Orkiestra nam dzisiaj gra, serca nam dzisiaj rosną miłością, a PiS? PiS tego przeżyć nie może i kombinuje jak łysy pod górkę, jak tego Owsiaka załatwić. Przy okazji przeżywa też kolejne sukcesy swej pisowskiej polityki, kolejne wtopy i zalicza kolejne kłamstwa. Zapraszam…
1.NieRząd może ogłosić kolejny wielki sukces. W rankingu Democracy Index 2018 Polska zajęła 54. miejsce (ex aequo z Gujaną) spośród 167 krajów uszeregowanych pod względem stanu demokracji. I jakie tu łamanie zasad demokracji, gdy uznano nas za kraj, w którym ta demokracja jest tylko „wadliwa”? Z państw UE za nami tylko Węgry, Rumunia i Chorwacja. Ależ powód do radości, prawda?
2. Rydzyk, facet, który dostaje dużą kasę od nieRządu na każdą swoją zachciankę, właśnie pokazał, gdzie ma Żydów. W Telewizji „Trwam” wyraził swoje oburzenie, że dostaje za mało pieniędzy na swoje wspaniałe pomysły i od razu wyjaśnił, co jest tego przyczyną. To rządy, których członkami wciąż jest pokolenie Marca 1968. Nieźle walnął swoim antysemityzmem. I ktoś taki bierze się za pokazanie relacji polsko – żydowskich w swoim muzeum „Pamięć i Tożsamość”?
3.Prokuraturze Ziobry to już naprawdę pomieszało się w głowach. Zamiast rozliczyć wreszcie odpowiedzialnych za śmierć Igora Stachowiaka, gnębi 29-letniego chłopaka, bo śmiał on nagrać komórką przebieg policyjnej interwencji i zatrzymanie Igora. Kaci mają się świetnie, a niewygodni świadkowie zapłacą za psucie dobrego samopoczucia tej władzy. Ech…
4. W Zyndranowej zamknięto Muzeum Kultury Łemkowskiej. Powodem zbyt mało pieniędzy przyznanych przez MSWiA na utrzymanie i funkcjonowanie placówki. Gdyby to była jakaś instytucja kościelna, to nie byłoby tego problemu, a tak? Po co w pisowskiej Polsce dbałość o kulturę jakiejś tam mniejszości narodowej? To się nie mieści w dzisiejszym rozumieniu „Wielkiej Polski”.
5.Stargard Szczeciński rezygnuje z udziału w programie Mieszkanie Plus. Założenia oferty nieRrządu są jak wyciągnięte z kapelusza. Koszt budowy nierealny, odpowiednio niski czynsz również. PiS chce realizować swoje obietnice, nie bacząc zupełnie na realia, a potem będą za to płaciły samorządy. Stargard mówi zdecydowanie NIE, a nieRząd niech wreszcie włączy myślenie.
6.Aferka w NBP rozwija skrzydła, a politycy PiS na głowie stają, by udowodnić, że to żadna wtopa, żadna kompromitacja i w ogóle nic istotnego. Do dyskusji włączył się również Andrzej Duda, który puścił w lud wieść, jakoby to przecież za PO ustalono taką wysokość zarobków. No i jak zwykle, okazało się, że mija się z prawdą. Za Marka Belki pensja dyrektora departamentu komunikacji była trzykrotnie niższa. I co panie Duda? Jak wytłumaczysz swoje kolejne kłamstwo?
7.Najpierw nauczycielka biologii w jednym z liceów w Kielcach zamieściła na Facebooku ostro homofobiczny wpis, który oburzył internautów. Wprawdzie szkoła się od jej wypowiedzi odcięła, a ona sama przeprosiła, jednak uczniowie uznali, że to za mało i zorganizowali w szkole Tęczowy Piątek. Było super. Rozmowy o tolerancji, kolorowe naklejki, aż tu nagle dyrektorka postanowiła przerwać te bezeceństwa. Ogłosiła, że tego dnia odbędzie się ważna rada pedagogiczna, więc lekcje zostają zawieszone, a uczniowie mają iść do domu. Dla młodych ludzi przekaz jest jasny. Szkoła popiera biolożkę i tyle. A co na taką sytuację inni nauczyciele?
8.W Warszawie już wiadomo, że w nowym roku szkolnym, gdy podstawówkę i wymierające gimnazjum opuszczą absolwenci, zabraknie dla nich 15 tys. miejsc w liceach i zawodówkach. Zalewska nie widzi problemu, bo dzieciaki mogą się uczyć i poza Warszawą, można też zwiększyć liczebność klas nawet do 38 uczniów. Ministerstwo ostro więc główkuje, jak to rozwiązać, ale jedno jest pewne. To nie jedyny efekt tej genialnej, pisowskiej reformy. Poczekajmy jeszcze kilka lat, a przekonamy się, jakie będą te Rzeczpospolite, przy ich synów pisowskim wychowaniu.
……………………………………………………………………
Jakoś mnie te newsy minionego tygodnia nie ruszają. Może dlatego, że widzę coraz wyraźniej, iż PiS popada w coraz większy chaos, coraz bardziej gubi się, pokazując, że nie dorosło ani do rządzenia ani do polityki. Choćby nie wiem jak się zaparło, jak wbiło pazurami w koryto, nie uda im się przy nim utrzymać zbyt długo. To obżarstwo władzą odbije się mu ostrą czkawką i wywoła niezła zgagę…
Źródło informacji
1.https://wiadomosci.onet.pl/swiat/the-economist-publikuje-ranking-stanu-demokracji-w-krajach-swiata-niektore-panstwa/6n8yzy6
2. https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/czy-ojciec-rydzyk-dopuscil-sie-antysemickiej-wypowiedzi/g7c9gev
3. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/wroclaw/nagral-zatrzymanie-igora-stachowiaka-sciga-go-prokurator/b9hvg0m
4.http://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,24316124,muzeum-kultury-lemkowskiej-w-zyndranowej-zamkniete-od-1-stycznia.html
5. https://e-stargard.pl/wiadomosci/pokaz/16663,stargard-wycofuje-sie-z-programu-mieszkanie-plus?fbclid=IwAR1fELmaMcalvzpm63fC5xYjk7XNYoWLo-IMqF9rnivslYcnRwylP6afdf8
6. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/andrzej-duda-minal-sie-z-prawda-zarobki-w-nbp-za-czasow-marka-belki-byly-nizsze-niz/j2hb9wd
7. http://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262,24340192,teczowy-piatek-w-szkole-przerwany-uczniowie-chcieli-sie-odciac.html#s=BoxOpCzol9
8.http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24347223,reforma-edukacji-ratusz-policzyl-w-warszawie-brakuje-15-tys.html
Tamara Olszewska
Serwis informacyjny powstał pod koniec 2015 roku, na fali sprzeciwu wobec łamania podstawowych zasad demokracji, praworządności a także zwykłej przyzwoitości w relacjach łączących rządzących i obywateli, w czasie protestów Komitetu Obrony Demokracji z województwa warmińsko-mazurskiego i terenów ościennych.
niedziela, 13 stycznia 2019
Zaorać i zbudować na nowo system edukacji ?
Okropnie długi i chaotyczny tekst, pisany w stanie wzburzenia emocjonalnego na widok rozkładającego się truchła, które z braku lepszej nazwy określamy "polskim systemem edukacji".
Rozmawiałam dziś z młodą nauczycielką biologii... Tyle, że biologii nie uczy, bo od kilku lat zajmuje się klasami "0". Jakiś czas temu zrobiła podyplomówkę z chemii, ale jak twierdzi, jest trudniej niż sobie wyobrażała, zapał a możliwości to dwie różne sprawy... Niedługo kończy podyplomówkę z fizyki... Ja już wiem, że nie będzie ani dobrze uczyła, ani dobrze się z tym czuła, ona dowie się niedługo... Nie odejdzie ze szkoły, bo nie wie dokąd, a ja nie wiem, po co ma tam zostawać. Jej szkoła jest 3 km od mojego domu, ja mam 11 lat doświadczenia jako nauczyciel chemii i trochę mniej jako nauczyciel fizyki. Te przedmioty to moja pasja, poparta studiami z prawdziwego zdarzenia. W czerwcu 2018 roku porzuciłam zawód i już wiem, że nigdy do szkoły nie wrócę. A gdyby polska szkoła była normalna, to ta młoda dziewczyna uczyłaby biologii i wierzę, że robiłaby to dobrze, ja chemii i fizyki i obie byłybyśmy zadowolone, a uczniowie mieliby z tego pożytek. Ale polska szkoła nie jest normalna...
Po co o tym piszę? Po to by pokazać jak chory jest nasz system edukacji, jak bezsensowne jest zmuszanie (mniej lub bardziej bezpośrednie) nauczycieli do uczenia przedmiotów, o których pojęcia nie mają i jak debilne są istoty, które wprowadziły najbardziej chorą reformę jaką sobie można wyobrazić, która sprawiła, że nauka w klasach 7-8 jest katorgą dla nauczycieli i uczniów, że nauczyciele odchodzą ze szkół sami, albo co gorsze tracą pracę, a młodzi są przerażeni i stłamszeni. Nie mówię, że wcześniej było idealnie, ale twierdzę, że teraz jest gorzej niż kiedykolwiek. Ja po roku eksperymentu pt.: "klasa 7" na chemii i na fizyce, miałam serdecznie dość szkoły, chemii, fizyki i wszystkiego. Zmierzam do tego, że żadne podwyżki, żadne strajki nie dadzą nic, jeśli nie zaorze się i nie wybuduje na nowo porządnego systemu edukacji, z porządnym, mądrym, nowoczesnym programem nauczania, jeśli nauczyciel będzie nadal niewolnikiem systemu, łatającym dziury w godzinach nauczaniem przedmiotów, których być może nawet nie lubi, a o których często nie ma pojęcia, bo czy na podyplmówce można nauczyć się od zera i rzetelnie matematyki, fizyki, chemii, czegokolwiek, tak by stać się ekspertem zdolnym do dzielenia się tą wiedza z uczniami?
