niedziela, 27 stycznia 2019

Prasówka tygodniówka (21.01 – 27.01.2019)

„Wojna domowa, od wielu wieków trwa/ Wojna na gesty, wojna na słowa/ To każdy z domu na wyrywki zna/ Co dzień od nowa, łubudubumbum gruch/ Wybucha nowa, wojna domowa/ O byle co się robi ruch”….
……………………………………………………………………
1.Ziobro to ma ciężkie życie. Choć dwoi się i troi, to jednak wciąż są prokuratorzy, którzy nie rozumieją sensu jego genialnej reformy sądownictwa i rzucają mu kłody pod nogi. Praworządni prokuratorzy mają już dosyć. Ile można znieść szykan, postępowań dyscyplinarnych wobec każdego, niepokornego prokuratora, upolitycznienia, prywaty, koneksji? Kilka dni temu więc Stowarzyszenie Prokuratorów „Lex super omnia” zażądało dymisji Ziobry i Święczkowskiego. Panie Ziobro, czas się przygotować do obrony przed TS.

2. Fatalna wiadomość dla eurosceptyków. Oni tak bardzo chcą wykazać, że UE pasożytuje na zdrowej, polskiej tkance. Tak nas doi, gnębi i w ogóle, a tu…okazuje się, ze od czasu jak weszliśmy do wspólnoty europejskiej, załapaliśmy się na 159,5 mld euro, a sami wpłaciliśmy do unijnego budżetu 51,8 mld euro. Przeliczając na złotówki unia dała nam 442 mld zł. Tylko w 2018 roku dostaliśmy 15,8 mld euro, a dołożyliśmy 4,5 mld euro. I jak to teraz wytłumaczyć narodowi, który już uwierzył, że UE to złodziej, jedno wielkie „be”, a za rozwój Polski i poprawę warunków życia obywateli, buli tylko PiS?

3. Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigi Emilewicz świetnie wie, że jak się już człowiek dorwie do koryta, to trzeba czerpać z niego pełnymi garściami, dopóki się da. Bez skrępowania więc daje mężusiowi kluczyki do służbowej limuzyny, by pozałatwiał on spokojnie ich sprawy domowe. A co ma się facet męczyć, wydawać kasę na taksówki, wozić dzieci ze szkoły środkami miejskiej komunikacji. Po to ma się żonę na odpowiednim stanowisku, by korzystać z tego na maksa, prawda?

4.Jak widać Polska Instytucja Kościelna wciąż idzie w zaparte w sprawie pedofilii. Nie tylko nie chce uznać tego faktu, ale i pokazuje, że ma w nosie, co ludzie widzą i słyszą. Swoich duchownych pedofilów otacza troskliwą opieką, przenosi na inne parafie i kocha ich, zgodnie z wyznawaną zasadą miłosierdzia. Ostatnio pozwoliła nawet pedofilowi Paetzowi koncelebrować mszę. I słusznie. A co Watykan będzie się wcinał w polski Kościół? A co tam oburzenie jakieś? PIK to państwo w państwie i niech wszyscy się od niego odczepią. Tyle w temacie.

5.KNF dba, by pisowskim SKOK-om nikt nie zagroził. Wprawdzie w Komisji istnieje departament zajmujący się SKOK-ami, ale ma działać tak, by pupilkowi nie zaszkodzić. W czerwcu 2018 roku uwalono na posiedzeniu komisji sprawę wprowadzenia komisarza do SKOK-u Stefczyka, a za nadgorliwość w działaniu usunięto Piotra Nowaka, który szefował departamentowi i okazał się nieco nadgorliwy. Na jego miejsce zatrudniono Filipa Czuchwickiego, byłego pracownika m. in. Krajowej SKOK. Teraz aferzyści związani ze SKOK-ami mogą spać spokojnie.

