niedziela, 15 września 2019

Prasówka tygodniówka (09.09 – 15.09.2019)

Prezes już całkowicie sfiksował i uległ manii prześladowczej. Facet wszędzie widzi wrogów, więc zamarzyli mu się „żołnierze PiS”, broniący kościół, rodzinę i jego Polskę przed atakami tych innych, co to w jego mniemaniu, Polakami nie są. Przed nami więc czas wielkiej konfrontacji żołnierzy prezesa z obrońcami demokracji. Tu już nawet psychoterapia nie pomoże.
…………………………………………..

1. Jest w Wołominie taka szkoła, w której dyrekcja zarządziła obowiązkowe uczestnictwo w lekcjach religii. Uczeń, który się do tego rozkazu nie zastosuje będzie miał nieobecność nieusprawiedliwioną, co zagrozi promocji do klasy wyżej. Gdy sprawa została nagłośniona, okazało się, że to rodzice są zbyt głupi i źle zrozumieli słowa dyrektorki, a w ogóle to jest tylko bezczelny atak na nią. Kogoś tu ostro pogięło.

2. PiS już nawet się nie kryje. Dumne z dotychczasowej demolki, proponuje kolejne zmiany, które utrwalą jednowładztwo w Polsce. Tu m. in. prokurator generalny będzie mógł skierować wniosek do SN o zatrzymanie lub aresztowanie posła i senatora oraz wprowadzenie pełnej kontroli nad zawodem dziennikarza. Oczywiście wszystko to dokładnie skonsultowane z bezstronnym TK i w oparciu o zmiany w konstytucji, które równie bezstronnie i dla „dobra narodu” PiS wprowadzi. Ktoś zdziwiony?

3. Obrazek 1. Uroczyste wręczenie kluczy do własnego lokum w ramach programu Mieszkanie Plus. Szczęśliwy tatuś z małżonką i roześmiane dziateczki. Obrazek 2. Ta sama szczęśliwa rodzinka na konwencji PiS opowiadająca jak cudnie im się żyje, gdy korzystają z programu 500 Plus. Nawet sobie za tę kasę domek wybudowali. Okazuje się, że ten tatuś to szczęśliwy wiceprezes jednego z banku, szczęśliwie sporo zarabiający, ale o tym to już nikt nie wspomniał. Przekaz jest jeden. Gdyby nie PiS rodzinka tego pana mieszkałaby pod mostem i żyła tylko z tego, co znajdzie na śmietniku. I tak prezes buduje swoją wiarygodność…

4.W razie, gdyby wybory nie poszły po myśli PiS-u, musi się on zabezpieczyć. Stąd nowelizacja kodeksu wyborczego zakładająca, że o ważności wyborów prezydenckich, a także do Sejmu, Senatu, Parlamentu Europejskiego będzie rozstrzygała Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego czyli…ludzie wierni partii prezesa. Wszyscy wiemy, o co w tym chodzi, prawda?

5.Piebiak skompromitowany ale wciąż pod ochroną Ziobry. Wprawdzie wyleciał z ministerstwa, jednak szefuńcio go zabezpieczył. Facet dostał trzymiesięczną odprawę, liczoną na kilkaset tysięcy złotych. No proszę, nie ma to jak popełnienie przestępstwa dla dobra partii i Ziobry. Ono zawsze się opłaca.

6.Prezes obiecuje rolnikom dopłaty sprawiedliwe i uczciwe, i jak to zwykle, zapomniał dodać, że to będzie kasa z UE. Ot, taki drobiażdżek, mało istotny, o którym rolnicy wiedzieć nie muszą. Po co zaśmiecać rolnikom głowę zbędnymi informacjami. Jeszcze by nie zagłosowali na PiS i nieszczęście gotowe, a tak… lud kupiony i w błogiej nieświadomości za czyje pieniądze, więc wszystko gra.

7.Kongresmeni amerykańscy napisali list do Morawieckiego. Proszą go o rozwagę, powstrzymanie demolki demokracji i zapewne liczą, ze premier się opamięta. Na to jednak nie ma szans. Będąc przedłużeniem prezesa w ładnym garniturku i z gębą pełną kłamstw nie pójdzie na żadne ustępstwa. Oddał duszę i ciało diabłu…ups...przepraszam, prezesowi… i nie ma szans, by wrócił na drogę uczciwości, rzetelności i zwykłej, ludzkiej przyzwoitości.

8.PiS już świetnie wie, co będzie robić po zwycięstwie w jesiennych wyborach. Chodzą słuchy, że zamierza zakazać aborcji „eugenicznej”. Tak jak powiedział kiedyś poseł Żalek, „Każda matka wie, że jej dziecko umrze. Tak jest każdy z nas umiera”, więc co się przejmować. Ważne, ze prezes odwdzięczy się klerowi za wsparcie, a kobiety niech rodzą, niech patrzą jak umierają ich ciężko okaleczone dzieci. Nikt nie zamierza się kierować ich uczuciami, bo liczy się jedno. Miłość do życia poczętego…
………………………………………………………..
No i to koniec na dzisiaj. Przykro mi, że nie piszę o pszczółkach i ptaszkach, ale ten pisowski cień ogarnia nas coraz szczelniej i zdominował nasz świat po brzegi. To już ten czas, gdy walka toczy się o „być lub nie być”…