Polska szkoła (w większości przypadków) odbiera kreatywność, zabija pasję, zniechęca, wkurza i niszczy nie tylko uczniów, ale również nauczycieli. Prymitywna, zacofana, wiecznie "w przebudowie", pozwalająca wodzić się za nos rozpasanym, roszczeniowym, nie rozumiejącym wagi edukacji rodzicom (z wyjątkami). Kierowana prze dyrektorów uwiązanych do słupków z excela, do statystyk, które pokazują... nic. Uczniowie powciskani w kratki, które trzeba wypełniać tylko czarnym długopisem i tylko na komendę, bez zawracania sobie głowy tym, co te czarne kratki mają udowodnić, nauczyć, czy wnieść. Są rzeczy których nigdy nie pojmę, jak choćby to, dlaczego w większości szkół (a znam ich wiele) dzieci najwięcej czasu poświęcają na naukę historii, choć ta historia nikogo niczego nie uczy, bo to nie nasza najczęściej historia, w zamian uczniowie w klasach maturalnych nie mają pojęcia kim był Mazowiecki, czy Frasyniuk (wiem, bo pytałam wielu), ale recytują daty bez znaczenia z czasów Rewolucji Francuskiej. Albo dlaczego polska edukacja zatrzymała się w XIX wieku, jakby nic już potem nie było, dlaczego nie wspomina się o polskich naukowcach i prócz Skłodowskiej ani uczniowie (ani ci nauczyciele po podyplomówkach) żadnego innego Polaka - naukowca wymienić nie potrafią. Dlaczego na matematyce milczy się o funkcjach w podstawówce, po czym na fizyce czy na chemii używamy funkcji, tylko udajmy, że takie pojęcie nie istnieje, a te szlaczki, to wcale nie wykresy funkcji właśnie... Dlaczego uparcie rozdzielamy nauki przyrodnicze, choć jedynie sensowna metoda ich nauczania to całościowa, gdzie fizyka, chemia, biologia, to cudowny system naczyń połączonych... No tak, ale jak wtedy upchać w tym systemie nieśmiertelne wakuole pantofelka, bez których kolejne pokolenia Polaków nie mogłyby istnieć? Tym czasem nauczyciele biologii "nie wierzący w ewolucję", czy fizycy nie potrafiący wytłumaczyć dzieciom teorii powstania wszechświata są według tego zwyrodniałego systemu całkowicie w porządku. Podobnie jak anglistka, która mówi ze śmiesznym akcentem, bo skąd ma mieć inny, skoro w anglojęzycznym kraju była może raz, na studiach i to na zmywaku. Przecież i tak zarabia tyle samo, co koleżanka będąca pasjonatką języków obcych i mówiąca płynnie trzema czy czterema, więc co za różnica. Przyjęli do szkoły, bo ma papiery jakie trzeba i już.
Który informatyk z prawdziwego zdarzenia pójdzie za te psie pieniądze uczyć w szkole? Żaden, wiem, bo sprawdziłam. Dlatego, ten niezwykle istotny w cywilizowanym świecie przedmiot, jest marginalizowany, dzieciaki przez cały okres edukacji męczą "pałerpojta" albo "graja w gry", bo pan od polskiego, albo pani katechetka po podyplomówce, , niestety nie mają szans nauczyć postaw programowania, przecież nawet pojęcia nie mają co to pętla... No chyba, że ta na szyję, którą ktoś zaciska na gardle polskiego szkolnictwa.
Absurdy można mnożyć, aż serce boli, że z czegoś tak pięknego jak nauka, zrobiono coś tak pokracznego jak polska edukacja. A w tym nieznośnym systemie miotają się rzesze cudownych, mądrych, kompetentnych, wspaniałych nauczycieli, którzy za dobre słowo zrobią więcej niż za pieniądze, którzy chcą dawać to co mają najcenniejszego - wiedzę, czas i wsparcie. Byle tylko nikt im nie przeszkadzał, byle tylko mogli spokojnie pracować, byle tylko starczało na chleb i książki.
"Cały tydzień siedzę w szkole d 8:00 - 18:30, bo wywiadówki, konsultacje, bal karnawałowy itd" - mówi młoda nauczycielka. "Na szczęście niedługo ferie" - próbuję pocieszyć. "Ferie spędzam w szkole, mam dyżury". Jej mąż już wie, że 18h tygodniowo to mit, od dawna nie mieli czasu dla siebie, bo ona przynosi sterty prac do sprawdzenia, albo nocowanie w szkole, albo musi przygotować przedstawienie na "Dzień Czegośtam", albo musi się uczyć do egzaminu, albo pojechać na kurs, na szkolenie, na wycieczkę, na radę pedagogiczną, albo... Koniec końców, to on znowu gotuje obiad, bo po powrocie z pracy jest panem swojego czasu. Czasami jest ciężko, bo rodzice mówili, że żona nauczycielka, to dobra żona, bo wraca w południe z pracy i ma cały dzień na ogarnięcie domu i nigdy nie jest zmęczona... A dzisiaj znowu płakała, bo ktoś nazwał ją k..
i darmozjadem... No możne nie bezpośrednio ją, ale w kolejce w przychodni, jakieś matki rozmawiały na temat nauczycieli... W internecie roi się od chamskich komentarz, ale to internet, ludziom się wydaje, że są bezkarni, wylewając wiadrami swoje frustracje... Ale żeby tak w realu... No po prostu nie było miło, szkoda tylko, że tak niecenzuralnie i przy dzieciach.
Uczennica 3 klasy gimnazjum mówi wychowawcy, że pragnie zostać psychiatrą, "eee, to słabo płatny zawód" słyszy w odpowiedzi. Kiedy opowiada, że uczy się koreańskiego, dowiaduje się od tegoż nauczyciela, że Korea jest bez sensu , bo tam mężczyźni włosy farbują... W tej samej szkole nastoletni uczniowie uczą się, na opłacanej z pieniędzy podatników religii, że kobiety są płodne tylko jeden dzień w miesiącu, antykoncepcja to śmiertelny grzech, a homoseksualizm to najgorsza choroba, bo nie ma na nią lekarstwa.... Nie ma też chyba lekarstwa na chorobę toczącą polskie szkolnictwo, które od niepamiętnych czasów nie miało dobrego planu działania, a obecnie jest w totalnym rozkładzie.
Tym czasem wspaniały polonista, uwielbiany przez uczniów, niezwykły i utalentowany człowiek, z miłością do książek i z pasją do nauczania, sprytnie przemycający wartościową wiedzę wśród zakurzonych przedpotopowych lektur, a jednak sfrustrowany, z poczuciem porażki i pustym portfelem, myśli o odejściu ze szkoły i w końcu to zrobi.... Wbrew sobie, ze szkodą dla uczniów, z bólem i żalem.... Ale ideałami nie nakarmi nawet chomika, a co dopiero rodziny, którą pewnie już by miał, gdyby było go na nią stać....
A ja zdaję sobie sprawę, że jestem n-tą osobą piszącą o tym co się dzieje, a dziać się nie powinno i że to pisanie zmieni mniej niż nic, bo ani społecznego poparcia, ani zawodowej solidarności, ani ekonomicznego zysku (według miłościwie nam okupujących kraj władz)... We Francji nauczyciele dziś rozpoczęli strajk "czerwonych długopisów", stawiają wszystkim uczniom celujące oceny, bez względu na zasługi... A przecież w Polsce większość rodziców właśnie tego oczekuje od nauczycieli... A kiedy nie dostają tego co chcą, to znaczy że "kretynka się uwzięła na mojego Brajanka".
Nauczyciele nie ugrają nic, jak zwykle, polska szkoła dogorywa, prywatne szkoły nie są żadnym panaceum, bo polskie społeczeństwo, w większości, nie dorosło do tego typu edukacji, uważa czesne za oręż w walce z nauczycielami...
Zaorać i zbudować na nowo program i system edukacji... Tylko mądrze i z głową, a nie tak bestialsko i bezsensownie jak ostatnio.
Magdalena Witt
8 stycznia (Facebook)
Rozmawiałam dziś z młodą nauczycielką biologii... Tyle, że biologii nie uczy, bo od kilku lat zajmuje się klasami "0". Jakiś czas temu zrobiła podyplomówkę z chemii, ale jak twierdzi, jest trudniej niż sobie wyobrażała, zapał a możliwości to dwie różne sprawy... Niedługo kończy podyplomówkę z fizyki... Ja już wiem, że nie będzie ani dobrze uczyła, ani dobrze się z tym czuła, ona dowie się niedługo... Nie odejdzie ze szkoły, bo nie wie dokąd, a ja nie wiem, po co ma tam zostawać. Jej szkoła jest 3 km od mojego domu, ja mam 11 lat doświadczenia jako nauczyciel chemii i trochę mniej jako nauczyciel fizyki. Te przedmioty to moja pasja, poparta studiami z prawdziwego zdarzenia. W czerwcu 2018 roku porzuciłam zawód i już wiem, że nigdy do szkoły nie wrócę. A gdyby polska szkoła była normalna, to ta młoda dziewczyna uczyłaby biologii i wierzę, że robiłaby to dobrze, ja chemii i fizyki i obie byłybyśmy zadowolone, a uczniowie mieliby z tego pożytek. Ale polska szkoła nie jest normalna...
Po co o tym piszę? Po to by pokazać jak chory jest nasz system edukacji, jak bezsensowne jest zmuszanie (mniej lub bardziej bezpośrednie) nauczycieli do uczenia przedmiotów, o których pojęcia nie mają i jak debilne są istoty, które wprowadziły najbardziej chorą reformę jaką sobie można wyobrazić, która sprawiła, że nauka w klasach 7-8 jest katorgą dla nauczycieli i uczniów, że nauczyciele odchodzą ze szkół sami, albo co gorsze tracą pracę, a młodzi są przerażeni i stłamszeni. Nie mówię, że wcześniej było idealnie, ale twierdzę, że teraz jest gorzej niż kiedykolwiek. Ja po roku eksperymentu pt.: "klasa 7" na chemii i na fizyce, miałam serdecznie dość szkoły, chemii, fizyki i wszystkiego. Zmierzam do tego, że żadne podwyżki, żadne strajki nie dadzą nic, jeśli nie zaorze się i nie wybuduje na nowo porządnego systemu edukacji, z porządnym, mądrym, nowoczesnym programem nauczania, jeśli nauczyciel będzie nadal niewolnikiem systemu, łatającym dziury w godzinach nauczaniem przedmiotów, których być może nawet nie lubi, a o których często nie ma pojęcia, bo czy na podyplmówce można nauczyć się od zera i rzetelnie matematyki, fizyki, chemii, czegokolwiek, tak by stać się ekspertem zdolnym do dzielenia się tą wiedza z uczniami?
