niedziela, 17 kwietnia 2016

W związku z kolejną odsłoną rezultatów prac nad ustawą o mediach narodowych

Tytułem wstępu skrótem myślowym operując:
- Obywatela określa więź prawna i formalna wzajemne prawa i obowiązki obywatela i państwa.
- Obywatelskość zaś, to postawa, wynikająca z uwewnętrznienia norm, wartości ważnych dla państwa, ale także zaangażowanie w sprawy dla wspólnoty obywateli istotne i ważne.
Obywatelskość to współpraca, koncyliacyjność, poszanowanie dla odmienności (także narodowej) w imię wspólnych wartości, zasad i norm.
Obywatelskości bliżej do bycia państwowcem niż narodowcem.
Mówiąc zaś o narodzie wchodzimy na grząski grunt rozróżnień etnicznych.
Nie ma chyba potrzeby przypominania wielości tragedii , których podłożem były i są konflikty etniczne.
Dlatego sformułowanie media narodowe tak mnie uwiera.
Dotychczasowa konstrukcja abonamentu radiowo-telewizyjnego jest zła i łagodnie mówiąc anachroniczna. Do tego dochodzi grzech zaniechania „Partii Gładkiej Gadki” nie dążącej do poprawienia ściągalności abonamentu. Ale do władzy doszła „Partia Brzydkich” i działamy! Było źle, więc w imię „dobrej zmiany” robimy jeszcze gorzej.
W projekcie czytamy: "Misją publiczną narodowych instytucji radiofonii i telewizji jest kultywowanie tradycji narodowej oraz wartości patriotycznych i humanistycznych,”
To co? To nie mają być media?:
- Mojego sąsiada, polskiego obywatela narodowości niemieckiej?
- Właścicielki ulubionej knajpy, Uzbeczki mającej polskie obywatelstwo?
- Znajomego Włocha, (jakiego tam Włocha, żachnął by się: Kalabryjczyka) obywatela RP ?
Czy Posła Killiona Munyamy?
Interesują mnie media publiczne, obywatelskie media nas wszystkich W Polsce mieszkających.
Tych obywateli Rzeczpospolitej wielu narodowości którzy od wieków tworzyli nasz Kraj, tych którzy tworzą i będą tworzyć.
Nie interesuje mnie „mojsza mojszość”, pępek i wybraństwo.
Interesuje mnie dobro wspólne, media publiczne, media wszystkich obywateli zachowujących obywatelską postawę.
No cóż, płacimy podatki na różne, nie zawsze akceptowane przez nas cele.
Jednak istnieje pewna granica.
- Jeśli z naszych podatków finansowana jest np. służba zdrowia, trochę w niej złego, trochę dobrego, kuleje ale jakoś działa. Ale jeśli wskutek zmiany władzy głównym zadaniem lekarzy ma być leczenie tylko wybranej grupy społecznej, a składkę płacą wszyscy?
- Jeśli z naszych podatków finansowane jest wojsko, to płacimy, by lepiej lub gorzej nas strzegli. Ale gdyby rząd chciał zmienić doktrynę obronną na agresywną i zaplanował np. podbój Litwy, to co?
Co mogą zrobić obywatele?
Jeśli demokratycznie wybrana władza wskutek niedemokratycznych działań wprowadza niedemokratyczne rozwiązania niezgodne z ideą społeczeństwa obywatelskiego i duchem Konstytucji, jestem przekonany, że obywatele a mogą, nawet powinni zareagować aktem obywatelskiego nieposłuszeństwa.
Obywatelskie nieposłuszeństwo to świadome łamanie prawa i świadomość, że mogę ponieść z tego powodu konsekwencje, ale nieposłuszeństwo umocowane w wartościach wyższych.
Co może zrobić obywatel?
Może nie płacić nowej opłaty audiowizualnej.


Piotr Lubiszewski

Ps. Pisałem już o tym kilkukrotnie i jeszcze pewnie będę. Czasu na przemyślenia mamy sporo. Prawdopodobne wprowadzenie opłaty to 01/01/2017. Ale… nieposłuszeństwo obywatelskie jest to jedna z odpowiedzi na pytanie co można robić?

Brak komentarzy: