Zdaje się,że stuknął mi roczek. Mało chwalebna rocznica, bo łudziłam się, że to krócej potrwa, że dość szybko prasówki staną się zbędne. Ot mała pomyłka w rachunkach. Tak więc jestem, trzymam garść newsów w ręce i do dzieła. Bez szampana, bez kawałka dobrego ciasta, bo nie ma czego obchodzić. Zapraszam.
1. Samorządy szykują się do wdrażania reformy Zalewskiej w życie. Oczywiście najważniejsze są sprawy finansowe, więc trzeba tak wszystko pozałatwiać, by kasy styknęło. No więc lecą pod lupę szkoły i okazuje się, że sporo ich do likwidacji. Nie tylko gimnazja, ale i technika, licea, szkoły zawodowe, a nawet małe wiejskie podstawówki. Robi się totalny bajzel, samorządy nie mogą dogadać się z pisowskimi kuratorami, którzy za wszelką cenę chcą utrzymać w mocy opinię Zalewskiej, że żadnych likwidacji szkół, żadnych zwolnień nauczycieli, idylla po prostu. Idylla i sielanka. Tylko dzieciaków żal…
2. Jakoś tak, ze dwa miesiące temu, wybuchła bomba. Ponoć partia Ziobry zgarnęła kasę unijną na konferencję klimatyczną, która okazała się zlotem partyjniaków. Do tego doszły jakieś szemrane wpłaty od emerytów i bliskich członków Solidarnej Polski i to na spore pieniądze. Aż dwa miesiące potrzebował Ziobro, by odpowiedzieć na te zarzuty, no i wymyślił. Powołał się na audyt firmy Ernst& Young z 2014 r i już uważa, że jest w porządku. Tylko jakoś przeoczył, że najświeższy raport unijny nie owija w bawełnę i mówi o defraudacji. Ciekawe, jak teraz sobie nasz „prawnik nad prawnikami” i mistrz sprawiedliwości z tym poradzi. Wymyśli pewnie kolejną bajkę, w którą uwierzą jego wielbiciele i całe PiS.
3. Wraca na tapetę afera Stonogi i ośmiorniczek. Rewelacją ma być fakt, że to Jacek Kurski podsunął Stonodze materiały z podsłuchów, a do tego ktoś z kręgu Dudy w zamian za wsparcie obiecał mu ułaskawienie. Facet dał się nabrać, zrobił co mu kazali, a teraz czuje się osamotniony, okłamany, zmanipulowany i po prostu nieszczęśliwy, więc gada, o może i chce. Nie będę wnikała w szczegóły, ale wiem jedno. Za aferą podsłuchową stoją ci, którym na tym najbardziej zależało i dzięki niej zyskali sporo. Spójrzcie na radosną minę posła K., więcej tłumaczyć nie trzeba.
4. Kolejne kłamstwo Szydło wpadło na krótkich nóżkach. Chodzi o podatek od kopalin, który miał być zlikwidowany, ale trzyma się dobrze. To olbrzymie kwoty, zasilające zapewne rozdawnictwo rządowe, więc jakoś Szydło zapomniała, ze miała coś tu zmienić, zmniejszyć, poprawić. Ważne, że dzięki bujaniu ludzi zdobyli PiSiątka władzę, a za 3 lata coś wymyślą, by znowu znaleźć głupich i naiwnych.
5. Nadprodukcja Kempy w Polskim Radio to dobry czas tylko dla koneserów i miłośników pozorowanego intelektualizmu w wersji mini czyli Kempy spod kępy. Słowotok popłynął dziarsko, ślinotok samozachwytu zalał mikrofony, a w Polskę poszła bardzo ważna informacja, że sercach rządzących zamontowana jest taka niewielka busola, która ustawia pracowitość i pokorę PiSiątek na maksa, stąd sukces goni sukces i tak pędzą, że się dogonić nie mogą. Słuchaj narodzie i ucz się, jak zamienić pustkę w wielkość. Jak przekonać, że nicość jest głębią, sensem i dobrobytem narodowym. Kempa na prezydenta!
*
Wiem jedno, ktoś tu zwariował, ale to nie jesteśmy my. A może to nie wariactwo? Może to my jesteśmy ślepi i głusi, bo przecież dlaczego nie wierzyć w krąglutkie, pełne miodu słówka? Po co nam włączać intelekt, czyż nie lepiej udawać tępotę obywatelską? Tak może prościej, wygodniej, łatwiej? Jednak nie. Jednak wolę, byśmy pozostali sobą i dotrwali wspólnie do tej chwili, gdy normalność zastuka do drzwi. Do jutra.
Tamara Olszewska
Źródło informacji
1. http://wyborcza.pl/7,75398,21287860,leci-szkolne-domino-samorzady-zamykaja-szkoly-nie-tylko-gimnazja.html
2. http://www.newsweek.pl/polska/polityka/zbigniew-ziobro-i-finanse-solidarnej-polski-na-czym-polega-afera-meld,artykuly,404084,1.html?src=HP_Left_Section_2
3. http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103454,21288338,schetyna-sprawa-stonogi-wymaga-odpowiedzi-zwlaszcza-ze-pada.html#BoxNewsImgZ21
4. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/beata-szydlo-nie-mowila-prawdy-w-sprawie-podatku-miedziowego/yq4wj7g
5. https://www.wprost.pl/kraj/10040143/Kempa-o-pracy-rzadu-Praca-i-pokora-to-jest-ta-busola-ktora-jest-w-naszych-sercach.html
Serwis informacyjny powstał pod koniec 2015 roku, na fali sprzeciwu wobec łamania podstawowych zasad demokracji, praworządności a także zwykłej przyzwoitości w relacjach łączących rządzących i obywateli, w czasie protestów Komitetu Obrony Demokracji z województwa warmińsko-mazurskiego i terenów ościennych.
środa, 25 stycznia 2017
wtorek, 24 stycznia 2017
Dezintegracja pozytywna czyli po pierwsze nie być jak PiS
W Komitecie Obrony Demokracji trwa bardzo ożywiona dyskusja. Niektórych ona niepokoi, bo nie chcą "kłótni". Moim zdaniem ta dyskusja jest potrzebna i przyniesie dobre skutki. Bo jest to debata o wartościach i jest elementem dojrzewania społecznego ruchu: od spontanicznego zrywu i pospolitego ruszenia ku sprawnie działającej organizacji pozarządowej. Po wielu miesiącach działań potrzebna jest głęboka refleksja. Był pełen spontan i prowizorka. Czas najwyższy na uporządkowaną organizację.
Rozpad KODu jak niektórzy prognozują? Raczej ewolucja ruchu obywatelskiego, pączkowanie i klarowanie się różnych pomysłów działania i stylu pracy. Przyszłość i kształt Polski a także metody dochodzenia do sformułowanych wizji są dla dyskutujących bardzo ważne. Stąd czasami gorąca emocjonalnie dyskusja. Że są różnice w poglądach? To normalne i oczywiste. Ważne jest jednak jak dyskusja się toczy. Dyskutować trzeba się nauczyć, i się uczymy. W demokracji chodzi to by się przekonywać a nie pokonywać.
Jest to w jakimś stopniu dyskusja o tym, jaka będzie Polska po PiS? Bo, że odejdzie w niesławie i to szybko, to na to wskazują wszystkie znaki na niebie i ziemi. Nie chodzi tylko o odsunięcie PiS od władzy (bo sukcesywnie niszczy Polskę i Polaków w wielu płaszczyznach). Już teraz mniej lub bardziej świadomie dyskutujemy o tym, jaka ma być Polska po PiSie. Bardziej wodzowska czy bardziej demokratyczna i oparta o wartościach?
Duża różnorodność Polaków owocuje różnymi aspiracjami i oczekiwaniami. Ta ożywiona, nawet emocjonalna, dyskusja jest dobra i potrzebna. Ona w jakimś stopniu odzwierciedla ewolucję i rozwój ruchu obywatelskiego, obudzenie poczucia europejskiej obywatelskości.
Po pierwsze nie być jak PiS. Przykład z internetowej dyskusji:
"I w tym miejscu chciałbym poruszyć moim zdaniem poważną sprawę. Od dawna zastanawiałem się, w czym tkwi moc pisowców. Chyba zrozumiałem. Członkowie tej partii czy rządu nigdy się nawzajem nie krytykują, bez względu na to co powie lub zrobi ich kolega, nawet jak walnie największą głupotę, nawet jak gdzieś się pojawi oficjalna informacja o zatrudnieniu swojego krewniaka czy kolegę kolegi itd. Wtedy wszyscy pisowicze stają murem za swoim, nikt publicznie nie pierze swoich brudów, są jednością. Może warto to przemyśleć i w tym jednym punkcie brać przykład."
Nie podzielam takiego zdania. Kłamstwo ma krótkie nogi. Cel uświęca środki? Bynajmniej, nawet szlachetny cel splugawią plugawe środki. Nie chodzi tylko o odsunięcie szkodliwego dla ojczyzny PiSu ale i o odsunięcie złych metod rządzenia (korupcja, nepotyzm, kłamstwa, buta, arogancja). Przede wszystkim więc zlikwidować grzech (a nie grzesznika) - że użyję takiego porównania. Ta "solidarność" pisowska jest "sztamą" typową dla żulerki i przestępców, dla klanu a nie państwa obywatelskiego.
Moim zdaniem to coś więcej niż konflikt, to wizja działania: partia wodzowska (lojalność i nawet bezmyślne podporządkowanie) czy stowarzyszenie od podstaw demokratyczne, czyli oparte na wartościach. Ten konflikt personalny to tylko powierzchowność, mało istotna.
Wokół wodza by być w walce skutecznym, czy wokół wartości? Wartości są trwalsze. Ja się opowiadam za wartościami przede wszystkim.
Stanisław Czachorowski
Subiektywny przegląd prasy - 24.01.2017
„Lustereczko powiedz mi przecie, czym ja specjalnej troski dziecię? Uspokój się kobieto, to nie twoja półka, zajmuje ją w całości poseł K. i spółka”. I tym optymistycznym akcentem zaczynamy przegląd prasy. Zapraszam.
1. Macierewicz ze swoim Miśkiem bawią się w gry militarne, kombinując, wymyślając, reorganizując. Patrząc na ich buzie widać samą szczęśliwość i radość. Szkoda tylko, że tak droga jest ta zabawa. Jednak 1,1 mld zł piechotą nie chodzi, ale pewnie stać pisowskie państwo na takie koszty. Wszystko, byle Macierewicz mógł poczuć się spełniony i dopieszczony, prawda?
2. PiSiątka bardzo potrzebują jakiegoś spektakularnego sukcesu, by im przypadkiem elektorat nie odpłynął. No to teraz mają „wielką sensację” czyli odtajnione dokumenty IPN, które wykażą czarno na białym, jak fatalny był poprzedni rząd, jak cudowny i prawy jest obecny. Która to już „perełka”, mająca uświadomić nam, Polakom, że było strasznie? Już nawet nie liczę, bo każda z dotychczasowych rewelacji nie przetrwała próby czasu. Były audyty, było szperanie gdzie się da i co? Klapa…
3. Waszczykowski z wielkim bólem przyznał wreszcie, że szanse na sprowadzenie tupolewa do Polski są minimalne. Oczywiście to wina poprzedniej ekipy rządzącej. Teraz biedaki dwoją się i troją i nic nie mogą zrobić. Tupolewa jak nie było, tak nie ma, ale spokojnie. Naród im wybaczy, bo naród wierzy we wszystko co powiedzą. Jedno jest pewne, poseł K. trzyma rękę na pulsie, nogę na drabince, ducha na uwięzi i tak odwróci kota ogonem, że tłumy niebawem ruszą jako to pospolite ruszenie wzmocnione obroną terytorialną na Rosję, wrak odbiją i będzie git.