6.No proszę, PiS bardzo ceni sobie lojalność. Taki Maciej Sawicki, który uraczył nas bredniami o mowie nienawiści w swoim materiale dla „Wiadomości” po zabójstwie Pawła Adamowicza, w nagrodę za „rzetelny” przekaz (pokazano w nim m.in. wycięte z kontekstu słowa Jerzego Owsiaka, a za przykład mowy nienawiści podano wyłącznie wypowiedzi polityków związanych z PO i krytykujących obecną władz) poleciał do Panamy, by relacjonować Światowe Dni Młodzieży. Warto było się tak zeszmacić? Warto.

7.Dzisiaj do Auschwitz, na uroczystości związane z 74 rocznicą wyzwolenia obozu, wybiera się znany wszystkim antysemita, niejaki Rybak Piotr. Facet zaplanował „Marsz Pamięci Polskich Ofiar KL Auschwitz”, bo oburza go mówienie o pomordowanych tam Żydach, a pomijaniu Polaków. Myślę, że w ramach walki z językiem nienawiści, przedstawiciele pisowskiego nieRządu powinni Rybaka posadzić w loży honorowej, oddać hołd maszerującym narodowcom, może nawet zezwolić na jakąś patriotyczną rekonstrukcję historyczną i przede wszystkim odciąć się barierkami oraz kordonem policji od żydowskich współuczestników obchodów tejże uroczystości. W końcu hasło „Polska dla Polaków” zobowiązuje…

8.KRS zorganizowała sobie imprezkę z okazji 100-lecia niezawisłego wymiaru sprawiedliwości, której głównym punktem było spotkanie z Andrzejem Dudą. Do Belwederu zaproszono 123 osoby, pomijając I prezes SN i innych niepokornych. Nie ma to jak taplać się we własnym kółeczku wzajemnej adoracji i wciąż wierzyć, że jest super, jest praworządnie, jest sprawiedliwie i ku chwale Ojczyzny…

…………………………………………………………………………………….
Już czwarty rok PiS nam doskwiera, a niech to weźmie jasna cholera. Nie wiem jak Wy, lecz ja mam dosyć. Już czas najwyższy to zło wykosić… Czekam na wybory jak na zmiłowanie, choć na dwoje babka wróżyła. Cokolwiek i jakkolwiek, życie będzie toczyło się dalej, a PiS-owi i tak się nie odpuści.

Źródło informacji
1.http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24404136,prokuratorzy-chca-odwolania-zbigniewa-ziobry-pisza-o-szykanach.html#s=BoxOpLink
2. https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/od-poczatku-wejscia-do-ue-polska-dostala-na-czysto-ok-442-mld-zl/kmme262
3. https://wiadomosci.wp.pl/maz-minister-jadwigi-emilewicz-jezdzil-rzadowa-limuzyna-tabloid-podliczyl-koszty-6342219254437505a
4. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/poznan-abp-paetz-mimo-zakazu-koncelebrowal-msze/gw3yrkg
5. https://businessinsider.com.pl/finanse/knf-trzymala-parasol-ochronny-nad-kasa-stefczyka/fpjry4q
6. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/autor-materialu-wiadomosci-o-mowie-nienawisci-dostal-etat-i-polecial-do-panamy/wkkmld6
7. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/piotr-rybak-chce-zorganizowac-w-oswiecimiu-marsz-narodowcow/7z8zd6p
8. https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/wizyta-u-prezydenta-tylko-dla-zwolennikow-dobrej-zmiany/pxb622t

Tamara Olszewska

sobota, 26 stycznia 2019

WNIOSEK o odwołanie Pani Anny Zalewskiej z funkcji Ministra Edukacji Narodowej oraz o podjęcie natychmiastowych działań naprawczych w systemie edukacji

Szanowny Pan 
Mateusz Morawiecki 
Prezes Rady Ministrów

WNIOSEK
o odwołanie Pani Anny Zalewskiej 
z funkcji Ministra Edukacji Narodowej oraz 
o podjęcie natychmiastowych działań naprawczych 
w systemie edukacji

      Szanowny Panie Premierze! 

