sobota, 29 kwietnia 2017

KOD czyli bunt inteligencji


Inteligencja szeroko rozumiana to grupa społeczna, która jest wymagająca. Przywiązuje wagę do ideałów, do wartości. To grupa bardzo zróżnicowana i o rozmytych granicach. Manifestacje Komitetu Obrony Demokracj, organizowane w obronie konstytucji, prawa i przyzwoitości, zmobilizowały duże rzesze tak zwanej inteligencji do wyjścia na ulice i zamanifestowania swojego niezadowolenia.

Ale inteligencja jest grupą wymagająca. Liczy się nie tylko walka, np. z PiSem i psuciem państwa ale i zasady. Dlatego wielu nie akceptuje niejasnych relacji z fakturami czy jakichkolwiek intryg typowo partyjnych, widocznych w róznych grupach KOD i w dziłaniach przewyborczych do władz KOD. Liczy się nie tylko skuteczność ale i ideały. Dlatego wielu nie godzi się na zasadę „cel uświęca środki”. Podłe cele brukają nawet najszczytniejsze wartości i ideały.

KOD to pospolite ruszenie, to Tymczasowe Ugrupowanie Protestu (TUP). Jak na razie nie ma trwałej struktury. Z ulicznego buntu inteligencji wyrastają różne ruchy (np. Obywatele RP i kilka innych). Powstanie ich jeszcze wiele, bo sama grupa jest bardzo zróżnicowana. Łączy protest, brak zgody na niszczenie prawa, na wyprowadzanie Polski z Unii Europejskiej, na destabilizację armii, służby publicznej, naigrywanie się z konstytucji. KOD to bunt w obronie wartości. 

Poprzez uliczne manifestowanie niezadowolenia inteligencja poszukuje swojego przedstawiciela, który w parlamencie i rządzie zadba o wartości. Inteligencja bardziej ceni prace organizczną w długiej perspektywnie niz uliczne protesty. Te ostatnie sa tylko przejściowe.

KOD ułatwia powrót inteligencji do decydowania o kształcie państwa. Ułatwia mobilizację przeciw różnych ruchom nacjonalistycznym i „antysystemowym”. Bo inteligencja czuje się odpowiedzialna, nie tylko za swój czubek nosa ale i za całe państwo. Chodzi o trwałe zmiany systemowe i moralne w funkcjonowaniu państwa.

Ewentualne kłopoty organizacyjne KODu nie zatrzymają obudzonego Tymczasowego Ugrupowania Protestu. Inteligencja zaczęła TUPać na ulicy. I szybko nie przestanie. Będzie się zbierać pod różnymi hasłami i różnymi sztandarami.

Stanisław Czachorowski

piątek, 28 kwietnia 2017

Demokracja kojarzy mi się z otwartością, czystością, uczciwością.

Demokracja kojarzy mi się z otwartością, czystością, uczciwością. Może jestem naiwna, ale wolę poznawać i tworzyć modele idealne, niż powołując się na "znajomość życia" dopuszczać wciąż jakieś szwindle.

Demokracja przede wszystkim to dla mnie wolność wyboru. W różnych obszarach. Ale przede wszystkim w powierzaniu innym naszego wspólnego losu. My dajemy im swoje zaufanie, czasem również apanaże i wielki poziom decyzyjny (pole do osobistego sukcesu), a oni nam urządzają świat. Potem ich rozliczamy.

W PRL-u nie było przedstawicieli - były postawione przez wiodącą partię marionetki. Prawie pół wieku, przez kilka pokoleń, żyliśmy bez polityków. Po 1989 za sterami zasiadła grupa ludzi, którzy ledwie wstali ze styropianu, wyszli z więzień, wychynęli z podziemia. To był cudowny ludzki misz-masz, wiele wspaniałych, ideowych, niepowtarzalnych osobowości. Oni za PRL-u niczego się nie dorobili, wiele stracili, ale unieśli własną godność i marzenie o wolnej Polsce.

Wzięli na siebie wielki ciężar - dogadania się z komunistami. Tak nie "po polsku" - bo po polsku to raczej z szabelką, "ja z synowcem na przedzie i jakoś to będzie", polec pięknie, a potem obchodzić rocznice upadków powstań... Wszystko albo nic... Przeprowadzili tę zmianę ustrojową koronkowo, a po naszym upadały kolejno wszystkie mury całego bloku.

Brak mi dziś ludzi miary Kuronia, Mazowieckiego, Geremka. Brak mi ich mądrości, uczciwości, nieustępliwości, czystości właśnie. Znajduję te cechy w kilku innych żyjących bohaterach tamtego czasu, tych którzy przetrwali represje i najohydniejsze poniżenie - wśród nich Lech Wałęsa, Władysław Frasyniuk, Jan Rulewski, Krzysztof Łoziński.

Minęło ćwierć wieku, żyliśmy w wolnej Polsce, bezpieczni od zachodu i wschodu i tak się przyzwyczailiśmy, jakby nam się to po wsze czasy należało. Jacyś tam ludzie "pchali się do polityki", coraz mniej nam się oni podobali, wyłoniła się kasta cwaniaków podróżujących między partiami (exemplum: Ryszard Czarnecki), którzy nigdy nie splamili sobie rąk żadną pracą, a my narzekaliśmy coraz głośniej, nie zdając sobie sprawy, że sami jesteśmy temu winni. Polityka zaczęła nam się kojarzyć z apanażami i cwaniactwem, zamiast z odpowiedzialnością. Tak nas zastały wybory roku 2015.

Obawiam się, że kiedy zaczęliśmy wychodzić na demonstracje, nie bardzo wiedzieliśmy jeszcze, o co chodzi z tą demokracją. Łatwiej demonstrować przeciwko PiS-owi, nosić plakaty z kaczorkiem i powtarzać "KOD łączy nie dzieli" - niż skumać, że demokracja to porządne, uczciwe wybory na każdym szczeblu. Że przedstawiciele, których wybieramy, to ludzie wynajęci do roboty, którym płacimy albo nie, ale zawsze mamy prawo od nich wymagać. Wreszcie - że zostanie przedstawicielem to przede wszystkim przyjęcie na siebie obowiązków, a nie otwarta furtka do "władania", manipulowania innymi, rządzenia jak szara gęś.