Źródło informacji
1.https://konkret24.tvn24.pl/polska,108/religia-w-szkole-w-wolominie-zajecia-dodatkowe-czy-obowiazkowe,969283.html
2. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/program-pis-mozliwosc-aresztowania-posla/bvxgqjt?fbclid=IwAR0pkLAw3-pveJocyL9ZzXZEe5UPgawBf4I1xNwAD0lRd-rT0RiN-_sorsU
3. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25172559,na-konwencji-pis-przemowil-ojciec-pieciorga-dzieci-to-wiceprezes.html#s=BoxOpImg2
4. https://natemat.pl/279097,pis-przygotowal-projekt-nowelizacji-kodeksu-wyborczego?fbclid=IwAR0xkguRH_PxwsVhZlYnHBc8Imdd0WMru1AyBnXOrQfA3qTwIoWWSPIwESs
5. https://wiadomosci.wp.pl/wysoka-pensja-i-spora-odprawa-wiceminister-piebiak-nie-ma-powodow-do-zmartwien-6423409120966273a
6. https://oko.press/pis-znowu-podkrada-pomysly-brukseli/
7. https://oko.press/morawiecki-nie-idz-ta-droga-oslabiania-demokracji-amerykanscy-kongresmeni-pisza-do-premiera/
8. https://wiadomosci.wp.pl/wybory-parlamentarne-2019-pis-w-kolejnej-kadencji-moze-zakazac-aborcji-eugenicznej-6423790433400961a

