wtorek, 3 stycznia 2017

STOP zbyt szybkiej reformie edukacji!

Dzień dobry.

Jestem po rozmowie z szefem biura poselskiego Pani Katarzyny Lubnauer.
Na stronie Nowoczesnej jest lista i mapa szkół, rad rodziców i organizacji które protestują przeciwko tej podłej reformie. Wpis na te listę TO NIE JEST DEKLARACJA POLITYCZNA. To głos przeciwko wprowadzeniu reformy.

Każda zgłoszona szkoła będzie NATYCHMIAST NANIESIONA NA MAPĘ I LISTĘ !
Nie ma już czasu na rozważania. Trzeba odważnie budować koalicję za utrzymaniem dawnej struktury szkół. Ustawa nie jest podpisana. Rząd dostrzega protesty i stąd ostrożność prezydenta.
http://bronimyedukacji.pl/mapa-szkol-przeciwnych-reformie/
http://bronimyedukacji.pl/lista-szkol-przeciwnych-reformie/
formularz do wpisania szkoły na listę :
http://bronimyedukacji.pl/dodaj-szkole/?pid=1299 

Szkół jest tam na liście bardzo niewiele. Po prostu się nie zgłaszają, bo albo nie wiedzą albo się boją że jest ich tak mało i nie będą się wyrywać przed szereg.
Gdyby lista była dłuższa to inne szkoły dopisywałyby się bardziej entuzjastycznie!
Dobrze aby szkoły które się wpiszą wysłały maila lub info wiadomość na Messenger lub Facebook! grupy „Rodzice przeciwko reformie edukacji” ?
https://www.facebook.com/Rodzice-przeciwko-reformie-eduka…/…
Czy można prosić o rozpowszechnienie tej informacji?

Bartosz Hryniewicki‎ 

Kaczyński jako mistrz samodestrukcji szybko odda władzę


"Jarosław Kaczyński zapowiada, że jeśli obecny protest części opozycji będzie kontynuowany, to Sejm będzie działał tak jak w przypadku uchwalania budżetu. I dodał opozycja żyje w błędzie, jeśli sądzi, że zdoła sparaliżować działania w Sejmie swoim protestem w sali plenarnej. Według Kaczyńskiego powtórka głosowania budżetu nie jest możliwa, bo - jak zaznaczył - nie ma zgody na to, by rządziła mniejszość." (czytaj cały artykuł)

Jarosław Kaczyński to mistrz destrukcji. Potrafi tylko walczyć. A przy tym uparty jest jak osioł. I zakompleksiony. Zatem nigdy nie będzie żadnego kompromisu w żadnej sprawie (bo w jego głowinie kompromis to oznaka słabości a on za wszelka cenę nie chce być słaby). Jak wygra, to dalej walczy i w sumie przegrywa. Teraz ma większość w sejmie, ma prezydenta... a dalej jest w opozycji, wojnę otworzył na wszystkich frontach. Zatem szybko kolejny raz przegra. Nawet w PiSie się denerwują i najwierniejsi z wiernych chcieliby trochę porządzić. To znaczy nachapać się ile wlezie. A tu zanosi się, że szybko Kaczyński doprowadzi do klęski. Jak z tupolewem, który ląduje we mgle. Ma być i już... nawet jak ludzie zginą.




Minister Gowin:  "Powinniśmy się zastanowić, czy wszystkie fronty, które pootwieraliśmy, są słuszne, czy nie należy ich bardziej rozłożyć w czasie, czy nie należy z niektórych refom zrezygnować, nawet jeżeli są w pełni uzasadnione" - mówił w "Kropce nad i" (http://www.tvn24.pl/jaroslaw-gowin-o-kryzysie-sejmowym-kropka-nad-i,704049,s.html)

Ujazdowski już odszedł. Zwolennicy PiS na dole się denerwują bo widzą bezsens zajadłej walki na wszystkich frontach. I to walki dla samej walki. Niebawem dwór Kaczyńskiego sam wywiezie go na taczkach.