To jest ta nasza spóźniona lekcja demokracji: że mamy wszyscy obowiązek włączyć się w urządzanie naszych małych ojczyzn - samorządów, organizacji zawodowych i pozarządowych, takich jak KOD. Mamy obowiązek grać czysto, organizować i wspierać wolne wybory i w nich uczestniczyć. Dawać innym z siebie najlepsze co mamy, wybierać i poddawać się wyborom - zgadzając się z szacunkiem przyjąć ich wynik.

A kto demokrację kojarzy z ograniem konkurencji, opluciem rywala, zrywaniem obrad, zastawianiem pułapek "na wroga" i imaniem się wszelkich świństw, byle moje było na wierzchu - ten jeszcze do demokracji nie dojrzał i nic nie zrozumiał.

Pytajmy też o radę i słuchajmy, co mówią żyjący bohaterowie pierwszej Solidarności. Oni już daninę swojej krwi złożyli. Gdziekolwiek dziś są, są moralnie poza podejrzeniem o nieczyste intencje. To oni mają szczególny powód, by chcieć chronić młodsze pokolenia przed "ścieżkami zdrowia" i wymyślnym dręczeniem przez dyktaturę. Nie potrzebują już karier. Oddają nam swój święty spokój, jako kolejny już swój dar. Szanujmy to, bo tak trzeba, bo to jest mądre. I potencjalnie korzystne dla
Polski.

Maria Borkowska

Deklaracja programowa

DEKLARACJA PROGRAMOWA kandydata na stanowisko przewodniczącego Zarządu Stowarzyszenia KOD

Polska po półtorarocznych rządach Prawa i Sprawiedliwości przestaje być demokratycznym państwem prawa. To sprawia, że chwieją się traktatowe podstawy naszego członkostwa w NATO i Unii Europejskiej. 

Polska szybko zmierza w kierunku standardów politycznych państw autorytarnych, do izolacji w Europie i w świecie, także do poważnego konfliktu wewnętrznego, destabilizującego rozwój kraju oraz ograniczającego wolność i poczucie bezpieczeństwa nas wszystkich.
Trzeba otwarcie stwierdzić, iż władza wprawdzie demokratycznie i legalnie wybrana, popełniając przestępstwa i łamiąc Konstytucję, przestaje być władzą legalną i traci mandat do reprezentowania obywateli Rzeczypospolitej Polskiej.

Przystępując do formułowania deklaracji programowej dla Komitetu Obrony Demokracji, trzeba najpierw określić nasze cele. Moim zdaniem są one następujące:
1. Przywrócenie demokracji i rządów prawa, czego niezbędnym warunkiem jest odsunięcie obecnej ekipy od władzy, stanowczymi, lecz pokojowymi i zgodnymi z prawem metodami;
2. Niedopuszczenie do recydywy podobnych rządów, które nie posiadając do tego mandatu i podstawy prawnej, niszczą demokrację, niszczą państwo, dzielą społeczeństwo i dążą do ustanowienia autorytarnej dyktatury;
3. Niedopuszczenie do marginalizacji pozycji Polski z Unii Europejskiej i NATO, które to sojusze międzynarodowe są podstawą naszego bezpieczeństwa i rozwoju Polski;
4. Powstrzymanie niszczenia struktur państwa, gospodarki i elementarnych stosunków społecznych;
5. W przypadku nastania innych rządów, niedopuszczenie do skorzystania z pokusy użycia odziedziczonych po PiS-e rozwiązań (paraliż Trybunału Konstytucyjnego, brak służby cywilnej, dyspozycyjna prokuratura) do własnych, partykularnych celów;
6. Systematyczna praca na rzecz budowania i rozwijania społeczeństwa obywatelskiego, bez którego demokracja i nowoczesne państwo nie mogą funkcjonować.

Realizację naszych celów programowych należy określić w dwóch sferach. Pierwsza dotyczy praktycznych wewnętrznych zmian, jakie zamierzam zaproponować. Nie można bowiem budować demokratycznego państwa i społeczeństwa z wadliwą demokracją wewnętrzną naszego ruchu i naszej organizacji.

Komitet Obrony Demokracji, jako ruch społeczny, powstał spontanicznie, jako reakcja świadomych obywateli, na jawnie niedemokratyczne zamiary rządzących. Jednakże Stowarzyszenie KOD, wbrew rozpowszechnionemu poglądowi, nie powstawało oddolnie. Nie powstały najpierw grupy lokalne, które łączyły się w regiony i wspólną organizację. Wręcz odwrotnie, powstał najpierw komitet założycielski i zarząd, a następnie zaczęliśmy przyjmować członków, tworzyć regiony, w ostatniej kolejności formalizując grupy lokalne.

Taki odgórny model tworzenia organizacji zaowocował najgorszym możliwym modelem zarządzania – centralistycznym, a więc sprzecznym z ideą demokracji cechującym się niską skutecznością i słabą komunikacją centrali z terenem.

Na obecną sytuację naszego ruchu miały niestety wpływ ujawnione niedawno afery. KOD poniósł poważną stratę wizerunkową i znalazł się w kryzysie wewnętrznym. Zostawmy na boku dywagacje, dlaczego tak się stało i czy można było inaczej. Dziś mamy fakty, z którymi musimy się zmierzyć. Oto, co proponuję zrobić: 