4. Błaszczak znowu bajdurzy o wyborach samorządowych, o zasadzie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz o wrednym RPO, który nie chce bronić biednej posłanki Pawłowicz przed atakiem tych gorszych obywateli. No patrzcie państwo, co za wredota z tego rzecznika. Kobieta jest szkalowana, a on nic. To ja już wiem, jaki będzie następny krok. Likwidacja stanowiska RPO, bo po co nam ktoś taki, kto nie broni honoru i czci gwiazdy Pawłowicz?
5. Coś sobie za długo poleżał Lech Kaczyński w krypcie wawelskiej. Trzeba go znowu wyciągnąć, bo lud potrzebuje igrzysk, bo może ktoś się pomylił i znajdzie w trumnie chociaż maleńki kawałeczek obcego ciała? Odnoszę wrażenie, że gdy PiS nie wie już, co powiedzieć i zrobić, natychmiast wyciąga ciało prezydenta, by podtrzymać atmosferę zagrożenia i spisku. A może w ogóle go nie chować? Niech tak sobie leży pod szklaną kopułką, tu się kawałek uszczknie, tam kawałek, resztę przerobi się na relikwie i wreszcie będzie tak, jak powinno być czyli zwycięstwo idiotyzmu nad resztkami rozumu.
*
Szaro i buro za oknami czyli aura idealnie wpisuje się w pisowski klimat. Ciekawe, czym nas jutro poseł K. i spółka zaskoczą.
Tamara Olszewska
Źródło informacji
1. http://wyborcza.pl/7,155287,21284633,ile-kosztuja-nas-wojska-obrony-terytorialnej.html
2. http://www.newsweek.pl/historia/ipn-ujawnia-zbior-zastrzezony-czeka-nas-polityczne-trzesienie-ziemi-,artykuly,404052,1.html?src=HP_Left_Section_2
3. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21284575,pis-obiecywal-ze-sprowadzi-wrak-tupolewa-do-polski-waszczykowski.html#Czolka3Img
4. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,PiS-przesunie-termin-wyborow-samorzadowych-Mariusz-Blaszczak-zabral-glos,wid,18683533,wiadomosc.html?ticaid=118805
1. Macierewicz ze swoim Miśkiem bawią się w gry militarne, kombinując, wymyślając, reorganizując. Patrząc na ich buzie widać samą szczęśliwość i radość. Szkoda tylko, że tak droga jest ta zabawa. Jednak 1,1 mld zł piechotą nie chodzi, ale pewnie stać pisowskie państwo na takie koszty. Wszystko, byle Macierewicz mógł poczuć się spełniony i dopieszczony, prawda?
2. PiSiątka bardzo potrzebują jakiegoś spektakularnego sukcesu, by im przypadkiem elektorat nie odpłynął. No to teraz mają „wielką sensację” czyli odtajnione dokumenty IPN, które wykażą czarno na białym, jak fatalny był poprzedni rząd, jak cudowny i prawy jest obecny. Która to już „perełka”, mająca uświadomić nam, Polakom, że było strasznie? Już nawet nie liczę, bo każda z dotychczasowych rewelacji nie przetrwała próby czasu. Były audyty, było szperanie gdzie się da i co? Klapa…
3. Waszczykowski z wielkim bólem przyznał wreszcie, że szanse na sprowadzenie tupolewa do Polski są minimalne. Oczywiście to wina poprzedniej ekipy rządzącej. Teraz biedaki dwoją się i troją i nic nie mogą zrobić. Tupolewa jak nie było, tak nie ma, ale spokojnie. Naród im wybaczy, bo naród wierzy we wszystko co powiedzą. Jedno jest pewne, poseł K. trzyma rękę na pulsie, nogę na drabince, ducha na uwięzi i tak odwróci kota ogonem, że tłumy niebawem ruszą jako to pospolite ruszenie wzmocnione obroną terytorialną na Rosję, wrak odbiją i będzie git.
4. Błaszczak znowu bajdurzy o wyborach samorządowych, o zasadzie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz o wrednym RPO, który nie chce bronić biednej posłanki Pawłowicz przed atakiem tych gorszych obywateli. No patrzcie państwo, co za wredota z tego rzecznika. Kobieta jest szkalowana, a on nic. To ja już wiem, jaki będzie następny krok. Likwidacja stanowiska RPO, bo po co nam ktoś taki, kto nie broni honoru i czci gwiazdy Pawłowicz?
5. Coś sobie za długo poleżał Lech Kaczyński w krypcie wawelskiej. Trzeba go znowu wyciągnąć, bo lud potrzebuje igrzysk, bo może ktoś się pomylił i znajdzie w trumnie chociaż maleńki kawałeczek obcego ciała? Odnoszę wrażenie, że gdy PiS nie wie już, co powiedzieć i zrobić, natychmiast wyciąga ciało prezydenta, by podtrzymać atmosferę zagrożenia i spisku. A może w ogóle go nie chować? Niech tak sobie leży pod szklaną kopułką, tu się kawałek uszczknie, tam kawałek, resztę przerobi się na relikwie i wreszcie będzie tak, jak powinno być czyli zwycięstwo idiotyzmu nad resztkami rozumu.
*
Szaro i buro za oknami czyli aura idealnie wpisuje się w pisowski klimat. Ciekawe, czym nas jutro poseł K. i spółka zaskoczą.