Polska szkoła (w większości przypadków) odbiera kreatywność, zabija pasję, zniechęca, wkurza i niszczy nie tylko uczniów, ale również nauczycieli. Prymitywna, zacofana, wiecznie "w przebudowie", pozwalająca wodzić się za nos rozpasanym, roszczeniowym, nie rozumiejącym wagi edukacji rodzicom (z wyjątkami). Kierowana prze dyrektorów uwiązanych do słupków z excela, do statystyk, które pokazują... nic. Uczniowie powciskani w kratki, które trzeba wypełniać tylko czarnym długopisem i tylko na komendę, bez zawracania sobie głowy tym, co te czarne kratki mają udowodnić, nauczyć, czy wnieść. Są rzeczy których nigdy nie pojmę, jak choćby to, dlaczego w większości szkół (a znam ich wiele) dzieci najwięcej czasu poświęcają na naukę historii, choć ta historia nikogo niczego nie uczy, bo to nie nasza najczęściej historia, w zamian uczniowie w klasach maturalnych nie mają pojęcia kim był Mazowiecki, czy Frasyniuk (wiem, bo pytałam wielu), ale recytują daty bez znaczenia z czasów Rewolucji Francuskiej. Albo dlaczego polska edukacja zatrzymała się w XIX wieku, jakby nic już potem nie było, dlaczego nie wspomina się o polskich naukowcach i prócz Skłodowskiej ani uczniowie (ani ci nauczyciele po podyplomówkach) żadnego innego Polaka - naukowca wymienić nie potrafią. Dlaczego na matematyce milczy się o funkcjach w podstawówce, po czym na fizyce czy na chemii używamy funkcji, tylko udajmy, że takie pojęcie nie istnieje, a te szlaczki, to wcale nie wykresy funkcji właśnie... Dlaczego uparcie rozdzielamy nauki przyrodnicze, choć jedynie sensowna metoda ich nauczania to całościowa, gdzie fizyka, chemia, biologia, to cudowny system naczyń połączonych... No tak, ale jak wtedy upchać w tym systemie nieśmiertelne wakuole pantofelka, bez których kolejne pokolenia Polaków nie mogłyby istnieć? Tym czasem nauczyciele biologii "nie wierzący w ewolucję", czy fizycy nie potrafiący wytłumaczyć dzieciom teorii powstania wszechświata są według tego zwyrodniałego systemu całkowicie w porządku. Podobnie jak anglistka, która mówi ze śmiesznym akcentem, bo skąd ma mieć inny, skoro w anglojęzycznym kraju była może raz, na studiach i to na zmywaku. Przecież i tak zarabia tyle samo, co koleżanka będąca pasjonatką języków obcych i mówiąca płynnie trzema czy czterema, więc co za różnica. Przyjęli do szkoły, bo ma papiery jakie trzeba i już.
Który informatyk z prawdziwego zdarzenia pójdzie za te psie pieniądze uczyć w szkole? Żaden, wiem, bo sprawdziłam. Dlatego, ten niezwykle istotny w cywilizowanym świecie przedmiot, jest marginalizowany, dzieciaki przez cały okres edukacji męczą "pałerpojta" albo "graja w gry", bo pan od polskiego, albo pani katechetka po podyplomówce, , niestety nie mają szans nauczyć postaw programowania, przecież nawet pojęcia nie mają co to pętla... No chyba, że ta na szyję, którą ktoś zaciska na gardle polskiego szkolnictwa.
Absurdy można mnożyć, aż serce boli, że z czegoś tak pięknego jak nauka, zrobiono coś tak pokracznego jak polska edukacja. A w tym nieznośnym systemie miotają się rzesze cudownych, mądrych, kompetentnych, wspaniałych nauczycieli, którzy za dobre słowo zrobią więcej niż za pieniądze, którzy chcą dawać to co mają najcenniejszego - wiedzę, czas i wsparcie. Byle tylko nikt im nie przeszkadzał, byle tylko mogli spokojnie pracować, byle tylko starczało na chleb i książki.
"Cały tydzień siedzę w szkole d 8:00 - 18:30, bo wywiadówki, konsultacje, bal karnawałowy itd" - mówi młoda nauczycielka. "Na szczęście niedługo ferie" - próbuję pocieszyć. "Ferie spędzam w szkole, mam dyżury". Jej mąż już wie, że 18h tygodniowo to mit, od dawna nie mieli czasu dla siebie, bo ona przynosi sterty prac do sprawdzenia, albo nocowanie w szkole, albo musi przygotować przedstawienie na "Dzień Czegośtam", albo musi się uczyć do egzaminu, albo pojechać na kurs, na szkolenie, na wycieczkę, na radę pedagogiczną, albo... Koniec końców, to on znowu gotuje obiad, bo po powrocie z pracy jest panem swojego czasu. Czasami jest ciężko, bo rodzice mówili, że żona nauczycielka, to dobra żona, bo wraca w południe z pracy i ma cały dzień na ogarnięcie domu i nigdy nie jest zmęczona... A dzisiaj znowu płakała, bo ktoś nazwał ją k..
i darmozjadem... No możne nie bezpośrednio ją, ale w kolejce w przychodni, jakieś matki rozmawiały na temat nauczycieli... W internecie roi się od chamskich komentarz, ale to internet, ludziom się wydaje, że są bezkarni, wylewając wiadrami swoje frustracje... Ale żeby tak w realu... No po prostu nie było miło, szkoda tylko, że tak niecenzuralnie i przy dzieciach.
Uczennica 3 klasy gimnazjum mówi wychowawcy, że pragnie zostać psychiatrą, "eee, to słabo płatny zawód" słyszy w odpowiedzi. Kiedy opowiada, że uczy się koreańskiego, dowiaduje się od tegoż nauczyciela, że Korea jest bez sensu , bo tam mężczyźni włosy farbują... W tej samej szkole nastoletni uczniowie uczą się, na opłacanej z pieniędzy podatników religii, że kobiety są płodne tylko jeden dzień w miesiącu, antykoncepcja to śmiertelny grzech, a homoseksualizm to najgorsza choroba, bo nie ma na nią lekarstwa.... Nie ma też chyba lekarstwa na chorobę toczącą polskie szkolnictwo, które od niepamiętnych czasów nie miało dobrego planu działania, a obecnie jest w totalnym rozkładzie.
Tym czasem wspaniały polonista, uwielbiany przez uczniów, niezwykły i utalentowany człowiek, z miłością do książek i z pasją do nauczania, sprytnie przemycający wartościową wiedzę wśród zakurzonych przedpotopowych lektur, a jednak sfrustrowany, z poczuciem porażki i pustym portfelem, myśli o odejściu ze szkoły i w końcu to zrobi.... Wbrew sobie, ze szkodą dla uczniów, z bólem i żalem.... Ale ideałami nie nakarmi nawet chomika, a co dopiero rodziny, którą pewnie już by miał, gdyby było go na nią stać....
A ja zdaję sobie sprawę, że jestem n-tą osobą piszącą o tym co się dzieje, a dziać się nie powinno i że to pisanie zmieni mniej niż nic, bo ani społecznego poparcia, ani zawodowej solidarności, ani ekonomicznego zysku (według miłościwie nam okupujących kraj władz)... We Francji nauczyciele dziś rozpoczęli strajk "czerwonych długopisów", stawiają wszystkim uczniom celujące oceny, bez względu na zasługi... A przecież w Polsce większość rodziców właśnie tego oczekuje od nauczycieli... A kiedy nie dostają tego co chcą, to znaczy że "kretynka się uwzięła na mojego Brajanka".
Nauczyciele nie ugrają nic, jak zwykle, polska szkoła dogorywa, prywatne szkoły nie są żadnym panaceum, bo polskie społeczeństwo, w większości, nie dorosło do tego typu edukacji, uważa czesne za oręż w walce z nauczycielami...
Zaorać i zbudować na nowo program i system edukacji... Tylko mądrze i z głową, a nie tak bestialsko i bezsensownie jak ostatnio.
Magdalena Witt
8 stycznia (Facebook)
piątek, 11 stycznia 2019
Olsztyn dla Ziemi
Światowa społeczność klimatologiczna udowodniła ponad wszelką wątpliwość, że klimat na naszej planecie się zmienia, i to działalność człowieka jest podstawową przyczyną tych przemian. Tendencje te są w oczywisty sposób widoczne w globalnych pomiarach klimatu. Prestiżowe organizacje naukowe opublikowały prace i analizy, które pokazują, że jeśli nie podejmiemy działań teraz, nie tylko zaakceptujemy widoczne już dziś przemiany, ale także skażemy każdego człowieka i każde zwierzę na naszej planecie na katastrofę klimatyczną.
Ruch Earth Strike stworzył plan działania na rok 2019, obejmujący cztery główne wydarzenia na całym świecie. Nasi działacze powinni wykorzystać wszelkie okazje do wyjścia z protestem na ulice, aby zwrócić większą uwagę na nasz ruch.
Dołączcie do nas! Nadal możemy ten problem rozwiązać, jeśli zjednoczymy siły w obronie naszej planety.
KOD Warmińsko- Mazurskie i Razem Warmińsko- Mazurskie, we współpracy z inicjatywą Strajk dla Ziemi- Earthstrike PL organizuje w dniu 15 stycznia 2019 roku o godzinie 17.00 protest pod Olsztyńskim Ratuszem. Protesty te odbywać się będą w wielu miastach w całej Polsce. Pokażmy że Olsztyn także troszczy się o przyszłość Ziemi.
Ruch Earth Strike stworzył plan działania na rok 2019, obejmujący cztery główne wydarzenia na całym świecie. Nasi działacze powinni wykorzystać wszelkie okazje do wyjścia z protestem na ulice, aby zwrócić większą uwagę na nasz ruch.
