólnego z prawem. Wprawdzie skończył studia prawne, ale potem zajmował się socjologią. Głupi uwierzy, mądry poszuka dokładniejszych informacji. Wystarczy wejść na Wikipedię, by po raz kolejny złapać Jarosława na kłamstwie i manipulacji faktami. Nie omieszkał prezes wspomnieć, że po owocnym spotkaniu z PSL i partią KORWiN rozpoczynają się prace nad nową ustawą o TK. Oczywiście jedyną słuszną, w pełni demokratyczną i przekonsultowaną pozytywnie. Chwała ci prezesie, że jesteś z nami, bo jakże Polska tkwiłaby w ciemnościach gdyby nie ty, promyczku nadziei milionów.
6. Szykujmy się na podwyżki. Podrożeją rybki, energia elektryczna, wody mineralne i źródlane oraz zapewne żywność jako taka. Do tego podatek deszczowy, odczuwalny głównie w kieszeniach mieszkańców miast, cena za wykorzystaną wodę. Wszystko to dzięki nowemu prawu wodnemu. A mówiłam, ze rozdawnictwo pieniędzy ma służyć państwu, a nie jego obywatelom. Kochani każdą złotówkę, za którą tak dziękujecie teraz władzy oddacie i to z nawiązką. Ciekawa jestem kiedy to zauważycie.
*
Śmiechu mi trzeba na te dziwne czasy. Śmiechu zdrowego jak źródlana woda (Adam Ziemianin), bo bez śmiechu nie przetrwamy, nie udźwigniemy ogromu kretynizmu. Nasz śmiech to bardzo skuteczna broń, więc patrzmy im w oczy i śmiejmy się. Do jutra :)
Tamara Olszewska
Źródło informacji
1.http://wyborcza.pl/10,82983,20092400,co-ma-sumienie-do-fizjoterapii-awantura-w-sejmie.html
2.http://polska.newsweek.pl/ewa-stankiewicz-wypowiedz-debata-sejm-ustawa-medialna,artykuly,385836,1.html
3.http://polska.newsweek.pl/dress-code-kancelaria-sejmu-poucza-dziennikarzy-jak-maja-sie-ubierac,artykuly,385821,1.html
4.http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/1,141635,20061554,zmiana-nazw-ulic-w-warszawie-takich-reakcji-ludzi-sie-nie-spodziewalismy.html#MT_Z9
5.http://www.rp.pl/Prawo-i-Sprawiedliwosc/160519304-Jaroslaw-Kaczynski-Prof-Andrzej-Rzeplinski-w-gruncie-rzeczy-nie-jest-prawnikiem.html
6.http://wyborcza.biz/biznes/1,148285,20068381,nowe-prawo-wodne-podatek-od-betonowania-miast-i-drozsze.html#BoxBizLink

wtorek, 17 maja 2016

Subiektywny przegląd prasy - 17.05.2016


Mam nadzieję, ze nikt nie jest zaskoczony, że mamy z czego puścić kolejną prasówkę. PiS bardzo się stara, by nam urozmaicać życie, więc .... Zapraszam :)
1. Niesamowite jest to rozdwojenie jaźni polityków PiS. Ileż radości w oczach, jakież pozorowane zażenowanie, gdy los zmusza ich, by wskazać przestępcze działania wrogów partii. Ileż krzyku, głosów krytyki i totalne święte oburzenie. Szkoda, że w stosunku do siebie stosują zupełnie inną miarkę. Kto jest w PiSie ten jest nieskazitelnie czysty i uczciwy. A że nowo wybrany sędzia TK prof. Lech Morawski spowodował wypadek, to żadne przestępstwo. To tylko brzydkie pomówienia. Profesor plącze się w zeznaniach, jego ofiara wciąż nie doszła do siebie, biegli ewidentnie wskazują na winę profesora., a PiS idzie w zaparte, wmawiając nam, że nikt poza nimi nie jest tak prawy i sprawiedliwy. Szybciej kaktus mi na dłoni wyrośnie niż w to uwierzę.
2. Łagodność prezesa, jego empatia i otwartość na kompromis znowu nie przyniosła oczekiwanych efektów. Kolejna już ustawa o TK nadaje się tylko do kosza. Oczywiście z prozaicznego powodu czyli niezgodności z konstytucją. Czy uda się wreszcie PiSowi stworzyć jakąkolwiek ustawę, która byłaby prawnie sprawiedliwa i zgodna z obowiązującymi zasadami? Kto, co obstawia?
3. Czarne chmury zbierają się nad Dudą. Z miesiąca na miesiąc jego notowania jako człowieka spadają na łeb na szyję. Profesor Zimmermann był przez lata mentorem pisowskiego prezydenta, a teraz nie zostawia na nim suchej nitki. Wyraźnie widać, że po zakończonej prezydenturze Duda wróci do Krakowa zdecydowanie na tarczy. Jak spojrzy w oczy swoim dawnym kolegom, studentom, znajomym? Facet ma przechlapane i jedyne, na co może liczyć, to jakaś intratna posadka poza granicami Polski. Problem jednak w tym, że pozostaje mu tylko jakieś państwo na Wschodzie, no bo gdzie indziej będą go chcieli?
4. Papież Franciszek znowu podpadł polskim duchownym. Ośmielił się powiedzieć, że nie majątek kościelny jest ważny, nie dobra materialne a miłosierdzie i doświadczanie wiary. I co z tym fantem zrobią nasi hierarchowie kościelni? Już widzę, jak padają na kolana przed prezesem i błagają, by zabrał im ziemie, majątki, by zlikwidował fundusz kościelny, opodatkował ich i w ogóle pomógł wrócić do moralnych korzeni. No nic, pomarzyć zawsze można.
5. Pół roku minęło jak jeden dzień. Wydaje się, jakby wczoraj prezes ogłosił wielkie zwycięstwo, a tu już tyle się zadziało. Demokracja leży na obie łopatki, przez jedne drzwi wylatują pracownicy poprzedniej władzy, a przez drugie pchają się nowi, nienażarci, niezaspokojeni. Polityka zagraniczna woła o pomstę do nieba, gospodarka wpada w stan demencji, ale to wszystko mało ważne. Ważne że duch w PiSie wielki, zadowolenie jeszcze większe, a radość z posiadanej władzy sięga zenitu. Targowisko próżności zdominowało salę parlamentarną, a napuszone pawie kroczą dostojnie przed prezesem, łypiąc oczkami w oczekiwaniu na nagrodę. Carpe diem, bo niewiadomo, ile jeszcze takich chwil, dni uda wam się nałapać.
*
Z okazji pierwszej półrocznicy rządów PiS jestem bardzo stonowana i świętuję dzień dobroci dla prezesa. Ale jutro wracam do normy :)
Tamara Olszewska
Źródło informacji
1.http://wyborcza.pl/1,75398,20085681,biegli-sedzia-trybunalu-winny-wypadku-od-roku-podaje-inna.html
2.http://wyborcza.pl/1,75398,20085764,kolejna-proba-zablokowania-tk-podwazona-na-starcie-nowa-ustawa.html
3.http://polska.newsweek.pl/profesor-jan-zimmermann-promotor-andrzeja-duda-krytykuje-prezydenta,artykuly,385801,1.html
4.http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,20087160,znow-mocny-glos-papieza-franciszka-tym-razem-o-dobrach-i-majatku.html#BoxNewsLink
5.http://www.tvn24.pl/polrocze-rzadu-beata-szydlo-przedstawi-sprawozdanie,644344,s.html

poniedziałek, 16 maja 2016

Myśl globalnie, działaj lokalnie.

Szanowni Państwo!
4 czerwca obchodzimy Święto Wolności. Święto Wolności to idea ważna globalnie. Trzeba ją propagować wszędzie. Żeby wszyscy Polacy mogli świętować i się cieszyć. Bo wolność to najwyższa wartość. Dla tych, którym przełożeni wprowadzili konieczność odpracowywania piątku po Bożym Ciele akurat w Święto Wolności, dostosujemy godziny demonstracji, manifestacji i pikiet do ich godzin pracy. Jeżeli pani Beata mniejsza zarządzi, że administracja rządowa pracuje tego dnia od 13-tej do 21-szej, to spotkamy się rano. A jeżeli będzie chciała widzieć swoich pracowników w biurach w standardowych godzinach pracy, to spotkamy się po południu. Działamy lokalnie. Tym razem nie zbieramy się wszyscy w jednym miejscu, ale spotykamy się w regionach, w miejscach, gdzie żyjemy działamy, pracujemy, gdzie mamy rodziny i przyjaciół. To ważne. 7 maja pokazaliśmy, że jesteśmy niepoliczalni. 4 czerwca pokażemy, że jesteśmy wszędzie. Tak, jak chcemy, żeby wolność była wszędzie.

No i może uda nam się spowodować, że media przestana się zajmować liczeniem niepoliczalnego, ale skoncentrują się na najważniejszym. Na tym, że kiedyś odzyskaliśmy wolność, a dzisiaj ta wolność jest znowu zagrożona. Wolność każdego obywatela Polski jest zagrożona. Zagrożona przez legalnie wybraną większość parlamentarną oraz wybrany przez nią rząd. Jeżeli 4 czerwca nie pokażemy, że chcemy wszędzie bronić wolności, to możemy ją stracić. Szkoda by było…

MATEUSZ KIJOWSKI·
15 MAJA 2016

 źródło: https://www.facebook.com/notes/mateusz-kijowski/my%C5%9Bl-globalnie-dzia%C5%82aj-lokalnie/596739083834956

