czwartek, 7 lipca 2016

Subiektywny przegląd prasy - 07.07.2016

PiS nie próżnuje, PiS ciągle pracuje, aż się człowiekowi niedobrze robi od tej ich aktywności życiowej. Co nam dzisiaj zafundowali? Zapraszam.

1. Cud się jakiś stał w sejmie. PiS większością głosów przyjął swoją, poprawioną przez siebie, ustawę o TK. Niesamowite, prawda? I co ciekawe, nie naniósł żadnych poprawek, które zgłaszała opozycja, nie wszedł w dyskusję z posłami gorszego sortu. Jak widać, nocna zmiana co niektórym służy, bo w odpowiednim tempie, bez zbędnych przepychanek słownych, po prostu pełna kultura polityczna. Tylko Duda biedny, bo zapewne całą noc spędził na stołeczku pod drzwiami sypialni prezesa, by jak najszybciej podpisać, co trzeba i wreszcie lulu. Aż człowiekowi lżej na duszy, gdy widzi poświęcenie prezydenta, mrówczą pracę kumpli prezesa i zakneblowaną opozycję, która gada sobie a muzom. O innej rzeczywistości nie śmiałam nawet marzyc, a wy?

2. No proszę, pieszczoszek Lecha Kaczyńskiego się zbuntował. Rada Muzeum Powstania Warszawskiego nie chce listy smoleńskiej na obchodach rocznicowych tej tragedii narodowej. Jestem przekonana, że nawet w najgorszym śnie czegoś takiego Macierewicz by nie wyśnił. I co on teraz zrobi? To jeszcze 23 dni, więc zapewne spróbuje przekonać Radę, by ta zmieniła zdanie. Jakiś szantażyk, jakieś groźby, może się uda? Zapewne powołana zostanie specjalna komisja śledcza, której zadaniem będzie zbadanie, kto tak mąci przeciwko decyzjom MON. Na bank to wina Tuska i prezydenta Poznania, który jest coraz wyżej w rankingu wrogów prezesa. No nic to, sprawę trzeba zbadać, wroga dopaść i ukarać, a listę smoleńska odczyta Macierewicz osobiście przez megafon z pokładu wojskowego helikoptera. I git.

3. Co za szczęście, że są jeszcze duchowni, którzy nie zaprzedali duszy PiSowi O. Ludwik Wiśniewski bardzo ostro ocenia upolitycznienie kościoła i antydemokratyczne działania prezesa. Kazania, które podzieliły naród i partia, uważająca się za „ramię Boga” to, według niego, najcięższe grzechy, popełnione w ostatnim czasie. Tak ostrych słów to ja jeszcze nie słyszałam i zaczynam obawiać się o losy Księdza. Zapewne dostanie zakaz udzielania wywiadów, zakaz wypowiedzi. Zapewne zamkną go w zakonie lub wyślą na jakąś placówkę w głębokiej dziczy, bo taki duchowny nie harmonizuje z polityką Polskiej Instytucji Kościelnej. Siła złego na jednego. Nie dość, że mamy PiS nad głową, to jeszcze kler z zapędami teokratycznymi. Biedni duchowni o niezłomnej wierze i zasadach. Biedni my.

4. Kiedy słyszę ministerkę MEN, że w nowej podstawie programowej znajdzie się katastrofa smoleńska, przedstawiona oczywiście w sposób obiektywny, to mogę tylko pogratulować kobiecie. Koleżanka prezesa, zależna całkowicie od jego humorków gwarantuje nam obiektywny przekaz? Ktoś tutaj chyba dostał na główkę i nie jestem to ja. Żal mi dzieciaków, że będą tak indoktrynowane, żal mi nauczycieli, bo będą musieli tańczyć, jak im MEN zagra. „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Polsko wybacz im, bo na głupotę nie ma rady.

5. Macierewicz musi przekuć Szczyt NATO w wielki sukces i przy okazji uszczknąć coś dla siebie. Stad też, wpadł na genialny pomysł i montuje na Stadionie Narodowym wystawę smoleńską. Nieważne, że NATO nie wyraziło na to zgody, nieważne, że co ma właściwie piernik do wiatraka. Ważne, że Macierewicz tak chce, więc tak będzie. Może pokazując tak niesłychaną zbrodnię, uda mu się przekonać NATO, by już, natychmiast ruszył na Rosję, bo my tacy biedni, nieszczęśliwi, osieroceni. A potem, po obaleniu Putina nad Kremlem wzbije się w przestworza wielgachny pomnik Lecha Kaczyńskiego i nieco mniejszy, jego brata Jarosława, bo on przecież taki skromniutki, nie lubi się wywyższać. Ciekawe, co zrobi ten biedaczek, jak NATO zignoruje jego wysiłki. Pewnie roczny urlop na podratowanie zdrowia, najlepiej na Krymie, bo tam dobre powietrze.

6. Ojczulek Rydzyk dostanie kolejną kasę. MSW podjęło decyzję, że należy się jego uczelni spora gotówka, by promował polską dyplomację. Również Solidarni 2010 załapią się na mamonę i Ruch Kontroli też. Wiecie, co mnie śmieszy? Dodatkową kasę dostanie też Rydzyk ze swoimi studentami na realizację projektu „Śmierć za kromkę chleba. Przywracanie pamięci na arenie międzynarodowej o polskiej pomocy Żydom w czasie II wojny światowej". Zdeklarowany antysemita o holokauscie???? Jakże trudno jest zachować normalność w świecie absurdów. Jakże trudno być perła, gdy dookoła same wieprze.

