niedziela, 29 października 2017

Duża dziura zwana nadwyżką budżetową


Świat według PiS (i jego sojuszników) wygląda zupełnie inaczej. Powoli jednak kłamstwa wychodzą na jaw. Skala zakłamania przerosła największe kabarety. Ale Polacy nie zapomną.... gdy przyjdzie czas. Nie będą wtedy to wolne żarty.


"Jesteśmy narodem niedouczonym. Niewychowanym. Jakbyśmy byli bardziej obywatelsko douczeni, to byśmy nie robili takich głupstw, że w rankingu największego zaufania wygrywa pani premier, która jest podwładną pana prezesa, który w tym samym rankingu ma najwięcej nieufności" 
Jerzy Stuhr


Roch Protazy


ps. Ulica myśli na szczęście bardzo pragmatycznie


5 komentarzy:

Tommy Eastwood pisze...

To raczej autor ma problemy ze zrozumieniem prostych rzeczy. No coz, wam pozostał miraż w postaci zielonej wyspy, tymczasem my mamy realny sukces i rządzących z wizją zamiast frazesow. Az strach pomyśleć co by było gdyby taka kopacz nadal była premierem. Chyba byście palowali juz wszystkich niezadowolonych tak jak gornikow czy marsze niepodległości.

Stanisław Czachorowski pisze...

"tymczasem my mamy realny sukces i rządzących z wizją zamiast frazesow. "

tym realnym sukcesem jest dziura budżetowa na ponad 50 mld złotych? A wizja polega na wyłudzaniu kasy na kilometrówki? Barierki i setki policjantów w Warszawie oraz 800 osób ciąganych po sadach za demonstrowanie to też sukces "demokracji". Ty tak na prawdę myślisz, czy tylko ci kazali tak pisać, za kasiorę?

Jerzy Dramowicz pisze...

Dzięki Staszku za przekaz informacji w dostępny i przejrzysty sposób dla wszystkich.
Ci co nie potrafią odczytać wykresów, lub ich zinterpretować niestety muszą nauczyć się tego od swych dzieci.

Jerzy Wądołowski pisze...

Panie Tommy czy Pan naprawdę w to wierzy, czy jest pan na pensji.

Zuzia pisze...

Panie Tommy, porównuje Pan b. premier Kopacz do obecnego rządu marionetek na czele z Panią premier Szydło. Chyba już cały świat wie, że z tylnego siedzenia steruje nimi wszystkimi jedna osoba. Do Pana nie dotarło? Chyba Pan mieszka na Grenlandii i druty tam zamarzły... Ta jedna osoba - może by było nawet OK - gdyby to był ktoś z otwartą głową, postępowy, mądry i empatyczny. Nie - trafił nam się mały zawistny mściwy człowieczek, którego jedyna pasją jest zamknięcie połowy z nas do pudła, a drugą połowę chwycić za twarz, co by nie podskakiwali. Nie podpiszę się imieniem i nazwiskiem - bo tchórzowi, który tego nie zrobił - nie warto....