piątek, 7 lipca 2017

Kim są pisowscy patrioci ?


PiSowscy "patrioci" nie tylko buczą na cmentarzach czy w czasie ważnych uroczystości międzynarodowych (np. wizyta prezydenta Trumpa), nacjonaliści, obsikujący pomniki, ale mają specyficzny stosunek do symboli narodowych. Ksenofobia, agresja, brak kultury i zwykłe chamstwo.


Tak pisowscy patrioci okazują szacunek symbolom narodowym. Krajobraz po wizycie Trumpa, na spotkanie z którym spędzono ich jak stado bezrozumnych baranków. PRL w całej okazałości wrócił... Łącznie z agresywnym, fasadowym "patriotyzmem".

Czytaj także "ciemni ludzie gwiżdżący na Wałęsę"

SC/TO

czwartek, 6 lipca 2017

Spotkanie "prezydentów wszechczasów"

Duda niecierpliwie przechadza się po korytarzu. To poprawi włoski, to strzepnie niewidzialny pyłek z marynarki. Jeszcze tylko kilkukrotnie przećwiczy gude mornink i co chwilę zerka, czy już czas. Denerwuje się biedaczek, bo bez posła K. jak bez ręki. Niby instrukcje dostał, całą noc je wkuwał, ale licho wie, jak to w praktyce będzie. Wreszcie nadeszła ta wiekopomna chwila. Oto zstąpił na polską ziemię Trump I Wielki i już za chwilę, już za moment, padną sobie w objęcia. Duda posuwistym krokiem, z promiennym uśmiechem rusza, ale ten w ostatniej chwili wyciągniętą ręką daje odpór próbie uścisku na misia.
- ble – rzuca nonszalancko Trump na powitanie
- ble, ble ble! - krzyczy Duda i szybciutko siadają naprzeciwko siebie, by rozpocząć owocne rozmowy, o których Polska będzie mówiła przez co najmniej tydzień na okrągło, analizując każde wygięcie ust Trumpa, rozmemłany wzrok Dudy, każdy gest i każde słowo.
foto Fakty interia.pl
- ble :) ble blebleblebleble – Trump skinął głową z zadowoleniem, ale Duda nie dał mu dokończyć i wyskoczył – ble??? blebleblebleee – i obaj panowie roześmiali się perliście.
W pewnym momencie Trump spoważniał, lekko stuknął pięścią w stół – ble!!! bleble!!!! O ble!!!
Duda zamarł, a w oczkach pojawiły mu się łzy wzruszenia – bleeee – jęknął nieco zbyt dramatycznie – ble? Blebleblebleble… - Trump uspokoił się, pochylił się nad Dudą i wyszeptał – bleble- tak delikatnie i z taktem godnym dyplomaty najwyższej klasy.
- ble ble :) Wow ale bleeee – Duda uśmiechnął się z lekkim wysiłkiem, ale potem poszło już całkiem gładko.
I tak sobie bleblali czas jakiś, by potem, na konferencji prasowej ogłosić światu, że „Potwierdziliśmy trwałe więzi przyjaźni. Polska jest nie tylko przyjacielem, ale ważnym sojusznikiem i partnerem” (Trump) oraz „Wizyta prezydenta Donalda Trumpa podkreśla naszą więź i wysoką jakość sojuszu Polski i Stanów Zjednoczonych” (Duda). Raczył też wspomnieć, niby tak mimochodem, skromnie, a jednak dobitnie i głośno, że podczas wspólnego bleblania umówił się z Trumpem na spotkanie w Białym Domu.
Dalej było nadal dostojnie i cudownie. Zgodnie z apelem o pokazanie solidarności narodowej, tłumnie zgromadzeni spontanicznie obywatele pierwszego sortu wygwizdali opozycję i Lecha Wałęsę. W ciszy i skupieniu wysłuchali natomiast wielu pustych słów Trumpa, który rozbeblał się na maksa, powiwatowali, pomachali chorągiewkami, uważając, by się nie zepsuły, bo wszystkie one po imprezie do zwrotu. Na końcu naród już nieco opadł z sił, bo zgłodniał, a pisowski przewoźnik obiecał mu obiad w barze mlecznym, jednak dzielnie dotrwał do końca.
I tyle było tego Trumpa w Polsce. Jeszcze zaliczył Trójmorze, obiecał wsparcie i ...poleciał dalej. Obaj panowie tak sobie przypadli do gustu, że Duda zaraz skoczył do sklepu i kupił sobie cała partię trampek, a Trump zamówił sobie dudy i postanowił nauczyć się na nich grać. No i popatrzcie, wystarczy sobie tylko razem pobleblać i jaka przyjaźń :)


