sobota, 23 czerwca 2018

Relacja ze spotkania z posłem Marcinem Horałą w Nidzicy

Wyjątkowo moją relację z kolejnego już spotkania z politykiem PiSu muszę zacząć 24 godziny przed tym, jak spotkanie w ogóle miało się zacząć. Bo kiedy wczoraj umieściłam na jednej z grup na Fb informację, że szukam chętnych na wyjazd do Nidzicy na spotkanie z posłem Marcinem Horałą, dostała na priv wiadomość następującej treści: "Inni też na spotkanie przyjdą w Niedzicy nie wiem tylko czy zdążycie wtedy uciec. Na waszym miejscu bym nie jechał" (pisownia oryginalna) Wiadomość pochodziła od na pewno bardzo sympatycznego i przyjaznego pana Andrzeja, któremu odpisałam krótko: "Do zobaczenia w Nidzicy w takim razie" Z rozczarowaniem dowiedziałam się, że pan Andrzej sam do Nidzicy się nie wybiera i mogę liczyć jedynie na poznanie jego znajomych. Wiem to, bo przyszła do mnie jeszcze jedna wiadomość, tym razem o treści: "Nie sądzę kto inny was na pewno powita kwestia jak i komu to się skończy" .

Przechodząc do wydarzeń dnia dzisiejszego muszę zacząć od tego, że spotkanie w Nidzicy było bardzo krótkie - początek zaplanowano na godzinę 16.00, a już o 17.30 poseł Horała miał rozpocząć kolejne w Janowcu Kościelnym. Mimo ograniczonego czasu spotkanie nie zaczęło się punktualnie z uwagi na konieczność udzielenia przez posła wywiadu obecnym na miejscu dziennikarzom TVP.  Może to i dobrze bo o 16.05 na sali - poza członkami KOD - było tylko 10 osób, do 16.09 kiedy to pojawił się na sali poseł Horała, w towarzystwie prowadzącego spotkanie przewodniczącego lokalnych struktur PiS, ministra Jerzego Szmita i radnego nidzickiego Marcina Palińskiego, liczba ta wzrosła do 14. Potem jeszcze trzy osoby pojawiły się w trakcie trwania spotkania, trudno to jednak nazwać porażająca frekwencją.

Poseł Horałą zapowiedział na samym początku, że z uwagi na ograniczony czas, krótko przedstawi dokonania i plany rządu PiSu, a następnie da możliwość osobom zgromadzonym zadawania pytań. Trzeba przyznać, że w tym zakresie słowa dotrzymał, w około 10 minutowym przemówieniu wskazał na sukcesy PiSu w walce z wyłudzaniem VATu, pokrótce przedstawił założenia "Piątki Morawieckiego", wskazał na znaczenie wyborów samorządowych, gdyż część problemów można rozwiązywać lepiej na poziomie lokalnym. Oczywiście, jak przy okazji każdej praktycznie wypowiedzi polityka partii rządzącej wskazał, jak to źle było "przez osiem ostatnich lat" Tym razem przez te "osiem ostatnich lat" poprzednia koalicja nie robiła nic, aby walczyć z luką vatowską albo wręcz sprzyjała karuzelom vatowskim i wyłudzaniu podatków. Poseł zaznaczył, że do końca lipca politycy PiSu będą jeszcze jeździć po Polsce, łącznie odbędą 700 spotkań, średnio po 2 w każdym powiecie.

Następnie bardzo krótko - koło 2-3 minut - wypowiedział się minister Szmit, podkreślając, że mamy za sobą 2,5 roku bardzo dobrych rządów PiSu, w trakcie których ograniczono bezrobocie, podwyższono najniższe płace, podniesiono poziom obronności Polski, wprowadzono bezpłatne leki dla seniorów, 500+, przeprowadzono inwestycje infrastrukturalne... Chyba łatwiej byłoby wymienić czego w tym czasie w Polsce nie zrobiono, jak np. nie szanowano Konstytucji. Minister też podkreślił, że za rządów PiS oddano do użytku nową drogę E7. Wspomniał także że rozpoznaje z twarzy wszystkich obecnych co, przyznam trochę mnie zdziwiło. No chyba, że na spotkanie przyszli tylko członkowie partii i kilku znajomych ministra, co przy tej frekwencji nie było niemożliwe. Albo Jerzy Szmit po prostu zna wszystkich mieszkańców Nidzicy, to też jest jakaś opcja.

Po tej wypowiedzi ministra Szmita oznajmiono, że czas na dyskusję i pytania z sali.