*
Nawet zbliżający się Szczyt NATO nie jest w stanie przyhamować pisowskich zapędów. Tak naprawdę to nie NATO powinno gościć w Polsce. Aż się prosi, by zorganizować w Warszawie Światowy Zlot Wariatów. Sporo mogliby się nauczyć od naszej władzy. Do jutra :)

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1.http://wyborcza.pl/1,75398,20362732,poslowie-debatuja-nad-ustawa-o-tk-doszlo-do-zlamania-regulaminu.html
2. http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/rada-muzeum-powstania-warszawskiego-apel-poleglych-bez-nazwisk-ofiar-katastrofy/bwrge7
3. http://www.newsweek.pl/polska/o-ludwik-wisniewski-kosciol-przyczynil-sie-do-dzielenia-polakow,artykuly,388560,1.html
4http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,20363270,katastrofa-smolenska-w-nowej-podstawie-programowej-szefowa.html#MTstream
5. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,MON-bez-uzgodnienia-z-NATO-buduje-wystawe-smolenska-na-PGE-Narodowym,wid,18412524,wiadomosc.html?ticaid=11752e
6.http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,20362779,ojciec-rydzyk-dostanie-pieniadze-z-msz-na-promowanie-polskiej.html#MTstream

środa, 6 lipca 2016

KOD i co dalej ...

„ (…) Ale jest coś, co muszę powiedzieć moim ludziom, którzy stoją na ciepłym progu prowadzącym do pałacu sprawiedliwości. W procesie uzyskiwania naszego prawowitego miejsca musimy być niewinni bezprawnych czynów. Pozwólmy sobie nie szukać zaspokojenia naszego pragnienie wolności w piciu z filiżanki goryczy i nienawiści. Musimy zawsze prowadzić naszą walkę na najwyższym poziomie godności i dyscypliny. Nie możemy pozwolić by nasz twórczy proces przerodził się w fizyczną przemoc. Jeszcze raz i jeszcze raz musimy wznieść się do majestatycznej wysokości, gdzie spotykają się siła psychiczna z siłą duchową.”
I have a dream – Mam marzenie. Tak zaczął swoje przemówienie w Waszyngtonie do tysięcy czarnoskórych obywateli USA Martin Luther King. Odwołuję się do fragmentu jego wypowiedzi, bo właśnie zadaję sobie pytanie - Dokąd zmierza KOD?

Teoretycznie wiem , ale jak to wygląda w praktyce? Rozglądam się wokół siebie i dostrzegam coraz więcej szarości wśród ludzi. Smutnych, bo wydaje im się, że dotychczasowe działania nie przynoszą oczekiwanego skutku. Rozczarowanych, bo ich pomysły, w ich mniemaniu świetne, nie są brane pod uwagę. Złych, bo władza robi wciąż, co chce, nie spowalnia, nadal nawet nie udaje, że wołanie narodu dla niej się liczy. Coraz więcej głosów, że trzeba bardziej radykalnie, mocniej, trzeba uderzyć tak, by rząd to poczuł. Trzeba, trzeba, trzeba…. Łatwo powiedzieć, ale jakie konkretne propozycje za tym idą? Żadne. Falą zaczyna płynąć to niezadowolenie, wynikające z poczucia bezsilności i pytanie, do czego nas ona doprowadzi. Takie argumenty, jak cierpliwość, mrówcza praca, edukowanie społeczeństwa itp. itd. coraz mniej trafiają do ludzi. Coraz łatwiej ulegają prowokacji, ot chociażby chłopców narodowców, coraz częściej krzyczą, że „oko za oko”, atak za atak, przepychanka słowna za przepychankę. Oni chcą już, natychmiast widzieć efekty swoich działań i to mnie właśnie bardzo niepokoi. To znak, że i my coraz bardziej tracimy cierpliwość , zaczynamy myśleć emocjami, a to dobrze nie wróży.

Doszliśmy chyba do tego miejsca, gdzie potrzebne jest bardzo zdecydowane samookreślenie. Mamy dwie możliwości. Utrzymanie dotychczasowych form, jak manifestacje, marsze, pikniki obywatelskie, koncerty i prelekcje. Dodajmy do tego projekty edukacyjne, nad którymi już pracuje cały sztab wybitnych specjalistów z różnych dziedzin życia oraz własne media. To świetnie zorganizowana praca w regionach, oparta też na głębokim wnikaniu w społeczność lokalną. To też zyskany czas, by poczekać aż opór przyjmie formą masową. Aż dołączą do nas ci, którzy siedzą teraz cichutko pod parasolem propisowskiej Solidarności, aż obdarowani przez rząd zauważą, że to, co dostali, ma się nijak do coraz wyższych kosztów życia, aż uda się przełamać monopol kościoła na pisowską prawdę, aż gospodarka osiągnie dno i władza sama się na tym rozłoży.