Tamara Olszewska
Źródło informacji
1. http://wyborcza.pl/7,155287,21284633,ile-kosztuja-nas-wojska-obrony-terytorialnej.html
2. http://www.newsweek.pl/historia/ipn-ujawnia-zbior-zastrzezony-czeka-nas-polityczne-trzesienie-ziemi-,artykuly,404052,1.html?src=HP_Left_Section_2
3. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21284575,pis-obiecywal-ze-sprowadzi-wrak-tupolewa-do-polski-waszczykowski.html#Czolka3Img
4. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,PiS-przesunie-termin-wyborow-samorzadowych-Mariusz-Blaszczak-zabral-glos,wid,18683533,wiadomosc.html?ticaid=118805
poniedziałek, 23 stycznia 2017
Głos w dyskusji nad przyszłością KOD
Szanowni Członkowie Komitetu Obrony Demokracji
Dziękujemy za wybór nas na Członków Zarządu KOD.
Szczególnie po ostatnim okresie naszych wewnętrznych problemów.
Mamy poczucie odpowiedzialności nie tylko działania KOD ale również za rolę jaką KOD ma pełnić w naszym Kraju, w sytuacji rzeczywistego zagrożenia demokracji.
Deklarujemy wolę prawdziwego działania zarówno z Kołami jak i Regionami KOD oraz wolę harmonijnej pracy wśród nas, Członków Zarządu KOD.
Uważamy że Zarząd Główny ma mieć rolę koordynatora działań KOD i jednocześnie musi odpowiadać za zgodność z obowiązującym prawem wszystkich działań pod nazwą KOD.
W Zarządzie KOD decyzje będą podejmowane wspólnie a w przypadku różnicy zdań poprzez głosowanie.
Wszystkie protokoły z Zebrań ZG będą publikowane bezzwłocznie.
Dalej, w miarę szczegółowo :
1. Uważamy że KOD nie ma monopolu na wszelkie działania sprzeciwiające się anty demokratycznym działaniom władzy. Władzy dzisiejszej jak następnym władzom, wybranym w demokratycznych wyborach.
2. Jesteśmy przekonani że KOD jest najsilniejszym i sprawdzonym przez ostatni rok czynnikiem sprawczym i katalizatorem zdarzeń w obronie Demokracji. To bardziej niż odpowiedzialność. Na przyszłość dla naszych działań i myślenia.
3. Uważamy że KOD powinien popierać każde działania sprzeciwiające się łamaniu demokracji. Nie uważamy aby nasza obecność na działaniach innych ugrupowań zawsze musiała być oficjalna. Wystarczy aby każda/każdy z nas zgodnie z własnym sumieniem i możliwościami był na takich działaniach ( a znaczek KOD na ubraniu wystarczy).
4. Uważamy że wszelkie akcje publiczne KOD powinny być otwarte dla wszystkich ugrupowań pro demokratycznych. W ramach obowiązującego prawa.
5. Uważamy że KOD powinien wszelkie pro demokratyczne działania promować. Nie oczekując niczego w zamian.
6. Uważamy że w przypadku akcji centralnych ( w Warszawie ) musimy skupić się na kilku datach. Aby nie rozdrabniać się. Prosimy o propozycje tych dat ( z uwzględnieniem realiów czyli np. pogody). 3-5 akcji w Warszawie rocznie? Oczywiście mogą być akcje w Warszawie wymuszone w innych terminach przez anty demokratyczne działania władzy.
7. Decyzje o akcjach regionalnych podejmą Zarządy Regionów.
8. Uważamy że istota sensu i działań KOD opiera się na Regionach.
9. Regiony i Koła w Regionach działają wspaniale. Od ich działań zależy dotarcie do Obywateli naszego Kraju. Dosłownie i praktycznie. PIKOD-y, spotkania z ciekawymi osobami, otwarte dyskusje, nasze manifestacje w najmniejszych i najtrudniejszych miejscach . To nasz sposób na dotarcie do współobywateli. Trudny i mozolny. Ale zadziała. Dla nas, Członków Zarządu to jest niebywale ważne.
10. Z przyjemnością informujemy że wszystkie dotychczasowe wnioski Regionów o uzyskanie osobowości prawnych zostały zaakceptowane. To dobry kierunek w strukturach KOD i zarówno poważna odpowiedzialność.
11. Będziemy czynnie działać z Radą Koordynatorów Regionalnych, jako bardzo ważnym elementem naszej pracy.
12. Otwieramy, na wiele miesięcy, dyskusje nad ewentualnym biernym lub czynnym zaangażowaniem się KOD w zbliżające się wybory samorządowe.
13. Podobnie dyskusję o przyszłości działań KOD do najbliższych wyborów parlamentarnych i po nich.
14. Zaproponujemy do dyskusji zmiany w statucie KOD aby zlikwidować istniejące w nim niedoskonałości.
15. Podejmiemy pilne działania nad utworzeniem realnie działającej Rady Programowej KOD.
16. W trybie pilnym powołamy Rzecznika Prasowego KOD. Liczymy że podobnie swoich Rzeczników powołają Zarządy Regionów.
17. Prosimy o zgłaszanie pytań, uwag i propozycji na nasz adres . Postaramy się na nie odpowiedzieć indywidualnie lub na stronie ruchkod.pl . Również w następnych komunikatach Zarządu.
Podpisy pełnego składu Zarządu KOD.
10 podpisów.
Uwaga: wszystko powyższe jest całkowicie zmyślone i nie ma pokrycia w faktach.
Walter Chełstowski
niedziela, 22 stycznia 2017
Cenzura ExpresOlsztyn w walce z "wrogiem klasowym"
Express Olsztyn od dawna ostro walczy z "wrogami klasowymi". Ostatnio wykryte "rosyjskie serwery" (czytaj Jak Express Olsztyn wykrył w KOD rosyjskie wpływy) są tylko logiczną kontynuacją prewencyjnego wykreślania nazwisk "elementów wrogich ustrojowo" (czy jak tam teraz to się określa). Na przykład w sierpniu ubiegłego roku, na swoich łamach zamieścili ogłoszenie Forum Rozwoju Olsztyna o pikniku miejskim. Wiadomość opublikowali metodą kopiuj-wklej (z otrzymanej informacji od organizatorów), czyli bez żadnego wysiłku. Za jednym wyjątkiem - usunęli jedno zdanie z moim nazwiskiem 😃 (zdjęcie jest także chyba mojego autorstwa). Coraz mniej mediów, nawet tych lokalnych, coraz więcej partyjnej propagandy.