Tamara Olszewska

środa, 5 lipca 2017

Subiektywny przegląd prasy - 05.07.2017

Gotowi? Możemy zaczynać? Termos z kawą jest? Tabletki na uspokojenie są? No to zapraszam :)

1. W Gazecie Polskiej Codziennie obszerny wywiad z waćpanem Waszczykowskim herbu Niedojdek. Oczywiście na temat wizyty Trumpa, która urasta powoli do wydarzenia nr 1 w dziejach Polski. Jest sukces, jest miłość, jest wiara, że Trump uniesie nas na piedestał potęg światowych. Ale są też artykuły w prasie amerykańskiej prześmiewające wypas tejże wizyty w Polsce. Są też tacy jak ja, którzy uważają, że Trump ma w nosie Polskę, ale chce nią rozgrywać własne interesy. Ot taka piłeczka do odbijania...raz poleci tu, raz tam...a potem się ją wywali, jak mecz się skończy.

2. Od września Wychowanie do życia w rodzinie po nowemu. Naprotechnologia górą, ochrona życia od poczęcia, antykoncepcja w „aspekcie medycznym, psychologicznym, ekologicznym, ekonomicznym, społecznym i moralnym”, więc zapewne „be”, potrzeba przygotowania do życia w rodzinie itp. Co za szczęście, że nadal przedmiot ten nie jest obowiązkowy i rodzice, którym na sercu rozwój dziecka pełen wartości, ale niekoniecznie tych pisowskich, nie będą musieli katować swych pociech udziałem w tej szopce, pełnej indoktrynacji i manipulacji.

3. Swoją obecność na kontrmanifestacji 10 lipca potwierdził poseł Stefan Niesiołowski. Jak powiedział „Nie sądziłem nigdy, że dożyję czasów, że Polska znów nie będzie demokratyczna. To jakiś makabryczny żart”, więc nie zamierza stać z boku. Dziękuję panie Stefanie.

4. Ręce opadają. „Prawdziwa polskość” tak niektórym przekręca mózgi, że zupełnie nie wiedzą już, co czynią. Geniusz od Kukiza zgłosił wniosek, by 14 czerwca obchodzić Narodowy Dzień Pamięci o Polskich Ofiarach niemieckich obozów koncentracyjnych zamiast dotychczasowego Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Wielką Polską przecież jesteśmy, więc po kie licho czcić pamięć pomordowanych Żydów czy innych jakiś, co to nie Polakami prawdziwymi byli, mieli ciemniejszą karnację czy, o zgrozo, nie byli katolikami. Dzisiaj komisja kultury w Sejmie zajmie się tym projektem. Ci inni mordowani w obozach to też byli w jakimś sensie uchodźcy, nie „nasi”, więc wszystko jasne, prawda?

5. Najpierw Macierewicz wpadł na pomysł i ogłosił wszem i wobec, że obrona terytorialna przejmie tradycje Komendy Głównej AK. Wziął, ogłosił i dopiero potem skontaktował się ze Związkiem Powstańców Warszawskich, prosząc ich o zaopiniowanie swojej decyzji. Powtarzam ZAOPINIOWANIE, a nie o ZGODĘ. Powstańcy mają czas do 7 lipca, by wyrazić swoją opinię. Jeśli tego nie zrobią, to automatycznie WOT będzie mógł się posługiwać symbolami AK. Powstańcy są oburzeni, a ja zastanawiam się, co zrobi Macierewicz, gdy nie wyrażą zgody na jego pomysł. Zapewne będzie miał ich stanowisko w nosie.