      W obliczu kryzysu, w którym polska szkoła znalazła się po wprowadzeniu reformy systemu edukacji, wobec impasu w negocjacjach prowadzonych przez reprezentujące pracowników oświaty związki zawodowe z Ministerstwem Edukacji Narodowej, w trosce o dobro uczniów i uczennic wnioskujemy o odwołanie Pani Anny Zalewskiej z funkcji Ministra Edukacji Narodowej oraz o podjęcie natychmiastowych działań naprawczych w systemie edukacji.

UZASADNIENIE WNIOSKU

      Minister Anna Zalewska odpowiada za nieprzemyślaną i źle przeprowadzoną reformę systemu edukacji. Kiedy w 2015 r. Prawo i Sprawiedliwość szło do wyborów z hasłem likwidacji gimnazjów i przywrócenia ośmioletniej szkoły podstawowej, pewna część nauczycieli popierała ten postulat. Dziś, kiedy reforma została wprowadzona i skutki pośpiechu, chaosu i nieliczenia się z opiniami ekspertów są boleśnie widoczne, przeciwna jej jest ogromna większość nauczycieli wszystkich typów szkół oraz niemal wszyscy rodzice uczniów, których dotyczą te zmiany. Skutkami sposobu wdrażania reformy są przemęczenie i stres siódmo- i ósmoklasistów, pospiesznie pisane, przeładowane i nieprzystające do XXI w. podstawy programowe, ideologiczne skrzywienie, chaos nadchodzącego podwójnego rocznika i pogarszające się warunki pracy nauczycieli. Przed tymi skutkami przestrzega Rzecznik Praw Obywatelskich, podkreślając, że wprowadzane zmiany w znacznym stopniu przyczyniają się zarówno do zwiększenia różnic edukacyjnych, jak i wpływają negatywnie na realizację prawa do nauki, wyrażonego w art. 70 Konstytucji RP.[1] 

