środa, 22 listopada 2017

Wolne sądy, wolne wybory, wolna Polska

Miejsca, gdzie planowane są protesty w piątek 24 listopada 2017 (stan na godz. 20.00, 21.11.2017)

Subiektywny przegląd prasy - 22.11.2017

Od jakiegoś czasu jestem permanentnie wkurzona. Rano wstaję, włączam wiadomości i nawet kawa nie pomaga. Potem ruszam na przeszpiegi, ganiam za newsami… i jak tu zachować optymizm życiowy? Jeszcze kilka rozmów telefonicznych, oczywiście bez PiS-u się nie obejdzie, wgląd na fb i ...wieczorem to aż mnie wkurzenie rozsadza. O tym, co mi się śni to już nawet nie wspomnę. Czas to wreszcie rozwalić, bo zaczynam się obawiać o moją psychikę. Zapraszam na prasówkę.

1. Nowoczesna jest bardzo konsekwentna i wciąż podlicza PiS za „misiewiczów” i wydatki. Na liście niekompetentnych pupili tej partii, którzy z przysłowiowej ulicy załapali się na niezłe fuchy, jest już 364 nazwisk. O wiele więcej niż wcześniej, bo 233 mln zł, kosztuje też utrzymanie Kancelarii Sejmu, Senatu i Prezydenckiej. Na co oni wydają taką kasę?

2. Trzeba przyznać, że świetnie nam wychodzi to wstawanie z kolan. My wstajemy, tylko jakoś Europa tego nie dostrzega. Mało tego, swoją polityką pokazuje nam, że lecimy na łeb na szyję tam, gdzie tylko ciemność. Kara za wycinkę puszczy, przyjęcie rezolucji to nie wszystko. Ostatnio nawet nie udało nam się przekonać UE, by siedziby Europejskiej Agencji Leków (EMA) i Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego (EBA) nie zostaną przeniesione z Londynu do Warszawy. Nic to, sny o potędze trwają nadal…

3. Na liście kandydatów do funkcji premiera pojawia się kolejne nazwisko. Według Konrada Morawieckiego to jego synek, Mateusz. Idealnie się nadaje, jak nikt – tak twierdzi tatuś. Fakt, coś w tym jest, ale czy jako premier będzie mógł zajmować się gospodarką i kasą państwa czy też PiS będzie musiało znaleźć kogoś innego? I z tym może być wielki problem.

4. Piotr Rybak, nasz czołowy naziolek, łysolek i tzw. wszelka fobia w jednym, jest właścicielem hostelu w miejscowości Cesarzewice. I tu ciekawostka. Z reguły ludzi umieszczają na bramach swoich posesji tabliczki z napisem „uwaga, groźny pies” i tym podobne. Ale nie nasz Rybak. U niego rzuca się w oczy banner „Dom Polski. Zakaz wstępu żydom, komuchom oraz wszystkim złodziejom i zdrajcom Polski”. Wisi już sobie dobre kilka miesięcy i policja nic?

5. Szyszko zaklina rzeczywistość. Żadne kary za wycinkę puszczy Polsce nie grożą i tyle. Mamy jeszcze 15 dni na odpowiedź, dobrze ją Szyszko uzasadni, przekona do swoich racji i będzie ok. Jednocześnie jego podwładni zaczynają głosić, że kornik drukarz został już pokonany. Ani go widać ani słychać i pewnie przeniósł się na Białoruś, by podgryzać puszczę Łukaszence. O co więc chodzi? Puszcza uratowana, wycinka skończona, po co więc to larum?

6. Ponoć w sierpniu „objawienie Ministerstwa Zdrowia w wersji PiS”, niejaki Radziwiłł, wprowadził tzw. RDTL, czyli ratunkowy dostęp do technologii lekowych. Miało być to wybawienie dla osób, którym refundowane leki nie pomagają i minister pełen miłości i empatii obiecał płacić za drogie, inne preparaty. I jak to wygląda? Jak zwykle. Po pierwsze MZ próbuje zepchnąć opłatę za te leki na szpitale, które nie mają na to kasy. Po drugie, urzędnicy Radziwiłła stają na uszach, byle tylko się przyczepić i wstrzymać wydawanie decyzji, przeciągać w czasie, jak tylko się da. Wiadomo, choremu np. na raka się nie spieszy, innym też. Choroba będzie grzeczna i poczeka.

*
No to dobiliśmy do końca, ale przed nami jeszcze moc atrakcji. Debata o ustawie o KRS i SN zapewne rozgrzeje nas do czerwoności, więc jesteśmy zwarci i gotowi, by jakoś ten dzień przetrwać, prawda? Tylko błagam, nie kurujcie swej traumy procentami, bo przez takie byle co jak PiS alkoholikiem zostać, to wstyd. Do Piątku :)

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. https://wiadomosci.wp.pl/tak-rozdaje-sie-posady-za-wierna-sluzbe-pis-owi-mial-budke-z-kebabem-zostal-dyrektorem-6190152093141121a
2. http://www.newsweek.pl/polska/polityka/nieodpowiedzialna-polityka-europejska-pis-zaczyna-zbierac-swoje-zniwo,artykuly,419329,1.html?src=HP_Section_2
3. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/kornel-morawiecki-zmiana-premiera-bardzo-prawdopodobna/1j142b6
4. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/zakaz-wstepu-zydom-komuchom-oraz-wszystkim-zlodziejom-kontrowersyjny-napis-na-hostelu/cp7et9l
5. http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/szyszko-uspokaja-nie-groza-nam-zadne-kary_1028580.html
6. http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/7,137421,22679207,ta-ustawa-miala-dac-szanse-osobom-smiertelnie-chorym-ale-ministerstwo.html

Tolerancja według PiS



Powyższa definicja tolerancji zamieszczona została przez pana Marcina Niewaldę na jego tablicy Facebookowej. Wszystko w odwołaniu do dawnej Rzeczypospolitej. Jest oczywiście Encyklopedia Rzeczypospolitej....

Komuniści stworzyli swoją nowomowę, i tak była na świecie demokracja a u nas demokracja socjalistyczna. Niby to samo, ale znaczyło zupełnie coś innego i z demokracją miała niewiele wspólnego. Rewolucja "dobrej zmiany" też tworzy nie tylko swoich bohaterów (w niezgodzie z faktami historycznymi), ale i własny język. Zakłamania nie tylko historii ale i języka. PiSowska nowomowa.

Dla przypomnienie czym jest tolerancja definicja z Słownika Języka Polskie PWN (póki jeszcze nie dobrali się do zmienia słowników - bo podręczniki szkolne do historii już są w wielu miejscach pozmieniane...).

Stanisław Czachorowski


"tolerancja 
[łac. tolerantia ‘cierpliwość’, ‘wytrwałość’], 
socjol. postawa zgody na wyznawanie i głoszenie poglądów, z którymi się nie zgadzamy, oraz na praktykowanie sposobu życia, którego zdecydowanie nie aprobujemy, a więc zgody na to, aby zbiorowość, której jesteśmy członkami, była wewnętrznie zróżnicowana pod istotnymi dla nas względami.

Tolerancja oznacza rezygnację z przymusu jako środka wpływania na postawy innych ludzi. Wyjątkami są jedynie sytuacje, w których owe postawy zagrażają bezpieczeństwu osób oraz ich mienia (tolerancja nie rozciąga się więc np. na zabójców, gwałcicieli czy złodziei). Zakres tolerancji jest historycznie zmienny. W większości społeczeństw albo nie było jej wcale, albo była bardzo ograniczona na skutek tego, że jednemu systemowi moralnemu przysługiwało uprzywilejowane stanowisko bądź monopol. Tolerancja objęła najwcześniej innowiercze wierzenia i praktyki rel., stopniowo rozszerzono ją na inne dziedziny, np. sferę obyczajów. Jakkolwiek zasada tolerancji jest współcześnie stosunkowo szeroko uznana i prawnie zagwarantowana niemal na całym świecie, bywa nierzadko kwestionowana i naruszana. Tam gdzie jest w pełni przestrzegana istotnego znaczenia nabrał problem granic tolerancji."
źródło (dostęp 21 listopada 2017 r.):   https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/tolerancja;3987830.html

wtorek, 21 listopada 2017

Wolne Sądy, Wolne Wybory, Wolna Polska

W środę, 22.11. prezydenckie projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym trafią pod obrady Sejmu. Jeśli zostaną przyjęte oddadzą kontrolę nad obiema instytucjami politykom partii rządzącej. Tym samym PiS w całości przejmie kontrolę nad polskim wymiarem sprawiedliwości, a ponieważ SN orzeka także w sprawie protestów wyborczych i ważności wyborów odbycie kolejnych wolnych wyborów w Polsce stanie pod znakiem zapytania.

ZR KOD WM wzywa wszystkich członków i sympatyków KOD, a także wszystkich obywateli którym drogie są wartości demokratyczne do wspólnego zamanifestowania naszej niezgody na niszczenie państwa prawa i podstawowych zasad demokracji. Tak jak lipcu pokażmy po raz kolejny, że Polacy nie pozwolą odebrać sobie wolności którą wywalczyliśmy w '89 roku.

Spotykamy się o 19.00 przed Sądem Rejonowym w Olsztynie. Zabierzmy ze sobą znicze.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
"Pragniemy podkreślić, że wprowadzenie proponowanych przez Prezydenta RP zmian spowoduje, że Polska definitywnie przestanie być demokratycznym państwem prawa. Jeśli zabraknie niezależnych sądów powszechnych, to nic nie stanie na przeszkodzie, by w przyszłości bez posiadania wystarczającej większości, ograniczone zostały prawa i wolności obywatelskie zapisane w Konstytucji"- wspólne oświadczenie największych organizacji pozarządowych i przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego w sprawie prezydenckich propozycji zmian ustaw dotyczących Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa.


Marta Kamińska

poniedziałek, 20 listopada 2017

MEMENTO dla Polski

Właśnie rozpocznie się w Sejmie procedowanie ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Kontekstu tej procedurze nadało veto Prezydenta Dudy do pierwotnych projektów tych ustaw autorstwa PiS, proponujące kilka drobnych, nieistotnych dla meritum projektów zmian.
A meritum dążeń pisowskich polega na odebraniu fundamentalnym dla demokracji instytucjom niezależności od tej partii, zniszczenie poprzez to trójpodziału władzy – do tego zmierzają w/w projekty ustaw. Jest to równoznaczne z likwidacją ustrojowych podstaw demokratycznego państwa, degenerując je do dyktatury.
Dyktatury o profilu, jaki po wielokroć został ujawniony, ostatnio w Dniu Niepodległości, w sympatii i ochronie, okazywanych przez obecną władzę nacjonalistyczno – faszystowskim organizacjom, ich dążeniom i ekscesom.
Dążenia PiS do dyktatury wyrażają się także w przygotowywaniu uzbrojonych formacji tzw. „obrony terytorialnej”, do pacyfikowania protestów społecznych, a kiedy dyktatura uzna za konieczne, to i krwawej rozprawy z wszelką opozycją. Pojawia się analogia do zbrodniczej SA lat 30-tych XX w. w Niemczech.
Wobec takich faktów prezydenckie veto okazuje się żałosną, jak mówią kibole, „ustawką”. Ustawką, czyli świecą dymną dla zmylenia naiwnych i tych, którzy w Ojczyźnie chcą pokoju i ponad realia wypatrują oznak dobrej woli u głowy państwa.
Bardzo, bardzo byśmy wszyscy chcieli, aby powyższe ostrzeżenie okazało się przejawem naszej nieuzasadnionej histerii. Lecz póki co, brak jest najmniejszych oznak, że w ocenie PiS i jego dążeń się mylimy.
Dlatego apelujemy do Was – KOD-erzy i Sympatycy Demokracji, o stan gotowości w duchu jej obrony, aby wznowić protesty pod sądami, jeśli procedowanie ustaw potoczy się w stronę zniszczenia niezależności SN i KRS.

Mieczysław Krause

Subiektywny przegląd prasy - 20.11.2017

Poniedziałek pełen wygłodniałych newsów, które musiały się przez weekend odleżeć. Tak więc dużo nie gadam i na prasówkę zapraszam, bo co mam się nimi sama wykańczać.

1. Mąż Julii Przyłębskiej znowu na tapecie. Wprawdzie w lipcu 2017 roku pion lustracyjny IPN oczyścił go z zarzutu kłamstwa lustracyjnego, ale to chyba nie do końca tak powinno się stać. W jego teczce jest jak byk zapisane, że w latach 90 tych udało się faceta zwerbować. Miał swojego rezydenta, któremu się zwierzał, pytał o radę. I co teraz z tym fantem zrobić? Wciąż udawać, że jest ok, bo tak chcą kolesie z PiS? Ech, te podwójne standardy…