6. Czy ktoś widział, czy ktoś wie, gdzie się podziały cztery szyfratory i serwer, na którym przetrzymywano tysiące danych osobowych z Departamentu Teleinformatyki, podlegającego Błaszczakowi? Były i nagle szlag je trafił. Błaszczak broni się jak może, sięgając po coraz bardziej idiotyczne argumenty. Nagle okazuje się, że każde z tych urządzeń, warte prawie 400 tys zł w 2007 roku teraz są wycenione na 7 zł za sztukę. A poza tym, nie ma się co przejmować, że zniknęły, bo i tak nie było na nich nic zapisane...żadnych danych, żadnych istotnych informacji, więc w czym problem? No właśnie...w czym?

*
Pisowski walec rozgniata polską demokrację równo i konsekwentnie, ale ja wciąż wierzę, że niedługo zabraknie paliwa lub kiepski prowadzący zaryje nim w pewnym domku na Żoliborzu. Zaryje i tak zostanie...na wieki wieków. Do jutra :)

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://gpcodziennie.pl/65841-duzeoczekiwaniawzwiazkuzwizytatrumpa.html#
2. https://www.wprost.pl/edukacja/10063571/Wiadomo-juz-czego-uczniowie-sie-dowiedza-na-wychowaniu-do-zycia-w-rodzinie.html
3. https://wiadomosci.wp.pl/teskniliscie-za-stefanem-niesiolowskim-wlasnie-zapowiedzial-powrot-do-walki-o-wolnosc-polski-6140851824326273a
4. http://wyborcza.pl/7,75398,22051717,pamiec-tylko-o-polskich-ofiarach-poslowie-mysla-o-zmianie-nazwy.html
5. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/awantura-o-terytorialsow-powstancy-oburzeni-na-macierewicza/g44gg98
6. http://www.newsweek.pl/polska/polityka/z-ministerstwo-mariusza-blaszczaka-zginely-maszyny-szyfrujace,artykuly,412726,1.html?src=HP_Section_2

W świecie równoległym PiSowskiej rewolucji moralnej...


wtorek, 4 lipca 2017

Rosja jest tylko jedna? A może Polska?


#PartiaJestJedna to wschodni obyczaj i PiS zmierza w tamtym kierunku. My wybieramy #PolskaWolności ✌

Kinga Gajewska- Posłanka na Sejm RP 

Apel Wałęsy i Frasyniuka



Moi kochani, przeczytajcie ten apel, strawcie jego treść, i zareagujcie pozytywnie. Zapewnijcie że wszystkie pociągi, autobusy, autostrady i ulice, zapełnią się podróżnymi przybywającymi w dniu 10 lipca do Warszawy. Weźmy urlop na ten dzień. Porzućmy na ten dzień grille, plaże, Możemy mieć wpływ na los naszego kraju, ale tylko jeśli sami się w to zaangażujemy. Jeśli nie możemy przyjechać do Warszawy, to w solidarności z Wałęsa i Frasyniukiem, i obywatelami RP wydrukujmy ten apel i rozwieśmy w miejscach pracy, na słupach ulicznych, na płotach, wkładajmy za wycieraczki samochodów, wrzucajmy w skrzynki pocztowe, itd.

Niech obudzi się nasza uśpiona świadomość. Potrzebny jest aktywny opór przeciwko łamaniu praw i konstytucji, jak i bezczeszczeniu naszej religii.

Jerzy Dramowicz

ps. Tu można podpisać deklarację

poniedziałek, 3 lipca 2017

Subiektywny przegląd prasy - 03.07.2017

Wykorzystuję ten czas, gdy mnie jeszcze poseł K. nie „zrewitalizował”, łapię biegiem newsy, kóre mi wpadły w oko i zapraszam na prasówkę.

1. Już prawie za chwilę pojawi się u na Trump I Wielki. Gwoździem programu będzie wiec miłości i wsparcia prezydenta USA, w zamian za co i on ma okazać miłość i wsparcie PiSiątkom. Dumni członkowie Klubów Gazety Polskiej już przebierają nóżkami, już szykują koszulki klubowe, transparenty. Politycy PiSu zapakują ich do autokarów, wręczą przepustki i całe to towarzystwo spotka się na wiecu wsparcia, poparcia i dotarcia polsko – amerykańskiego. Cieszą się klubowicze jak wariaci. Nie dosyć, że zobaczą Trumpa na żywca, zjadą do „stolycy” to jeszcze świadomość, że są najważniejsi po prostu zaćmiewa ich swoim blaskiem i przekazem. Nastał ich czas, teraz oni są pany… ave wam… a Polsce na pohybel...