      Szkoły podstawowe zmagają się z problemami organizacyjnymi: przepełnieniem budynków, koniecznością wydłużenia czasu trwania zajęć lekcyjnych, brakami kadrowymi wynikającymi z zatrudnienia nauczycieli niektórych przedmiotów w niepełnym wymiarze godzin. Te trudności – chociaż uciążliwe i rzutujące na jakość kształcenia – można zapewne z czasem przezwyciężyć. Natomiast zasadniczym problemem jest pośpiesznie napisana i wprowadzona wbrew negatywnym opiniom naukowców[2] podstawa programowa. Nie sposób wymienić wszystkich zarzutów formułowanych pod adresem dokumentu, który definiuje treści i umiejętności przekazywane w procesie kształcenia. W największym skrócie można stwierdzić, że kładzie ona nacisk na pamięciowe opanowanie materiału w ramach wydzielonych dyscyplin zamiast uczyć samodzielnego, krytycznego myślenia. Za największą wadę należy uznać przeładowanie programu nadmiarem treści nauczania. Uderzyło to najmocniej w uczniów klas siódmych i ósmych. W ich obronie występował kilkakrotnie Rzecznik Praw Dziecka, zwracając uwagę na przeciążenie dzieci nauką, brak czasu na wypoczynek, życie rodzinne i rozwijanie zainteresowań[3].  Ta sytuacja stanowi potencjalne źródło konfliktu pomiędzy rodzicami uczniów a nauczycielami, którzy często obwiniani są o nadmiar pracy zadawanej do domu. Co więcej, Minister Zalewska obarczała nauczycieli pełną odpowiedzialnością za sprawne przeprowadzenie procesu kształcenia według zapisanych w podstawie programowej, a nieadekwatnych do potrzeb rozwojowych dzieci założeń. Tymczasem nauczyciele pracują w warunkach permanentnego stresu, pod presją czasu, starając się jak najlepiej przygotować uczniów do egzaminu, który dla wszystkich jest wielką niewiadomą. Niestety, przeprowadzone w grudniu próbne egzaminy wykazały, że czasu na opanowanie ogromu wiadomości i wyćwiczenie potrzebnych umiejętności było za mało. Wśród ósmoklasistów oraz ich rodziców narasta obawa o przyszłość, frustracja i przygnębienie. Nie słyszeliśmy, aby Minister Zalewska odniosła się konstruktywnie do tych niepokojów. Wręcz przeciwnie, konsekwentnie ignorowała liczne apele rodziców uczniów, wśród nich wręczoną 15 listopada 2018 r. petycję z wnioskiem o rewizję podstawy programowej dla szkół podstawowych, podpisaną przez blisko 16 tys. osób.
     Nie można też pominąć karygodnego przerwania cyklu kształcenia trzech roczników uczniów i wrzucenia ich na dwa ostatnie lata szkoły podstawowej w całkowicie odmienny system edukacji. Skutkuje to nauczaniem w ramach dwóch niespójnych podstaw programowych, pominięciem wielu zagadnień i powielaniem innych, zwłaszcza z przedmiotów przyrodniczych i historii. Powstanie luk programowych potwierdza nawet MEN, odraczając wprowadzenie egzaminów końcowych z tych przedmiotów. Jak widać, państwo nie bierze odpowiedzialności za efekty kształcenia i rezygnuje ze sprawdzania wiedzy uczniów kończących szkołę podstawową, aby ukryć własne niedociągnięcia.  Ale przecież uczniowie ci będą kontynuować naukę. Czy te braki w cudowny sposób znikną samoistnie? Takie przekonanie głosi Minister Anna Zalewska – jej zdaniem uczniowie w wystarczającym stopniu czerpią wiedzę z rzeczywistości pozaszkolnej. Podobne wypowiedzi w naszym odczuciu są skrajnym przejawem braku odpowiedzialności za prowadzoną przez MEN politykę oświatową.
      Reforma wprowadzona przez Minister Zalewską oznacza również niepokojące zmiany w programie wychowawczym szkoły. Dobitnym tego przykładem jest wykreślenie z wymagań wobec szkół i placówek oświatowych obowiązku prowadzenia edukacji antydyskryminacyjnej. 
     Obawiamy się, że kulminację chaosu przyniesie rekrutacja do szkół ponadpodstawowych uczniów z tzw. podwójnego rocznika, czyli absolwentów ośmioletniej szkoły podstawowej  i wygaszanego gimnazjum. Wyzwaniem dla samorządów – bo już nie dla MEN – jest zapewnienie wszystkim uczniom właściwych warunków kształcenia. A kolejnym dowodem braku odpowiedzialności Minister Zalewskiej za podejmowane decyzje są jej liczne wypowiedzi o tym, że nie ma problemu podwójnego rocznika, bo uczniowie konkurują do dwóch różnych szkół. Już samo zawarte w tych słowach lekceważenie realnych problemów uczniów i uczennic oraz obaw ich rodziców powinno być powodem dymisji Minister Zalewskiej. Przecież ci młodzi ludzie znajdują się w sytuacji, która zaważy na ich przyszłym życiu. Wybór szkoły i kierunku kształcenia poprzedza proces oceny predyspozycji, zdolności, mocnych i słabych stron. To czas budowania motywacji i marzeń. Tymczasem zmniejszenie o połowę szansy na sukces skaże wielu ósmoklasistów i gimnazjalistów klas trzecich na porażkę i podetnie im skrzydła tuż przed startem w dorosłość.