Zatem bądźmy dobrej myśli. Mimo że ma pełnię władzy niebawem zarządzi nowe wybory. Bo to destrukcyjny Dyzma. Każde jego szaleństwo wierny dwór wazeliniarzy próbuje interpretować jako tajny, zawiły, genialny plan. I doszukują się jakiejś ukrytej głębi tej destrukcyjnej działalności. Bardziej bystrzy a cwani zagarniają pieniądze na wszelkie sposoby, bo wiedzą, że koryto szybko się skończy...

To będzie dobry rok, Jarosław Kaczyński sam zaora PiS. I będzie można go postawić przed sądem. Ten typ tak po prostu ma. Wystarczy trochę poczekać.

Roch Protazy

Subiektywny przegląd prasy- 03.01.2017

Minęły Święta, minął Sylwester i czas wrócić na ziemię. Newsy jak zwykle, niesamowicie gorące, więc nie marnujmy czasu na kurtuazję. Zapraszam, prasówka czeka.

1. Już od pewnego czasu było jasne, że europosłowi Michałowi Ujazdowskiego już nie po drodze z PiSem. Dobrze zrobił, bo wyszedł z tej pisowskiej demolki z tarczą w ręce. Miał odwagę, by krytykować chore działania posła K. i spółki, nie sprzedał się za jakiś tam ochłap. Czekam na kolejnych odważnych. Znajdą się jeszcze tacy?

2. Pośle K. Wielkie dzięki. Czy naprawdę żądza władzy aż tak uderzyła panu do łba, że skłócił pan Polaków, wyciągnął z nich wszystko, co najgorsze? Gdyby w Ełku Polak o słowiańskiej urodzie zadźgał drugiego Polaka, byłaby to tragedia, ale do przyjęcia. Bójek z finałem w postaci zejścia wiecznego było ostatnio dość sporo i jakoś nikt nie leciał, nie organizował wendetty, nie darł się, ze to terroryści, których trzeba już, natychmiast zlikwidować. A tak mamy zamieszki, próbę podpalenia mieszkania cudzoziemca, starcia z policją i gloryfikowanie biednego zabitego, który teraz pewnie świętym zostanie. Zapewne Szydło prześle list z kondolencjami, Duda się pojawi na cmentarzu, a Kempa ze śmierci zrobi szopkę noworoczną. Ciekawe, co by się zadziało, gdyby ofiarą bójki był tenże Tunezyjczyk? Zapewne Błaszczak uznałby to za nic nie znaczący epizodzik.

3. Szukam, szukania mi trzeba, bo wciąż wypatruję tych obiecanych aż dwóch śmigłowców Black Hawk, które miały już krążyć nad naszymi głowami i… nie widzę, nie słyszę. Misiewicz mówi o tycim poślizgu, a Macierewicz nic nie mówi. Pewnie wciąż główkuje, jak tu katastrofę smoleńską zamienić w zbrodnię i nie ma czasu na głupoty.

4. Kolejna gwiazda PiSu z luką w pamięci. Krasulski, bliski sercu posła K. służył w w 1. Warszawskim Pułku Czołgów z Elbląga w czasie, gdy ten zasłynął pacyfikacją stoczniowców na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku. Facet usiłuje zrobić z nas idiotów, wmawiając, że on do nikogo nie strzelał, bo powiedział nie i pozwolono mu zostać w koszarach. Kto zna dobrze tamte lata, ten wie, że to totalna bzdura. Potraktowano by go jak dezertera o ostro by zapłacił za niesubordynację. Za chwilę okaże się, że on nie tylko nie strzelał do robotników, ale osłaniał ich własnym ciałem i tak to wyskoczył nam Piotrowicz bis.

5. Naiwnych nie sieją, sami się rodzą. Tak można powiedzieć o górnikach z kopalni Makoszów, którzy z uwielbieniem wsłuchiwali się w głos Szydło, gdy ta obiecywała pomoc, wsparcie, gdy leciała równo na ówczesną premier Kopacz. Dali się kupić za stek obietnic i teraz łzy nic nie pomogą. Nie ma już kopalni Makoszów. Ciekawe czy drugi raz też dadzą się tak nabrać. Ciekawe też, co się stało z tą solidarnością braci górniczej. Kopalni zamknięta, a reszta siedzi cicho jak mysz pod miotłą. Pewnie boją się, że są następni w kolejce. Jak będą cicho to może Szydło ich nie zauważy i jakoś przetrwają?