Zacznijmy od propozycji zmian wewnętrznych (nazwijmy to programem naprawy stowarzyszenia, obok programu naprawy finansów i biura, który jest wdrażany):
1. Pomóżmy KOD odzyskać czystą i uczciwą twarz, co wymaga dokonania w drodze wyborów zmian personalnych, moim zdaniem zwłaszcza zmiany przewodniczącego.
2. Odwołajmy się do spontanicznej inicjatywy grup lokalnych, a nawet nieformalnych grup koleżeńskich, które powinny być podstawą działania KOD. KOD ma być raczej obywatelskim samorządem, niż obywatelskim rządem.
3. Dajmy maksymalną autonomię grupom lokalnym i regionom.
4. Wyposażmy Regiony w osobowość prawną, co pozwoli im samodzielnie gospodarować swoimi finansami. Musi być przy tym ustalony regulamin podziału uzyskiwanych środków między regiony i centralę, z uwzględnieniem wsparcia dla słabszych regionów.
5. Sprawmy, aby władze regionalne i centralne w większym stopniu koordynowały działania, niż zarządzały, co nie oznacza jednak zupełnego porzucenia inicjatyw centralnych. Chodzi raczej o zmianę proporcji.
6. Przyznajmy Radzie Regionów kompetencje decyzyjne o charakterze strategicznym, dotyczącym wizji działania i celów Stowarzyszenia, zaś Zarządowi pozostawmy rolę ciała wykonawczego, także z prawem wychodzenia z inicjatywami.
7. Zmieńmy status Rady Regionów, która jako ciało doradcze nie ma sensu, bo doradza samej sobie. W zamian powołajmy zespół doradców, ekspertów, fachowców w konkretnych dziedzinach – prawników, ekonomistów, politologów, socjologów… Doradca niech będzie krytycznym fachowcem, a nie klakierem.
8. Pozwólmy Stowarzyszeniu na prowadzenie działalności gospodarczej, w celu oparcia naszych przychodów i kosztów na racjonalnych zasadach. Pozwoli to nie tylko na samofinansowanie się naszej działalności wydawniczej i kolporterskiej, ale także na pozyskiwanie środków przez Stowarzyszenie na działalność edukacyjną.
9. Wprowadźmy zasady jawności i transparentności działania organizacji, a szczególnie jej władz, w tym: reguły konsultowania, ogłaszania i wyjaśniania ważnych dla Stowarzyszenia decyzji.

Przejdźmy do określenia środków realizacji naszych celów dotyczących Polski:
1. Organizujmy wszelkie form protestu i oporu, poczynając od protestów ulicznych (których nie można zarzucić), poprzez happeningi, listy otwarte, akcje plakatowe i ulotkowe.
2. Rozwijajmy szeroką akcję informacyjną za pomocą własnych oraz niezależnych mediów, której celem będzie prostowanie fałszywych informacji, fałszywej historii i fałszu w innych dziedzinach społecznego przekazu.
3. Prowadźmy akcję edukacyjną, organizując spotkania dyskusyjne, wykłady, tworząc publikacje, prowadząc „uniwersytet latający” oraz uniwersytety internetowe.
4. Popierajmy i uczestniczmy we wszystkich inicjatywach jednoczących opozycję parlamentarną i pozaparlamentarną, której drogie są idee wolności, demokracji i praw człowieka.
5. Współpracujmy z jak największą liczbą inicjatyw opozycyjnych i wszystkimi sympatykami KOD. Zapraszajmy te środowiska i sympatyków do udziału w naszych inicjatywach.
6. Stwórzmy kronikę dokumentującą działanie rządu i wprowadzania przez niego niedemokratycznych zmian. Niech dokument ten zawiera opinie ekspertów, opis konsekwencji i zagrożeń. Niech będzie to wkład w Plan Odbudowy Demokratycznego Państwa Prawnego.
7. Stwórzmy, w drodze konsensusu wszystkich sił demokratycznych, dokument określający ramy akceptowanych reguł demokratycznych dla życia politycznego w Polsce. Niech dokument ten określa nasze zobowiązania do przestrzegania Konstytucji, reguł parlamentarnych, praw obywatelskich, wolności i niezależności mediów, zerwania z populistycznym kłamstwem w życiu publicznym.

Przejdźmy teraz do wizji przyszłej Polski, do której chciałbym dążyć:
1. Odwrócenie relacji między państwem a obywatelem. Obecnie jest tak, że Państwo decyduje o niemal wszystkim. Relacja oparta jest na założeniu, że obywatel z natury jest głupi i nieuczciwy, i jeśli pozwolić mu na samodzielność, to na pewno zrobi źle. Dla odmiany urząd lub urzędnik, jest z definicji mądry (nabywa kompetencje wraz ze stanowiskiem) i dlatego to on musi decydować. Powinno być odwrotnie. Relacja powinna być oparta na założeniu, iż obywatel jest uczciwy i chce dobrze. Posłużę się przykładami:
a. Dziś organizacja pozarządowa może działać dopiero po zarejestrowaniu w KRS, a więc de facto prosi państwo o pozwolenie na działanie. Powinno być odwrotnie. Powołujemy organizację i informujemy państwo o jej powstaniu. Instytucje państwa mają określony termin, na wyrażenie zastrzeżeń (np. niezgodności statutu z prawem) i zażądania ich usunięcia. Dopiero nieusunięcie niezgodności z prawem może wstrzymać działanie organizacji.
b. Dziś obywatel prosi państwo o pozwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej. Powinno być: zaczynam działalność gospodarczą i informuję instytucje państwa o tym fakcie. W prawie powinien być zapis: „Obywatel ma prawo prowadzić działalność gospodarczą w sposób zgodny prawem bez uprzedniego pozwolenia”(co nie oznacza braku obowiązków sprawozdawczych i podatkowych).
c. Ministerstwo ściśle określa program nauczania nie dając szkołom i nauczycielom żadnej swobody w jego kształtowaniu. W krajach rozwiniętej demokracji nauczyciele i szkoły mają rozległą autonomię w kształtowaniu programu. Tak powinno być i u nas.
d. Dziś, by wydawać gazetę, trzeba zarejestrować tytuł w sądzie, co jest traktowane jako pozwolenie na wydawanie gazety. Powinno być odwrotnie – rejestracja tytułu powinna służyć jedynie jego ochronie przed zawłaszczenie.

Pragnę, aby stosunek między Państwem a obywatelem był oparty na zasadzie: „obywatel ma prawo”, a nie „państwo obywatelowi pozwala”.