Strajk – protest w styczniu będzie początkiem wielkiej kampanii klimatycznej. Planujemy kolejne akcje i masowe demonstracje, a także inne działania, które mają na celu powstrzymanie katastrofy klimatycznej.
KOD Warmińsko- Mazurskie i Razem Warmińsko- Mazurskie, we współpracy z inicjatywą Strajk dla Ziemi- Earthstrike PL organizuje w dniu 15 stycznia 2019 roku o godzinie 17.00 protest pod Olsztyńskim Ratuszem. Protesty te odbywać się będą w wielu miastach w całej Polsce. Pokażmy że Olsztyn także troszczy się o przyszłość Ziemi.
czwartek, 10 stycznia 2019
Pan Jóżef jak zwykle pod olsztyńskim sądem
Józef dzisiaj (czwartek, 10 stycznia 2019) znów na posterunku przed Sądem. Miejsce skradzionej flagi EU zajęła nowa.
H.B.
niedziela, 6 stycznia 2019
Prasówka tygodniówka (31.12.2018 – 06.01.2019)
Dzień bez rewelacji PiS-u dniem straconym, a co dopiero cały tydzień. Zapraszam więc do poczytania…
1.Czarując nas demokracją w rozkwicie, PiS na każdym kroku pokazuje, że ma z tego niezły ubaw i obsypuje dowodami, na nacjonalizację, czego tylko się da. Zgodnie zresztą z pisowską taktyką, że dobre państwo to tylko takie, w którym władza trzyma wszystko w swoich łapach, Gliński zamierza właśnie rozwalić całkowicie niezależność polskich wytwórni filmowych i stworzyć moloch na wzór putinowskiego Mosfilmu. Jeden, narodowy instytut filmowy, jedno jedyne słuszne kino, jeden jedyny słuszny przekaz…
2. Każdy kawałek ziemi na wagę złota, by realizować program Mieszkanie Plus. Czy może więc dziwić zakup działki w Krakowie za niebotyczną cenę 62 mln zł? Według co niektórych, jej wartość prawdziwa oscyluje między 21 a 40 mln zł, a do tego jest tu kilkanaście miejsc nie do ruszenia, bo są zbyt cenne przyrodniczo. Tak więc znowu kasa została wywalona w błoto, ale co tam…ważne że poszedł pod strzechy przekaz, iż PiS jak obiecało tak budować będzie. A że mniej, gorzej, bez zaplecza to już nieistotne. Na to wielbiciele PiS-u nawet nie zwrócą uwagi.
3. Rafalska puchnie z dumy, bo według GUS-u program 500 Plus zaaktywizował zawodowo polskie kobiety. Tralalala…według ekspertów to pic na wodę. Z badania Aktywności Ekonomicznej Ludności prowadzonego przez Główny Urząd Statystyczny co kwartał, wynika, że jest wręcz odwrotnie. Między III kwartałem 2016 roku a II kwartałem 2017 roku 91-103 tys. kobiet zrezygnowało z pracy z powodu pieniędzy z programu Rodzina 500+. No i kto tu buja?
4. Kolejny gniot prawny PiS-u czyli triumfalnie ogłoszony program dofinansowania dla osób wymieniających piece w swoich domach na bardziej przyjazne środowisku źródła ciepła, który właśnie został na jakiś czas zawieszony. Dlaczego? Zgodnie z nieprzemyśleniem pewnych kwestii, dotacja stanowi dochód, więc osoba, którą ją dostała, powinna zapłacić od niej podatek. Politycy PiS zauważyli to niedopatrzenie, zmienili więc biegiem co nieco, ale nie dostosowali do tych zmian warunków programu. Trzeba więc teraz czekać, by poprawili gniota na tyle skutecznie, by program znowu ruszył. Ech, kolejny przykład, że za co ta władza się nie weźmie to schrzani, bo takie ma kompetencje, taką wiedzę i jest taka świetna…
5. PiS na kilka miesięcy przed wyborami do europarlamentu znowu zaczęło kochać Unię Europejską. Znowu przemawia na tle flagi unijnej, przestało ostro po niej jechać, czuje się Europejczykiem. A tu Macierewicz zrobił swojej partii małego psikusa, bo wyskoczył z szafy i walnął tekst o tym, jaka ta Unia fatalna. Według niego „dziś rozstrzyga się, czy Polska stanie się fragmentem innej międzynarodowej struktury o liberalno-antychrześcijańskiej ideologii, czy też wywalczy na arenie międzynarodowej status niepodległego państwa, samodzielnego aktora sceny politycznej”. Słowo daję, Macierewicz skarbem narodowym specjalnej troski jest i chwała mu za to.
6.Wciąż czcimy rocznicę 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Czcimy tak bardzo po pisowskiemu, tak bardzo włażąc w pewną część ciała tej partii, więc nikogo nie może zdziwić zdjęcie braci Kaczyńskich, które pojawiło się na wystawie w Zamku Królewskim, pod hasłem „Znaki wolności. O trwaniu polskiej tożsamości”. Ponoć to zwiedzający zażądali, by bracia zostali na wystawie uwidocznieni, bo przecież bez nich Polska nigdy nie stałaby się wolna. Nie ma co, historia ryczy ze śmiechu…
7. Od półtora roku czekam na prom, który miał stać się symbolem odrodzenia Polskiej Żeglugi Bałtyckiej i państwowości polskiej. Czekam i czekam i …doczekać się nie mogę. Umowa na budowę jest, ale nic dalej się nie dzieje, bo zdaje się, że nie ma kto się za to wziąć. I jak to teraz wytłumaczy Morawiecki, który z taką dumą położył stępkę i obiecał reaktywację Stoczni Szczecińskiej? Pewnie powie, że to wina PO, bo jakże inaczej.
8. A było to tak… prezes Kaczyński się zapewne bardzo spieszył na konwencję swej partii w Bydgoszczy, więc jego kierowca postanowił skrócić sobie drogę i wjechał na ulicę jednokierunkową, oczywiście pod prąd. Został wówczas zatrzymany przez policjanta, którego potraktował bardzo opryskliwie i nawet zagroził mu zwolnieniem z pracy za tę nadgorliwość i czepianie się. Jak się ta sprawa zakończyła? Kierowca prezesa okazał się w porządku, policjanta prześwietlono na wszystkie strony i to on sam złożył rezygnację z pracy. Bez komentarza.
……………………………………………………………
Naprawdę nie mam pojęcia, jak dam radę żyć, gdy dożyję tego dnia, że PiS mi zniknie. Ciężko będzie, jakoś smutno…. Hahahahaha…żartuję :)
Źródło informacji
1.http://wyborcza.pl/7,101707,24318939,minister-glinski-powola-panstwowego-molocha-do-produkcji-filmow.html
2. http://wyborcza.pl/7,75398,24319321,mieszkanie-plus-w-krakowie-czyli-laka-za-ponad-60-mln-zl.html
3. https://www.fakt.pl/pieniadze/biznes/polacy-garna-sie-do-pracy-ale-wyniki-gus-sa-zupelnie-inne/5g71qmq
4. http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24326606,wpadka-w-programie-czyste-powietrze-nabor-wnioskow-wstrzymany.html#a=339&c=145&s=BoxBizLink
5. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/antoni-macierewicz-znow-atakuje-unie-europejska-pawel-zalewski-chce-polexitu/rmstb0v
6. http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24324618,tak-w-panstwie-pis-falszuja-historie-dyrektor-zamku-kazal.html#s=BoxOpCzol8
7. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/rafal-zahorski-o-budowie-polskich-promow/xdxejkg
8. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/afera-z-kierowca-kaczynskiego-policja-nic-takiego-nie-mialo-miejsca/w3dl9hk
Tamara Olszewska
1.Czarując nas demokracją w rozkwicie, PiS na każdym kroku pokazuje, że ma z tego niezły ubaw i obsypuje dowodami, na nacjonalizację, czego tylko się da. Zgodnie zresztą z pisowską taktyką, że dobre państwo to tylko takie, w którym władza trzyma wszystko w swoich łapach, Gliński zamierza właśnie rozwalić całkowicie niezależność polskich wytwórni filmowych i stworzyć moloch na wzór putinowskiego Mosfilmu. Jeden, narodowy instytut filmowy, jedno jedyne słuszne kino, jeden jedyny słuszny przekaz…
2. Każdy kawałek ziemi na wagę złota, by realizować program Mieszkanie Plus. Czy może więc dziwić zakup działki w Krakowie za niebotyczną cenę 62 mln zł? Według co niektórych, jej wartość prawdziwa oscyluje między 21 a 40 mln zł, a do tego jest tu kilkanaście miejsc nie do ruszenia, bo są zbyt cenne przyrodniczo. Tak więc znowu kasa została wywalona w błoto, ale co tam…ważne że poszedł pod strzechy przekaz, iż PiS jak obiecało tak budować będzie. A że mniej, gorzej, bez zaplecza to już nieistotne. Na to wielbiciele PiS-u nawet nie zwrócą uwagi.
3. Rafalska puchnie z dumy, bo według GUS-u program 500 Plus zaaktywizował zawodowo polskie kobiety. Tralalala…według ekspertów to pic na wodę. Z badania Aktywności Ekonomicznej Ludności prowadzonego przez Główny Urząd Statystyczny co kwartał, wynika, że jest wręcz odwrotnie. Między III kwartałem 2016 roku a II kwartałem 2017 roku 91-103 tys. kobiet zrezygnowało z pracy z powodu pieniędzy z programu Rodzina 500+. No i kto tu buja?