No więc się zgłosiłam, żeby te pytania zadać. I od razu udało mi się dostać mikrofon - może dlatego, że przy kilkunastu osobach konkurencja nie była znaczna, a ja strategicznie zajęłam miejsce w pierwszym rzędzie. Jeśli chodzi o same pytania były one następujące:
1. W kampanii wyborczej PiS obiecywał, że nie będzie podnosić podatków, premier Beata Szydło mówiła, że "wystarczy nie kraść, tylko rządzić uczciwie" i pieniądze w budżecie będą. W związku z tym, jak to się dzieje że PiS podnosi i wprowadza kolejne podatki i opłaty: podatek bankowy, opłatę emisyjną, daninę solidarnościową, podatek bankowy, podwyższył opłatę przejściową za energię elektryczną, podwyższył opłatę za zużycie wody dla celów przemysłowych, zniósł limit składek ZUS itd? Zapytałam czy są jakieś dalsze plany wprowadzania kolejnych opłata i podatków, ewentualnie podniesienia już istniejących?
2. W odniesieniu do "Piątki Morawieckiego" wskazałam, że większość drobnych przedsiębiorców rozlicza się nie CITem, a podatkiem dochodowym od osób fizycznych i w związku z tym zapytałam, czy skoro rząd chce pomóc tym przedsiębiorcom to czy nie należałoby zmniejszyć tego podatku?
3. Poprosiłam o komentarz do słów Zofii Romaszewskiej o tym, że jej zdaniem "prezydent łamie Konstytucję mniej niż opozycja łamała".
4. Zapytałam o lukę vatowską w latach 2005-2007, bo o tym że była w latach 2007-2015 dowiedzieliśmy się już na początku spotkania, ale co było wcześniej poseł nie wspomniał.
5. Zapytałam o przyczyny odrzucenie wniosku PO o informację bieżącą w sprawie negocjowania budżetu UE i dlaczego PiS odszedł od zasady, że rotacyjnie każdy klub przedstawiał temat informacji.
6. Zapytałam o to, czy w miastach na prawach powiatów także będą odbywać się spotkania z mieszkańcami - do tej pory są one pomijane - i poprosiłam, aby informacje o spotkaniach pojawiały się jednak wcześniej niż dzień przed planowaną datą spotkania na stronie PiSu.
Dodatkowo ministra Szmita, który powiedział o oddaniu do użytku "siódemki", zapytałam czy wie kiedy inwestycja byłą zaplanowana i kto podpisał umowy na budowę drogi?

Jeśli chodzi o odpowiedzi to tak:
1. Konieczność wprowadzania podatków wiąże się przede wszystkim z - a jakże by inaczej - zaniedbaniami i złą polityką poprzedniego rządu. Poseł Horała postanowił do części nowych podatków odnieść się dość obszernie i tak na początek wskazał, że w związku z zaniedbaniami rządu PO- PSL Polsce grożą unijne kary z powodu smogu. Aby z nim walczyć, konieczne są inwestycje, a żeby sfinansować te inwestycje, została wprowadzona właśnie opłata emisyjna. Dodatkowo podkreślił, że opłata ta obowiązuje tylko przy hurtowym obrocie paliwa i zaznaczył, że po pierwsze Orlen i Lotos wezmą tę opłatę na siebie (ciekawa jestem czy ktokolwiek w to wierzy), po drugie to tylko 10 groszy na litr, więc nie dużo, nie ma o czym mówić. Co do podatku bankowego to podkreślił, że to w dużej części kapitał zagraniczny, że baki właściwie nie płaciły żadnych podatków, że aby to wyrównać, podatek został wprowadzony. Podkreślił też, że następuje i następować będzie repolonizacja banków. W odniesieniu do daniny solidarnościowej to podkreślił, że PiS dostrzega i dostrzegał potrzeby osób niepełnosprawnych (tu też były zaniedbania po stronie poprzedników) i danina jest na to odpowiedzią, obciąży ona tylko najbogatszych, tak jak zniesienie limitu składek ZUS. Ogólnie stwierdził, że obciążenia publicznoprawne w Polsce maleją - co przy jakiś 20 nowych i/lub podwyższonych różnego rodzaju opłatach jest informacją o tyle zaskakującą co nieprawdopodobną.

Do pisowskiego sloganu "wystarczy nie kraść" poseł się nie odniósł, do pozostałych opłat też, ale że dużo ich wymieniałam mogła mu część umknąć. Deklaracji żadnych w kwestii tego czy PiS planuje jeszcze jakieś nowe podatki także nie usłyszałam, co przyznam nieco mnie martwi.

2. Co do przedsiębiorców, zwłaszcza osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, to poseł Horała wskazał, że rząd zmniejsza obciążenia ZUSowskie i że to one najbardziej hamowały rozwój drobnej przedsiębiorczości. Na zmniejszenie podatku dochodowego nie mamy co liczyć.

3. Poseł przyznał, że luka vatowska zawsze istnieje, ale wskazał, że trzykrotnie wzrosła w latach 2007-2015, raz jeszcze podkreślił, że poprzedni rząd nic nie robił, żeby walczyć z karuzelami vatowskimi, a nawet jeśli już podejmował jakieś działania, to były one pozorowane i wysoce nieskuteczne.

4. Ze słowami Zofii Romaszewskiej poseł się nie zgadza i uważa że Andrzej Duda Konstytucji nie łamie. PiS też nie. Zdaniem posła opozycja nie potrafi nawet wskazać jakie artykuły PiS ma rzekomo łamać. Szkoda, że nie było okazji aby drugi raz dojść do głosu, chętnie bym panu posłowi kilka artykułów wskazała.