Marzę o Polsce silnie i na stałe zakorzenionej w zachodnioeuropejskiej cywilizacji, w której obowiązuje wspólnota wartości, praworządności, szacunek dla trójpodziału władzy i demokratycznego państwa prawnego, oraz idei praw człowieka i obywatela.

Co do pozostałych kwestii dotyczących prawa, gospodarki, polityki zagranicznej itd., KOD jako ruch społeczny skoncentrowany na idei odbudowy demokratycznego państwa prawnego, powinien pozostawić to politykom i jedynie kontrolować, czy nie niszczą demokracji, praworządności, praw człowieka i obywatela.

Krzysztof Łoziński

PS. Spore zamieszanie spowodował rzucony przeze mnie pomysł udziału w wyborach europejskich. Pomysł ten wzbudził sprzeciw sporej części naszych członków i sympatyków, dlatego postanowiłem się z niego wycofać.

Cechą każdego uczciwego lidera powinna być umiejętność przyznania się do błędu, lub umiejętność wycofania się z projektów nie akceptowanych przez większość (a nawet sporą mniejszość). Nie jest to żadna hańba ani wstyd, tylko szacunek dla zdania innych. Każdy lider powinien przyjmować argumenty, a nie bezkrytycznie upierać się przy swoich pomysłach. Szkoda, że tak nie było do tej pory. Wierzę, że w przyszłości zarząd KOD będzie dokładnie słuchał tego, co mają do powiedzenia członkowie Stowarzyszenia.

Subiektywny przegląd prasy - 28.04,2017

Po kolejnej partii newsów uprzejmie informuję, że wciąż jestem w pełni władz umysłowych, wiem, co piszę, wiem co myślę. No to zapraszam na prasówkę.

1. Ot i ciekawostka, która przemknęła gdzieś boczkiem. NSA odrzucił skargę partii Razem na Szydło, która nie raczyła opublikować orzeczenia TK z marca 2016. To nic, że artykuł 190 Konstytucji mówi „Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawach wymienionych w art. 188 podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu w organie urzędowym, w którym akt normatywny był ogłoszony. Jeżeli akt nie był ogłoszony, orzeczenie ogłasza się w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski". Konstytucja swoje, a życie swoje. Wyrok zapadł, odwołanie od wyroku zostało odrzucone, więc, jak to? Szydło może, ma prawo? Nie rozumiem wyjaśnienia NSA.

2. Pomysłodawca 500+, prof. Julian Auleytner, krytykuje realizację tego programu w pisowskiej wersji. Według niego program został wprowadzony zbyt szybko, bez dokładnej analizy, tak po prostu „bez pomyślunku”. Nie przygotowani pracownicy socjalni, rak reguł, które rzeczywiście pomogłyby dzieciom, a nie nieodpowiedzialnym rodzicom. Wkłada też między bajki te wszystkie teksty o wpływie programu na dzietność. NieRząd gada swoje, a my wiem, że tak się na każdym obszarze kłamstwem podpiera, iż jego wiarygodność jest zerowa. Jak to rzeczywiście wygląda, będzie można ocenić dopiero kiedyś tam, gdy będą już inne władze.

3. Jeszcze nie tak dawno bo w 2015 roku Polska należała do elity NATO. Teraz jednak, nasze nakłady na cele wojskowe spadły poniżej 2% PKB. Trump się wkurzył, my spadliśmy do ligi natowskich maruderów, a Morawiecki z uśmiechem obiecuje, że będzie lepiej, że nieRząd się zepnie i da więcej kasy. Chwilowo to tylko obiecanki, czas pokaże jak to będzie.

4. Rola NBP jest nie do przecenienia. To tutaj właśnie powstają raporty finansowe, prognozy, które mówią o naszej gospodarce, inflacji, sferze finansowej państwa. No tak, tylko co się dzieje, gdy na czele staje człowiek bardzo blisko związany z posłem K. i likwiduje Instytut Ekonomiczny, będący do tej pory zapleczem badawczym i dla zarządu NBP i dla RPP. Co się zadzieje, gdy odrzucana jest część materiałów analitycznych, przemontowywana czy też pomijana milczeniem? Rozmowa z dr hab. Joanną Tyrowicz, do kwietnia doradczynią ekonomiczną w Instytucie Ekonomicznym NBP, daje dużo do myślenia. Przeczytajcie, warto.

5. Cud się jakiś stał czy co? A może to objawienia fatimskie spłynęły na naszych biskupów? Patriotyzm bez przemocy i pogardy, historia wolna od wpływów politycznych, szacunek wobec każdego, nawet gdy ma inne poglądy. Tak ma wyglądać przesłanie Biskupów Polskich, zawarte w dokumencie „Chrześcijański patriotyzm”, który będzie zaprezentowany na Konferencji Episkopatu Polski. Jakoś trudno mi uwierzyć, by za tymi słowami poszły czyny. W końcu łysolki to najwierniejszy element Polskiej Instytucji Kościelnej. Ojczulek Rydzyk na tym podziale społecznym zgarnia niezłą kasę i trzyma swoich wiernych za mordki, o innych „patriotycznie nastawionych do Polaków wszystkich” już nawet nie wspomnę. I co to będzie? Co to będzie? Jak takie przesłanie pisowski naród odbierze?

