piątek, 19 lutego 2016

Wyjazd do Warszawy na marsz 27 lutego

Ponownie zachęcamy do wspólnego wyjazdu do Warszawy na marsz "My, Naród!". W tym celu został wynajęty specjalny autokar. Koszt przejazdu w obie strony wynosi 35 zł. Czas i miejsce odjazdu autokaru zostaną podane za kilka dni. Zgłoszenia do wyjazdu dla członków grupy Warmia KOD na Facebooku w specjalnym wydarzeniu (znajdują się tam nazwiska osób, u których należy potwierdzić zgłoszenie). Pozostali proszeni są o przesyłanie zgłoszeń na adres e-mail: wyjazd.marsz@onet.pl. Wspólna podróż pozwoli członkom i sympatykom KOD z Warmii lepiej się poznać. Jest to również dobry czas na rozmowy o Polsce i o demokracji. Zapraszamy!


Jakub Jarosławski

Rocznik 99

Napisałem dzisiaj do redakcji facebook'owej KODu wiadomość, w której zawarłem swoje obserwacje na temat podejścia do młodych ludzi, głośno wyrażających swoje poglądy polityczne. Zostałem poproszony o rozwinięcie tematu w formie dłuższego tekstu w celu podzielenia się moimi obserwacjami z większą ilością osób, co właśnie zrobiłem.

Otóż to, jak postrzegana jest młodzież w świecie polityki i we wszelkich debatach światopoglądowych (czy to na forum realnym, czy wirtualnym) jest w oczach większości ludzi spaczone przez narastającą w ostatnich latach falę indoktrynacji młodych osób przez środowiska skrajnie prawicowe, głownie na płaszczyźnie internetowej. Widzę to na prawie każdym kroku, na facebooku, na portalach informacyjnych, nawet (a może nawet w szczególności?) na stronach rozrywkowych, gdzie poziom "luzu" jest na tyle duży, że można pozwolić sobie praktycznie na wszystko.

Widzę to również w swoim otoczeniu - kiedy rozmawiam z moimi znajomymi z liceum, normalnymi ludźmi, których nigdy nie posądziłbym o jakiekolwiek oznaki nienawiści politycznej, rasowej i seksualnej. Dlatego często jestem wręcz zdumiony, kiedy któryś z moich rówieśników w odpowiedzi na niefortunnie wprowadzony do rozmowy aspekt światopoglądowy zaczyna nakręcać się, powtarzając przeczytane w internecie populistyczne teksty o złowrogich lewakach, lemingach, nygusach i homosiach, masakracji komuchów, itp. Najgorsze jest to, że większość moich rówieśników nie zdaje sobie sprawy z tego, jak takie słowa mogą być obierane przez innych ludzi, w szczególności starszych. Stąd właśnie bierze się stereotypowe myślenie o wszystkich młodych ludziach, jako o niedojrzałych politycznie.

Ja jednak zapewniam, że tak do końca nie jest. Chwilami jest mi wstyd za to, jaki obraz mojego pokolenia tworzą ci, którzy najgłośniej krzyczą. Bo jest wśród nas - młodych - wielu takich, którzy ekstermistycznej propagandzie zakompleksionych i żądnych kontroli nad masami polityków nie dali się opętać, i mamy zdolność do tworzenia własnych, dojrzałych osądów tego, co się w otaczającym nas świecie dzieje, jednocześnie nie stawiając się po żadnej, czy to prawicowej, czy lewicowej stronie politycznej, dlatego właśnie możemy z czystym sumieniem popierać takie wolnościowe organizacje jak KOD. Nie chcemy bowiem przeżywać na żywo tego, co znamy (na szczęście) tylko z opowieści naszych rodziców i dziadków.

Mam nadzieję, że tym stosunkowo krótkim i zwięzłym pisemnym przekazem swoich myśli i odczuć zmieniłem postrzeganie mojego pokolenia za mniej zdemonizowane przez chociaż jedną osobę, która to przeczytała. Nie wszyscy młodzi są tacy źli.
Z wyrazami szacunku
Paweł "Zawisza" Zawiszowski, rocznik '99

Solidarni z Lechem Wałęsą


W odpowiedzi na głosy w komentarzach wyjaśniamy - nie mamy nic wspólnego z akcją poparcia dla Lecha Wałęsy organizowaną przez Gazeta Wyborcza i Onet Wiadomości, chociaż oczywiście się z nimi zgadzamy i popieramy.
Idź do Solidarni z Lechem Wałęsą.

