
To
chyba już tradycja, że pogoda nam zawsze dopisuje, chociaż nie
zawsze się na to zanosi. Deszcz przeszedł, a ludzi było coraz
więcej. Wielu podchodziło sami z siebie, interesowali się,
wyrażali poparcie. Oczywiście były też nieprzyjazne głosy,
normalność. Gdy ma się poczucie słuszności działania, można
się tylko uśmiechnąć z politowaniem. Najbardziej zapadły mi w
pamięć rozmowy z turystami z Niemiec. Wiedzieli czym jest KOD i
opowiadali jak to wygląda z ich perspektywy. "Przyjaźń i
współpraca między naszymi narodami jest możliwa, ale nie gdy
Kaczyński jest u władzy. Jego działania są zagrożeniem dla
naszych krajów i jedności Europy. To dobrze, że jesteście, wasze
działania są u nas widoczne i wspieramy was."

Dzieci
odchodziły od namiotu z balonem w ręku i radością na twarzy, a
dorośli z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku po wrzuceniu do
puszki czasem całkiem sporej kwoty. Nawet gdy składaliśmy namiot,
podszedł do nas mężczyzna, z żalem w głosie pytając: "To
już się zwijacie?". Dostał oczywiście pakiet PIKODowy.
Zwinęliśmy się, ale na tym
oczywiście nie koniec. Już w najbliższą sobotę będzie nas można
spotkać znowu, tym razem w Dobrym Mieście. Zapraszamy wszystkich
naszych sympatyków i każdego obywatela zatroskanego o losy naszego
pięknego kraju. Do zobaczenia w sobotę!
Adam Woland
Adam Woland
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz