wtorek, 29 listopada 2016

List do świata


Jestem Polką. Urodziłam się w połowie XX wieku. Jestem emerytką. Z przerażeniem patrzę na to, co Kaczyński ze swoimi znajomymi zrobił z Polski przez rok.
Wyrwał z korzeniami moje poczucie bezpieczeństwa. Wielokrotnie mnie zelżył. Pousuwał fachowców z najważniejszych stanowisk w państwie i posadził na ich miejsca swoich - wielu niekompetentnych, miernych, szkodzących interesowi państwa, niczym nie wyróżniających się: kolegów, znajomych i członków ich rodzin. Zalał wiernych i zdezorientowanych ludzi publicznymi pieniędzmi nawet nie usiłując tworzyć jakichś systemów gospodarczych, po prostu rozdał pieniądze z naszych, więc i moich podatków. Zrewanżował się kościołowi katolickiemu w Polsce za wkład w swoją wygraną, dając mu przeróżne dotacje i prawo do nieskrepowanego powiększania obszarów ziemi za bezcen, a właścicielom odebrał możność dysponowania swoją ziemią. Na ministra obrony narodowej wysunął człowieka, co do którego nikt nie jest pewien, jak przedstawia się jego zdrowie psychiczne oraz intencje, a wcześniejsza działalność budzi wiele obaw. Zniszczył Trybunał Konstytucyjny - ostatni bastion chroniący prawa obywateli zapisane w Konstytucji.
Świecie, piszę do ciebie, żebyś wiedział, że nie wszyscy w Polsce oszaleli, że jest nas tu wielu godnych, niegłupich, ale przerażonych ludzi. Żebyś wiedział, że nie wystarczy napisać na sztandarach "demokracja"; trzeba jeszcze tak skonstruować prawo, żeby wybrana przez kilkanaście procent elektoratu klika nie mogła, pozornie w zgodzie z prawem, obrócić prężnego i wolnego kraju w orwellowski świński folwark...

Maria Borkowska

3 komentarze:

Wolne Jeziorany pisze...

Czyżby KOD organizował teraz akcję pod hasłem "Uwolnić kurę"? Ależ to kreatywne, jejku jej.

Tommy Eastwood pisze...

Swietny tekst. Brawo. Lepsze niz kawa z rana, Ani MruMru sie chowa. Tak trzymac.

Maria pisze...

Wolne Jeziorany! Zachęcam do czytania książek. To nie boli. Jeśli się sięgnie po pamiętne dzieło Orwella, to się zrozumie, dlaczego tekst Listu do świata został zilustrowany wizerunkiem kury. Śmiało!