poniedziałek, 9 stycznia 2017

Mój apel !

Drodzy KODerzy i KODerki. Stare powiedzenie mówi, że „gdy rozum śpi, budzą się demony”. To, co przewala się ostatnimi dniami przez strony KODu woła o pomstę do nieba. Nagle szlag trafił poczucie wspólnoty, jedności. Szlag trafił to, co nas zjednoczyło pod sztandarem KODu. Ujeżdżamy po sobie, pretensja goni pretensję, złość szaleje, obrzucamy się błotem, atakujemy. Wrogiem każdy, kto myśli inaczej ode mnie.

Kochani, moja prawda, twoja prawda, jakaś insza prawda… Co my wprawiamy??? Czy naprawdę aż tak kruche, tak niestabilne było nasze zjednoczenie przeciwko fatalnym działaniom PiSu? Czy naprawdę tak mało trzeba, byśmy zamienili wielkie serca, wielką wspólnotę w bagienko wzajemnych oskarżeń? Odpuśćmy już. Nadchodzące wybory pozwolą nam zweryfikować swoją prawdę. Pokażą, jak oceniamy to, co nas dotknęło.

Aktywnie uczestnicząc w autodestrukcji odpuszczamy to, co najważniejsze. Czyż nie widzicie, że okres godowy opozycji zakończył się fiaskiem? Czy nie widzicie, że chyba znowu daliśmy się wziąć na lep nadmiernego zaufania i wiary? To my staliśmy dzień i noc pod sejmem, manifestowaliśmy wsparcie dla opozycji w miastach i miasteczkach Polski. A co oni teraz? Wykorzystali nas, by umocnić swoich liderów, pozycję swojej partii?

My się żremy, dobijamy, a PiS spokojnie robi swoje. Jeszcze chwila, już niebawem obudzimy się z ręką w nocniku. Przegram na całej linii i to na własne życzenie. Co się stało to się nie odstanie, ale gdzie nasza dojrzałość, gdzie nasza mądrość, gdzie świadomość obywatelska? Przegrywają z jatką, jaką sami sobie fundujemy?

Opanujmy się! Uspokójmy! Mamy bardzo ważne zadanie do zrealizowania. Nie chcemy żyć w PiSlandii. Chcemy Polski dla nas i naszych najbliższych. Tym się zajmijmy. Pokażmy niedowiarkom, że nawet w trudnej dla nas sytuacji, potrafimy dalej być razem, dalej iść do przodu. Potrafimy rozmawiać, pochylić głowę nad problemami, ale wykorzystamy je, by się wzmocnić, a nie rozwalić.
Jeśli się nie opamiętamy to okaże się, że zasługujemy na taką władzę, jaką mamy teraz, że nie zasłużyliśmy na nic innego. Wywalmy te demony do śmieci, niech rozum nam wróci, bo przegramy to, co dla nas najważniejsze. Pokażmy naszą mądrość i dojrzałość obywatelską, bo jak nie my to kto zadba o naszą Ojczyznę?

Proszę………………...

Tamara Olszewska

2 komentarze:

Tommy Eastwood pisze...

Ladnie napisane. Prawdziwy demokrata jest jak nasz Mati, wyksztalcony, mlody i z wielkiego miasta. Wzorowal sie na najwiekszym z bojownikow o demokracje, ktorego imienia nie jestem godzien wypowiadac. Skad nagle tyle zwatpienia i jadu? Wesprzyjmy Matiego, on nas potrzebuje!

Stanisław Czachorowski pisze...

Nie trafił szlag poczucia wspólnoty. To po prostu jest dyskusja o wartościach, jak w rodzinie. Szczera do bólu, prawdziwa. W tym tyglu głośniej mówimy o celach i wartościach. Świat najlepiej zmieniać od siebie i na to, co robimy i jak robimy warto zwracać uwagę. Moim zdaniem Tamaro, wspólnota nie jest zagrożona. Tp jest dezintegracja pozytywna, kończy się pospolite ruszenie, zaczyna się rzetelne budowanie organizacji. Dlatego to dobrze, że jest szum, dyskusja, czasem aż nazbyt emocjonalna. One nie zaszkodzą. Po prostu tylko błoto z nóg odpadnie :). Ja jestem dobrej myśli. Obudzona obywatelskość nie zniknie i się nie zmarnuje. ps. Uczymy się dyskutować, idzie jak po grudzie ale stan tej umiejętności w narodzie jest marny. Czeka nas długa praca u podstawa.