wtorek, 23 maja 2017

Komunikat



W dniu 20 maja 2017 roku został wybrany nowy zarząd Warmińsko- Mazurskiego Regionalnego Oddziału Stowarzyszenia "Komitet Obrony Demokracji" w składzie
Przewodniczący Zarządu - Marta Kamińska
Wiceprzewodniczący - Jerzy Wądołowski
Sekretarz - Maria Borkowska
Skarbnik - Łukasz Sobiech
Członek Zarządu - Mieczysław Krause

Jednocześnie informujemy że istnieje możliwość kontaktu z Zarządem Regionalnym za pośrednictwem skrzynki mailowej zarzad.warmiamazury@ruchkod.pl

poniedziałek, 22 maja 2017

Zbankrutował kolejny SKOK

"Zbankrutował kolejny SKOK o nazwie Twoja SKOK. Łączne straty w układzie SKOK sięgają 5 mld złotych. To zdecydowanie największa afera finansowa po 1989 roku. Twórca tego układu G. Bierecki jest senatorem z PiS, a były główny ekonomista SKOK Janusz Szewczak jest posłem z PiS. Kadry Prawa i Sprawiedliwości. Oraz moralność inaczej."

Leszek Balcerowicz
https://www.facebook.com/LeszekBalcerowicz/

Ogólnopolska akcji protestacyjna rodziców przeciw reformie edukacji


Akcja jest spontaniczna. Wczoraj w nocy poproszono nas o przyłączenie się do ogólnopolskiej akcji protestacyjnej rodziców przeciw reformie edukacji. Akcja jest ponad podziałami. Współuczestniczy w niej KOD, OSK, Nowoczesna. Platforma Obywatelska nie dała jeszcze oficjalnej odpowiedzi.

Udostępniajcie wydarzenie na swoich osiach czasu. Zapraszam też do udziału inne miasta w województwie WM. Niech o tej akcji będzie głośno Wszelkie pytania proszę zadawać pod wydarzeniem.

Jerzy Wądołowski 

Wydarzenie na Facebooku


niedziela, 21 maja 2017

Refleksje z rozdawania ulotek

Współpracowałam kiedyś z mądrą dyrektorką marketingu dużej firmy produkującej opony. Od czasu do czasu stawała ona za ladą w punkcie sprzedaży i po prostu sprzedawała. Sprzedawała opony. Tłumaczyła nam, że dopiero wtedy, gdy bezpośrednio spotyka ludzi, do których kieruje całą marketingową komunikację wie naprawdę na czym im zależy, co jest dla nich ważne i jak do nich trafiać. Przestają być dla niej anonimową " target grupą " a są konkretnymi osobami z twarzą, historią i oczekiwaniami.

Wczoraj wraz ze znajomymi z piaseczyńskiego KODu rozdawaliśmy ulotki informujące o referendum w Konstancinie. Było to okazją do wielu rozmów z mieszkańcami. Spotykaliśmy osoby, które przyjmowały ulotki z wdzięcznością chwaląc nas za aktywność. Jedna pani tak była zachwycona naszą ulotką i zawartym w niej czytelnym przedstawieniem argumentów (brawo autor), że wzięła ich kilka, aby podzielić się z sąsiadami. Ale była też pani, która twierdziła, że bardzo nie chce przyłączenia Konstancina do Warszawy i dlatego nie pójdzie na referendum (!!) bo wtedy będzie nieważne (a wyglądała naprawdę inteligentnie). I była też taka pani, która po chwili czytania ulotki z zainteresowaniem, zwróciła nam ją ostentacyjnie, bo zorientowała się że jesteśmy z KODu i życzyła mi "aby mnie mąż rzucił i nie płacił alimentów skoro popieramy alimenciarza"...

I była też starsza, smutna pani, która nam opowiadała jak od czasu przemian ustrojowych pogorszył się los mieszkańców Jeziornej bo zlikwidowano papiernię i cegielnię i ona teraz jest przeciwna wszystkiemu i wszystkim,"jest jej źle i jest przeciwna !"- chyba nikt nigdy jej nie wysłuchał... .