2. Wiceszef MON, Michał Dworczyk, to idealny człowiek na to stanowisko. Facet ma zapędy pirotechniczne, które kilkakrotnie stanowiły zagrożenie dla najbliższego jego środowiska. 18 lat temu w jego trzech piwnicach odkryto cały arsenał; skrzynki z pociskami artyleryjskimi, trotyl, a nawet głowicę do pancerfausta. Stąd śledztwo, zarzut o nieprawne posiadanie broni oraz dodatkowy o „sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa zagrożenia życia i zdrowia [mieszkańców] w znacznych rozmiarach". Pomógł mu wówczas Macierewicz i po sprawie. Za to dzisiaj może sobie Dworczyk spokojnie rozwijać swą pasję do broni, a Macierewicz ma oddanego sługę, który broni szefa jak lew. To się panowie dobrali. Biedna ta nasza Polska z takimi „orłami”.

3. Pisowska rączka rączkę myje. Ta solidarność i więź rodzinna wśród PiSiątek może budzić tylko podziw i szacunek. Szwagier posła Bogdana Latosińskiego pracował jako kierowca w kieleckim MPK. W ubiegłym roku doprowadził do kolizji, bo wspomagał się w stresującej pracy alkoholem. Dyscyplinarnie został zwolniony, ale szwagier pomógł i znowu facet wozi pasażerów po Kielcach. To znaczy woził, bo jak dorwały się do sprawy media to jakoś zniknął, a MPK wypiera się wszelkich związków z nim, choć… chce go z powrotem zatrudnić i nawet się z tym nie kryje. A niech tam sobie gość popija spokojnie, ważne, ze ma na kogo liczyć, więc bezrobocie mu nie grozi.

4. Ależ się produkował poseł K. w Przysusze. Tyle mówił o sprawiedliwości, uczciwości, o wojnie z nepotyzmem, nadużyciami, a tu...w 2 rzędzie słuchał go z uwagą i zachwytem Łukasz Zbonikowski. Na bank jest on „symbolem” prawa i sprawiedliwości PiSlandii. Prokuratura prowadzi przeciwko niemu dwie sprawy; o oszustwa i napaść na małżonkę własną. Jednak poseł K. chyba wie, co mówi, bo zapewne okaże się w śledztwie, że to Łukaszka oszukiwano perfidnie i to nie on, a żona jego skatowała. W końcu w szeregach PiS sami uczciwi i szlachetni, prawda?

5. Młodzież Wszechpolska zapowiada pikiety w tych miastach, których prezydenci podpisali deklaracje o współdziałaniu w w dziedzinie migracji. Prawdziwie polska i jedynie polska młodzież jest wkurzona i mocno urażona taką postawą. Chłopaki z koleżankami nie odpuszczą i wyjdą na ulice. Jestem pewna, że otrzymają wielkie wsparcie policji, która będzie pilnowała, by nikt im krzywdy nie zrobił, by spokojnie mogli palić sobie jakieś kukły, wywrzaskiwać swoje fobie, puszczać race na głowy przechodniów. Zapewne wesprą ich też kluby Gazety Polskiej, ci panowie, co to na płaszczach mają wizerunek Chrystusa i koła różańcowe, niosące miłość w groźnie uniesionych krzyżach. Ależ będzie imprezka, ależ będzie się działo. PiS przewodnią siłą narodu, więc pozwala MW poszaleć, bo niech się łysolki zajmą czymś pożytecznym. Gdyby się nudzili, to jakieś głupie myśli by im przyszły do głowy, więc niech się dzieciaczki dobrze bawią.

