czwartek, 6 października 2016

Tischner o ekstremizmie prawicowym



Słowa ponownie wyemitowane w 2009 roku. Jakżeż trafnie i prorocze. Ks. Tishner dobrze rozumiał sytuację i zachodzące zjawiska, skoro tak trafnie ocenił przyszłość.

St.Cz.

środa, 5 października 2016

10 października ogólnopolskim dniem protestu nauczycieli


Związek Nauczycielstwa Polskiego protestuje przeciw zmianom, które spowodują wyłącznie chaos organizacyjny i informacyjny.  W związku z negatywnymi konsekwencjami reformy edukacji minister Anny Zalewskiej, polegającymi m.in. na likwidacji gimnazjów, Związek Nauczycielstwa Polskiego organizuje 10 października pikiety w 16 miastach wojewódzkich. Manifestacje odbędą się przed gmachami urzędów wojewódzkich, ich organizatorami są Zarządy Okręgów ZNP razem z organizacjami tworzącymi koalicję "Nie dla chaosu w szkole"

Uważamy, że proponowana reforma ustroju szkolnego:
- ma charakter rewolucyjny: zburzy wszystkie struktury systemu tworzone przez wiele lat i w krótkim czasie dotknie wszystkich poziomów edukacyjnych;
- będzie niezwykle kosztowna, a koszty te w głównej mierze poniosą jednostki samorządu terytorialnego;
- stwarza więcej zagrożeń niż szans dla dobrej edukacji, a jej skutkiem będzie obniżenie poziomu jakości edukacji i zaprzepaszczenie wypracowanych przez szkoły osiągnięć;
- spowoduje zwolnienia nauczycieli, dyrektorów i pracowników szkolnej administracji i obsługi, przede wszystkim z gimnazjów.

Zwracamy się do rodziców, nauczycieli, samorządowców, organizacji pozarządowych, inicjatyw i ruchów społecznych oraz wszystkich osób, którym leży na sercu dobro dzieci o udział w tych manifestacjach. Szczególnie mocno apelujemy do nauczycieli o okazanie solidarności zawodowej.

W ramach Ogólnopolskiego dnia protestu przeciwko reformie edukacji organizujemy 17 manifestacji - we wszystkich miastach wojewódzkich, a w Zachodniopomorskim w Szczecinie i Koszalinie.

MIEJSCA PIKIET:

WROCŁAW: godz. 14.00-16.00
Dolnośląski Urząd Wojewódzki, pl. Powstańców Warszawy 1

BYDGOSZCZ: godz. 14.00-15.00
Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki, ul. Jagiellońska 3

LUBLIN: godz. 13.30-15.30
Urząd Wojewódzki, ul. Spokojna 4

GORZÓW WIELKOPOLSKI: godz. 14.30-15.30
Lubuski Urząd Wojewódzki, ul. Jagiellończyka 8

ŁÓDŹ: godz. 13.30 - 15.30
Łódzki Urząd Wojewódzki, ul. Piotrkowka 104

KRAKÓW: godz. 15.00-16.30
Małopolski Urząd Wojewódzki, ul. Basztowa 22

WARSZAWA: godz. 14.00 - 15.30
Mazowiecki Urząd Wojewódzki, Plac Bankowy 3/5

OPOLE: godz. 12.00-14.00
Opolski Urząd Wojewódzki, ul. Piastowska 14

RZESZÓW: godz. 14.00-16.00
Podkarpacki Urząd Wojewódzki, ul. Grunwaldzka 15

BIAŁYSTOK: godz. 14.00 - 15.00
Podlaski Urząd Wojewódzki, ul. Adama Mickiewicza 3

GDAŃSK: godz. 13.30 - 14.30
Pomorski Urząd Wojewódzki, ul. Okopowa 21/27

KATOWICE: godz. 14.00 - 15.00
Śląski Urząd Wojewódzki, ul. Jagiellońska 25

KIELCE: godz. 14.30 - 15.30
Świętokrzyski Urząd Wojewódzki, al. IX Wieków Kielc 3