Tamara Olszewska

Niewinni mają czego się bać

W ostatnich dniach, przy okazji ujawnienia zakupu przez polskie służby programu Pegasus, politycy PiS kilkakrotnie powtórzyli największe kłamstwo wszystkich dyktatur: „Niewinni nie mają się czego obawiać”.
Otóż nie. Niewinni mają czego się bać i to nie tylko z powodu tego programu. Mają czego się bać z powodu samego mechanizmu funkcjonowania dyktatury.
Przez całe lata, jako dziennikarz polityczny i reporter, zajmowałem się dyktaturami obecnymi i historycznymi. Na podstawie tej wiedzy twierdzę, że dyktatura jest groźna dla wszystkich. Nieprawda, że tylko dla swoich przeciwników, dla wszystkich.
A oto dowód na przykładach:
Nasza miękka jeszcze i nie do końca rozwinięta dyktatura już zrobiła parę krzywd zupełnie przypadkowym ludziom. Dlaczego rozwalono system szkolny i doprowadzono do takiego chaosu, a w konsekwencji do nieuchronnego obniżenia poziomu nauczania? Odpowiedź już padła z ust minister Zalewskiej: „bo mogliśmy”. Ale ważniejsza jest odpowiedź nie na pytanie „dlaczego”, tylko na pytanie „po co”. Po nic. Banalnie proste. W jakim celu? W żadnym.
Deformę szkół zrobiono, bo tak chciał dyktator, Kaczyński. A czemu? Bo miał taki kaprys. Czy Jarosław Kaczyński chciał zniszczyć polskie szkoły? Ależ skąd! On sobie tak po prostu wymyślił, że tak niby będzie lepiej, a że jest nieukiem niezwykle wszechstronnym, i co gorsza upartym, to nie przewidział skutków.
No dobrze, ale czemu się nie wycofał, gdy widział, co się dzieje? Temu, że wcale nie widział. Przypomnijmy słynne zdanie Lecha Kaczyńskiego: „Po co mi doradca, z którym się nie zgadzam?”. Waldemar Kuczyński przypomniał wówczas stare polskie słowo ”klakier”.
I tu wracamy do Jarosława Kaczyńskiego. On nie wiedział, co się dzieje, bo zamiast doradców ma klakierów. A w dodatku ogląda i czyta klakierskie media. A sygnały krytyczne to „wroga propaganda”. Krytyczne media są „niemieckie”, albo „lewackie”.
Każdy dyktator sam buduje wokół siebie kokon kłamstwa i kordon sanitarny broniący go przed prawdą. On robi coś i otrzymuje zawsze informację zwrotną, że zrobił dobrze. Zwróćcie uwagę, jakich karkołomnych argumentów, ocierających się o szczyt absurdu, używają jego podwładni, by bronić za wszelką cenę jego decyzji. Młody rzecznik rządu argumentował, że liceum to były jego najszczęśliwsze lata i dlatego trzeba, by trwało dłużej, nie trzy lata, tylko cztery. Inni, wbrew oczywistym faktom, wprost mówią, że faktów niema.
- Panie ministrze, w szkołach jest chaos…
- Nie ma.
- Ale klasy są zatłoczone.
- Nie są.
Równie dobrze mógłby na każde pytanie odpowiadać: „pomidor”.
Prof. Amartya Kumar Sen otrzymał nagrodę Nobla z ekonomii w 1998 roku za udowodnienie, że demokracja i państwo prawa sprzyjają rozwojowi gospodarczemu oraz utrzymaniu trwałego dobrobytu. Zapobiegają także wielu kataklizmom społecznym, jak np. strukturalna klęska głodu. W państwie demokratycznym i prawnym, w momencie pojawienia się pierwszych symptomów zagrożenia, wolna prasa i partie opozycyjne od razu podnoszą alarm i mobilizują opinię publiczną, zmuszając rząd do przeciwdziałania. Prof. Sen zauważył, że nigdy nie było masowej śmierci głodowej w kraju demokratycznym.
Jak to działa? W cybernetyce jest pojecie sprzężenia zwrotnego. Sprzężenie zwrotne może być dodatnie lub ujemne. Przykładem sprzężenia zwrotnego ujemnego jest termostat. Gdy temperatura w domu spada, termostat włącza ogrzewanie, gdy wraca do normy, wyłącza. Sprzężenie dodatnie działa odwrotnie: zamiast przeciwdziałać odchyleniu, wzmacnia je. Taki antytermostat, zamiast ogrzewania włączyłby chłodzenie, a później jeszcze silniejsze chłodzenie i jeszcze silniejsze…
We władzy dyktatorskiej jest właśnie sprzężenia zwrotne dodatnie. Dyktator, zamiast ostrzeżenia, że sprawy źle idą, otrzymuje fałszywą informację, że idą dobrze. W dyktaturze nie ma wolnych mediów, a opozycji się nie słucha. Prawda dociera do dyktatora dopiero wtedy, gdy katastrofa jest już ogromna, a i to nie zawsze. Nie przypadkiem Lenin twierdził, że w miarę postępów rewolucji walka klas się nasila. Czym bardziej pokonuje się wrogów, tym jest ich więcej. Tak właśnie myśli dyktator – opór rośnie, bo wygrywamy! Krytyka rośnie, bo mamy rację! Sprzężenie zwrotne dodatnie – czym więcej sygnałów, że robimy źle, tym bardziej tak róbmy!
Błędy dyktatury mogą mieć skutki tragiczne. Odejdźmy od przykładów polskich. W Chinach, w latach 1958-60, na skutek kampanii „Tygrys robi wielki skok naprzód”, z głodu zmarło co najmniej 45 milionów ludzi. Tyle już udowodniono na podstawie już jawnych dokumentów. Szacuje się, że mogło to być nawet 64 miliony. Na pewno był to największy głód w historii świata.
Czy Mao Zedong chciał zagłodzić Chiny? Nie, on chciał dogonić Anglię w produkcji stali i ogólnie rozwinąć gospodarkę. Ale był chłopem, bez wykształcenia. O gospodarce nie miał pojęcia, o kierowaniu państwem też. Zdobył władzę dzięki licznym morderstwom i zbudowaniu aparatu terroru. Jego doświadczenie w walce o władzę było nieprzydatne do rządzenia w czasie pokoju. Wbrew peanom jego wielbicieli, Mao był nieukiem posiadającym ogromną i niczym nieograniczoną władzę. I właśnie to było najbardziej niebezpieczne.
Ta masowa zbrodnia nie była przez niego zamierzona. Wynikała z kolektywizacji i centralizacji władzy, oraz z ignorancji gospodarczej. Każdy powiat, każda prowincja, musiały składać sprawozdania z sukcesów. Brak sukcesów karano śmiercią. Wszyscy urzędnicy zawyżali w sprawozdaniach wysokości plonów, a na podstawie zawyżonych wielkości zbiorów centrala nakładała obowiązkowe dostawy. W ten sposób zabierano ludności niemal całą żywność, a w wielu miejscach i całą. Sytuację pogarszała centralizacja. Nie tylko Pekin otrzymywał fałszywą informację o sytuacji (propaganda nazywała głód „wstrzemięźliwością w roku obfitości”), ale i następowało niszczenie ogromnych ilości płodów rolnych, zwożonych na stacje kolejowe, gdzie gniły, jadły je szczury i robaki, bo sieć kolejowa była bardzo słaba i fizycznie było za mało wagonów. Mao wyobrażał sobie, że wszystkie plony trafią do Pekinu i stamtąd zostaną „sprawiedliwie rozdzielone”.
A dlaczego nikt Mao nie informował, jak to wygląda? Bo każdy naczelnik, każdego szczebla, musiał wykonać miesięczną normę donosów. Mao ściągnął to od Lenina, który ustalił dla każdej guberni normę rozstrzelań, ale norma donosów była jeszcze skuteczniejsza. Głód nazywano więc „kampanią uzupełniania jadłospisu warzywami i brukwią”. Dochodziło do tego, że chłopi musieli pracować nawet w nocy, więc rozbierano chaty, by palić nimi ogromne oświetlające pola ogniska. Skutek: co najmniej 45 milionów trupów.
Mój nieżyjący już kolega, znakomity alpinista Andrzej Czok, był pytany przez dziennikarza, co jest najbardziej niebezpieczne na wyprawach: zwierzęta, kobry, tygrysy, góry, wysokość, mróz, lawiny… Co jest najbardziej niebezpieczne?
Andrzej odpowiedział: - Idiota.
I to jest święta prawda. Najbardziej niebezpieczny jest idiota. I nie tylko na wyprawie. Wszędzie. A idiota i nieuk dysponujący niekontrolowaną władzą, jest niebezpieczny po wielokroć bardziej.
I dlatego niewinni mają czego się bać.
(na szczęście nasz nieuk nie ma jeszcze takiej władzy jak Mao)
Krzysztof Łoziński

wtorek, 10 września 2019

Strajk dla Ziemi - wrzesień 2019


Przyjdźcie, by pokazać, że nie zgadzacie się na niszczenie naszego świata!
Przyjdźcie, by pokazać, że chcecie działać dla dobra Ziemi!
Przyjdźcie, by pokazać siłę i determinację w walce o własną przyszłość!