6. No ten Duda, to się rzeczywiście Polsce udał. Jeździ sobie po Polsce, jakby zapomniał, że do kampanii wyborczej są jeszcze 2 lata. Bez mrugnięcia oczkiem składa swój podpis pod każdym papierkiem, jaki mu nieRząd podsunie. Czasami skoczy na narty, odwali korespondencję z MON, gdzieś tam pojedzie, by głównie poznać zabytki sztuki sakralnej i zaliczyć kolejne msze. No i czasem, chce zabłysnąć, a jak chce, to wyrastają nam takie kwiatki, jak Mediaplanet (dodatek finansowany przez Rzeczpospolitą). Przekaz poszedł wyraźny. Polacy to wspaniały naród, pracowity, sumienny. Drzemie w nas olbrzymi potencjał i w ogóle, Europa powinna nas szanować, bo jesteśmy państwem opartym na takich korzeniach chrześcijańskich jak żadne inne. Pogadał sobie człowiek, puścił kolejne slogany w świat i jest dobrze. Limit „złotoustości” na jakiś czas wyczerpany.
*
Przeglądam, wyszukuję, czytam, słucham i wiem jedno. Nie z nami takie numery pośle K. Im mocniej uderzasz, im bardziej szalejesz ze swoim nieRzadem, tym bardziej czuję, że załatwimy was konsekwencją, siłą działania, masowością i śmiechem. Czas ci upływa. Do środy.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. https://www.wprost.pl/kraj/10052628/Premier-nie-zlamala-prawa-nie-publikujac-wyroku-TK-Jest-decyzja-NSA.html
2. http://koduj24.pl/pomyslodawca-500-krytykuje-pis-za-program-500/
3. http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/wydaki-zbrojenia-swiat-polska-obronnosc-sipri,206,0,2306510.html
4. http://wyborcza.pl/7,155287,21705157,niewygodne-publikacje-i-badania-nbp-zwolniona-ekonomistka-opowiada.html
5. http://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/biskupi-ostro-o-nacjonalizmie-i-egoistycznej-polityce-historycznej,artykuly,409467,1.html?src=HP_Left_Section_2
6. http://wiadomosci.wp.pl/widze-polske-jako-panstwo-bezpieczne-i-budzace-szacunek-andrzej-duda-ma-plan-6116817879836801a

KONCERT - wsparcie dla Orkiestry Symfonicznej w Aleppo


Zapraszamy  w imieniu organizatorow 30 kwietnia 2017 r. do Klebarka Wielkiego,  na koncert charytatywny: (niedziela) po Mszy Św. o godz. 11.00.

KONCERT KLASYCZNEJ I LITURGICZNEJ MUZYKI ORMIAŃSKIEJ przedstawi Grupa chrześcijan z Aleppo w Syrii: - Bracia George i Aram Sayegh – altówka, gitara - Aram Gabaghchouryan (śpiew) Złożone ofiary zostaną przeznaczone na utrzymanie przy życiu i w działalności Orkiestry Symfonicznej w Aleppo.

więcej:  https://www.facebook.com/events/1829389907387327/

Nacjonalizm przeciwieństwem patriotyzmu

(...)
Kościół w swoim nauczaniu zdecydowanie rozróżnia szlachetny i godny propagowania patriotyzm oraz będący formą egoizmu nacjonalizm.
 
Święty Jan Paweł II na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ w 1995 r. podkreślał, iż "należy ukazać zasadniczą różnicę, jaka istnieje między szaleńczym nacjonalizmem, głoszącym pogardę dla innych narodów i kultur, a patriotyzmem, który jest godziwą miłością do własnej ojczyzny. Prawdziwy patriota nie zabiega nigdy o dobro własnego narodu kosztem innych. To bowiem przyniosłoby ostatecznie szkody także jego własnemu krajowi, prowadząc do negatywnych konsekwencji zarówno dla napastnika, jak i dla ofiary. Nacjonalizm, zwłaszcza w swoich bardziej radykalnych postaciach, stanowi antytezę prawdziwego patriotyzmu i dlatego dziś nie możemy dopuścić, aby skrajny nacjonalizm rodził nowe formy totalitarnych aberracji. To zadanie pozostaje oczywiście w mocy także wówczas, gdy fundamentem nacjonalizmu jest zasada religijna, jak się to niestety dzieje w przypadku pewnych form tak zwanego «fundamentalizmu»"(4).
 
W podobny sposób, we wspomnianym już liście, ujmowali to polscy biskupi. Pisali oni: "Prawdziwa miłość do ojczyzny opiera się na głębokim przywiązaniu i umiłowaniu tego, co rodzime, niezależnie od czasu i przestrzeni. Łączy się z głębokim szacunkiem dla wszystkiego, co stanowi wartość innych narodów. Wymaga uznania wszelkiego dobra znajdującego się poza nami i gotowości do własnego doskonalenia się w oparciu o dorobek i doświadczenie innych narodów. Siłą twórczą prawdziwego patriotyzmu jest więc najszlachetniejsza miłość, wolna od nienawiści, bo nienawiść - to siła rozkładowa, która prowadzi do choroby i zwyrodnienia dobrze pojętego patriotyzmu"(5).
 
W tej samej chrześcijańskiej perspektywie zauważyć dziś chcemy, że patriotyzm, jako forma solidarności i miłości bliźniego, nie jest abstrakcyjną ideologią, ale moralnym wezwaniem aby świadczyć dobro tu i teraz: w konkretnych miejscach, konkretnych warunkach, pośród konkretnych ludzi. Nie będąc ideologią, patriotyzm nie narzuca też sztywnego ideologicznego formatu kulturowego, tym bardziej politycznego, ale w różnoraki sposób zakorzenia się i przynosi owoce w życiu ludzi i różnych wspólnot, które solidarnie chcą tworzyć dobro wspólne(6).
 
Patriotyzm różni się więc od ideologii nacjonalizmu, która ponad żywe, codzienne relacje z konkretnymi ludźmi, w rodzinie, w szkole, w pracy czy miejscu zamieszkania, przedkłada, często nacechowane niechęcią wobec obcych, sztywne diagnozy i programy polityczne. Różnorodność zaś kulturową, regionalną czy polityczną usiłuje zmieścić w jednolitym i uproszczonym schemacie ideologicznym.
 
Trzeba również podkreślić, że dojrzały patriotyzm rozumiany jako miłość bliźniego, solidarność, odpowiedzialność za los konkretnych ludzi, otwartość na współpracę z innymi, zdaje się być we współczesnym świecie jedną z recept na uczucia lęku, zagubienia i zagrożenia, którymi żywi się wiele ideologii - takich, które odrzucają istnienie więzi międzyludzkich, redukując człowieka do odizolowanego od innych indywiduum i takich, które odwołują się do języka nacjonalizmu.
 