Wyrazy poparcia dla Lecha Wałęsy sś liczne i spontaniczne,. niżej zaledwie kilka przykładów.

Ja, "gorszy sort Polaków", nazwana "komunistką i złodziejką", mimo gardłowego wrzasku pisowskiej "dobrej zmiany" oświadczam: ani Maria Kiszczak ani szafa gen. Kiszczaka nie będzie znaczyła mi drogi, nie będzie kreowała historii mojego kraju, nie będzie mi prać móżgu. Cześć Wielkim Polakom i autorytetom, cześć bohaterom takim, jak m.in. Prezydent Lech Wałęsa.

Anna Domińska, córka Lecha Wałęsy, i jej mąż Adam Domiński, powołują komitet obywatelski przy Lechu Wałęsie. Przekonują, że nie był agentem SB, chcą bronić jego imienia i zapowiadają budowę siły politycznej, która będzie przeciwnikiem dla "obłędu Kaczyńskiego".

Cały tekst: http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35636,19647851,ostra-reakcja-corki-walesy-chce-zatrzymac-obled-kaczynskiego.html#ixzz40dDi4Xr2


Roch Protazy





Emotikon smile

Nie starczyło mi uśmiechu na dzisiejszą prasówkę

Przepraszam, nie starczyło mi uśmiechu na dzisiejszą prasówkę. Nawet mój subiektywizm oceny nie wytrzymuje w konfrontacji z kretynizmem, zamiast więc rozwodzić się nad tym zjawiskiem przechodzimy do konkretów.

1.Sposób na sukces według PiSu to staruszka z demencją, nagle odkryta teczka, demaskująca symbol walki o wolną Polskę, natychmiastowe potwierdzenie wiarygodności źródła przez ekspertów z IPN i ostra jazda bez trzymanki, czyli wypowiedzi prawicowych dziennikarzy, dla których tępota stała się normą. A wszystko to zgodnie z planem, który ma zbudować nową narrację historyczną w Polsce, wolną od bohaterów innych niż bracia Kaczyńscy. Jak nisko trzeba upaść, by w imię swoich wybujałych aspiracji tak głęboko sięgnąć dna bez możliwości odbicia się od niego. No nic, tragifarsa pod tytułem „PiS” rozwija kolejne wątki, tyle że po zakończeniu sztuki nikt klaskać nie będzie, nikt nie poprosi o bis. Widzowie rozejdą się szczęśliwi, że to wreszcie za nimi.

2.Elbanowscy górą. Udało im się bardzo skutecznie przekonać PiS, by cofnąć 6 latki ze szkół. Nie było to nawet takie trudne. Wystarczyło tylko, że to pomysł przeciwko PO i już partia prezesa podpisała się pod nim obiema łapkami. Mało tego, minister MEN proponowała nawet, by dzieci sześcioletnie powtarzały pierwszą klasę już jako siedmiolatki i wszystko się naturalnie wyrówna. Większej bzdury nie słyszałam. Zabawa w kotka i myszkę z maluchami jest oburzająca, ale jeszcze bardziej mnie bulwersuje fakt, że nauczyciele dołączyli do niej, nie dla dobra dzieci, ale by ratować własne tyłki. To nie ma nic wspólnego z misją edukacyjną, dobrze rozumianą pedagogiką, troską o wychowanków.