KLIMAT TO CODZIENNOŚĆ!
Zmiany klimatyczne są faktem. Dotykają nas już, tu i teraz.
Męczą nas fale upałów, gwałtowne burze niszczą nasz dobytek.
Susze dziesiątkują plony, a ceny żywności rosną. Obniża się stan wód gruntowych, a rzeki wysychają. W tym roku zabrakło wody w Skierniewicach, w kolejnych latach spotka to kolejne miasta. Województwo łódzkie pustynnieje, wysycha Pojezierze Gnieźnieńskie.
Będą rosły ceny prądu i wody.
A to dopiero początek.

Dlatego wspólnie pokażmy, że KLIMAT TO PRIORYTET!
Wciąż możemy zapobiec dalszym zmianom! Możemy zredukować emisję gazów cieplarnianych i zreformować rolnictwo. Możemy inaczej produkować energię, inaczej się przemieszczać, inaczej ogrzewać nasze domy. Możemy zmienić sposób produkcji żywności, oddać część ziemi lasom, pochłaniającym dwutlenek węgla.
W tej chwili są to najważniejsze wyzwania naszej cywilizacji.

Dlatego razem ZRÓBMY DOBRY KLIMAT!
Nasze indywidualne działania i wybory to za mało.
Musimy działać razem. Musimy pokazać, że jest nas wielu.
Niech politycy, którzy do tej pory nie podjęli koniecznych działań, usłyszą nasz krzyk i na poważnie zajmą się sprawami klimatu. Potrzebujemy prawdziwego dialogu i realnych rozwiązań, uwzględniających badania naukowe.
Bądźmy falą, która przełamie bezczynność rządów i korporacji!

Masowe protesty na całym świecie rozpoczną się już 20 września. Wpisujemy się w ten globalny ruch na rzecz powstrzymania zmian klimatu. Ty też możesz stać się jego częścią!

***
Strajk dla Ziemi jest niezależnym, oddolnym ruchem obywatelskim, działającym na rzecz powstrzymania zmian klimatu. Nasze postulaty to:
1. Natychmiastowa redukcja emisji CO2.
2. Bezzwłoczne przejście na bezpieczne i przyjazne dla środowiska źródła energii.
3. Sprawiedliwa transformacja sektorów wysokoemisyjnych z zapewnieniem nowych miejsc pracy.
4. Zaprzestanie niszczenia siedlisk przyrodniczych, renaturalizacja obszarów zniszczonych oraz ochrona bioróżnorodności.
5. Przejście na rolnictwo lokalne, przyjazne dla środowiska i ograniczenie przemysłowego chowu zwierząt.
6. Zawarcie międzynarodowych umów, rozliczających korporacje i rządy z wytwarzania gazów cieplarnianych i niszczenia ekosystemów.


20.09 na całym świecie odbędą się protesty przeciwko bierności polityków wobec kryzysu klimatycznego. W Polsce na razie zdeklarowało się 38 miast, a wciąż ich przybywa.
Szukajcie wydarzeń ze swoich miejscowości na Młodzieżowy Strajk Klimatyczny, koniecznie udostępniajcie i wysyłajcie zaproszenia znajomym, bo to nasza wspólna sprawa!

niedziela, 8 września 2019

Prasówka tygodniówka (02.09 – 08.09.2019)

