środa, 7 lutego 2018

Nowy patriotyzm już w podręcznikach szkolnych

Tak zwana reforma edukacji na dobre zagnieździła się już w szkołach. Oto fragment z podręcznika szkolnego. Taki jest ten nowy patriotyzm, na stadionach, z szalikami, na ważnych uroczystościach. Godnie czyli pewnie z flagami, śpiewem, racami. Honor, ojczyzna i ...

Patriotyzm stadionowy... może i jest jakiś godny. Najczęściej jednak słyszymy o tym kibolskim. I młodzi ludzie manifestują swój patriotyzm.

Niżej przykład jakich wiele....


"Do zabójstwa doszło na krakowskim osiedlu Prokocim, jednym z tych, które kibicuje klubowi piłkarskiemu Cracovia. Osiedle sąsiednie to bastion Wisły. Całe miasto jest tak podzielone: na wrogie sobie rewiry. Jedni walczą z „Żydami” (Cracovią), gdzie indziej poluje się na „psy”, czyli kiboli Wisły. Miłosz był związany z Cracovią. 30 stycznia tego roku szedł z kolegami chodnikiem, gdy nagle zaatakowało go kilka osób w czarnych kominiarkach i maskach. Kolegom udało się uciec, Miłosza – choć też wziął nogi za pas – szybko dopadła kolejna zamaskowana ekipa. Nie miał szans. Maczetą prawie odcięto mu rękę, rąbano go siekierami i młotkami. Błagał o litość, krzyczał o pomoc. Wszystko na nic. Kilku sąsiadów siedziało jeszcze na osiedlowych ławkach, ale zareagowały dopiero dwie przechodzące drogą dziewczyny. Widząc na ziemi zakrwawionego chłopca, zadzwoniły po ratowników." (czytaj całość)

Smutne to i groźne. Jakoś trudno mi znaleźć pozytywne strony pielgrzymek kibiców do Częstochowy, z racami, okrzykami. Potem widać ich na różnych marszach. Coraz mniej bezpiecznie...

Kilka dni temu, na ulicach Olsztyna minął mnie młody człowiek, z koszulką z orłem na piersi... w kominiarce (twarz zasłonięta, widać tylko oczy), dresowe spodnie. Kominiarka a jakże w barwach narodowych. Znaczy się taki wzorowy nowopatriota. Groźnie mu z oczy patrzyło, nerwowość w ruchach. Nie czułem się bezpiecznie mimo, że nie miałem na sobie żadnego klubowego szalika.

Wiele lat temu, jako młody chłopiec, udałem się z braćmi stryjecznymi na wiejską majówkę. Tak po prostu potańczyć. Gdzieś na Mazowszu. Na wejściu oberwałem. Bo kilka dni wcześniej rozegrał się mecz wiejskich klubów sportowych. Mój brat stryjeczny grał w zwycięskiej drużynie. No i chłop z innej wsi (starszy dużo ode mnie) po kibicowsku rzucił się na nas by pokazać kto tu "pany". Moi bracia szybko się zorientowali kto wróg i uciekli. Ja nie zdążyłem (mimo ostrzegawczego krzyku brata), bo byłem zupełnie niezorientowany. Dostałem za niewinność, zupełnie przypadkiem. I teraz taki 'patriotyzm" trafia jako wzór do podręczników szkolnych. Młodzi, uśmiechnięci, szczęśliwi chłopcy... Wszystko niby jest cacy. Ale nie jest i nie udawajmy, że jest. Strach jest po ulicy chodzić, bo zanim się zorientujesz, to oberwiesz. Nawet jako symetrysta i w żadną ze stron nie zaangażowany...

Stanisław Czachorowski

3 komentarze:

halszkabumbulowa pisze...

Takie są pokolenia, jakie tej młodzieży wychowanie. Kłaniają się lata ignorowania edukacji. Byłam nauczycielem i wychowawcą, rozmawiałam dużo na moich zajęciach (komputerowych, wychowawczych) na temat sytuacji w kraju, krótko mówiąc, rozmawiałam o polityce. Już wtedy były to trudne rozmowy. Pytałam uczniów, skąd czerpią wiedzę/poglądy. Odp.: w domu się na te tematy rozmawia. To byli uczniowie z warmińsko-mazurskiego. I już wtedy nie dawali się przekonać, nie słuchali moich argumentów, nie było dyskusji. Potem wyjechali do pracy m.in. do Anglii. I GŁOSOWALI na prez. Dudę oraz Kukiza. cbdu.(co było do udowodnienia).

Tommy Eastwood pisze...

Uwazacie sie za elite,a jesteście stosunkowo nieliczna grupa osob z ogromnym bagazem kompleksow. Ostatnia afera z tzw amerykanskim generalem pokazuje takze, ze z inteligencja nie grzeszycie.

Stanisław Czachorowski pisze...

Nie wiem o co chodzi a tą "aferą" i amerykańskim generałem. Możesz rozwinąć? Co do kompleksów to pomyłka.