Wkurzona Poznańska Pyra nadaje

Wkurzona Pyra Poznańska nadaje
Najpierw PiS dorwał się do koryta. Upsss, przepraszam, z woli narodu został wybrany na przywódcę duchowego i w ogóle całościowego Polski. Zaczęły się nocne rozróby, głosowania i cała ta skowycząca z radości pokazówka rozwalania, demolki wyrzucania, zatrudniania et cetera, et cetera. Naród okazał się za mało głupi i znaczna jego część znalazła się w szeregach KODu, który ma jeden cel. Zatrzymać tę szaloną jazdę w kierunku autorytaryzmu, i to tylko w najlepszym przypadku. Gorsze scenariusze przewidują bowiem rządy teokratyczne połączone z dyktaturą prezesa. Właściwie to już mamy tę dyktaturę, bo to przecież Jarosław pociąga za wszystkie sznurki.
Powstaje więc KOD, który w krótkim czasie przyciąga do siebie setki tysięcy niepokornych Polaków. Inicjatywa wspaniała, entuzjazm wielki, oddanie, bezinteresowność, gotowość do działania nie do oszacowania. Teraz trzeba było nadać ruchowi obywatelskiemu jakieś ramy, wprowadzić sensowne zasady, budować struktury regionalne. Pracy od groma i trochę, ale nie zmarnowanej, bo w końcu zaczęło wszystko funkcjonować, kulać się do przodu. Mało tego, KOD stał się wrogiem publicznym numer jeden, bo prezes już poczuł smrodek porażki, powoli ogarniający strach, że tak łatwo mu nie pójdzie, jak się zdawało.
I co dzieje się teraz? Nagle jak z popiołu wyskakują gruszki czyli ludzie, którzy uważają, ze to oni mają prawo dyktować politykę KODu, to oni wiedzą lepiej, w jakim kierunku i z kim iść, to im się należy cześć i chwała, bo zasłużeni, bo z pięknym życiorysem, bo doświadczeni w bojach. Nie udaje im się dogadać z zarządem KODu, więc obrażeni z hukiem odchodzą i zakładają KOD-PP. Decydują, ze przejmą te tysiące KODowiczów i to oni poprowadzą nas do zwycięstwa. Coś jednak poszło nie tak. Nie wiem, czy w ich szeregach doszło do kolejnych scysji czy rozłamów, bo nagle pojawia się Ponad Podziałami- dawniej KOD PP. Założenia idealnie takie same jak w Kod PP, nawet ludzie ci sami, więc już nie łapię, nie wiem, co jest grane. Na to wszystko pojawia się kolejna organizacja? Grupa? Tzw. KODe. A co to jest znowu? Powoli czuję się osaczona tymi pseudoKODami, z których każdy ma patent na prawdę i jedynie słuszne rozwiązania, a łączy je jedno – złość i liczne pretensje do Ruchu Matki czyli KODu. Nie dość, że PiS mi funduje życie w matrixie, to tworzą się kolejne matrixiątka. Jeszcze trochę a po prostu zatracę swoją umiejętność rozumienia rzeczywistości. Konia z rzędem temu, kto w ogóle jest w stanie to pojąć?
No i zaczyna się wojenka podjazdowa. Kto się czuje rozczarowany pewnymi działaniami KODu, niedoceniony, zdołowany ten natychmiast staje się obiektem adoracji i zainteresowania tych innych pseudokodów, które za wszelką cenę próbują przeciągnąć nieszczęśników do siebie. I kuszą, i czarują, zachęcają, proponują uczciwość, wiarę i miłość na wieki. Jakże łatwo jest ulec takiej manipulacji. Jak łatwo podpaść swoim, którzy nie maja jeszcze wprawy w rozmowach, mediacjach i bardzo szybko, czasami zbyt szybko, potępiają w czambuł i karzą, bazując na pozorach.
Taka sytuacja to miód na serce prezesa. Właściwie to po co on ma się wysilać, jeśli sami się rozwalimy od środka? A ja patrzę sobie, obserwuję i zastanawiam się, co jest ważniejsze; prywata i chęć dominacji czy powrót do normalności? Do cholery, tak szybko zapominamy, po co my w KODzie i po co KOD? Pałamy świętym oburzeniem, bo ktoś coś, zapiekamy się w złości i krzywdzie, nie potrafimy rozmawiać ze sobą, bo łatwiej się obrazić niż przyznać do błędu, niż próbować załagodzić sytuację. Idąc tą drogą pokazujemy, że niczego się nie nauczyliśmy, że wciąż małość w nas góruje nad prawdziwą troską o Polskę. Jeśli nie staniemy ponad, jeśli będziemy się dzielić na ileś pseudokodów, jeśli będziemy nakręcać spiralę nieufności do Szefostwa, jeśli szefostwo przestanie nas słuchać ,będzie tylko ustawiać po regionalnych kątach i karać za, często, grę pozorów lub po prostu, bo się ktoś na kogoś obraził, to wiecie? To zasługujemy na prezesa i jego kolesi. Ja się uczę na błędach znanych mi z historii, wam też radzę, bo zaprzepaścimy cały nasz potencjał i przegramy. Nauczmy się być, współpracować, rozmawiać, słuchać, szanować drugiego człowieka, nie ujeżdżać na sobie jak na łysej kobyle, być otwartym na inność, nie przekreślać z marszu. I tyle w tej sprawie.
Tamara Olszewska