Niżej oryginalna wiadomość, opublikowana m.in. w Kurierze Olsztyńskim (wytłuszczone zdanie, ocenzurowane przez ExpressOlsztyn).
"Stowarzyszenie Forum Rozwoju Olsztyna zaprasza wszystkich olsztynian na piknik miejski, który odbędzie się w najbliższą niedzielę, 21 sierpnia, o godz. 17:00 na skwerze przy ul. Starej Warszawskiej 29.
Mieszkańcy działający w stowarzyszeniu zachęcają, aby zabrać ze sobą koc, koszyk i przyjaciół. Na pierwszych uczestników pikniku będzie czekać domowa babka ziemniaczana i ciasto. Ponadto Forum Rozwoju Olsztyna przeprowadzi darmowe warsztaty twórcze dla dzieci prowadzone przez Annę Mikitę (pedagog i pisarkę książek dla dzieci), w trakcie których najmłodsi będą mogli stworzyć sowy – przytulanki.
Z kolei każdy, kto będzie chciał odkryć talenty malarskie będzie miał możliwość namalowania dzieła na kamieniach otaczających skwer. Wszystko odbędzie się pod czujnym okiem prof. Stanisława Czachorowskiego, którego malunek zdobi już jeden z kamieni. Organizatorzy zapewniają wszelkie materiały potrzebne do uszycia przytulanek, jak i do malowania.
Jak podkreślają członkowie stowarzyszenia, atrakcji może być jeszcze więcej – wszystko zależy od pomysłowości uczestników.
Przypominamy, że skwer, na którym odbędzie się piknik został stworzony w tym roku przez Forum Rozwoju Olsztyna w miejsce dzikiego parkingu. Aktywni mieszkańcy z FRO sami nawieźli ziemię, zasiali trawę oraz zasadzili rośliny."
Emocjom ulegają także czytelnicy (chyba, że są to sami "autorzy" na fikcyjnych profilach facebookowych), którzy po umieszczaniu różnych paszkwili czują się w obowiązku włączyć do ideologicznego piętnowania wrogiego elementu:
Genealogię swoją znam dość dobrze, ze źródeł archiwalnych aż od XV wieku. W UB nie byłem (nie było mnie wtedy nawet na świecie), w SB nie służyłem (nawet jako TW), lewakiem nie jestem, tym bardziej znanym. Propagandzista PRL? Nie jestem także potomkiem Stalina czy Breżniewa. I nie mam wiedzy aby Stalin i Breżniew byli spokrewnieni (skoro miałbym być jednocześnie potomkiem jednego i drugiego). Absurdalność tych wyzwisk po prostu śmieszy. I przypomina propagandę czasów Gomułki i Bieruta. Prymitywna, toporna, nachalna.
Z tym moim związkiem z SB, to wszystkiego nie napisałem. Bo związek jest - mam teczkę (teraz w IPN). Wtedy również ktoś szkalował i starał się mi zaszkodzić, wykorzystując donosy do SB. I w taki sposób wracamy do przeszłości, jakieś 30 lat do tyłu. Ten sam klimat walki z "wrogami ustroju", preparowania informacji i podburzania ludzi.
Stanisław Czachorowski
sobota, 21 stycznia 2017
PAN przeciw reformie Zalewskiej
Członkowie Komitetu Nauk o Literaturze PAN, zgromadzeni na zebraniu plenarnym 17 stycznia 2017 roku w Warszawie, jednomyślnie wyrażają sprzeciw wobec lekceważenia przez Ministerstwo Edukacji Narodowej opinii środowiska naukowego w sprawie reformy edukacji i tworzenia nowych podstaw programowych, szczególnie dotyczących kształcenia polonistycznego.
Stawianie diagnoz nie jest tym samym co zło-życzenie
Pisane w dniu 17. stycznia 2017 r.: "[Wpis] sprzed dwóch miesięcy. Nic się nie pomyliłem. Uzupełniłbym prognozę tylko o stwierdzenie, że KOD rozpadnie się na trzy zasadnicze części. Przypominam, że stawianie diagnoz nie jest tym samym co zło-życzenie. Nie rzucam uroków, przewiduje tylko."
18 listopad 2016 · Wiem że wielu moich znajomych się z tym nie zgodzi. Przypominam oponentom, że diagnoza nie jest sama w sobie działaniem. Szczególne pozdrowienia dla gościa który ma traumę, bo nie zakładał KOd-u, ale wtedy jeszcze siedział i tego drugiego, co usiłował wejść w d.... wielu liderom i wreszcie mu się prawie udało. Wiem że czytacie 😂. KOD się rozpadnie lada moment. Jako maszyna społeczna właśnie się wyczerpał i mimo starań, płaczów i lamentów, już nie pojedzie w dotychczasowej formie. Czy życzę mu żeby się skończył w formule, w której działał przez rok? Tak. KOD skutecznie zabetonował scenę opozycyjną. Dając ułudę działania i poczucie wspólnoty skutecznie sparaliżował, a chwilami zwalczał, inne formy opozycji. Z zarządu KOD odeszła większość założycieli. Pozostali, według obrazu wynikającego z publicznej polemiki, utracili całkowicie wpływ na działania i wypowiedzi składane w imieniu KOD.
Dla jednych KOD to obecny lider, dla innych absolutnie nie. Jedni i drudzy będą coraz brutalniej bronić swoich racji. napięcia będą rosły. Czym dłużej będzie rosło ciśnienie, tym gwałtowniejszy będzie proces zmian.
Z punktu widzenia dobra KOD i Polski lepiej byłoby to zrobić już teraz, ale oczywiście nikt się na to nie zdecyduje. Dlatego potrwa to jeszcze miesiąc, może dłużej. Potem powstaną KODy regionalne, skupione wokół lokalnych liderów. Może nawet nie będą nazywać się KODem, na przykład Ruchem 13 grudnia. KOD zostanie. Coraz mniejszy i coraz bardziej przypominający koło gospodyń wiejskich, śniących o byłej potędze i świetności. Druga rocznica będzie bardzo smutna. KOD kończąc się w tej formule otwiera drogę nowym opcjom, inicjatywom i liderom. Jak Feniks odrodzi się silniejszy, chociaż inny 😂.
Jacek Parol
Inne spojrzenie na tę sytuację, Katarzyna Mortoń:
"Reakcje na aferę Kijowskiego pokazują bowiem następujące trendy: część KODerów przyłączyła się do ruchu, aby bronić demokracji, kolejna część, aby obalić PiS, następna chce przywrócenia establishmentu '' polskich liberałów'', są jeszcze tacy, którzy chcą gdzieś przynależeć. Niektórzy z nas, może nawet i ja, mamy trochę cech z każdej grupy. (...)
Moim zdaniem zrozumienie tego stanu rzeczy jest kluczowe. Należy mieć duży szacunek dla mobilizacji społecznej, jaką wspaniale poprowadził KOD, jak również Czarny Protest, Ogólnopolski Strajk Kobiet, nauczyciele, rodzice, środowiska skupione wokół Strajku Obywatelskiego, Obywateli RP itd. Jest to sukces imponujący pod każdym względem, któremu Polakom nie można odebrać. Nie sposób jednak nie zauważyć, iż wielu spraw nie udało nam się obronić. Co najważniejsze jednak — według mojej oceny — największym problemem w Polsce jest brak solidnej alternatywy. Tylko zupełnie nowa jakość, może zawrócić bieg rzeki. Jakość, która odpowie, chociaż w części na brak zaufania między światem A i światem B. Pomijam fanatyzm i radykalizm, bo tam raczej nic się nie zmieni. Jakość, która nie tylko obroni demokrację, ale również ją utrzyma poprzez podniesie standardów życia publicznego. Jakość ta musi zainspirować ludzi i sprawić, że będą się czuli chociaż trochę bezpieczniej. Standardy muszą być podniesione na obu końcach sceny politycznej, mimo iż dysproporcja w nadużyciach jest oczywista i na niekorzyść PiS (prawego skrzydła)."
Czytaj całość wypowiedzi
Od Redakcji:
Dyskusja jest istotą demokracji. Zapraszamy do szerokiej dyskusji i nadsyłania swoich przemyśleń, wypowiedzi (lub zamieszczanie krótkich wypowiedzi w komentarzach - spam oraz wpisy łamiące dobre zasady etykiety, będą usuwane).
KOD jest elementem obudzonego poczucia obywatelskiej odpowiedzialności za Polskę i poczucia zagrożenia dla demokracji i naszej wolności. Moim zdaniem obecna, gorąca dyskusja jest przejawem dojrzewania i ewolucji, swoistą dezintegracją pozytywną. I skupiania się wokół wartości. Jesteśmy różni w swoich poglądach, temperamentach, pomysłach działania. Ale łączą nas konkretne wartości. Dyskusji nigdy nie jest za wiele. W otwartym dialogu lepiej będzie zrozumieć złożoną rzeczywistość wokół nas.
Stanisław Czachorowski
18 listopad 2016 · Wiem że wielu moich znajomych się z tym nie zgodzi. Przypominam oponentom, że diagnoza nie jest sama w sobie działaniem. Szczególne pozdrowienia dla gościa który ma traumę, bo nie zakładał KOd-u, ale wtedy jeszcze siedział i tego drugiego, co usiłował wejść w d.... wielu liderom i wreszcie mu się prawie udało. Wiem że czytacie 😂. KOD się rozpadnie lada moment. Jako maszyna społeczna właśnie się wyczerpał i mimo starań, płaczów i lamentów, już nie pojedzie w dotychczasowej formie. Czy życzę mu żeby się skończył w formule, w której działał przez rok? Tak. KOD skutecznie zabetonował scenę opozycyjną. Dając ułudę działania i poczucie wspólnoty skutecznie sparaliżował, a chwilami zwalczał, inne formy opozycji. Z zarządu KOD odeszła większość założycieli. Pozostali, według obrazu wynikającego z publicznej polemiki, utracili całkowicie wpływ na działania i wypowiedzi składane w imieniu KOD.
Dla jednych KOD to obecny lider, dla innych absolutnie nie. Jedni i drudzy będą coraz brutalniej bronić swoich racji. napięcia będą rosły. Czym dłużej będzie rosło ciśnienie, tym gwałtowniejszy będzie proces zmian.
Z punktu widzenia dobra KOD i Polski lepiej byłoby to zrobić już teraz, ale oczywiście nikt się na to nie zdecyduje. Dlatego potrwa to jeszcze miesiąc, może dłużej. Potem powstaną KODy regionalne, skupione wokół lokalnych liderów. Może nawet nie będą nazywać się KODem, na przykład Ruchem 13 grudnia. KOD zostanie. Coraz mniejszy i coraz bardziej przypominający koło gospodyń wiejskich, śniących o byłej potędze i świetności. Druga rocznica będzie bardzo smutna. KOD kończąc się w tej formule otwiera drogę nowym opcjom, inicjatywom i liderom. Jak Feniks odrodzi się silniejszy, chociaż inny 😂.
Jacek Parol
Inne spojrzenie na tę sytuację, Katarzyna Mortoń:
Moim zdaniem zrozumienie tego stanu rzeczy jest kluczowe. Należy mieć duży szacunek dla mobilizacji społecznej, jaką wspaniale poprowadził KOD, jak również Czarny Protest, Ogólnopolski Strajk Kobiet, nauczyciele, rodzice, środowiska skupione wokół Strajku Obywatelskiego, Obywateli RP itd. Jest to sukces imponujący pod każdym względem, któremu Polakom nie można odebrać. Nie sposób jednak nie zauważyć, iż wielu spraw nie udało nam się obronić. Co najważniejsze jednak — według mojej oceny — największym problemem w Polsce jest brak solidnej alternatywy. Tylko zupełnie nowa jakość, może zawrócić bieg rzeki. Jakość, która odpowie, chociaż w części na brak zaufania między światem A i światem B. Pomijam fanatyzm i radykalizm, bo tam raczej nic się nie zmieni. Jakość, która nie tylko obroni demokrację, ale również ją utrzyma poprzez podniesie standardów życia publicznego. Jakość ta musi zainspirować ludzi i sprawić, że będą się czuli chociaż trochę bezpieczniej. Standardy muszą być podniesione na obu końcach sceny politycznej, mimo iż dysproporcja w nadużyciach jest oczywista i na niekorzyść PiS (prawego skrzydła)."
Czytaj całość wypowiedzi
Od Redakcji:
Dyskusja jest istotą demokracji. Zapraszamy do szerokiej dyskusji i nadsyłania swoich przemyśleń, wypowiedzi (lub zamieszczanie krótkich wypowiedzi w komentarzach - spam oraz wpisy łamiące dobre zasady etykiety, będą usuwane).
KOD jest elementem obudzonego poczucia obywatelskiej odpowiedzialności za Polskę i poczucia zagrożenia dla demokracji i naszej wolności. Moim zdaniem obecna, gorąca dyskusja jest przejawem dojrzewania i ewolucji, swoistą dezintegracją pozytywną. I skupiania się wokół wartości. Jesteśmy różni w swoich poglądach, temperamentach, pomysłach działania. Ale łączą nas konkretne wartości. Dyskusji nigdy nie jest za wiele. W otwartym dialogu lepiej będzie zrozumieć złożoną rzeczywistość wokół nas.
Stanisław Czachorowski
''Zdradziłabym'' każdy ruch dla ideałów
TAK. ''Zdradziłabym'' ruch dla ideałów. Nie dla logo czy poczucia tożsamości zdecydowałam się bowiem do Komitetu Obrony Demokracji przystąpić. Nie dla KOD przyszłam do KOD. Nie aplikowałam po legitymację, wybierać czy kandydować mogą inni. Interesuje mnie praca. Zaangażowanie mierzę czasem i spożytą energią. Szukałam miejsca, tak jak wielu z Was, w którym mogę skutecznie naciskać na władzę, aby egzekwowała zasady demokracji, praworządność, a nawet prawa człowieka. Przestrzeni, w której, można chwilę odetchnąć od dezinformacji, propagandy, spotkać ludzi myślących podobnie, wyznających zbliżone wartości. Dla żadnej twarzy nie przyszłam też do KOD. Nie porwał mnie żaden człowiek. Nikt mnie nie musiał do niczego przekonywać. Zmusiła mnie do działania polityczno-społeczna rzeczywistość.
Katarzyna Mortoń
czytaj cały tekst na blogu Autorki
piątek, 20 stycznia 2017
List do członków i sympatyków KOD
Szanowni Państwo,
Kończmy tę wojnę na górze, która nas wszystkich niszczy, a lepkie kacze łapki się cieszą, i zajmijmy się wojną z tym, co robi PiS.
16 stycznia zostałem dokooptowany do zarządu głównego KOD z jasnym zadaniem wyprowadzenia nas z tego bagna. Zaproponowałem program naprawczy, który obecnie postaram się doprecyzować.
2. Wprowadzimy prawidłową organizację biura zarządu. Musi być prawidłowy obieg dokumentów (dziennik podawczy, reguły kierowania i archiwizacji dokumentów, podział kompetencji). Muszą być publikowane na stronie KOD wszystkie uchwały i zwięzłe protokoły z zebrań zarządu.
3. Jasne reguły płatności dla osób z KOD (zatrudnienie, zwroty kosztów, sprzęty służbowe, itp.). Rozwińmy troszkę ten temat. Do całej afery „faktura gate” w ogóle by nie doszło, gdyby na samym początku można było Mateusza Kijowskiego i ew. inne osoby normalnie zatrudnić i normalnie im płacić. Niestety nie było to wówczas możliwe i zaczęło się kombinowanie. Jak się skończyło, wiemy. Teraz trzeba postawić sprawy z głowy na nogi. Osoby pracujące dla KOD w dużym wymiarze godzin muszą otrzymywać normalne uczciwe wynagrodzenie (co zresztą jest przewidziane w statucie). Dotyczy to członków zarządu (nie koniecznie wszystkich) i innych osób, których stała praca jest konieczna. Oczywiście w proporcji do możliwości finansowych stowarzyszenia, bo mamy jeszcze inne wydatki.
Przypomnę, że gdyby Mateusz Kijowski od początku dostawał normalną pensję za pracę ¾ doby na okrągło, to obecnej afery by nie było.
Kolejna sprawa w tym wątku, to jasne reguły zwrotu kosztów (np. za dojazdy, hotele, itp.). Np.: przesyłamy faktury na KOD do zwrotu kosztów biletów lub paliwa, gdy:
Te wszystkie przedstawione powyżej rozwiązania powinny zapobiec powtórce kłopotów podobnych do obecnych.