*
I to byłoby na tyle dzisiaj. Przez kilka dni dam Wam odpocząć od prasówek. Do piątku :)

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://gpcodziennie.pl/65762-klubygpprzywitajaprezydentatrumpa.html#
2. http://wyborcza.pl/7,75398,22043028,przeszlosc-wiceministra-obrony-michala-dworczyka-arsenal-w.html
3. https://wiadomosci.wp.pl/w-ubieglym-roku-prowadzil-pod-wplywem-alkoholu-teraz-moze-wrocic-do-pracy-jest-szwagrem-posla-pis-6140193972459649a
4. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/zgrzyt-na-kongresie-pis-zbonikowski-siedzi-w-drugim-rzedzie/ycdjxjn
5. http://www.rp.pl/Uchodzcy/170709823-Mlodziez-Wszechpolska-deklaracja-prezydentow-miast-w-sprawie-migracji---skandaliczna.html#ap-1

sobota, 1 lipca 2017

Kaczyński w mundurze SS - nie sposób go uznać za ultraradykalny i drastyczny


"Tusk w mundurze SS. Prokuratura nie zajmie się kontrowersyjną grafiką. Grafikę opublikowała konsul honorowa RP w Ohio Maria Szonert-Binienda, żona dr. Wiesława Biniendy, członka rządowej podkomisji ds. ponownego zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie znieważenia Donalda Tuska. Warszawska prokuratura uznała, że nie ma interesu społecznego, aby śledczy prowadzili postępowanie w sprawie grafiki, jaką konsul honorowej RP w Ohia opublikowała na swoim Facebooku. „Jakkolwiek wizerunek ten [Donalda Tuska w mundurze SS – przyp. red.] może mieć charakter obraźliwy i budzić negatywne asocjacje ze zbrodniczą działalnością Schutzstaffeln, to jednak nie sposób go uznać za ultraradykalny i drastyczny. Forma prezentacji i przyjęte środki wyrazu są być może niestosowne, ale bynajmniej nie czynią ocenianego wizerunku wulgarnym, ordynarnym, czy obscenicznym" – napisała prokuratura w uzasadnieniu.
(....) Prokuratura oceniła, że sposób, w jaki przedstawiono szefa Rady Europejskiej, nie odbiega od sposobu, w jaki prezentowane są w mediach inne osoby. „Jak można się domyślać, przyczyną ataku na Donalda Tuska była krytyczna ocena jego działalności politycznej. W tym kontekście przypomnieć wypada, że granice możliwej do zaakceptowania krytyki są w przypadku polityków szersze niż w odniesieniu do osób prywatnych."

źródło: Newsweek

ps. Czy jeśli zmienić twarz na innego polityka to grafika od razu nabierze obraźliwego charakteru i będzie ścigana przez prokuraturę?

St.Cz.

Po sobotnich wydarzeniach, nie wiem już, czy ja to ja...

Ufff...dożyłam do wieczora :) Jestem taka szczęśliwa, bo mam już z głowy przeżuty wielokrotnie pseudointelektualizm polskiego duce i jego wiernej gwardii. Nie powiem, jestem pod wielkim wrażeniem słów posła K.

Najbardziej mi się podobało, gdy mówił o wolności, która tkwi po uszy w jego partii, w jego władzy i w nim. „Bo we mnie jest wolność” - tak mówił, a mi przed oczami stanęły Szydło, Pawłowicz i Sobecka, jak to po tych słowach wskakują przed mównicę i kręcąc ponętnie bioderkami, śpiewają „Bo we mnie jest seks, Gorący jak samum. Bo we mnie jest seks, Któż oprzeć się ma mu? On mi biodra opływa, wypełnia mi biust, Żar sączy do ust.” No właśnie, ten seks posłanek tak samo absurdalny jak ta wolność w pośle K.

Wszystkich zaskoczyło, że Szydło nie została dopuszczona do głosu, a ja się dziwię tym, którzy się dziwią. A po co ona miała gadać? W końcu to przecież tylko przedłużenie posła K. w wersji żeńskiej. A może miała przemówić, ale poseł K. się wkurzył, bo nie nauczyła się czytać z uczuciem napisanego przez niego tekstu? Licho wie, dlaczego nie dała głosu, ale jakoś tego nie żałuję. Kobieta działa lepiej jak leki nasenne, więc dobrze się stało jak się stało. Kilka minut na mównicy, a kongres wielkiego PIS-u zamieniłby się zjazd śpiących rycerzy i klapa. Jedno jest pewne, poseł K. jednak wie czasami, co czyni.