4. Kolejny gniot prawny PiS-u czyli triumfalnie ogłoszony program dofinansowania dla osób wymieniających piece w swoich domach na bardziej przyjazne środowisku źródła ciepła, który właśnie został na jakiś czas zawieszony. Dlaczego? Zgodnie z nieprzemyśleniem pewnych kwestii, dotacja stanowi dochód, więc osoba, którą ją dostała, powinna zapłacić od niej podatek. Politycy PiS zauważyli to niedopatrzenie, zmienili więc biegiem co nieco, ale nie dostosowali do tych zmian warunków programu. Trzeba więc teraz czekać, by poprawili gniota na tyle skutecznie, by program znowu ruszył. Ech, kolejny przykład, że za co ta władza się nie weźmie to schrzani, bo takie ma kompetencje, taką wiedzę i jest taka świetna…
5. PiS na kilka miesięcy przed wyborami do europarlamentu znowu zaczęło kochać Unię Europejską. Znowu przemawia na tle flagi unijnej, przestało ostro po niej jechać, czuje się Europejczykiem. A tu Macierewicz zrobił swojej partii małego psikusa, bo wyskoczył z szafy i walnął tekst o tym, jaka ta Unia fatalna. Według niego „dziś rozstrzyga się, czy Polska stanie się fragmentem innej międzynarodowej struktury o liberalno-antychrześcijańskiej ideologii, czy też wywalczy na arenie międzynarodowej status niepodległego państwa, samodzielnego aktora sceny politycznej”. Słowo daję, Macierewicz skarbem narodowym specjalnej troski jest i chwała mu za to.
6.Wciąż czcimy rocznicę 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Czcimy tak bardzo po pisowskiemu, tak bardzo włażąc w pewną część ciała tej partii, więc nikogo nie może zdziwić zdjęcie braci Kaczyńskich, które pojawiło się na wystawie w Zamku Królewskim, pod hasłem „Znaki wolności. O trwaniu polskiej tożsamości”. Ponoć to zwiedzający zażądali, by bracia zostali na wystawie uwidocznieni, bo przecież bez nich Polska nigdy nie stałaby się wolna. Nie ma co, historia ryczy ze śmiechu…
7. Od półtora roku czekam na prom, który miał stać się symbolem odrodzenia Polskiej Żeglugi Bałtyckiej i państwowości polskiej. Czekam i czekam i …doczekać się nie mogę. Umowa na budowę jest, ale nic dalej się nie dzieje, bo zdaje się, że nie ma kto się za to wziąć. I jak to teraz wytłumaczy Morawiecki, który z taką dumą położył stępkę i obiecał reaktywację Stoczni Szczecińskiej? Pewnie powie, że to wina PO, bo jakże inaczej.
8. A było to tak… prezes Kaczyński się zapewne bardzo spieszył na konwencję swej partii w Bydgoszczy, więc jego kierowca postanowił skrócić sobie drogę i wjechał na ulicę jednokierunkową, oczywiście pod prąd. Został wówczas zatrzymany przez policjanta, którego potraktował bardzo opryskliwie i nawet zagroził mu zwolnieniem z pracy za tę nadgorliwość i czepianie się. Jak się ta sprawa zakończyła? Kierowca prezesa okazał się w porządku, policjanta prześwietlono na wszystkie strony i to on sam złożył rezygnację z pracy. Bez komentarza.
……………………………………………………………
Naprawdę nie mam pojęcia, jak dam radę żyć, gdy dożyję tego dnia, że PiS mi zniknie. Ciężko będzie, jakoś smutno…. Hahahahaha…żartuję :)
Źródło informacji
1.http://wyborcza.pl/7,101707,24318939,minister-glinski-powola-panstwowego-molocha-do-produkcji-filmow.html
2. http://wyborcza.pl/7,75398,24319321,mieszkanie-plus-w-krakowie-czyli-laka-za-ponad-60-mln-zl.html
3. https://www.fakt.pl/pieniadze/biznes/polacy-garna-sie-do-pracy-ale-wyniki-gus-sa-zupelnie-inne/5g71qmq
4. http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24326606,wpadka-w-programie-czyste-powietrze-nabor-wnioskow-wstrzymany.html#a=339&c=145&s=BoxBizLink
5. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/antoni-macierewicz-znow-atakuje-unie-europejska-pawel-zalewski-chce-polexitu/rmstb0v
6. http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24324618,tak-w-panstwie-pis-falszuja-historie-dyrektor-zamku-kazal.html#s=BoxOpCzol8
7. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/rafal-zahorski-o-budowie-polskich-promow/xdxejkg
8. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/afera-z-kierowca-kaczynskiego-policja-nic-takiego-nie-mialo-miejsca/w3dl9hk
Tamara Olszewska
niedziela, 30 grudnia 2018
Prasówka tygodniówka (24.12 – 30.12.2018)
Ech, jakaś taka rozleniwiona jestem po świętach, łagodniej patrzę na świat wokół i więcej we mnie nadziei, że jeszcze kilka miesięcy i będę już mogła pisać np. o życiu seksualnym pszczółek. No dobra, rozmarzyłam się…czas wrócić do rzeczywistości 😊
1.PiS nam wmawia, że jest cudnie, ale fakty zaczynają temu przeczyć. Od kilku miesięcy polską gospodarkę dopadła zadyszka i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że wkraczamy w spowolnienie gospodarcze. Ceny pójdą w górę, zarobki nieznacznie tylko skoczą, w kieszeniach będzie coraz mniej kasy. Pewne jest, że partia rządząca na uszach stanie, byśmy nie odczuli pogorszenia, bo przecież trzeba wygrać kolejne wybory. Tak więc zrobią wszystko, byśmy niczego nie widzieli i nie słyszeli, ale jak potem nastąpi wielkie BUM to ciekawe, kogo obarczą za to winą. Zapewne PO, bo jakże inaczej. Drżyjcie wielbiciele PiS, bo niedługo rozdawnictwo pieniędzy może się skończyć.
2. Kolejny raz PiS pokazuje, że ma głęboko gdzieś osoby niepełnosprawne. A co się będzie przejmować, w końcu na głosach tej grupy to im w ogóle nie zależy, więc można sobie nią pogrywać, jak się chce. Praworządna i sprawiedliwa partia obiecała jakiś ochłap finansowy i zorganizowanie środowiskowych domów samopomocy, by niepełnosprawni mogli wyjść z domów, a ich najbliżsi liczyć na wsparcie. No i d…pa. 17 grudnia nierząd zmienił zdanie i wycofał się z decyzji o stworzeniu sieci domów dziennej opieki. Dlaczego? Mają pewnie ważniejsze wydatki, bo trzeba dać swoim na niebotyczne pensje, na nagrody i premie. Trzeba zainwestować w te działania, które dadzą im dozgonną wdzięczność i głosik tych, co to tylko na czubek własnego nosa patrzą. A niepełnosprawni? Niech spadają na drzewo. To dla nich element społecznie zbędny.
3. Już teraz wiem, dlaczego pan Cymański, o którym miałam nawet niezłe zdanie, bo jako polityk związany z PiS-em nieco się pozytywnie wyróżniał, teraz jak lew broni swej partii, popadając wręcz w rodzaj paranoi. Facet nie może inaczej, bo jego córka skorzystała z dobrodziejstwa kolesi tatusia i dostała pracę w Energa Obrót Gdańsk. Według tatuśka to żaden nepotyzm, ale wiadomo…kto się przyzna, że jego dziecko dostało nową fuchę w firmie, związanej z ukochana partią?
4. Macierewicz siedzi sobie dość potulnie w szafie, czekając na wybory, wygraną PiS i kolejne objawienie się w polityce, ale jego ludzie już mogą spać spokojnie. Nadchodzi czas tzw. „wielkich powrotów”, co może sugerować przygotowanie gruntu do nadejścia ponownie ery Macierewicza. Do służb przywrócono już Piotra Bączyka, doradca w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, Dominika Smyrgałę, dyrektora w Służbie Wywiadu Wojskowego oraz Tomasza Mikołajewskiego, szkoleniowca w Służbie Wywiadu Wojskowego. Już się boicie?
5. W Podlaskiem PiS już wprowadza własne porządki. Nowy marszałek województwa, Artur Kosicki, spojrzał krzywym okiem na dyrektorów Opery i Filharmonii Podlaskiej, Damiana Tanajewskiego i Wojewódzkiego Ośrodka Animacji Kultury, Cezarego Mielki, szepnął słówko Glińskiemu i panowie zostali wywaleni. No cóż, trzeba ich ukarać za poparcie poprzedniej władzy samorządowej czyli PO/PSL, zbyt dobrą opinię w środowisku i mało przychylny stosunek do PiS.
6. Wychodzi na to, że parafianie św. Antoniego Padewskiego w Niewodnicy Kościelnej muszą być trochę nie kumaci, bo na tablicy parafii ich ukochany proboszcz zamieścił dokładną instrukcję, jak ma wyglądać przygotowanie do tzw. kolędy. Kto ma wziąć w niej udział, co ma się znaleźć na stole i ile w kopercie. Parafianie mają więc pamiętać, by dać co łaska czyli 50 lub 100 złotych, a nie mniej, bo trzeba powiększyć parking przed kościołem. Dobrze byłoby też gdyby któryś z parafian podjechał po księży i zapewnił im towarzystwo, gdy będą przechodzić od mieszkania do mieszkania. Najważniejsza to oczywiście ta kasa.
7. I kolejny przykład nepotyzmu. W CBA pracuje Piotr K., który jest dyrektorem Biura Techniki Operacyjnej. Facet ma wyrok za bezprawne przejęcie mieszkania służbowego, ale co tam. Wyrok jest nieprawomocny, więc jaki problem? Ważne, że jest kumplem Bogdana Sakowicza, wiceszefa biura. Kolejny raz PiS pokazuje, że kieruje się własnymi standardami. Wszyscy pamiętamy Mariusza Kamińskiego i pana Wąsika, panią, przyjętą na stanowisko, wymagające wyższego wykształcenia, choć go nie miała, oraz funkcjonariusza, który figuruje w archiwach IPN jako współpracownik SB. Ech, szkoda słów.
8. Duda błyskawicznie podpisał ustawę, blokującą cenę prądu. Ależ radość, tylko ja zastanawiam się, skąd nieRząd weźmie te miliardy na zrekompensowanie firmom strat? Przecież to z naszych kieszeni za to zapłacimy, więc gdzie nam coś obetną, w co nas dowalą, by tę kasę od nas wyciągnąć? I jeszcze jedno. Dlaczego ceny zostały zamrożone tylko na rok?
