wtorek, 21 lutego 2017

Nic nie ma za darmo


Polska ma przerąbane przez "dobrą" zmianę


Wielkie patriotyczne rżnięcie na Mazurach - Zielone Płuca Polski też mają przerąbane - fot. internetowe wydanie Gazety Giżyckiej z 20.02
Krystyna Szmit 

I taki komentarz (do tego tekstu), bo nawet nawet jeżeli prezes teraz stanie na głowie to szybko tego procesu nie zatrzyma, a nawet chwilowo go przyśpieszy "Trwa hekatomba drzew. I choć nigdy nie dowiemy się, ile ich padnie od pił i siekier, bo nikt nie prowadzi (ani nawet nie jest w stanie prowadzić) żadnych statystyk, to z pewnością skala tej wycinki jest olbrzymia. Niespotykana w historii niepodległej Polski. Drzewo ścina się błyskawicznie, a rośnie długo. Dzięki tej jednej populistycznej decyzji Polska na wiele lat stanie się brzydszym, mniej zdrowym i niezbyt przyjaznym do życia krajem. Pamiętajmy, komu to zawdzięczamy."
Adam Wajrak

Czytaj także: Polska w trocinach

poniedziałek, 20 lutego 2017

List otwarty do wszystkich obywateli Rzeczpospolitej Polskiej

My, niżej podpisani byli działacze NSZZ „Solidarność” z lat 1980-81 i Solidarności w podziemiu, zwracamy się do wszystkich uczciwych ludzi, do wszystkich środowisk, partii politycznych i organizacji społecznych, o jak najbardziej stanowcze przeciwstawienie się próbie likwidacji niezawisłości sądów. Trzeba powiedzieć w bardzo stanowczy sposób, że nie zgadzamy się na pomysły Zbigniewa Ziobry i innych polityków PiS, by to Sejm, a w praktyce politycy tej partii, wybierał większość członków Krajowej Rady Sądownictwa. Takie rozwiązanie stanowi ostateczny koniec praworządności w naszym kraju i jest narzędziem do tego, by o orzeczeniach sądów nie decydowało prawo, lecz samowola liderów partii rządzącej.

Nie zgadzamy się na powrót praktyk z czasów PRL. Polityczna dyspozycyjność sądów oznacza w praktyce koniec praw obywatelskich i praw człowieka dla wszystkich, dla opozycji politycznej, dla mniejszości, dla wolnych mediów, dla kobiet, a nawet dla każdego z obywateli, który podpadnie jakiemuś lokalnemu urzędnikowi. Nie chcemy powrotu czasów, w których ludzi pobitych przez milicję skazywano na więzienie za „pobicie milicjanta”, w których skazywano piszących prawdę za „rozpowszechnianie nieprawdziwych wiadomości”.
Wzywamy wszystkich obywateli Rzeczpospolitej Polskiej do jak najliczniejszego uczestniczenia we wszelkich protestach przeciw takiemu rozwiązaniu. Wzywamy partie polityczne i organizacje społeczne do zjednoczenia wysiłków w tej sprawie.

Nie ma obecnie sprawy ważniejszej. Polityczna dyspozycyjność sądów to ostateczna likwidacja demokracji i państwa prawa.

Ryszard Bugaj, 
Andrzej Celiński, 
Józef Duriasz, 
Aleksander Hall, 
Stanisław Handzlik, 
Ewa Hołuszko, 
Jarosław Hyk, 
Zbigniew Janas, 
Maciej Kozłowski, 
Halina Flis-Kuczyńska, 
Waldemar Kuczyński, 
Henryka Krzywonos-Strycharska, 
Bogdan Lis, 
Jan Lityński, 
Krzysztof Łoziński, 
Adam Michnik, 
Ewa Milewicz, 
Ryszard Musielak, 
Stefan Niesiołowski, 
Edward Nowak, 
Halina Nowak, 
Janusz Onyszkiewicz, 
Antoni Pawlak, 
Józef Pinior, 
Jan Rulewski, 
Joanna Szczęsna, 
Ernest Skalski, 
Grażyna Staniszewska, 
Antoni Stawikowski, 
Henryk Wujec, 
Ludwika Wujec, 
Helena Łuczywo

Subiektywny przegląd prasy - 20.02.2017

Jak dobrze wstać skoro świt, zrobić sobie kawę i wsadzić nos w prasę. I jak dobrze, że wciąż mam o czym pisać, bo PiSiątka nie śpią, nie spoczywają na laurach, tylko dzielnie walczą o tą wolność, do której wciąż idą i idą, o prawdę smoleńską, która nas niedługo z torbami puści. No to co, zapraszam na prasówkę.

1. Rządzący smok dobija nas smogiem. Zgodnie z dyrektywami UE w ciągu roku możemy się „smogować” do 45 dni, a u nas już ta roczna norma została praktycznie przekroczona m.in. w Krakowie, Nowym Targu i Wodzisławiu Śl. Do swej granicy wytrzymałości zbliżają się i inne miasta, ale rząd ma ważniejsze sprawy na głowie, więc odpuszcza. Wciskanie kitu, że smog wcale nie taki straszny jak go malują i to bzdura, jakoby węgiel nas truł. Hm...tylko tu nie chodzi o węgiel jako taki, ale o miał, muły i floty, które odpowiadają za blisko 70 proc. unoszących się nad Polską zanieczyszczeń. Nie chodzi też o ewentualne sankcje, ale o nasze zdrowie. Czy PiSiątkom wydaje się, iż są odporni i życie w oparach smogu im nic nie zrobi? Wierzą, że poseł K, Ojczulek Rydzyk i Siła Wyższa ich chronią?

2. Wesele córki Kempy przypominało sceny z najlepszych filmów o mafii sycylijskiej. Licho wie, ilu było tam faktycznie samych gości, za to te tłumy BORowców ależ rzucały się w oczy. Każdy „dygnitarz” przyjechał ze swoją ochroną. Kempa też ma swoich, bo czuje się zagrożona. No i wyszło tak, że BORowiec, BORowcem poganiał, ludziska bawili się setnie, a my za opiekę na prywatnej imprezie nieźle zapłaciliśmy. Co za szczęście, że na czas wesela nie wprowadzono godziny policyjnej i nie nakazano mieszkańcom opuszczać domostwa swoje aż do odwołania.

3. Pamiętacie może, jakie larum podniosły PiSiątka, gdy wpadli na trop „afery przewozowej” i wytknęłi Donaldowi Tuskowi przeloty samolotem do domku na Wybrzeżu? Ileż gadano a marnotrawieniu pieniędzy podatników, nieuczciwości, machlojkach. A co dzieje się teraz? Duda lata sobie na weekendy do Krakowa. Szydło i lata, po czym wsiada do samochodu w kolumnie wozów państwowych, które przybywają specjalnie z Warszawy na lotnisko krakowskie i zasuwa nimi dalej, do mężusia. Co ciekawe, do przelotów wykorzystywane są nawet Casy, które do tej pory raczej takiej roli nie pełniły albo czyniły to sporadycznie. No i koń by się uśmiał z praworządności PiSiątek, prawda?

4. Leonard Krasulski, człowiek opoka, wzór pisowskich cnót wszelakich, który będąc czynnym i wzorowym żołnierzem, przesiedział sobie w koszarach czas, gdy jego kumple z jednostki strzelali do robotników na Wybrzeżu, znowu załapuje małą wpadkę. Dziennikarze Faktu prześledzili jego karierę naukową i wyszło im, ze ten pan nie ma wykształcenia średniego, które podaje wszem i wobec. Jak widać, kłamać sobie może. Mało tego, im więcej kłamie tym bardziej pasuje do pisowskiej braci. Pamiętajmy – podstawą PiSlandii oddanie wodzowi i kłamanie na potęgę.