6. Prawo do emerytury dopiero po 15 latach, ozusowane umowy o dzieło i ograniczenie możliwości dorabiania na emeryturze to najnowsze pomysły PiSiątek. Wprawdzie Rafalska uspokaja, że to tylko, ot, jakieś tam bajanie, ale my dobrze wiemy, że cała polityka PiSu właśnie na bajaniu się opiera. Trzeba zapewne życzyć emerytom szybkiego zejścia, bo aż tylu mostów w Polsce nie ma, by wszyscy mogli pod nimi zamieszkać. Kościół też zapewne nie wspomoże, bo ma własne potrzeby i z żebrakami dzielić się nie będzie. Świetlana przyszłość nas czeka, nie ma co.

*
O ranyyyy, aż boję się pomyśleć, co PiSiatkom jeszcze wpadnie do głowy. Fantazja u nich iście ułańska, więc spokojnie spać nie możemy. Do jutra.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. https://www.wprost.pl/kraj/10037254/Ujazdowski-odchodzi-z-PiS-Wyjasnia-powody-i-ostro-recenzuje-dzialania-partii.html
2. http://www.newsweek.pl/polska/zamieszki-w-elku-tunezyjczyk-oskarzony-o-morderstwo-21-latka,artykuly,402948,1.html?src=HP_Section_1
3. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21196207,gdzie-sa-smiglowce-zapowiadane-przez-macierewicza-misiewicz.html#BoxNewsLinkZ19
4. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/posel-pis-ukryl-to-w-swoim-zyciorysie-strzelal-do-robotnikow/le243zk
5. http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1688926,1,koniec-kopalni-makoszowy-a-przeciez-premier-szydlo-obiecala-ratowac-gornictwo.read
6. http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/emerytury-wiek-emerytalny-o-ile-spadna,253,0,2229245.html

W grudniu rozpoczął się pucz kanapkowy


16.12.2016 rozpoczął się pucz kanapkowy. Awanturę rozpoczął Marszałek Kuchciński do tego stopnia dotknięty słowami posła Szczerby "Panie marszałku kochany..." że wykluczył go z obrad. Otóż mam nieśmiałe pytanie do Państwa - wiecie może z jakiego środowiska wywodzi się pan marszałek, skoro tak histerycznie reaguje na słowo "kochany" ? Te dwa cytaty z naukowych źródeł mogą bardzo przybliżyć nam środowisko pana marszałka.
1. kochany – 1) więzień uznany za osobę stojącą najniżej w więziennej hierarchii; 2) obelga (Indeks:Polski - Gwara więzienna)
2.Bluzgiem są słowa przywołujące kobiecość (piękny, kochany) - Ewa Kołodziejczyk - Człowiek i świat w języku subkultur. (Język a kultura 20.2008).  Without further comments.

Paweł Dura‎

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Quo usque tandem abutere, Catalina, patientia nostra?

8 listopada 63 roku p.n.e. wielki obrońca demokracji rzymskiej - Cyceron - miał odwagę rozpocząć swoją mowę przed senatem, broniąc republiki przed spiskiem Katyliny, następującymi słowy: "Quo usque tandem abutere, Catalina, patientia nostra? (Jak długo jeszcze nadużywać będziesz, Katylino, naszej cierpliwości?" Członkowie i sympatycy KOD-u, ludzie wolni o różnych poglądach, czy nie nadszedł już czas by takie samo pytanie zadać przywódcy dzisiejszego pisowskiego spisku przeciwko Rzeczpospolitej, jej Konstytucji, prawom i wolnościom obywatelskim? 

Czy nadal mamy stać z założonymi rękami i patrzeć, jak nie zważając na słowa sprzeciwu, krytyki, próśb, apeli i ostrzeżeń, nasz rodzimy Katylina (Kaczyński) prowadzi obywateli w objęcia dyktatury, w której prawo jest zastępowane jego wolą? Czy mamy milczeć, gdy zalewani jesteśmy potokami kłamstw, oszczerstw i ataków na prawa i swobody obywatelskie? Czy nadal mamy wierzyć, że wystarczą grzeczność i rzeczowe argumenty na argumenty siły o puczu, by naszych adwersarzy przerobić w aniołów? Ja już tej wiary nie mam i tracę też cierpliwość. Już najwyższy czas, by ostrzec spiskowców, którzy zamachnęli się na państwo i prawo, że na więcej nie pozwolimy.