Można jednak inaczej. Możemy odpowiadać na zaczepki, na narastającą agresję podobnym zachowaniem i retoryką. Tylko pamiętajmy, „apetyt rośnie w miarę jedzenia”. Szybko nadejdzie ten moment, gdy słowne przepychanki popchną strony ku przemocy, a to już tylko krok do przekroczenia granicy, za którą wojna domowa. Oczywiście nie mieści się ludziom taki wariant w głowie. Oni tylko nie chcą stać jak bezwolne kukły w obliczu narastającej agresji. Tylko co dalej? Naiwnością jest wierzyć, że skończy się na kilku „ustawkach”, przepychankach, szturchnięciach. Należy raczej liczyć się ze wzrostem napięcia społecznego, zaognieniem konfliktu i jego eskalacją. A jeśli już znajdziemy się naprzeciw siebie, niech nie zdziwi nas, że to brat stoi przeciwko bratu, syn przeciwko ojcu. Niech nie zdziwi nas krew na ulicach i podanie rządowi na tacy argumentu, by specjalnymi przepisami odebrał nam prawo do legalnego działania.

Nigdy wojny domowe w historii nie skończyły się dobrze. Liczba ofiar, zniszczenia materialne konsekwencje gospodarcze, finansowe, społeczne to zawsze wielka cena za zwycięstwo. Tak, dla przypomnienia wojna domowa w Bośni i Hercegowinie to 97 – 110 tys ludzi, w Syrii ponad 215 tys, w Libii ponad 30 tys. Warto iść tą drogą? Przypomnijmy sobie fakty z naszej historii. Czym zakończyły się powstania narodowe, a co dała w walce o polskość „praca u podstaw”? Pewnie powiecie mi, że bzdury plotę, bo to inna epoka, inne uwarunkowania, że teraz będzie inaczej. Czyli jak? Bardziej humanitarnie? Bez ofiar? Walka na kwiatki?

Sami musicie odpowiedzieć sobie na pytanie, na co stawiacie. Na walkę na najwyższym poziomie godności i dyscypliny czy fizyczną przemoc? Czy przyjmiecie z zaufaniem i wiarą założenia KODu czy też odejdziecie, by pójść własną drogą, szybszą, ale i bardziej mroczną dla naszego, narodowego bezpieczeństwa? Zanim podejmiecie decyzję, wczytajcie się w słowa Mahatmy Ghandiego, które wygłosił lata temu, bo w 1928 roku, ale nie straciły one nic na swojej aktualności:

„Odkryłem, że życie trwa nawet pośród zniszczeń i dlatego też uważam, że musi istnieć jakieś prawo nadrzędne wobec prawa zniszczenia. Tylko dzięki temu prawu ma rację bytu uporządkowane społeczeństwo, a życie zyskuje sens. Jeśli jest to faktycznie prawo życia, musimy go przestrzegać na co dzień. Gdziekolwiek pojawią się zgrzyty, gdziekolwiek dochodzi do konfrontacji z przeciwnikiem, starajcie się pokonać go miłością. Przez całe swoje życie starałem się być wierny tej zasadzie. Nie oznacza to, że wszystkie moje problemy zostały rozwiązane. Przekonałem się jednak, że prawo miłości miało taką siłę oddziaływania, jakiej nigdy nie miało prawo zniszczenia.”

Też mogę powiedzieć, że mam marzenie. Chciałabym obudzić się i odetchnąć z ulgą, że moja dzisiejsza Polska to tylko zły sen. Jakiś koszmar. Chciałabym, niestety, wciąż tkwię w tym śnie na jawie i tylko próbuję znaleźć najlepsze rozwiązanie sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. My wszyscy próbujemy i tylko od nas zależy, jaką drogę wybierzemy, jaką drogą pójdziemy. Wybór należy do mnie, do Ciebie, do Was….

Tamara Olszewska

Subiektywny przegląd prasy - 06.07.2016

„Grajmy PiSowi na harfie, grajmy PiSowi na cytrze. Gańmy śpiewem i tańcem, PiSu cuda niebotyczne.” A dzisiaj m.in. nocna zmiana, skutki amnezji, problemy z miesiączką. Zapraszam.

1. „Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś”. Tak moi Drodzy, my słodko opatuleni kołderką śnimy w najlepsze, a wybrańcy narodu zasuwają po nocy jak takie chrząszcze pływakowate i wymyślają, tworzą, byle tylko na swoim postawić, zgodnie z wolą swojego narodu. A co ich obchodzi procedura legislacyjna, co ich obchodzi łamanie praw pracowniczych, bo ktoś z obsługi sejmu miał też zawaloną nockę, co ich obchodzi zdanie opozycji? Ważne, że po 7 godzinach „obrad i konsultacji” przeforsowali swój, pisowski projekt o TK. A teraz sobie odsypiają spokojnie nocne trudy nasi polityczni bohaterowie i nie muszą się przejmować, co o nich media piszą. Może właśnie o to chodzi w nocnej zmianie?