2. Ale heca! Kuratorium mazowieckie ogłosiło konkurs „Znani i nieznani bohaterowie opozycji lat siedemdziesiątych oraz osiemdziesiątych”. No i fajnie, niech się młodzież dokształca. Tylko jest jedno „ale”. Na etapie szkolnym lista „bohaterów” to Andrzej Gwiazda, Lech Kaczyński, Jan Józef Lipski, Antoni Macierewicz, Karol Modzelewski, Kornel Morawiecki, Jerzy Popiełuszko, Grzegorz Przemyk, Zbigniew Romaszewski, Anna Walentynowicz. Gdzieś im się „wygumkowały” takie nazwiska jak np. Jacek Kuroń, Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki, Bronisław Geremek, Adam Michnik, Władysław Frasyniuk, Henryk Wujec i wielu, wielu innych. Ot, wymazani głosu nie mają. Ot, wymazani dzisiaj, za kilka lat rządów PiSu znikną z pamięci. Dla mnie to zbrodnia na narodzie polskim, bo to pozbawienie młodego pokolenia prawa do narodowej tożsamości historycznej.

3. Powstaje nowy kodeks etyczny dla prokuratorów. I co w nim ciekawego? Zakaz mówienia o działalności prokuratury i powściągliwość w mediach społecznościowych. Zakaz udziału w zgromadzeniach, wyrażania swoich poglądów politycznych. Ważny będzie zapis, by z szacunkiem odnosić się do organów RP i ich przedstawicieli. Z nowego kodeksu też coś zniknie. Nie będzie zapisu, by prokurator kierował się prawami człowieka i nie będzie go już obowiązywał zakaz dyskryminacji między innymi ze względu na płeć, wiek, rasę, religię, narodowość czy orientację seksualną. Hulaj dusza, piekła nie ma...za to jest Ziobro.

4. Hasła z marszu narodowców „My chcemy Boga” odbiły się ostrą czkawką na całym świecie. Również kibice jednej z marokańskich drużyn Olympique Club de Safi, nie pozostali obojętni i na Facebooku przypomnieli Polakom, że kiedyś sami byli uchodźcami i kilkadziesiąt tysięcy znalazło schronienie w krajach muzułmańskich, gdzie nikt nie prześladował ich za kolor skóry czy religię. Wiecie, ja to bym chętnie wysłała naszych chłopców narodowców właśnie tam. Może do Syrii? A niech pokażą siłę swej „polskości”…

5. Błagam, niech ktoś weźmie tego Macierewicza i schowa go w jakimś bunkrze na wieki wieków. Wiecie, co on znowu wymyślił? Na pytanie dziennikarzy o marsz chłopców narodowców i te ich hasła, które padło podczas dyskusji na Security Forum w Halifaksie, odpowiedział, że to była rosyjska prowokacja. No jasne. Putin wpadł z kolegami, by zepsuć wizerunek naszych „patriotów”, dla których przecież rasizm, faszyzm i różne fobie to pojęcia zupełnie nieznane, bo są obce polskiej tradycji. Ten facet naprawdę żyje w zupełnie innej rzeczywistości, a to ma swoją nazwę w psychiatrii, prawda?

*
Chłopcy i dziewczynki z PiSu roztaczają swoje wdzięki, licząc że naród będzie im jeść z ręki. A starszy przedszkolak, Jarosław K. myśli, że już nas w garści ma. A figa…. Do środy.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://wyborcza.pl/7,75398,22668027,uspiony-agent-wolfgang-teczka-andrzeja-przylebskiego.html
2. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22668740,kuratorium-robi-konkurs-o-opozycji-prl-przyjrzyjcie-sie-czyje.html#MTstream
3. https://wiadomosci.wp.pl/co-wolno-ziobrze-to-nie-tobie-prokuratorze-nowy-projekt-zasad-etycznych-dla-sledczych-6189723581412993a
4. http://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/marokanscy-kibice-o-marszu-niepodleglosci-w-polsce/3m9jl12
5. http://wyborcza.pl/7,75968,22667529,agenci-moskwy-na-marszu-niepodleglosci.html

niedziela, 19 listopada 2017

O hipokryzji słów kilka

Czym jest hipokryzja? Posługując się definicją zaczerpniętą ze Słownika Języka Polskiego PWN jest to obłuda, dwulicowość nieszczerość. Hipokryzja przejawia się w sposobie myślenia i działania charakteryzującym się niespójnością stosowanych zasad moralnych

Ale ponieważ rozumienia różnych pojęć łatwiej się uczyć na przykładach, postarajmy się przyjrzeć kilku z nich z naszego własnego, polskiego ogródka. Co można nazwać hipokryzją?