Pragniemy zatem raz jeszcze dzisiaj podkreślić, że potrzebny jest w naszej ojczyźnie dobrze nam znany z historii patriotyzm otwarty na solidarną współpracę z innymi narodami i oparty na szacunku dla innych kultur i języków. Patriotyzm bez przemocy i pogardy. Patriotyzm wrażliwy także na cierpienie i krzywdę, która dotyka innych ludzi i inne narody.
(...)

"Chrześcijański kształt patriotyzmu"

Dokument Konferencji Episkopatu Polski przygotowany przez Radę ds. Społecznych.


czwartek, 27 kwietnia 2017

Pisowski rząd jest bardzo samokrytyczny - demonstruje swoją niepełnosprawność...


W czasie niedawnej wizyty pani minister Zalewskiej, rządowa limuzyna bezceremonialnie zaparkowała na miejscu dla niepoełnosprawnych. Złosliwi mówią, że to buta i arogancja pisowskiej władzy. Tak jak minister Macierewicz przechodzi przez ulicę nie po przejsciu dla pieszych, ale tam gdzie chce (a żandarmeria wojskowa zatrzymuje ruch uliczny), tak jak co miesiąc rozbijane są rządowe limuzyny itd., bo władza za nic ma nie tylko prawo, konstutucję czy przepisy ruchu drogowego.

Ale to wszystko nie jest prawdą. Bo to w osobie pani ministry Zalewskiej rząd pokazuje jak bardzo jest samokrtyczny. Jasno (choć nieco aluzyjnie) daje do zrozumienia, że jest niepełnosprawny. Nie widać niepełnosprawności ruchowej, więc zapewne  chodzi o inny rodzaj niewydolności. Może chodzi o niepełnosprawność intelektualnbą? Cóż za rozbrajająca szczerość.

Roch Protazy

Subiektywny przegląd prasy - 27.04.2017

Dzisiaj krótko i zwięźle. Zapraszam na prasówkę.

1. Pierwszy raz w pisowskiej karierze politycznej tak długo trwają prace nad jakąś ustawą. Do tej pory rach ciach i ani się człowiek obejrzał, gdy ustawa już wchodziła w życie. A teraz czekamy już 4 miesiące, by naniesiono poprawki do poprawionego gniota o ochronie środowiska. Drzewa padają jak muchy, a PiSiątka główkują, jakby tu poprawić, by wyjść na swoje. No i wymyślili kolejne straszydełko, które całkowicie położy na łopatki Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska. Oczywiście, wiadomo, chodzi o kasę, na której nieRząd chce położyć łapę. Straszydełko leży już na biurku Dudy, a zewsząd płyną prośby, by facet choć raz pokazał, że jest facetem i nie złożył swego podpisu pod nim. Ciekawe, co zrobi Duda?

2. Poseł K. potrzebował dużo czasu, by skomentować przyjazd Donalda Tuska do Warszawy. Zapewne najpierw musiał się podładować lekami uspokajającymi, potem zaliczył sesję terapeutyczną i wreszcie dał głos. Jak to on, próbował odwrócić kota ogonem. Bąkał coś o wstępie do kampanii prezydenckiej, o chęci uniknięcia kompromitacji związanej z przesłuchaniem. Potem odniósł się do wyników ostatnich sondaży i kolejny raz udowodnił, że jego kontakt z rzeczywistością jest kiepściutki. Traci też kontrolę nad swoim, bo ci nawet już nie udają patriotów, tylko żrą się o stołki jak jakaś dzicz. Pośle K. już do odwrotu głos trąbki wzywa…

3. Nasi rodacy błysnęli na występach w Berlinie. Poturbowali człowieka tylko dlatego, że jest gejem i teraz poszukuje ich policja. Coś im się w łebkach pomieszało. PiS ie rządzi w Niemczech, więc tam muszą się zachować przyzwoicie, bo nieRząd ich od kary nie uchroni. A może oni nawet nie zauważyli, ze są w innym państwie, bo zapatrzeni w posła K. i resztę uwierzyli, że Europa cała nasza, piękna i pisowska?

4. Przeżyliśmy straszenie chorych dzieci akcją antyaborcyjną, z bardzo wyrazistymi plakatami. Przeżyliśmy już konkurs dla szkół podstawowych na temat aborcji. Przeżyliśmy „ukrzyżowanie” ucznia podczas uroczystości wielkanocnych w kolejnej szkole podstawowej. A teraz kolejne cudeńko rozbłysło pełnym blaskiem w szkole, oczywiście również podstawowej, w Skawinie. Nauczycielowi odbiło i przygotował przedstawienie, w którym pokazany jest akt egzekucji żołnierzy wyklętych. Trzeba przyznać jedno, rozum jest coraz bardziej deficytowym towarem w pisowskiej Polsce.

5. Zalewska postanowiła wpaść do szkoły w Sieradzu, by uroczyście przeciąż wstęgę otwarcia nowej sali gimnastycznej. Ma kobieta wyraźnie problemy z kondycją, bo limuzyna rządowa stanęła na miejscu przeznaczonym dla osób niepełnosprawnych, by szefowa MEN miała bliziutko i nie musiała się męczyć chodzeniem. Mało tego, parasolkę nad jej szacowną głową trzymał ochroniarz BORu, co wydaje się sporym nadużyciem. Ponoć ministrom ochrona nie przysługuje, ale co ja się czepiam. W Polsce obecnie prawo to PiS, więc mogą sobie robić, co chcą. A poza tym pewnie było pięknie i uroczyście.

*
Kilka głębokich wdechów, dobra książka pod ręką, mruczący kot na kolanach i jakoś się przetrwa kolejny dzień pisowskich absurdów. Do jutra.