2.Całe zło współczesnej Polski, obok Tuska to On. Balcerowicz. Kaczyński rzuca obelgami, krytykuje, obarcza odpowiedzialnością za stan państwa. Patrząc na jego zacietrzewioną minę, oczka rzucające podróbki piorunów, rączki oparte nad brzuszkiem w stylu a’la Napoleon, nikt by nie uwierzył, że to właśnie ten facecik jest współodpowiedzialny za pojawienie się Balcerowicza w polskiej polityce. Dlaczego siedział cicho, gdy mógł już w rządzie Bieleckiego usadowić braciszka, który miał stanowić coś w rodzaju „antyBalcerowicza”? Dlaczego, odgrywając ważną rolę w rządzie Olszewskiego, nadal trwał przy dotychczasowej koncepcji ekonomicznej? Cóż się stało przez minione lata, że tak się Kaczyńskiemu odmieniło? Ciiiiii...powiem Wam na ucho – to klasyczny objaw rozdwojenia jaźni. Choroba nieuleczalna, ale lekami można nieco zniwelować jej objawy. Wybaczcie prezesowi, bo co on winien, że chory?

3. Wielkimi krokami zbliża się kolejna miesiączka smoleńska. Będą oczywiście kwiaty, msze, przemówienia prezesa. Będzie też tłumek różańcowych owieczek i miłośników politycznego idola. Ale będzie też mała niespodzianka, która zaburzy harmonię i nastrój uroczystości. Pojawią się Obywatele RP, którzy zapraszają na swoją demonstrację przeciwko przekłamywaniu i zawłaszczaniu państwa przez PiS. Miejscem demonstracji teren przed Pałacem prezydenckim. Czas 8 – 22. Tego to się chyba prezes nie spodziewał. I gdzie on teraz wystąpi? Gdzie zbierze swoją pisowską gwardię? Jak to tak, przecież to PiS wygrało wybory, to PiS ma pierwszeństwo wszędzie, to PiS dyktuje, kto jak i gdzie? No to chyba będzie piana na ustach i ostry skowyt złości. A ja zapraszam pod pałac, bo my się prezesa nie boimy :)

4. Gdzie diabeł nie może tam polityka prawicy pośle. Zaatakowani policjanci na Nocy Kupały w Białowieży zatrzymali kilka najbardziej agresywnych osób z grupy narodowców, która przylazła nie wiadomo po co. Duet narodowa matka i narodowa córka leją łzy rzęsiste i skarżą się na brutalność policji wszem i wobec, na forum fb. Natychmiast więc pojawia się rycerz w złotej zbroi, niejaki Adam Andruszkiewicz, wyciąga z pochwy swój immunitet poselski i wymachuje nim, żądając prawdy i sprawiedliwości. Nie ma co, daleko zajdziemy, jeśli politycy będą stawać w obronie oszołomów, a przeciwko policyjnym działaniom. Jeszcze trochę, a policja sobie odpuści i niech się towarzystwo leje, lży, a co tam. A może niech to politycy osłaniają i dbają o bezpieczeństwo imprez w kraju? Taka dobrowolna polityczna gwardia bezpieczeństwa narodowego?

5. Pierwsze efekty programu 500 plus już widoczne. Wiele kobiet doszło do wniosku, że po co im pracować, jak wystarczy to, co państwo daje im na dzieci. Po co dodatkowe pieniądze typu jakieś tam 1300 zł za pracę. Jeszcze poczułyby się zbyt bogate. Posiedzą więc sobie w domu, zajmą się rodziną, a potem, gdy już dzieci stracą prawo do kasy, obudzą się z ręką w nocniku. Bez stażu pracy, bez świadczeń emerytalnych, w wieku, gdzie ich atrakcyjność zawodowa będzie dość wątpliwa. I wtedy zacznie się lament.

6. Bałaganu z kolejną reformą edukacji ciąg dalszy. Dopiero teraz dociera do pomysłodawców, jakiego byka strzelili. Wychodzi na to, że w którymś momencie zetkną się losy 14 latka i 16 latka, którzy wylądują w jednej klasie licealnej. Oczywiście MEN ma już na to gotowe rozwiązanie, czyli dwie różne podstawy programowe do szkół ponadpodstawowych. Rewelacja po prostu. Już to widzę, jak nauczyciel w klasie pracuje na dwóch podstawach, dwóch różnych podręcznikach dwóch różnych metodach i narzędziach. Dwupak po prostu najwyższej jakości, gwarantujący ład, porządek i wysoką jakość nauczania. A wszystko to ku chwale Ojczyzny.
*
„Idzie PiS, idzie PiS, idzie błyskawica. Uleje, usiece, uleje usiece, uleje usiece nasze polskie lica” A tak mnie dzisiaj muzycznie wzięły te newsy. To ja idę pośpiewać sobie dalej i spotkamy się jutro. Pa :)

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://www.newsweek.pl/polska/projekt-pis-o-trybunale-konstytucyjnym-przepchnieta-przez-sejmowa-komisje-w-nocy,artykuly,388532,1.html
2. http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Rafal-Wos-PiS-antyBalcerowiczem-Tanie-przechwalki,wid,18408555,wiadomosc.html?ticaid=117512
3. http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,20355303,demonstracja-w-rocznice-katastrofy-smolenskiej-nie-dla-pis-owskiej.html
4. http://bialystok.wyborcza.pl/bialystok/1,35241,20354973,o-matko-z-corka-narodowcy-kontra-policja-na-kupalle-w-bialowiezy.html
5. http://www.pulshr.pl/wiadomosci/,35099.html
6. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Zamieszanie-z-reforma-edukacji-14-latek-i-16-latek-beda-siedziec-w-jednej-lawce,wid,18407651,wiadomosc.html?ticaid=117513&_ticrsn=5

wtorek, 5 lipca 2016

Subiektywny przegląd prasy - 5.07.2016

Rozbujało się zamaszyście wybujałe ego, co się jednak PiSowi nie przyda do niczego. To widać, słychać i czuć w dzisiejszych newsach.