…………………………………………………………………
To już ostatnia prasówka w 2018 roku. Od trzech lat staram się Wam tak łagodniej i troszkę z przymrużeniem oka pokazywać pisowską rzeczywistość. Niektórzy są już tym moim pisaniem znudzeni, inni czekają na moje teksty…wiadomo, jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził. Niezależnie jednak od tego, co sądzicie mojej pisaninie, życzę Sobie i Wam dużo uśmiechów, dużo kasy, dużo zdrowia, dobrych przyjaciół i wytrwania z PiS-em przez te już tylko 10 miesięcy…do poczytania w Nowym 2019 Roku 😁
Źródło informacji
1.https://www.newsweek.pl/biznes/prognozy-gospodarcze-na-2019-czarny-scenariusz-jeszcze-malo-realny-ale/l69yxxf
2. https://www.newsweek.pl/opinie/rzad-pis-oszukal-niepelnosprawnych/kp2f17l
3. https://trojmiasto.onet.pl/corka-posla-pis-dostala-prace-w-enerdze-to-nie-jest-nepotyzm/5zjvt1p
4. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/ludzie-macierewicza-wracaja-do-sluzb/qsfphbn
5http://bialystok.wyborcza.pl/bialystok/7,35241,24317207,miotla-pis-w-podlaskiem-zaczyna-od-kultury-po-wyborach-samorzadowych.html
6. https://www.o2.pl/artykul/proboszcz-apeluje-o-wieksza-ofiare-po-koledzie-o--lub--zlotych-6333057461459073a
7. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/skazany-za-przejecie-mieszkania-sluzbowego-dyrektorem-w-cba/pxpyg7d
8. https://dziennikzachodni.pl/ceny-pradu-uchwalone-prezydent-podpisal-ustawe-poslowie-nie-wiedza-nad-czym-glosuja-to-nieprawdopodobne/ar/13769321
Tamara Olszewska
1.PiS nam wmawia, że jest cudnie, ale fakty zaczynają temu przeczyć. Od kilku miesięcy polską gospodarkę dopadła zadyszka i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że wkraczamy w spowolnienie gospodarcze. Ceny pójdą w górę, zarobki nieznacznie tylko skoczą, w kieszeniach będzie coraz mniej kasy. Pewne jest, że partia rządząca na uszach stanie, byśmy nie odczuli pogorszenia, bo przecież trzeba wygrać kolejne wybory. Tak więc zrobią wszystko, byśmy niczego nie widzieli i nie słyszeli, ale jak potem nastąpi wielkie BUM to ciekawe, kogo obarczą za to winą. Zapewne PO, bo jakże inaczej. Drżyjcie wielbiciele PiS, bo niedługo rozdawnictwo pieniędzy może się skończyć.
2. Kolejny raz PiS pokazuje, że ma głęboko gdzieś osoby niepełnosprawne. A co się będzie przejmować, w końcu na głosach tej grupy to im w ogóle nie zależy, więc można sobie nią pogrywać, jak się chce. Praworządna i sprawiedliwa partia obiecała jakiś ochłap finansowy i zorganizowanie środowiskowych domów samopomocy, by niepełnosprawni mogli wyjść z domów, a ich najbliżsi liczyć na wsparcie. No i d…pa. 17 grudnia nierząd zmienił zdanie i wycofał się z decyzji o stworzeniu sieci domów dziennej opieki. Dlaczego? Mają pewnie ważniejsze wydatki, bo trzeba dać swoim na niebotyczne pensje, na nagrody i premie. Trzeba zainwestować w te działania, które dadzą im dozgonną wdzięczność i głosik tych, co to tylko na czubek własnego nosa patrzą. A niepełnosprawni? Niech spadają na drzewo. To dla nich element społecznie zbędny.
3. Już teraz wiem, dlaczego pan Cymański, o którym miałam nawet niezłe zdanie, bo jako polityk związany z PiS-em nieco się pozytywnie wyróżniał, teraz jak lew broni swej partii, popadając wręcz w rodzaj paranoi. Facet nie może inaczej, bo jego córka skorzystała z dobrodziejstwa kolesi tatusia i dostała pracę w Energa Obrót Gdańsk. Według tatuśka to żaden nepotyzm, ale wiadomo…kto się przyzna, że jego dziecko dostało nową fuchę w firmie, związanej z ukochana partią?
4. Macierewicz siedzi sobie dość potulnie w szafie, czekając na wybory, wygraną PiS i kolejne objawienie się w polityce, ale jego ludzie już mogą spać spokojnie. Nadchodzi czas tzw. „wielkich powrotów”, co może sugerować przygotowanie gruntu do nadejścia ponownie ery Macierewicza. Do służb przywrócono już Piotra Bączyka, doradca w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, Dominika Smyrgałę, dyrektora w Służbie Wywiadu Wojskowego oraz Tomasza Mikołajewskiego, szkoleniowca w Służbie Wywiadu Wojskowego. Już się boicie?
5. W Podlaskiem PiS już wprowadza własne porządki. Nowy marszałek województwa, Artur Kosicki, spojrzał krzywym okiem na dyrektorów Opery i Filharmonii Podlaskiej, Damiana Tanajewskiego i Wojewódzkiego Ośrodka Animacji Kultury, Cezarego Mielki, szepnął słówko Glińskiemu i panowie zostali wywaleni. No cóż, trzeba ich ukarać za poparcie poprzedniej władzy samorządowej czyli PO/PSL, zbyt dobrą opinię w środowisku i mało przychylny stosunek do PiS.
6. Wychodzi na to, że parafianie św. Antoniego Padewskiego w Niewodnicy Kościelnej muszą być trochę nie kumaci, bo na tablicy parafii ich ukochany proboszcz zamieścił dokładną instrukcję, jak ma wyglądać przygotowanie do tzw. kolędy. Kto ma wziąć w niej udział, co ma się znaleźć na stole i ile w kopercie. Parafianie mają więc pamiętać, by dać co łaska czyli 50 lub 100 złotych, a nie mniej, bo trzeba powiększyć parking przed kościołem. Dobrze byłoby też gdyby któryś z parafian podjechał po księży i zapewnił im towarzystwo, gdy będą przechodzić od mieszkania do mieszkania. Najważniejsza to oczywiście ta kasa.
7. I kolejny przykład nepotyzmu. W CBA pracuje Piotr K., który jest dyrektorem Biura Techniki Operacyjnej. Facet ma wyrok za bezprawne przejęcie mieszkania służbowego, ale co tam. Wyrok jest nieprawomocny, więc jaki problem? Ważne, że jest kumplem Bogdana Sakowicza, wiceszefa biura. Kolejny raz PiS pokazuje, że kieruje się własnymi standardami. Wszyscy pamiętamy Mariusza Kamińskiego i pana Wąsika, panią, przyjętą na stanowisko, wymagające wyższego wykształcenia, choć go nie miała, oraz funkcjonariusza, który figuruje w archiwach IPN jako współpracownik SB. Ech, szkoda słów.
8. Duda błyskawicznie podpisał ustawę, blokującą cenę prądu. Ależ radość, tylko ja zastanawiam się, skąd nieRząd weźmie te miliardy na zrekompensowanie firmom strat? Przecież to z naszych kieszeni za to zapłacimy, więc gdzie nam coś obetną, w co nas dowalą, by tę kasę od nas wyciągnąć? I jeszcze jedno. Dlaczego ceny zostały zamrożone tylko na rok?
…………………………………………………………………
To już ostatnia prasówka w 2018 roku. Od trzech lat staram się Wam tak łagodniej i troszkę z przymrużeniem oka pokazywać pisowską rzeczywistość. Niektórzy są już tym moim pisaniem znudzeni, inni czekają na moje teksty…wiadomo, jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził. Niezależnie jednak od tego, co sądzicie mojej pisaninie, życzę Sobie i Wam dużo uśmiechów, dużo kasy, dużo zdrowia, dobrych przyjaciół i wytrwania z PiS-em przez te już tylko 10 miesięcy…do poczytania w Nowym 2019 Roku 😁
Źródło informacji
1.https://www.newsweek.pl/biznes/prognozy-gospodarcze-na-2019-czarny-scenariusz-jeszcze-malo-realny-ale/l69yxxf
2. https://www.newsweek.pl/opinie/rzad-pis-oszukal-niepelnosprawnych/kp2f17l
3. https://trojmiasto.onet.pl/corka-posla-pis-dostala-prace-w-enerdze-to-nie-jest-nepotyzm/5zjvt1p
4. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/ludzie-macierewicza-wracaja-do-sluzb/qsfphbn
5http://bialystok.wyborcza.pl/bialystok/7,35241,24317207,miotla-pis-w-podlaskiem-zaczyna-od-kultury-po-wyborach-samorzadowych.html
6. https://www.o2.pl/artykul/proboszcz-apeluje-o-wieksza-ofiare-po-koledzie-o--lub--zlotych-6333057461459073a
7. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/skazany-za-przejecie-mieszkania-sluzbowego-dyrektorem-w-cba/pxpyg7d
8. https://dziennikzachodni.pl/ceny-pradu-uchwalone-prezydent-podpisal-ustawe-poslowie-nie-wiedza-nad-czym-glosuja-to-nieprawdopodobne/ar/13769321
Tamara Olszewska
piątek, 28 grudnia 2018
Pierwsza rata gratis...
PiS w Sejmie hamuję podwyżkę prądu na rok, za którą zapłacimy my wszyscy, a co gorsze powróci ona ze zdwojona siłą. Co z tego, że piszemy o tym u siebie na fb, że trąbimy , udostępniamy. Do ilu ludzi to dotrze? Ilu się nad tym zastanowi?
Media PiS trąbią, że to jest wielki sukces rządu Morawieckiego, a za pół roku nikt nie będzie pamiętał, że to jest tylko do końca roku 2019. PiS doskonale zdaje sobie sprawę, że wybory parlamentarne oznaczają dla nich być , albo nie być i nie cofną się przed niczym, aby tylko utrzymać się przy władzy.
Uświadamiamy , że rząd nie ma własnych pieniędzy, że wszystko opiera się na naszych podatkach.
Podatek to jest takie coś, co dla większości jest nienamacalne i bardziej kojarzy się ze zwrotem przy rocznych rozliczeniach niż z płaceniem. Taka jest większość naszego społeczeństwa. Społeczeństwa, które przez lata było zaniedbywane , nieedukowane przez wszystkie wcześniejsze rządy. Myślano, że sama wolność wystarczy, że wszystko się potoczy normalnie.
