niedziela, 2 kwietnia 2017

To nie był stracony czas


Od ponad półtora roku wielu Polaków wychodzi na ulice i manifestuje przywiązanie do konstytucji, wartości demokratycznych, przywiązania do Europy i sprzeciwiając się różnym patologiom władzy (i życia społecznego). Po tak długim manifestowaniu wydaje się, że nie udało się osiągnąć sensownych efektów (władza idzie w zaparte), że zapał spada a w KOD-zie uwidaczniają się zbędne swary organizacyjne. Czy więc było warto?

To nie był czas stracony! W czasie tych różnorodnych manifestacji, ulicznych protestów oraz dyskusji na Facebooku, poznali się ludzie aktywni. Wielokrotnie spotkali się pierwszy raz a wcześniej nigdy nie działali w partiach czy organizacjach społecznych. To swoiste przebudzenie społeczne i zwiększenie się zaangażowania wielu Polaków. W oddolnych działaniach wiele osób zobaczyło, że nie są samotni w trosce o wartości i jakość życia społecznego w naszym kraju. Czasem nieporadnie, ale uczący się nowy umiejętności społecznych i działania zespołowego. Być może z licznymi potknięciami, ale w nieustannym rozwoju.

Patrząc z perspektywy Olsztyna i naszego regionu, co najmniej kilkadziesiąt osób nabrało wiedzy i doświadczenia w organizowaniu manifestacji i społecznych protestów. Nauczyło się zarówno procedur zgłaszania manifestacji, szybkiego upowszechniania informacji oraz zespołowego działania. To cenny kapitał społeczny, który kiedyś (możliwe, że już niebawem) zaowocuje różnymi, niezależnymi inicjatywami. W zasadzie już owocuje.

Tysiące ludzi nabrało odwagi w myśleniu prodemokratycznym i proeuropejskim. Doświadczyło tego, że można działać wspólnie mimo znaczących różnic w światopoglądzie, preferencjach politycznych i ekonomicznych. Żartobliwie można by powiedzieć, że przez półtora roku trwała zaoczna, niedzielna (uliczna) szkółka demokracji z licznymi ćwiczeniami praktycznymi. Certyfikatów nikt nie wystawia, ale jest to nieformalna edukacja postaw prospołecznych. Ten kapitał przyniesie dobre owoce. I niech nie zmylą nas różnorodne zamieszania, przepychanki czy egoistyczne interesy nielicznych jednostek (czy ułomność charakteru). Wszak działamy w społeczeństwie nieidealnym. Ale innego nie będzie. Jedni uczą się szybciej, inni potrzebują więcej czasu i powtórek. A my wszyscy musimy się nauczyć wzajemnego tolerowania. Jednorodność, jednomyślność, identyczność nie jest atrakcyjną wartością.

Martwi nas organizacyjny marazm KODu, próby przejęcia organizacji i zawłaszczenia działaczy jak i sympatyków (elektoratu). Próżne i złudne to wygibasy, bowiem obywatele, którzy poczuli swoją godność suwerenne, nigdy nie dadzą się zawłaszczyć ani „przejąć”. KOD cierpi na brak sprecyzowania wspólnego marzenia. Potrzeba jeszcze czasu na dyskusję i wyartykułowanie tego, co w głębi duszy gra. Nie o nazwę chodzi, ale o wartości. Przejęcie części struktur KOD nie oznacza zawłaszczenia i przejęcia działaczy i ludzi. Nauczyliśmy się odważnego myślenia o obywatelskości. Ruch społeczny jest jak smok siedmiogłowy: cztery głowy zetniesz a jeszcze trzy pozostaną. I to z ostrymi zębami.

Oddolny ruch obywatelski jest jak archipelag wysp: jedną zniszczysz, zaśmiecisz intrygami – rozbitkowie schronią się na kolejnej. Tych wysp jest dużo. To immanentna cecha społeczeństwa epoki trzeciej rewolucji technologicznej. Naprawdę rodzi się coś nowego społecznie.

Społeczny ruch w obronie demokracji był i jest bardzo różnorodny. Wspólną płaszczyzna jest uznanie ideałów demokracji, trójpodziału władzy, kolegialność decyzji i odpowiedzialność oraz wspólna Europa. Po półtorarocznym treningu nastanie czas budowania czegoś trwałego. Jeszcze nie wiemy jak to będzie wyglądało, ani jaką mieć będzie nazwę. Jest jak kiełkujące nasiona na polu, widać, że coś rośnie, ale jeszcze trudno rozpoznać gatunek roślin. One urosną i zaowocują. 

Obywatelska wspólnota bardzo zróżnicowanych ludzi, którym marzeniem jest inna Polska, z zasadami. Chodzi nie tylko o odsunięcie PiSu od władzy, ale i zmianę praktyk życia społecznego i politycznego. Dziś i jutro.

Stanisław Czachorowski

3 komentarze:

Jerzy Dramowicz pisze...

Jak zwykle ciekawy artykuł od Staszka. Dzieki!

Halina Bumbul pisze...

Powiało optymizmem, który jest nam teraz bardzo potrzebny.

Trzeźwe Oko pisze...

Dobry artykuł.Metafora ruchu społecznego- super