A teraz, Szanowni Państwo, trzeba zabrać się do tego, co się dzieje w kraju, a dzieje się źle. Zabrano się za majstrowanie przy ordynacji wyborczej. I wiadomo po co. Jak lis majstruje przy zamku do kurnika, to na pewno nie che go naprawić. Minister Radziwił już zgłasza program kompletnej dewastacji służby zdrowia. Macierewicz rozwala armię i buduje nowe ORMO. Trwa dewastacja edukacji.
I dlatego musimy czym prędzej skończyć te wojny i spory, zająć się tym co ważne, bo za pół roku może być pozamiatane.
Pamiętajmy o co walczymy. Nie o Mateusza, nie o mnie, nie innych funkcyjnych. Walczymy o Polskę i nie możemy jej przeoczyć wpatrzeni w małe interesiki.
Krzysztof Łoziński
Kończmy tę wojnę na górze, która nas wszystkich niszczy, a lepkie kacze łapki się cieszą, i zajmijmy się wojną z tym, co robi PiS.
16 stycznia zostałem dokooptowany do zarządu głównego KOD z jasnym zadaniem wyprowadzenia nas z tego bagna. Zaproponowałem program naprawczy, który obecnie postaram się doprecyzować.
1. Porządek w rachunkowości KOD. To już się robi. W zarządzie został wyłoniony zespół 3 osób, który ma znaleźć nowe biuro rachunkowe (złożyć kilka propozycji zarządowi do wyboru). Wypowiedziano umowę dotychczasowemu biuru rachunkowemu, z powodu utraty zaufania. Jednocześnie dwie inne osoby z KOD, o kwalifikacjach księgowych, zrobią porządek w dotychczasowych dokumentach. Zostanie ustanowiony prawidłowy obieg dokumentów finansowych.
2. Wprowadzimy prawidłową organizację biura zarządu. Musi być prawidłowy obieg dokumentów (dziennik podawczy, reguły kierowania i archiwizacji dokumentów, podział kompetencji). Muszą być publikowane na stronie KOD wszystkie uchwały i zwięzłe protokoły z zebrań zarządu.
3. Jasne reguły płatności dla osób z KOD (zatrudnienie, zwroty kosztów, sprzęty służbowe, itp.). Rozwińmy troszkę ten temat. Do całej afery „faktura gate” w ogóle by nie doszło, gdyby na samym początku można było Mateusza Kijowskiego i ew. inne osoby normalnie zatrudnić i normalnie im płacić. Niestety nie było to wówczas możliwe i zaczęło się kombinowanie. Jak się skończyło, wiemy. Teraz trzeba postawić sprawy z głowy na nogi. Osoby pracujące dla KOD w dużym wymiarze godzin muszą otrzymywać normalne uczciwe wynagrodzenie (co zresztą jest przewidziane w statucie). Dotyczy to członków zarządu (nie koniecznie wszystkich) i innych osób, których stała praca jest konieczna. Oczywiście w proporcji do możliwości finansowych stowarzyszenia, bo mamy jeszcze inne wydatki.
To samo dotyczy różnych fantów służbowych, od telefonu przez komputer po samochód. Te osoby, którym te fanty służbowe są NAPRAWDĘ potrzebne, powinny je mieć. Oczywiście znowu w granicach rozsądku i umiaru. Komputer lub samochód służbowy (jeśli będzie, na razie nie ma żadnego), musi być taki, jaki jest potrzebny do pracy, a nie do szpanu. Nie musimy kupować komputera jak dla studia graficznego, ani jakiejś „wypasionej bryki” prosto z salonu. Samochód może być kilkuletni, używany, byle w dobrym stanie. Oczywiście te sprzęty służbowe będą własnością stowarzyszenia KOD, a nie użytkownika i na czas pełnienia funkcji. Oczywiście takie sprzęty służbowe (komputer, samochód) mogą otrzymać tylko ci, który:
- a. naprawdę ich potrzebują do pełnienia swoich funkcji w KOD;
- b. nie mają ich, i nie mają możliwości finansowych, by je sobie kupić (choćby ma kredyt).
Przypomnę, że gdyby Mateusz Kijowski od początku dostawał normalną pensję za pracę ¾ doby na okrągło, to obecnej afery by nie było.
Kolejna sprawa w tym wątku, to jasne reguły zwrotu kosztów (np. za dojazdy, hotele, itp.). Np.: przesyłamy faktury na KOD do zwrotu kosztów biletów lub paliwa, gdy:
- a. jedziemy na spotkanie z nami związane z KOD, lub gdy prowadzimy spotkanie z kim innym (np. z Bronisławem Komorowskim w Poznaniu);
- b. na demonstrację lub wiec, gdy występujemy na scenie lub coś organizujemy. Gdy jesteśmy tylko uczestnikami marszu lub wiecu, gdzieś w tłumie, to koszt dojazdu i noclegu jest nasz prywatny, z własnej kieszeni;
- c. wniosek o zwrot kosztów musi być dokładnie opisany, ile kilometrów, czym i dlaczego tyle.
Te wszystkie przedstawione powyżej rozwiązania powinny zapobiec powtórce kłopotów podobnych do obecnych.
A teraz, Szanowni Państwo, trzeba zabrać się do tego, co się dzieje w kraju, a dzieje się źle. Zabrano się za majstrowanie przy ordynacji wyborczej. I wiadomo po co. Jak lis majstruje przy zamku do kurnika, to na pewno nie che go naprawić. Minister Radziwił już zgłasza program kompletnej dewastacji służby zdrowia. Macierewicz rozwala armię i buduje nowe ORMO. Trwa dewastacja edukacji.
I dlatego musimy czym prędzej skończyć te wojny i spory, zająć się tym co ważne, bo za pół roku może być pozamiatane.
Pamiętajmy o co walczymy. Nie o Mateusza, nie o mnie, nie innych funkcyjnych. Walczymy o Polskę i nie możemy jej przeoczyć wpatrzeni w małe interesiki.
Krzysztof Łoziński
Subskrybuj:
Posty (Atom)