Życie okrutnie to zweryfikowało. Odczuwamy to wszyscy na własnej skórze, a raczej nieliczni mają tego świadomość.
PiS bazuje na nieświadomości ludzkiej i podatności na manipulowanie.
Ma do tego media, które w bezpardonowy sposób wykorzystuje, aby pokazać, że tylko oni są najlepsi , że tylko oni się liczą. Za przykład może posłużyć ostatni wypadek w kopalni, za który obwiniono PO
Zrobiliśmy wiele w budowie społeczeństwa obywatelskiego , ale nie da się wszystkiego nadrobić w trzy lata.
Syndrom grecki zaczyna przyjmować realny kształt i może dopiero on obudzi społeczeństwo. Będzie to bolesne, ale to może jedyny sposób, aby powróciła normalność, a ludzie zrozumieli, że nic nie bierze się z próżni i za wszystko trzeba będzie kiedyś zapłacić.
Jerzy Wądołowski
poniedziałek, 24 grudnia 2018
Tymczasem w Jezioranach....
Pierogi ulepione, barszcz gotowy, karp pływa, pierniki... zjedzone, Jeziorany udekorowane.
Krystyna Czerniewska
niedziela, 23 grudnia 2018
„hej kolęda, kolęda” (zamiast prasówki)
Kochani, czas na przerwę. Bigos się nie przypali, barszcz nie wyparuje, ciasta spokojnie dojdą w cieple piekarnika, a Wy zaliczcie chwilkę relaksu, z kubkiem aromatycznej kawy w ręce, uśmiechem i widokiem pięknej choinki, pod którą mnóstwo miejsca na mnóstwo prezentów. Zapraszam
…………………………………………………………
Już we wczesnych godzinach rannych na Nowogrodzkiej pojawili się panowie w garniturach. Rozbiegli się po okolicy wieszając na drzwiach każdej kamienicy wielkie obwieszczenie, w którym napisano jak krowie na rowie, że od godziny 17.00 mieszkańcy mają zakaz opuszczania swoich domostw. Niech się zajmą robotą, bo zaraz Święta, więc mają szlaban, a kto wylezie, tego czeka wielka kara.
Od godziny 10.00 służby porządkowe zaczęły sprawnie rozstawiać wokół siedziby PiS barierki i zasieki, pojawiło się tysiące policjantów, by kordonem osłonić obiekt specjalnej troski. Gdzie nie gdzie ustawiono też tabliczki informujące, że tu miejsce na mały magazyn armatek wodnych i gazów oszałamiających, tam dla caracali, a jeszcze dalej dla rakiet bliskiego rażenia.
Uf… do godziny 17.00 wszystko na swoim miejscu. Zmarnowani i lekko przemarznięci policjanci, spędzeni z całego kraju, już na stanowiskach. Łączność polowa z wojskiem stacjonującym nieopodal podpięta na ostatni guzik… imprezę opłatkową „mesjaszów narodu” czas zacząć.
Hej kolęda, kolęda…
Ech, zebrała się już elita Polski. Wystrojeni, uśmiechnięci, poklepujący się po pleckach. Stoły uginają się od smakołyków, atmosfera tak podniosła, że aż pod sufitem lewituje. Jeszcze chwilka, jeszcze moment i …jest!!! Wyzwoliciel, bohater nad bohaterami, ojciec prawdziwych Polaków, otoczony ściśle ochroną pojawił się na sali, i truchtem dopadł do krzesła, co to na szczycie stołu stało. Biedak musiał się spieszyć, bo już co niektórzy czaili się, by zająć honorowe miejsce i wysadzić go gdzieś dalej.
Hej kolęda, kolęda…
No i jest super. Jedzonko poświęcone, ksiądz wyskoczył z miłością, miłosierdziem, dobrem, wybaczeniem, ale tylko w stosunku do pisowskich Polaków, aż tu nagle… jakieś walenie. Ochrona błyskawicznie wcisnęła prezesa pod krzesło, Morawiecki natychmiast próbował się przekopać łyżeczką do herbaty przez ścianę, Ziobro zbladł, tylko Piotrowicz, co to z niejednego pieca politycznego łapał niezłe kąski, zachował spokój. Rozejrzał się, zlokalizował źródło hałasu i uśmiechnął się drwiąco – spokojnie, coś tam w szafie siedzi.
Politycy PiS odetchnęli z ulgą, a Błaszczak podszedł na paluszkach do szafy i gwałtownie ją otworzył. Najpierw wyturlała się z niej Pawłowicz. Nie bacząc na nikogo, rzuciła się do stołu – Jeść!!! Jeść!!! – wyjęczała i z lubością wbiła się w karpia po żydowsku. Za nią wysunął się nieco wymiętoszony, z lekko nieobecnym wyrazem oczu Macierewicz. – Wow, to już po wyborach? Wygraliśmy?
Prezes machnął na niego lekceważąco – Jeszcze nie wygraliśmy, ale wygramy na bank. W końcu przekonaliśmy lud, by wierzył w nas, tylko w nas i nam, prawda? A ty masz wolne od szafy na całe Boże Narodzenie. Tylko nie objedz się za bardzo, bo potem wracasz do niej, a i Pawłowicz musi się w niej zmieścić.
Hej kolęda, kolęda…
Wreszcie zaczęło się wielkie ucztowanie. Ten mlaska, tamten chrumka, ktoś chrząka, a inny jeszcze udławił się ością. Ale wyżerka, ale imprezka, ale im dobrze. Tylko Ziobro krąży wokół Morawieckiego, próbując podrzucić mu jakiegoś trujaczka do bigosu, Brudziński próbuje przed prezesem wszystkie potrawy, chcąc mu udowodnić, że tylko on nadaje się na jego następcę i podwodza, Szyszko biega za zającem, który się zbuntował i nie pozwolił przerobić się na pasztet, a Szydło pcha się przed wszystkich, by było ją widać, słychać i czuć. Jest super.
Hej kolęda, kolęda…
Kiedy wszyscy poczuli, że Duch Bożego Narodzenia zstąpił między nich, głosząc zwycięstwo, wstanie z kolan i światowy hołd dla prezesa i jego wizji, w drzwiach pojawił się pan Duda. Cichutko, skromniutko, z workiem prezentów
- Zaproście mnie do stołu/Zróbcie mi miejsce/ Między wami – podśpiewuje nieśmiało a tu …cisza. Nikt go nie widzi i nikt go nie słyszy…. Siada więc z boczku, z dala od niby swoich, a jednak nie coraz bardziej obcych i robi dobrą minę do złej gry. W końcu nie po to sprzedał się duszą i ciałem, by teraz dać się odepchnąć.
Hej kolęda, kolęda…
I trwa to wielkie świętowanie. Z korytem pełnym brzęczących monet, mnóstwem ważnych stanowisk do obsadzenia, z opozycją do wsadzenia, sędziami do ugotowania, mediami do likwidacji. Ech, jak oni kochają to polskie Boże Narodzenie. Kochają swój naród, swoją władzę, swoje ego. Prezes rozmarzył się i zawołał ochoczo – CHWILO TRWAJ!!!, a wszyscy pochylili pokornie głowy, modląc się, by trwała…na wieki wieków.
Hej kolęda, kolęda…
…………………………………………………………………
Kochani moi! Wszystkim wierzącym z okazji Bożego Narodzenia życzę dni pełnych w to, co w nas najlepsze. Stołu pełnego miłości, choinki rozświetlonej uśmiechem, wiary, że ta Gwiazdka Betlejemska poprowadzi nas ku normalności, ku Polsce, w której każdy będzie miał swoje miejsce, będzie czuł się bezpieczny.
Osobom niewierzącym życzę, by te dni były dla Was bardzo rodzinne, pozwoliły Wam podładować akumulatory i dały mnóstwo sił, by nie odpuszczać i dalej walczyć o demokratyczną Polskę.
Niech każdy z nadchodzących dni czerpie to, co dla niego najważniejsze i najbardziej wartościowe.
Hej kolęda, kolęda…
Tamara Olszewska
…………………………………………………………
Już we wczesnych godzinach rannych na Nowogrodzkiej pojawili się panowie w garniturach. Rozbiegli się po okolicy wieszając na drzwiach każdej kamienicy wielkie obwieszczenie, w którym napisano jak krowie na rowie, że od godziny 17.00 mieszkańcy mają zakaz opuszczania swoich domostw. Niech się zajmą robotą, bo zaraz Święta, więc mają szlaban, a kto wylezie, tego czeka wielka kara.
Od godziny 10.00 służby porządkowe zaczęły sprawnie rozstawiać wokół siedziby PiS barierki i zasieki, pojawiło się tysiące policjantów, by kordonem osłonić obiekt specjalnej troski. Gdzie nie gdzie ustawiono też tabliczki informujące, że tu miejsce na mały magazyn armatek wodnych i gazów oszałamiających, tam dla caracali, a jeszcze dalej dla rakiet bliskiego rażenia.
Uf… do godziny 17.00 wszystko na swoim miejscu. Zmarnowani i lekko przemarznięci policjanci, spędzeni z całego kraju, już na stanowiskach. Łączność polowa z wojskiem stacjonującym nieopodal podpięta na ostatni guzik… imprezę opłatkową „mesjaszów narodu” czas zacząć.
Hej kolęda, kolęda…
Ech, zebrała się już elita Polski. Wystrojeni, uśmiechnięci, poklepujący się po pleckach. Stoły uginają się od smakołyków, atmosfera tak podniosła, że aż pod sufitem lewituje. Jeszcze chwilka, jeszcze moment i …jest!!! Wyzwoliciel, bohater nad bohaterami, ojciec prawdziwych Polaków, otoczony ściśle ochroną pojawił się na sali, i truchtem dopadł do krzesła, co to na szczycie stołu stało. Biedak musiał się spieszyć, bo już co niektórzy czaili się, by zająć honorowe miejsce i wysadzić go gdzieś dalej.
