sobota, 12 grudnia 2015

Relacja z Warszawy (cz. 1.)

Wielkie mam uznanie dla ludzi, którzy zdecydowali się pojechać godnie nas reprezentować, poświęcając swój wolny czas. Największe jednak uznanie kieruję do małego Wojtka, 11 letniego synka Anki. Ten młody człowiek zdaje sobie co robimy i dlaczego jest z nami. Dzisiaj rano widziałam zmęczoną twarz jego mamy, ta kruszynka uśmiecha się, a Wojtuś patrzy na nią mądrymi oczkami i oddaje jej ten uśmiech. Możemy być dumni z chłopaków, którzy ogarnęli organizacyjnie grupę zabezpieczając transport do Warszawy.Wszyscy się troszczyli o siebie wzajemnie, pojechali pełni wiary w to co robią, to, że nas reprezentują. Przed domem rozdali opaski, oporniki, znaczki. Wielki szacunek dla Was.

Teresa Pokora-Wierzbicka

A niżej zdjęcia nadsyłane z Warszawy:


"Przed chwilą Na TVN 24 jak pokazywali Naszych leciały właśnie słowa piosenki Johna Lennona " you may say I' m a dreamer, but I'm not the only one" . Kocham tę piosenkę i dziś te słowa nabrały dla mnie nowego znaczenia. Trzymajcie się tam Wszyscy ciepło w Warszawie." S.GC.





Ewa Budna:  Widzę w TVN 24.Mnóstwo Was!
Danuta Śliwa: Wygląda to imponująco, gratulacje. Jesteśmy z Wami.


obserwujemy w telewizorach:





1 komentarz:

Marek Fojut pisze...

Jesteście wspaniali,dziękuję teraz już nikt nie będzie lekceważył KOD