1. Jak to miło i przyjemnie, gdy proboszcz, z racji sprawowanego urzędu, żąda od szpitala informacji na temat przeprowadzanych w nim aborcji. Władze kościelne nie widzą w tym nic dziwnego, szczególnie, gdy szpital ma katolicką nazwę. Również politycy PiS nie wydają się zbulwersowani. Są nawet nieco zadziwieni, że ktokolwiek widzi tutaj jakiś problem. Jeszcze trochę, a przed przyjęciem do szpitala trzeba będzie podpisać lojalkę i udowodnić swoje ścisłe związki z kościołem. Nie jesteś katolikiem to nie masz prawa do pomocy medycznej. Społeczeństwo ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem, ale myślę, że wielki napis „Ateistów, Żydów, muzułmanów, protestantów w naszym szpitalu nie obsługujemy” rzuci im się w oczy i nie będą pchali się, zajmowali kolejki tym prawdziwie wierzącym. Ot, będziemy mieć naturalną selekcję, która oczyści społeczeństwo polskie z niepożądanego religijnie elementu. Byle do przodu.

2. No i mamy problem. Likwidacja gimnazjów uderzy również w Kościół, a to przecież jest nie do pomyślenia. Niech tam sobie władza rozwala edukacje, ale od szkół kościelnych wara. Toż to obraza osoby duchownej i idei wiary, a za to męki piekielne czekają. Pani minister radzę wziąć zimny prysznic i zastanowić się, jak tu odkręcić sytuację, bo Kościół nie rychliwy, ale sprawiedliwy i odkuje się za taką zbrodnię. Takie śliczne budynki gimnazjalne, świetnie wyposażone, tyle kasy władowane i ściągane z uczniów i co? Wszystko ma pójść na marne, bo MEN ma jakiś swój kaprys? Uważajcie, bo skończy się agitka partyjna i skąd PiS weźmie wyborców?

3. Żal mi bardzo radiowej Trójki, bo to na niej dorastałam, zaśmiewałam się, gdy leciała Powtórka z rozrywki, Lista Przebojów Marka Niedźwieckiego, słuchowiska, audycje, rozmowy ze słuchaczami. Teraz to już tylko wspomnienie, bo nowa władza, to i nowa Trójka. Od kilku wieczorów promuje ona Bronisława Wildsteina, który czyta słuchaczom fragmenty swojej biografii. Nieopatrznie prowadzący spotkanie z Wildsteinem zareklamowali się na fb i się zaczęło. Cytować to ja tutaj nie będę, ale, uwierzcie, zdaje się, że nie o takie opinie chodziło. Mogę tylko powiedzieć – upssss … i przemilczeć.

4. Jak kania dżdżu, tak PiS łaknie sukcesu na arenie międzynarodowej. Do tej pory było z tym coś cienko. Gdzie się nie ruszyli to porażka za porażką. Jednak teraz zły los się odwróci, a to za sprawą szczytu NATO w Warszawie. Ma być przyjacielska rozmowa z prezydentem Obamą, a świat po szczycie, dzięki ciężkiej pracy prezesa i spółki, stanie się przyjazny i bezpieczny. A wiecie, dlaczego tak się stanie? Po pierwsze, dlatego, że to właśnie w pisowskiej Polsce odbędzie się szczyt, po drugie, że to właśnie w pisowskiej Polsce odbędzie się szczyt i po trzecie, bo w pisowskiej Polsce odbędzie się ten szczyt. Wszystko jasne?

5. Debata w sejmie nad wnioskiem opozycji o odwołanie Macierewicza. Na „ambonę” wchodzi Szydło i zaczyna się jazda. Jad sączący się z ust, spojrzenie pełne nienawiści, rzucane w kierunku tych, co to jej kolegę gnębią niesłusznymi oskarżeniami, machanie rękami. Nad głowami niewiernych posłów unosiły się obelgi i krzyki, a święte oburzenie rozprysło się po sali sejmowej, nie czyniąc, na szczęście, nikomu krzywdy. Tylko czekałam, kiedy Szydło wyjmie z kieszeni swego ekskluzywnego żakietu laleczki voodoo i zabłyśnie jako pierwsza wiedźma Rzeczpospolitej. Jedno jest pewne, kolejny spektakl „kultury”, „inteligencji”, „obycia” zaliczony. Ile jeszcze ich przed nami?