Osobiście nazwałabym nią przykładowo:


1. Twierdzenie, że nie można się zgodzić na prezydencki pomysł wybierania członków KRS poprzez głosowanie jeden poseł- jeden głos wygłoszone przez osobę, która od początku kadencji Sejmu systematycznie udowadniała, że Konstytucji w najmniejszym stopniu nie szanuje, którego partia w ciągu dwóch lat uchwaliła- z pełną świadomością tego co robi- kilka niekonstytucyjnych ustaw (TK, Sądy powszechne, KRS, SN) i wybrała wbrew przepisom Konstytucji sędziów- dublerów do TK, wreszcie której premier łamiąc prawo odmówił publikacji wyroku TK.

2. Publiczne oczernianie członków opozycji antykomunistycznej, osób prześladowanych i internowanych w stanie wojennym, nazywanie ich zdrajcami i poskomunistami przy jednoczesnym wprowadzeniu do Sejmu byłego komunistycznego prokuratora, który w stanie wojennym oskarżał opozycjonistów i sędziego który w latach 80-tych tych opozycjonistów skazywał.

3. Nazwanie- w świetle tego jaką formę przyjmowały działania SB wobec opozycji w stanie wojennym- braku internowania jako formy  prześladowania politycznego.

4. Określenie przez ministra spraw zagranicznych poważnego zdawałoby się kraju przegrania głosowania w przedmiocie głosowania w sprawie wyboru przewodniczącego Rady Europejskiej stosunkiem głosów 27 do 1 "drobną porażką", w końcu fakt że na 28 państw członkowskich nikt, absolutnie nikt nie zagłosował tak jak Polska nie świadczy o słabości naszej dyplomacji.

5. Oskarżanie "totalnej opozycji" o używanie i propagowanie języka nienawiści, samemu posługując się wobec rodaków niezgadzającymi się z działaniami własnej słowami takimi jak ":gorszy sort", "element animalny", "bolszewickie upiory", "ubeckie wdowy", "zdradzieckie mordy"

6. Przekonywanie młodych lekarzy, prowadzących strajk głodowy i domagających się zwiększenia nakładów na służbę zdrowia że "warto pracować dla idei" w sytuacji w której samemu zarabia się około 17.000 miesięcznie.

7. Mówienie przez członków pewnej partii o zdradzie w kontekście zaniepokojenia wyrażanego przez opozycję na forum unijnym zmianami zachodzącymi w Polsce, kiedy w poprzedniej kadencji gdy ta "zdradziecka opozycja" była u władzy, członkowie tej samej oburzonej partii kilkukrotnie "donosili" na Polsce do instytucji unijnych.

8. Krytykowanie poprzedni rządzącej koalicji za niesłuchanie obywateli i odrzucanie w pierwszym czytaniu projektów ustaw wnoszonych przez społeczeństwo z jednoczesnym zapewnieniem że w razie wygrania wyborów nie będzie się tak postępować, a następnie po zmianie władzy "wyrzucenie do kosza" wniosku podpisanego przez ponad 900.000 obywateli o przeprowadzenie referendum, ignorowanie wielotysięcznych protestów ulicznych i odrzucanie w pierwszym czytaniu nie będących po myśli Partii obywatelskich projektów ustaw (projekt ustawy liberalizujący prawo aborcyjne przygotowany przez komitet "Ratujmy kobiety".)

9. Odcięcie się od słów Departamentu Edukacji i Komunikacji w Ministerstwie Środowiska o powitaniu "kajdankami i szubienicą" Donalda Tuska i usunięcie jej ze stanowiska, po to aby kilka miesięcy później awansować ja na stanowisko dyrektora generalnego w Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. 

10. Nakręcenie i wyemitowanie materiału o szlachetnej postawie polskiej lekarki na misjach medycznych, po czym późniejsze wykorzystanie tych samych zdjęć w celu przekonania opinii publicznej że strajkujący lekarze rezydencji narzekają na zarobki a jeżdżą na wycieczki zagraniczne.