„Nie bądź leniwy, nie mów, żeś chory! Weź dowód w kieszeń i leć na wybory”. A tym, co to jeszcze nie wiedzą, na kogo zagłosować lub mają wątpliwości może pomoże tygodniówka prasówka. Zapraszam!
…………………………………………
1.NieRząd się chwali na potęgę, a tymczasem…w 2018 roku liczba dzieci, żyjących w ubóstwie, wzrosła z 325,7 tys. do 417,1 tys. (4,7% do 6%). To jest ta dbałość o najmłodszych w wersji PiS. Prezes myśli, że jak rzucił 500 zł na dziecko, 300 na wyprawkę szkolną to już rozwiąże problem. A tymczasem niewaloryzowanie świadczeń socjalnych, wyższa inflacja, wyjście z rynku pracy części kobiet z niższym wykształceniem, robią swoje. Fajnie jest robić z narodu kretynów, a jeszcze fajniej, że naród to kupuje.
2.Do Polski zawitał holenderski minister Sander Dekker. Miało być miło i przyjemnie, a tu klapa. Pan minister dopadł Ziobrę i napisał raport z wizyty, w którym zjechał ostro niszczenie praworządności przez nieRząd i obiecał, że na uszach stanie, ale Polska poniesie tego konsekwencje. Grozi zakręceniem kurka z kasą unijną i zaostrzeniem stosunków między Holandią a PiSlandią. Zapewne PiS ogłosi triumfalnie, że to kolejny, wielki sukces, bo pokazuje, że Polska niezłomna i nie ugnie się pod groźbami maluczkich.
3.Obiecane na wrzesień pseudo podwyżki dla nauczycieli idą w las. Również w projekcie budżetu na 2020 rok nie ma o nich ani słowa, a Piontkowski coś tam bąknął, że będą, ale kiedyś. I tak to się właśnie robi. Obiecanki cacanki, odwracanie kota ogonem, robienie ludzi w konia. A co na to nauczyciele? Zapewne nic, bo zastraszeni, stłamszeni po ostatnim strajku, szybciej uciekną z zawodu niż znowu spróbują powalczyć o swoje, a dzieci…dzieci będą uczyć duchowni i chłopcy narodowcy.
4.To jest bardzo, bardzo ciekawe. Dziwnym trafem, w prokuraturze giną dokumenty, które są dla partii rządzącej niewygodne. Najpierw szlag trafił część dowodów z wypadku pani Szydło, a teraz poszła w długą część poufnej korespondencji słynnej „małej Emi”. Ktokolwiek widział, ktokolwiek coś wie, niech się odezwie, bo jak widać, prokuratura Ziobry mało gramotna, wciąż coś gubi i zbyt „ziobrzasta”, by można było jej zaufać.
5.Kolejny program z plusem leży na obie łopatki. Wydawało się, że PKS będzie już śmigał po drogach i dróżkach, ale nic z tego. Na przeszkodzie stoi procedura związana z ogłoszeniem przetargu z rocznym wyprzedzeniem, kasa i brak kompetencji samorządów, które nie bardzo wiedzą, jak się za to zabrać. I tak to właśnie jest. NieRząd rzuca pomysł, a o jego realizację niech się martwią inni. Ważne, że będzie na kogo zwalić winę za klapę PKS Plus. Wiadomo, na samorządy, szczególnie te, w których PiS nie gra pierwszych skrzypiec. Ależ to będzie sukces agitacyjny.
6.Najpierw Trump olał nas i nie pojawił się na obchodach rocznicy ataku nazistowskich Niemiec na Polskę, a teraz Pentagon zamraża ok 100 mln dolarów na obiecane inwestycje. Trump potrzebuje kasy na postawienie muru z Meksykiem, więc w tym momencie zapomina na chwilę, że Polska najwierniejszym przyjacielem Ameryki jest. Ciekawa jestem, za co jeszcze prezydent USA nas sprzeda?
7.Oj, jakiż biedny jest biskup Jan Tyrawa. Bydgoszcz wprowadziła zakaz ruchu na uliczkach przylegających do Starego Rynku i teraz nieszczęśnik nie będzie mógł dowieźć swoich świętych, czterech literek pod Katedrę i kurię biskupów. Co za draństwo zmuszać duchownego do wysiłku fizycznego i kazać mu dojść piechotą do miejsca pracy. Spokojnie, radni PiS coś wymyślą. Może hulajnoga elektryczna wystarczy?
8.Adam Andruszkiewicz, gdy został wiceministrem, zawstydził się swojej aktywności na Twitterze i usunął 114 swoich wpisów. Były to tweety hejtujące opozycję, którą nazywał „niemieckimi pachołkami” czy też krytyczne (mówiąc delikatnie) komentarze o Pawle Adamowiczu. No proszę, co władza robi z człowieka. Była kanalia a teraz tak pięknie dokleił sobie anielskie skrzydełka i uważa, że jest git. No cóż, znam życie i wiem, że drań zawsze pozostanie draniem i czysty, ministerialny garniturek nic tu nie zmieni, w niczym nie pomoże.
…………………………………………………….
No i tyle na dzisiaj. Proszę przeczytać ze zrozumieniem i wpaść wreszcie na to, jak dobrze zagłosować w wyborach. Odstawić kłótnie, dowalanie sobie, bo opozycja, choć zróżnicowana, ma jednego przeciwnika, więc niech nie szuka go w swoich szeregach. Do poczytania za tydzień 
Źródło informacji
1.https://oko.press/w-2018-roku-przybylo-prawie-100-tys-dzieci-zyjacych-w-skrajnej-biedzie/
2. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,25147095,holenderski-minister-sprawiedliwosci-grozi-polsce-konsekwencjami.html#a=363&c=159&s=BoxNewsMT
3. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25146145,dariusz-piontkowski-o-podwyzkach-dla-nauczycieli-beda-ale.html#a=362&c=159&s=BoxNewsLink
4. https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/czesc-poufnej-korespondencji-emilii-zaginela-w-prokuraturze-mec-pogoda-dopuszczam/998bxeb
5. http://wyborcza.pl/7,155287,25125502,bardzo-zly-start-dofinansowych-pks-ow-samorzady-nie-wiedza.html#S.DT-K.C-B.2-L.1.duzy
6. https://wiadomosci.wp.pl/usa-pentagon-zamraza-inwestycje-w-polsce-za-ok-100-mln-dol-brakuje-im-na-obietnice-donalda-trumpa-6421184567695489a
7. http://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/7,48722,25154733,biskup-domaga-sie-dojazdu-dla-aut-do-kurii-brak-narusza-wolnosc.html#S.main_topic-K.C-B.7-L.2.maly
8. https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/co-adam-andruszkiewicz-kasowal-w-social-mediach/01twm0e

Tamara Olszewska

W propagandzie historia lubi się powtarzać


Te same wzorce ludowi się podobają. Przynajmniej części. Kiedyś to nam socjologowie szczegółowo objaśnią.

S.Cz.

niedziela, 1 września 2019

Prasówka tygodniówka (26.08 – 01.09.2019)

Dużo się dzieje. Trump, próbuje przegnać huragan, grając w golfa i dlatego odwołał przyjazd do Polski. Podzielone obchody rocznicy porozumień sierpniowych i wybuchu II wojny Światowej. Znany aktor Olgierd Łukaszewicz, został spisany przez policję, bo zbierał podpisy dla Pawła Kasprzaka, a hierarchowie kościelni dostali na głowę i gadają tylko o seksie, deprawacjach różnego typu, wydumanej ideologii LGBT tak, jakby nic innego poza tym tematem nie istniało, co wyraźnie pokazuje, że „głodnemu chleb na myśli” i tu tylko dobry seksuolog jest potrzebny. Popatrzmy, co jeszcze się zadziało w minionym tygodniu. Zapraszam…
………………………………………………………

1.Ojczulek Rydzyk organizuje piknik „Dziękczynienie w Rodzinie”. Udział w nim weźmie też Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, uważając tę imprezkę za świetną okazję do promocji unijnego programu "Rybactwo i morze". Za stoisko na pikniku ministerstwo zapłaci 120 tys. zł. Zapewne ta kasa z naszej, podatników, kieszeni. Czy naprawdę muszę bulić za takie pomysły tego nieRządu? Szczególnie te, które zasilą konto Rydzyka?

2.Na ciekawy pomysł wpadł NBP. Zamierza obniżyć koszt emisji monet o wartości 1 gr, 2 gr i 5 gr przez zmianę stosowanego stopu metalu na tańszy materiał. Kiedyś takie działania nazywano „psuciem monet”, co oznaczało spadek wartości pieniądza w systemie pieniądza papierowego. Ma on miejsce wtedy, gdy występuje inflacja wywołująca dewaluację. Teraz chodzi ponoć o to, że Polacy nie lubią tych drobniaków, ale jaka jest prawda?

3. Ministerstwo Finansów chwali się wzrostem przychodów w okresie od stycznia do lipca tego roku. Jednak przyznaje też, że nie jest tak do końca super, bo deficyt budżetu wzrósł do 4,8 mld zł i w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku jest wyższy o niemal 4 mld zł. Przyczyną tego stanu rzeczy Trzynastki dla emerytów, które nie były uwzględnione w budżecie na 2019 rok. Może dlatego, mimo obietnic Morawieckiego, projekt budżetu na 2020 rok nie przewiduje dodatkowej kasy dla seniorów? Może nieRząd zdał sobie wreszcie sprawę, że nie da się rozdawać kasy na prawo i lewo, ale wciąż próbuje zachować dobrą twarz do złej gry i kłamstwami utrzymać swoich wiernych w gotowości wyborczej?

4.Na konwencji PiS w Piotrkowie Trybunalskim, prezesa wsparł dawno niewidziany Antoni Macierewicz. A to się facet rozbujał ze swoją wizją przyszłości. Pamiętajcie, jak PiS wygra wybory to będzie budował Polskę chrześcijańską. Kto oglądał serial na HBO Go pt. Opowieść podręcznej, ten już wie, jakie życie nas czeka. Koszmar…

5. Deforma edukacji zbiera swoje żniwo. Dobrzy nauczyciele uciekają ze szkół, pasjonaci jeszcze się trzymają, ale już ostatkiem sił i w ogóle kanał. W samej Warszawie brakuje prawie 4 tysiące pedagogów. Brakuje też kasy, bo subwencja państwowa to zaledwie 2 mld zł i na same pensje samorząd musi dorzucić ponad 800 mln zł. Jest nieciekawie i raczej nie ma się co spodziewać, że będzie lepiej. Jakby co, pamiętajcie, to wszystko wina Donalda Tuska i samorządów, bo nieRząd nie ma sobie nic do zarzucenia.

6.To już katastrofa w polskich szpitalach. Pacjenci czekają na pomoc na SOR-ach godzinami. Lepiej nie będzie, ale co tam…nieRząd wie, w kogo ładować kasę. W ojca Rydzyka i resztę tej kościelnej braci. A stan szpitali? Walić to, bo po co inwestować w chorych? Niech sobie umierają, bo na nic się partii rządzącej nie przydadzą i zbyt dużo kosztują.

7.Politycy Zjednoczonej Prawicy są tak ograniczeni, że trzeba dla nich poprawiać istniejące już ustawy. Muszą mieć wszystko czarno na białym, bo inaczej nie łapią, nie rozumieją, co i jak. Dlatego właśnie poprawiono ustawę o lotach najważniejszych osób w państwie. Mało gramotni członkowie partii rządzącej będą już wiedzieć, z kim i jak latać, ale dla mnie coś innego w tej ustawie jest interesujące. Znalazł się w niej zapis o utajnieniu danych dotyczących przelotów. Ciekawe, dlaczego?

………………………………………………
Mam nadzieję, że newsów na dzisiaj wystarczy. Tym bardziej, że przed nami kolejny trudny dzień. Rocznica wybuchu II wojny światowej, którą nieRząd wykorzysta do nachalnej promocji partii rządzącej. Będziemy więc świadkiem bujania, fałszu, manipulacji na najwyższym, pisowskim, poziomie. Tak więc, na dzisiaj już Wam daję wolne od siebie.