Subiektywny przegląd prasy - 16.05.2016


Entliczek pętliczek, malowany stoliczek, na kogo wypadnie, na tego bęc. Zabawa Polakami trwa w najlepsze, rozrzucane ochłapy cieszą, a PiS nabiera wiatru w żagle. Zapraszam :)
1. O tajemnicach tuby propagandowej PiS czyli telewizji narodowej mówią byli pracownicy. Gdyby to były inne czasy to pewnie pękłabym ze śmiechu, ale teraz włos się nieco jeży na głowie. Wyobrażam sobie Kurskiego, który jak szczurek gania po zakamarkach swej siedziby i wciska wszędzie swój nosek, by podsłuchać, nakazać, zakazać, sprawdzić. O uchodźcach tylko źle, o biedzie ani słowa, o KODzie tylko w kontekście oszołomstwa. Dyrektywy sypią się drzwiami i oknami, Jacuś szaleje a prezes ma radochę, że tylu głupków robi to, co on chce, a durny naród słucha i popiera.
2. Mamy 500plus a teraz będzie Mieszkanie plus. Szydło już mówi, a jak mówi to w ramach „marchewki” wprowadzi. Co to znaczy, że na gruntach państwowych? Co to znaczy „tanie”? Z czyich pieniędzy będzie sfinansowana ich budowa? Co to znaczy „możliwość wykupu na własność na warunkach preferencyjnych”? Dobra mamusia Szydło daje i daje, wciąż licząc na pieniądze, których fizycznie nie ma. PiS kupiło już Polaków za 500plus, to teraz dokupi kolejnych.
3. Wariactwo PiSu z audytem pozostanie w naszej pamięci jako ponadszczytowe osiągnięcie idiotyzmu. Tak się starali, tyle pracy w to włożyli, tyle nocy wykuwania na pamięć, a jednak Polacy nie docenili. Sondaż SW Research dla „Newsweeka” pokazał, że blisko 60% respondentów nie uwierzyło w rzetelność audytu. Wielka improwizacja władzy nie przyniosła więc oczekiwanych rezultatów. A to się prezes wkurzy, jak to do niego dotrze. Oczywiście winni będą ministrowie, którzy sprawiali wrażenie, że nie do końca opanowali temat, nie do końca byli przekonywujący, za mało było wiary i żaru w długomowach. Pewnie już się trzęsą ze strachu, bo jakaś kara będzie. Klęczenie na woreczku z grochem, a może stanie w kącie?
4. Kolejny geniusz PiSu, Kownacki błysnął inteligencją w programie „Kawa na ławę”, gdy powiązał występ Michała Szpaka w konkursie Eurowizji z obniżeniem perspektywy ratingu na negatywną przez agencję Moody's. I jeden i drugi przypadek pokazuje, jak działają zewnętrzne agencje, które zupełnie nie łapią rzeczywistości. Jak widać, nie liczy się sens i logika myślenia. Ważne jest dobre samopoczucie itakie odwrócenie kota ogonem, by Polacy uwierzyli, że białe jest czarne. Tak to jest, gdy się wciąż jest na etapie pogoni za rozumem.
5. Zabawy z TK ciąg dalszy. Opozycja zaproponowała 18 maja, bezczelna po prostu. Narzucać prezesowi termin? Toż to hańba i zniewaga dla takiej szychy. Ale prezes to mądry człowiek, nie da się wciągnąć w jakieś gierki polityczne. To on rządzi, więc to on decyduje kiedy i jak. Spotkanie ma się odbyć jutro, 17 maja. Tako rzekł Jarosław i tak ma być. A wszystko to w ramach łagodności, chęci rozmów z opozycją, otwartości na kompromis. Coraz częściej czuję się jak bywalec szpitala psychiatrycznego, tylko czekam kiedy zastosują mi elektrowstrząsy, by m łatwiej łyknęła tę pisowską hipokryzję.
6. Nieskazitelnie czysty, niesamowicie uczciwy, bardziej prawy niż ustawa przewiduje, Mariusz Kamiński składa wnioski do prokuratury o ukaranie kogo się da z poprzedniej ekipy rządzącej. Głowy polecą i znowu będzie przepięknie, znowu będzie normalnie. Aż 19 wniosków o ukaranie obrzydliwców z PO będzie skierowanych do prokuratury, która w sposób jak najbardziej obiektywny przygotuje akta oskarżenia. W międzyczasie zmieni się ustawę o sędziach, by na bank zapadły odpowiadające PiSowi wyroki. Wszytko jest już dokładnie przygotowane, opracowane, by żadnej niespodzianki w postaci uniewinnienia nie było. Wiadomo, sprawiedliwość musi być zgodna z wolą prezesa i tego się trzymajmy.
*
Gdy rozum śpi budzą się demony. Scena polityczna, ta po prawej stronie, idiocieje w tempie zastraszającym. Może czas na egzorcyzmy? Jutro widzimy się ok. godziny 16, pa :)
Tamara Olszewska
Źródło informacji
1.http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20080961,newsweek-o-kulisach-pracy-w-tvp-sms-y-z-przekazem-dnia.html#MTstream_Z9
2.http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20080414,premier-szydlo-zapowiedziala-nowy-program-pis-takze-dla-rodzin.html#BoxNewsLink
3.http://polska.newsweek.pl/sondaz-czy-polacy-wierza-w-rzetelnosc-audytu-pis,artykuly,385474,1.html
4.http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20078419,miejsce-michala-szpaka-na-eurowizji-dowodem-na-bledy-w-ratingu.html#BoxNewsLink
5.http://www.tvn24.pl/jaroslaw-kaczynski-spotkanie-ws-trybunalu-konstytucyjnego,644106,s.html
6.http://www.tvn24.pl/kaminski-pawel-wojtunik-bedzie-musial-sie-bronic-w-prokuraturze,644024,s.html