Andrzej Banaszewski‎ 
Sympatycy Komitetu Obrony Demokracji

Subiektywny przegląd prasy - 02.01.2017

Poniedziałek styczniowy wita nas newsami, które nie powinny być żadnym zaskoczeniem dla myślących Polaków. Nie stał się żaden cud, PiSiątka wciąż zwarte i gotowe, by rządzić, radzić i ideałów posła K. nie zdradzić. Zapraszam na prasówkę.

1. No i mamy już rok 2017. Była wspaniała zabawa,życzenia, olbrzymi pokład wiary, że Nowy Rok to nowe oczekiwania, oczywiście głównie dobre, ale już czas na powrót do szarych realiów. Właśnie poczytałam sobie o tym, co w tym roku może czekać tych, co to siedzą na kredytach i włos mi się zjeżył. Zdaje się, że kredytobiorcy nie mogą spać spokojnie. Dziennikarz Newsweeka wieszczy ostry wzrost stóp procentowych, co podbije w górę raty kredytów. Nie znam się na finansach, ale wyraźnie widać, że czeka nas niezła jatka. Czy w tej sytuacji „złotówkowicze” będą mogli liczyć na „pomoc” Dudy, podobnie jak „frankowicze”? Zapewne tak, ale dopiero, gdy rozpocznie on podejście do reelekcji. Kolejni, którzy dadzą się nabrać?

2. Waszczykowski obraził się na Donalda Tuska, zresztą nie pierwszy raz. Tym razem poszło o życzenia noworoczne, w których przewodniczący RE powiedział „W nowym 2017 roku - Ojczyznę wolną od zła i głupoty, Panie”. Nasz, a właściwie nie nasz, geniusz dyplomacji uznał, że najlepsze, co może zrobić Tusk, to pozostać jak najdalej od Polski, a mnie przypomniał się okres stanu wojennego, gdy ówczesne władze usiłowały zmusić działaczy opozycji do wyjazdu z Polski, by oczyścić nasz kraj od elementu niepożądanego. Stare wraca…

3. Błaszczak w polskim radio udzielił niezwykle ważnego wywiadu, w którym miał się odnieść do wydarzeń w Ełku. Gładko zamknął temat w kilku zdaniach i ruszył z zachwytem w opowiastki z gatunku fantasy. Co tam Ełk i jakiś tam epizodzik, w pełni pod kontrolą. Ważne, że za rządów PiSiątek Polska jest stabilna, bezpieczna, rozwija się wspaniale, bezrobocie spada i w ogóle jest super. Jedno jest pewne, o cokolwiek by się nie zapytało, to i tak zawsze dochodzimy do samozachwytu. Pytamy o KOD, słyszymy, ze Polska rozwija się wspaniale. Pytamy o opozycję i już mamy na tapecie 500 plus i miłość władzy do Polaków. Pytamy o gospodarkę i już wciska nam się kolejny kit. Może więc lepiej nie pytać o nic, tylko pozwolić im opowiadać te kiepskie bajeczki?

4. Szopka noworoczna w telewizji reżimowej ponoć okazałą się niezła szopą. Wybaczcie, nie mogłam się zmusić by ją obejrzeć, bazuję więc na opiniach tych, którzy mieli wystarczająco dużo samozaparcia. Jak na reżimówkę przystało, ponoć nakarmiono wyznawców posła K. fantastyczną papką intelektualną, na odpowiednim poziomie i z pełną kulturą. Podobno hitem szopki została pani Anna Komorowska,a szczególnie Jej „puszystość”. Widzowie mieli niezwykłą radochę, tylko jakoś zapomnieli, że powinni bardziej śmiać się ze swojego prymitywizmu i chamstwa. Brawo panie Wolski, a kiedyś był pan tak świetnym satyrykiem. Spadł pan na samo dno.

*
No i wszystko wraca do normy. Nowy Rok pokazuje pisowskie pazurki, czyli w polskiej polityce bez zmian. Do jutra.