3.Kolejna obietnica Dudy i PiS zostaje odłożona w czasie. Jeśli ktoś zamarzył, że poprawi sobie byt, bo kwota wolna od podatku wzrośnie do 8 000 zł to nieźle się przeliczył. Oczywiście prezydent projekt uchwały złożył, ponownie pokazując, że nie ma zielonego pojęcia, co czyni. Projekt leży sobie w sejmowej zamrażarce, a eksperci debatują o możliwościach, które okazują się być praktycznie zerowe. Mateuszu Morawiecki nieśmiało wspomina, ze może w 2017 roku i że nie od razu 8 tysięcy, ale np. 5 tysięcy. Ciekawa propozycja,. Bo już w ubiegłym roku TK uznał, że kwota wolna od podatku na minimum egzystencji to 6500. Mamy więc kolejny dowód, jak obietnice PiSu miały się do realiów. Jak były rzetelnie opracowane, przygotowane. Jaką świetną wiedzę o finansach mieli kandydaci tej partii z panią Szydło na czele. Jak łatwo ludzie dali się wmanewrować niedouczonym, niekompetentnym „ekspertom” prezesa.

4.Tematem często poruszanym w kampanii wyborczej były lasy państwowe i rabunkowa polityka PO – PSL. Wstrętni chcieli nam zniszczyć dobra natury, wywieźć, sprzedać, sprywatyzować. Pamiętacie ten wymowny spot, pokazujący rodzinę, które nie może pospacerować po lesie, bo jest już w prywatnych rękach? Mija 100 dni rządów PiS i nagle polityka wobec natury ostro się zmienia. Lasy już nie są pod ochroną, a Puszcza Białowieska idzie „pod nóż” a właściwie pod topór. No i znowu będziemy mieć Komisję Europejską przeciwko sobie. Tak się zastanawiam, że w UE powinna powstać specjalna jednostka do badania problemów polskich, bo niedługo przedstawiciele KE nie będą mieli czasu, by zajmować się czymkolwiek innym poza nami.

5.Znowu jesteśmy na ustach całego świata. Szkoda tylko, że z takiego powodu. Najnowsza okładka „wSieci” rozlała się wielkim niesmakiem we wszystkich znaczących mediach. Kobieta ubrana we flagę UE jest szarpana przez mężczyznę o zdecydowanie arabskim pochodzeniu. Niby to odpowiedź na atak uchodźców na kobiety w Kolonii, tylko jakoś autorzy okładki nie doczytali, że wśród atakujących było tylko 3 uchodźców, cała reszta to „swoi”. Ktoś kiedyś powiedział, że nie ważne jak o nas mówią, ważne, że w ogóle mówią i tego „wSieci” się trzyma. Nie dość, że nasza władza chwały nam nie przynosi to i jej poplecznicy ustawiają Polskę w jednym szeregu z szowinistami, rasistami, faszyzującymi bojówkami. Przez 27 lat ciężko pracowaliśmy, by znaleźć swoje miejsce w UE i na świecie, by przełamać krzywdzące stereotypy, a teraz wystarcza 100 dni, by to wszystko zniszczyć. Jesteśmy po prostu genialni.

Jak to śpiewał Laskowik ze Smoleniem dawno już temu – „A my jesteśmy silni i zdrowi, choćby na skrobi, choćby na skrobi” i tego się trzymajmy. Niech ta skrobia i wrodzone poczucie humoru pozwolą nam na zdrowy dystans do chorych zjawisk, których mamy ostatnio w Polsce bez liku. Do spotkania w poniedziałek

Tamara Olszewska

Źródło informacji 1.http://wyborcza.pl/1,75968,19648109,telewizyjny-spektakl-kt… 2.http://wyborcza.pl/1,75478,19647824,presja-nauczycieli-na-r… 3.http://wyborcza.biz/…/1,147768,19647734,kwota-wolna-pozniej… 4.http://polska.newsweek.pl/puszcza-bialowieska-wycinka,artyk… 5.http://wyborcza.pl/1,75478,19646777,miedzynarodowa-kariera-…

Wyniki badania opinii zwolenników Komitetu Obrony Demokracji

Raport przedstawia podsumowanie najważniejszych wyników badania przeprowadzonego w grupie ponad 1500 osób, które określiły się jako zwolennicy Komitetu Obrony Demokracji. Badanie zostało zrealizowane online w dniach 14-17 stycznia 2016 roku. Celem badania było określenie, jak osoby badane postrzegają cele i wartości, które utożsamiają z KOD-em oraz jakie działania na rzecz KOD-u popierają. Badanie przygotowały dr Katarzyna Jaśko i mgr Joanna Grzymała-Moszczyńska.