5. Poseł Horała w ogóle nie rozumie czemu opozycja robi tyle szumu wokół kwestii informacji bieżącej, z jego wypowiedzi można wywnioskować, że to nie jest nawet ważna instytucja. Powiedział także że już opozycja zgłaszała tematy które były omawiane i w przyszłości na pewno też tak będzie. Podkreślił że PiS nie łamie demokracji, ale robi to opozycja na szczeblu samorządowym. Wskazał że gdy był radnym miasta w Gdyni, to wnioski opozycji dotyczące tematu obrad nigdy nie były uwzględniane (swoją drogą muszę się skontaktować w kimś z Gdynii, bo chciałabym się dowiedzieć czy to prawda) i to jest łamanie demokracji, a nie to co robi PiS.

6. Poseł nie wie czy będą spotkania w miastach na prawach powiatów, kiedy będą w powiecie olsztyńskim - też na razie omijanych - też nie wie. O tym czy informacje będą wcześniej czy nie się nie dowiedziałam.

Minister Szmit w odpowiedzi na moje jedno pytanie właściwie nie udzielił odpowiedzi, powiedział tylko, że po poprzednikacz rząd PiSu odziedziczył palny budowy dróg i autostrad z budżetem, który nie wystarczał na planowane inwestycje, brakować miało około 100 mld złotych. Mimo tej przeszkody rząd PiS drogi buduje, do tego modernizuje kolej. Więc pewnie kwestia kto zaplanował i podpisał umowy na budowę "siódemki" nie jest ważna, za nową drogę powinniśmy podziękować PiSowi nawet jeśli z jej wybudowaniem nie miał nic wspólnego.

Potem zabrał głos pan który zapytał co rząd planuje zrobić w związku z pożarami wysypisk śmieci. I "podziękował" mi za obecność na spotkaniu, wskazał, że był w Działdowie na spotkaniu z wiceministrem MON Skurkiewiczem, powiedział że wszędzie jeżdżę i już mnie zna. Zarzucił też że zadałam dokładnie te same pytania co wiceministrowi Skurkiewiczowi i muszę przyznać, że albo ja nie pamiętam o co pytałam wiceministra Skurkiewicz albo ten pan moich pytań dziś lub miesiąc temu w Działdowie nie dosłyszał. I że jeśli prawdziwa jest opcja nr 1 to jestem jakimś prorokiem bo najwidoczniej przewidziałam i  wywiad Zofii Romaszewskiej, w tym jej dokładne słowa i odrzucenie wniosku PO w sprawie informacji bieżącej. Muszę koniecznie zacząć grać w lotto.

Poseł Horała w temacie wysypisk powiedział, że Sejm zajmie się tym na najbliższym nadzwyczajnym posiedzeniu, które rozpoczyna się w środę, ale jeszcze się do niego nie przygotował, więc nie może powiedzieć nic więcej.

Kolejna osoba zapytała się o zmiany w sądownictwie, a dokładniej dlaczego postępują tak wolno. Zdaniem posła Horały dlatego, że PiS szanuje niezawisłość sędziowską. W związku z tym nie mogą porządku zrobić tak szybko jak z prokuraturą, ale już "zdemokratyzowali" KRS, bo do tej pory sędzią mógł zostać tylko ktos ze "środowiska". Wprowadzono też nową izbę dyscyplinarną, która będzie eliminować osoby, które nigdy sędziami nie powinny zostać. I to jest zapoczątkowaniem procesu, który doprowadzi do oczyszczenia środowiska sędziowskiego.

Następnie prowadzący spotkanie przedstawił kandydata na burmistrza Nidzicy w najbliższych wyborach z ramienia PiS którym będzie Marcin Paliński. Sam kandydat, a potem jeszcze Jerzy Szmit zachęcili do głosowania na niego.

Na tym spotkanie się zakończyło, a pan poseł zaproponował, że jeśli ktoś z nas, Koderów, chce to możemy jechać do Janowa na kolejne. Niestety ale zmuszeni byliśmy odrzucić tę jakże miłą propozycję.

Po spotkaniu podszedł do nas jeszcze jeden pan, któremu nie podobała się nasza obecność, na szczęście wyraził swoje niezadowolenie w spokojny sposób. Znajomych pana Andrzeja, który wysyłał mi takie sympatyczne wiadomości, nigdzie nie dostrzegałam, tak samo jak potrzeby ucieczki przed kimkolwiek.












(fot. Andrzej Szramka)

Marta Kamińska

1 komentarz:

halszkabumbulowa pisze...

Relacja Marty rzetelna. Byłam i potwierdzam. Bardzo szkoda, że musimy wciąż wysłuchiwać tych samych, w kółko powtarzanych, bezczelnych kłamstw obecnie rządzących. Mam nadzieję, że kolejne wybory zmienią ten katastroficzny stan rządów w naszym państwie. Zrobimy wszystko, żeby społeczeństwo obudzić. Żeby poszło do wyborów jak najwięcej nas.