     Sposób wprowadzenia reformy generuje liczne problemy świadczące o braku rozeznania jej autorów w specyficznej sytuacji np. szkół artystycznych czy klas dwujęzycznych. Kolejnym tego przykładem jest rozporządzenie o nauczaniu indywidualnym ignorujące zróżnicowane potrzeby uczniów i nakazujące prowadzenie zajęć tego typu wyłącznie poza szkołą. We wszystkich wskazanych sytuacjach, gdy pojawiały się apele o wycofanie się ze szkodliwych rozwiązań, pani Minister Zalewska prezentowała nonszalancję, samozadowolenie i niechęć do uwzględnienia głosów krytyki, jakkolwiek by one nie były zasadne.
       Równolegle rozgrywa się dramat nauczycieli i nauczycielek, którzy przeżywają postępującą degradację i pauperyzację swego zawodu. Zmiany w strukturze zarobków innych grup zawodowych spowodowały, że stali się najgorzej opłacanymi specjalistami. Pracują w niedoinwestowanych szkołach, w których często finansują konieczne pomoce dydaktyczne. Nieustannie podnoszą swoje kompetencje, opłacając kursy i studia podyplomowe. Wypełniają coraz liczniejsze biurokratyczne obowiązki. W poczuciu braku wpływu na rzeczywistość edukacyjną realizują założenia reformy. Zmuszani są do zmiany miejsca pracy w związku z likwidacja gimnazjów i muszą godzić się z zaprzepaszczeniem ich dorobku zawodowego. Często łączą pracę w kilku szkołach, bo jedna placówka nie zapewnia im pełnego etatu. Prowadzą bez wynagrodzenia zajęcia dodatkowe, często z potrzeby towarzyszenia młodym ludziom w rozwijaniu zainteresowań lub przezwyciężaniu trudności edukacyjnych, ale często też  przymuszani do tego przez dyrektorów szkół. W końcu podjęli walkę o należne prawa – godne wynagrodzenie za pracę. Postulaty płacowe pracowników oświaty nie zostały w najmniejszym stopniu spełnione. Zapowiedziana przez MEN podwyżka wynagrodzeń dramatycznie rozmija się z oczekiwaniami środowiska oraz sytuacją rynkową, i stąd pojawiło się roszczenie zwiększenia o 1000 zł netto wynagrodzenia zasadniczego, które w pewnym tylko stopniu zbliży zarobki nauczycieli do zarobków innych osób na podobnym poziomie wykształcenia. Tymczasem Minister Zalewska swoimi działaniami prowadzi do eskalacji konfliktu: prezentuje uśrednione dane o wysokich zarobkach, które nie odpowiadają doświadczeniu nauczycieli, różnicuje przedstawicieli związków zawodowych, podejmując negocjacje tylko z jednym z nich, manipuluje informacjami. Z całą mocą należy stwierdzić, że Pani Minister Zalewska utraciła zaufanie środowisk związanych z edukacją i jako osoba niewiarygodna powinna zostać odwołana ze stanowiska.
     Odpowiedzialna polityka państwa w sferze edukacji oznacza również zapewnienie właściwych warunków pracy. Nauczyciele uznali, że obecnie są one dalece niesatysfakcjonujące. Może to przynieść katastrofalne skutki – powszechną rezygnację z pracy w zawodzie nauczyciela. Ten proces już się zaczął. Wielu nauczycieli skorzystało ze świadczeń kompensacyjnych. Część znalazła lepiej płatną pracę poza oświatą. Wielu głośno mówi o poczuciu wypalenia zawodowego i braku perspektyw. Grozi nam luka pokoleniowa, bo odchodzą z zawodu przede wszystkim ludzie młodzi, a na ich miejsce nie pojawiają się nowi. Już teraz w wielu miastach brakuje nauczycieli matematyki czy języka polskiego. Kryzys kadr dotyka technika i szkoły branżowe. W konsekwencji prowadzonej polityki można obawiać się zjawiska negatywnej selekcji do zawodu nauczyciela, kojarzonego jednoznacznie z niskim statusem materialnym i równie niskim prestiżem.
    Szanowny Panie Premierze! W Pana wystąpieniach słyszymy często, że kluczem rozwoju cywilizacyjnego naszego kraju jest innowacyjność. Roztacza Pan wizje Polski jako lidera innowacji, zapowiada wspieranie start-upów i nowych technologii. Realizacja tych celów nie będzie możliwa, jeżeli państwo nie zadba o wysoką jakość edukacji. Wielu skutków reformy nie da się już cofnąć, należy jednak dołożyć wszelkich starań, by zminimalizować ich negatywny wpływ na życie młodych ludzi i zapobiec obniżeniu ogólnego poziomu wykształcenia Polaków. Zatem apelujemy do Pana Premiera o pilne szukanie wyjścia z kryzysowej sytuacji i rzucenie koła ratunkowego polskiej edukacji. Naszym zdaniem należy przede wszystkim podjąć następujące kroki:
  •  Zmodyfikować podstawę programową zgodnie z potrzebami rozwojowymi dzieci i młodzieży oraz wyzwaniami współczesności, a w pierwszej kolejności jak najszybciej zredukować treści nauczania;
  • Spełnić postulaty płacowe pracowników oświaty, czyli zwiększyć wynagrodzenie zasadnicze o 1000 zł netto. 
W naszym przekonaniu wprowadzenie pożądanych zmian nie jest możliwe pod kierownictwem Minister Anny Zalewskiej, dlatego domagamy się również jej dymisji.
Z wyrazami szacunku,