Dlaczego Wam o tym opowiadam? Żeby zachęcić każdego, kto chce w jakikolwiek sposób wpływać na kształt państwa i społeczeństwa, do wyjścia z ulotkami na ulicę i rozmawiania z ludźmi (np podczas PIKODów). Dopiero wtedy nie będziemy zgadywać co ludzie myślą, dopiero wtedy zrozumiemy jak się z nimi komunikować. Polecam to jako częste ćwiczenie członkom zarządu wszystkich regionów, działaczom partii opozycyjnych.

Zachęcam osoby, które za tydzień zostaną wybrane do nowego ZG, zacznijcie od udziału w PIKODzie. Może "kryterium uliczne" to nie tylko marsz (chociaż to bardzo ważna forma protestu), ale również rozmowa twarzą w twarz z drugim człowiekiem. Czasami przykra, czasami budująca, ale zawsze bardzo edukująca. Edukująca NAS ! Mówimy wiele o roli edukacji, nie zapominajmy że to nie tylko " pouczanie" innych, ale również uczenie samych siebie. Wtedy dla nas, jak dla tej mądrej "dyrektorki od opon" , to nie będą " elektoraty" tylko ludzie, których musimy wysłuchać, zrozumieć a potem dopiero przekonywać."

Zofia Sanejko

20 milardów złotych kredytu na program 500+

By Marek Mytnik
- Bank Zachodni WBK,
CC BY-SA 3.0Link
"Newsweek informuje o przypływie szczerości wicepremiera Mateusza Morawieckiego podczas jego spotkania z sympatykami Prawa i Sprawiedliwości w Bydgoszczy. Przyznał on tam, że na program "500+" rząd zaciągnął kredyt w wysokości 20 miliardów złotych! Ponadto zwrócono uwagę, że Morawiecki nie sprawiał wrażenia wielkiego entuzjasty tego programu. Nie wiadomo, czy zdawał sobie sprawę, że jego wypowiedź jest nagrywana."

źródło: http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/morawiecki-szczerze-przyznaje-na-500-wzielismy-20-miliardow-kredytu_864172.html

Spolonizowani sowieci i ... KOD

(Biała róża - wg niektóych prawackich liderów symbol nienawiści)

Bogusław Owoc (olsztyński działacz narodowo-prawicowy): "W Polsce nie ma podziału. Są tylko Polacy i spolonizowani Sowieci. " (źródło)

Spolonizowani Sowieci - a to dobrze czy źle? (Notabene sowieci to nie narodowosć, więc pewno chodzi o poglądy... przodków lub kogoś w rodzinie.) Bo jak spolonizowani czyli przerobieni "na nasze" to chyba dobrze (zobacz polonizacja)? Trzeba się tym chwalić i być dumnym. Dumnym nie durnym... mino, że słowa wydają się podobne.

Dalej pan Owoc tak się wypowiada:  „Dlatego dla mnie problemem nie jest KOD. Perspektywa tych ludzi w wolnej Polsce jest jasno określona. Problemem jest PiS, który wikła się w dyskusję z nimi.” 

Nie dyskutować tylko pałami lać? Ignorować, do więzień wsadzać? Uznać za obywateli drugiej kategorii, gorszy sort? I robić badania genetyczne na wykrycie "genów" sowieckich? Przebijają tęsknoty za dyktaturą. Prawacy tak mają.

Roch Protazy

piątek, 19 maja 2017

Pisowska mowa to nowa moda...

Mamy w obecnej Polsce wysyp pojęć, którymi jak hasłami na sztandarach macha nam się przed oczami, licząc, że poza nimi niczego już nie zauważymy. Parafrazując, o tych słowach można nieskończenie…

https://koduj24.pl/pisowska-mowa-to-nowa-moda/


Tamara Olszewska

Moja wizja Komitetu Obrony Demokracji

Wizja wynika z samej nazwy naszego Stowarzyszenia, która nie jest przypadkowa i nie może to być moja wizja, ale wizja nas wszystkich. Komitet Obrony Demokracji