OLSZTYN: godz. 14.00 - 16.00
Warmińsko-Mazurski Urząd Wojewódzki, Al. Piłsudskiego 7/9


POZNAŃ: godz. 14.30 - 15.30
Wielkopolski Urząd Wojewódzki, al. Niepodległości 16/18

SZCZECIN: godz. 13.30 - 15.00
Zachodniopomorski Urząd Wojewódzki, ul. Wały Chrobrego 4

KOSZALIN: godz. 13.30 - 15.00
Delegatura Urzędu Wojewódzkiego, ul. Andersa 34

Zainteresowanych szczegółowymi informacjami na temat protestów w miastach wojewódzkich prosimy o kontakt z Okręgami ZNP.

Ogólnopolski Dzień Protestu Nauczycieli 
https://www.facebook.com/events/1148273938613962/

11 Listopada to nasze święto


11 Listopada to nasze święto. Święto wszystkich Polaków. Pokażemy światu, jak powinien wyglądać nowoczesny patriotyzm, w wolnym i demokratycznym państwie. 98 lat temu, po latach zaborów, Polacy pokazali, że tu jest Polska. Siłami całego społeczeństwa. Dziś - nasza kolej. Nie dajmy zawłaszczyć biało-czerwonej. Nie dajmy odebrać sobie naszego święta. Jeszcze Polska nie zginęła ... 

Ze względu na procedury, dokładne miejsce, trasę i przebieg marszu podamy 12.10. 

#KODforIndependence , #KODNiepodleglosci , #KOD1111

wydarzenia na Facebooku: https://www.facebook.com/events/1272882252745108/

KOD

Subiektywny przegląd prasy - 5.10.2016

Przepraszam, tak mnie zadeszczyło w czarny poniedziałek, że wczorajsza prasówka przegrała z tropikalną temperaturą osobistą. Jednak dzisiaj od świtu newsy tak się dobijały, że musiałam otworzyć im drzwi i jestem.

1. A to nie nasz prezes się zdenerwował na swoją przybudówkę czyli Solidarność. Jak ona śmie wysuwać swoje postulaty dotyczące służby zdrowia, gdy wie, w jak fatalnym stanie PiS przejęło władzę. Ojj, niegrzeczna ta Solidarność, niegrzeczna. Toż to metody z piekła rodem, właściwe wobec wrogiej władzy, a przecież PiS to władza jedyna i słuszna. Czy po takim klapsiku Solidarność się wycofa i będzie już cicho? Czas zapewne na to, by pokazała swoją całkowitą lojalność wobec władzy i nie przeszkadzała w rządzeniu.

2. Czarny poniedziałek zatrząsł Kaczyńskim i jego spółką. Ponoć przez kilka godzin gorączkowo zastanawiali się władcy Polski, jak wyjść z twarzą z tego kanału, w jaki się puścili. Padła propozycja, by pozostawić dotychczasową ustawę o aborcji z malutką tylko zmianą, wykluczającą usunięcie ciąży w przypadku, gdy wykryto u przyszłego potomka zespół Downa. Ostatecznie prezes uznał, że jednak nie, niczego nie będzie się zmieniać. Piotrowski dostał nakaz, by blokować w komisji jak długo się da projekt oszołomów, a potem może jakoś samo się problem rozwiąże. Liczy, że kobiety odpuszczą?

3. Długo siedzieli, długo myśleli i wymyślili. Zostanie powołany nowy organ, odpowiedzialny m.in. za politykę kadrową w spółkach, podległy całkowicie premierowi. Ma on być oczywiście apolityczny, złożony z samych ekspertów, uczciwy i nieprzekupny. Świetny pomysł, bo każdy z nas już wie, na czym polega profesjonalizm pisowskich ekspertów, bo powstanie kolejna pożeraczka państwowych pieniędzy, bo na bank skończy się dobry czas dla misiewiczów. Teraz więc władza będzie ok, a wszystko złe to oni. Niezły fortel i mydlenie oczu, trzeba im to przyznać.