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://www.newsweek.pl/biznes/finanse-osobiste/wyzsze-stopy-procentowe-i-wzrost-rat-kredytow-w-2017-roku,artykuly,402878,1.html?src=HP_Left_Section_3
2. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Donald-Tusk-ikona-zla-i-glupoty-Witold-Waszczykowski-zyczy-b-premierowi-by-pozostal-jak-najdalej-od-Polski,wid,18660118,wiadomosc.html
3. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21192576,blaszczak-pytany-o-zamieszki-mowi-o-niskim-bezrobociu-oraz-500.html#MTstream
4. https://www.wprost.pl/light/10037110/Szopka-niezgody-Satyra-min-z-naga-Komorowska-i-penisem-Rzeplinskiego-poroznila-widzow.html


Sylwester 2016 pod Sejmem RP z warmińsko-mazurskim akcentem

Sylwester 2016 pod Sejmem RP to kolejny przykład, że opozycja potrafi się zjednoczyć w walce o wolną i demokratyczną Polskę. Decyzja o spędzeniu sylwestra pod Sejmem zrodziła się u nas zaraz po świętach. Miałem nadzieje, że sytuacja polityczne ulegnie poprawie i że nie będzie to konieczne. Niestety pomyliłem się. Najbardziej przerażała nas pogoda i perspektywa długiego czasu spędzenia na świeżym powietrzu. Kierowani wcześniejszym doświadczeniem z dyżuru pod KPRM byliśmy na nią przygotowani a sama podróż przebiegła bez żadnych komplikacji.

Na ulicach Warszawy panował wesoły świąteczny nastrój. W drodze pod Sejm mijaliśmy grupki rozbawianej młodzieży mówiącej wieloma językami. Z okolic sejmu dobiegała wesoła muzyka i radosne okrzyki. Wraz z zmniejszającym się dystansem dało się zauważyć coraz to częstsze patrole służb porządkowych a na samym miejscu zaś zobaczyliśmy kordon policji, otaczający ponad tysięczna grupę wesoło bawiących się osób.

Ze sceny przemawiali różni działacze opozycji, bez względu na swoją przynależność. Przemówienia te były przeplatane muzyką i życzeniami składanymi przez osoby przybyłe z różnych stron Polski. Celowo nie wymieniam kto co, gdyż moim zdaniem było to mało istotne. Liczyła się wspólna idea, specyficzna więź, jaka się w tym miejscu wytworzyła. Jedność jakiej w życiu codziennym nam brakuje.

Muszę tu oddać hołd organizacji Obywatele RP i zwykłym obywatelom za ich wytrwałość i codzienny trud jaki wkładają w poparcie toczącego się protestu.

 W Sejmie, a nawet w jego okolicach, nigdy nie byłem i po raz pierwszy w życiu zobaczyłem go poza ekranem telewizora. Nie był to zbyt przyjemny widok. Okalał go zewsząd blaszany płot potęgując wrażenie izolacji. Dało się też gdzieniegdzie zauważyć na nim samotnie wetknięte kwiaty, które swym wyglądem próbowały złagodzić wygląd płotu. Po przeciwnej zaś stronie był symboliczny cmentarz pogrzebanych wartości taki jak „Wolność”, „ Równość” , „ Demokracja”. Mówiąc szczerze nie był to dla mnie przyjemny widok. Mam nadzieje, że jest to tylko krótkotrwały stan.

Ciekawym wydarzeniem z wyjazdu do Warszawy, był fakt, że nasza grupa jeszcze w czasie podroży stała się przedmiotem hejtu na prawicowym Twitterze. Czyżby Warmia była taka groźna dla „jaśnie nam panujących”? Dlaczego boją się nas, zwykłych obywateli, czy rusza ich sumienie?

Jerzy Wądołowski





Protest studentów i studentek - protest środowisk naukowych, nauczycielskich, uczniowskich

Na proteście wszystkie poniższe postulaty zostaną rozwinięte w przemowach na scenie. Będzie też wspólne śpiewanie i to nie tylko hymnów czy podśpiewywanie haseł! Jeśli przywykliście do formy protestów, jaka była obecna na dotychczasowych manifestacjach w całej Polsce - czy to strajków kobiet, czy protestów obywatelskich, czy nauczycielskich, czy zielonych, czy KODu, czy jeszcze innych - to bądźcie gotowi na pewne nowości.