*
No i tak. Miło mi z Wami było, ale to już koniec na dzisiaj. Mój masochizm polityczny sięgnął poziomu stanu krytycznego, więc odmeldowuję się. Do Jutra :

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://wyborcza.pl/1,75398,20350766,ksieza-pytaja-szpitale-o-zabiegi-aborcyjne.html
2. http://wyborcza.pl/1,75398,20350771,episkopat-rozzalony-planem-men-likwidacji-gimnazjow-co-ze-szkolami.html
3. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,20350765,wildstein-czyta-w-trojce-fragmenty-swojej-autobiografii-sluchacze.html#BoxNewsImg
4. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Macierewicz-to-wydarzenie-uczyni-swiat-bezpieczniejszym,wid,18408151,wiadomosc.html?ticaid=1174f5
5. http://wyborcza.pl/1,75968,20352505,gomulkowski-wystep-premier-szydlo.html

poniedziałek, 4 lipca 2016

Subiektywny przegląd prasy - 04.07.2016


Taki fajny dzisiaj wiaterek. Pale sobie na balkonie i tak mi się marzy, że mógłby on co nieco wywiać z Polski, gdzieś daleko i bezpowrotnie. Kiedyś się to marzenie spełni, ale chwilowo zapraszam na poniedziałkową dawkę newsów :)
1. Sobotnie spotkanie towarzyskie, które według PiSu było wielkim zjazdem to kolejny etap farsy, demagogii i narcyzmu. Wybrany został nowy szef partii, którym, ku zaskoczeniu wszystkich, okazał się niejaki Kaczyński J. Jestem ciekawa, co obiecał tym 7 członkom, którzy zagłosowali przeciwko i dzięki temu wybory były demokratyczne i sprawiedliwe? Potem w Polskę poleciało płomienne przemówienie nowego, starego prezesa. Było o zmianie konstytucji, o UE, o ewentualnej likwidacji TK, bo po co nam coś takiego. Dalszego ble, ble, ble komentować mi się nawet nie chce, bo nic nowego, nic uczciwego, nic sensownego.
2. Ekonomiści odnieśli się do planów Morawieckiego, który, szukając kasy na pisowskie obietnice, bierze się za OFE. Oczywiście, wciska Polakom kit, jak to będzie korzystnie, ileż zaoszczędzimy więcej i brnie w ten swój stek bzdur, mając głębokie przekonanie, że wszyscy mu uwierzą. Patrzę na gościa i zastanawiam się, gdzie podziały się te jego przymioty, które dawały mu szansę na bycie jedynym, profesjonalnym ministrem. Nawet gdybym wzięła lupę do ręki to już bym ich nie znalazła. Przymiotów nie ma, został „nagi” minister i jak tu żyć drogi PiSie z kimś takim? Jak żyć?
3. PiS ma problem. I to nie byle jaki. Obawia się, ze nie udało mu się do końca oczyścić stanowisk z popleczników PO. I to był temat wiodący na wielkim zjeździe. Coś z tym trzeba wreszcie zrobić. Mają przecież tylu chętnych do obsadzenia wygodnych stołeczków, więc do roboty Panowie. Zwołajcie specjalną komisję pod nazwą „ Stołek był twój, teraz jest mój i …..” i ruszajcie w Polskę, i zrzucajcie kogo się da, wsadzajcie kogo się da, i będzie dobrze. Żebym to ja miała tylko takie problemy, to ależ ten świat byłby ciekawszy.
4. Wojna o Muzeum II wojny światowej trwa w najlepsze. Gliński dwoi się i troi, byle tylko znaleźć dowody przeciwko szefostwu muzeum i wywalić ich z hukiem. Po raz trzeci przysłał na budowę „ekspertów”, którzy mają ostro przeryć każdy skrawek ziemi, rozkopać murki, dorwać się do eksponatów i przesłać ministrowi raport, który pozwoli mu na działanie. Ileż się trzeba namęczyć, by z muzeum, które ma spełniać standardy światowe, stworzyć prowincjonalną tubę pisowską. A może kupmy ministrowi jakieś sensowne gry komputerowe, niech się facet pobawi, rozładuje zapomniane złoża intelektualne i zapomni, że jest ministrem od demolki pamięci oraz kultury polskiej.
5. Kiedyś miłość między nimi kwitła. On jej buziaczka w łapkę, a ona jemu w czółko. I tacy byli w siebie zapatrzeni, sobą zachwyceni. No, ale było i minęło. Profesor Staniszkis obudziła się ze snu wieloletniego, rozejrzała się wokół i Polska prezesa ją po prostu przeraziła. O laboga, a cóż to się stało z prezesem, PiSem i całą tą wspaniałą elitką intelektualną? Ano nic się nie stało, oni wciąz tacy sami, w swych przekonaniach niezmienni. Nie trzeba było mieć tytułu profesorskiego, żeby to wiedzieć, prawda?
6. A to się wkurzył na prezesa Cezary Kaźmierczak, szef Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. I co go tak zdenerwowało? Ano słowa malutkiego eksperta od wszystkiego, który coś tam bąknął o prawie do obrony przed eksploatacją. Szefa ZPiP zatrzęsło, więc woła gromkim głosem, by prezes wziął się za realizację obietnic wyborczych, a nie leciał takimi farmazonami. Wytyka prezesowi błąd za błędem i podkreśla całkowity brak kompetencji. Co za szczęście, że coraz więcej wśród nas wkurzonych. To dobrze rokuje na przyszłość.
*
Prezesik tu, prezesik tam, a ja prezesa w nosie mam. A niech szaleje, gada androny, dla mnie to psuja, człowiek skończony. I tego się trzymając, żegnam Was z uśmiechem szerokim. Do jutra :)
Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://www.newsweek.pl/polska/dokad-zmierza-kaczynski-co-wiemy-po-kongresie-pis,artykuly,388451,1.html
2. http://wyborcza.biz/biznes/1,147880,20348113,ekonomisci-o-zmianach-w-ofe-w-polskich-warunkach-niewiele-rozni.html
3. http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,20346811,prezesem-kghm-jest-byly-skarbnik-mikroskopijnej-gminy-wiejskiej.html#BoxNewsImg
4. http://wyborcza.pl/1,75968,20345391,wojna-o-ii-wojne-jak-muzeum-broni-sie-przed-pis.html#BoxGWImg
5. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/prof-jadwiga-staniszkis-jaroslaw-kaczynski-nie-ma-po-co-zyc/jq2xpll
6. http://wyborcza.biz/biznes/1,147584,20348275,szef-zwiazku-pracodawcow-ostro-do-kaczynskiego-robia-pana.html