4. ONR nie śpi. ONR czuwa. ONR pilnuje prawdy. Teraz więc ONR składa doniesienie do prokuratury o sprofanowanie symboli religijnych i państwowych podczas Czarnego Protestu. Dokładnie chodzi o znak Polski Walczącej, lekko zmieniony na Polkę Walczącą. Chłopcy narodowcy, jak zwykle, w swej niewiedzy i zubożałej świadomości, szukają dziury w całym niebie. W tym konkretnym przypadku symbol Polski Walczącej pozostał bez ujmy dla swego znaczenia, natomiast w rączkach łysolków jest on nagminnie bezczeszczony, poniewierany nienawiścią, ksenofobią, nacjonalizmem. Ktoś tutaj zwariował i to na pewno nie jestem ja.

5. Prezes, który teoretycznie jest tylko posłem, a praktycznie omnibusem władzy wszelakiej, wypowiedział się wreszcie w sprawie kolejnej kadencji szefa Rady Europejskiej. Ten wzór cnót, ten mistrz prawdy jedynej, obiektywizmu i miłości do swojej Polski zamierza ruszyć ze swą ekipą w Europę, by przekonywać, namawiać, sugerować, zniechęcać do głosowania na naszego Donalda Tuska. W końcu Europa musi wiedzieć, że była do tej pory w rękach szkodnika, defraudanta, mordercy, zdrajcy, oszusta. Jestem przekonana, że politycy europejscy padną ze śmiechu na taką argumentację, a prezes i spółka kolejny raz pokażą, że są błaznami polityki europejskiej, którymi nie warto zawracać sobie głowy, których lepiej trzymać blisko drzwi, by łatwiej było ich wykopać. No i całe lata pracy nad pozycją Polski w UE poszły w diabły….

6. Wciąż trwa walka o normalność oświaty. Teraz dołączyli do niej pracownicy akademiccy, zajmujący się dydaktyką polonistyczną. Martwi ich opracowanie podstawy programowej na kolanie, fragmentarycznie, co nie daje szansy na zachowanie ciągłości edukacyjnej. Martwi ich planowana mniejsza ilość godzin, odebranie nauczycielowi pewnej samodzielności w nauczaniu, brak przeszkolenia. Martwi ich anonimowość „ekspertów” grzebiących w podstawie programowej, co może sugerować, że nie są oni autorytetami w sprawie. Listo do Zalewskiej poszedł i zapewne ministerka uzna, że to właśnie była szeroka konsultacja społeczna, po czym i tak zrobi swoje.

*
Pisowska pajęczyna próbuje opleść wszystkie dziedziny życia w Polsce, nawet te bardzo osobiste, ale popatrzcie. Te nitki jakieś słabe, kruche, oparte na dyletanctwie, ciemnocie, zabobonach. To nie pajęczyna, to najzwyklejsza iluzja. Wystarczy mocniej dmuchnąć, a uleci w niebyt. Dobrego dnia i do jutra.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. https://www.wprost.pl/kraj/10025779/Kaczynski-Solidarnosc-piluje-galaz-na-ktorej-siedzi.html
2. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/plan-awaryjny-kaczynskiego/61ltlme
3. http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/spolki-skarbu-panstwa-nadzor-likwidacja,191,0,2165439.html
4. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,20791305,strajk-kobiet-onr-donosi-do-prokuratury-wniosek-o-mozliwosci.html#MTstream
5. http://www.newsweek.pl/opinie/jaroslaw-kaczynski-o-donaldzie-tusku-tusk-nie-dostanie-poparcia-rzadu-,artykuly,398164,1.html?src=HP_Right_List_latest
6. http://wyborcza.pl/1,75398,20790099,polonisci-przeciw-zmianom-w-edukacji-apeluja-do-anny-zalewskiej.html