Protest z Wykrzyknikiem
#protestzwykrzyknikiem 
nauczyciele i nauczycielki
pracownicy i pracownice oświaty 
rodzice uczniów i uczennic
świadomi obywatele i obywatelki, 
którym leży na sercu dobro polskiej edukacji

środa, 23 stycznia 2019

Gdyby PiS był partią odpowiedzialną


Gdyby PiS był partią odpowiedzialną, to premierem rządu byłby Jarosław Kaczyński, a Andrzej Duda nigdy by nie był prezydentem. Gdyby PiS był partią polskich interesów, nigdy by nie dążył do osłabienia Unii Europejskiej i NATO. Gdyby PiS nie popierał faszyzmu, to ONR, MW i inne rasistowskie organizacje byłyby dawno zdelegalizowane, a nie ochraniane przez aparat państwa. Gdyby PiS nie popierał zdrady narodowej, to Antoni Macierewicz byłby dawno osądzony, a nie byłby wiceprezesem partii rządzącej.

Gdyby PiS nie popierał mowy nienawiści, to K. Pawłowicz, B. Mazurek i wielu innych nie byłoby posłami tej partii. Gdyby PiS popierałby demokrację, to marszałkiem sejmu nigdy nie zostałby M. Kuchciński, a senatu S. Karczewski. Gdyby PiS był partią uczciwą, to nie zatrudniałoby tysięcy hejterów internetowych do odwracania narracji wizerunkowej tej partii i nie zatrudniałby Jacka Kurskiego, M. Rachonia, K. Ziemca i innych krzewicieli nienawiści w telewizji, braci Karnowskich w prasie i A. Glapińskiego na stanowisku szefa NBP.

Gdyby PiS miał dobre intencje, to nie robiłby zamachu na Konstytucję RP, na sądownictwo, prokuraturę i policję. Gdyby PiS dbał o wykształcenie naszych obywateli, to by nie dewastował edukacyjnej i nie wprowadzał pełnych kłamstw w nowych podręcznikach szkolnych, a religia by nie była wiodącym przedmiotem w szkole.

Gdyby PiS szanował wszystkich obywateli, to nie podnosiłby podatków po to, by sobie przyznawać milionowe premie i nagrody oraz nie przekazywałby bez kontroli środków publicznych na T. Rydzyka, Caritas, fundusz kościelny... Gdyby PiS szanował historię naszego narodu, nigdy nikt by się nie odważył negować dokonania każdego okresu naszej 100- letniej niepodległości. Gdyby PiS miał dobre intencje, to nie zmieniałby ordynacji wyborczej.