PIKOD na Starówce 3 lipca 2016


Bardzo potrzebne są tego typu działania bo oprócz (wiadomo, kwestowanie, potrzebne są nam środki, nie ma co ukrywać, działalność kosztuje) ale KONTAKT ZE SPOŁECZEŃSTWEM jest najwyższą potrzebą.

Jak ten kontakt wygląda, to wiedzą ci, co kwestują. Jakieś 80% społeczności podchodzącej do naszego stolika pod namiotem KODu nas przede wszystkim obraża. Następnie usiłują nas pouczać, wytłumaczyć nam, że jesteśmy „szkodnikami, kto wam tu pozwolił być (na Starówce z namiotem) itd.” Próbujemy rozmawiać z nimi ale wierzcie nam, NIE DA SIĘ! Jak ślepy z głuchym taka rozmowa. Jeden tzw. rozmówca zarzucił nam dzisiaj, że jesteśmy za wojną z Białorusią. Piszę to, żeby uzmysłowić, jakie rozmowy mamy z przechodniami.

Ale, kochani, ROBIMY SWOJE i to jest naprawdę dobra robota dla naszej, nie bójmy się tego słowa, OJCZYZNY!

Halina Bumbul

niedziela, 3 lipca 2016

Kaczyński: nasze rządy będą przeciwieństwem rządów prawa


Jarosław Kaczyński na kongresie PiS:  I my, proszę państwa, mimo wściekłych ataków, mamy na to zwycięstwo pełną szansę. Ale pod dwoma warunkami: pierwszy z nich to to, że dotrzymamy zobowiązań, a drugi, że nasze rządy będą przeciwieństwem rządów prawa... " (czytaj całość).

Media piszą, że to przejęzyczanie, ale ja sądzę, że to tylko chwilowy brak kontroli nad propagandą. Powiedział co myśli, w emocjach. Przez moment zabrakło autokontroli i ubierania w tradycyjne okłamywanie.

Roch Protazy


sobota, 2 lipca 2016

Pierwszy w historii spływ ZaKODowanych Krutynią


Pierwszy w historii spływ ZaKODowanych Krutynią mamy za sobą. Płynęło 40 osób. Było REWELACYJNIE. Dopisało wszystko. Pogoda optymalna, tłum na rzece jak na Marszałkowskiej. Sporo pytań, dużo rozmów o KODzie. Niezawodna Magdalena Roehrig, główna organizatorka spływu, przygotowała świetne ulotki. Rozdaliśmy ich całe mnóstwo. Po spływie kiełbaski, kto mógł, uzupełnił płyny i w drogę. Dziękuję Państwu Szemińskim za przygotowanie wspaniałego przyjęcia na mecie spływu. Dziękuję wszystkim uczestnikom. Do zobaczenia, wkrótce powtórka.

Wojciech Glinka

piątek, 1 lipca 2016

Czy potrzebna nam konstytucja? Spotkanie w Gołdapi.


Spotkanie z Bogdanem Borusewiczem i Krzysztofem Łozińskim w Gołdapi już wkrótce (5 lipca, godz. 17.00, Gołdap).
Zapraszamy.

Wojciech Glinka

Subiektywny przegląd prasy - 1.07.2016

PiS się produkuje i produkuje, ale wydaje się coraz mniej produktywny. To jak z rozpędzonym pojazdem, który z czasem traci impet i w końcu stanie gdzieś, na rozdrożach. Popatrzmy, zapraszam.

1. Wreszcie jakieś marzenie prezesa, które zaczyna się sypać. Węgry powoli acz konsekwentnie wypinają na Polskę pewną część ciała, bo zdecydowanie bliżej im do UE. Nie poparły nas w ataku na Komisję Europejską, nie poparły też propozycji o zmianie traktatu UE. Powoli więc Polska jak ten samotny, biało czerwony żagiel, dryfuje sobie po Parlamencie Europejskim, coraz bardziej samotna. Grupa Wyszehradzka też pokazała, ze jakoś z planami PiSu jej nie po drodze czyli co? Sny o potędze rozwiewają się?

2. Dziennikarze Newsweeka dotarli do orzeczenia (ups, opinii) KE, którą rząd tak bardzo przed wszystkimi ukrywa. W 88 punktach przedstawiono działania prowadzące do łamania w Polsce praworządności. Zupełnie nie rozumiem utajniania takich informacji, bo każdy, kto choć trochę myśli, jest świadom treści dokumentu. PiS zadziałało zgodnie z zasadą, że „czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal”. Co im to dało? Odrobinkę komfortu i czas, by znowu pomanipulować swoją częścią narodu, co to zapewne nie bardzo lubi czytać i myśleć. Wiara w słowa przywódców narodu im wystarcza. Teraz czekam, by dziennikarze dotarli do odpowiedzi polskiego rządu, która ponoć już została wysłana. Oczywiście ona też jest objęta klauzulą całkowitej tajności.