wtorek, 4 października 2016

Czarny Protest na Mazurach

Tym razem wydarzyło się coś niezwykłego. W Czarny Poniedziałek ruszyły kobiety w całej Polsce. To nie był protest wielkich miast. To był bunt wielu tysięcy obywatelek i obywateli całego kraju. Również w Polsce północno -wschodniej, od Mazur po Suwalszczyznę, Mazowsze i Podlasie czarno ubrane kobiety zaznaczyły swoją obecność i swój sprzeciw wobec piekła, jakie kobietom chcą zafundować zwolennicy projektu "Stop aborcji". Jedne wyszły na czarny spacer, inne pikietowały w centralnym punkcie miasta, jeszcze inne poszły do pracy w czarnych strojach albo podkreśliły swoją solidarność czarnym akcentem.

Udało się zebrać kilka relacji z mazurskich miast.

Ełczanki on black
Czarny Protest zorganizowany w Ełku spontanicznie i niemalże w ostatniej chwili zgromadził nadspodziewanie dużo uczestniczek. Pod pomnikiem Kajki o godz. 15.00 było ok. 200 osób. Wśród uczestników, oprócz kobiet widać było mężczyzn, którzy jednoznacznie wspierali żądania pań. Hasła były jednoznaczne, żądanie samostanowienia o sobie, o swoim ciele. Projekt ustawy, skierowany do dalszych prac w komisjach, jest postrzegany jako ustawa ubezwłasnowolniająca kobiety. Czarny Marsz przeszedł pod biuro poselskie posła PiS Wojciecha Kossakowskiego. Panie odśpiewały zgodnie Grandanamera, PiS się do kobiet dobiera, grandanamera, a niech go jasna cholera. Posła udało się nawet spotkać przy Urzędzie Miasta, gdzie przeniósł się protest, ale nie był zainteresowany spotkaniem z paniami. Marsz został zakończony przy pomniku Rusałki. Ełcka Rusałka została ubrana w transparenty niesione przez wkurzone kobiety oklejona czerwonymi ulotkami „Teren Prywatny” w miejscach intymnych. Po wspólnych pamiątkowych zdjęciach część pań przeniosła się na kawę i ciasto do kawiarni Papaya. Obsługa była męska, panie kelnerki najwyraźniej wzięły wolny dzień. Deklaracje po Marszu były jednoznaczne. Nie odpuścimy, następnym razem będzie nas więcej ! Beata, niestety, ten rząd obalą kobiety!
Magdalena Roehrig





Gołdap

„Jeszcze Pol(s)ka nie zginęła”, kiedy w Gołdapi są takie odważne kobiety i mężczyźni, którzy nie boją się publicznie wyrazić swojego zdania w tak ważnej sprawie jak prawo kobiet do obrony swojego życia i zdrowia oraz prawo o decydowaniu o sobie i swojej wolności.

Na Czarnym Spacerze, który był spontanicznym wydarzeniem zorganizowanym w dniu 03 października przez grupę znajomych stawiło się kilkadziesiąt osób. Grupa protestujących na miejscu przygotowała baner z hasłem „Jeszcze Pol(s)ka nie zginęła” i dwukrotnie przeszła wokół Placu Wolności niosąc baner i inne hasła informujące o celu protestu. Wiele osób machało do nas z samochodów z wyrazami poparcia. Byli też tacy, którzy zauważyli nas z okien swoich mieszkań i dołączyli w pośpiechu.

Na Plac przybyły osoby w bardzo różnym wieku: babcie, dziadkowie, młode matki (z dziećmi) i ojcowie, a także uczennice naszego technikum. Wiemy też, że część mieszkańców Gołdapi protestowała o wcześniejszej porze w tym samym dniu.

W całej Polsce odbyły się tego dnia liczne protesty wkurzonych kobiet. W Gołdapi także nas nie brakuje, jest nas znacznie więcej niż na Czarnym Spacerze i sądząc po tempie ostatnich wydarzeń w naszym kraju, z pewnością będziemy miały (niestety) jeszcze niejedną okazję, aby to pokazać.

Mariola Zamojska





Giżycko

Ponad sto kobiet i kilku panów protestowało w Giżycku przeciwko zmianom w prawie dotyczącym aborcji. Czarna manifestacja odbyła się na Pasażu Portowym. Organizatorem protestu był KOD Giżycko.
Ponad sto kobiet zaprotestowało 3 października przeciwko zmianom w ustawie ws. aborcji. Protest odbywał się w godzinach popołudniowych na Pasażu Portowym, w centrum miasta. Uczestniczki i uczestnicy nieśli czarne flagi oraz hasła protestujące przeciwko odbieraniu kobietom praw do decydowaniu o sobie.

Przeczytaj cały tekst: Czarny protest w Giżycku - Jesteśmy za prawem do wyboru - Giżycko http://gizycko.wm.pl/387790,Czarny-protest-w-Gizycku-Jestesmy-za-prawem-do-wyboru.html#ixzz4M9XHR5le

fot. Anna Viceroy i Greta Niemka




Mrągowo

Czarny protest w Mrągowie za nami. Spod Ratusza pod Urząd Miejski, okrążając skrzyżowanie koło Policji, przez całe miasto, pod biuro poselskie posła PiS Jerzego Gosiewskiego (tu okolicznościowe zdjęcie) i dalej, wokół ronda przed dawną jednostką wojskową i znów pod Ratusz. Godzinny spacer w ponad dwustuosobowej grupie demonstrujących. Było, co cieszy, mnóstwo młodzieży. Posła Gosiewskiego nie zastaliśmy, więc otrzyma stosowną petycję inną drogą. Brawo dziewczyny !!! Brawo my !!! Działajmy razem, w jedności siła. Zapraszamy.

Wojciech Glinka





Podczas naszego Mrągowskiego Czarnego Protestu czułam się dokładnie tak samo, jak podczas pierwszego marszu KOD w Warszawie. Szlo się, nie wiedząc ile ludzi się zjawi, a później ta coraz większa radość, ze się udało! Tak tez było w Mrągowie. Dowiedziałam się o planowanym tu proteście tego samego dnia rano i wpadłam w lekka panikę: że nikt się nie zjawi, że będziemy stać pod ratuszem w kilka osób, bez transparentów, bez specjalnego zainteresowania przechodniów. 
Na prędce wypisałam na kartonach wierszyk ściągnięty od koleżanki ze Szczytna i trzęsąc się w środku, pojechałam na miejsce spotkania. 
Okazało się, że zjawiło się więcej niż kilka osób. Było kilka znajomych dziewczyn i panów i z czasem przybywało coraz więcej. Wszyscy byliśmy naprawdę podekscytowani i chyba szczęśliwi, ze jednak w naszym malutkim mieście zebrała się spora grupa "wkurzonych". Postanowiliśmy przejść spod ratusza do ronda, całkiem niezły spacerek. Szliśmy w wydłużającej się kolumnie po wąziutkim chodniku, mijając coraz częściej uśmiechających się do nas ludzi. Niektórzy machali do nas z samochodów, dawali znak klaksonem. Uśmiechały się panie ekspedientki w mijanych sklepach. Nasz przemarsz przez rondo wstrzymał ruch z czterech kierunków i było to wspaniale! Wiedzieliśmy, ze jesteśmy zauważeni. Tak się rozochociliśmy, że wróciliśmy w stronę ratusza, ale poszliśmy dalej, do kolejnego ronda na przeciwnym końcu miasta. 
Tylko jeden pan krzyczał z samochodu, byśmy poszły do roboty, innych nieprzyjemnych uwag nie odnotowałem, ale pewnie się zdarzały. Bardzo budujący był fakt, ze kilka sklepów z odzieżą wystawiło tego dnia tylko czarne ubrania. Taki mały akcent, ale jakże ważny. Zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie pod biurem poselskim pana Gosiewskiego i gdyby rozsadek nie wziął góry nad emocjami, to pewnie chodzilibyśmy po mieście wzdłuż i wszerz jeszcze bardzo długo. Dziewczyny wyraźnie nie miały ochoty się rozstać. Dołączali się do nas po drodze także uczniowie liceum, co było szalenie budujące. Wszyscy, z którymi rozmawiałam cieszyli się, ze nareszcie w Mrągowie również protestujemy, ze nie patrzymy biernie na to, co w Polsce się wyprawia. Rozstaliśmy się w poczuciu, ze nikt z nas nie jest już tu sam, że jest grupa "nas", i z obietnica, ze następny raz będzie jeszcze lepszy.

