piątek, 31 marca 2017

Podwójne standardy cechą tylko PiSu?

Przeczytałam dzisiaj spokojnie post Radka Szumełdy, z jego przemyśleniami, komentarze do jego tekstu i oczywiście, mam i swoje własne refleksje. Co niektórzy komentujący poszli ostro, co wcale mnie nie zaskoczyło. Przecież trzeba dowalić, wyartykułować dosadnie swój punkt widzenia, kopnąć wroga.

A mnie męczy coś innego. Piętnujemy PiSiątka, które miały konflikt z prawem, oburzamy się na tych, którzy są na bakier z postawą obywatelską w naszym rozumieniu. Mówimy precz pisowskim krętaczom, byłym prokuratorom z czasów PRL, sprawcom wypadków. Naznaczamy ich za wybryki chuligańskie, jakieś pobicia, malwersacje, oszustwa. Oburzamy się, że ktoś tam katuje żonę, nie płaci alimentów, a poseł K. zamiast za to wszystko wywalać, nic robi nic, i żyją sobie spokojnie, dostatnio te PiSiątka z piekła rodem. Tamtym na pohybel, tamtym mówimy precz, bo nie zasługują, bo sprzeniewierzyli sie wartościom, więc co teraz robią. Z jakiej racji mają być pisowską siłą przewodnią narodu? Czy ktoś mi wytłumaczy, dlaczego wobec "swoich" przyjmujemy inne standardy? Nie przeszkadza nam nic, nie mamy nic przeciwko temu, że ktoś jakieś nieprawidłowości, lewizny, że jakaś kasa zniknęła. Mało tego, jeszcze organizujemy się, by pomóc oddać, to co ktoś wyciągnął, rzucamy kasą, by uzupełnić braki w sejfie, by spłacić za kogoś jego zaległości, odrzucamy tych, którzy nie dali swego przyzwolenia na jakieś drugie dno.

Wiem, samej mi się nie podoba forma, ale fakt, że sprawy wyszły na jaw uważam za całkowicie słuszne. Wyjaśnijcie mi, proszę, dlaczego to, co w PiSie uważamy za absolutnie naganne, w KODzie nie robi wrażenia? Czy to wielkie kochanie, mimo wszystko, jest szansą KODu? Czy ważna jest Polska czy konkretne osoby, które bronicie własną piersią z determinacją, nie dostrzegając, że to one same powinny się obronić, pokazać nam swoje oddanie idei KODu? Ci, którzy myślą inaczej są nazywani prawicową szczujnią, zdrajcami, niegodnymi bycia w KODzie obrażani na każdym kroku. Wiecie, ja też nie chcę być w takim KODzie. KODzie nienawiści, jatki, zaprzeczania faktom. W KODzie gdzie nieprawidłowości są dobre, a ich piętnowanie złe. Ktoś coś? Ale tak spokojnie, bez agresji i złości. Tak z dystansem i bez atakowania.

Tamara Olszewska

1 komentarz:

Beata Kurowicka pisze...

Tamara jak zwykle w punkt