3. Wielkimi krokami zbliżają się ŚDM. Wprawdzie znaczna część duchownych kościoła rzymsko katolickiego w Polsce nie lubią papieża i jego nauki przyjmowane są z wielkim lekceważeniem, ale jakoś wypada wpisać się w Jego linię miłosierdzia. Stąd też Wspólny List Polskich Chrześcijan w sprawie migrantów. Dużo w nim o współczuciu i obowiązku udzielenia pomocy, tylko co z tego? Czy nagle księża, wielbiący chłopców narodowców zmienią retorykę i przekonają ich, by włączyli się w działania na rzecz imigrantów? Czy nagle nastawieni przez Kościół i PiS przeciwko obcokrajowcom o śniadej skórze, pokochają ich i przyjmą pod swój dach? Czy nagle władza ostro potępi antyrasistowskie zachowania i zacznie skutecznie za nie karać? Naiwny ten, kto by w to uwierzył. Dla mnie to tylko pusty gest wobec papieża Franciszka, by zatkać mu usta, by przypadkiem nie wyskoczył z krytyką naszej „elyty”. Papież wyjedzie, ŚDM się skończą i hulaj dusza, robimy co chcemy i znowu będzie dobrze.

4. „Północ wybiła, duchów godzina, podłoga skrzyp, skrzyp”. Jak widać nie tylko duchów, bo Komisja Sprawiedliwości znowu o północy przyjęła projekt nowej ustawy o TK. Większego idiotyzmu to ja nie spotkałam w swoim życiu. Nocne knowania, nie pierwsze zresztą, które kolejny raz poprawiają poprawianą przez siebie ustawę o TK. Jeszce trochę to pogubią się w tych poprawkach i przez pomyłkę poprawią samych siebie, omyłkowo wydalając się z sejmu. No tak, Pis przejmując władzę rozpoczęło erę absurdów w Państwie Polskim i pogrążają się coraz bardziej prowadząc kraj ku dobrej zmianie, która jest niczym innym jak kosmiczną poprawką kosmicznej pomyłki.

5. Niesamowite. Prawicowy portal, należący do „w Sieci” wyraził swoją opinię o programie 500 plus. Nieopatrznie dziennikarze na chwilkę stali się krytyczni i wskazali,że ta obietnica PiSu zadłużyła nas już na 47 mld zł. Artykuł szybko usunięto, zapewne i autorów ukarano już ostro, ale internauci byli szybsi i materiał już krąży. Ależ wpadka, a jednak cieszy, prawda?

6. Wszyscy, który uczestniczyli w obchodach Czerwca’56 z udziałem władz państwowych, świetnie wiedzą, jak to wyglądało. Odwracanie kota ogonem w wykonaniu miłośnika kotów i jego partii to już standard. Nie mówi się nic o fatalnym zachowaniu narodowców, palonych racach, transparentach, wyzwiskach, które leciały w stronę Lecha Wałęsy i prezydenta Poznania. Zwrócono tylko uwagę na zachowanie członków KODu i popierających ich mieszkańców. Wojewoda, oczywiście ten jedynie sprawiedliwy, bo z PiS, obwinia za wszystko prezydenta Jaśkowiaka, rzucając ostre słowa o profanacji ofiar czerwca. Winny został znaleziony i napiętnowany, a to dopiero początek zemsty za wolny Poznań. PiS nie rychliwy, ale pamiętliwy, więc i możemy oczekiwać ostrych reperkusji. Mam nadzieję, że Poznaniacy mogą liczyć na wsparcie wszystkich KODków, z całej Polski, w sytuacji, gdy władza będzie chciała ukarać moje miasto za nieposłuszeństwo? Pomożecie???
*
Kolejny tydzień za nami. Kolejny, pełen inwencji twórczej pisowskiego kółka samozachwytu i narcyzmu. Spójrzcie, coś się jednak zmienia. Zaczynają pojawiać się symptomy porażki polityki Pisu, na razie są one malutkie, mało dostrzegalne, ale już są i to cieszy :) Do poniedziałku :)

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://wyborcza.pl/1,75968,20332269,orban-odwraca-sie-od-polski-bo-wybiera-mocnych.html
2. http://www.newsweek.pl/opinia-komisji-europejskiej-praworzadnosc-trybunal-konstytucyjny,artykuly,388278,1.html
3. http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/2016/06/30/uchodzca-jezus-wspolny-list-polskich-chrzescijan/?nocheck=1
4. http://www.rp.pl/Sedziowie-i-sady/307019989-PiS-przyspiesza-z-nowa-ustawa-o-Trybunale-Konstytucyjnym.html?template=restricted
5. http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/szok-zaprzyjazniony-portal-pis-u-krytykuje-500_855753.html
6. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wojewoda-wielkopolski-Zbigniew-Hoffmann-przez-prezydenta-Poznania-sprofanowano-Czerwiec-56,wid,18404762,wiadomosc.html?ticaid=11749e