Gdyby PiS.... Czy można jaśniej przedstawić PiS? Jeśli tak, to dalej dopiszcie sami.

Adam Mazguła

wtorek, 15 stycznia 2019

Elblążanie za usunięciem pomnika księdza prałata Henryka Jankowskiego.

Kilku członków i sympatyków KOD z Elbląga pojechało 12 stycznia 2019 do Gdańska aby wziąć udział w manifestacji zorganizowanej przez Michała Wojciechowicza (inicjatora powołania "Komisji prawdy i zadośćuczynienia" ) na rzecz usunięciu pomnika księdza prałata Henryka Jankowskiego z przestrzeni miejskiej. Jedna z uczestniczek wydarzenia, Magdalena Adamowska tak relacjonuje jego przebieg -




Pod pomnikiem zebrało się około 50 osób łącznie z nami i przedstawicielami mediów. Jeden z organizatorów zaczął zgromadzenie od wyjaśnienia przyczyny, dla której zebraliśmy się przy pomniku i w geście protestu zasłonił głowę prałata białą płachtą. Pozostali mówcy opowiadali o ofiarach pedofilii ks. Jankowskiego, wspomnieli też o dziewczynie wykorzystanej przez prałata, która odebrała sobie życie wyskakując z okna. Głos zabrali także przedstawiciele różnych ugrupowań partyjnych: PSL, SLD i partia Biedronia? Nie było - jak należało się spodziewać - przedstawiciela PiS, ale również nie było nikogo z PO. Pomnik stoi tuż przy kościele Św. Brygidy, ale także nikt z kościoła nie pojawił się między manifestantami, aby zabrać głos w sprawie księdza prałata.
Członkowie obecnych ugrupowań oskarżali księdza prałata i kościół katolicki o brak reakcji na krzywdę ofiar. Manifestacji towarzyszyły bębny, które nadawały rytm wykrzykiwanym hasłom. Zebrani skandowali: "Hańba", "Księża nie są ponad prawem" .

Wypowiadali się także zwykli mieszkańcy Gdańska, wśród nich także obecni członkowie Komitetu Obrony Demokracji, potępiający czyny księdza i zmowę milczenia. Największe wrażenie zrobiło na zgromadzonych ostatnie wystąpienie - Gdańszczanina, który przyniósł ze sobą Biblię i oskarżając prałata Jankowskiego o nieprzestrzeganie "kodeksu" chrześcijan, podpierał się cytatami z Pisma Świętego. To był najmocniejszy głos, który trafił do serc wszystkich zebranych.”

Na styczniowej sesji Rada Miasta Gdańska podejmie prawdopodobnie apel ws. pomnika ks. Jankowskiego.

Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/polska/news-manifestacja-pod-pomnikiem-ks-jankowskiego-w-gdansku

Jerzy Owsiak - dziękuję Ci za każdą chwilę z moim synem, za każdy uśmiech i płacz