Raport dostępny jest pod >>TYM LINKIEM<<. (dokument pdf)

czwartek, 18 lutego 2016

Rzygać się chce

Cała PiS-owska zgraja, wszelkie, już nie „publiczne”, tylko kaczystowskie, media dostały ekscytacji i zapału, wręcz euforii: u Kiszczaka znaleziono dokumenty – Wałęsa to „Bolek”! W programie pierwszym TVP wyświetlą film Grzegorza Brauna „TW Bolek”. Hura, hura, hura! A ja mam w dupie: czy Wałęsa coś podpisał, mnie się chce rzygać.
To, co ta ekipa robi jest moralnie obrzydliwe. Ludzie, którzy na każdym kroku przywracają komunizm, tylko pod inna nazwą, opluwają najwartościowszych ludzi, największych polskich bohaterów, bredząc przy tym o „godności narodu polskiego”.
Gdy nie wiadomo, jak się zachować, trzeba zachować się przyzwoicie. Stad mój apel do dziennikarzy, aktorów, filmowców, piosenkarzy i muzyków, celebrytów nawet:

Koniec współpracy z wszelkimi kaczystowskimi mediami.

Nie chodzimy do państwowej telewizji i radia, choćby nie wiem jak nas zapraszali, na żadne „Debaty”, „Świat się kręci” itp. Niech ten „świat” się kręci, ale bez nas. Niech „debatują” ale bez nas. Nie musicie udzielać wywiadów ich telewizjom, radiom, gazetom. Nie musicie grać w ich serialach. Nie jesteście aż tak biedni, byście musieli.
Niestety wybory moralne kosztują. Zawsze tak było, ale zawsze przyzwoici ludzie z niektórymi postaciami nie rozmawiali, nie podawali ręki i nie wpuszczali do domu bez postanowienia o przeszukaniu i asysty policji. I tak trzymać.
Wyrzucenie z TVP Andrzeja Fidyka i zaproszenie Grzegorza Brauna jest dla mnie symbolem.
Pogratulować kaczystom współpracy z Kiszczakiem, nie tajnej – jawnej.
Krzysztof Łoziński

Zaproszenie na manifestację i seminarium do Łomży


KOMITET OBRONY DEMOKRACJI
ma zaszczyt zaprosić mieszkańców Ziemi Łomżyńskiej, naszych członków oraz sympatyków KOD
z naszego regionu na spotkanie z demokracją.
Porozmawiamy o niej 28 II 2016 r. na Rynku pod Ratuszem w Łomży, gdzie o godzinie 13.00 organizujemy manifestację.
Dwie godziny później odbędzie się też, w pobliskiej sali przy ul Sadowej 2, seminarium poświęcone zagrożonej demokracji, (Mieliśmy wstępną zgodę na salę w starostwie, które jednak wycofało zgodę z bliżej nieznanych przyczyn).
Jednym z najważniejszych przywilejów obywatelskich jest prawo do udziału w wyborach.
W kontekście zbliżających się wyborów uzupełniających do senatu w okręgu nr 59 chcemy mówić
o możliwościach poprawy demokracji w Polsce.
Gospodarzem imprezy będzie KOMITET OBRONY DEMOKRACJI z  Mateuszem Kijowskim
na czele. Wśród prelegentów autorytety, tj.
Pan Krzysztof Łoziński, pomysłodawca KODu, 
Pani Prof. dr hab. Małgorzata Kowalska, kierownik Katedry Filozofii i Etyki Uniwersytetu
 w Białymstoku, 
Pan Marcin Skubiszewski, ekspert w temacie ordynacji wyborczych, uczestnik wielu misji OBWE.
Lista pozostałych prelegentów w przygotowaniu.
Poznajmy się
Podyskutujmy Emotikon wink
Pomyślmy o swoich prawach wyborczych 


Opr. Radosława Górska
Emotikon wink

Mieszkańcu wsi, zwracam się do Ciebie


Czy posiadasz ziemię rolną powyżej 1 hektara?
Czy masz kredyt zabezpieczony Twoją ziemią?
Czy chcesz powiększyć swoje gospodarstwo? 
A może masz zamiar sprzedać część pola?