Źródło informacji
1.http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25128883,torun-ministerstwo-zaprezentuje-sie-na-pikniku-radia-maryja.html#a=66&c=159&s=BoxNewsLink
2. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25132379,nbp-szuka-oszczednosci-monety-beda-bite-z-tanszego-materialu.html#a=66&c=159&s=BoxNewsLink
3. https://www.money.pl/gospodarka/budzet-juz-sie-nie-spina-kasa-panstwa-po-lipcu-prawie-5-mld-zl-na-minusie-6418797206247041a.html
4. https://wiadomosci.wp.pl/macierewicz-polska-bedzie-silna-chrzescijanska-i-patriotyczna-tradycja-ktora-kaze-nam-realizowac-program-pis-6418510126397569a
5. http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25122683,w-warszawie-brakuje-prawie-4-tysiace-nauczycieli.html#S.MT_wawa-K.C-B.4-L.1.maly
6. https://natemat.pl/282075,co-sie-dzieje-w-wakacjach-na-sor-ach-pytamy-w-szpitalach
7. https://wiadomosci.wp.pl/nowa-ustawa-o-lotach-vip-ow-bedzie-mozna-utajnic-informacje-6417649624713345a

Tamara Olszewska

Dojna czy pazerna ta zmiana?


sobota, 31 sierpnia 2019

Co pozostało z Sierpnia'80

To już 39 lat. Dzień dla mnie bardzo ważny, bo jestem pokoleniem Sierpnia'80. To było tak, jakby mroczne, szare życie PRL-u wreszcie rozbłysło światłem nadziei i wiary. Światłem, które miało nas poprowadzić do normalności, otworzyć na Europę i świat, wyrwać z narzuconej przyjaźni, dać nam prawo do samostanowienia i pełnej suwerenności.

Czym ten dzień jest dla pokolenia, które weszło w swoją dorosłość już w innej, wolnej Polsce? Obawiam się, że tylko kilkoma kartkami z historii Polski, pewną abstrakcją, która nie ma żadnego przełożenia na dzisiejsze czasy, na dzisiejszą Polskę. Czyja to wina?

Zawaliliśmy i trzeba to wreszcie głośno powiedzieć. Moje pokolenie, pokolenie Sierpnia'80 poniosło wielką porażkę. Po transformacji w 1989 roku zaprzedało ideę obywatelskiej Polski i porozumień sierpniowych w imię walki o własne racje, kłótnie, wzajemne pretensje, polowanie na czarownice, niszczenie autorytetów. Wielkie słowa, małe czyny, brak spójności przekazu, narastająca podejrzliwość, postępująca degrengolada, zwłaszcza elit politycznych…

Młodym pokazaliśmy, że można żyć, nie szanując się wzajemnie, nie budując tożsamości obywatelskiej. Pokazaliśmy, że warto zamknąć się w swojej skorupce i nie sięgać dalej, bo to bez sensu. Zapomnieliśmy nauczyć ich demokracji, odpowiedzialności za kraj. Nie potrafiliśmy przekonać, że życie prywatne i życie publiczne działają jak naczynia połączone. Jeśli w którymś z nich zachodzi jakaś patologia, to siłą rzeczy odbija się to i na tym drugim.

Pokolenia Sierpnia'80 nie zdało egzaminu i dlatego dzisiaj podchodzę do rocznicy porozumień sierpniowych z wielką pokorą i wstydem. Nie wiem, jak mam spojrzeć w oczy Młodym, gdy rocznica tak ważnego Dnia jest murem podzielona. Gdy szef gdańskiej Solidarności mówi, że ci niepoprawni politycznie obchodzą święto „jakiś dziwnych bohaterów”, gdy partia rządząca, prezydent Polski, szefostwo NSZZ Solidarność zapomniało, że 39 lat temu Polacy jedną siłą, w pełni zmobilizowani i bez podziału, walczyli o Polskę, a dzisiaj świętują tylko w swoim gronie, uważając dawnych bohaterów za zdrajców i nie wartych pamięci.

Wystarczyło raptem 39 lat, by te wartości, jakie podniosły Polaków z kolan i pokazały światu, że „Polak to brzmi dumnie” stały się tylko stekiem sloganów, zagubiły w gąszczu wzajemnej agresji i nienawiści, nieudacznictwa i narcyzmu politycznego.

Smutny to dla mnie dzień. Nie mam siły przypomnieć sobie, co czułam w 1980 roku i później, gdy wreszcie żelazna kurtyna z hukiem opadła. Dzisiaj chciałabym tylko powiedzieć mojej Polsce, że „przepraszam”. Przepraszam, że należę do tego pokolenia, które tak bezmyślnie zabawiło się historią, nie znalazło w sobie determinacji, by ponieść ideę Sierpnia'80 w każdy kolejny dzień i na niej zbudować społeczeństwo otwarte na swój kraj, dumne z własnej polskości, mądre i godne pamięci Solidarności 1980 roku.

Jak tak dalej pójdzie Młodzi będą mieli „swój sierpień”… kiedyś i może go nie rozmienią na drobne…

Tamara Olszewska

piątek, 30 sierpnia 2019

Młodzieżowy strajk klimatyczny - 20 września 2019 roku


20 WRZEŚNIA BĄDŹ CZĘŚCIĄ NAJWIĘKSZEJ MOBILIZACJI W HISTORII i wyjdź z nami na ulice, by pokazać, że TY też się nie zgadzasz!