Anna Badyoczek




Olecko

Nie potrafię policzyć, ile osób przyszło. Młode mamy z dziećmi, młodzież licealna i gimnazjalna, starsze panie i wielu panów. Przygotowane były plakaty i ulotki. Spotkanie spontaniczne w radosnej atmosferze. Kulminacja to wspólne tworzenie wielkiego baneru - JESZCZE POLKA NIE ZGINĘŁA. Jestem pod wrażeniem ilości osób, które przyszły.

Olga Kowal-Karandziej





Zebrała
Radosława Górska

Spotkanie z Lechem Walęsą w Elblągu - 10 października


Komitet Obrony Demokracji (Grupa Lokalna KOD w Elblągu) oraz "Gazeta Wyborcza" zapraszają na spotkanie z prezydentem Lechem Wałęsą. Jest to kolejne spotkanie organizowane z cyklu "Porozmawiajmy o Polsce".

źródło: http://www.elblag.net/artykuly/lech-walesa-zawita-do-elblaga-10-pazdziernika,26886.htm

Renata Kim w Elblągu - rozmawiała o demokracji


Pierwszego  października 2016 r. o godz. 16 w sali Europejskiej hotelu Arbiter w Elblągu odbyło się spotkanie ze znaną i cenioną dziennikarką Renatą Kim. Renata Kim swoją dziennikarską przygodę zaczynała od radia, przez kilkanaście lat była związana z różnymi rozgłośniami: RMF FM, Trójką i sekcją Polska BBC. Pracowała też w "Dzienniku" i tygodnikach "Wprost" i "Przekrój". Obecnie jest szefową działu ,,Społeczeństwo” tygodnika "Newsweek Polska". Jest kobietą pełną pasji i zainteresowań. Nie może żyć bez sportu. Latem gra w golfa, zimą jeździ na snowboardzie, uprawia taekwondo, uwielbia zumbę.

Spotkanie odbyło się się w ramach cyklu ,,Porozmawiajmy o demokracji", Renata Kim była pierwszą z zaproszonych osób a zainteresowanie spotkaniem spore. Miła i ciepła osoba, bardzo komunikatywna i szczera, z całą pewnością przekazała wszystkim obecnym dużo ciekawych informacji o polskiej scenie politycznej i sprawiła że z nadzieją spoglądamy w przyszłość.

Tadeusz Piotrowski





poniedziałek, 3 października 2016

Spotkanie z Mateuszem Kijowskim w Olsztynie


Spotkanie z Mateuszem Kijowskim, wczoraj, w Olsztynie. Mam wrażenie, że to facet siedzący na porządnej poduszce powietrznej. Stabilny, pełen spokoju, niezatapialny. Dał mi poczucie, że jestem tam gdzie trzeba. I że bez pośpiechu dotrzemy do normalności. Cholernie fajne poczucie. Dziękuję! 

Zdjęcie ściągnięte od Piotrka Ptaszyna.