Hej kolęda, kolęda…
No i jest super. Jedzonko poświęcone, ksiądz wyskoczył z miłością, miłosierdziem, dobrem, wybaczeniem, ale tylko w stosunku do pisowskich Polaków, aż tu nagle… jakieś walenie. Ochrona błyskawicznie wcisnęła prezesa pod krzesło, Morawiecki natychmiast próbował się przekopać łyżeczką do herbaty przez ścianę, Ziobro zbladł, tylko Piotrowicz, co to z niejednego pieca politycznego łapał niezłe kąski, zachował spokój. Rozejrzał się, zlokalizował źródło hałasu i uśmiechnął się drwiąco – spokojnie, coś tam w szafie siedzi.
Politycy PiS odetchnęli z ulgą, a Błaszczak podszedł na paluszkach do szafy i gwałtownie ją otworzył. Najpierw wyturlała się z niej Pawłowicz. Nie bacząc na nikogo, rzuciła się do stołu – Jeść!!! Jeść!!! – wyjęczała i z lubością wbiła się w karpia po żydowsku. Za nią wysunął się nieco wymiętoszony, z lekko nieobecnym wyrazem oczu Macierewicz. – Wow, to już po wyborach? Wygraliśmy?
Prezes machnął na niego lekceważąco – Jeszcze nie wygraliśmy, ale wygramy na bank. W końcu przekonaliśmy lud, by wierzył w nas, tylko w nas i nam, prawda? A ty masz wolne od szafy na całe Boże Narodzenie. Tylko nie objedz się za bardzo, bo potem wracasz do niej, a i Pawłowicz musi się w niej zmieścić.
Hej kolęda, kolęda…
Wreszcie zaczęło się wielkie ucztowanie. Ten mlaska, tamten chrumka, ktoś chrząka, a inny jeszcze udławił się ością. Ale wyżerka, ale imprezka, ale im dobrze. Tylko Ziobro krąży wokół Morawieckiego, próbując podrzucić mu jakiegoś trujaczka do bigosu, Brudziński próbuje przed prezesem wszystkie potrawy, chcąc mu udowodnić, że tylko on nadaje się na jego następcę i podwodza, Szyszko biega za zającem, który się zbuntował i nie pozwolił przerobić się na pasztet, a Szydło pcha się przed wszystkich, by było ją widać, słychać i czuć. Jest super.
Hej kolęda, kolęda…
Kiedy wszyscy poczuli, że Duch Bożego Narodzenia zstąpił między nich, głosząc zwycięstwo, wstanie z kolan i światowy hołd dla prezesa i jego wizji, w drzwiach pojawił się pan Duda. Cichutko, skromniutko, z workiem prezentów
- Zaproście mnie do stołu/Zróbcie mi miejsce/ Między wami – podśpiewuje nieśmiało a tu …cisza. Nikt go nie widzi i nikt go nie słyszy…. Siada więc z boczku, z dala od niby swoich, a jednak nie coraz bardziej obcych i robi dobrą minę do złej gry. W końcu nie po to sprzedał się duszą i ciałem, by teraz dać się odepchnąć.
Hej kolęda, kolęda…
I trwa to wielkie świętowanie. Z korytem pełnym brzęczących monet, mnóstwem ważnych stanowisk do obsadzenia, z opozycją do wsadzenia, sędziami do ugotowania, mediami do likwidacji. Ech, jak oni kochają to polskie Boże Narodzenie. Kochają swój naród, swoją władzę, swoje ego. Prezes rozmarzył się i zawołał ochoczo – CHWILO TRWAJ!!!, a wszyscy pochylili pokornie głowy, modląc się, by trwała…na wieki wieków.
Hej kolęda, kolęda…
…………………………………………………………………
Kochani moi! Wszystkim wierzącym z okazji Bożego Narodzenia życzę dni pełnych w to, co w nas najlepsze. Stołu pełnego miłości, choinki rozświetlonej uśmiechem, wiary, że ta Gwiazdka Betlejemska poprowadzi nas ku normalności, ku Polsce, w której każdy będzie miał swoje miejsce, będzie czuł się bezpieczny.
Osobom niewierzącym życzę, by te dni były dla Was bardzo rodzinne, pozwoliły Wam podładować akumulatory i dały mnóstwo sił, by nie odpuszczać i dalej walczyć o demokratyczną Polskę.
Niech każdy z nadchodzących dni czerpie to, co dla niego najważniejsze i najbardziej wartościowe.
Hej kolęda, kolęda…
Tamara Olszewska
sobota, 22 grudnia 2018
Szczęścia, zdrowia, normalności. List otwarty z Elbląga.
Elbląg, 21 grudnia 2018 roku
Prezydent Miasta Elbląga
Szanowny Pan
Witold Wróblewski
Szanowny Pan
Witold Wróblewski
Szanowny Panie Prezydencie
Kierujemy do Pana Prezydenta „List otwarty w sprawie godnego czczenia ważnych rocznic narodowych w Elblągu”. Jest to nasz wyraz niezgody na to, że uroczystości, składanie kwiatów z okazji rocznic ważnych wydarzeń z nieodległej przeszłości naszego Narodu są coraz bardziej zawłaszczane przez agresywnych uczestników, którzy wprost stosują groźby karalne adresowane do innych uczestników, używają materiały pirotechniczne, za nic mają ustalony scenariusz uroczystości.
Uważamy, że czas z tym skończyć. Prawo do bezpiecznego oddawania hołdu ofiarom czasów terroru komunistycznego, bohaterom walczącym o naszą wolność musi być zagwarantowane wszystkim elblążanom. Nie możemy dopuścić do tego, że garstka samozwańczych „egzekutorów” historycznej sprawiedliwości według własnego uznania, będzie decydowała kto jest godzien, a kto nie jest godzien w uroczystościach brać udział.
Kierujemy do Pana Prezydenta „List otwarty w sprawie godnego czczenia ważnych rocznic narodowych w Elblągu”. Jest to nasz wyraz niezgody na to, że uroczystości, składanie kwiatów z okazji rocznic ważnych wydarzeń z nieodległej przeszłości naszego Narodu są coraz bardziej zawłaszczane przez agresywnych uczestników, którzy wprost stosują groźby karalne adresowane do innych uczestników, używają materiały pirotechniczne, za nic mają ustalony scenariusz uroczystości.
Uważamy, że czas z tym skończyć. Prawo do bezpiecznego oddawania hołdu ofiarom czasów terroru komunistycznego, bohaterom walczącym o naszą wolność musi być zagwarantowane wszystkim elblążanom. Nie możemy dopuścić do tego, że garstka samozwańczych „egzekutorów” historycznej sprawiedliwości według własnego uznania, będzie decydowała kto jest godzien, a kto nie jest godzien w uroczystościach brać udział.
Oczekujemy od Pana Prezydenta podjęcia działań – najlepiej skonsultowanych z szerokim gronem zainteresowanych problemem – które doprowadzą do wypracowania zasad i praktycznej ich realizacji podczas uroczystości czczących ważne rocznice narodowe w Elblągu.
Komitet Obrony Demokracji, Grupa lokalna Elbląg
Tadeusz Kawa
Tadeusz Kawa
LIST OTWARTY
w sprawie godnego czczenia ważnych rocznic narodowych w Elblągu
w sprawie godnego czczenia ważnych rocznic narodowych w Elblągu
Historia Polski – także ta najnowsza – składa się z wiele dramatycznych wydarzeń, których pamięć powinniśmy kultywować i oddawać hołd ich uczestnikom oraz – tym bardziej – ofiarom. Nikt nie może mieć wątpliwości, że to, że żyjemy w wolnej Polsce to w dużej mierze ich zasługa. Ginęli i byli prześladowani, bo odważyli się stawać do walki z komunistami uzbrojonymi w czołgi, karabiny. Czasami ginęli od zabłąkanej kuli – co tylko dodaje dramatyzmu czasom, które wspominamy.
Wśród tych rocznic, dla nas mieszkańców Elbląga szczególne znaczenie mają obchody „polskiego grudnia” 1970 roku, w których zginęło trzech Elblążan, a Zbyszek Godlewski stał się ich symbolem, opiewanym w pieśniach, jako Janek Wiśniewski. Wszyscy jesteśmy dziedzicami tych aktów poświęcenia i wszyscy mamy prawo do składania hołdu jego ofiarom.
Wśród tych rocznic, dla nas mieszkańców Elbląga szczególne znaczenie mają obchody „polskiego grudnia” 1970 roku, w których zginęło trzech Elblążan, a Zbyszek Godlewski stał się ich symbolem, opiewanym w pieśniach, jako Janek Wiśniewski. Wszyscy jesteśmy dziedzicami tych aktów poświęcenia i wszyscy mamy prawo do składania hołdu jego ofiarom.
Niestety, w ostatnich latach obchody tych rocznic coraz bardziej są zawłaszczane przez grupy agresywnych osób, które nie tyle zainteresowane są składaniem hołdu, ile obrażaniem i zastraszaniem innych uczestników.
My niżej podpisani uważamy, że takie zachowania oznaczają także brak szacunku dla tych, którym hołd podczas tych uroczystości składamy. Epatowanie okrzykami o gotowości do wieszania kogoś – w tym innych uczestników uroczystości – jest poważnym przestępstwem, za które grozi kara więzienia. Mówimy wprost: to jest przemoc i zastraszanie, podobne co do natury do tego, przeciwko czemu walczyły pokolenia Polaków w czasach PRLu.
Oczekujemy od władz samorządowych Elbląga podjęcia działań uniemożliwiających ten haniebny proceder, który powoduje, że coraz mniej ludzi chce w obchodach tych rocznic uczestniczyć. Nie możemy dopuścić do tego, że mała grupa samozwańczych „patriotów” zawłaszczała nasze wspólne dziedzictwo.
Oczekujemy podjęcia działań na rzecz takiej organizacji tychże uroczystości, by każdy mieszkaniec chcący w nich uczestniczyć czuł się bezpieczny i zaproszony. Sugerujemy wypracowanie scenariusza takich uroczystości z jego potencjalnymi uczestnikami, także tymi, którzy dzisiaj nadużywają swoich praw.
Prosimy także o zabezpieczenie przebiegu uroczystości, przez obecność policji, która będzie pilnowała i egzekwowała przestrzeganie porządku uroczystości i bezpieczeństwa ich uczestników.
Tadeusz Kawa
Subskrybuj:
Posty (Atom)