Komitet = według mnie oznacza to, że jest to organizacja, gdzie cele, programy, projekty i ludzi dobiera się (tak dobiera się, … członkostwo nie jest przyznawane na podstawie opłacenia tylko składki) zgodnie z zasadami pracy zespołowej. Członkostwo w „komitecie” zobowiązuje do chęci i aktywnego praktykowania wspólnej pracy w celu osiągniecia celów KODu. Niektórzy z nas już potrafią pracować w zespole, niektórzy muszą jeszcze się tego nauczyć i ja osobiście jako wieloletni praktyk, jak nasi inni koledzy lub koleżanki z doświadczeniem, z chęcią będę mentorem dla tych osób, które nadal potrzebują pomocy, aby lepiej pracować i komunikować się w grupie.

Komitet w organizacji regionalnej, oznacza, że musimy potrafić stworzyć platformę współpracy i porozumienia - w planowaniu, i rozwijaniu naszego stowarzyszenia, oraz wspólnych akcjach. Musimy się nauczyć dzielić dobrymi praktykami, dokumentować je i powielać, jak również musimy dyskutować o problemach i wspólnie je rozwiązywać w gremium rady regionalnej lub otwartej dyskusji. Musimy zadbać o te grupy lokalne, które mają predyspozycje do bardziej aktywnego działania, ale posiadają braki w zasobach ludzkich lub funduszach. W tym celu należało by stworzyć bazę danych o regionalnych talentach ludzkich i ich dyspozycji regionalnej. Również nie można zapomnieć o finansowym wspieraniu tych grup, które mają mniejszą liczbę członków, ale ich potrzeby działania i priorytety są ważne dla regionu i lokalnego społeczeństwa (szkolenia, wykłady, debaty, projekty dotyczące obywatelskiego zaangażowania, oraz spontaniczne i wspaniale przemyślane happeningi).

Uważam, że region będzie tak silny, jak będzie silna współpraca pomiędzy lokalnymi grupami. Konieczna jest częsta i rzeczowa dyskusja na forum regionu, pomiędzy lokalnymi zarządami, lub na forum rady regionalnej, którą moim zdaniem koniecznie należy stworzyć.

Obrony = moim zdaniem musimy być oceniani przez polskie społeczeństwo jako narzędzie obrony w sytuacjach, gdzie łamana jest praworządność i odbierana jest nasza wolność, zagwarantowana przez Konstytucje RP. Powinniśmy stworzyć regionalny fundusz pomocy, podobny do tego, jaki powstał w czasach KORu, kiedy to ta organizacja pomagała ofiarom i rodzinom ofiar przemocy, i kiedy ludzie wiedzieli, że mogą na takiej organizacji polegać. W każdym regionie powinniśmy szukać i znaleźć osoby z autorytetem i doświadczeniem zawodowym potrzebnym do tego celu. Należy uruchomić powstanie funduszu pomocy, na bazie własnej działalności gospodarczej (bardzo podoba mi się ten punkt w programie Krzysztofa Łozińskiego), która umożliwiła by utrzymanie się ze składek i z dochodów takiej działalności, i umożliwiło niezależne działalność pomocy czy to prawnej czy po prostu okresowej pomocy finansowej.

Musimy się bronić przed nachalną, kłamliwą propagandą rządzących i aktywnie komentować w mediach publicznych i na forach prostując wypowiedzi, i przywołując prawdziwe fakty. O kłamstwach i złamanych obietnicach, musimy mówić na każdej dzielnicy i w każdej wsi. Tak, żeby przy następnych wyborach nasi wyborcy, co najmniej poszli do urn. Aby móc taki cel osiągnąć to musimy już teraz odnaleźć ludzi z talentami, nakreślić główne nurty rozmów o kłamstwach jak i znaleźć miejsca na takie spotkania i publikacje. O tym możemy pisać wszyscy, którzy czują odwagę i mają odrobinę talentu pisarskiego. Jest wielu emerytowanych dziennikarzy, których prawdopodobnie można by zaprosić do współpracy.