Maria Borkowska

Subiektywny przegląd prasy - 3.10.2016

Dzisiaj szybciutko, bo czas mnie goni. Newsy też jakieś takie wyciszone lekko, wyczekujące… Zapraszam.

1. Jeszcze siedzą sobie spokojnie politycy PiS. Jeszcze wciąż się łudzą, że może wszystko skończy się tylko na gadaniu, a na ulice wyjdzie niewiele kobiet. Stąd pewnie prezes śpi spokojnie, bo taka senna dzisiaj pogoda. Szaro, buro, deszcz. Ale się to towarzystwo zdziwi, gdy za kilka godzin czerń i wściekłość zdominuje miasta i miasteczka. To już za kilka godzin. Ojjj, Czarny poniedziałek zepsuje dobre nastroje rządzących. Drżyjcie panie i panowie, bo MY nie odpuścimy.

2. Czyżby buta i arogancja polityków PiS wreszcie doprowadziła do przebudzenia się tych, co to mieli w nosie ostatnie wybory? Okazuje się, że według najnowszego sondażu IBRiS o 7% wzrosła ilość ludzi, deklarujących udział w kolejnych wyborach. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie ustawa całkowicie zakazująca aborcji jest przyczyną tej pobudki. Problem będą mieli nie tylko politycy PiS, ale i PO, PSL, których coraz mocniej obarcza się winą za dzisiejszy stan rzeczy. Ciekawie mogą wyglądać wybory za trzy lata.

3. Trudno oderwać się dzisiaj od tematu aborcji. Pada kolejna propozycja co niektórych z PiSu, którym się wydaje, że byle czym zdławi się protesty kobiet i je uspokoi. W swej szczodrości i wspaniałomyślności chcą oni dopuścić dwa przypadki, w których będzie możliwa aborcja. To gwałt i zagrożenie życia kobiet. To sobie wymyślili łaskawcy, nie ma co.

4. Rząd wychodzi naprzeciwko finansowym potrzebom części Polków i gwarantuje im w przyjętym projekcie budżetowym na przyszły rok podwyżki. Ależ to będzie szaleństwo. Rodzina z niskim dochodem zyska aż 11 zł, pielęgniarki 13 zł, nauczyciel 36 zł, emeryt 11,30 zł, Duda 260 zł, premier i marszałkowie Sejmu oraz Senatu 160 zł a posłowie110 zł. I to jest ta sprawiedliwość.

5. Biedny, skrzywdzony przez dziennikarzy, Misiewicz udzielił wywiadu „Gazecie Polskiej Codziennie”. Oczywiście jest pełen żalu, nie ma sobie nic do zarzucenia i szykuje już pozwy przeciwko każdemu, kto szkalował jego dobre imię. Jestem przekonana, że ma szansę wygrać, bo zadba już o to prokurator generalny. Ani się obejrzymy a Misiewicz wróci do wielkiej polityki, bo to mu się należy jak psu zupa. Pupilek Macierewicza jeszcze nam rozbłyśnie pisowską gwiadą najjaśniejszą, jestem tego pewna.
6. Igrzyska czas zacząć. Zgodnie z tym stwierdzeniem szaleńcy ruszyli, by wydobyć na światło dzienne dowody zbrodni, ukrywające się w trumnach ofiar smoleńskich. Niektóre rodziny przystają na to z ochotą, większość jednak jest załamana i przerażona taką brutalną ingerencją w ich żałobę i prywatność. Rodzinom mogę tylko współczuć, zwłaszcza tym, które tak ochoczo pozwalają Macierewiczowi rozgrywać partyjne gierki kosztem ich bliskich. Powiem delikatnie – niemądrych nie sieją, sami się rodzą.