11. Głośne i częste powoływanie się przy podejmowaniu decyzji politycznych na wiarę chrześcijańską, przy jednoczesnym zachowaniu w sposób absolutnie niedający się z tą wiarą pogodzić (jak choćby otwarte wyrażanie pogardy i nienawiści do innych (patrz pkt 5)

12. Krytykowanie rządzących w latach 2007-2015 za obsadzanie państwowych firmach swoimi ludźmi, by następnie w sposób zdecydowany pobić ich na głowę w tej konkurencji, wprowadzając przy tym nawet nowy termin do rodzimej polityki- tzw. "misiewiczów"

13. Określenie prowadzenia przez Polską Fundację Narodową kampanii mającej uzasadniać promowane przez partię zmiany w sądownictwie poprzez oczernianie sędziów jako "promowanie wizerunku Polski za granicą" zgodnie z celem dla którego Fundacja została powołana.

14. Zapewnianie że nie jest się rasistą, aby zaraz potem zaznaczyć że "osoba czarnoskóra nie mogłaby być np. członkiem naszej organizacji" oraz że "jesteśmy  separatystami rasowymi, uważamy, że jedna rasa nie jest lepsza od drugiej, ale każda jest inna, zamieszkuje inny kontynent. Etniczności nie należy mieszać."

15. Odcinanie się organizatorów pewnej corocznej już (niestety) imprezy od poniższych słów i podkreślanie że "rasizm jest nam obcy", przy jednoczesnym dopuszczaniu do tego aby w trakcie wskazanej wyżej imprezy pojawiały się hasła takie jak "Wszyscy równi, wszyscy biali", "Biała Europa", "Europa będzie biała albo bezludna", "Biała siła", "Heil Sieg" i "Ku Klux Klan" 

16. Organizowanie wskazanej w punkcie powyższym imprezy pod hasłem "My chcemy Boga" i następne posługiwanie się wskazanymi wyżej hasłami które z Bogiem i wiarą chrześcijańską nie mają nic wspólnego.

17. Twierdzenie w lipcu 2017 roku że członkowie KRS powinni być wybierani większością 3/5 głosów przez Sejm (tak aby nie byli wybierani przez jedną partię) i uzależnianie od tego podpisanie ustawy, natomiast kilka miesięcy później zawarcie "kompromisu" która jednak pozwala jednej partii wybrać wszystkich członków KRS według swojego uznania.


18. Chwalenie się nadwyżką budżetową, aby po skonfrontowaniu z twardymi danymi przyznać, że nadwyżki co prawda nie będzie, za to deficyt nie będzie znaczny.

To tylko kilka przykładów z ostatniego czasu. Może ktoś z Was chciałby coś dodać. Piszczie w komentarzach.

Marta Kamińska

piątek, 17 listopada 2017

Subiektywny przegląd prasy - 17.11.2017

Ależ się tych newsów dzisiaj uzbierało. Nie wiadomo za które się łapać, bo wszystkie takie ważne, tak pięknie pokazujące groteskę dzisiejszej Polski. Zapraszam.

1. PiS ostro kombinuje, jak tu ustawić ordynację wyborczą, by mieć kolejne zwycięstwo w łapach. A czas goni, bo ani się obejrzymy i buch...wybory samorządowe. No i sobie to „jaśnie państwo” już co nieco wymyśliło. Komisarze wyborczy, to jest to, na czym poseł K. i spółka chcą oprzeć swoją wygraną. To oni mają decydować o granicach okręgów i liczbie mandatów. A co najważniejsze, wszystko wskazuje na to, że będą wybierani spośród tych, co to za PiS – em murem, bo projekt nic nie mówi o neutralności poglądowej czy przynależności partyjnej. A to sobie wymyślili…

2. Warszawski Sąd Administracyjny właśnie ukarał Błaszczaka grzywną za dezubekizację. Do sądu wystąpiła jedna z ofiar tejże ustawy, powołując się na jej art. 8a, który mówi, że minister może odstąpić od dezubekizacji „jeżeli ktoś pracował w aparacie represji krótko, wspierał opozycję lub po 1990 roku szczególnie zasłużył się dla wolnej Polski”. Czy teraz MSWiA zacznie wreszcie w terminie odpowiadać na odwołania tych, którzy nie zgadzają się na odebranie im części emerytury? Licho wie. Pewnie Błaszczak się odwoła i sprawa będzie się jeszcze toczyła ileś miesięcy, a może i dłużej. Kara dla Błaszczaka wynosi aż 200 zł!. Skąd ten biedak weźmie tyle kasy?