Miliony uczniów i studentów, rodziców i dziadków, będą protestować w tysiącach miast na całym świecie, by pokazać, że nie zgadzają się na bierność rządzących wobec pogłębiającego się kryzysu klimatycznego - NAJWIĘKSZEGO wyzwania, z jakim do tej pory musieliśmy się zmierzyć. 20 września to ostatni piątek przed szczytem klimatycznym ONZ w Nowym Jorku, gdzie politycy mają zadecydować o dalszych losach naszej planety. Rządzący muszą wiedzieć, że SPOŁECZEŃSTWO NIE ZGADZA SIĘ, by nasz świat zginął przez ich ignorancję.

Kiedy oni zajęci są głównie politycznymi układankami, skutki katastrofalnych zmian klimatycznych zaczynamy odczuwać nawet w Polsce. Upały, ograniczenia w dostępie do wody, susze, powodzie i gwałtowne burze to zaledwie przedsmak świata, w którym przyjdzie nam żyć, jeśli nie zatrzymamy wzrostu globalnej temperatury na poziomie 1,5℃. Aby zapobiec postępowaniu katastrofy, JAK NAJSZYBCIEJ musi zostać rozpoczęta transformacja energetyczna w celu osiągnięcia neutralności klimatycznej.

Jeśli nie będziemy naciskać na polityków, jeszcze za naszego życia na półkach w sklepach zacznie brakować żywności z powodu strat w rolnictwie, wyjście z domu za dnia w lato będzie zagrożeniem dla zdrowia, natomiast Wisła będzie na zmianę wylewać i zanikać. CZAS UCIEKA, indywidualne wybory nie wystarczą, a zdecydowane działania polityczne nadchodzą zbyt wolno.

CAŁA NADZIEJA W NAS! Wychodząc na ulice nie jednego, lecz TYSIĘCY MIAST NA CAŁYM ŚWIECIE staniemy się siłą, która niesie zmianę. 20 września młodzież całego świata ma szansę krzyczeć jednym głosem, a głos ten dotrze do rządzących. To masowe protesty w Wielkiej Brytanii skłoniły tamtejszych polityków do daleko idących zobowiązań przeciwdziałania kryzysowi klimatycznemu. Z kolei nasze protesty doprowadziły do pierwszego Klimatycznego Panelu Obywatelskiego w Warszawie. Te wszystkie sukcesy nie byłyby możliwe bez dziesiątek tysięcy osób, które zmobilizowały się do wyjścia na ulice. MOŻEMY I MUSIMY OSIĄGNĄĆ O WIELE WIĘCEJ, jednak do tego potrzebujemy Was wszystkich.

20 WRZEŚNIA CAŁY ŚWIAT USŁYSZY GŁOS NASZEGO POKOLENIA I RZĄDZĄCY NIE BĘDĄ MOGLI PRZEJŚĆ OBOJĘTNIE - TY TEŻ NIE PRZECHODŹ.

NASZE POSTULATY:

1. Żądamy prowadzenia polityki klimatycznej w oparciu o aktualne stanowisko nauki wyrażone w najnowszych raportach Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) powołanego przez ONZ.
Oczekujemy, że sugerowane przez środowisko naukowe rozwiązania będą wdrażane niezwłocznie we współpracy międzynarodowej.

2. Wzywamy rząd polski, by oficjalnie uznał katastrofę klimatyczną poprzez ogłoszenie stanu kryzysu klimatycznego. Kwestia kryzysu nie może być przedmiotem ideologicznych sporów - w obliczu katastrofy musimy mówić wspólnym głosem, ponad podziałami.

3. Domagamy się zawarcia kompleksowej i aktualnej wiedzy o mechanizmach kryzysu klimatycznego w podstawie programowej na wszystkich szczeblach edukacji, przy zapewnieniu kadrze nauczycielskiej obowiązkowych szkoleń w tym zakresie.
Jednocześnie edukację klimatyczną w pełnym zakresie swoich kompetencji powinny zapewniać samorządy lokalne.

4. Żądamy by media wzięły na siebie odpowiedzialność za uświadamianie społeczeństwa o bezpośrednich zagrożeniach związanych z kryzysem klimatycznym.
Wzywamy do priorytetyzacji tematu katastrofy klimatycznej w przekazie medialnym oraz posługiwania się językiem odzwierciedlającym wagę problemu.

5. Żądamy przyjęcia przez parlament RP ustawy powołującej ekspercką i niezależną Radę Klimatyczną, której zadaniem będzie opracowanie strategii osiągnięcia neutralności klimatycznej Polski do roku 2040 oraz kontrola realizacji tej strategii.
Ustawa ta musi być stworzona przy aprobacie środowiska naukowego, maksymalnej transparentności i przy szerokich konsultacjach społecznych.

6. Oczekujemy podjęcia natychmiastowych kroków prowadzących do przeprowadzenia sprawiedliwej transformacji gospodarki w celu redukcji emisji gazów cieplarnianych.
Wymagamy by respektowano prawa i potrzeby wszystkich których dotkną skutki transformacji, szczególnie osób zatrudnionych w sektorach energetyki, rolnictwa, przemysłu i transportu.

Szczegóły trasy naszego marszu ogłosimy wkrótce!

WESPRZYJ
https://zrzutka.pl/jgzf6z
więcej: https://www.facebook.com/events/2410458002562993/