5. Coraz wyraźniej widać, że UE raczej nie jest skłonna do wprowadzenia sankcji za niepraworządne działania PiSiątek. Sytuacja w Europie, ostra radykalizacja, wzrost poparcia dla skrajnej prawicy wycisza polityków europejskich, którzy stawiają na wyczekanie, może dogadanie się, może jakiś kompromisik. Hm… a ja mam w głowie karty z historii Polski, kiedy państwa europejskie złożyły nas na ołtarzu „dobra wyższego” i skutki były dla nas fatalne. Może więc warto przestać liczyć na wsparcie UE, bo chyba znowu się rozczarujemy.

6. Gazeta Polska Codziennie nie kryje oburzenia. Kod I Obywatele RP zaatakowali potomstwo Brudzińskiego, gdy ten chciał z nimi w ciszy i spokoju pomodlić się nad sarkofagiem Lecha Kaczyńskiego. A wszystko to wina „Jana Hartmana, propagator pedofilii, i Katarzyny Kukieły. Biznesmenka jest znana głównie ze swoich kontaktów z krakowskim półświatkiem”. Agresywni przestraszyli małych Brudzińskich i tego ten duży im nie daruje. A ja tak sobie myślę, że przecież wiedział facet, co się będzie działo pod Wawelem. Kim więc trzeba być, by świadomie narażać własne dzieci tylko po to, by potem grzmieć z oburzenia i wykorzystać swoje pociechy do piętnowania opozycji?

*
Doceńcie moje poświecenie. Wykupiłam abonament, ale tylko jednorazowy, do GP Codziennie, by wrzucić do prasówki jakąś „pisowską ciekawostkę”. Przeżyję jakoś te 1,30 zł prawie, ale pod warunkiem, że prześlecie mi teraz promienny uśmiech i pokażecie, że jesteście ponad i coś takiego jak PiS nie jest w stanie Was zadołować. To ja czekam i do jutra.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://wyborcza.pl/7,75398,21393782,polska-tu-nie-da-sie-oddychac-rzad-swoje-wegiel-nie-truje.html
2. http://www.newsweek.pl/polska/polityka/co-robil-bor-na-weselu-corki-beaty-kempy-,film,405507.html?src=HP_Section_1
3. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1038663,title,Tylko-w-WP-Kulisy-lotow-premier-i-prezydenta-na-weekend-do-Krakowa,wid,18706004,wiadomosc.html?ticaid=118a8c
4. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/tajemnice-posla-leonarda-krasulskiego/smsgn83
5. http://www.rp.pl/Unia-Europejska/302199926-Zly-moment-na-sankcje-dla-Polski.html#ap-1
6. http://gpcodziennie.pl/61039-barbarzynskiprotestpodwawelem.html#

niedziela, 19 lutego 2017

Nie oddamy koduj24.pl

Nagonka na media niezależne trwa w najlepsze. Gazeta Wyborcza, Polityka, Newsweek walczą o przetrwanie, podobnie z portalami informacyjnymi. Nasz koduj24.pl potrzebuje wsparcia, naszego wsparcia. Jeśli nie weźmiemy się w karby, jeśli nie włączymy się w akcję ratowania naszych źródeł informacji to niedługo pozostaniemy z papką serwowaną przez tzw. reżimówkę i po ptakach. Tego chcemy?

koduj24. pl czytają wszyscy, którym leży na sercu ta Polska, którą PiS chce ukryć w mrokach niepamięci. To m. in. Pszoniak, Gajos, Maleńczuk.

Kochani, wystarczy, by 1000 osób z całej Polski dokonało stałego zlecenia w wysokości 20 zł miesięcznie, a koduj24.pl będzie nam towarzyszył przez lata i te mroczne, i potem, te świetlne. Nie możemy pozwolić sobie na utratę tak dobrego portalu. To co robimy? Nie oddamy koduj24.pl na pożarcie pisowskiej rzeczywistości?


http://koduj24.pl/wesprzyj-nas/

Drugi dzień protestów w Lotos Kolej


Kilkuset pracowników Lotos Kolej protestuje przeciwko zwolnieniu dyrektora operacyjnego firmy. Drugiego dnia protestów przeszli pod siedzibę Grupy Lotos. Doszło do spotkania z wiceprezesem Grupy Lotos. (....) Rozmowy protestujących z zarządem zakończyły się fiaskiem. Strony nie doszły do porozumienia, a protest zostały zawieszony na weekend. W poniedziałek podjęte zostaną decyzje dotyczące dalszego protestu i jego formy. (...) Protest rozpoczął się w czwartek rano. Protestujący domagają się przywrócenia do pracy zwolnionego wczoraj wieloletniego dyrektora ds. operacyjnych firmy, Mirosława Łosińskiego. Chcą także odwołania wiceprezesa firmy Pawła Makurata, który zdecydował o tym zwolnieniu. 