Tamara Olszewska
Źródło informacji
1. http://wyborcza.pl/7,75398,21700768,ekologiczna-kielbasa-wyborcza-pieniadze-na-ochrone-srodowiska.html
2. http://www.newsweek.pl/polska/kaczynski-skomentowal-triumfalny-pochod-tuska-przez-warszawe,artykuly,409411,1.html?src=HP_Right_List_latest
3. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,21701880,39-letni-gej-napadniety-w-tramwaju-w-berlinie-policja-szuka.html#Czolka3Img
4. http://natemat.pl/206911,atmosfera-w-tym-kraju-stala-sie-toksyczna-burza-po-szkolnym-teatrzyku-w-ktorym-dzieciom-kazano-odegrac-egzekucje
5. http://wiadomosci.wp.pl/szefowa-men-odwiedza-szkole-integracyjna-jej-limuzyna-stanela-na-miejscu-dla-niepelnosprawnych-6116286829528705a

środa, 26 kwietnia 2017

Subiektywny przegląd prasy - 26.04.2017

Sondaże wyraźnie pokazują, ze suweren ma dosyć działań władzy. NieRząd jednak jest wciąż głuchy i ślepy na głos narodu. Popatrzmy czym dzisiaj PiSiątka nas „karmią” Zapraszam.

1. Kolejny raz „duma” Waszczykowskiego została wystawiona na próbę. Znany i ceniony dyplomata, Tomasz Chłoń, śmiał bez jego zgody wystartować na stanowisko dyrektora Biura Informacyjnego NATO w Moskwie. Mało tego, był na tyle bezczelny, że ten konkurs wygrał. Waszczykowski nie poczuwa się więc do jakiejkolwiek pomocy, o wystąpieniu do władz państwa przyjmującego o akredytację, włącznie. Znowu więc facet buja jak nakręcony, bo ponoć pan Chłoń osobiście poinformował go o starcie w konkursie. Może liczył, ze się nie uda, a tak to ma teraz problem, bo Chłoń nie jest z jego opcji politycznej. Pecha ma ten Waszczykowski, ciągle pod górkę, bo co rusz wyskakują jakieś kwiatki, które pokazują, jak mierny jest z niego minister.

2. Szyszko postanowił weprzeć Macierewicza i podsuwa mu pomysł, by wrzucić do Obrony Terytorialnej myśliwych. Jak tłumaczy, mają oni wprawę w strzelaniu do „celów ruchomych”, znają teren, są zaangażowani. Zapewne wystarczy znieść okresy ochronne dla zwierząt, dać im prawo, by zabijali zwierzątka jak leci, a wtedy zapewne, w ramach wdzięczności, będą walili drzwiami i oknami do OT. A może dobrze byłoby, gdyby obligatoryjnie, każdy myśliwy stawał się członkiem formacji Macierewicza? Ciekawe, co na to myśliwi.

3. Kolejny dowód na to, że nieRząd kocha tylko dzieci w fazie poczęcia. Światło dzienne ujrzał „rewelacyjny” pomysł Zalewskiej o likwidacji nauczania indywidualnego w szkołach, co wykluczy normalność edukacyjną głównie dzieciom niepełnosprawnym, chorym. Mało tego, pozbawi się ich możliwości pewnej integracji z rówieśnikami, zamknie się ich w domu, po prostu skaże się te dzieci na całkowitą izolację społeczną. Przepraszam, ale muszę to powiedzieć. Pani Zalewska, a niech się pani stuknie w główkę. Kolejnym krokiem będzie zamykanie w ośrodkach, a potem całkowita eliminacja, tak jak było w III Rzeszy?

4. A to się nam PiSiątka rozszalały. Dziennikarz wp.pl dotarł do informacji o niesamowitym przetargu na zakup 258 samochodów. To 4o wypasionych na maksa limuzyn, samochody osobowe, furgony busy, ciężarówki i auta terenowe z napędem na cztery koła. Obłowi się nie tylko nieRząd ale i urzędy wojewódzkie, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, Urząd Patentowy, Wyższy Urząd Górniczy, czy Biuro ds. Substancji Chemicznych. Super, będzie co rozwalać na drogach.

5. Coś chyba kiepsko z chętnymi do Obrony Terytorialnej, bo MON chce utworzyć w szkołach klasy mundurowe. Wprawdzie to żadna nowość, bo znam licea, gdzie takie klasy są. Pytanie tylko, czego i jak będzie się w nich nauczać. Jak mówi wiceszef resortu, Michał Wójcik, chodzi o odbudowanie osobowe Sił Zbrojnych oraz „kształtowanie postaw patriotycznych i proobronnych”. Jak zwał tak zwał, wiadomo że trzeba przygotować mięsko armatnie zaspokajające fanaberie Macierewicza. Mięsko karne, bezkrytyczne, maksymalnie zmanipulowane…. Takie duże mniam pisowskie.

6. Najpierw byłą radość. Marszałek odwołał narzuconego dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu. Aktorzy, wierni widzowie, ludzie kultury nie kryli, że to wspaniałą wiadomość, ale po chwili wylano im kubeł zimnej wody na rozradowane głowy. Wojewoda dolnośląski wstrzymał decyzję, bo nie spodobała się ona Glińskiemu. Sprawa ma być jeszcze raz rozpatrzona, tym bardziej, że swoje „ale” ma też Solidarność. Ciekawe, kto tu wygra.

*
„Knot, Minister Magii przychodzi do Ollivandera po nową różdżkę. Próbuje jedną, drugą, żadna nie działa. W końcu Ollivander mówi, że dla takiego klienta trzeba wykonać różdżkę na zamówienie. Mile połechtany Knot wychodzi, żeby stawić się następnego dnia. Przychodzi, próbuje, działa idealnie. Płaci i wychodzi, a Ollivander patrzy za nim i mówi do siebie:- Plastik. Trzynaście cali. Rdzeń z papieru toaletowego. Jaki minister, taka różdżka” To chyba najlepszy komentarz do oceny nieRządu. Do jutra :)

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://www.newsweek.pl/polska/waszczykowski-chce-zniszczyc-kariere-dyplomacie-nato-bo-boi-sie-kaczynskiego,artykuly,409343,1.html?src=HP_Left_Section_2
2. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21694920,minister-szyszko-widzi-w-mysliwych-obrone-terytorialna-potrafia.html#BoxNewsLinkZ34&a=66&c=61
3. http://koduj24.pl/zalewska-chce-wyrzucic-dzieci-niepelnosprawne-ze-szkol/
4. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/wielkie-zakupy-pis-wkurza-polakow/3kp6ssq
5. https://www.wprost.pl/kraj/10052372/MON-utworzy-klasy-mundurowe-w-kazdym-powiecie-Chcemy-ksztaltowac-postawy-proobronne.html
6. http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,21696895,morawski-odwolany-publicznosc-polskiego-zareagowala-wiwatami.html

wtorek, 25 kwietnia 2017

Subiektywny przegląd prasy - 25.04.2017

Czas na prasówkę. Newsy czekają, ja próbuję się połapać w tej pisowskiej rzeczywistości, A może i Wy zaglądacie już na strony, by zaspokoić głód wiedzy obywatelskiej? Zapraszam.

