środa, 31 maja 2017

Demokracja podług PiS


Wredni jesteśmy i tyle. PiS dba o naszą demokrację, głaszcze ją świetnymi ustawami, dopieszcza ciekawą manipulacją, a my się czepiamy. Przyznajmy wreszcie, że polska demokracja kwitnie i za to posłowi K. należą się pomniki wdzięczności w każdym mieście i miasteczku, a na rozdrożach kapliczki dziękczynne, a w kościołach msze intencyjne. Pochylmy więc głowy przed wielkością pisowskiej demokracji i popatrzmy, jak ma się świetnie :) :
1. Zachowane prawo do manifestacji, ale pod warunkiem, że nie przed Pałacem Prezydenckim, zarezerwowanym do 2020 roku, nie 10 każdego miesiąca i w ogóle nie, i tyle. Możemy sobie manifestować, byle pamiętać, kto ma pierwszeństwo.
2. Władza oficjalnie mówi, że nie cierpi ludzi o innej orientacji seksualnej, ale nie wsadza za to do wiezień czy szpitali. Ależ to świetna wiadomość i jakaż krzepiąca.
3. Wszelkie orzeczenia TK, nie wspierające rządy nieRządu są tylko prywatną opinią, którą nie warto się przejmować, ale cieszmy się, że w ogóle pozwalała władza na obrady TK.
4. Prawo Polek do samostanowienia o sobie ma się dobrze, a że aptekarz nie sprzeda im tabletek antykoncepcyjnych, a że żaden szpital nie podejmie się dokonania aborcji, tej zgodnej z obowiązującą wciąż ustawą, bo klauzula sumienia w akcji to już nie problem władzy.
5. Prezydent, zgodnie z konstytucją mieści się w zasadzie trójpodziału władzy, bo Duda jest ponad prawem i prawnie łamie prawo, bo ma do tego prawo ( jest zasada trzech? jest)
6. Media mają się świetnie, zwłaszcza te, niereżimowe, a to przecież nie wina PiS, że w kioskach, na stacjach benzynowych i w sklepach prasa „niewłaściwa” chowana jest głęboko, że w szpitalach najczęściej można odbierać tylko telewizję reżimową.
7. Szkoła jest apolityczna, co oznacza, ze nie wolno w niej wspominać o latającym Uniwersytecie czy inicjatywach obywatelskich, za to można zapraszać narodowców i przedstawicieli PiS, by propagowali jedyną, słuszną wersję historii. W końcu wreszcie można uczyć prawdy, więc wybiera się tą prawdę, jaka bardziej przydatna.
8. Sądy są nadal trzecią siłą w polskim trójpodziale władzy, ale nikt nie zmusi nieRządu do przyjęcia ich wyroków za wiążące. Wiadomo, to kolejna instytucja, która sobie ot tak, przy kawce i herbatce gada, więc nie ma się co nią przejmować.Jednak wciąż mogą się spotykać, działać, udawać, ze sądzą.
9. W pisowskiej Polsce władza wciąż odwołuje się do woli narodu, co stanowi podstawową zasadę suwerenności. A to, że odrzuca się obywatelski projekt o referendum w sprawie reformy edukacji to wina pomysłodawców. Mogli się spiąć i zadziałać szybciej.
10. W pisowskiej Polsce wciąż obowiązuje zasada prawa… pod warunkiem, że dotyczy ona szarego Polaka, bo władza jest ponad prawem, ale to drobiazg, nie wart uwagi.
11. Obecna władza jest wierna konstytucji...ale nie tej, która obowiązuje, tylko swojemu projektowi z 2010 roku.
12. Zasada ograniczonych rządów większości lub Rządy większości z poszanowaniem praw mniejszości ma się świetnie, bo kto jak nie PiS wie lepiej, gdzie założyć opozycji politycznej, opozycji społecznej, mniejszościom narodowym łańcuch, by się przypadkiem ta większość nie nie udusiła od nadmiaru wolności.
No i co? Demokracja jak ta lala :)
Tamara Olszewska

1 komentarz:

Tommy Eastwood pisze...

Towarzyszko Olszewska Tamaro. Wczoraj SN wyprodukowal na swoj wlasny wniosek uchwale, ze prezydent nie moze dzialac zgodnie z zapisem konstytucji, waszej tak ukochanej. Kiedy manifestacja czarnych parasolek pod budynkiem SN???😂