Protest studencki będzie duży, głośny w całej Polsce i nie do zapomnienia. Obecny rząd, łamiąc dalej i dalej kolejne zasady demokracji, Konstytucji, praworządności, czuje się taki pewny, bo dotychczas widział głównie opór osób w średnim wieku: pokolenia Solidarności, które w ostatnim roku protestuje pod flagami KODu. Tym razem rząd zobaczy młodych ludzi, tysiące młodych ludzi w różnych miastach Polski, którzy zaprotestują w swojej sprawie i po swojemu. Niezależnie od jakichkolwiek organizacji i z całkowitym "no logo" dla partii politycznych.

Podkreślam, że pomimo nazwy "Protest Studentów i Studentek", jest to protest środowisk naukowych, nauczycielskich, uczniowskich. Zapraszamy naukowców, nauczycieli szkolnych i akademickich, rodziców, uczniów i nikogo nie wykluczamy.

Chcemy żyć w państwie:
1. W którym przestrzegana jest Konstytucja.
2. W którym instytucje naukowe i kulturalne są niezależne, a programy nauczania nie są ideologizowane.
3. W którym opłaca się prowadzić badania naukowe.
4. W którym zagwarantowana jest wolność zgromadzeń.
5. W którym media są wolne, a dziennikarze mogą monitorować pracę polityków.
6. W którym wszystkie osoby są równe wobec prawa.
7. W którym mamy zagwarantowaną ochronę wszystkich praw człowieka.
8. W którym ofiary przemocy są objęte realną ochroną.
9. W którym Ministerstwo Środowiska dąży do ochrony, a nie niszczenia polskiej przyrody.
10. Którego rząd nie izoluje Polski od Unii Europejskiej i nie ośmiesza naszego kraju na arenie międzynarodowej.

Łukasz Sakowski

niedziela, 1 stycznia 2017

Blogowe podsumowanie roku

W grudniu ubiegłego roku blog zanotował ponad 86 tys. odsłon. Najwięcej do tej pory (w ciągu jednego miesiąca). Łącznie do tej pory było blisko 400 tys odsłon.  Niniejszy serwis informacyjny w formie bloga powstał z potrzeby chwili i miał być tymczasowy. Tworzony jest przez amatorów, zwykłych ludzi, A potrzeba zawodowych dziennikarzy.

Tymczasowość się przedłuża, a jak widać z ostatnich miesięcy liczba odwiedzin wzrasta. Wskazuje to na potrzebę niezależnego informowania o tym, co dzieje się w regionie i kraju. Tandetna, pisowska propaganda, wylewająca się z mediów publicznych, zniechęca coraz więcej ludzi. O potrzebie kontynuacji (nie zapominając o konieczności uruchomienia bardziej profesjonalnego serwisu regionalnego) świadczy także liczba zjadliwych ataków pisowskich działaczy (no. Wolne Jeziorany i Danuta Kozłowska), pełnych obraźliwych słów, pomówień, kłamstw i przeinaczeń. Najwyraźniej mocno im przeszkadzamy.

W nowym, 2017 roku, czekając na profesjonalny serwis informacyjny z naszego regionu, będziemy dalej zamieszczać kronikę wydarzeń, dokumentować zachodzące procesy. Zachęcam do dyskusji i szerszego niż do tej pory artykułowania naszych przemyśleń.

Piszcie, linkujcie, komentujcie. I oby jak najszybciej ten blog przestał być potrzebny.

Stanisław Czachorowski



(ostatni miesiąc - statystyka wejść)

To już 297 dzień


To już 297 dzień, a wyrok Trybunał Konstytucyjny wciąż nieopublikowany. 24 godzinna pikieta Komitetu Obrony Demokracji w Sylwestra niezłomnie przed Kancelarią Premiera. Życzę nam wszystkim, żeby w Nowym Roku...opublikowali :). No i oczywiście wszystkiego najlepszego też :).

Jarosław Szostakowski‎
Sympatycy Komitetu Obrony Demokracji