niedziela, 3 kwietnia 2016

Edukujmy młodych Polaków!

Chciałbym się z Wami podzielić jednym z przemyśleń, jakie nasunęła mi obserwacja wczorajszej (2 kwietnia) manifestacji w Olsztynie. Nie jest moim zamierzeniem dokładać łyżkę dziegciu do beczki miodu. Niech pozostaną w nas pozytywne emocje, wzruszenia, niech pozostanie nadzieja. Dobre odczucia są nam potrzebne, ponieważ są paliwem, które napędza naszą aktywność, nadzieja z kolei nadaje jej sens. Jednak, nie odbierając sobie emocji i sensu działania, zwracajmy uwagę na problemy i niespełnione oczekiwania, które niestety są, i póki co, nic nie wskazuje na to, by miały zniknąć. Jednym z nich jest zjawisko obserwowane od początku istnienia KOD. Obejrzyjcie zdjęcia z wczorajszego zgromadzenia. Już wiecie pewnie o co mi chodzi, to żadna zagadka.

Wczoraj przeglądałem listy z podpisami pod obywatelskim projektem ustawy o Trybunale Konstytucyjnym zebranymi na Starówce. Piękne osiągnięcie - 450 osób podpisało się w czasie około 3 godzin. Zgadnijcie jednak ile numerów PESEL na tych listach zaczynało się cyfrą 8? A ile cyfrą 9? Wiecie prawdopodobnie, jaka jest odpowiedź na to pytanie. Owszem jest ich trochę. Każdy z nich niezmiernie mnie cieszy, ale chciałbym, aby było ich znacznie więcej. Dlaczego? To jasne dla każdego z nas. Ponieważ to od młodego pokolenia zależy przyszłość Polski, to oni ten kraj będą budować, oni go będą rozwijać, oni będą określać jego ustrój, oni będą wybierać władzę, oni wreszcie będą kształtować relacje międzyludzkie. Niestety, na razie nie docieramy do młodych ludzi w stopniu takim, jakiego byśmy oczekiwali. Nasze ideały przeważającej części z nich są obce, a w najlepszym razie obojętne.

Nie jest to absolutnie krytyka z mojej strony działań KOD ani pretensja do nikogo. To ponowne zwrócenie uwagi na problem wcale nie nowy, a jednocześnie na jedyne możliwe rozwiązanie tego kłopotu. Jest nim (tylko i aż) szeroko pojęta edukacja młodych, mająca na celu budowanie społeczeństwa obywatelskiego oraz utrwalanie w nim demokratycznych wartości. Innej opcji nie ma. To jest zadanie dla nas wszystkich i na nim głównie powinniśmy się skupić. To jest priorytet. Bez edukacji nasze wysiłki pójdą na marne, ponieważ zanim się młode pokolenie obudzi z letargu, autorytaryzm rozpanoszy się w naszym kraju na tyle, że miną dziesiątki lat do momentu odzyskania demokracji i wolności. Edukacja pozwoli nam ten proces odzyskiwania znacząco przyspieszyć. Działajmy nieustannie w tym kierunku. Tak jak działaliśmy wczoraj. Manifestacja na olsztyńskim Starym Mieście, poza uwolnieniem emocji i pokazaniem naszej siły, niosła za sobą ogromne przesłanie edukacyjne. Taki był zresztą cel wspomnianego wydarzenia. Nie trwońmy tego, idźmy za ciosem, każdy z nas z osobna i w grupie, w naszym stowarzyszeniu. Edukujmy codziennie, szczególnie zwracając uwagę na młodych, z nimi rozmawiając, im opowiadając o historii Polski, o złym zniewoleniu i dobrej demokracji, o naszych celach. Mówmy im o konstytucji, która wczoraj tak pięknie była czytana i objaśniana. Pamiętajmy o tym.

Jakub Jarosławski

1 komentarz:

Alina Dorota Jarząbek pisze...

pełna zgoda! To także moje spostrzeżenia i refleksja na tym faktem.