Czytaj więcej na: http://biznes.trojmiasto.pl/Drugi-dzien-protestow-w-Lotos-Kolej-n110142.html#tri

sobota, 18 lutego 2017

Efekt Szyszki


Dziś dzięki nowemu prawu ministra środowiska Jana Szyszki deweloper wyrżnął wszystkie drzewa przed Urzędem Dzielnicy Śródmieście w Warszawie. W całej Polsce ruszyła masowa wycinka setek tysięcy drzew.

Kinga Gajewska-Płochocka

Czytaj też: Były drzewa, teraz ich nie ma. W Twojej okolicy też?

piątek, 17 lutego 2017

Poznańska Pyra ma już dosyć :(

Przyszedł ten moment, gdy i ja odczuwam mocną potrzebę powiedzenia, co mi leży na wątrobie, sercu i duszy. Ile to już trwa? Ta nasza wewnętrzna jatka? Trzeci miesiąc chyba, nie liczę, bo co tu liczyć, na co patrzeć? Na to jak KOD zamienia się w folwark wojenek, prywaty? A Polska stoi pod drzwiami, puka nieśmiało, prosi o pomoc, ale co tam. Ważniejsze są nasze wewnętrzne tarcia, Polska może poczekać, teraz jest mało istotna. Teraz liczy się prawda każdego inna, wizja każdego inna, liczy się dowalenie, agresja, dokopanie, zniszczenie.

Nic i nikt mnie nie zmusi, bym zajęła stanowisko jednej czy drugiej strony. Nikt mnie nie zmusi, bym opowiedziała się przeciwko Mateuszowi czy też przeciwko Radkowi, Jarkowi, Magdzie, Małgosi. Nie przyłączyłam się do KODu, by bawić się we frakcje, stronnictwa, więc odpuście mi i nie męczcie tym, co dla mnie najmniej istotne.

Mam żal, wielki żal do całego Zarządu Głównego, do Mateusza również, mimo mojej wielkiej dla niego sympatii. Żal, bo to właśnie Wy wszyscy doprowadziliście do takiej sytuacji jak teraz. Tysiące obdarzyło Was zaufaniem, uwierzyło, że to, co robimy ma sens, że mamy do rozegrania najważniejszą chyba bitwę w naszym życiu, bitwę o demokratyczną Polskę, o dobre życie dla nas, naszych dzieci. No właśnie… i w jakim punkcie się znaleźliśmy? Są jakieś faktury, o których dowiedzieliśmy się z prasy, są ostre zatargi w Zarządzie Głównym, a przecież powinno to być takie proste w rozwiązaniu. Jeśli okazało się, że coś jest nie tak, cały ZG, razem z Mateuszem, powinien zawiesić swoją działalność i do ostatecznego wyjaśnienia sprawy ich miejsce powinni zająć ot chociażby szefowie ZR, ale tylko ci, nie związani bezpośrednio z konfliktem. Zamiast lecieć na siebie, budować stronnictwa wszyscy powinniśmy poczekać spokojnie na ostateczne ustalenia, a nie już, natychmiast wydawać wyroki, piętnować z jednej strony Mateusza, z drugiej Radka, Jarka i Magdę. Mam żal, bo to ZG powinien poczuć brzemię odpowiedzialności i tak postąpić, by wszystko odbyło się jak najmniejszym kosztem KODu, kosztem nas wszystkich. Ale nie, trzeba było głośno, spektakularnie, w blasku fleszy. Trzeba było iść w zaparte, mówić o wojence, walce o władzę. Trzeba było robić i mówić wszystko, co i tak niczego nie wyjaśniło, trzeba było zacząć walkę o siebie, nawet kosztem nas wszystkich, bo i my staliśmy się tylko pionkami. Natychmiast też podzieliliśmy się i hulaj dusza….jazda jedni na drugich i jest coraz ostrzej, jest coraz więcej agresji, coraz mocniej, coraz boleśniej. Ludzie odchodzą z KODu, wielu odchodzi z grup regionalnych i chcą się przyłączyć do Mazowsza, bo nie pod drodze im ze swoimi szefami regionalnymi, którzy należą do frakcji przeciwnej Mateuszowi.

Wykruszają się sympatycy KODu, znajomi patrzą na nas z politowaniem, a ja zupełnie się już pogubiłam i zaczynam zadawać sobie pytanie, co ja tutaj robię? Jedyne, co mnie trzyma to ludzie. Ludzie, których poznałam, którzy nie chcą być po jednej czy drugiej stronie, ale chcą być w KODzie. Ludzie, których podziwiam, uwielbiam, cenię za wszystko, co robili i robią. Ludzie, którzy zapominają o życiu osobistym, poświęcając się całkowicie walce o normalność Polski. To również ci, którzy jednak znaleźli się teraz w zwalczających grupach, a przecież są mi tak bliscy i ważni.
Zwracam się do członków ZG, w tym i Mateusza. Odpuście nam wreszcie. Pozwólcie poczekać na ostateczne wyjaśnienia, które wreszcie zamkną ten niechlubny okres w KODzie. Zamiast nakręcać ludzi, przekonywać do swoich racji, wyciszcie ich. Przestańcie budować sobie sojusze, przestańcie ustawiać nas przeciwko sobie. Stańcie ponad osobiste urazy, jakieś anse, bo niszczycie jedyną siłę, która jest w stanie wygrać polską demokrację. Jeszcze jest w stanie, ale jak długo będziemy mieć tę szansę? To zależy tylko od Was.

Tamara Olszewska

czwartek, 16 lutego 2017

Subiektywny przegląd prasy - 16.02.2017

Ależ piękna pogoda. Może co niektórym udzieli się urok nadchodzącej wiosny i złagodnieją, wyciszą się, staną się bardziej normalni, ludzcy, demokratyczni? Wiem, wiem, w pewnym wieku trzeba przestać wierzyć w bajki. Zapraszam na prasówkę.

1. Dzisiaj tak nietypowo, zaczniemy od Gazety Polskiej Codziennie, gdzie pojawił się artykuł pt. „Poczet chamów polskich”. Autor tego „wybitnego”tekstu, Artur Wszołek czerwony jak cegła, rozgrzany jak piec, łka z oburzenia na ludzi z pierwszych stron gazet, którzy ostro hejtowali wypadek Szydło. A Giertych to powiedział, a Neumann tamto, a Senyszyn jeszcze coś innego. Katastrofa po prostu. A ja wiem jedno, kto sieje wiatr ten burze zbiera, do kogo więc te pretensje?

2. Blady strach padł na ministerstwa. Obawiając się kolejnego „puczu” PiSiątka kombinują więc, jak mogą, byle tyko zdążyć z kolejnymi zabezpieczeniami, ochroną i bezpieczeństwem. Tu przepustki i monitoring, tam „opiekun”, który łazi za każdym interesantem, u Szyszki brama ze szlabanem, u Macierewicza opłotowanie. Tak się boją, tak się trzęsą ze strachu, że za chwilę budynki ministerialne będą przypominały schrony, a interesanci będą przyjmowani w budce strażniczej, na ulicy. No cóż, tak to już jest, że wpędzając innych w poczucie zagrożenia, samemu ulega się temu szaleństwu.