Chcę Cię poinformować, że obecny rząd przygotował ustawę, która zablokuje powyższe plany oraz może przysporzyć wielu kłopotów. Uniemożliwi dziedziczenie gospodarstw a prawo pierwokupu będzie miała Agencja Nieruchomości Rolnych (ANR). Ustawa ma na celu obniżenie wartości cen ziemi. Nie będzie można jej zbywać komukolwiek. Ponadto zapisy ustawy dają narzędzie do naruszania własności prywatnej. Sprzedaż ziemi będzie uzależniona od widzimisię urzędnika ANR. 

Nie pozwólmy, aby jakikolwiek rząd ingerował w naszą własność prywatną, często dziedziczoną z dziada pradziada. Zagrożona jest wolność wyboru sprzedaży oraz naturalne dziedziczenie gospodarstw rolnych. Nie pozwólmy, aby polska wieś została pozbawiona swobodnego prawa wyboru, komu i na jakich zasadach może odsprzedać swoją ojcowiznę. 

Urszula Witkowska

KOD stoi na straży dialogu i próbuje być łącznikiem

Stwierdziłem, że muszę napisać nieco więcej o delikatnej materii jaką jest dialog czyli o odwiecznej formie komunikacji między ludzkiej, coś ostatnio mnie nosi i miejsca sobie znaleźć nie mogę. Dialog to nie w kij dmuchał, to artyzm sam w sobie a wiedzieli już o tym wielcy mówcy i politycy, których to przytaczał nie będę, bo musiałbym podać setki nazwisk i imion i tych zmarłych i tych żyjących. To co aktualnie się dzieje w naszym politycznym życiu, a mówienie o tym ma sens bo polityka towarzyszy nam non stop i zagarnia naszą prywatność w nieprzyzwoity wręcz sposób, jest ważne także z pozycji dialogu. Dlaczego? To proste bo go nie ma. Może nie do końca tak jest ale jedna strona go najwyraźniej unika i to jest smutne a zarazem zmuszające do refleksji, bo to co mówiono przed wyborami posługując się frazesami o kontakcie z opozycją i merytorycznej z nią dyskusji ma się nijak do tego co aktualnie ma miejsce.

KOD stoi na straży dialogu i próbuje być łącznikiem między obywatelami, partiami politycznymi i rządem, ale to ma tylko jeden kierunek i jedno przełożenie. Druga strona ma swoje racje i nikt i nic jej nie przekona, rząd jest głuchy na dialog ot i delikatna materia dialogu jest dziurawa niczym ser szwajcarski. Czy jest nadzieja i ratunek? Musi dużo wody upłynąć w Wiśle i ludzie muszą się zmienić i wykazać choć odrobinę dobrej woli a na to jak na razie się nie zanosi.

Tadeusz Piotrowski

środa, 17 lutego 2016

Idea przede wszystkim

Przed kilkoma miesiącami, w reakcji na antydemokratyczne działania PiS, Krzysztof Łoziński wezwał Polaków do powołania Komitetu Obrony Demokracji. To wezwanie zostało szybko wysłuchane i KOD powstał, rozwinął się prawie natychmiast i stał się głównym wyrazicielem oczekiwań prodemokratycznej części społeczeństwa. Ten wspaniały ruch obywatelski przyczynił się do tego, że nowa władza, która zaraz po przejęciu sterów państwa, w naszym odczuciu zaczęła dokonywać ekspresowego gwałtu na regułach demokracji oraz prawa, musiała wyhamować i jej aktywność w ostatnich tygodniach uległa wyciszeniu. Nawet jeśli założymy, że to pozorne uspokojenie marszu do dyktatury jest przemyślaną strategią, nie można negować siły oddziaływania KOD jako czynnika sprawczego tej sytuacji. KOD ma więc znaczenie i nikt, choćby się bardzo starał, nie jest w stanie temu zaprzeczyć.