3. „Rączka rączkę myje”. Jedna z parafii w Pabianicach rozpoczęła ostre przygotowania do przyszłorocznej komunii. Uwaga! Dzieci mają mieć strój komunijny uszyty w jednej, konkretnej firmie. Który rodzić się ie podporządkuje tej decyzji to dziecko zostanie ukarane i usadzone w ostatnich ławkach podczas ceremonii. Ciekawe, ile kasy firma IMPRESSJA odpali księdzu za tę współpracę.

4. Po przyjęciu rezolucji w sprawie Polski w Parlamencie Europejskim, PiS i jego wyznawcy w szoku. Reduta Dobrego Imienia natychmiast wystąpiła do Wojewody Mazowieckiego z wnioskiem o uznanie Guya Verhofstadta za personę non grata. Sam zainteresowany niewiele się tym przejął. Jest już na czarnej liście u Putina to może być i u Kaczyńskiego. I słusznie, bo co mu tam jakiś poseł K., który tylko w Polsce jest postrzegany jako wybitny polityk, a tak naprawdę to taki Pan Nikt.

5. Błaszczak wypalił z kolejnym nowym pomysłem. Tym razem ogłosił wszem i wobec, że Plac Piłsudskiego w Warszawie staje się terenem zamkniętym, bo tego wymaga obronność i bezpieczeństwo państwa. Tym razem będę mało kulturalna i po prostu muszę zapytać, czy tego goście pogięło? A może chcą go zabudować pomnikami Lecha Kaczyńskiego i stąd taki pomysł? A może za chwilę cała Polska zostanie uznana za teren zamknięty ze względu na obronność i bezpieczeństwo, a Polacy będą się przemieszczać kanałami, by nie zakłócać tejże obronności i bezpieczeństwa? No cóż...ludzi o małym rozumku nie sieją, sami się rodzą.

6. W Krapkowicach policja szaleje i szuka tego, co znieważył prezydenta, umieszczając na słupach ogłoszeniowych plakat o treści „Wstydzę się, że mam prezydenta, który jest prezydentem tylko swojej partii i jej zwolenników, który łamie konstytucję”. No rzeczywiście, ta zniewaga krwi wymaga. Bardziej obraźliwych słów to ja w życiu nie czytałam. Policja już zaciera rączki. Jak dorwą winnego, to zapunktują u szefa, dowalą jeszcze paragraf za umieszczania w miejscu publicznym plakatów, afiszów lub rysunków bez zgody zarządzającego tym miejsce i może jakaś premia wpadnie? A może w formie awansu wyjazd do Warszawy na spacyfikowanie manifestacji opozycji?

*
No dobrze. Wystarczy na dzisiaj tych newsów, bo odrobina spokoju nam się należy, prawda? Do poniedziałku.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://wyborcza.pl/10,82983,22656382,kombinacje-przy-ordynacji-samorzadowej-komisarzami-wyborczymi.html
2. http://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/ustawa-dezubekizacyjna-blaszczak-ukarany-grzywna,artykuly,419014,1.html?src=HP_Section_2
3. https://wiadomosci.wp.pl/pabianicka-parafia-wydala-komunikat-dotyczacy-komunii-sw-juz-sa-pierwsi-oburzeni-6188463648643201a
4. https://www.wprost.pl/swiat/10086934/guy-verhofstadt-niepozadany-na-terytorium-polski-polityk-komentuje.html
5. http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,22657743,plac-pilsudskiego-jak-wojskowy-poligon-minister-blaszczak-wprowadza.html
6. https://www.wprost.pl/kraj/10086977/prezydent-duda-zniewazony-w-krapkowicach-policja-prowadzi-sledztwo.html


czwartek, 16 listopada 2017

Michał Olszewski o refleksjach z marszu niepodległości

Dobry tekst Michała Olszewskiego z Gazety Wyborczej. Polecam lekturę i sugeruję chwilę refleksji. Szczególnie sympatykom PiS polecam.

Wojciech Glinka

"Joanna Lichocka wyznaje, że nigdy w pochodzie nie wzięła udziału: szanuje patriotów, ale retoryka jej nie odpowiada. Dawid Wildstein, słuchając rasistowskich wypowiedzi rzecznika Młodzieży Wszechpolskiej, nie wierzy, „że tak można”. Michał Karnowski pisze, że są „głupie, pogańskie, nieprawdziwe”. Jarosław Kaczyński wietrzy prowokację, Andrzej Duda tupie nóżką, nawet odporny na fakty niczym kortenowska stal Joachim Brudziński zauważył, że coś poszło nie tak. Oczywiście wszystko to w sosie symetryzmu, z rewerencją dla maszerujących i tradycyjnym wytknięciem błędów krytykom Marszu, ale wyraźnie podszyte zdenerwowaniem. Król jest nagi (czy raczej brunatny) i dłużej ignorować tego faktu nie sposób.