niedziela, 15 maja 2016

Co daje wam KOD ? cz. 3


Co daje wam KOD, czym dla Was jest, dlaczego do niego wstąpiliście, co dobrego robi?

Maria A. Szmidt:  Wierzę, że KOD tak jak PIERWSZA Solidarność zmieni „dobrą zmianę” na normalną NASZĄ WSPÓLNĄ Polskę, otwartą na świat i ludzi, przyjazną, prawą i sprawiedliwą dla WSZYSTKICH a nie tylko dla swoich. Wierzę w KOD bo działają w nim wspaniali Ludzie i tylko obawiam się, że opadają Im skrzydła ale błagam - nie zniechęcajcie się ! Polska Was potrzebuje ! 

Agnieszka Marcinkiewicz: KOD daje mi nadzieje :)

Kazimierz Jamiołkowski: Daje pewność, że nie jestem osamotniony w tym proteście.

Halina Sarul: Mnie KOD daje nadzieję, że z całego mojego długiego życia nie będę wspominała tylko 25 lat w Wolnej Polsce...

Katarzyna Klass: KOD mi uswiadomił jaka drzemie siła w słowie OBYWATEL. Katarzyna Klass dodam jeszcze Kod mnie obudził, jak Gandalf, króla Theodena. Podniosłam się z kanapy w swoim umyśle, koniec narzekania - nadszedł czas działania. KOD dał mi mnóstwo cudownych wspaniałych porządnych ludzi. Tak trzymać, pis runie a przyjaźnie zawarte w kodzie przetrwają.

 Zofia Cieslikowska: Szukałam ludzi podobnie myślących jak ja i tak trafiłam do KOD-u.

Stefan Lempiecki: Żyć w przyjaznym i życzliwym społeczeństwie!

Hanka Kowal: Poza tym, że robię to dla swoich dzieci i wnuków, oraz dalszej rodziny, spotkałam tutaj ludzi myślących z troską o kraju, ale też spontanicznych, radosnych i życzliwych. Spotkania na marszach pokazują, że postawiłam na "dobrego konia" i tę gonitwę wygramy. Moc jest z koderami.

 Alicja Sarosiek: KOD daje mi nadzieje, że wyjdziemy z tej pułapki czarnej dziury. I daje mi silę żeby to wszystko przetrwać. KOD to MOC.

Cezary Balbuza:  Mi KOD daje nadzieję w ludzi, dobro, demokrację, prawo i porządek oraz pokojowe współistnienie ludzi o różnych orientacjach politycznych, religijnych i światopoglądowych;)

Agata Wisniewska: KOD daje mi nadzieję, że jeszcze możemy coś zmienić. Nie tylko w naszym kraju, ale także w nas samych. Pokazuje, że należy walczyć o swoje zdanie

Wiktor Guzowski: KOD daje mi nadzieję na lepsze jutro. Że kiedyś wstaniemy, otrzepiemy się z niesnasek przeszłości i ruszymy w stronę lepszego jutra. Że żadna władza nie może trwać wiecznie, bez względu, co by robiła. Że obronimy nasz kraj przed każdym wrogiem zewnętrznym i wewnętrznym.

Zebrała B.Ł.