piątek, 5 maja 2017

Krótko, z obrazkami


Nacjonaliści straszą nas terrorystami, islamistami, talibami z południa i ze wschodu. Ale my mamy własnych. Nazwa także jest już od wieku używana: faszyści. Zaczyna się  marszami z flagami i pochodniami, potem nastepuje "czyszczenie" obcych "rasowo" czy nieodpowiednich kulturowo. W tym przypadku "lewak" to pojęcie szerokie, wszystko się zmieści, nawet człowiek urodziwy (przykład wyjaśnienia niżej). Tylko czemu w to wszystko mieszają Pana Boga? A co mieli napisane hitlerowscy żołnierze na klamrze pasa?

Może ci terroryści z państw arabskich tyle mają wspólnego z islamem co nasi faszyści z chrześcijaństwem? 

Talibowie są daleko, nasi nacjonaliści są blisko... 

Roch Protazy






1 komentarz:

Jerzy Dramowicz pisze...

Nie trzeba zaslaniac tej twarzy, Niech jego rodzina obejrzy to i da mu lekcje z historii.