W chwili intensywnych działań obecnej władzy w walce z demokracją, emocje ludzi, którzy dołączyli do KOD, powodowały, że idea tego ruchu wybrzmiewała donośnie podczas demonstracji, widoczna była na transparentach czy w wypowiedziach naszych liderów. Pierwsza manifestacja w Warszawie, te kilkadziesiąt tysięcy osób, rozgrzewało nas, dawało nam napęd do dalszej aktywności, czasem przeświadczenie o szybkim odwróceniu procesów, które z niepokojem obserwowaliśmy w naszym kraju. Potem były kolejne demonstracje, będące skutkiem kolejnych antydemokratycznych działań podejmowanych przez władzę. Politycy partii rządzącej zauważyli moc tkwiącą w Komitecie Obrony Demokracji i wtedy zastosowali strategię wspomnianą powyżej. Postanowili uśpić nastroje stojące w sprzeczności z ich planami.

KOD na szczęście uśpić się nie pozwolił. Liderzy ruchu zauważyli, że rozwiązań rewolucyjnych nie należy oczekiwać i nastawić się należy raczej na długi marsz w dążeniu do przywrócenia demokracji w Polsce. Zaczęto coraz większą uwagę zwracać na działalność edukacyjną, kwestię budowy społeczeństwa obywatelskiego, inicjatywy lokalne. Z demonstracji nie zrezygnowano, ale stały się one tylko jedną ze ścieżek, po których KOD kroczy. KOD musiał też po raz kolejny zareagować na nieprawdziwe oskarżenia wyrażane przez przedstawicieli władzy i mediów im sprzyjających, które służyły wmieszaniu ruchu w politykę partyjną, w chęć przejęcia rządów w Polsce. Komitet Obrony Demokracji  wytrwale odcina się od polityki w tym znaczeniu i podkreśla, że jest jedynie ruchem obywatelskim stojącym na straży idei, jaką jest wolne oraz demokratyczne państwo.

Ta idea w założeniu jest kołem zamachowym KOD. To ona stanowi naszą jednostkę napędową. Ona jest też paliwem, które wprowadza nas w ruch. Tym mamy się różnić od partii politycznych, że nie dążymy do władzy, do zaspokojenia ambicji, do indywidualnej kariery naszych członków, ale do celu, jakim jest przywrócenie demokracji w Polsce, a następnie nieodwracalne jej utrwalenie.

Ze względu na to, że rozpoczął się proces formalizowania struktur ruchu, w regionach zintensyfikowaniu uległy całkiem naturalne w tej sytuacji zjawiska wyłaniania się liderów. Ponieważ największe znaczenie dla nas ma idea, możemy bez trudu określić oczekiwania w stosunku do nich. Nie oczekujemy od nich, by budowali swój wizerunek w celu osiągnięcia jakichkolwiek profitów, uzyskania stanowisk w samorządach, administracji czy instytucjach publicznych. Nie zależy nam na ich promocji jako przyszłych przedstawicieli władzy. Chcemy raczej, by byli silnymi przywódcami skupionymi na celach KOD. Przywódcami, którzy potrafią zapanować nad naszymi emocjami i poprowadzić nas we właściwym kierunku. Powinni być naszymi mentorami, naszym wsparciem i naszą tarczą, gdy ktoś z zewnątrz nas zaatakuje. Liczymy na to, że będą nas jednoczyć w tym długim marszu, który jest przed nami. Najważniejsza jest bowiem demokracja, to jej bronimy. W ruchu takim jak KOD inne sprawy właściwie nie mają znaczenia. My ze swej strony powinniśmy zadeklarować solidarność z naszymi przywódcami i stosować się do ich zaleceń. Pragniemy bowiem, by KOD był strukturą uporządkowaną i silną. By był wspólnotą ludzi różnych, ale idących w jedną stronę, a nie kopią wielu partii politycznych, gdzie każdy myśli o swojej karierze i wspólnotę w gruncie rzeczy rozbija. Nie powinniśmy dzielić, ale łączyć. Budujmy KOD na zaufaniu, ono jest cementem, który ten mur scali.

Dążąc do celu bądźmy zawsze razem. Przed nami długa droga pełna wybojów, ale na jej końcu jest zwycięstwo. Idźmy za ideą, za demokracją i nie rozglądajmy się na boki, a wygramy szybciej.

Jakub Jarosławski