Rachwalska zbierała wielkie brawa za niezwykle skuteczny i bogaty program socjalny. 500 Plus, Mieszkania 500 Plus, darmowe leki dla emerytów i … no właśnie, to wszystko. Mało tego, Mieszkanie Plus jeszcze nie ruszyło, te darmowe leki to jedna wielka fikcja, czyli zostaje tylko te 500 na dziecko. Kasa, na którą załapują się te rodziny, którym faktycznie się należy, ale i cała masa tych, co w ten sposób mogą dalej udawać, że nie ma w Polsce pracy dla ludzi z ich wykształceniem. I zamiast poprawić byt swoich pociech, poprawiają swój. No rzeczywiście, ależ ten program socjalny super. Śmiało możemy już zlikwidować organizacje charytatywne czy MOPS-y, bo biedy w Polsce już nie ma.

A wiecie, dlaczego nie przyjmiemy w Polsce uchodźców.. Jak stwierdził poseł K. nie przyjmiemy, bo nie mamy takiego obowiązku MORALNEGO. W końcu nie zapraszaliśmy ich do Europy, nie korzystaliśmy z ich pracy, nie eksploatowaliśmy ich ziem, więc z jakiej racji mamy otwierać przed nimi drzwi? MORALNIE mamy prawo powiedzieć nie i koniec. Niech żyje moralność posła K. gdybym miała taką, to chyba bym się powiesiła.

Potem poseł K. rozwijał swoje kacze skrzydełka, ale jakoś nie przemieniły się one w skrzydła anielskie. Świadczy to o jednym. Że ta MORALNOŚĆ jego nie powala mu spojrzeć realnie na to, co gada i czyni. Chce zmienić wszystko. Naród zamienić w elitą, a elitę w naród, ten gorszy chyba. Sądy ustawić tak, by było dobrze dla tej elity, co to z jego narodu i zrobi to, nawet gdy będzie się gorszy sort burzył i świat. Pojawił się wątek miłosiernego Samarytanina, solidarności społecznej, plany stworzenia armii przed którą padnie świat i dużo tego ble ble ble

O ranyyyy… ta wizja pisowskiej szczęśliwości powoduje, że szczęka mi się zaciska, a środkowy palec wędruje niebezpiecznie ku górze. Jak oni to wszystko zrealizują, co im się zamarzyło, to Burundi czy Kongo będą w porównaniu z nami potęgami gospodarczymi i oazami spokoju oraz bezpieczeństwa. Zaczynam rozumieć, skąd ten pomysł wycinki lasów. Poseł K. ten sposób zabiera nam, drugiemu sortowi, szansę ukrycia się w gęstwinie leśnej i podjęcia działań partyzanckich. No nic...zawsze będziemy mogli okopać się w ogródku posła K. i zacząć tzw. okupację domową bezterminową. Przebierzemy się za koty, to nas nie ruszy.

No i to byłoby na tyle. Jak widać, sobota z kongresem PiSu jednak szkodzi bardzo na psychikę.

Tamara Olszewska



Komu salutują polscy nacjonaliści?


Gdyby facet, któremu naziści salutowali tym gestem przypadkiem wygrał wojnę, ci słowiańscy chłopcy, jeżeli w ogóle jakimś cudem zdołaliby przyjść na świat, byliby zapewne usmarkanymi niewolnikami u niemieckiego bauera, którzy w słomianych łapciach przerzucaliby krowie gówno z jednej sterty na drugą. I to już nawet nie chodzi o to, że są z tym gestem jako Słowianie żałośni, że prezentują absolutny brak ogarnięcia historycznego kontekstu swojej postawy, chodzi o to, że zachowują się jak nie wymawiając kura, która cieszy się na niedzielny rosół. 14 czerwca 1940 roku przywieziono do Auschwitz pierwszy transport polskich więźniów. Przywieźli ich tam niemieccy naziści, których gest pozdrowienia naśladują słowiańscy chłopcy, którzy dla chłopców z SS, Einsatzgruppen czy Gestapo byli po prostu - podludźmi. Brawa za ogarnięcie zagadnienia, panowie. Pełna powaga i mocna spinka. Jest git.
Marcin Zegadło 

Co prawda to prawda. Jak karpie cieszące się na Wigilię. Czasem warto chwilę pomyśleć. Tu refleksja jest jak najbardziej na miejscu.
Wojciech Glinka

To zdjęcie przedstawia jak członkowie ONR składają życzenia prezesowi z okazji 68. rocznicy urodzin, Życzą aby urósł taaaki duży.
Andrzej Szramka