Dlaczego akurat w tym roku politycy i dziennikarze zauważyli to, co w Marszu Niepodległości widać było od początku? Oglądam z bliska marsz od 2011 roku: owszem, idą w nim rodzice z dziećmi i starsi państwo machający chorągiewkami, ale ton nadają kibolskie oraz nacjonalistyczne grupy z całego kraju. Mydlenie oczu rzekomą brutalnością policji, która w minionych latach miała prowokować zamieszki, to ordynarne kłamstwo, podobnie jak próba stawiania znaku równości pomiędzy grupą przestraszonych dzieci z Antify a dobrze zorganizowanymi ekipami stadionowymi, które w ten jedyny dzień zawieszają spory i idą przez Warszawę ramię w ramię. Marsz od początku ma nastawiony na konfrontację i przemoc charakter. Również hasła, jakie się na nim pojawiają, mają co roku ten sam ksenofobiczny, rasistowski i pełny nienawiści ton.

Dlaczego więc dopiero teraz część prawicy zdobyła się na słowa krytyki? Możliwości jest kilka. O jednej opowiadał mi niedawno znany prawicowy dziennikarz, który z błyskiem w oku podejrzewał, że w nadchodzących wyborach opozycja i PiS będą mieć wspólnego przeciwnika. „Za PiS-em idą jeszcze gorsi” – perorował, a ja nie mogłem nie przyznać mu racji, ponieważ jest to zdanie prawdziwe. PiS jest partią szkodliwą i destrukcyjną, ale nie ulega wątpliwości, że na plecach czuje oddech sił, które kłębią się na Marszu Niepodległości i dla których Kaczyński jest taką samą częścią establishmentu jak Schetyna czy Petru.

Takie pomruki z trzewi Marszu dochodzą od dawna, ale najwyraźniej PiS nie jest już w stanie ich bagatelizować: endecki front ma się coraz lepiej, a historia z lat 2005-07, kiedy to Kaczyńscy gładko połknęli pączkujący ruch narodowy, już się nie powtórzy. Po dekadzie widać również, że znajdujemy się w zupełnie innym miejscu, a rasiści i neofaszyści raczej staną prawicy ością w gardle, niż dadzą się gładko strawić. Odpowiedzialność za tę katastrofę ponosi Prawo i Sprawiedliwość, które popełniło grzech ciężki, w imię doraźnych interesów obłaskawiając siły skrajne. Dobry czas dla rasistów to również zasługa takich ludzi jak minister Błaszczak, który, nie zapominajmy o tym, szukał usprawiedliwień dla pijanych wyrostków demolujących 1 stycznia tego roku kebab w Ełku. Po zwycięstwie prawicy ANI RAZU nie usłyszeliśmy w sferze publicznej deklaracji podobnej do wielokrotnie wyśmiewanego „idziemy po was”, które wypowiedział Bartłomiej Sienkiewicz do nacjonalistów białostockich. Wszystko, co słyszeliśmy do 11 listopada tego roku, było obłaskawianiem, przytulaniem, usprawiedliwianiem, zaproszeniem do stołu.


PiS ma jeszcze szansę, żeby wyraźnie (wyraźniej niż za pomocą kilku tweetów i oświadczeń) odciąć się od endeckiej siły, która rośnie na prawo od niego i gdyby tak się stało, byłaby to jedna z niewielu płaszczyzn, na których możliwe byłoby kruche spotkanie opozycji z władzą. Co mogłoby się, swoją drogą, dla Jarosława Kaczyńskiego okazać bardzo zyskowne – do kolejnych wyborów jego partia przystąpiłaby jako gwarant stabilności i ochrony przed tymi, którzy „naprawdę” zagrażają stabilności kraju. Możliwe jednak, że zwycięży opcja reprezentowana przez Błaszczaka, co oznacza dalszą endekizację tej partii. Emocje opadną, transparenty wyblakną, a PiS nadal będzie obłaskawiać hydrę, która wyrasta nam wszystkim nad głową, coraz pewniejsza swego i z coraz większym apetytem na władzę."