Nie pamiętam dokładnie, ale jakoś 70-80% sprzętu na intensywnej terapii, którym lekarze ratowali mojego synka, miało naklejone serduszko. To znienawidzone, czerwone serduszko WOŚP. Mam nawet w domu urządzenie z serduszkiem. I co? Nie jestem czcicielem szatana, nie składam w ofierze dziewic. Jestem normalnym człowiekiem, który prowadzi normalne życie, tylko ma troszkę inne problemy. Każdy ma swoje. Nieistotne. Staram się używać szarości mej pofałdowanej, żeby jakoś funkcjonować, mieć własne zdanie, po prostu żyć. Normalnie żyć. I znowu. I co? Nie da się. Człowiek, który potrafi wyciągnąć z Nas Polaków to co najpiękniejsze. Człowiek, który od 27 lat udowadnia, że można być razem, rezygnuje. Ja osobiście odbieram to w takich kategoriach, jakby nagle skończyło się zasilanie. Puf! Nie ma srajfonów, twarzoksiążki, kamień łupany. Nieprawdopodobne, niewyobrażalne, ale możliwe. Możliwe, ale nikt nie traktuje tego poważnie, aż się stanie. I stało się. Oj i to jak bardzo się stało. Jakiś pierd......ny degenerat, morduje cieszącego się życiem człowieka, którego jedyną winą była chęć niesienia pomocy. I co? Pani Poseł od sałatki, profesor przecież, wypisuje jakieś farmazony, że to wina Owsiaka, że to przez jego mowę nienawiści, że szczuje ludzi przeciw sobie. Rządówka puszcza jakąś dziwną animację, obrażającą kogo się da. Staram się z całych sił zaprząc mózg do pracy, ale nie wyrabia. Grzeje się i wywala error.. Może dlatego, że tytułu profesorskiego nie posiadam i po prostu za głupi jestem. A może to od tego biegania. Uklepał się biedaczek pod czaszką i wygląda jak rozmoczona bułka poznańska. Nie wiem.

Wiem za to jedno. Człowiek, który poświęcił 27 lat życia dla ratowania życia drugiego człowieka, został postawiony pod ścianą. Nienawiść i szczujnia, ta cholerna zawiść nawet Jerzemu Owsiakowi postawiła mur. Może w tej chwili zbyt wysoki, może trzeba chwilę odpocząć, złapać oddech, nabrać sił.

Teraz będzie osobistycznie. Jerzy Owsiaku. Nie mogę spać, bo jestem sam. Żona moja Anna z naszym synkiem Kubą jest na turnusie rehabilitacyjnym, a samemu w domu jakoś tak dziwnie. Ale cieszę się, że tam są, bo będę mógł po nich pojechać. Będę się cieszy ze spotkania. Mam po kogo jechać. Dzięki Tobie. Dzięki temu, że Ci się chciało, był sprzęt, który pomógł Kubie na starcie. Może to banalnie brzmi, ale nie dla mnie. Jesteś członkiem mojej rodziny i zawsze znajdziesz miejsce w moim domu. Jesteś członkiem bardzo wielu rodzin, które tak jak ja mają u Ciebie dług. I jeżeli to choć troszkę ten dług zmniejszy to napiszę Ci - Dziękuję. Dziękuję za każdą chwilę z moim synem, za każdy uśmiech i płacz. Dziękuję, bo mogę po niego pojechać i z nim być. I pamiętaj proszę, że nie jesteś sam i nie będziesz. Odpocznij, zdystansuj się i wróć. Wróć z tarczą i dalej drzyj się w mikrofon. Kto jak nie Ty?

Cezary Siepioła 

Największe Serce Świata- ku pamięci prezydenta Pawła Adamowicza

Dla nas wszystkich nastały trudne dni. To bardzo trudny czas dla Polek i Polaków.
Wszyscy boleśnie przeżywamy tragiczną śmierć prezydenta Pawła Adamowicza.
Pojawiają się różne emocje, z którymi nie zawsze potrafimy sobie poradzić.

Mając w pamięci ostatnie słowa Pana prezydenta, które dla nas stały się testamentem, chcielibyśmy, by ten czas mimo bólu w sercach i poczucia ogromnej straty był czasem dzielenia się dobrem.

Spotkajmy się w całej Polsce w środę (16.01 o godz. 20.00) na placach naszych miast i miasteczek. Przynieśmy ze sobą świece. Dużo świec.
Ułożymy z nich Najgorętsze Serca Świata.
Z Największym Światełkiem do Nieba.
Dla Pawła Adamowicza. Dla Jego bliskich.

W Olsztynie spotykamy się na Starym Mieście przy Scenie Staromiejskiej.

Bądźmy razem i dzielmy się dobrem.
W solidarności i bliskości szukajmy siły i oparcia w tym trudnym czasie.
Niech dobro zwycięża...


KOD Warmińsko- Mazurski