1. W ramach uroczystych obchodów w Sejmie rocznicy objawień fatimskich zawita w naszym parlamencie wielkie objawienie czyli … Jonathan Jeffes, brytyjski obrońca życia poczętego. To że broni poczętych to małe piwo, ważniejsze jest, że miał spotkanie pierwszego stopnia z Jezusem, a to odmieniło jego życie. Przyjeżdża więc facet do Polski, spotka się z Parlamentarnym Zespołem na rzecz Polityki i Kultury Prorodzinnej, a ja zastanawiam się, jak PiSiątka udźwigną taką osobistość, co to sobie z Jezusem pogadała. Będzie się działo, może nawet cały budynek obłożą krzyżami, wywalą niepokornych posłów na urlop, oddadzą się celebracji duchowej, a gościowi nadadzą tytuł honorowego polityka RP i będą co rusz święcić imię jego. Jestem bardzo pod wrażeniem, a Wy?

2. Szydło bardzo by chciała spełnić wolę narodu i przeprowadzić referendum, ale nie da rady. Reforma dobiega już do mety i nie jej wina, że przeciwnicy w tempie żółwia zbierali podpisy. Oczywiście znowu kłamie jak z nut, bo nic nie jest gotowe na rozpoczęcie pisowskiej edukacji. Brak podręczników, budynki gimnazjów niedostosowane do potrzeb podstawówek, o nowych lekturach w bibliotekach szkolnych można pomarzyć, nauczyciele wciąż nie wiedzą, czy idą na zieloną trawkę, dyrektorzy nie mają szans, by opracować plan na nowy rok szkolny, który powinien być gotowy do końca maja. 910 tysięcy podpisów pod referendum idzie do kosza, a Szydło jest cała szczęśliwa, ze tak wyrolowała suwerena.

3. Przyjaźń pisowskiej Polski z Ameryką Trumpa miała rozkwitać najpiękniejszymi barwami. Radość posła K z wyboru nowego prezydenta była olbrzymia, nieRząd przebąkiwał, że w jakimś stopniu przyczynił się do jego zwycięstwa, a tu Trump pokazuje wielką i soczystą figę. Nie udało się Waszczykowskiemu spotkać sama na sam z dyplomatami amerykańskimi, nie udało się załatwić wiz, a teraz dochodzi jeszcze ostre cięcie kasy, która wpływała m. in do Polski w ramach pomocy rządowej agenci do spraw rozwoju zagranicznego (USAID). Stracimy na tym 3 mln dolarów rocznie. No i co? Miało być – populiści górą, a jest kolejna klapa.

4. Zespół paranoidalny ogarnia nieRząd, posła K i ich wielbicieli na całego. W Smoleńsku zamordowano prezydenta, Polska wrogiem wewnętrznym stoi, Macierewicza ktoś chce ukatrupić, a jakieś tajemnicze siły nakręcane przez zagranicę chcą wykończyć nieRząd. Biedna Szydłó nie ma już sił na to wszystko. Ciężko wzdycha, dzieli się swoim niepokojem ze swoim narodem i liczy po cichu, że to wystarczy, by PiSiątka były wciąż wielbione i bezkrytycznie popierane. Hm.. to ja mam też chyba problem, bo gdzie się nie ruszę tam mi PiS wyskakuje i wszystko psuje. Szykuje się niezła hossa dla psychiatrów.

5. Niesamowite :) Podczas przeprowadzania eksperymentu procesowego, związanego z wciąż trwającym śledztwem w sprawie wypadku samochodu Dudy, limuzyna warta 2 mln złotych uległą znacznemu zniszczeniu. Zdarte opony, uszkodzone zawieszenie i autko wylądowało już w serwisie. Może lepiej byłoby, gdyby władza przerzuciła się na rowery? Taniej, bezpieczniej i dla zdrowia korzystniej.

6. Rzecz się stała niesłychana. Ktoś włamał się na działkę Szyszki i wyciął piękne, dorodne świerki. Teraz Szyszko cierpi, bo miał taki piękny widok, taki dobry kontakt ze swoją naturą, taką zieloność cieszącą oko, a teraz co? Niech pogada z tymi, którym odebrał radość z przebywania na terenach zielonych. Oni go na pewno zrozumieją, ale czy będą mu współczuć? Wątpię.

*
Gdyby można było zamienić ilość newsów na gotówkę, to byłabym bogaczką, że hej. To dopiero środa, a tyle się dzieje, tak nam PiS uatrakcyjnia życie. A ja tak marzę, by się trochę ponudzić. Do jutra :)

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/brytyjczyk-spotkal-jezusa-w-luwrze-pis-zaprosil-go-do-polskiego-sejmu,artykuly,409330,1.html?src=HP_Left_Section_2
2. http://wyborcza.pl/7,75968,21684203,jak-premier-szydlo-wdraza-reforme-edukacji-nie-ma-ksiazek.html
3. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21685703,trump-pozbawil-polske-sporych-funduszy-stracimy-na-tym-miliony.html#Czolka3Img
4. http://natemat.pl/206719,beata-szydlo-przedstawia-spiskowa-teorie-uaktywnily-sie-sily-ktore-chca-rozbic-polski-rzad
5. https://www.wprost.pl/kraj/10052192/BOR-uszkodzil-nowa-limuzyne-prezydenta-warta-2-miliony-zlotych.html
6. http://koduj24.pl/ministrowi-szyszce-wycieto-drzewa/