Manifestacje, pikiety – ten temat to nasza specjalność. Mamy chętnych ludzi, transparenty i odwagę. Moim zdaniem jednak w tym temacie działamy krótkowzrocznie. Często na jakiś ogólnopolski apel, rocznice odpowiadamy naszym uczestnictwem. Moim zdaniem, powinniśmy przemyśleć jakiego tematu się trzymamy aż do końca … do czasu rozwiązania tego tematu lub odwołania planowanej „złej” ustawy. Uczmy się od Jarosława Kaczyńskiego … to już chyba było 85 miesięcznic … i nadal szuka on prawdy … aż ją sam stworzy, i my w to uwierzymy. Nie odpuszczajmy tematu niezawisłych sądów, wprowadzenia ustawy o szkolnictwie – czemu nie stworzyć dyżurne grupy tak jak pod KPRM do czasu wydrukowania wyroku sądu najwyższego. Walka o strategicznie wybrane cele przyniesie skutki. Musi. To widać o zwiększeniu się popularności kontr-miesięcznic organizowanych przez Obywateli RP lub OSA. Dziś ruch Białych Róż to już rzeczywistość, która będzie jeszcze bardziej widoczna 10 czerwca.

Demokracji – jest to chyba najtrudniejszy temat nie tylko w Polsce. Problem zaczyna się od samej definicji – „system rządów (reżim polityczny, ustrój polityczny) i forma sprawowania władzy, w których źródło władzy stanowi wola większości obywateli”. Często pojęcie w życiu codziennym mieszane jest z wolnością słowa. A co ma zrobić ze sobą mniejszość, która myśli inaczej? Temat rzeka. Myśl wspaniała i zmieniająca swój nurt od wieków, u nas w Polsce po przełomie post-komunistycznym była rwącym potokiem, który obecnie się rozlał na rożne akweny i zatoki. Spójrzmy na nasz parlament.

Każdy z nas widzi demokrację inaczej, nie daj Boże zrobić jakiś wpis na grupie facebookowej, bo zaraz znajdzie się ktoś, kto wie lepiej, lub inaczej. I tu jest nasze pole do popisu. Starajmy się zdefiniować wspólnie jako członkowie regionu, co oznacza Demokracja w sensie naszej działalności społecznej, jako obrońców Demokracji. Co możemy robić w życiu codziennym, żeby „zarobić” na miano osoby broniącej demokracji? Jak możemy rozpropagować sens demokracji i jej benefity? Co powinniśmy coś zmienić w naszych własnych zachowaniach, żeby nie dostać „łatki” na przykład na Facebooku, żeby nie zostać „wykluczonym” przez admina. Itd., itp. Jak pisałem poprzednio – temat rzeka.

Zacznijmy od siebie samego, na przykład: Czy na spotkaniu potrafię słuchać bez przerywania i komentowania? Czy na Facebooku, na każdy wpis musze wpisać odpis ze swoim komentarzem … wiem lepiej, usłyszcie mnie. Czy przy dyskusji, gdzie podejmujemy decyzje, planujemy projekty, nawet jak nie zostanie przyjęta moja opinia uznam wyrok większości za zobowiązujący i będę go wspierał.

Musimy się dużo tego uczyć, praktykować i kulturalnie o tym rozmawiać. Byliśmy wychowani jako społeczeństwo, jako podwładni pana, posłuszni kościołowi, obarczeni strachem zaborców i oprawców. Jak żyć w demokracji, kiedy aż mi się chce jemu /jej przyłożyć?

Moim zdaniem, praca społeczna jest świetnym miejscem, gdzie demokracja buduje się u podstaw. Wszyscy członkowie danego stowarzyszenia zapisali do niego w celu osiągniecia tego samego celu. Wszyscy zapisali się na ochotnika. Róbmy wszystko, żeby nie zaprzepaścić tego ruchu (KOD). Skupmy się na pracy i projektach. Cieszmy się z każdego sukcesu, celebrujmy. Nie dajmy się wpędzić w jakaś mantrę konspiracji wewnątrz stowarzyszeniowej. Bądźmy uczciwymi ludźmi i szanujmy się.

Jerzy Dramowicz

Turkusowy Komitet Obrony Demokracji przywitał prezydenta na Targach Książki



Targi Książki w Warszawie. Witamy prezydenta - KONSTYTUCJA!!!

Turkusowy Komitet Obrony Demokracji