3. Morawiecki pod ścianą. Ależ go przycisnął brytyjski dziennikarz Tim Sebastian w programie „Conflict Zone”. Wypunktował wszystkie chybione pomysły PiSu, skrytykował politykę antydemokratyczną, a Morawiecki wił się jak węgorz. Próbował tłumaczyć, bronić swoją partyjkę, ale nic mu z tego nie wyszło. Przyznał, że język debat publicznych w Polsce jest zbyt ostry, ale nie zanegował tego, a tłumaczenie, że „przez ostatnie 25 lat postkomunizm był w Polsce zamrożony i dopiero teraz rozpoczął się „okres burzy i naporu" nieźle rozbawił prowadzącego. W którymś momencie dziennikarz nie wytrzymał i gdy Morawiecki próbował usprawiedliwić słowa ojca swego, że „dobro narodu jest ważniejsze od prawa” rzucił dość ostro „Ale nie żyje pan w nazistowskich Niemczech, tylko w demokratycznym kraju!”. Miał być zapewne sukces gwiazdy polskiej gospodarki, a tu totalna klapa. Podejrzewam, że nikt w reżimówce o tej rozmowie nie wspomni, bo wstyd jak diabli.

4. No kierowcy szykujcie kasę. Od 9 lipca wydłuży się sieć płatnych dróg w systemie viaToll (czyli drogi przejazdu autobusów i samochodów ciężarowych)o 359 kilometrów. Obejmie to również drogi kiepskiej jakości, nie tylko autostrady. Dzięki zdobytej w ten sposób kasie, będzie się budować nowe drogi, zakładać kolejne budki płatnicze na trasie, a państwo będzie rosło w siłę. Jak widać jednak po sondażach, rząd Szydło nadal jest kochany, Duda uwielbiany. Czyżby znaczna część naszego społeczeństwa to masochiści?

5. Pobyt w szpitalu i obrażenia, jakich doznała Szydło w wypadku, nie przeszkadzają jej w sprawowaniu władzy. Właśnie odwołała dwóch zastępców szefa Komisji Nadzoru Finansowego. Brawo pani Szydło, proszę zwalniać jak leci, gdzie się da i kogo się da, bo wygłodniała wataha wciąż czeka na swój stołek. Trzeba działać szybko, bo może pani nie zdążyć.

*
Ojjjj, ciągnie ta pisowska gwardia swój wózek polskości z mozołem, ale sił coraz mniej, zadyszka coraz mocniejsza. Jeszcze trochę to żaden cud, żadna pielgrzymka i masowe modły, a nawet szaman ściągnięty z Afryki im nie pomoże. Wypalą się, wyparuje z nich żądza i gdzieś tam sobie zlegną pokotem na kamiennej pustyni niepamięci. Do jutra.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://gpcodziennie.pl/60889-poczetchamowpolskich.html
2. http://wyborcza.pl/7,75398,21378832,rzad-gotowy-na-wypadek-puczu-ministerstwa-opowiadaja-o-swoich.html
3. http://www.newsweek.pl/polska/mateusz-morawiecki-w-deutsche-welle,artykuly,405372,1.html?src=HP_Right_List_latest
4. http://wyborcza.pl/7,155287,21375675,rzad-chce-dolozyc-platnych-drog-nowe-rozszerzenie-sieci-viatoll.html#BoxBizLinkZ27
5. http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/komisja-nadzoru-finansowego-zmiany-kadrowe,94,0,2264158.html

środa, 15 lutego 2017

Krzysztof Łoziński: Oświadczenie

W związku z artykułem portalu Onet "Lider KOD nakłaniał do fałszowania dokumentów?", stanowczo dementuję, bym w rozmowie z dziennikarzem Onetu potwierdził cokolwiek, poza faktem złożenie doniesienia przez Chaborę (o czym zresztą on już wiedział z prokuratury). Wyraźnie odmówiłem potwierdzenia insynuacji, że "Mateusz nakłaniał", bo nie znam na to żadnych dowodów, a w insynuacje się nie bawię. Sposób w jaki przedstawiono sprawę uważam za nadużycie. W materiale nie ma żadnego dowodu na "nakłanianie".

Stanowczo protestuję przeciw wykorzystaniu mojego nazwiska (poprzez wybicie w podtytule), co sugeruje, jakobym potwierdził tezę zawartą w tytule. Nie potwierdziłem.

Krzysztof Łoziński