*
I co tutaj komentować? Co tutaj oceniać? Może dzisiaj odpuszczę sobie wszelkie złośliwości, tak w ramach czarnego protestu. Poza tym spieszę się, bo za niebawem pl. A. Mickiewicza w Poznaniu zapełni się czernią i nie może mnie tam zabraknąć. Do jutra.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://wyborcza.pl/1,75968,20779731,suweren-nie-idzie-do-pracy.html
2. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1041267,title,PiS-w-aborcyjnej-pulapce,wid,18527478,wiadomosc.html
3. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/senatorowie-pis-i-nowy-projekt-kompromisu-aborcyjnego/x4xyxmt
4. http://www.fakt.pl/pieniadze/finanse/kto-dostanie-podwyzke-w-2017-roku/6jcpxk6
5. https://www.wprost.pl/kraj/10025366/Misiewicz-przerywa-Milczenie-Ja-sie-nie-poddam-bo-nie-zrobilem-nic-zlego.html
6. http://www.newsweek.pl/polska/ekshumacje-smolenskie-rozdrapywanie-ran-czy-zbawienie,artykuly,398040,1.html?src=HP_Left_Section_2

niedziela, 2 października 2016

Refleksje po demonstracji "Żarty się skończyły. Moje ciało - moja sprawa".




Wolność wyboru zamiast terroru!

Ja Ci pod broszkę nie zaglądam!

Martwe nie będziemy rodzić!

Chcemy kochać nie umierać!

Nacjonalizacji macic - NIE!

Dzieci z miłości i wyboru a nie z gwałtu i terroru!

Chcemy lekarzy, nie misjonarzy!

Pani Beato, niestety, ten rząd obalą kobiety!

Hańba! Posłowie budują piekło kobiet!

Rząd nie ciąża, usunąć można!


To tylko niektóre z licznych haseł pojawiających się na manifestacji "Żarty się skończyły. Moje ciało - moja sprawa", jaka odbyła się 1 października pod Sejmem. Protestowałyśmy przeciw zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej i odrzuceniu przez Sejm projektu obywatelskiego "Ratujmy kobiety", pod którym podpisało się 250 tysięcy Polek i Polaków.

Niesamowite wrażenie robił kilkutysięczny tłum ludzi ubranych na czarno. 

Często bywam na demonstracjach organizowanych przez KOD. Tym razem nastrój był zupełnie inny. Rzeczywiście czuło się wkurzenie kobiet. Było kulturalnie, bez jakichkolwiek ekscesów, ale w atmosferze poważnych rozmów. Dopuszczony do dalszego procedowania projekt ustawy antyaborcyjnej idzie bardzo daleko. Zakazuje aborcji nawet wtedy, gdy ciąża zagraża życiu kobiety, kiedy jest wynikiem gwałtu, czy w jej wyniku ma urodzić się nieuleczalnie chore dziecko skazane na ogromne cierpienia. Kobiety uczestniczące w proteście nie godzą się na ograniczanie ich prawa do decydowania o sobie. 
Chcemy kochać, nie umierać. Chcemy mieć prawo do godnego macierzyństwa. - mówiły.

Przekonywały, że projekt, który zakłada, że za spowodowanie śmierci dziecka poczętego grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 łamie ich godność i każe traktować kobiety jak potencjalne przestępczynie. 
Jeżeli śmierć dziecka spowodowała jego matka, sąd może zastosować wobec niej nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia, 
ale przecież będzie oskarżona i potraktowana jak zbrodniarka. 
Według sondażu przeprowadzonego przez Ipsos dla serwisu OKO.press większość Polaków jest przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego w naszym kraju. "Stop aborcji" popiera jedynie 11% badanych. 37% chce liberalizacji aborcji, a 47%, żeby nie zmieniać przepisów w tej kwestii.

Polskie kobiety będą walczyły o swoje prawa. W najbliższy poniedziałek 3 października w ramach Ogólnopolskiego Strajku Kobiet i jeśli będzie trzeba jeszcze wiele razy. Jesteśmy zdeterminowane.  

Radosława Górska
fot. Magdalena Roehrig